Energia na kartki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 18:12
Trzeba znacjonalizować wszystkie źródła energii
i zapewnić darmowy, optymalny dostęp do owych źródeł.
Państwa arabskie - w przypadku oporu: zbombardować :)))

religiapokoju.blox.pl/
    • Gość: Tratatata Rozum na kartki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.01.06, 18:17
      Co by tu jeszcze spieprzyc, jak okrasc swojego ziomka korzystajac z
      atrybutu "wladzy"?
      • Gość: toksol Re: Rozum na kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 21:29
        Menel zapity wiecznie, którego nie stac na rower, będzie mógł dorobic
        sprzedajac swoje punkty normalnemu posiadaczowi samochodu.
        • almagus Re: Rozum na kartki-rosną nam moce niebieskie. 07.01.06, 11:17
          Obok w krajach postępowych
          dają im mocy jądrowych.
          Jak powidal Karel Hajek
          dum bez prądu, chlap bez jajek!
          U nas nawet chłop z jajami,
          nie chce figli z atomami!
          Za to życie mamy pieskie,
          rosną nam moce niebieskie.
          Wszystkie drogo zadaszane,
          a mieszkania obiecane?
          Są dla ciebie wirtualnie,
          głupi jesteś, to żyj marnie.

          Coś tam trzepie pod moherkiem,
          to głupota, jak ratlerkiem!
          Rydzol daje więcej mocy,
          aż polucje miałem w nocy!
      • zuzaczek3 Re: Rozum na kartki 07.01.06, 15:48
        Hej, to nie tak. Każde ograniczenie denerwuje ale naprawdę potrzebny jest jakiś
        pomysł aby efektywniej zadbać o środowisko naturalne. Problem w tym, że nie
        czujemy się za nie odpowiedzialni. I przy okazji, to ograniczenie powinni
        najpierw wprowadzić Amerykanie - najwięksi śmieciarze świata. Kto był ten wie o
        co chodzi.

        --
        konstruktywnie o fotografii, choć emocji nie brakuje
    • Gość: jasiowawa Re: Energia na kartki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 18:20
      chyba już im wszystkim wali ostro w dekle!! powinni sobie rozum na kartki
      zrobić, a że tego organu nie używają, to mogliby go sprzedać na wolnym rynku z
      zyskiem:))
      • tymon99 Re: Energia na kartki 07.01.06, 16:08
        to chyba jakiś ruski agent, ten rzekomy uczony
        albo jeden z tzw. pożytecznych idiotów
    • wuuuj [...] 06.01.06, 18:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: semafor no to masz już 10 punktów klimatycznych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.06, 18:58
      za puszczenie intelektualnego bąka
    • Gość: anty-ekolog [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Energia na kartki IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.01.06, 19:28
      Mimo, że pomysł jest w miarę dobry, to nie przejdzie - zbyt duże koszty i nierealne technicznie.
    • malamagdusia I w POlsce był system kartkowy;-)) 06.01.06, 19:31
      NIech GB i UE bierze z niego przykład;-)))

    • Gość: jack Sparrow Re: Energia na kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:47
      Jajoglowi i ich teorie...eh...
    • co.ty.powiesz Na Kubę z takimi "odkrywcami" 06.01.06, 20:08
      Tam kartki nadal w użyciu. Tyle że Fidel wyśmiałby ich pomysły, bo sam miał o
      wiele lepsze.
    • gdabski Re: Energia na kartki 06.01.06, 20:11
      <gwizdy>

      /Gdabski
      • Gość: he Re: Energia na kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 20:40
        teraz falszuje sie gorzole
        mysle ze falszowanie punków bedzie latwiejsza
    • Gość: majaka Re: Energia na kartki IP: 80.51.252.* 06.01.06, 20:55
      Kolejny idiotyzm
      • Gość: funy Re: Energia na kartki, sorry Gierek IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 06.01.06, 21:04
        To tylko kwestia czasu, kiedy twor lewactwa "ue", rozleci sie z hukiem
    • sebastiannos KONKURS!!!!! KTO WYMYŚLI NOWY PODATEK!!!!!!!!!!! 06.01.06, 21:06
      Świetny pomysł.
      Opodatkujmy(bo to jest podatek i tyle) jeszcze więcej rzeczy, wszystko opodatkujmy.
      na poczatek proponuje opodatkować 1)czytanie- jeden cent za strone
      2)oddychanie- zaleznie od masy ciała
      3)patrzenie przez okno- zależne od wieku-
      stary widzi mniej

      4)długość siedzenia w toalecie
      5)głaskanie kota i psa-wysokość podatku
      zależeć będzie od gęstości futra

      6)ilość wypijanej herbaty(im mocniejsza tym
      więcej płacimy)
      7)ilość wysmarkanych chusteczek do nosa
      8)ilość zużytego tuszu w długopisach












      • tymon99 WYMYŚLIŁEM NOWY PODATEK!!!!!!! 06.01.06, 22:07
        od bezproduktywnego (zwłaszcza uprawianego dla przyjemności) seksu
        od kichania (zużywa mnóstwo powietrza)
        od pierdzenia (gazy cieplarniane!)
        od perfum (w zasadzie już jest akcyza, ale można dołożyć coś jeszcze)
      • Gość: strug Re: KONKURS!!!!! KTO WYMYŚLI NOWY PODATEK!!!!!!! IP: *.met.pl 07.01.06, 12:17
        to jest wlasnie alternatywa dla podatku.
        widze ze "punkty" wzbudzają straszne oburzenie, ale własnie gdyby to byl
        podatek, co tez jest rozwazane, (nie wiem czy wszyscy czytaja cale artykuly)
        toby tak sie wszyscy nie goraczkowali.
        a jak raz jakies panstwo wymyslilo, ze nie bedzie bralo kasy dla siebie, tylko
        zostawią pieniądze ludziom. państwo nie jako redysytrybutor tylko twórca
        mechanizmów działania społeczeństwa.
        • Gość: bzyk to jest rodzaj podatku IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 17:17
          a że państwo nie bierze go sobie ,tylko rozdaje biednym to leży raczej po
          stronie redystrybucji.
          Państwo jako twórca mechamizmów działania społeczeństwa ? To już było i
          skończyło sie łagrami. Im mniej państwa tym lepiej. Nie masz lepszej
          prawdy !!!!!
          • Gość: ?... Re: to jest rodzaj podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 00:01
            Tak sobie mysle, ze skoro ropa kosztuje 70USD, a kosztowala ok.20USD na
            poczatku lat 90tych, to juz chyba jest to o czym tak wszyscy dyskutuja, po
            prostu ten kogo nie bedzie stac, nie bedzie jezdzil samochodem. A i tak
            Amerykanie wszystko zatruja. Ja nie wierze w taki podatek, panstwo i tak zawsze
            marnotrawi pieniadze, bo ma ich za duzo, na tyle duzo, ze wydaja na same
            pierdoly. A potem robi sie deficyt. I plac narodzie zobowiazania...
      • Gość: łucja Re: KONKURS!!!!! KTO WYMYŚLI NOWY PODATEK!!!!!!! IP: 217.153.6.* 07.01.06, 17:33
        SEBASTIANNOS masz racje ale sie usmiałam z ciebie !!!!!!
    • Gość: Jerzy Re: Energia na kartki IP: *.asm.bellsouth.net 06.01.06, 22:04
      Energia na kartki to cos fajnego oni nas chca uczyc oszczednosci a o sobie
      zapomnieli.Zobaczcie ile wy wydajecie pieniedzy na zbrojenia ile pieniedzy
      wydajecie na kazda napasc jaka sobie fundujecie dla rozrywki a mowa tytaj o
      napasci na IRAK.Powinniscie wprowadzic sobie kartki na amunicje.Sobie jakos
      ograniczen nie wprowadzacie jak wam nie wystarczy pieniedzy ktore co roku co
      dzien grabicie od kazdego obywatela to wy idziecie po najprostrzej lini oporu
      po prostu windujecie podatki i na nowo roztrwaniacie tak ciezko zarobione
      poeniadze przez narod.Ja osobiscie uwazam ze oszczedzac ludzie powinni ale z
      rezerwa podchodze do tych waszych glupot bo jak to sie mowi w prostym jezyku
      GLUPI u wladzy i GLUPI nigdy nic madrego nie wymysli a jakos chce sie
      uwidocznic i pokazac ze cos tam robi.Brytyjczycy ja jestem POLAKIEM i zniesc
      was nie mogie nigdy nie lubialem HIEN.
    • acid.jazz Re: Energia na kartki 06.01.06, 22:42
      Bez sensu, trzeba rozwijać energetykę jądrową to i problemu CO2 nie będzie
      • mniklas5 Re: Energia na kartki 06.01.06, 22:54
        dobrze ze w Kaliforni nie mieszkaja anglicy ze swoimi pomyslami
    • Gość: Gość Re: Energia na kartki IP: *.chello.pl 06.01.06, 23:12
      Śmieszne? Oburzające? co to, energia bez ograniczeń dotąd była i musi być tak
      dalej? Dalej faszerować atmosferę CO2, azotanami, siarczanami i czart wie czym
      jeszcze? A potem pretensje - do kogo, pytam - gdy nadejdzie huragan stulecia
      tam, gdzie nigdy go nie było, fale morskie zabiorą domy nad morzem czy oceanem
      milionom ludzi - bo poziom mórz i oceanów się podniósł - bo gwałtownie topnieją
      lodowce Arktyki i Antarktydy? Areał ziem nadających się pod uprawę SPADA ! A
      więc wolność w zużywaniu najmniej ekonomicznie, bo spalając, kopalin - ropy,
      węgla, drewna - lasy znikają, bo wycinane są dla forsy... poziom dwutlenku węgla
      w wodach oceanicznych rośnie - całkiem mało już brakuje do wysycenia - i co
      dalej? Po nas choćby potop? Niech szlag trafi naszych potomków, tylko żebyś
      jeden z drugim miał swobodę używania swojej fury, tak naprawdę na czarta ci
      potrzebnej...
      • Gość: maw lasy wycinaja ci co nie maja samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 23:50
        ale mnoza sie jak kroliki pod wplywem nauk JPII o szkodliwosci prezerwatyw
    • Gość: oooh [...] IP: *.infonet.ee / *.infonet.ee 06.01.06, 23:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: obserwator2 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 00:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: kornel [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 00:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: metro [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 00:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Tirinti [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 01:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • atomik2 Re: Energia na kartki 07.01.06, 02:28
        Niektórzy naukowcy, aby utrzymać się na powierzchni (albo na nią wypłynąć),
        wypowiedzą każdą tezę. Byle tylko było o nich głośniej. Media to chętnie
        nagłośnią, bo emocjonujące teorie naukowe przyciągną mediom publikę, czyli
        zwiekszą zyski. A na koniec politycy wykorzystają taką "teorię" nagłosnioną w
        mediach do stworzenia ruchu wokół tematu, a w końcu i uregulowań prawnych, czyli
        zrobią na publice wrażenie postepowych ("słuchają mądrych naukowców, trzeba ich
        wybrać na następną kadencję"), oraz zwiekszą pieniądze na badania tych ważnych i
        doniosłych tez postawionych przez naukowców. Powstaje taki "żelazny trójkąt" na
        którym wszystkie trzy strony korzystają - jest to opisane np. w prezentacji
        pewnego profesora z MIT-u zajmującego się m.in. własnie badaniami klimatu
        (tutaj: www.marshall.org/article.php?id=264 ).

