Gość: jaru_nia102
IP: 195.245.213.*
27.01.06, 12:45
Pociągnijmy ten wątek trochę b. Was proszę;)
Tak się zastanawiałem, gdzie go zacząć, ale w działce "nauka" chyba jednak
najbardziej pasowne(Ci co znają skumają dlaczego), choć Nobla oczekuję z
literatury... w porównaniu z grafomanią Szymborskiej o żuczkach, listkach i
wzruszonych kamyczkach to, pomijając inne kwestie, Lem wart jest w takim
razie Supernobla choćby za samą polszczyznę. Nawiasem mówiąc wydaje mi się,że
najfajniejsze kwestie jego są nieprzetłumaczalne(weźmy np. taką
Cyberiadę),...a jednak i tak jego popularność spłynęła do Polski dopiero po
zagranicznych sukcesach. W tym całym zalewie rydzawego kwakania jednak miło
jest pomyśleć, że są jeszcze ludzie mądrzejsi ode mnie... tępię nacjonalizm,
ale jeśli Lem jest Polakiem to ja też chcę być. Pozdrawiam Wszystich;) (to
mój pierwszy watek w życiu)