Wzbogacanie uranu.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 09:54
Jak to jest z tym "wzbogacaniem"?
Piszę, bo przed chwilą przeczytałem o Iranie.
Oczywiście, że wzbogacają do produkcji broni atomowej.
Ale czemu to tak długo trwa?
Podobnie inne kraję.
Pisze się o tym zwykle długo. Rozumiem, że to wzbogacanie jest w toku i cały
czas nie mają jeszcze ilości potrzebnej ładunku jądrowego.
Czy czas potrzebny na wyprodukowanie masy krytycznej jest aż tak długi?
    • t0g Re: Wzbogacanie uranu. 12.03.06, 23:09
      Widzisz, bomby uranowe mozna robic, ale nie oplaca sie to za bardzo. Bomba
      uranowa musi byc prymitywnego "hiroszimskiego" typu, trzeba na to pewnie ze 100
      kg uranu wzbogaconego do mniej wiecej 95% (normalnie jest 0.7%). Konstrukcja
      takiej bomby fachowo nazywa sie "gun assembly" i do tych 100 kg ladunku,
      domyslam sie, musi dojsc pewnie ze 200 kg dodatkow. Wiec do przeniesienia tego
      na znaczna odleglosc musi byc rakieta jak sie masz.

      Bonmbe plutonowa o takiej samej mocy mozna zrobic juz chyba z 6 kg. Bomba
      plutonowa moze sie juz zmiescic w pocisku artyleryjskim o kalibrze (czyli
      srednicy) 200 mm, wiec mozesz sobie wyobrazic, na ile to mniejsze i lzejsze.

      Zebu zrobic ten pluton, trzeba najpierw miec wzbogacone paliwo uranowe do
      reaktora i wtedy w reaktorze ten pluton powstaje.

      Jaka Iranczycy chca zrobic bombe to nie wiem, ale to wzbogacanie jest procesem
      bardzo czaso i energo chlonhnym, i o ile sie jeszcze do tego nie ma
      odpowiednich urzadzen, to istotnie to moze zabrac kilka lat.

      Moge wiecej powiedziec i podac linki do odpowiednich stron internetowych, ale
      teraz musze laciec.


      • Gość: greg Re: Wzbogacanie uranu. IP: *.chello.pl 13.03.06, 00:21
        t0g napisał:
        Moge wiecej powiedziec i podac linki do odpowiednich stron internetowych, ale
        teraz musze laciec.

        :):):) spróbuj podać to Cię namierzą
        ad rem
        to całe "wzbogacanie uranu" wygląda mi bardziej na sprawę polityczną niż naukową
    • Gość: akk Re: Wzbogacanie uranu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 00:27
      W dzisiejszych czasach nie potrzebujemy do wybuchu przekroczenia masy
      krytycznej.
      • t0g Re: Wzbogacanie uranu. 14.03.06, 01:07
        Gość portalu: akk napisał(a):

        > W dzisiejszych czasach nie potrzebujemy do wybuchu przekroczenia masy
        > krytycznej.

        Tylko wtedy mamy "wybuch inaczej" (tak jak niski = "wysoki inaczej", glupi =
        "madry inaczej", biedby = "bogaty inaczej", itp.).

        Musi byc masa krytyczna, bo z samej definicji to wynika: masa krytyczna = masa,
        w ktorej rozwija sie reakcja lancuchowa. Wybuch jadrowy bez reakcji lancuchowej?
    • t0g Re: Link do portalu o broni A i H 14.03.06, 01:14
      nuclearweaponarchive.org/
      Ponoc naljlepszy z istniejacych. A istnieje juz od lat i nikt nikogo nie
      namierza. Ci, co chca budowac bron jadrowa, maja lepsze zrodla informacji.
    • t0g Re: AKK, zaraz Cie przeegzaminujemy.... 14.03.06, 01:21
      Masa krytyczna zalezy od gestosci i jest to zaleznosc potegowa. Jaki jest
      wykladnik tej potegi?

      (jak nie wiesz, to mozesz sobie szybciutko sam policzyc, rachunek jest calkiem
      prosty).
      • apf Re: AKK, zaraz Cie przeegzaminujemy.... 14.03.06, 08:57
        Obliczenie przekroju czynnego jest proste jak się wie jakie robić przybliżenia w
        trakcie obliczeń, potem wystarczy trochę pocałkować i masz już przepis na bombę
        mieszczącą się ... puszce po Coli? no może w dwulitrowej butelce!
        • t0g Re: AKK, zaraz Cie przeegzaminujemy.... 14.03.06, 10:29
          apf napisał:

          > Obliczenie przekroju czynnego jest proste jak się wie jakie robić przybliżenia
          > w
          > trakcie obliczeń, potem wystarczy trochę pocałkować i masz już przepis na bombę
          > mieszczącą się ... puszce po Coli? no może w dwulitrowej butelce!