        W USA jest pewien instytut założony przez wielu naukowców, w tym klimatologów,
        fizyków, profesorów renomowanych uniwersytetów, a takze polityków, ktorzy
        uważają i głoszą, że obecne dane obserwacyjne klimatu nie dostarczają
        wystarczajaco pewnych argumentów za tym, że działalność człowieka rzeczywiście
        ma wpływ na klimat na Ziemi.
        Instytut ten nosi nazwę George Marshall Institute (
        www.marshall.org/index.php ). Naukowcy i publicyści z tego instytutu
        zwracają m.in. uwagę, że klimat na Ziemi zawsze wykazywał pewną zmienność (np.
        naturalne fluktuacje temperatury średniej na Ziemi o róznych skalach czasu),
        poza tym, że klimat jest niezwykle złożonym zjawiskiem i procesem, a istniejace
        modele, np. stosowane do modelowania komputerowego klimatu, są zawsze jedynie
        uproszczeniem dającym się policzyć komputerowo.
        Tutaj: www.marshall.org/subcategory.php?id=9 jest strona z publikacjami z
        tego instytutu.
        Musze powiedzieć, że dla równowagi po takich "rewelacjach" jak powyższy artykuł
        w Gazecie, miło zobaczyć, że nie wszyscy tak myslą, jak ci angielscy "odkrywcy".
        Np. ciekawy jest ten artykuł (sprawdzcie przy okazji kim był jego autor):
        www.marshall.org/article.php?id=86 , ale jest też sporo nowszych ciekawych.
        Nie dajmy się zwariować z tym ociepleniem klimatu. 21 wiek chyba nie potrzebuje
        nowej religi.




        • starybaca Re: Energia na kartki 07.01.06, 04:27
          > Nie dajmy się zwariować z tym ociepleniem klimatu. 21 wiek chyba nie potrzebuje
          > nowej religi.

          Ocieplenie klimatu jest istotnie w pewnych kręgach kontrowersyjne,
          aczkolwiek większość specjalistów uznaje, że obserwowane zmiany trudno
          wytłumaczyć samymi przyczynami naturalnymi.

