Mamy wreszcie czaszkę Mozarta?

04.01.06, 19:16
No, już nie mogliśmy się tej czaszki doczekać!!!
    • Gość: w [...] IP: *.garwolin.sdi.tpnet.pl 04.01.06, 19:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Flop Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 19:54
        Jak sprowadzisz wszystko do jedzenia chleba, to wylądujesz wkrótce w luksusowej
        jaskini, nie uważasz? :)
      • Gość: ciekawy Re: do niejakiego "w" IP: *.sympatico.ca 04.01.06, 20:26
        i oto znalazl sie ... Gienius z Garwolina!
        a co to zwyklego zjadacza chleba obchodzi ,ze "ktos" z Garwolina pochodzi?
    • Gość: r39 Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.ifpan.edu.pl 04.01.06, 21:13
      Chyba jednak lepiej dać się skremować, zamiast zakopać.
      Przynajmniej nikt nie będzie miał możliwości wydziwiania
      nad moimi krzywymi zębami (kiedy wreszcie stanę się sławny
      i kogokolwiek będzie to jakoby obchodzić).
      • Gość: Anita1309 Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 08:31
        To wielkie wydarzenie dla kogoś kto żywi ogromny szacunek dla geniuszu Mozarta.
        Muzyka , która tkwiła w jego umysle sprawia mi radość, przynosi ukojenie...to
        doprawdy wielka "sprawa" co roku modlę się za jego duszę...ludzie mają rózne
        pasje, należy to szanować...dla laika, dla osoby której nazwisko kompozytora
        nie ma wartości emocjonalnej- tak pomyśli...dążymy do tego aby odnależć ciała
        naszych bliskich jeśli zaginą, taką wartosc przywiązujemy do grobów naszych
        bliskich, nieprawdaż. Dlatego tez wartośćią emocjonalna jest odnalezienie
        szczątków Amadeusza, pozostaje mi tkwić w nadzeji, że kiedyś zaistnieje jego
        grób, przy którym będą się gromadzić ludzie i podziwiać jego geniusz oddając
        hołd, który nigdy nie pozwoli im o nim zapomnieć...polecam chociaż kilka minut
        muzyki dla sprawdzenia czy wkradnie się w duszę...
        • rogerja Czy Mozart ma znacznie mniej pomnikow niz JP2. 05.01.06, 09:06
          W Polsce na pewno.
        • Gość: Fred Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 14:03
          Gość portalu: Anita1309 napisał(a):
          > polecam chociaż kilka minut
          > muzyki dla sprawdzenia czy wkradnie się w duszę...

          Zależy w czyją duszę. Niestety, większość ludzi uważa muzykę klasyczną za
          zwykłe "pitolenie". Niestety ....
        • Gość: Trzeźwy Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.chello.pl 05.01.06, 18:38
          Brawo!!! Serio :-)
    • Gość: r39 Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.ifpan.edu.pl 04.01.06, 21:14
      Łowcy głów? W Europie? W XXI wieku? No, no, kto
      by pomyślał ...
      • Gość: ok Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.generacja.pl 05.01.06, 12:58
        Może ją zbiorowo pożremy?
        • Gość: vela Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:14
          jasne! wyobraź sobie ile by ci to dodalo intelektu - biorąc pod uwagę, że to czaszka geniusza moze nawet awansowalbys z "nadzwyczajnego glupola" do "zwyczajnego glupola" - a to juz cos....
          • Gość: Ion Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:18
            Wszystko jasne: jedni lubią Ich Troje i Dodę, inni Mozarta :)

            Czaszka Mozarta nie robi na mnie wrażenia. Ale muzyka... piękna. Tyle, że nie
            dla tych durni, co to nigdy jej nie słyszeli, a o muzyce klasycznej mówią
            "poważna" :P
            • Gość: Harpia Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 00:37
              Gość portalu: Ion napisał(a):
              > Ale muzyka... piękna. Tyle, że nie
              > dla tych durni, co to nigdy jej nie słyszeli, a o muzyce klasycznej mówią
              > "poważna" :P

              Nie przesadzaj. O muzyce klasycznej mówi się czasem: poważna, dla odróżnienia
              jej od muzyki rozrywkowej. Termin: klasyczna też nie jest najszczęśliwszy, bo
              niektórym myli się z klasycystyczną, a ponadto słowo: klasyczna(y) używane bywa
              często w stosunku do starożytności.
              • Gość: Ion Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 10:21
                Gość portalu: Harpia napisał(a):

                > Gość portalu: Ion napisał(a):
                > > Ale muzyka... piękna. Tyle, że nie
                > > dla tych durni, co to nigdy jej nie słyszeli, a o muzyce klasycznej mówią
                > > "poważna" :P
                >
                > Nie przesadzaj. O muzyce klasycznej mówi się czasem: poważna, dla odróżnienia
                > jej od muzyki rozrywkowej. Termin: klasyczna też nie jest najszczęśliwszy, bo
                > niektórym myli się z klasycystyczną, a ponadto słowo: klasyczna(y) używane.
                bywa często w stosunku do starożytności.

                No dobra, pojechałem, przyznaję :) Ale zauważ, jak często w ustach prezenterów
                TVP czy kiepskich dziennikarzy ta "klasyczna" robi za synonim "trudna".
                Wnioskuję z twoich słów, że znasz tę klasyczną - to wiesz, ile tam jest
                urodziwej, lekkiej muzyki. U Mozarta pewnie połowa... :)

                A poza tym, trochę odnosiłem się do wpisów w tym wątku :)
                • Gość: Harpia Re: Mamy wreszcie czaszkę Mozarta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 13:23
                  W gruncie rzeczy nie ma miedzy nami różnicy zdań co do istoty sprawy, chodziło
                  mi tylko właśnie o to "pojechanie", o "zbyt ostrą jazdę".
                  Mozart, ba, miodzio ... wprawdzie niekiedy nawet tak lekki, że aż "pajacowaty",
                  ale ogólnie - cymes. Albo weźmy np. Paganiniego. Czy współczesna muzyka
                  rozrywkowa ma tyle ciepła, słodyczy, romantyzmu?
                  Pozdrowienia.
    • Gość: azc Szkoda ze Mozart tego nie doczekal IP: 150.254.85.* 06.01.06, 13:28
      Szkoda ze Mozart tego nie doczekal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja