Uczeni, zostańcie w Polsce!

14.02.06, 18:01
dobre - do rozdania 2 miliony - zostańcie ; odpowiedż nie zostaniemy ; to nie
chodzi tylko o pieniądze = a w ogóle to co tu w ogóle tłumaczyc . Komu?
    • Gość: jacek Pocałujta wójta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 18:05
      Pic na wodę, fotomontaż. W przyszłym roku bronię doktorat z inforatyki i
      żegnam. Przynajmniej wycofałem (w formie dyplomów) częśc podatków wpłaconych
      przez moją rodzinę na urzędnicze mafie.

      Tu nie ma przyszłości. Przykład z dzisiaj: sółka TOPGaN, która jako jedyna na
      świecie produkuje niebieskie lasery bardzo tanią metodą MBE nie może do
      swoich laserów dostac układów stabilizujących na polskim rynku (spółka
      pochodzi od Unipressu, czyli jednostki budżetowej i ze względów politycznych
      nie może zamówic za granicą). To tak jakby po wyprodukowaniu wahdałowca i
      przygotowaniu go do startu nikt nie umiał do przetransportowac na miejsce
      startu. Żenada. Nie będę w tym tkwic.
      • Gość: Uczeni Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.tvkturek.pl 14.02.06, 18:11
        A po jaką cholerę? Do sprzątania nie chcą nas zatrudnić...
        • pavle zostawać? a prezydent prawie załatwił wizy... 14.02.06, 18:14
          Taki szczęśliwy wrócił od Busha, że udało mu się prawie załatwić wizy do USA do naukowców, przecież nie można mu zrobić zawodu?
          • michal.szydlo [...] 15.02.06, 10:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Solis Re: zostawać? a prezydent prawie załatwił wizy... IP: 129.81.192.* 15.02.06, 18:36
            Jak do tej pory - wszyscy naukowcy przyjezdzajacy do
            USA (dotyczy to wiz J-1 oraz H1-B) sa traktowani w
            podobny sposob, niezaleznie od tego SKAD przyjezdzaja.
            Czy ktos moze wiec wytlumaczyc na czym (konkretnie)
            maja polegac owe "ulatwienia", o ktorych byla
            mowa podczas wizyty w USA Wielkiego Wodza Kaczora?
          • critic Zostawać w tym grajdole?! 20.02.06, 14:04
            Cytat z artykułu:

            "Ale bywa i tak, że dla wracających naukowców nie ma w Polsce miejsca. Choć mogą
            się pochwalić świetnymi doktoratami, dobrymi publikacjami i kontaktami z
            wybitnymi uczonymi, drzwi do wielu placówek naukowych pozostają dla nich
            zamknięte. A ponieważ równocześnie płyną do nich oferty ze świata, znów
            wyjeżdżają, tym razem już na dłużej".

            I oni się dziwią, że młodzi naukowcy masowo wybywają za granicę? Przecież jeśli
            ma się do wyboru zostać w kraju i użerać się o każdą złotówkę z KBNem lub
            wyjechać za granicę, gdzie cięprzyjmą z otwartymi ramionami, dadzą do dyspozycji
            świetnie wyposażone laboratorium (nie mówiąc o odpowiedniej pensji) to wybór
            jest chyba oczywisty...
        • fritz.fritz Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory troszczy 14.02.06, 18:40
          sie o ludzi i probuje cos zrobic.

          Wszystkie inne olewaly ludzi.

          Brawo Maricinkiewicz i PiS.
          • poszi To nie rząd tylko Fundacja na rzecz Nauki Polskiej 14.02.06, 18:48
            Której programy istnieją od początku lat dziewięćdziesiątych.

            > Brawo Maricinkiewicz i PiS.

            Bez komentarza.
          • Gość: asf Chyba cos ci sie pomieszalo, to jest pozarzadowa IP: 129.6.144.* 14.02.06, 19:13
            organizacja i pis nie ma z tym nic wspolnego, wiekszosc pieniedzy fundacja ma z
            dotacji uzyskanej jeszcze od rzadu Mazowieckiego.
            • Gość: B.T., Zabrze I odpis z prywatyzacji majatku. Tego FNP nie mówi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 14:31
              FNP do natychmiastowej likwidacji - to szajka cwaniaków ciagnaca forse z
              prywatyzacji na bale, nagrody, stypendia i pensje 25 pracowników biura ze
              średnią 8.000 na miesiąc.
              • mis22 A dlaczego naukowcy maja zostawac w kraju? 15.02.06, 16:28
                Ciekaw jestem dlaczego autor uwaza, ze najlepiej jest aby naukowcy zostawali w
                kraju? Naukowcy publikuja wyniki swoich badan w ogolnodostepnych pismach. Nowe
                odkrycia sa korzyscia dla wszystkich ludzi na swiecie, ktorzy potrafia z nich
                skorzystac, bez wzgledu na kraj w ktorym dokonano tych odkryc. Dlatego naukowcy
                powinni pracowac tam gdzie maja najlepsze warunki do pracy.

                Wg mnie korzystne dla Polski byloby stworzenie warunkow aby polski przemysl byl
                otwarty na innowacje, na wdrazanie nowych wynalazkow do zyskownej produkcji. A
                z tym jest coraz gorzej. Polska rozwija sie dzieki taniej sile roboczej.
                Biurokracja utrudniajaca tworzenie nowych firm jest jednym z tego powodow. Ale
                to juz inny temat niz opisany w artykule.
                • mac_74 Re: A dlaczego naukowcy maja zostawac w kraju? 15.02.06, 17:52
                  Dlatego, że niedługo nie będzie miał kto kształcić studentów. Popatrz na
                  strukturę kadry nauczającej na uczelniach - jest coraz więcej coraz starszych
                  profesorów, odrobinę doktorów i stada doktorantów. Ci pierwsi się kiedyś
                  wykruszą, tych drugich może okazać się za mało, a ci trzeci jak tylko otrzymają
                  dyplom doktora zabierają się na zgniły zachód pracować w rozsądnych warunkach za
                  rozsądne pieniądze. Zostają albo hobbyści, albo nieuki, którzy się nie załapią.
                  Przewidując, co chyba niestety zrozumiałe, że tych drugich będzie więcej niż
                  pierwszych, należy się spodziewać, że poziom naszych uczelni spadnie na łeb. I
                  to nie jest dobrze. No chyba że zaczniemy importować wykładowców z Ukrainy i
                  Rosji, bo tam jest jeszcze wieksza bryndza niż u nas.
                  • Gość: emigrant Re: A dlaczego naukowcy maja zostawac w kraju? IP: *.leom.ec-lyon.fr 15.02.06, 18:31
                    Zeby ksztalcic studentow, trzeba samemu miec wiedze na odpowiednim poziomie.
                    Jak te wiedze maja zdobywac naukowcy-nauczyciele, jesli w kraju nie maja do
                    tego warunkow?
                    • mac_74 Re: A dlaczego naukowcy maja zostawac w kraju? 15.02.06, 18:38
                      Ależ ja tego nie neguję. Nie chciałbym nas zamykać w kraju. Zauważam tylko, że
                      istnieje potrzeba by w kraju znalazło się miejsce na godnych warunkach dla
                      ludzi, którzy nie są już doktorantami a nie są jeszcze profesorami. Bo na razie
                      tego miejsca i tych warunków brak :-(
                • Gość: Solis Re: Nie wszystko jest dostepne ogolnie i za darmo! IP: 129.81.192.* 15.02.06, 18:50
                  "mis22"! Nie wszystkie wyniki badan naukowych
                  sa publikowane "w ogolnodostepnych pismach"
                  (w USA szczegolnie dotyczy to naukowcow pracujacych
                  w prywatnych firmach ale takze i pracujacych dla
                  wielu agencji rzadowych typu "Department of Defense",
                  czy "Department of Energy"). Wiele rzeczy zostaje
                  najpierw opatentowane (patrz, np. wielkie firmy typu
                  "IBM" czy praktycznie caly przemysl farmaceutyczny),
                  a wiele jest publikowane z duzym opoznieniem, lub
                  - wrecz - pozostaje tylko dostepne w wewnetrznych
                  sprawozdaniach (raportach)...
                  • aiczka Re: Nie wszystko jest dostepne ogolnie i za darmo 23.02.06, 10:12
                    > Wiele rzeczy zostaje
                    > najpierw opatentowane
                    A jak już jakieś rozwiązanie jest od dawna stosowane i rozglądają się za nowym,
                    to sprzedają jeszcze technologię do Polski.
                • losiu4 Re: A dlaczego naukowcy maja zostawac w kraju? 17.02.06, 08:54
                  mis22 napisał:

                  > Wg mnie korzystne dla Polski byloby stworzenie warunkow aby polski przemysl
                  > byl otwarty na innowac

                  coś takiego jak polski przemysł właściwie nie istnieje

                  Pozdrawiam

                  Losiu
          • mcov frycek znow zarobiles 5gr za post propisowski 14.02.06, 20:47

          • Gość: realista Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: *.cyf.gov.pl 15.02.06, 08:34
            Fritz.Fritz, czytaj uwaznie! To nie rząd, ale FUNDACJA! Oby tylko rząd się nie
            mieszał...
          • Gość: kasia Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: *.phys.uni.torun.pl 15.02.06, 11:11
            A fuj, ... to ma być rząd....bez przesady. wstyd się przyznać.
          • kolargolo o kogo sie troszczy? o becikowe? 15.02.06, 11:56
            na razie zmniejszyl kase na staze dla lekarzy - w tym czesc z nich zostanie
            pewnie naukowcami. Wsrod nich znajdziesz niewielu ktorzy chca zostac w Polsce.
            Czy ten rzad zwiekszyl naklady na badania naukowe? Czy przygotowal ustawe o
            badaniach naukowych w pakcie stabilizacyjnym? NIE! Dla tego rzadu idiotow i
            socjalistow jest wazniejsze PALIWO ROLNICZE! No to niech sobie wsadzi ten rzad
            w d... paliwo i becik. Naukowcy - wyjezdzajcie!
            • kdick Re: o kogo sie troszczy? o becikowe? 15.02.06, 14:06
              Jest źle, ale to nie znaczy, ze należy się obrazać na narod, z którego się
              wyrasta( mądrość języka). Można sytuację z mienić w myśl powiedzenia, że kropla
              drązy skalę. Fundacja o której mowa w artykule jest strumyczkiem, który może
              zamieni się kiedyś w rzekę. Ani Solidarność ani Unia Wolności(PO), ani SLD ani
              PIS nie doceniają wagi wyksztalcenia i inwestowania w naukę. Jesteśmy na szarym
              końcu w Europie jeśli chodzi o nakłady na naukę. W najbogatszych krajach
              inwestuje się 5 razy więcej w stosunku do PKB, niz u nas. Jeśli uwzglednimy
              różnicę w PKB oraz moc nabywczą pieniądza, to wizja przyszłości Polski jest
              zatrważająca. Trzeba to zmienić, wiec zdobywajcie wykształcenie za granicą i
              wracajcie, przynajmniej próbujcie.
          • Gość: wojtekmt Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: 217.153.224.* 15.02.06, 11:59
            fritz.fritz, ty nie słuchasz swoich idoli.
            Oni robia wszystko aby młodzi i wykształceni ludzie wyjechali z tego kraju.
            Młody i wykształcony = często dobrze zarabiający (czyli "bogacz")
            "Bogacze" u nas muszą pracować, płacic wysokie podatki (przecież PiS ich nie
            obniży) i trzymac buzie na kłudkę.
            Program PiS to wspieranie i pomnażanie swoich wyborców:
            biednych i niewykształconych.
            dla nich jest wszelaka kiełbasa wyborcza.
            • Gość: doktorant Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 15:21
              > Młody i wykształcony = często dobrze zarabiający (czyli "bogacz")

              Prostestuje! Mlody i wyksztalcony != dobrze zarabiajacy. Gdyby tak bylo, ludzie
              po studiach nie wyjezdzaliby z Polski. Gospodarka tutaj dalej bazuje na
              konkurencji tania sila robocza, a nie wiedza i technologia. Tu zarabiaja
              ludzie, ktorzy potrafia "wykorzystac" te tania sile robocza, czesto lamiac
              prawo, nie wspominajac o zasadach moralnych. Wyksztalcenie do tego nie jest
              potrzebne, wystarczy cwaniactwo, brak zasad moralnych, empatii itd.
              • Gość: wojtek Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.02.06, 19:20
                Na zachodzie jest podobnie. tylko teraz nie kręcą filmów o tym .
            • Gość: as200 Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: *.nys.biz.rr.com 15.02.06, 15:48
              Warto przesledzic jak odnajdywano talenty w przedwojennej Polsce (biednej i po
              zaborach) jak je pielegnowano i ochraniano. Talenty nauczyciele znajdowali w
              liceach, potem je przekazywano profesorom na uczelniach, a ci z kolei
              znajdowali miejsca w nauce albo w przemysle. Zeby nie byc goloslownym podam
              jeden przyklad. Prof Mokrzycki z Politechniki Warszawskiej, wydzial lotniczy.
              W rezultacie, mimo ze przemysl polski byl w powijakach, to jednak potrafiono
              budowac w PZL silniki (Nowkonski...) i samoloty (Pulawski, RWD..) ktore smialo
              konkurowaly ze znacznie wiekszym przemyslem Niemieckim. Poscy inzynierowi
              wyjechali do USA, ale dopiero po wojnie (Rogalski, Jakimiuk...) z Anglii.
              Nawet komuna, do pewnego stopnia sponsorowala nauke i przemysl. Budowano
              statki, komputery, silniki lotnicze, podzespoly elektroniczne, polprzewodniki,
              radia telewizory - wszystko w oparciu o polska mysl i badania ....
              A wiec mozna, nawet w biedzie, ktos to po prostu teraz olewa, z braku wyobrazni
              i glupoty.... Co Leper, albo Giertych albo Pawlak, albo .... wiedza o
              telekomunikacji, transporcie lotniczym, inzynierii materialowej, softwarze,
              masowej produkcji itd itp
              • kdick Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro 15.02.06, 18:41
                Popieram. Wyobraźnia polityków nie pracuje, ale jest ona odbiciem ogólnej
                postawy naszego spoleczeństwa, które chce jeździc BMW i używać IBM, a zarazem
                drwi z młodych naukowców, ktorzy wyjeżdzają z kraju bo w obecnym zystemie
                marnują swoje talenty.
                Zachęcam osoby z tego forum, ktorym nieobojętny jest los Polski o przeniesienie
                dyskusji na www.nfa.pl. Musi powstać aktywne środowisko, które przeprowadzi
                zmiany w polskiej nauce. Byl czas, gdy do nas przyjeżdżano z zagranicy. Mamy
                potencjał intelektualny, lecz brak nam organizacji. Można to zmienić.
            • oakpark PiS WYPYCHA NA EMIGRACJE PODATKAMI! 15.02.06, 17:00

              Kiedys byly diety na dany kraj pozwalajace uwzglednic wyzsze w krajach
              zachodnich koszta uzyskania przychodu. Od 1 stycznia 2004 zostawiono tylko
              diety za 30 dni, potem od kwietnia 2004 laskawie pozwolono naukowcom odliczac
              wszystkie - ale zmniejszone diety, bez noclegow. W sumie fiskus obdziera ludzi
              mlodych chcacych np. zarobic na postdoc-u na mieszkanie etc., de facto wychodzi
              na to, ze na wizie J-1 z dala od domu i bliskich pracowali za mieszkanie i
              wyzywienie..... Dlatego wybieraja emigracje w USA czy Anglii. PiS nie zmienil
              zapisow komuny a nawet zapowiada specjalne kontrole takich wyjazdow.... jest to
              jakis sposob na wypchniecie z kraju tysiecy wyborcow - przede wszystkim
              Platformy, w koncu w krajach UE pracuje ca 600 tys ludzi OFICJALNIE.... wg
              statystyk Kosciola jeszcze wiecej.... Jak ktos nie jest naukowcem tylko np.
              inzynierem, lekarzem etc to moze sobie odliczyc tylko 30 diet i szybciutko
              wpada w 3 prog 40% podatku....

              Polska traci przez chciwosc politykow najlepsza krew, ludzi ktorzy w innych
              krajach ciagna do przodu rozwoj nauki, technologii, konkurencyjnosc gospodarki.
              Duza ich czesc jest niemal przerazona chaosem i przechylem rzadzacych w strone
              autorytaryzmu i ponownej ideologizacji oswiaty i kultury, niszczeniem Sluzby
              Cywilnej, psuciem panstwa i niechecia do uwolnienia enegii ludzi w gospodarce,
              pokreconymi przepisami, niewydolnymi sadami etc. etc. W moim przekonaniu
              polityka partii "narodowej" jest wlasnie antynarodowa i grozi Polsce zacofaniem
              na dziesieciolecia.

              W Europie Zachodniej, w USA spotykalem i spotykam mlodych i zdolnych ludzi z
              Polski, ktorzy przekreslili wlasny kraj, ktory do rzadzenia wybiera
              demokratycznie kretynow i zlodziei - ci mlodzi jasno widza, ze bogactwo w
              Polsce nie bierze sie z pracy tylko z korupcji, politycznego nepotyzmu i
              kretactw a ci, ktorzy mieli to naprawiac maja juz bardzo brudne rece. Ze PiS
              nie wywroci stolika z przestepcami bo wzial ich do pomocy w rzadzeniu.

              Piotr Dybowski, Chicago, UIC dybow@uic.edu
              • Gość: gosc Re: PiS WYPYCHA NA EMIGRACJE PODATKAMI! IP: *.molgen.mpg.de 15.02.06, 19:32
                Chyba Ci sie pomieszalo. Podatki nie maja nic wspolnego, post-doc trwa cn. rok i
                to nieduze place, sluzy glownie zdobyciu wyksztalcenia.

                I co PiS ma do podatkow z 2004???
          • Gość: Oliveira Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad, ktory tro IP: *.atman.pl / *.atman.pl 15.02.06, 16:10
            Taaak, rząd troszczy się o naukowców. Dlatego wspiera oficjalne pismo
            naukowe "Nasz Dziennik", rozdaje hojną rączką becikowe, zmniejszając nakłady na
            rozwój (aby naukowcy mieli więcej dzieci), nie zmniejsza podatków (aby naukowcy
            więcej zarabiali i opłacało się im mieszkać w kraju), szykuje się do
            wprowadzenia cenzury, religii na maturze (to ulubiona dziedzina "nauki" rządu).
            Brawo PiSs!
          • Gość: Solis Re: Przynajmniej to jest pierwszy rzad ktory??? IP: 129.81.192.* 15.02.06, 18:40
            A co do tej pory premier "marionetka" oraz caly ow
            PiS-uar zrobili dla poprawy kondycji nauki polskiej?
            Czekam na jakis konkretny, konstruktywny post...
        • Gość: jarus16 Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.ornet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 14:50
          Pozdrowienia od Ottona Bismarcka!!.
      • losiu4 Re: Pocałujta wójta 14.02.06, 20:40
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > Tu nie ma przyszłości. Przykład z dzisiaj: sółka TOPGaN, która jako jedyna na
        > świecie produkuje niebieskie lasery bardzo tanią metodą MBE nie może do
        > swoich laserów dostac układów stabilizujących

        tak z ciekawości: układów stabilizujących co i w jaki sposób?

        > i ze względów politycznych nie może zamówic za granicą).

        a to jacyś mało gramotni managerzy czy jak ich tam zwał :) albo - co nie daj
        Boże - naukowcy albo nie potrafiacy stworzyć czegos swojego, albo nie
        potrafiacy dostosowac swojego produktu do dostępnych "peryferiów"... co do
        niebieskiego lasera... hmmmm...

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: mr ksero Re: Pocałujta wójta IP: *.chello.pl 15.02.06, 10:11
          o wlasnie o to chodzi, miedzy innymi o takie komentarze. jak sie je czyta to sie
          az chce wyjechac
          • losiu4 Re: Pocałujta wójta 16.02.06, 09:10
            myślisz ze za granicą owo cudo stabilizujące to Ci za darmo dadzą? tam tez
            będziesz musiał przysiąść fałdów i opracować rzecz do końca... albo
            skorzystając z gotowych rozwiązań odpowiednio za nie płacąc, albo opracowując
            swoje urządzenie.

            Pozdrawiam

            Losiu
        • Gość: wojtekmt Re: Pocałujta wójta IP: 217.153.224.* 15.02.06, 12:00
          ciekawa wypowiedź
          A czy ty stworzyłes cos swojego ?
          • losiu4 Re: Pocałujta wójta 16.02.06, 09:14
            jeśli chodzi Ci o niebieski laser to nie, nie stworzyłem takowego. Natomiast
            jesli chodzi o inne roboty zawsze staram sie doprowadzić rzecz do końca
            korzystając albo ze swoich rozwiązań, albo wnioskując o zakup rzeczy, których
            nie jestem w stanie zrobić. Bo po co komu np. mechanik, który wyremontuje jeden
            cylinder silnika samochodu reszty nie ruszając, skoro klienta interesuje
            jeżdzaca całość?

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: Marek Walczykowski Re: Pocałujta wójta IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 15:19
        Jak chcesz, to wyjeżdżaj, ale najpierw oddaj do budżetu Państwa pieniążki nas
        wszystkich, za które się wykształciłeś! Jak już się rozliczysz, to droga wolna.


        P.S. Kiedyś było tak, że lekarz po AM musiał zatrudnić się na pół etatu w
        państwowej służbie zdrowia na jakiś czas, to samo zresztą wojskowi po szkołach
        oficerskich i pewnie wielu innych a teraz z naszych podatków kształcą się kadry
        dla zagranicy... . Życzę Wam sukcesów, ale najpierw oddajcie to, co w Was
        zainwestowaliśmy i wszystko będzie ok!
        • Gość: Tomek Re: Pocałujta wójta IP: *.cs.purdue.edu 15.02.06, 15:54
          > Jak juz sie rozliczysz, to droga wolna.

          Heh, czyzby edukacja jednak nie byla darmowa?

          I, mowisz, granice zamknac?
        • Gość: KosmoPolak Re: Pocałujta wójta IP: *.physik.uni-kassel.de 15.02.06, 17:14
          Jako ze moi rodzice zarabiaja (ciezka, uczciwa praca) sporo powyzej sredniej
          krajowej, to oni swoimi podatkami oplacili posrednio studia nie tylko moje, ale
          i kilku innych osob.
          Zatem: skoro wyjechalem, w ramach wyrownania, rodzice moi powinni dostac zwrot
          podatku?
        • mac_74 Re: Pocałujta wójta 15.02.06, 18:06
          Nie zamierzam nikogo całować. A sytuacja jest taka, że mając nawet świetne
          pomysły tu po prostu nie jesteś ich w stanie zrealizować. Na zgniłym zachodzie
          masz taką szansę. Gdyby nasze Państwo zapewniło możliwości rozwoju w kraju to
          podejrzewam, że wszyscy naukowcy z ogromną chęcią by tu zostali, co najwyżej
          wymieniając poglądy ze środowiskiem na konferencjach. A tak albo wyjedziesz,
          albo siedzisz i się marnujesz. Twoje odkrycia mogą być źródłem ciężkich
          pieniędzy w kraju, ale to Państwo nie daje ci możliwości by tych odkryć dokonać.
          Tak więc twoje życzenie:

          >Życzę Wam sukcesów, ale najpierw oddajcie to, co w Was
          > zainwestowaliśmy i wszystko będzie ok

          jest najnormalniej w świecie życzeniem psa ogrodnika - sam nie zeżre a innemu
          nie da. Ja co prawda pracuję w kraju, bo po prostu nie mogę z różnych przyczyn
          go opuścić - ale gdyby nie owe przyczyny - wyjechał bym z ogromną chęcią.
          Właśnie dlatego, że uważam, że tu moje możliwości, wypracowane wieloletnim
          okresem nauki, są marnowane - a w Helsinkach, Berlinie, Zurichu czy Los Angeles
          miałbym szansę zrobić coś pożytecznego.
        • Gość: doktorant Tak k...zrobiłem doktorat kształcąc czyjeś dzieci! IP: *.icpnet.pl 15.02.06, 19:32
          Przez 5 lat dostawałem 900zł. Prowadziłem zajęcia, pracowałem na swojego
          promotora. Niech on Ci odda ,,twoje'' pieniądze. Miesiąc, dwa i spadam stąd. Nie
          dlatego, że chcę, a dlatego, że to Polska mnie nie chce. Ani uczelnia, ani
          przemysł. Co mam robić? Piwo sprzedawać?
          • Gość: rkd Re: Tak k...zrobiłem doktorat kształcąc czyjeś dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:21
            900 zl?... Szczesliwy z ciebie czlowiek skoro az tyle dostawales. Na niektorych
            wydzialach UW nie dosc, ze ani grosza stypendium nie daja, to jeszcze potrafia
            krecic nosem jesli gdzies jeszcze pracujesz. A zajecia oczywiscie prowadzisz na
            uczelni za darmo.
            • Gość: doktorant Re: Tak k...zrobiłem doktorat kształcąc czyjeś dz IP: *.icpnet.pl 15.02.06, 20:38
              I tak zaniżyłem. Teraz stypendium na UAM wynosi ok. 1000zł. Faktem jest, że
              doktorantów jest mało, bardzo mało.
        • Gość: Maria_von_S Re: Pocałujta wójta IP: 210.199.211.* 16.02.06, 03:52
          Cyztalem tkaie opowiadanko sc-fi ze wprowadzono to w zycie co Pan wygaduje, to
          sie nazywa komunizm utopijny przez duze K, a raczej zwykle wiezienie, zaczac
          nalezy od rodzicow najpierw nalezy ich splacic, przeciez wydawali na syna corke
          tyle lat kase, wiec clzowiek wchodzacy w dorosle zycie powinien najpierw
          odsiedziec w obozie pracy na syberii 20 lat zeby wszystkich splacic a potem mzoe
          robic co chce nawet popelknic samobojstwo!
        • Gość: Peter Dublin Re: Pocałujta wójta IP: *.cle.creative.com 16.02.06, 09:30
          Wiesz co Marek
          powiedz mi czy studiowales dziennie i za pieniazki rodzicow albo nasze wspolne
          panstwowe ?
          Ja akurat pracowalem i musialem godzic prace ze studiami za ktore musialem
          slono placic, wiec wypraszam sobie tego typu komentarze i uogolnianie.
          Teoretycznie nauka jest darmowa i moze troche rzeczywiscie bylo zainwestowane w
          nauke w szkole podstawowej i liceum, ale pracujac za smieszne pieniadze i
          oddajac gro tego co sie zarobilo Panstwu i na podatki, na Niedzialajaca sluzbe
          przeciw Zdrowiu oraz skladki na "emeryture" przez pare lat urzedowania w PL
          jestem pewien, ze oddalem to i to chyba z nawiazka.
          Po wyjezdzie, pracujac przez kilka miesiecy za granica rozliczajac sie z
          zarobionych tam pieniedzy kolejna czesc "skladki" na ksztalcenie zostala
          przekazana. Reszte bede pewnie regularnie "przekazywal" robiac zakupy w kraju i
          pomagajac finansowo mojej Rodzicielce, ktora zyjac z samej renty / emerytury
          chyba przestalaby byc bardzo szybko "obciazeniem" dla Kraju.

          Marek - jestes jednym z coraz bardziej nielicznych szczesciarzy, ktorzy maja
          dobra prace i zarabiaja godne pieniadze uczciwie? Zyjesz samodzielnie czy u
          rodzicow na garnuszku?

          Jesli po wyzszych studiach i kilku latach praktyki w zawodzie, z dobrym j.
          obcym i podstawami 2 innych nie bylem w stanie znalezc rozsadnej pracy przez
          kilka miesiecy a po wyjedzie za granice w ciagu 2 tygodni mialem prace a po
          kilku kolejnych miesiacach zaczalem pracowac w zawodzie, moc oszczedzic wiecej
          niz zarabialem w PL i ZYC (nie mylic z wegetowac) samodzielnie to powiedz mi co
          mam myslec?!!

          Pozdrawiam
          Piotr
      • Gość: emigrant Re: Pocałujta wójta IP: *.leom.ec-lyon.fr 15.02.06, 18:28
        Moze cos sie zmienilo, ale Polska byla slynna z wytwarzania podlozy GaN i
        robienia na tym lasera - tylko, ze to wyjatkowo kosztowna metoda, a nie tania.
        Duze osiagniecie naukowe - ale czy komercyjne? Poza tym, niebieskie lasery
        Nichia robi juz od paru lat, wiec nie wiem, na czym ma polegac ta nowosc. Nie
        jestem przekonany, czy metoda MBE jest rzeczywiscie tania. Ale oczywiscie, moge
        sie mylic...
        • Gość: jacek Radek? Przecież wiesz że kosztuje nie wytwarzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:38
          ale patent. Poza tym mamy świetne monokryształy :)
          • Gość: emigrant Re: Radek? Przecież wiesz że kosztuje nie wytwarz IP: *.leom.ec-lyon.fr 16.02.06, 11:51
            Nie do konca rozumiem - kto komu ma placic za ten patent? Przeciez metoda
            wysokocisnieniowego wytwarzania GaN zostala opanowana w Polsce, w instytucie
            PAN. Czy chodzi o to, ze jedno polskie laboratorium ma zaplacic drugiemu za
            patent. A poniewaz nie ma pieniedzy, to sprawa lezy? Przeciez to jakis absurd!
            Na temat kosztow wytwarzania GaN - spieral sie nie bede, takie opinie slyszalem
            od ludzi, ktorzy wiedzieli o tym wiecej ode mnie. Monokrysztaly na pewno sa
            dobre i jest to wielkie osiagniecie - ale sprawa toczy sie juz od paru lat i,
            jak rozumiem, do komercjalizacji ciagle daleko. A na rynku niekoniecznie
            wygrywa najlepszy produkt - tylko ten, ktory ma odpowiedni stosunek jakosci do
            ceny, jest dostepny... i najlepiej pierwszy (chronologicznie). Nie wiem, jak to
            jest obecnie z owym polskim laserem GaN, ale bez poteznego wsparcia
            kapitalowego nie ma mowy, zeby zwojowac cos na rynku high-tech. I powinno to
            byc POLSKIE wsparcie kapitalowe i w POLSCE powinna zostac technologia.
    • hummer Uczeni, zostańcie w Polsce dla kogo dla PiS? 14.02.06, 18:15
      Same stypendia niczego nie zmienią. Brak nowoczesnej aparatury badawczej i tak wymysza współpracę z zagranicą. Z czasem się w nią wsiąka i po naukowcu. Ciekawe jestem kto da po 1 mln 2 mln zł na dobre labolatorium? Nikt. Tak więc nic dziwnego, że mądrych Polaków w Polsce ubywa pomimo polityki prorodzinnej.
      • Gość: Microb Re: Uczeni, zostańcie w Polsce dla kogo dla PiS? IP: *.tulane.edu 16.02.06, 06:12
        Laboratorium, laboratorium panie "hummer", a nie "labolatorium"!

        P.S. Ok. 1 mln zl to jest cena jaka nalezy zaplacic, np. za jeden
        dobrej klasy spektrometr masowy typu LC-MS-MS.
    • mbarszcz Wracac ? Do czego ? 14.02.06, 18:16
      Wyjechalem z Polski 6 lat temu, zrobilem mgrk w instytucie Maxa-Plankca w
      Getyndze, tamze skonczylem doktorat a teraz pracuje w swietnej firmie w
      Belfascie. Za zadne pieniadze nie wrocilbym do Polski - dziedzina, ktora sie
      zajmuje nie istnieje w Polsce a ja jakos nie mam checi na pozytwistyczna orke na
      ugorze.
      Bawcie sie w "polska nauke" sami. Polska moze bedzie dobrym miejscem na kupno
      domku na emeryture za 30 lat.
      • maureen2 Re: Wracac ? Do czego ? 14.02.06, 18:46
        też tak uważam.
        • kolargolo Re: Wracac ? Do czego ? 15.02.06, 11:59
          popieram - zostancie tam gdzie lubicie. Polska sie nie podoba - na szczescie
          mamy wszyscy wybor. Ja lubie Polske ale w moim zawodzie o wiele fajniej jest w
          innych krajach :-)
      • eeela Re: Wracac ? Do czego ? 15.02.06, 11:59
        Pozdrowienia z poludniowego Belfastu :-)
        • Gość: ttttt Re: Wracac ? Do czego ? IP: *.uochb.cas.cz 15.02.06, 13:57
          Pozdrowienia z Pragi :))
          • eeela Re: Wracac ? Do czego ? 16.02.06, 12:40
            W pieknym zaiste miescie Wasc mieszkasz :-)
        • mbarszcz Re: Wracac ? Do czego ? 17.02.06, 11:17
          O, ja tez w poludniowym mieszkam :) Pozdrowienia !
      • Gość: MK Re: Wracac ? Do czego ? IP: *.ukc.ac.uk / *.ukc.ac.uk 15.02.06, 12:52
        Dobre pytanie. Bo wracac do tego ze trzeba pracowac na 2-3 etatach, do
        publikacji o jakosci takiej ze gdybym dostal do recenzji prace profesorow to
        80% bym odeslal jako nie nadajace sie nawet do poprawki. Do zebrania o kase na
        wyjazdy zagraniczne. Do koniecnosci robiena hablilitacji?

        Spotkalem na jednej z konferencji Polakow. Jeden sie zapytal wracasz?
        Zas prof. kotry tam byl odrzekl "Wracac, po co? Z doktoratem w Polsce bedzie
        nikim" i tak jest. Mimo tego ze akurat mialem prezentacje na Oxfordzie.

        Coz czekanie do 70-ki by zostac profesorem jakos mnie nie bawi.

        Ale na wakacje do Polski chetnie przyjade. No i nie ma to jak barsz z uszkami.

        mk
        • Gość: likask Re: Wracac ? Do czego ? IP: *.twins.pk.edu.pl 15.02.06, 15:57
          Wypełniam wypełniam papiery dla Human Resurces, jadę do Glesgow po doktoracie na
          trzy lata. Chce wrócić ale boje się że nie będzie do czego.

          Z prac nad nowym dwustopniowym programem nauczania wynika że metody numeryczne,
          metody komputerowe polskim studentom są niepotrzebne zatem pracownicy naukowo
          dydaktyczni uczących tych przedmiotów będą zbędni. Wystarczy posłuchać
          wypowiedzi ekspertów po katastrofie budowlanej którzy twierdza ze jak policzą
          konstrukcje na papierze (jak w XVII wieku) to wszystko wiedza a z komputer cos
          liczy i cos drukuje i nic nie wiadomo.

          Pyzatym sytuacja polityczna PiS i inne gady prawdopodobnie skutecznie zatrzymają
          istotne reformy zajmując sie np. seniorowym w rzeczywistości podatkiem płaconym
          przez młode pokolenie na Radio Maryja.
          • itd-gw Standardy nauczania 15.02.06, 19:56
            > Z prac nad nowym dwustopniowym programem nauczania wynika że metody numeryczne,
            > metody komputerowe polskim studentom są niepotrzebne zatem pracownicy naukowo
            > dydaktyczni uczących tych przedmiotów będą zbędni. Wystarczy posłuchać
            > wypowiedzi ekspertów po katastrofie budowlanej którzy twierdza ze jak policzą
            > konstrukcje na papierze (jak w XVII wieku) to wszystko wiedza a z komputer cos
            > liczy i cos drukuje i nic nie wiadomo.

            Na Twojej uczelni i tak pracuje kilku polskich gigantow z numeryki, tylko jkaos
            profesur sie nie dorobili :-(

            Za to na drugiej uczelni w Twoim miescie, pretendujacej do bycia czolowa
            uczelnia techniczna w Polsce to juz w ogole metody numeryczne leza na cztery
            lopatki!!! Jest to jeden z wiekszych skandali wyzszej edukacji, ale kogo to
            obchodzi - mlodziez i tak sie tam pcha drzwiami i oknami na studia!

            Zaloz sobie konto - to nie bedzie widac Twojego IP i pozdrow Glasgow ode mnie.
            Szkoci nie tylko pisza, ale i wymawiaja je przez 'a'...
            • Gość: likask Re: Standardy nauczania IP: *.crowley.pl 15.02.06, 21:56
              Prawda na mojej uczelni nie jest najgorzej, ale ma się na to że niedługo się
              pogorszy. Starsi panowie profesorowie twierdzą że tylko oni zajmują się
              mechaniką, uważają że jakakolwiek analiza nieliniowa konstrukcji sprowadza się
              do włączenia odpowiedniego przycisku w jakimkolwiek komercyjnym programie mes,
              lub radykalniej po co rozwijać metody numeryczne i tworzyć własne programy,
              przecież jest mathcad. W ich mniemaniu praca nad implementacją i rozwojem metod
              numerycznych do analizy ciał odkształcalnych nie ma nic wspólnego z mechaniką.

              Doprowadzi nas to do sytuacji w której polscy studenci nie będą potrafili
              korzystać z komercyjnych programów opartych na metodach mes, bem, mrs itp. lub
              co bardziej prawdopodobne, będą z nich korzystać nie rozumiejąc podstawowych
              zasad ich funkcjonowania, a przez to tworzyć modele które nic nie będą miały
              wspólnego z rzeczywistością, skutków można się domyślać.

              Kończąc, ja nie mam prawa do narzekań, atmosfera pracy w mim instytucie jest
              zdrowa, mamy kontakty z zagranicą, współpracujemy z wieloma zachodnimi
              instytutami, ja osobiście sam maiłem stypendium FNP. Ale atmosfera w na uczelni
              a potem w kraju jest zgniła. Zatem mam w planach powrót zastanawiam się tylko
              czy będę miał do czego wracać, przecież ludzie zajmujący się metodami
              komputerowymi w Polsce są niepotrzebni.
          • losiu4 Re: Wracac ? Do czego ? 17.02.06, 09:11
            > Z prac nad nowym dwustopniowym programem nauczania wynika że metody
            > numeryczne,
            > metody komputerowe polskim studentom są niepotrzebne zatem pracownicy naukowo
            > dydaktyczni uczących tych przedmiotów będą zbędni. Wystarczy posłuchać
            > wypowiedzi ekspertów po katastrofie budowlanej którzy twierdza ze jak policzą
            > konstrukcje na papierze (jak w XVII wieku) to wszystko wiedza a z komputer cos
            > liczy i cos drukuje i nic nie wiadomo.

            metody numeryczne i programy użytkowe za ich pomocą stworzone są przydatne i
            pomagają... są tylko 3 warunki:
            1.dobry programista i człowiek z wiedzą z danej dziedziny pisze lub pisza
            program
            2. porządnie sie go testuje, najlepiej przez fachowców z branży
            3. korzystają z niego ludzie z odpowiednią wiedzą, najlepiej z przygotowaniem
            ze "starej" szkoły naukowej czy inżynierskiej

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: Peter Dublin Re: Wracac ? Do czego ? IP: *.cle.creative.com 16.02.06, 09:51
        Pozdrowienia z Dublina :-)
        • mbarszcz Re: Wracac ? Do czego ? 17.02.06, 11:19
          Dzieki i najlepszego ! Ostatnio bylem u ludzi robiacych biotech w Mount Merrion.
          Ciekawe rzeczy tam produkuja.
      • flamengista Czy ktoś Cię zmusza? 24.02.06, 11:45
        Mam nadzieję, że nie... Owszem, masz sporo racji. Ale tu chodzi o krok w dobrym
        kierunku. Niewystarczajacy, ale być może będący zwiastunem kolejnych odważnych
        posunięć w polskiej nauce.

        Stypendia dla młodych naukowców to na razie kropla w morzu potrzeb. Pieniędzy
        jest za mało, w dodatku system blokuje awans młodych. Środowisko naukowe ma
        charakter geriatryczny, część rządzących nim profesorów stosuję zasadę: "po mnie
        choćby potop".

        System ten może być jedynie zmieniony przez ludzi z zewnątrz - zarówno młodych
        naukowców, szkolonych za granicą, jak i uczciwych polityków (są tacy?), którzy
        nie bacząc na środowisko rozbiją patologiczny ład korporacyjny.

        Czas, by nasze społeczeńśtwo wreszcie zrozumiało kilka rzeczy:
        1. nauka jest motorem napędowym gospodarki - każda dobrz4e wydana na ten cel
        złotówka zwróci się wielokrotnie;
        2. pieniędzy na naukę jest za mało;
        3. ale nawet te środki, które są dostępne obecnie są marnotrawione i mogą być
        wykorzystane o wiele lepiej;
        4. nauka polska sama sobie nie poradzi. środowisko gnębią rozliczne patologie:
        nepotyzm, pozoranctwo naukowe, fałszywie pojmowana lojalność (oznaczająca
        tolerowanie i tuszowanie fuszerki), plagiaty, oszustwa naukowe oraz zwykłe
        marnotrawienie pieniędzy;
        5. tylko radykalne działania mogą rozbić tą skostniałą strukturę i przywrócić
        normalność. Nie jest normalne, jak o dojrzałości naukowej 30-paro letniego
        badacza, robiącego habilitację, ciągle decyduje 70-80-letni profesor, który boi
        się konkurenta.

        Ale powoli sytuacja sie poprawia. Te stypendia to nieśmiałe światełko w ciemnym
        tunelu, zwanym polksa nauką.
    • Gość: ZG22 Okrutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 18:51
      Okrutna prawda jest taka: po co naukowiec w Polsce? Ci. którzy coś potrafią,
      wyemigrowali. Ci, którzy pozostali, traktuja nakłady na naukę jako działalność
      charytatywną.
    • bigbadelectriccow A dlaczego tylko doktoranci??? 14.02.06, 18:54
      A dlaczego tylko doktoranci??? Zwykle studia magisterskie w Polsce nie maja sensu, (chyba ze ktos robi jakis typowo polski kierunek jak np. polonistyke). Jak mozna sie dobrze nauczyc jakiegos "miedzynarodowego" zawodu z ksiazek gdzie 3/4 bibliografii to pozycje polskie??? A studia w UE przeciez za darmo;))
      • Gość: RudaLisa Re: A dlaczego tylko doktoranci??? IP: *.ch.qub.ac.uk 15.02.06, 12:37
        Jesli chodzi o przedmioty scisle, to nie jest to prawda. Po pierwsze, wiele
        ksiazek po polsku to tlumaczenia podrecznikow anglojezycznych (mowie o
        podrecznikach uniwersyteckich). Po drugie - podrecznik napisany przez Polaka,
        Szweda czy Eskimosa (jezeli nie zawiera bledow merytorycznych) podaje te same
        informacje. Ocena ukladu i sposobu podania to juz kwestia upodoban. Po drugie,
        na pewnym etapie (najpozniej pisania pracy magisterskiej) trzeba przejsc na
        literature anglojezyczna, bo nikt nie tlumaczy publikacji z waskich dziedzin -
        tak jest na pewno w chemii i biologii, przypuszczalnie rowniez w innych
        dziedzinach nauki.
      • aiczka Re: A dlaczego tylko doktoranci??? 23.02.06, 10:56
        > Jak
        > mozna sie dobrze nauczyc jakiegos "miedzynarodowego" zawodu z ksiazek gdzie 3/4
        > bibliografii to pozycje polskie??? A studia w UE przeciez za darmo;))
        Tu muszę zaprotestować - w mojej dziedzinie (fizyka) tylko podstawowe i ogólne
        podręczniki przetłumaczone są na polski. Na specjalizacji wszystkie POLECANE
        książki są w języku angielskim. Artykuły, oczywiście, wyłącznie.
    • vinogradoff Uczeni zostancie tam , gdzie macie najlepsze 14.02.06, 19:14
      szanse na naukowy rozwoj i wklad do swiatowej skarbnicy nauki.Polska juz jest
      mocarstwem w niektorych dziedzinach humanistycznych ( teologia, pedagogika )i
      ma szanse na pozycje supermocarstwowa w tych naukach jednak dziedziny wymagajac
      eogromnych srodkow finansowych sa skazane na II-ga lige.
      • ton9 Re: Uczeni zostancie tam , gdzie macie najlepsze 15.02.06, 00:22
        Popieram. W Polsce nie ma pieniędzy na wysokobudżetowe badania. FNP przeznacza na was w sumie jakieś 1,5-2 mln PLN do podziału w ramach programów POWROTY, FOCUS i INNOWATOR. Pomyślcie na ile wam to może wystarczyć.

        Niech FNP przeznaczy te pieniądze na dofinansowanie bibliotek akademickich. Sukces w postaci podniesienia poziomu badań gwarantowany na wiele lat, zwłaszcza w dziedzinach niskobudżetowych.
        • khmara Re: Uczeni zostancie tam , gdzie macie najlepsze 15.02.06, 00:29
          on9 napisał:


          > Niech FNP przeznaczy te pieniądze na dofinansowanie bibliotek akademickich.
          > Sukces w postaci podniesienia poziomu badań gwarantowany na wiele lat,
          > zwłaszcza w dziedzinach niskobudżetowych.
          >

          Popieram.
      • przecinaki Re: Uczeni zostancie tam , gdzie macie najlepsze 15.02.06, 12:29
        w zeszlym roku z pedagogiki w Polsce ukazal sie JEDEN artykul w czasopismie z
        listy filadelfijskiej, wiec powiedzialbym ze z naukami humanistycznymi jest
        jeszcze gorzej niz ze scislymi. bo jeszcze ze silnik albo komputer to buraki
        zrozumieja, ale po co komu w Polsce humanista? przeciez to bezuzyteczny
        darmozjad.
      • kdick Re: Uczeni zostancie tam , gdzie macie najlepsze 15.02.06, 14:51
        Żarty. Teologia(rozumiem, że chodzi ci o katolicką) jest zjawiskiem niszowym
        jeśli chodzi o naukę światową, a swoimi metodami i charakterem przypomina
        materializm dialektyczny, w którym nie liczac ZSRR byliśmy "supermocarstwem".
        Co do pedagogiki, to na przykład w USA nie ma takiego przedmiotu, za to jest
        psychologia rozwojowa, której nawet do pięt nie dorastamy. Poza tym sądzac po
        żenującym poziomie przygotowania pedagogicznego wielu nauczycieli(pomijam
        merytoryczne)nasza pedagogika, ma jeszcze długą droge przed sobą. Ani nie ma
        już Korczaków, bo to przecież ŻYD, ani nie ma JPII-gich, choć lubił ŻYDÓW.
        "Pedagogika" wsparta przez "teologię katolicką" usunęła już prawie wszystko co
        niepolskie z polskiej nauki. A to, że jestesmy w "II lidze"(optymizm) to
        wiadomo czyja to wina, bo kto trzyma swoją brudną łapę na pieniądzach?
    • Gość: Zulu Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 19:21
      Żałosne miałczenie: zostańcie, dajcie się dalej robić w jelenia, tym razem za
      minimum 50 000! Polska to jest kraina dla złodziei, dresiarzy i cwaniaków, nie
      dla uczonych i myślicieli. Tak jest od przedszkola aż po cmentarz. Jeżeli
      jeszcze ktoś z czytających te komentaże ma jakieś wątpliwości - uciekajcie sta
      jak najprędzej!!!
      • Gość: kapitalizm Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.oc.oc.cox.net 14.02.06, 20:29
        Gość portalu: Zulu napisał(a):




        Polska to jest kraina dla złodziei, dresiarzy i cwaniaków, nie
        dla uczonych i myślicieli.


        - tak, tylko problem tkwi w tym, ze to jaka jest Polska zalezy wlasnie od tego
        jakich ma uczonych i myslicieli, to wlasnie inteligencja nadaje sposob
        myslenia, etyke, moralnosc spoleczenstwu, a nie odrotnie - a, ze Polska ma ta
        yntelygencje conajmniej od 100 lat bardzo kiepska, skutki widzimy wszedzie - w
        polityce i na ulicy.
        • eeela Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 15.02.06, 12:01
          a, ze Polska ma ta
          > yntelygencje conajmniej od 100 lat bardzo kiepska, skutki widzimy wszedzie - w
          > polityce i na ulicy.

          Bez przesady. Inteligencje nam wykonczyly dopiero starania hitlerowcow i sowietow.
          • Gość: kapitalizm Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.oc.oc.cox.net 16.02.06, 18:13
            eeela napisała:

            > a, ze Polska ma ta
            > > yntelygencje conajmniej od 100 lat bardzo kiepska, skutki widzimy wszedzi
            > e - w
            > > polityce i na ulicy.
            >
            > Bez przesady. Inteligencje nam wykonczyly dopiero starania hitlerowcow i
            sowiet
            > ow.
            >

            - a kto te rzady kolektywistycznego totalitaryzmu wypromowal?

            toz to wlasnie inteligencja, swiatowa, bogata i wyksztalcona promowala
            ideologie wladzy kolektywu nad jednostka i poswiecenia jednostki dla ogolu
            (Kant, Marx, Lenin, Engels, Dmowski),

            Hitler, Stalin, Pol-Pot (wyksztalcony na Sorbonie) tylko realizowali w praktyce
            co intelektualisci calej Europy (XIX i XXw) nauczali na uniwersytetach, artysci
            wystawiali w teatrach, a ksieza w kosciolach,

            a wszystko to dzialo sie (i dalej dzieje) w czasie gdy USA nie miala/nie ma (na
            szczescie) tak wyksztalconych 'yntelektualystow' i swiadomosc ulicy
            ksztaltowana byla i jest przez ludzi typu Rockeffeler, Ford czy Gates - i
            dlatego zamiast obozow zaglady mamy tu Empire State Building, Autostrady i
            komputery, a w TV przez caly rok nie zobaczysz ani jednego ksiedza czy innego
            socjalisty.

    • Gość: gosc To zalosne :-( IP: *.molgen.mpg.de 14.02.06, 19:34
      Wynagrodzenia samodzielnego naukowca sa mniejsze niz post-doca w Niemczech, nie
      mowiac o Stanach.

      Pieniadze na laboratorium - wystarcza na kilka odczynnikow, nie na laboratorium!

      Zalozenie firmy hi-tech to chyba po to, zeby zrobic z niej wydmuszke i zamknac.
      Przeciez przy ciaglych zmianach przepisow zadna firma hi-tech nie utrzyma sie w
      Polsce. Pamietacie (nie)slawna ustawe o zakazie uprawiania genetyki?

      Chyba te pieniadze najlepiej byloby wydac na lapowki dla poslow, zeby weszla
      ustawa znoszaca habilitacje i dozywotnie profesury... ;->

      Pozdrawiam MBarszczu. Poodzywaj sie czasem na m-hellu!:-)

    • nfa05 Nie widać woli zmian 14.02.06, 20:04
      Apel jest, ale ustawy tworzone w Polsce raczej do zostawania jak i do powrotów
      nie zachęcaja. Przeciez nie chodzi tu tylko o pieniądze. Nie widac woli
      politycznej radykalnych zmian w nauce i edukacji w Polsce.
      • Gość: gargamel Re: Nie widać woli zmian IP: *.zorgmh.local / 62.58.164.* 15.02.06, 14:06
        Pozytywne sa te zmagania z nasza polska,zalosna rzeczywistoscia jako, ze kazda
        proba poprawy wymaga popacia.
        Rzeczywistosc jest jednak "bezwzgledna".
        Polska nauka odstaje od sredniej europejskiej,nie wspominajac o amerykanskiej
        nie tylko z powodu braku finansowania.
        -Przestarzala struktura uniwersytetow i uczelni wyzszych;
        -potworna hierarchizacja (pozostalosci starych germanskich struktur);
        -prywata wyeksponowana przez zalosne wynagrodzenia;
        -brak zdrowej kolezenskiej atmosfery
        to tylko niektore elementy naszej rzeczywistosci naukowej.
        Obecna kadra tzw.naukowa(czytaj w wiekszosci miernota naukowa) wychowana na
        starych strukturach z ograniczonymi kontaktami miedzynarodowymi
        (popatrzmy ilu polskich naukowcow wlaczonych jest do miedzynarodowych
        organizacji naukowych) i zapyzialymi polskimi cechami typu"pies ogrodnika",
        bezinteresowna zawisc itp trzymajaca sie kurczowo wlasnych "sklepikow"
        to napewno duzy hamulec dla tworczej atmosfery.
        Choc w tej rzeczywistosi moze tez byc inaczej .
        Najlepszym przykladem polska szkola informatykow przy Uniw.Warszawskim.
        Jeden czlowiek z otwarta glowa,kolezenskie stosunki ze studentami i
        asystentami,kontakty zagraniczne , perspektywy no i wyniki!!!!
        Przeciez to efemeryda choc mowi sie o polskiej szkole inormatycznej.
        Ciekawe jak dlugo ostana sie w tej naszej rzeczywistosci?
        Zgodzic nalezy sie,ze atmosfera tworcza w Polsce w obecnej konstelacji
        politycznej i duchowej :
        patrole modlacych sie na ulicach Lodzi, a moze juz rowniez w innych miastach;
        slubowania czystosci kobiet;
        ojciec dyrektor przy wladzy(ewenement na swiatowa skale;
        mentalnosc LPR-u z aprobata kosciola i ojca dyrektora;
        religia w szkolach i na maturze;
        przeciez to potworny zapach sredniowiecza.
        Gdzie tu mowic o wspolczesnej nauce,do czego tu wracac?
        Trzeba byc iscie nawiedzonym, zeby w tej'"duchowej ekstazie" cos kreatywnego
        wymyslic.Tu trzeba w calym spoleczenstwie pracy u podstaw.
        Znalezlismy sie w Europie przez przypadek i w niej pozostaniemy wyizolowana
        wyspa.Taka jest niestety prawda. Kolejne 4 lata cofania sie pod kierunkiem
        liderow niekompetencji i Kosciola , ktoremu spoleczna role kompletnie sie
        pomylila.
        niekompetencji i .

    • Gość: a Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.dhcp.stls.mo.charter.com 14.02.06, 20:30
      Zostać? W życiu.
      Dopiero jak wyjechałem to wiem co to znaczy być naukowcem.
      Moja miesięczna pensja przekracza mój trzyletni zarobek w Polsce.
      Własnym budżetem na badania mógłbym pokryć roczne wydatki niejednego instytutu
      na uniwerku w Polsce.
      Nie wspominając już o atmosferze w pracy, gdzie wypady na obiad w gronie
      współpracowników lub zamawianie lunchu do pracy przez pracodawce i na jego
      koszt jest normą.
      Jak wrócę, to chyba tylko na emeryturę.
      • amhu Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 14.02.06, 22:58
        Na emeryture do Polski? W zyciu! Jestem cieplolubny i swe stare kosci wygrzewac
        bede.....no wlasnie gdzie? Morze Srodziemne, Kalifornia, Australia...? Do wyboru
        do koloru. Do Polski bede przyjezdzac jedynie na groby mych bliskich. I wystarczy.
        • Gość: Ktos Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: 217.11.133.* 20.02.06, 12:58
          zabierz sobie te groby tez!!!! po co maja tu gnic????
    • Gość: Krzysiek Haha! Pozbadzcie sie habilitacji to wroce IP: *.ucsd.edu 14.02.06, 20:51
      System jest skostnialy, profesorowie sie starzeja, nie dopuszczaja mlodszych,
      brak pieniedzy na pozycje, zatrudnianie ludzi, ktorzy sie nie nadaja do pracy
      naukowej - to tylko kilka rzeczy ktore by trzeba zmienic.
      A tymczasem pozdrowienia z cieplego San Diego
      • Gość: wojtek Re: Haha! Pozbadzcie sie habilitacji to wroce IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.02.06, 14:05
        Pozdrowienia z sandiego, ale upał dał ci się we znaki. Po pierwsze na zachodzie
        mają naukowców w de . Są potrzebni wtedy, kiedy koncerny coś sprzedają i to
        przeważnie buble zużywajace spoeor energii. Co ci przeszkadza czysty świat. Jak
        takiś mądry to w swoi hamerykańskim laboratorium stwórz maszynę redukującą
        promieniowanie lub przetwarzającą resztki zużyteko paliwa atomowego w energię.
        Tegpo do tej pory nikt nie potrafi. Zanieczyszczenie środowiska niesie za sobą
        onsekwencje, które trzeba likwidować a nikt tym nie chce się zajmować.
        • Gość: heh Re: Haha! Pozbadzcie sie habilitacji to wroce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 19:44
          wyskoczyles jak filip z konopii z tymi bzdurami
        • losiu4 Re: Haha! Pozbadzcie sie habilitacji to wroce 17.02.06, 09:22
          Gość portalu: wojtek napisał(a):

          > Co ci przeszkadza czysty świat.
          > Jak takiś mądry to w swoi hamerykańskim laboratorium stwórz maszynę redukującą
          > promieniowanie lub przetwarzającą resztki zużyteko paliwa atomowego w energię.
          > Tegpo do tej pory nikt nie potrafi. Zanieczyszczenie środowiska niesie za sobą
          > onsekwencje, które trzeba likwidować a nikt tym nie chce się zajmować.

          dlaczego chcesz redukować promieniowanie? co do prac nad zużytym paliwem
          jądrowym: prace sa prowadzone, kwestia czasu no i ceny ;) nie wierz na ślepo
          takim "ekologom", bo to spece od wciskania ciemnoty :)

          Pozdrawiam

          Losiu
        • Gość: A Re: Haha! Pozbadzcie sie habilitacji to wroce IP: *.igf.fuw.edu.pl 23.02.06, 11:08
          > takiś mądry to w swoi hamerykańskim laboratorium stwórz maszynę redukującą
          > promieniowanie
          Jakie promieniowanie? Negatywne może? Kiedyś pojawił się na Uniwersytecie pan z
          urządzeniem "neutralizującym złe pola" i prosił, żeby przebadać. O coś takiego
          chodzi?
    • amhu Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 14.02.06, 22:38
      Mowy nie ma. Kiscie sie sami we wlasnym sosiku. Do miekkosci. Pa.
    • Gość: gość Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.szwajcarska.pl 14.02.06, 23:10
      Jeżeli szanujecie swoja pracę, chcecie się rozwijać naukowo i zawodowo, chcecie
      żeby wasze dzieci dorastały w normalnym kraju, jednym słowem jeżeli chcecie
      normalnie żyć - JEDŹCIE DALEKO I NIE WRACAJCIE. Tutaj nikt was nie doceni a po
      wielu latach zrozumiecie że zmarnowaliście zycie....
    • wykladowca3 Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 14.02.06, 23:39
      słusznie jedźcie!! macie siły, ambicje jesteście młodzi - róbcie to - ja wam o
      podpowiadam 50 letni wykładowca uprawiajacy fikcje nauki w Polsce zdajacy sobie
      sprawe z tego ze jesteśmy dalekim Zaściankiem ( nie Zapieckiem z wiadomych
      względow) mojemu pokoleniu to nie bylo dane - cóz tak bya- ale wy smialo.
      Ale by nie byc całkowitym pesymista powiem tylko tyle ; uważajcie to jak auobus
      stanie to nie znajdziecie sie nawet na tylnim siedzeniu a ....... na pustej drodze!!
      Pozdrawiam
    • khmara Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 14.02.06, 23:45
      Focus i Powroty to łącznie 11 subsydiów, a warunki konkursu zostały tak
      sprecyzowane, że wielu zainteresowanych nawet nie ma po co aplikować. Chwała
      FNP, że robi, co w jej mocy, ale tytuł artykułu mocno na wyrost.
      www.nfa.pl/articles.php?id=196
    • Gość: Enzo Wolne żarty! IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.06, 02:38
      80 000 zl rocznie to jest równowartość pensji doktoranta w USA. To jest po
      prostu dowcip!
      Dla porównania, w USA, na startup package dla zdolnego człowieka w mojej
      dziedzinie obecnie skłasa się:
      - pensja bedaca rownowartoscia przynajmniej 300 000 zl rocznie
      - oraz fundusze na badania pomiedzy 1.6 a 3.2 mln zlotych na trzy lata.
      (dolna granica to 200 tys zl pensji i 400-800 tys na badania)

      Proszę sobie samym wyciągnąć wnioski dla kogo jest ta oferta...

      Enzo

      P.S. Pozatym, w zachodnich ośrodka ludzie rozumieją i są autentycznie
      zaiteresowani, by nie powiedzieć entuzjastyczni, badaniami prowadzonymi przez
      kandydata, podczas gdy po rozmowie w Polsce ma się obrzydliwy niesmak
      zauważywszy, że cały proces rekrutacji jest ustawiony i jest się tylko
      dekoracją, że czołowe postacie ośrodka potrafią albo tylko narzekać o pogodzie,
      albo rzucać tekstem: "wicie rozumicie towarzyszu, w USA to ważny jest ten wasz
      (noblista X lub Y) podczas gdy tutaj to ważni jesteśmy MY!"


      • Gość: kapitalizm Re: Wolne żarty! IP: *.oc.oc.cox.net 15.02.06, 05:19
        - tak, tylko problem tkwi w tym, ze to jaka jest Polska zalezy wlasnie od tego
        jakich ma uczonych i myslicieli, to wlasnie inteligencja nadaje sposob
        myslenia, etyke, moralnosc spoleczenstwu, a nie odrotnie - a, ze Polska ma ta
        yntelygencje conajmniej od 100 lat bardzo kiepska, skutki widzimy wszedzie - w
        polityce i na ulicy.
        • Gość: proteus Re: Wolne żarty! IP: 149.156.66.* 15.02.06, 08:32
          Etyką , moralnością i patryjotyzmem wyżywić się nie da! Polskie zarobki są po
          prostu śmieszne - tygodniowe "kieszonkowe" jakie niemieckie instytuty dają na
          zakwaterowanie i wyżywienie gościa to równowartość mojej miesięcznej pensji w
          instytucie. A dodam że nasze ceny wcale nie odbiegają od niemieckich ! Do tego
          to zaplecze techniczne o którym w Polsce można jedynie pomarzyć ...
          • Gość: Beny Re: Wolne żarty! IP: *.agns.fr 16.02.06, 13:06
            > tygodniowe "kieszonkowe" jakie niemieckie instytuty dają na
            > zakwaterowanie i wyżywienie gościa to równowartość mojej miesięcznej pensji w
            > instytucie.

            Bo tyle kosztuje tutaj wynajecie misezakania w kazdym wiekszym osrodku - to
            takie trudne dla twojej krakowskiej glowy do zrozumienia?
          • Gość: kapitalizm Re: Wolne żarty! IP: *.oc.oc.cox.net 16.02.06, 19:27
            Gość portalu: proteus napisał(a):

            > Etyką , moralnością i patryjotyzmem wyżywić się nie da! Polskie zarobki są po
            > prostu śmieszne - tygodniowe "kieszonkowe" jakie niemieckie instytuty dają na
            > zakwaterowanie i wyżywienie gościa to równowartość mojej miesięcznej pensji w
            > instytucie. A dodam że nasze ceny wcale nie odbiegają od niemieckich ! Do tego
            > to zaplecze techniczne o którym w Polsce można jedynie pomarzyć ...


            - uwazam, ze jest dokladnie odwrotnie,

            etyka, moralnosc decyduja jaka mamy polityke i w nastepstwie gospodarke,

            a te wartosci nie sa domena szewca czy hydraulika, tylko inteligencji - a tej w
            Polsce jak na lekarstwo,

            niestety teraz to juz jest zamkniete kolo - jest zle bo nie ma dobrej
            inteligencji.... a nie ma dobrej inteligencji (w tym uczonych) bo jest zle.
            • Gość: gosc Re: Wolne żarty! IP: *.molgen.mpg.de 16.02.06, 21:38
              > a te wartosci nie sa domena szewca czy hydraulika, tylko inteligencji - a tej w
              > Polsce jak na lekarstwo,

              Inteligencja istniala tylko w bylej Europie Wschodniej, gdzie nie bylo klasy
              sredniej. Wszedzie indziej to klasa srednia i profesjonalisci.

              Kraje te rozwijaja sie dobrze bez umartwiania naukowcow i zmuszania ich do
              niesienia kaganka oswiaty, podwalania podwalin, ruszania z posad bryly swiata.
              • Gość: kapitalizm Re: Wolne żarty! IP: *.oc.oc.cox.net 16.02.06, 22:38
                > a te wartosci nie sa domena szewca czy hydraulika, tylko inteligencji - a tej
                w
                > Polsce jak na lekarstwo,

                Inteligencja istniala tylko w bylej Europie Wschodniej, gdzie nie bylo klasy
                sredniej. Wszedzie indziej to klasa srednia i profesjonalisci.

                Kraje te rozwijaja sie dobrze bez umartwiania naukowcow i zmuszania ich do
                niesienia kaganka oswiaty, podwalania podwalin, ruszania z posad bryly swiata.


                - ja nie pisalem, ze nie ma inteligencji, tylko, ze jakosc jej jest kiepska,

                stan kraju jest taki jaki jest stan inteligencji.
                • Gość: kapitalizm Re: Wolne żarty! IP: *.oc.oc.cox.net 24.02.06, 17:52
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > > a te wartosci nie sa domena szewca czy hydraulika, tylko inteligencji - a
                  > tej w
                  > > Polsce jak na lekarstwo,
                  >
                  > Inteligencja istniala tylko w bylej Europie Wschodniej, gdzie nie bylo klasy



                  - ja nie pisalem, ze nie ma inteligencji, tylko, ze jakosc jej jest kiepska,

                  stan kraju jest taki jaki jest stan inteligencji.
        • amhu Re: Wolne żarty! 15.02.06, 11:36
          A Tobie kolego sie wydaje,ze mnie zalezy na dobru Polski? Otoz guzik mnie
          nadwislanska kraina obchodzi. W odroznieniu od mojej rodziny, bliskich i
          przyjaciol, mojego komfortu psychicznego i materialnego. Nie musze sie chowac
          pod parasol narodu bo nie jest on mi do niczego potrzebny.
          • Gość: Beny takim "nakowcom" mowimy juz dziekuje IP: *.agns.fr 16.02.06, 13:10
            > A Tobie kolego sie wydaje,ze mnie zalezy na dobru Polski? Otoz guzik mnie
            > nadwislanska kraina obchodzi. W odroznieniu od mojej rodziny, bliskich i
            > przyjaciol, mojego komfortu psychicznego i materialnego. Nie musze sie chowac
            > pod parasol narodu bo nie jest on mi do niczego potrzebny.

            Przerazajace podejscie. Ciekwae co na to twoji dziadkowie, ktorzy byc moze
            nastwaiali karku abys ty mogl dzis sobie po polsku takie brednie wypisywac.
            Chialem ci przypomniec ze wlasne twoja rodzina, bliscy, znajomi itd tworza
            narod, na ktorym ci nie zalezy. Odcinajac sie od swoich korzeni zostajesz na
            lasce swego aktualnego pracodawcy i oby ci sie nigdy noga nie powinela bo moze
            sie okzac ze przyjda ci ktorym ich narod jest wazniejszy i znaczenie ich panstwa
            i ich narodu pozbawi cie gruntu na ktorym wydaje ci sie ze pewnie stoisz.

