Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana

IP: *.system.szczecin.pl 03.03.06, 17:59
i to jest najlepszy przykłąd jak mało wiemy na temat naszej przeszłości, ile
jeszcze leży w ziemi, a ile nie zostało udostępnione ludzią nauki, a ile
zostało sprzedane kolekcjonerą???
    • endrzej Kwestia własności 03.03.06, 18:02
      Czemu rabusie? Jakby nie patrzeć, to oni znaleźli i wykopali. Gdyby nie oni,
      leżałoby nadal w Ziemi. Skoro uważamy, że to cenne, to powinniśmy im zapłacić.
      Pytanie tylko - czyja była ziemia, na której prowadzili poszukiwania...
      Bo przecież posiadacz ziemi powinien mieć tu chyba najwięcej do powiedzenia...
      • Gość: eptesicus Re: Kwestia własności IP: *.chello.pl 03.03.06, 18:13
        > Czemu rabusie? Jakby nie patrzeć, to oni znaleźli i wykopali. Gdyby nie oni,
        > leżałoby nadal w Ziemi. Skoro uważamy, że to cenne, to powinniśmy im zapłacić.
        > Pytanie tylko - czyja była ziemia, na której prowadzili poszukiwania...
        > Bo przecież posiadacz ziemi powinien mieć tu chyba najwięcej do powiedzenia...

        po pierwsze ziemia o którą pytasz mogła należeć do państwa. Był to las, a te,
        podobnie jak w Polsce, są często państwowe.

        po drugie, nie wiem jak w Niemczech, ale w Polsce wszystkie znaleziska
        archeologiczne należą do państwa. Być może w Niemczech jest podobnie
        • 1410_tenrok Re: Kwestia własności 03.03.06, 20:13
          Artykuł opowiada banialuki! Pan Pastuszka mogłby troche poszperac, zanim
          opowiada bajki. Dwóch szperaczy szukało na znanym stanowisku archeologicznym, a
          nie po lasach! Złapano ich w Szwajcarii, skąd chcieli sprzedac zabytek za 1 mln
          DM. Dzieki zaangazowaniu i detektywistycznej pracy Haralda Mellera zostali
          złapani. Od początki wiedzieli, ze to kradziez!
          Jezeli ktos chce wiedziec wiecej - kliknij "wystarczy wpisac nazwe stanowiska".
          Płytka ma swoją wlłasną stronę internetową.
          W Niemczech do tej pory znaleziska są własnoscią własciciela nieruchomosci, ma
          on jednak obowiazek udostepnic je naukowcom do opracowania. Jezeli chce
          sprzedac - panstwo ma prawo pierwokupu. W niektórych landach jest inaczej.
          • wojciech.pastuszka Re: Kwestia własności 03.03.06, 20:40
            1410_tenrok napisał:

            > Artykuł opowiada banialuki! Pan Pastuszka mogłby troche poszperac, zanim
            > opowiada bajki. Dwóch szperaczy szukało na znanym stanowisku archeologicznym,
            a nie po lasach!

            Stanowisko stało się znane dopiero po zatrzymaniu rabusiów i wyciągnięciu od
            nich, gdzie znaleźli dysk. Cała okolica jest gęsto zalesiona.

            a oto fragment depeszy PAP z września 2002
            "Obserwatorium astronomiczne z epoki brązu znajdujące się na terenie Niemiec
            zostanie przebadane i zrekonstruowane - zapowiadają niemieccy archeolodzy.

            Odsłanianie pozostałości drewnianej konstrukcji trwa już od początku zeszłego
            miesiąca. Badacze do tej pory nie ujawnili, gdzie znajduje się stanowisko w
            obawie przed dewastacją przez rabusiów starożytności. Zapowiadają jego
            gruntowną rekonstrukcję.

            Dotychczas wiadomo jedynie, że pozostałości budowli znajdują się na szczycie
            wzgórza położonego w gęstym lesie w pobliżu miejscowości Nebra, około 180 km
            południowy-zachód od Berlina. Właśnie z tego stanowiska pochodzi brązowy dysk,
            który - według naukowców - jest mapą nieba sprzed ponad 3,5 tysiąca lat. Jego
            nielegalną sprzedaż do prywatnej kolekcji udaremniła w lutym szwajcarska
            policja."