          Ale mniejsza z tym. Istnieją inne (naglące) przyczyny, dla których MUSIMY
          ograniczyć emisję świństwa do atmosfery.
          Czy byłeś kiedyś np. w Mexico City, albo w jakimś ludnym azjatyckim mieście?
          Gdybyś był, gwarantuję, że stałbyś się natychmiastowym zwolennikiem radykalych
          rozwiązań zmniejszających emisję spalin. Pamiętaj też, że niedługo każdy
          Chińczyk będzie chciał mieć samochód - jeżeli myślisz, że całe gó..
          przez te samochody wypuszczone będzie sobie tylko wisieć nad Chinami, to się
          grubo mylisz.
          Proponuję też np. pomieszkać w pobliżu elektrowni węglowej, bardzo dobrze
          wpływa to na świadomość ekologiczną.
          • atomik2 Re: Energia na kartki 07.01.06, 05:19
            Trafiłeś. W Mexico City nie byłem. Ale mieszkałem za to przez 3 lata w Tokio. W
            samym środku wielkiego azjatyckiego zatłoczonego miasta. Akurat nadmiernych
            spalin tam nie było raczej. Za to zdarzały się miejsca, np. przejścia podziemne,
            gdzie śmierdziało kanalizacją z niedostatecznie wydajnych oczyszczalni jeszcze
            nie wymienionych na nowe.
            I wiesz czego się tam nauczyłem. Tam się mozna nauczyć, że ważny jest szacunek
            dla kogoś innego. Ze to jest znacznie, znacznie ważniejsze niż jakieś idee
            jakichś nawiedzeńców, którym się wydaje, albo sądzą że mają pewność i jedyną
            rację. Że batem mniej zwojujesz, niż ukłonem. Karą (a podwyzki cen energii w
            takim wydaniu i z taką motywacją, to kara, jak chłosta) zrobisz sobie jedynie
            wrogów, którzy się dostosują do tego, czego wymagasz, ale zapamietają. I
            wykorzystaja pierwsza okazję, aby się zemścić. Taka metoda zwieksza ilość
            nienawiści w społeczeństwie, a z tym daleko do samoorganizacji narodu.
            Jezeli natomiast im się ukłonisz, powiesz swoje zdanie i bedziesz ich po kawałku
            przekonywał, przedstawiał racje, swoje osiagniesz, ale wroga mieć nie będziesz.
            Bedziecie się wzajemnie szanować.

            Metodą osiagnięcia zmian jest edukacja, powolna i żmudna. A nie wymuszanie przez
            zadawanie komuś cierpień których i tak nie zrozumie. Nie wszystkich daje się
            łatwo nauczyć, ale to nie powód, aby ich chłostać batem w imię czyichś idei. Nie
            w 21 wieku.
            Między nami mówiąc, jak przyjedziesz do Polski, to nie mów raczej nikomu, ze tu
            energia jest tania. Bo wiele osób bardzo ciężko pracuje i kombinuje, żeby im
            wystarczyło na opał w zimie.

            • starybaca Re: Energia na kartki 07.01.06, 16:04
              atomik2 napisał:

              > I wiesz czego się tam nauczyłem. Tam się mozna nauczyć, że ważny jest szacunek
              > dla kogoś innego. Ze to jest znacznie, znacznie ważniejsze niż jakieś idee
              > jakichś nawiedzeńców, którym się wydaje, albo sądzą że mają pewność i jedyną
              > rację. Że batem mniej zwojujesz, niż ukłonem.

              Ja z kolei mieszkam od wielu lat w krajach anglosaskich, i wiesz czego
              się tam nauczyłem? Że nawoływanie ludzi do tego, aby dobrowolnie poddali się
              małej niewygodzie w celu osiągnięcia czegoś dla wspólnego dobra z reguły
              kończy się fiaskiem. Dopiero kiedy widzą korzyści monetarne, wtedy zrobią to,
              co im się bardziej opłaca.

              Czy myślisz, że ludzie dobrowolnie zaczęliby np. kupować benzynę bezołowiową
              i instalować katalizatory spalin? Czy myślisz, że dobrowolnie zgodziliby się
              zapłacić więcej za samochód, który spełnia normy emisji spalin, skoro
              można kupić tańszy nie spełniający tych norm?

              Interwencjonizm państwowy jest w niektórych wypadkach złem koniecznym.