            Zycze wiele dobrego na obczyznie.
      • Gość: Pawel Brawo Enzo! IP: *.speed.planet.nl 15.02.06, 11:29
        hej,
        wysylam serdeczne pozdrowienia z cieplej Holandii.
        Jesli chodzi o powrot do polszy (to jest prawidlowa nazwa) to nie chodzi tylko
        o kase ale tez o chore uklady...
        Pozdrawiam Wszystkich naukowcow za granica!
        Nie wracajcie, bo nie ma do czego!
        P
    • Gość: marek k sprzet sprzet IP: *.is.pcz.czest.pl 15.02.06, 09:42
      koncze dr w niemczech...w polsce kiedy w wparacie konczyl sie azot czekalem na
      niego miesiac...tutaj kiedy walnie lampa za 5,5 tysiaka eurosow na drugi dzien
      juz jest nowa i aparat dziala mozna dalej pracowac...mamnie zarabiam kokosow to
      fakt ale nie mam zamiaru wracac i walczyc z administracja o zarowke ktora mi
      sie spalila w lampce na stoliku...
      • Gość: orient Re: sprzet sprzet IP: *.ichf.edu.pl 15.02.06, 11:40
        Ciekawe. To od kiedy Częstochowa do de należy? Coś przegapiłem? Piszesz, że na
        azot miesiąc czekałeś. W jakim ty kraju żyjesz? Nawet gdyby taki u was burdel
        był, że zamówienia realizują w terminie miesięcznym. To co? Nie masz przy
        reduktorze manometru? Nawet reduktory spawalnicze mają. Powinieneś zamówić
        odpowiednio wcześniej a nie czekać aż butla będzie pusta.
        • mac_74 Re: sprzet sprzet 15.02.06, 18:21
          Nie każda pracownia leży w domenie ichf.edu.pl ;-)
          Kiedyś pracowałem w domenie pw.edu.pl i bynajmniej nie było tak różowo, na
          odczynniki czekało się długo i namiętnie bez żadnych gwarancji, że się zjawią,
          pamiętam tzw. linię do azotu, która budowała się przez dobre 3 lata i o ile wiem
          do tej pory się nie zbudowała, no i mój nos z rozrzewnieniem wspomina zapachy
          biegnące z nieszczelnych wyciągów (BHP = Będziesz Holercia Pachniał)
    • toja3003 Samo zwiększanie budżetowych nakładów to zbyt słab 15.02.06, 10:00
      Samo zwiększanie budżetowych nakładów to zbyt słaby warunek, bo nie gwarantuje
      sensownego wydawania pieniędzy. Np. w ostatnich dziesięcioleciach wydano
      mnóstwo na załogowe loty kosmiczne co było błędem i sama NASA ostatnio to
      przyznała.

      Z dugiej strony, budżetowy naukowiec, jeśli nie ma mechanizmów kontrolujących
      jego efekty, będzie marnotrawił pieniądze – tak np. często dzieje się w nauce
      polskiej i w tych krajach gdzie nauka jest zdominowan przez instytucje
      państwowe.

      Co to za „nauka” kierowana przez profesorów nie umiejących obsłużyć programu
      poczty elektronicznej na PC-cie? Robi to panna Krysia z sekretariatu, po
      maturze tylko ale umie.

      No a jak ktoś dzwoni do sławnego profesora to on mówi do panny Krysi: „po
      polsku? Aaaa to jestem!”, bo nie zna języków obcych. Wstyd. I wydaje taki kasę
      na granty sprowadzające się do finansowania tłumaczeń zagranicznych mądrości z
      Wikipedii na polski.
      • losiu4 Re: Samo zwiększanie budżetowych nakładów to zbyt 17.02.06, 09:34
        toja3003 napisała:

        > Co to za „nauka” kierowana przez profesorów nie umiejących obsłużyć
        > programu
        > poczty elektronicznej na PC-cie? Robi to panna Krysia z sekretariatu, po
        > maturze tylko ale umie.

        nieznajomość obsługi programu pocztowego to jak dla mnie zaden zarzut. Pod
        warunkiem oczywista, ze widać efekty pracy podstawowej. Od ałtluka czy czegoś
        podobnego naukowiec moze mieć właśnie Pannę Krysię, która może być po maturze,
        byle prócz znajomości rzeczonego programu i paru urządzeń biurowych jeszcze
        kawę i herbatę potrafiła zaparzyc.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • toja3003 nie żartuj, ciekawe jak taki "uczony" ma utrzymać 20.02.06, 16:10
          kontakt z kolegami po fachu, którzy chcą z nim
          telekonferować, czatować, mejlować itp.
          Ale po co to naszemu geniuszowi; on nie musi
          umieć obsłużyć PC-ta i polega na pannie Krysi,
          która mu z wikipedii ściąga stosowne materiały :))))
          Znam przypadek kiedy taki gościu pojechał na
          konferencję międzynarodową, posiedział, bo
          zero języka a potem powiedzieli mu, że
          matriały to są tu i tu a on nawet dyskietki nie umiał
          obsłużyć i wrócił z niczym. No ale ty uważasz, że
          on może robić "pracę podstawową" gąsim piórem.
          Tak ale w podstawówce.
    • Gość: zarazzaraz Marks kontra Rockefeller IP: *.ichf.edu.pl 15.02.06, 10:04
      Ludu! troche optymizmu.

      Marks mowil 'byt ksztaltuje swiadomosc' i patrzac na posty to chyba mial racje.
      Ja wole odwrotnie 'swiadomosc ksztaltuje byt' vide Rockefeller (i JPII).

      W Polsce wszystko sie da, tylko trzeba przestac narzekac i zaczac
      pozytywistycznie i z glowa zmieniac system. Z funduszy ktore juz w tej chwili
      ida na nauke spokojnie mozna dojsc do przyzwoitego poziomu europejskiego.

      jak to zrobic?
      • Gość: zając szarak Wreszcie jakiś sensowny post IP: 193.238.14.* 15.02.06, 16:21
        Nie ma co ale ci naukowcy to jednak są mądrzy. Ciekawe czy połowa z tych ludzi
        przepraszam naukowców, wielce uczonych próbowała zmienić ten system zbierając
        się w jakąś grupę postepowców tworząc jakieś lobby czy coś. Nie no po co na to
        nie ma czasu.... wypie..ć nie z tego kraju tylko z Polski i prosze nie
        posądzać mnie o sypatyzowanie z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym lub pisuarami.
        Tylko użytkownik zarazzaraz ma jakiś pomysł nie wiem czy dobry bo nie znam
        tematu ale przynajmniej wysilił się żeby coś zmienić. Jednym słowem zjeżdżać
        stad pojedziecie będzie was mniej a kasy starczy dla tych co zostali i stworzą
        o wiele więcej fajnych rzeczy.
        • khmara Re: Wreszcie jakiś sensowny post 15.02.06, 16:50
          Chcesz zrobić coś sensownego:
          www.nfa.pl
          A jeżeli nie to zamilknij.
          • Gość: szarak zając Re: Wreszcie jakiś sensowny post IP: 193.238.14.* 15.02.06, 16:54
            A ty chcesz ??
    • Gość: :) [...] IP: 195.117.159.* 15.02.06, 10:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: historia Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.o.pppool.de 15.02.06, 10:59
      Czy nauka to tylko dziedziny doswiadczalne? Proponuje spojrzec na sytuacje
      mlodych historykow, i to nie tylko finansowa (bo z tym mozna sobie radzic,
      dorabiajac w inny sposob). Odnosze wrazenie, ze w Polsce nie tylko nie pozwala
      sie mlodym ludziom - doktorantom, "swiezym" doktorom - na prowadzenie badan
      interdyscyplinarnych (co jest na Zachodzie od paru dobrych lat zjawiskiem
      powszechnym), ale wrecz tepi sie takie inicjatywy. Poza tym, absolutnie nie
      promuje sie projektow zespolowych, co prowadzi do sytuacji, w ktorej zespol
      osrodka badawczego na dobra sprawe nie stanowi zadnego zespolu, kazdy zajmuje
      sie wylacznie wlasnym tematem, a to z kolei uniemozliwia wypromowanie osrodka na
      arenie miedzynarodowej. Dlatego nie jest niczym nadzwyczajnym, ze mlodzi
      naukowcy wyjezdzaja na Zachod, gdzie oferuje im sie nie tylko lepsze warunki
      finansowe (stypendia doktoranckie i pensje pracownikow naukowych w Polsce
      wystarczaja z reguly na oplacenie mieszkania i wyzywienia, o sfinansowaniu z
      tych sum pobytow badawczych w archiwach i bibliotekach zagranicznych nie ma
      mowy), ale takze promuje sie kreatywnosc i interdyscyplinarne podejscie do nauki
      - zreszta slusznie, bo jak mozna sie sensownie zajmowac historia, nie zajmujac
      sie przy okazji, zaleznie od tematu, naukami politycznymi, elementami prawa,
      socjologii czy jezykoznawstwa. Smutne to, ale prawdziwe. Sadze, ze wiele osob
      zostaloby w Polsce, gdyby instytuty badawcze i uniwersytety przejely zachodnie
      wzorce funkcjonowania. Ale na to sie chyba, mimo wprowadzenia formalnie
      upodabniajacego uniwersytety polskie do uczelni zachodnich "procesu
      bolonskiego", nie zanosi - przynajmniej w dziedzinie historii.
    • Gość: naukowiec Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.02.06, 11:02
      Przecież wyjazdy naukowe to rzecz jak najbardziej normalna w świecie.
      Magisterium, doktorat, post-doca robi się w różnych miejscach. To tylko w Polsce
      jest tak, że można na jednej uczelni ,,przeżyć całę życie''. I to właśnie to
      jest powodem, dla którego nauka w Polsce z roku na rok obniża loty (zostają Ci,
      co nie mogą za granicą i blokują miejsca tym, co mogliby wrócić). Tworzą się
      towarzystwa wzajemnej adoracji, naukowcy kiszą się ,,w tym samym sosie'' po 40 lat.

      Dobrym wyjściem byłby zakaz robienia doktoratu i magisterium na tej samej
      uczelni. Potem można byłoby się zatrudnić w tym samym miejscu dopiero kilka lat
      po doktoracie (po odbyciu staży za granicą lub w PL na innej uczelni). Jest to
      jedyny sposób na świeżą krew (świeże pomysły przywiezione z innych ośrodków
      naukowych).

      Dlatego napiszę przewrotnie:
      Zostaniemy, tylko stwórzcie warunki, ale nie robiąc ciepłe posadki dla
      ,,swoich'' tylko każcie się naukowcom przemieszczać, a będzie, gdzie wracać.
      • Gość: historia Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: *.o.pppool.de 15.02.06, 11:07
        No, te "cieple posadki" to chyba nie tylko polska specjalnosc, za to uwaga o
        wieloletnich towarzystwach wzajemniej adoracji - bardzo trafna. Poza tym,
        ciekawym zjawiskiem jest zachecanie do zostania na uczelni osob raczej
        przecietnych, bez wlasnej inicjatywy - to tez zrozumiale, w koncu takim kims
        jest duzo latwiej manipulowac. Takie osoby sa dobrym materialem na "uformowanie"
        tak, by odpowiadaly kierownikom katedr czy instytutow. Takie osoby pracuja na
        zasadzie "od-do", i nie ma sie co dziwic, ze w tej sytuacji wyniki badan nie sa
        imponujace. A szkoda, bo moglyby byc.
      • Gość: gk Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 11:08
        magister Nauk O Ziemi, geolog, podyplomowa informatyka i rachunkowość zarabia
        800,-zł, jeszcze się boji czy go nie zwolnią.
        Postanawia wyjechać za granicę, nawet żeby miał tam ulicę zamiatać,
      • dyskutant81 Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) 15.02.06, 18:52
        wydaje mi sie ze user - naukowiec ma racje. nalezylo by zaczac prace od
        podstaw, czyli np. wieksza mobilnoscia nie tylko juz samych studentow (programy
        erasmus) ale rowniez zakazem robienia doktoratu na tej samej uczelni.