            Niech Pan 1410_tenrok trochę poszpera nim zacznie oskarżać.
            • 1410_tenrok Re: Kwestia własności 13.03.06, 21:03
              Ja nie czytam bzdurnych depesz. Tak sie sklada z Mellerem studiowalem, a dysk
              interesuje mnie zawodowo, choc raczej z racji metalu i jego technik
              wykonanwczych. To, co napisalem - przeczytasz na oficjalnej stronie dysku z
              Bebry. Istnieje tez cala masa innych stron, min. interesujace aspekty dyskusji
              z prof. Schauerem, ktory negowal prawdziwosc dysku, pomimo, ze go nie znal.
              Proponuje wiecej czytac na ten temat! Wejdz tez na strone Landesmuseum Halle.
              Stanowisko znane jest od dawna! Wystarczy znac literature archeologiczna, aby
              to wiedziec. Szperacze wiedzieli, czego szukaja. Choc z pewnoscia nie zdawali
              sobie sprawy z waznosci stanowiska i ilości "fantów". Przeciez nie chodzi tylko
              o dysk. On jest spektakularny. Pozwolił uzyskac wielkie pieniadze dla LMHalle
              oraz wyniosl Haralda Mellera na "światła ramp". Ale z tego miejsca pochodzą tez
              inne rzeczy - długie sztylety etc. Gdyby nie one, nie dało by sie określiń
              chronologii dysku. A Harald uganial sie za rabusiami przez pół Europy. To dobre
              na powiesc sensacyjna. Pewnie kiedys ja napisze. Tyle tytułem odpowiedzi.
              I nie bierz tego osobiscie. Jak uraziłem - sorry. Ale tu wiele kaczek sie
              pojawia.
    • Gość: nie-arecholog Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana IP: 198.63.192.* 03.03.06, 20:54
      czy nie zastanawiajace jest jedno: wiekszosc przelomowych znalezisk jest
      dokonywana przez nie-naukowcow? ci siedza sobie cieplutko w jakies norce i
      grzebia za niczym a jak cos znajda to dorabiaja teorie i maja to na wylacznosc.
      normalny czlowiek jest nie dopuszczony do czegos takiego. no moze po latach w
      muzeum za szklem, za sowita oplata.

      powinno sie rozliczac naukowcow z ich prac a pozniej kazac zwrac pieniadze. moze
      by sie wreszcie wzieli do roboty.

      ps. pracuje w instytucie naukowym(powiedzmy) i wiem o czym pisze.
      • eptesicus bez przesady 04.03.06, 16:33
        > powinno sie rozliczac naukowcow z ich prac

        toć przecież się rozlicza. Publikacje, punkty itp., niektorzy nazywaja to wrecz
        wyscigiem szczurow :-)) choc ja nazywam to po prostu szacunkiem dla pieniędzy
        podatników. Naród Ci płaci, więc pracuj! Instytuty i uczelnie które nie
        rozliczają odpowiednio swoich pracownikow, ida na dno, bo mało odkryć i
        publikacji to mało pieniędzy na następny rok (dotacje uzależnione są od
        efektów), mało pieniędzy oznacza mało efektów i tak po spirali aż na dno :-))
        Pare "schronisk dla grzybów" już zamknięto w Polsce (zwlaszcza pod skrzydłami
        PAN-u), nie mówię że bez szkody dla uczciwych, pomysłowych i pracowitych
        naukowców, którzy "znaleźli się w niewłaściwym miejscu i czasie"

        > ps. pracuje w instytucie naukowym(powiedzmy) i wiem o czym pisze.

        jako naukowiec?

        pierwsze słysze, żeby w ostatnich latach to amatorzy dokonywali wiekszosci
        odkryc? Obecnie jednak, wiekszosc najdonioślejszych badań wymaga KASY, KASY,
        KASY, zwlaszcza w naukach przyrodniczych, wiec stac na nie jedynie duze
        panstwowe placowki. Co nie zmienia faktu, ze i amatorzy beda mieli zawsze swoj
        wklad, ale na pewno nie tak duzy jak kiedyś, w czasach Darwina i Edisona :-)
        • Gość: r39 Re: bez przesady IP: *.ifpan.edu.pl 06.03.06, 11:09
          > Pare "schronisk dla grzybów" już zamknięto w Polsce
          > (zwlaszcza pod skrzydłami PAN-u)