          • atomik2 Re: Energia na kartki 07.01.06, 05:44
            I jeszcze drobiazg. Nikt Ci nie każe mieszkać np. w Mexico City, albo w poblizu
            elektrowni węglowej bez filtrów. Jesteś chyba wolnym człowiekiem. Nie odpowiada
            Ci Mexico czy sąsiedztwo komina węglowego, przenieś się tam, gdzie bedzie Ci
            odpowiadać, woda szumiaca i łąka zielona. Dlaczego żadasz, aby to inni
            dostosowali się do ciebie i to natychmiast ("radykalne rozwiązanie") - nie
            rozumiem takiego podejścia.
            Nie możesz się przenieść z jakiegoś powodu, praca Cię trzyma, coś innego? To się
            dostosuj do wszystkich okoliczności tego miejsca, a nie tylko do tych które Ci
            są wygodne. Gorsze okoliczności możesz zmieniać powoli, dobrym pomysłem,
            pokazywaniem, że można lepiej, ale nie przymusem.
            Ty korzystasz z dobrodziejstw wyższego rozwoju gospodarczego Twojego kraju, nie
            odmawiaj prawa dojścia do tego np. Chińczykom. Uważam, że akurat świat bardziej
            zaawansowany gospodarczo mocno korzysta z tego, że inne panstwa chcą się szybko
            rozwiajać.
            • starybaca Re: Energia na kartki 07.01.06, 15:52
              atomik2 napisał:
              > I jeszcze drobiazg. Nikt Ci nie każe mieszkać np. w Mexico City, albo w poblizu
              > elektrowni węglowej bez filtrów. Jesteś chyba wolnym człowiekiem.

              Fantastyczne rozumowanie - gratuluję logiki. Jest tylko jeden mały problem:
              zanieczyszczenia powietrza mają tendencję rozprzestrzeniania się w atmosferze.
              Akurat mieszkam daleko od wszelkich elektrowni, w miarę daleko od wielkich
              metropolii, a jednak każdego roku w moim regionie latem jest coraz więcej dni
              kiedy smog jest bezpośrednio widoczny, a osobom mającym problemy z drogami
              oddechowymi zaleca się pozostanie w domu. Nie wspomnę juz o tym, że
              zachorowalność na astmę rośnie wręcz lawinowo i przybiera rozmiary epidemii.

              Emisja zanieczyszczeń nie jest prywatną sprawą: jeżeli np. Ty masz samochód
              który emituje chmurę brudnych spalin, to ja muszę je wdychać, czy chę, czy nie.
              Nie mogę się "przenieść", żeby tego uniknąć.

              Nie odmawiam nikomu prawa do rozwoju gospodarczego, chcę tylko, aby nikt nie
              odmawiał mi prawa do czystego powietrza.
              • atomik2 Re: Energia na kartki 08.01.06, 18:46
                NIe jest to fantastyczne rozumowanie, jest to realne rozumowanie - lekarze od
                stu lat zalecają np. osobom ze skłonnosciami astmatycznymi przenoszenie sie
                (czasowe, na stałe) w rejony np. górskie. Ale prawdą jest też, oczywiście, że
                wiekszość ludzi nie jest na tyle wolna (tzn. bez róznych zobowiązań,
                uwarunkowań, czy po prostu dostatecznie bogata) aby móc to zrobić.
                A poza tym astma ma uwarunkowania genetyczne, jak można przeczytać (tutaj:
                pl.wikipedia.org/wiki/Astma_oskrzelowa ;
                en.wikipedia.org/wiki/Asthma ) oraz jest wywoływana przez wrazliwość na
                pyły pochodzenia organicznego głównie, a nie koniecznie pochodzące np. ze
                spalania węgla, oleju czy benzyny.

                Rozmowa tutaj toczy się wokół pomysłu tych brytyjskich badaczy dotyczącego
                reglamentacji energii. Artykuł ten jest pewną prowokacją dziennikarza (czyli po
                prostu chwytliwym tematem) opisującego jeden z elementów dyskusji toczącej się w
                Wielkiej Brytanii od czasu, gdy władze i wiele srodowisk zdały sobie sprawę z
                kompletnej nierealności spełnienia przez ten kraj podpisanych przez niego
                zobowiązań tzw. protokołu z Kyoto ograniczającego emisję tzw. gazów
                cieplarnianych. Koszty dla gospodarek realizacji przyjetych zobowiązań będą
                niemozliwe do poniesienia przez wiele krajów, co niektóre kraje dostrzegły przed
                podpisaniem tego protokołu (np. USA), a inne dopiero teraz dostrzegają.

                Akurat tak jest, że wg. mnie właśnie w USa dzieje się bardzo dużo jesli chodzi o
                rozwój technologii energooszczędnych (mówię o badaniach, nie skali powszechnej,
                można poczytać np na stronach NREL). Choć może masz StaryBaco argumenty
                przeciwne, skoro tam żyjesz. Np. koncerny paliwowe inwestują w badania energii
                odnawialnych (przynajmniej czesto na ich stronach www mozna przeczytac, że to
                robią), przykładowo budują doświadczalne elektrownie słoneczne.
                Też co do tych ogniw fotowoltaicznych, które Cię interesują, to firmą która
                posiada najbardziej zaawansowaną technologie takich ogniw jest właśnie firma
                amerykańska z koncernu Boeinga - ich sprawność wynosi ok. 35%, znacznie więcej
                niż zwykłych ogniw krzemowych, które znamy z zegarków czy kalkulatorów.