        nawiazenie wiekszej wspolpracy miedzy uniwersytetami zagranicznymi i dotowanie
        lub przynajmniej pomoc w znalezieniu pracy za granica na czas pobytu zwiekszylo
        by mobilnosc naszych przyszlych naukowcow.

        takze proba sciagania zagraniczych naukowcow lub studentow na polskie uczelnie
        zaciesnialaby kontakty miedzynarodowe, jakze niezbedne w pracach naukowych. ja
        np studiuje w niemczech kierunek media i informacje i mam zamiar zrobic jeszcze
        2 letnie studia mba (master of business administration), ale mimo wszystko
        chcialbym kiedys moc pracowac w Polsce i wykorzystac moje kontakty i
        doswiadczenie za granica.(choc kasa bedzie mniejsza)

        Nie mam Polski w dup... Chcialbym jej kiedys moc pomoc i zdaje sobie sprawe
        jaki sa jeszcze trudnosci, ale kto ma to zrobic jesli wszyscy na zawsze wyjada.
        moze zarobcie za granica troche kasy, zdobedzcie kontaktow i sprobujcie to
        przesiesc lub wykorzystac w Polsce. doswiadczenie miedzynarodowe to rzecz jak
        najbardziej normalna wsrod naukowcow. w im wiecej krajach pracujecue tym
        lepiej, ale nie mowcie ze juz nigdy nie wrocicie do Polski. nie palcie za soba
        mostow i nie zamykajcie za soba drzwi. Kto ma kiedys rozwijac Polscke jesli nie
        wy. Ze teraz jest lipa, ok rozumiem, ale na pewno bedzie lepiej!
        • Gość: K.B. Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: *.man.olsztyn.pl 15.02.06, 19:59
          > czyli np. wieksza mobilnoscia nie tylko
          > juz samych studentow (programy erasmus)

          Tja... Szkoda tylko że to nie bardo działa - jedziesz "na Erasmusa", wracasz i
          okazuje się że masz rok w plecy bo nie zaliczyłeś przedmiotów u siebie a
          profesorstwo g*** obchodzi że wyjechałeś.

          > ale rowniez zakazem robienia doktoratu na tej samej uczelni.

          Beznadziejny pomysł. Jeżeli zrobiłem mgr z "wynikodajnego" tematu to dlaczego
          miał bym go nie kontynuować na doktoracie i nie zostać specem z danej dziedziny?
          "Bo tak!"???
          • Gość: scientist Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: *.chello.pl 15.02.06, 22:05
            Gość portalu: K.B. napisał(a):

            > > ale rowniez zakazem robienia doktoratu na tej samej uczelni.
            >
            > Beznadziejny pomysł. Jeżeli zrobiłem mgr z "wynikodajnego" tematu to dlaczego
            > miał bym go nie kontynuować na doktoracie i nie zostać specem z danej dziedziny
            > ?
            > "Bo tak!"???

            Bo nie będziesz nigdy naukowcem, jesli będziesz w kółko robił to samo. Ażeby się
            rozwijać trzeba zmieniać środowisko i tematykę (w ramach specjalizacji, ale
            niekoniecznie). Zrozumiesz, jak nie zmienisz, a wtedy będzie za późno ....

            Zwróć uwagę, że są naukowcy, którzy działają w kilku dziedzinach jednocześnie.
        • Gość: Maria_von_S Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: 210.199.211.* 16.02.06, 03:43
          Zakaz robienia doktoratu na tej samej uczelni co magistra? Nie wiem skad ten
          pomysl, bo jest on dosyc czesty na zachodzie ulatwia szybsze zrobienie doktoratu
          na zasadzie kontynuacji magisterki. Nie zatrudnienia zaraz po doktoracie u
          profesora u ktorego sie go zrobilo ma juz wiekszy sens, choc to nic nie zmieni
          profesorowie zatrudniaja miedzy soba, wisz Jozek wez mojego syna do siebie na
          polibude, a ja wezme rwego pupila do mnie na uniwerek - tak to dziala. Niestety
          jak w kazdej dziedzinie zycia w Polsce nalezaloby zamknac w obozach lub wyslac
          na sybir stary beton, a tego sie nei da zrobic, wiec nauka polska jeszce
          dziesiatki lat bedzie zacofana.
          • Gość: scientist Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.02.06, 10:21
            Gość portalu: Maria_von_S napisał(a):

            > Zakaz robienia doktoratu na tej samej uczelni co magistra? Nie wiem skad ten
            > pomysl, bo jest on dosyc czesty na zachodzie ulatwia szybsze zrobienie doktorat
            > u
            > na zasadzie kontynuacji magisterki. Nie zatrudnienia zaraz po doktoracie u
            > profesora u ktorego sie go zrobilo ma juz wiekszy sens, choc to nic nie zmieni
            > profesorowie zatrudniaja miedzy soba, wisz Jozek wez mojego syna do siebie na
            > polibude, a ja wezme rwego pupila do mnie na uniwerek - tak to dziala.

            Wystarczy zakaz robienia post-doca w tym samym *kraju*, w którym robiło się
            doktorat. Taki system (choćby niepisany) istnieje na Zachodzie.

            A Instytuty, które tego nie będą wprowadzać, zginą marnie. Owszem, nie zdarzy
            się to dziś, bądź jutro (w nauce proces umierania trwa kilkadziesiąt lat).
            • t0g Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! - Zostaniemy :-) 16.02.06, 11:08
              Gość portalu: scientist napisał(a):


              > Wystarczy zakaz robienia post-doca w tym samym *kraju*, w którym robiło się
              > doktorat. Taki system (choćby niepisany) istnieje na Zachodzie.

              Pierwsze słyszę... No, chyba, że USA nie należy do "Zachodu".
      • itd-gw DOKLADNIE!!! 16.02.06, 16:52
        Tylko wymuszona mobilnosc moze cos zmienic.

        Rozbic kliki, ukladowe recenzje, towarzystwa wzajemnej adoracji gleboko
        niekompetentnych pozorantow naukowych.

        Autor artykulu Andrzej Holdys juz kilkanascie miesiecy wczesniej byl
        zaskoczony.ze 'ludzie tak bardzo sie boja mowic na uczelniach", Ze nie wiedzial
        iz jest AZTAK ZLE.

        Ludzie sie boja i nie reaguja gdyz sa do miejsac pracy przywiazani.
        W Polsce nie ma rynku pracy w szkolnictwie wyszszym jest tylko system wasali i
        feudalow przywiazanych do tego samego miejsca.

        Zaden wasal nie skrytykuje feudala jezeli nie ma wolnosci przemieszczania sie...

        Tak wiec mobilnosc, mobilnoac i wprowadzenie w POlsce Europejskiej KartyNaukowca

        www.nfa.pl
      • Gość: Fafnir Dobrze naPISane. Nie wracam!! IP: *.mpimp-golm.mpg.de 16.02.06, 17:13
        Wykaze daleko idacy sceptycyzm co do realizacji tego pomyslu. Nic nie zostanie
        zrobione w najbliszych latach! Temu SOCJALISTYCZNEMU rzadowi nie oplaca sie
        cokolwiek ruszac. Ma poparcie elektoratu i to wystarcza. Po co sie starac o
        glosy naukowcow, skoro to tylko ulamek procenta elektoratu. Ponad to
        przesuwajac fundusze i reformujac szkolnictwo wyzsze i sektor R&D moze ich
        zabraknac na doplaty do ... (wpisz co zechcesz), dla rolnikow, gornikow,
        ksiezy, hutnikow i innych -ikow.
        Jest jeszcze jedna rzecz. Podjecie sie projektowania reformy zostanie
        skonsultowane ze srodowiskiem naukowym. Zgadnijmy jaka bedzie opinia
        profesorow, genialnych naukowcow z jednym cytowaniem raz na 4 lata.
        • maotsetung2 Re: Dobrze naPISane. Nie wracam!! 17.02.06, 10:15
          Zaden rzad RP od 1989 roku nie mial i nie prowadzil polityki naukowej.
          Liberalowie n.p. Balcerowicz byli jak sadze jeszcze bardziej nieprzychylni dla
          finansowania badan naukowych niz obecna ekipa albo postkomunisci.
          Jesli zagranica masz mozliwosci pracy naukowej i perspektywy na przyszlosc to
          decyzja o powrocie do Polski bylaby wielkim ryzykiem. Kilka lat spedzilem
          zagranica, a od kilku lat pracuje w kraju i jakos sobie radze. Nie moglbym
          jednak z czystym sumieniem namawiac cie do powrotu. W Polsce nie ma dobrej
          pogody dla Nauki i naukowcow, a program FNP niczego nie zmieni. Mam jednak
          nadzieje, ze skorzysta z tego programu kilku zdolnych ludzi, ktorzy zachowaja
          sie nieracjonalnie i wroca.
          • Gość: gosc Re: Dobrze naPISane. Nie wracam!! IP: *.molgen.mpg.de 17.02.06, 13:51
            > Zaden rzad RP od 1989 roku nie mial i nie prowadzil polityki naukowej.
            > Liberalowie n.p. Balcerowicz byli jak sadze jeszcze bardziej nieprzychylni dla

            Balcerowicz stwierdzil, ze nauki rozwijac nie trzeba, bo technologie zawsze
            mozna kupic za granica. Nikt mu wtedy nie powiedzial, ze technologii wlasciwie
            tez nie trzeba kupowac, mozna kupic gotowe produkty za granica i zajac sie
            rolnictwem. :>

            Jednak bez sensu jest licytowanie, ktora partia albo rzad mniej zrobil dla
            nauki. Ktorys rzad musi to zmienic bez wymigiwania "a inni tez nic nie robili".
            Inaczej Polske czeka zapasc cywilizacyjna.



    • osa5 Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 15.02.06, 11:38
      system nauki w Polsce - feudalna zależność od profesorów, którzy mają
      beznadziejny dorobek, tłamszenie innowacyjności, wstrzymywanie awansu bo może
      zagrozić starym wyjadaczom - trzeba zrobić reformę szkolnictwa wyższego!!!!
    • Gość: Souichi Tomoe Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! IP: *.com.pl / 80.51.242.* 15.02.06, 11:46
      To umożliwcie tym uczonym badania. Zdelegalizowanie GMO spowoduje, że wielu (o
      ile nie wszyscy) specjaliści od biotechnologii wyjadą za granicę, bo tutaj po
      prostu nie będą mieli co robić. A kasa to się zawsze przyda :)
      • oakpark Re: Uczeni, zostańcie w Polsce! 15.02.06, 17:18
        Gość portalu: Souichi Tomoe napisał(a):

        > To umożliwcie tym uczonym badania. Zdelegalizowanie GMO spowoduje, że wielu
        (o
        > ile nie wszyscy) specjaliści od biotechnologii wyjadą za granicę, bo tutaj po
        > prostu nie będą mieli co robić. A kasa to się zawsze przyda :)

        Nie do konca. Przeciez ktos bedzie musial na rynku sprawdzac czy ta kukuruza,
        soja etc. nie ma wiecej niz 0.9% GMO. 3-4 realtimowe termocyklery na inspekcje,
        jakas elektroforeza, lodowki, wirowki, pare toreb z eppendorfowkami..... tyle
        zostanie. Ale spoko - jak pojada do USA to znajda sporo swojakow w labo.

        Jakbym dorwal tego, kto zmodyfikowal genetycznie jednego z blizniakow do
        rozwalania czego sie dotknie ..... bo taki poziom nieufnosci u polityka w
        kazdym normalnym kraju bylby letalny a u nas prosze - wladca kraju!
Pełna wersja