          A może by tak ze dwa przykłady (wszak para to dwa)
          zamiast bezpodstawnej i bezinteresownej (?) propagandy?
          • eptesicus Re: bez przesady 06.03.06, 20:32
            > > Pare "schronisk dla grzybów" już zamknięto w Polsce
            > > (zwlaszcza pod skrzydłami PAN-u)
            >
            > A może by tak ze dwa przykłady (wszak para to dwa)
            > zamiast bezpodstawnej i bezinteresownej (?) propagandy?

            skad to oburzenie? Niestety jednostki naukowe sa bardzo nierowne - jedni ostro
            pracuja i ze szczera pasja, inni opieprzaja sie. Na kiepskiej uczelni
            przynajmniej prowadza zajecia dla studentow, w kiepskim instytucie boli to
            znacznie bardziej, bo podatnik ma wrazenie jakby jego kasa szla prosto do kibla
            (moze mowie to z zazdrosci, bo jako pracownik uniwerku marze o takiej sytuacji
            jak maja PAN-owcy, tj. bez obciazenia dydaktyka). Tak wiec oczywiste jest, ze w
            PAN-ie mamy znakomite i wysoce produktywne instytuty i zaklady, oraz takie
            ktore byly istna studnia bez dna (jako calosc bo niektorzy ich pracownicy byli
            naprawde dobrzy). Z takich shitow zamknieto:

            Instytut Ekologii PAN w Dziekanowie
            Studium Języków Obcych PAN

            nie zmienia to faktu, ze kilka panstwowych uczelni na wielokrotnie gorszym
            poziomie niz wymienione instytuty nadal funkcjonuje i nikt ich nie zamyka, ale
            one maja usprawiedliwienie - w koncu kogos tam czegos ucza, nawet duzo
            studentow majac. A instytut z czysto naukowymi etatami - albo jest dobry albo
            won' do kosza.