                Chcę powiedzieć, że dziwi mnie, że wiele krajów zobowiązało się formalnie do
                czegoś, czego naukowych podstaw oraz konsekwencji dla siebie dostatecznie nie
                przeanalizowało. W szczególności możliwości zrealizowania tego. Np. w Unii
                Europejskiej wydaje się, ze ważniejsze ostatnio zaczyna być bezpieczeństwo
                energetyczne (po wzroście cen ropy), niż spełnienie zobowiązan co do np. emisji
                CO2. Istniejący tu tzw. ramowy program badań naukowych w sferze energii już
                zamiast nacisku głównie na rozwój paliw odnawialnych nastawia się na technologie
                czystego spalania węgla. Ile z tego wyjdzie to nie wiadomo (mam swoje zdanie nt.
                np. pomysłów wtłaczania CO2 ze spalania węgla czy oleju do wnetrza Ziemi),
                faktem jest że węgiel, olej czy gaz bedzie spalany z pewnością jeszcze długo i
                będą to podstawowe surowce energetyczne. Na szczęscie Polska nie zdążyła
                pozamykać wszystkich swoich kopalni węgla, co niektóre kraje jednak uczyniły.
        • Gość: axa Re: Energia na kartki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.01.06, 22:08
          czyzby to nie byl trojkat-protoplasta dla teori spiskowej braci ka.? a
          wszystienu i tak sa winni rowerzaysci! :P
    • starybaca Jest tylko jedna metoda... 07.01.06, 02:41
      ... na ograniczenie zużycia energii: należy uderzyć ludzi po
      kieszeni. Żadne inne metody nie pomogą.

      Dlatego uważam opisany pomysł za krok w dobrym kierunku. Mógłby on nawet
      odnieść pozytywne skutki ekonomiczne, stymulując rozwój nowych technologii.
      Jeśli się bowiem zastanowić, to taniość energii spowodowała zastój w wielu
      dziedzinach techniki. Np. tradycyjne żarówki, które większość ciągle
      używa, są całkowicie przestarzałe i mają tak mizerną sprawność, że trudno
      chyba znależć porównywalny "zabytek" technologiczny.

      Drugi przykład: w zimie ogrzewamy kuchnię, a jednocześnie chłodzimy
      wnętrze lodówki, która stoi w tejże ogrzewanej kuchni - czysty nonsens
      i 100% strata energii.

      Te i podobne nonsensy zniknęłyby natychmiast, gdyby typowy zachodni
      konsument naprawdę musiał liczyć zużyte kWh energii.
      • Gość: cepr Re: Jest tylko jedna metoda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 03:10
        Łoj, baco, zapiscie ze sie na jaki łuniwersytet na wykład logiki, bo piepsycie
        łokrutnie.

        Kogo chcesz uderzyc po kieszeni, siebie? Przecież konsumujesz też energię. Jak
        Ci dostawca podnosi cenę ciepła, gazu czy prądu, nie mówiąc o benzynie, której
        używasz na dojazdy do pracy, to rzucasz joby na niego i wypisujesz na róznych
        forach jaka to ci sie krzywda dzieje.
        Energia nie jest tania. Energia jest droga. Dlatego gasisz światło wychodząc z
        pokoju. Dlatego izolujesz swój dom, aby mniej płacić za ciepło. Dlatego kupujesz
        oszczedne żarówki, bo sobie policzysz, ze w pół roku ci się zwrócą.
        A dlaczego inni nie kupują takich żarówek - bo o nich nie wiedzą albo ich na nie
        nie stać (tak jak Ciebie nie było na nie stać jeszcze 15 lat temu, a te żarówki
        pojawiły się przecież ponad 20 lat temu).
        Nie wolno mówić, że energia jest tania, bo takie mówienie daje argument do
        podnoszenia cen energii. Poza tym, że to nie prawda, ze energia jest tania.
        Takie pomysły jak opisane w artykule to nic innego jak podnoszenie cen energii.

        Zastanów ze sie nad tym baco, kiej se siedzis w sałasie. Wy tez już Baco
        jesteście zachłodni kłonsument.
        • starybaca Re: Jest tylko jedna metoda... 07.01.06, 03:57
          Gość portalu: cepr napisał(a):
          > Nie wolno mówić, że energia jest tania, bo takie mówienie daje argument do
          > podnoszenia cen energii. Poza tym, że to nie prawda, ze energia jest tania.

