obosieczność - co oznacza?

31.01.06, 10:32
czy może mi ktoś wytłumaczyć co oznacza obosieczność? Dokładniej: muszę
odpowiedzieć na pytanie: Na czym polega dyskryminacja pozytywna? Dlaczego
jest ona obosieczna?
Na to pierwsze pytanie wiem jak odpowiedzieć, ale na drugie nie za bardzo.
Domyślam się jedynie, że obosieczność polega na tym, iż dyskryminacja
pozytywna dotyczy obu stron konfliktu dyskryminacji pozytywnej. Trochę się
zakręciłam.......
    • stefan4 Re: obosieczność - co oznacza? 31.01.06, 11:46
      yoga22:
      > czy może mi ktoś wytłumaczyć co oznacza obosieczność?

      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=38168 . Albo jakas ściąga.pl, czy jak to się tam
      nazywa. To nie jest problem naukowy.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • hokopoko Re: obosieczność - co oznacza? 31.01.06, 11:54

      Właśnie odpowiedziałaś sobie na pytanie sama: dlaczego jest obosieczna? dlatego
      że dotyczy obu stron konfliktu (a konkretniej: w wyniku działania dyskryminacji
      pozytywnej obie strony na tym tracą).
      No... wydaje mi się, że coś tu nie tak...
      Nie mam pod ręką nic, w czym mógłbym znaleźć definicję tej dyskryminacji, ale
      wydaje mi się, że skoro jest pozytywna, to w założeniu dyskryminującego ma
      przynieść pozytywne skutki. A jeśli jest obosieczna, to znaczy że na jedno
      pomaga, a na drugie szkodzi (dyskryminowanemu)...
      Obosieczność jest terminem dość szerokim i może odnosić się do obu powyższych
      przypadków (jak również do innych: np miecz jest obosieczny). Trywializując(na
      płaszczyźnie zachowań, a nie instrumentów): kto mieczem wojuje, od miecza
      zginie.
    • dokowski Broń obosieczna oznacza, że ma ostrza po obu... 31.01.06, 12:28
      ... stronach. Znaczenia przenośne opierają się na spostrzeżeniu, że biorąc
      zamach można się samemu skaleczyć.

      Dyskryminacja pozytywna jest po prostu głupią nazwą nietolerencji. Niestety
      słowo "nietolerancja" straciło swój superlatywny wydźwięk w wyniku kampanii
      politpoprawności.

      Kluczem jest rozumienie słowa "tolerancja" w jego oryginalnym znaczeniu,
      niespaczonym przez liberalizm (wyjątkowo uzyłem tego słowa w znaczeniu
      pejoratywnym) ani poprawność polityczną. Najłatwiej zrozumieć to pojęcie
      zestawiając je z pojęciem "pobłażliwość". Pojęcia te są bardzo bliskie, odnoszą
      się jednak do innego obiektu, ale poza tym znaczą to samo: wyrozumiałość,
      powstrzymanie się od wymierzenia kary czy okazania złości.

      Najważniejsza różnica między tolerancja i pobłażliwością polega na obiekcie.
      Otóż obiektem pobłażania jest zwykle konkretny człowiek. Prawie zawsze
      pobłażamy komuś, bardzo rzadko czemuś. Pobłażliwość tak samo jak brak
      pobłażliwości zawsze jest związane z osądem innego człowieka, z reguły z osądem
      dla niego obraźliwym.

      W powyższym sensie przeciwieństwem pobłażliwości jest tolerancja. Prawie zawsze
      tolerujemy coś, rzadko kogoś. Nawet jeśli myślimy o kimś, to prawie zawsze
      składamy zdanie tak, aby zachować sens pierwotnego pojęcia "tolerancji" i
      zamiast mówić o "tolerowaniu kogoś" wolimy mówić np. o "tolerowaniu czyjejś
      obecności". Tolerowanie lub nietolerowanie czegoś mówi zawsze o nas samych, np.
      o tym, ile jesteśmy w stanie znieść tego, co oceniamy jako złe. Jeżeli czuję,
      że nie toleruję czyjeś obecności, to znaczy, że oceniam nisko swoją psychiczną
      odporność, a nie potępiam charakter człowieka.