          Wiesz, nie trzeba nawet robić przybliżeń. Żeby to policzyć wedle "wszelkich
          reguł sztuki", to istotnie trzeba uruchomić cały arsenał całek, etc. Ale można
          to zrobić też używając bardzo prostego rozumowania i obliczeń sprowadzających
          się nawet nie do algebry, a wręcz do arytmetyki i otrzymuje się prawidłowy wynik
          - mianowicie, że masa krytyczna jest proprcjonalna do odwrotności kwadratu
          gęstosci ładunku rozszczepialnego. Ten wynik jest znany i można go znaleźć w
          fachowej literaturze.Przed chwilą sobie to policzyłem i zajęło mi to 10 minut -
          dlatego tak długo, bo sie w jednym miejscu kropnąłem i musiałem dochodzić do
          tego, gdzie. Niestety, ze względu na niemoznaość zamieszczania wzorów, nie
          berdzo mogę te obliczenia tutaj przytoczyć.

          Klasyczna bomba plutonowa jest kulą o masie minimalnie mniejszej, niż masa
          krytyczna dla plutonu o "normalnej" gęstości. Fala uderzeniowa wywołana wybuchem
          "pastylek" umieszconych na powierzchni kuli powoduje kompresję plutonu i wtedy
          ta sama masa staje się równowazna ok. trzem masom krytycznym. Ten czynnik
          "kilka" jest ważny ztego powodu, żeby reakcja łańcuchowa mogła się sie rozwinąć.
          Gdyby masa była tylko troszke większa od krytycznej, to w pierwszej fazie
          eksplozji masa by się stała bardzo predko podkrytyczna i reakcja łancuchowa by
          ustała.

          Ze względu na powyższe, dla zaprojektowania bomby niezbędna jest dobra znajomośc
          diagramu fazowego plutonu, tzn. jak objetość zależy od ciśnienia. Jest to jedna
          z najbardziej strzezonych tajemnic i danych takich próżno szukać w
          ogólnodostępnej literaturze.

          Plotka głosi, ze sowieci,pracując nad swoją pierwszą bombą, wykonali niezwykle
          dokładne badania diagramu fazowego plutonu - no doszli do tego, że bombę można w
          istocie zbudowac z mniejszej masy plutonu, niż to figuropwało w wykradzionym od
          Amerykanów "przepisie". Produkcja plutonu wtedy jeszcze szła u nich bardzo
          wolno, więc ten wynik się "przetłumaczył" na przyśpieszenie pierwszej sowieckiej
          eksplozji o wiele miesięcy.
    • memor3 Jedna wirowka daje okolo 1kg wzbogaconego 17.03.06, 11:30
      uranu o 1% przez rok pracy.
      Do bomby atomowej trzeba kilka kilogramow uranu wzbogaconego do 99%.
      Pozdro
      • Gość: ciekawy Re: Jedna wirowka daje okolo 1kg wzbogaconego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 23:09
        A co się wiruje.
        Zawiesinę w wodzie czy pyłową?
        • t0g Re: Wiruje sie szesciofluorek, to wiadomo bardzo 18.03.06, 01:05
          dobrze.
      • t0g Re: Jedna wirowka daje okolo 1kg wzbogaconego 18.03.06, 01:14
        memor3 napisał:

        > uranu o 1% przez rok pracy.
        > Do bomby atomowej trzeba kilka kilogramow uranu wzbogaconego do 99%.
        > Pozdro

        Nie kilka, nie kilka, bo masa krytyczna U235 to piecdziesiat kilka kg i z uranem
        nie mozna stosowac zadnych tego rodzaju sztuczek, co z plutonem, tzn. ze mozna
        "zgniesc" ladunek rozszczepialny, przez co przechodzi on ze stanu podkrytycznego
        w nadkrytyczny. Jedyne bomby uranowe, ktore mozna budowac, to sa typu
        "Hiroszimskiego", czyli tzw. "gun assembly", w ktorym kilka kawalkow U235 o
        podkrytycznej masie "zastrzeliwuje sie" w kule o masie ponadkrytycznej. Wiec
        musi byc conajmniej piecdziesiat kilka kg uranu, a chyba i wiecej.

        Kilka kilogramow - owszem, ale plutonu, a to juz zupelnie inna para kaloszy, bo
        ten material rozszczepialny sie wytwarza w zupelnie odmienny sposob.
Pełna wersja