          W kraju gdzie mieszkam (a nie jest to Polska), energia jest tania. Bardzo
          tania. Mało kto zawraca sobie głowę takimi bzdurami jak kupowanie oszczędnych
          żarówek, i nikt nie zwraca uwagi na zużycie paliwa przy kupnie samochodu.
          Ma być srebrny, duży, mieć wszędzie uchwyty na styropianowe kubki z kawą,
          ale nikt sie nie pyta, ile pali.

          > Kogo chcesz uderzyc po kieszeni, siebie? Przecież konsumujesz też energię.

          Tak, konsumuję. I np. chętnie kupiłbym instalację ogniw słonecznych do mojego
          domu. Problem w tym, że taka instalacja jest bardzo droga, i w zasadzie zupełnie
          nieopłacalna (zwróciłaby mi się za 20 lat). Lepiej mi się więc opłaca kupować
          prąd z elektrowni, która spala węgiel, i wypuszcza w powietrze masę świństw,
          które potem muszę wdychać. Kiedy energia z elektrowni stanie się naprawdę droga,
          pojawi się więcej chętnych na instalacje takie jak np. ogniwa słoneczne czy
          turbiny wiatrowe, te urządzenia znacznie potanieją, firmom zacznie sie opłacać
          inwestowanie w rozwój alternatywnych technologii - i nie będę już musiał wdychać
          świństwa z kominów elektrowni.

          Dlatego jestem jak najbardziej za wzrostem cen energii.
          • Gość: kapitalizm Re: Jest tylko jedna metoda... IP: *.oc.oc.cox.net 07.01.06, 05:37
            starybaca napisał:



            Tak, konsumuję. I np. chętnie kupiłbym instalację ogniw słonecznych do mojego
            domu. Problem w tym, że taka instalacja jest bardzo droga, i w zasadzie zupełnie
            nieopłacalna (zwróciłaby mi się za 20 lat).


            - oj, chlopie, nie dosc zes naiwny to jeszcze cwaniakujesz i patrzysz kto by ci
            fundowal te ogniwa sloneczne, ladnie to tak?

            a dlaczego nie obnizysz poziomu zycia zeby cie bylo stac na droga baterie
            sloneczna?

            dlaczego patrzysz, leniuchu, na innych i zazdroscisz?

            nie wstyd Ci?
            • Gość: lm Re: Jest tylko jedna metoda... IP: *.rzesa.rzeszow.pl 07.01.06, 08:56
              starybaca napisał:
              >
              >
              >
              > Tak, konsumuję. I np. chętnie kupiłbym instalację ogniw słonecznych do mojego
              > domu. Problem w tym, że taka instalacja jest bardzo droga, i w zasadzie
              zupełni
              > e
              > nieopłacalna (zwróciłaby mi się za 20 lat).
              >
              >
              > - oj, chlopie, nie dosc zes naiwny to jeszcze cwaniakujesz i patrzysz kto by
              ci
              >
              > fundowal te ogniwa sloneczne, ladnie to tak?
              >
              > a dlaczego nie obnizysz poziomu zycia zeby cie bylo stac na droga baterie
              > sloneczna?

              Myślę że starybaca miał na myśli przede wszystkim nieopłacalność inwestycji a
              nie to że go nie stać. Jakby komputery nie były masowo produkowane to pewnie
              też kosztowałyby kilka razy drożej
              • Gość: tom Re: Jest tylko jedna metoda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 10:13
                dokladnie, wiekszosc patrzy przez pryzmat tego ze on chce lepiej wiecej niz ja mam stad problem
          • Gość: Piotr Cozamias fotoogniz tetas IP: *.aporia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.06, 16:20
            Cozamias fotoogniz tetas załus kolektory pogżewania ciepłej wody użytkoewj
            zwrotu 5 osub srelicon 4-5 lat spraenos kolektoruw 70%-80# odzys ciepła słońca
            sprawnos.
            Foto ogniw wynos tyłoo10%-20%
      • rs_gazeta_forum Re: Jest tylko jedna metoda... 07.01.06, 13:45
        W nieco innym tonie i patrząc pod nieco innym kątem miałem się wypowiedzieć, ale
        dopiszę się także do Twojej, bardzo konkretnej, argumentacji.

        Sam pomysł wydaje mi się godny rozważenia, natomiast podoba mi się tu też sposób
        podejścia do problemu już nie tylko wizjonerów i naukowców, ale także polityków
        - zdają sobie sprawę z problemu i szukają środków na jego może jeszcze nie
        rozwiązanie, ale przynajmniej ograniczenie.

        Przy okazji napomknę, że /ktoś to zaneguje?/ każdy ma prawo do 'swojej' części
        powietrza do oddychania, a obecny sposób korzystania z tego zasobu można by
        ocenić jako (np.) egoistyczny. Ten egoizm nie ma znaczenia w przypadku nadmiaru
        podaży, ale nasza ilość i działalność powodują, że słowa 'nadmiar' i 'podaż'
        stają się rozłączne.
        Co do 'karania aktywnych obywateli, którzy przynoszą krajowi najwięcej
        bogactwa', przypomina mi to bajkę o królu Midasie, który był bardzo bogaty, bo
        miał wszystko ze złota, tylko umarł biedak, bo chleba nie miał.