            pozdrawiam
      • 1410_tenrok Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana 13.03.06, 21:17
        Archeologia ma to do rzezcy, ze składa sie z naukowcow i ze stanowisk
        archeologicznych. Te ostatnio sa masowo rabowane. Niekiedy "fanty" kradzione
        przez skarbiarzy pojawiaja sie w miejscach, do ktorych maja dostep archeolodzy.
        Dopiero wtedy swiat dowiaduje sie, co zostalo odkryte.
        Przykładowo, swiat niegdy nie dowie sie o wyrabowanych grobach z okresu
        poprzedzajacego czas wybudowania Biskupina, ktore zdewastowano w południowo-
        zachodniej Polsce. W niewyobrazalnie bogatych grobach znajdowały sie jedne z
        najwspanialszych zabytkow (na skale europejska), jakich nikt nie spodziewałby
        sie w Polsce w owym czasie. Niestety - rabusiami nikt sie nie interesował, brak
        takich ludzi jak Meller. Z tego, co wiem, prawie wszystko wywieziono za granice
        i sprzedano.
        Szkoda, ale taka własnie jest aktualnie codziennosc dobr kulturowych w tym
        kraju!
    • Gość: zolia Oczywscie fotografii Wyborcza nie raczyla zamiesci IP: *.net 03.03.06, 23:27
      co innego jakby o jakiejs pindzie pisali....
      • tees1 dysk na fotografii 09.03.06, 13:00
        www.crystalinks.com/nebraskydisc.jpg
    • Gość: rzodkieweczka Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana IP: *.iim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 08:34
      No to w końcu Ralph Hansen, czy Meller? I co za Meller? Nie wiem, skąd to
      przepisane, ale niechlujnie! Nawet przepisywać trzeba z głową!
      • Gość: czytelnik Dobra rada IP: *.chello.pl 04.03.06, 09:37
        Przeczytaj jeszcze raz, ale tym razem zrob to z głowa. Wczesniej autor przedstawia Mellera jako naczelnego archeologa Saksonii-Anhalt.
      • 1410_tenrok Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana 13.03.06, 21:09
        Harald Meller był pracownikiem urzędu konserwatoskiego kraju zwiazkowego
        Saksonia Anhalt. Obecnie jest dyrektorem Landes Museum Halle, i przez to
        głównym archeologiem Saksonii Anhaltu. Pan Hansen natomiast, to astronom.
    • Gość: niewyspany_pawian Tajemnica Rosjan też rozwikłana! IP: *.ztpnet.pl 04.03.06, 10:28
      Prawidłowa interpretacja takich odkryć często jest bardzo trudna. Cztery lata
      temu na zdjęciach Rosji wykonanych przez amerykańskiego satelitę dostrzeżono
      tysiące ludzi patrzących w niebo przez jakieś szklane rury. Naukowcy byli
      zaszokowani, że w Rosji jest aż tylu astronomów. Jadnak po dokładniejszych
      badaniach okazało się, że Ruscy nie patrzą w niebo, tylko piją wódę z gwinta!;)
      • Gość: ja Re: Tajemnica Rosjan też rozwikłana! IP: *.icpnet.pl 04.03.06, 11:53
        hehe, dobre :)
      • Gość: niedokopany [...] IP: 87.202.214.* 05.03.06, 19:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: anymous Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana IP: *.11.radom.pilicka.pl 06.03.06, 21:53
      O kurcze.. znowu się okazuje ,że faszysci nawet dawno dawno temu byli
      najlepsi. Nawet w astronomii. Dobrze że my Polacy dziś nadrabiamy
      zaległości w astronomi...szkoda że z terytorium USA
    • eeeee1 Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana 08.03.06, 23:51
      niech mi ktos wytlumaczy jak to mozliwe ze jacys ludzie zyjacy 3500 lat temu
      rozrozniali lata ksiezycowe i sloneczne skoro ja , zyjac w 21 wieku, nie mam
      zielonego pojecia co to takiego; moim skromnym zdaniem wiekszosc znalezisk teo
      typu jest po prostu nadinterpretowywana tzn przypisuje im sie funkcje ktorych
      zapewne nie mialy;
      • Gość: tak Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:52
        zgadzam sie z przedmowca nadinterpretacja tym na ogol zajmuja sie archeolodzy
        coz zeby dostac kase na badania trzeba cos wymyslic nikt nieda pieniedzy na
        opsanie i zkatalogowanie artefaktu a tym tak naprawde zajmuja sie
        pseudonaukowcy archeolodzy
      • Gość: JanSuperbo Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana IP: *.chello.pl 10.03.06, 05:31
        Pewnie znakomita część populacji nie ma pojęcia o kilku odkryciach ludzkości w
        starożytności i wcześniej. Wydawać mogło by się, że większość ludzi nie
        potrafiłaby rozwiązać chociażby paradoksu ruchu jaki zauważył Heraklit z Efezu
        ponad 2000 lat temu. Podejrzewam też, iż Pitagoras miał znacznie większą widzę
        matematyczną niż większość ludzi ze średnim (wyższym?) wykształceniem.
        Jest nad czym pomyśleć...
        • Gość: czytelniczka Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana IP: *.153.164.84.zdnet.com.pl 10.03.06, 23:03
          Przyłączam się do wątpliwości eeeee1, sama nieraz się zastanawiałam nad tym.
          Olbrzymia wiedzę astronomiczną przecież mieli nie tylko starożytni Europejczycy
          (dot. przedmiotowego dysku), ale wszystkie starożytne kultury całego świata -
          jeśli przyjąć za słuszne interpretacje wielu odkryć przez naukowców. Z tego
          nasuwa mi się tylko jeden wniosek: nasza cywilizacja ziemska nie jest
          samorodna! Chcąc nie chcąc, przyłączam się do teorii Denikena: człowiek został
          ukształtowany wskutek interwencji z zewnątrz ( w najwiekszym uproszczeniu:
          przekształcono wybrana małpę, jeden z eksperymentów się udał, czyli Darwin też
          po części ma rację ), a wiedza nasza jest nabyta. Zatracona później w różnych
          okresach (choćby średniowiecze), ale na szczęście obecnie rozwój idzie dalej.
        • eeeee1 Re: Tajemnica dysku z Nebry rozwikłana 26.03.06, 14:38
          > ponad 2000 lat temu. Podejrzewam też, iż Pitagoras miał znacznie większą widzę
          > matematyczną niż większość ludzi ze średnim (wyższym?) wykształceniem.
          > Jest nad czym pomyśleć...


          co innego nabaźgrać sobie na papirusie trojkat i zauwazyc pewne zaleznosci, a
          co innego gapic sie w niebo golym okiem na cos co nie jest widoczne golym okiem
          i zauwazyc zaleznosci, ktore wystepuja raz na dluzej niz przecietna dlugosc
          ludzkiego zycia;

          wiec podtrzymuje swoje watpliwosci;

          naukowcom nie nalezy wierzyc w kazda ich interpretacje bo oni, tak jak kazdy,
          robia to dla kasy i slawy;

Pełna wersja