      To znaczenie pierwotne najlepiej oddaje:

      ". biol. «zdolność żywego organizmu do znoszenia bez szkody dla niego (do
      pewnej granicy) bodźców chemicznych, fizycznych i biologicznych»
      Tolerancja na penicylinę."

      Doskonale można zrozumieć słowa "tolerancja" i "nietolerancja" kiedy wyobrazimy
      sobie, że mamy nietolerancję na penicylinę i w związku z tym nie tolerujemy
      lekarza, który upiera się, żeby dać nam zastrzyk z penicyliny. Bez sensu byłoby
      mówić o braku pobłażliwości dla lekarza.

      W takim sensie możemy też tolerować (lub nie) rzeczy, które nas bezpośrednio
      nie dotyczą, ale np. są sprzeczne z prawem. Policjanci np. nie mogą tolerować
      przestępstw. Prawo nasze jest pobłażliwe dla dzieci, które popełniają
      przestępstwa, ale w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że prawo toleruje
      przestępczość - to byłby oksymoron (jakże jednak trafny w czasach PRL).

      Teraz można zrozumieć różnicę między pojęciem "nietolerancji" a "dyskryminacji".

      Nietolerancja to coś z gruntu dobrego, to przeciwstawianie się złu, to
      samoobrona lub obrona konieczna słabych, niewinnych, krzywdzonych i poniżonych.

      Dyskryminacja to coś z gruntu złego, to karanie lub potępianie zachowań, które
      nie są sprzeczne z prawem ani nikogo nie krzywdzą, to agresja a nie obrona
      kobieczna.

      Jednak ludzie sterroryzowani przez agresywną politpoprawność boją się używać
      słowa "nietolerancja" zgodnie z pierwotnym superlatywnym znaczeniem. Powstaje w
      ich głowach luka pojęciowa, jakby amputowano im kawałek duszy. Nic dziwnego, że
      szukają protezy mogącej zastąpić amputowane pojęcie. Taką protezą
      jest "dyskryminacja pozytywna"
      • stefan4 Pierwotne znaczenia słowa ,,tolerancja'' 31.01.06, 12:42
        dokowski:
        > Niestety słowo "nietolerancja" straciło swój superlatywny wydźwięk w wyniku
        > kampanii politpoprawności.
        >
        > Kluczem jest rozumienie słowa "tolerancja" w jego oryginalnym znaczeniu,
        > niespaczonym przez liberalizm (wyjątkowo uzyłem tego słowa w znaczeniu
        > pejoratywnym) ani poprawność polityczną.
        [...]
        > Jednak ludzie sterroryzowani przez agresywną politpoprawność boją się używać
        > słowa "nietolerancja" zgodnie z pierwotnym superlatywnym znaczeniem.

        Pierwotne znaczenia słowa ,,tolerancja'':

        łac. TOLERANS, -NTIS
        zdolny znieść, wytrzymały

        łac. TOLERANTIA, -AE lub TOLERATIO,-ONIS
        wytrzymałość, odporność, dzielność

        łac. TOLERO, -ARE, -AVI, -ATUM
        znosić (ciężar), udźwignąć, wytrzymać, podtrzymać

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • dokowski O to właśnie chodzi w uproszczeniu... 31.01.06, 16:40
          stefan4 napisał:

          > łac. TOLERANS, -NTIS
          > zdolny znieść, wytrzymały

          ... o wytrzymałość na ciosy - stąd wywodzę swoje tezy

          Tolerancja zawsze powinna zakładać a priori jakieś ciosy, jakieś
          zmęczenie, ... - czyli jakieś zło. Człowiek nietolerancyjny w klasycznym
          rozumienie, to ktoś kto stracił cierpliwość i zaczął walczyć ze złem
      • hokopoko Re: Broń obosieczna oznacza, że ma ostrza po obu. 31.01.06, 12:44

        No proszę, jak można wpaść, nie nadążając za nowosłownymi modami...
        Precz z tolerancją polityczną!
        www.polityka.hokopoko.pl
Pełna wersja