        Niestety, problem ograniczonych zasobów środowiska jest dla większości osób tu
        się wypowiadających zdaje się równie obcy jak dla mnożących się na reniferów
        www.oilpeak.pl./renifery-bakterie-wyspa-wielkanocna.htm
      • Gość: J_P Re: Jest tylko jedna metoda... IP: *.ibch.poznan.pl 08.01.06, 22:14
        lodowka podgrzewa kuchnie a wiec to nie nonsens, za to latem jest to nonsen -
        podgrzewamy lodowka kuchnie gdzie i talk jest cieplo bo w kuchni jak to w
        kuchni jest jais palnik czy plyta grzejna
    • Gość: Kawi Re: Energia na kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 10:15
      Gdyby głupta bolała to wyłbyś ja pies a gdyby umiała latac to bardzo prędko
      miałbyś druga prędkośc kosmiczną
      Czy to Ty nie tak dawno wraz ze światłymi ekologmi plułeś na energetyke jądrową
      tak samo głupio jak teraz? To musiałeś byc Ty. Osób głupszych jak sierżant w
      wojsku nie ma prezecież tak wiele
      • Gość: kawi Re: Energia na kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 10:17
        To było na temat pierwszego postu Kwikwikwi
        Chociaż nikt chyba nie moze byc takim durniem Robisz sobie jaja????
    • Gość: tituru-tituru Re: Energia na kartki IP: *.netcontrol.pl 07.01.06, 12:01
      Bardzo smialy pomysl, az dziwne ze wogole ktos sie tego chce podjac...
      Ale jestem jak najbardziej za. To mile ze na swiecie sa jeszcze
      polityce, ktorzy nie boja sie niepopularnych decyzji, i mysla nie tylko
      o przyszlych wyborach ale dbaja o dobro obywateli :)
      w przeciwienstwie do...... (tu wpisz dowolnego czlonka polskich wladz) ;>

      pozdrowienia dla wszystkich uswiadomionych ekologicznie :D
    • Gość: tomasz a jak puszczę bąka? IP: *.chello.pl 07.01.06, 14:01
      to co wtedy ile kredytów mniej? a za zbyt głębokie odddychanie? a tak wogóle fajny pomysł, tylko znając zapędy polityków i 'zbyt bogatych' ;) biznesmenów to będzie kolejna możliwość do machloj: np. ceny paliw będą rosły to normalne ale ceny kredytów też będą rosły a tu już wątpię czy kierować się będą opiniami naukowców czy 'potrzebami' państwa i własnymi interesami.
    • Gość: tomasz puknij się w łeb! IP: *.chello.pl 07.01.06, 14:10
      byłem na stronie do której adres podałeś. większych głupot to nie czytałem! '...ataki terrorystyczne przeprowadzają pracownicy firm ochroniarskich dla zdyskredytowania ruchu oporu...'? puknij się w łeb! jaki człowiek zachodu chciałby wysadzać się w powietrze dla propagandy USA? poza tym wojska USA już się wycofują! ja nie popieram tego co się dzieje w Iraku ale pisanie takich głupot pogłebia tylko nietolerancję! pozdrawiam, tomasz wierzący w złoty środek.
      • me_how Re: puknij się w łeb! 07.01.06, 14:49
        A wszystko to w imie mody...:/...biedny jest ten swiat.
        A tak nawiasem, zauwazyliscie ze 'terroryzm' spowodowal ze rzady na swiecie
        coraz bardziej wlaza nam do naszego zycia i mowia co i jak mamy robic?
        Mnie sie zawsze wydawalo, ze to jest domena socjalizmu, no ale dzis wszystko
        jest socjalizmem...
    • Gość: ml Re: Energia na kartki IP: *.conn.pl 07.01.06, 15:26
      Czy jak ktoś pójdzie pobiegać, to też zapłaci więcej za emisję co2? Przekonuje
      mjnie też kontrargument, że nagradzana będzie bierność, a karana aktywność
      ekonomiczna.
      • Gość: j-p Re: Energia na kartki IP: *.ibch.poznan.pl 08.01.06, 22:19
        nagrody [ujemne punkty] tez dla hodowcow roslin - wiaza co2 i produkuja o2
    • Gość: Lifter Re: Energia na kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 18:50
      Taaaa... Punktów będą 3 rodzaje: czerwone, zielone i żółte :) Pzdr.
Pełna wersja