Gość: Andiron
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.03.06, 19:22
Czy gdybyśmy ciągle powiększali przestrzeń to coś by nas zatrzymało ? Chodzi mi tu o minimalną wielkość przestrzeni czy istnieje coś takiego. Bo patrząc na wykres zależnosci długości fali materi od prędkości tej materi w ruchu drgającym (wygląda on coś jak y=|1/x|) zauważymy że jak prędkość dąży do zera (od minusa albo od plusa) to długość fali rośnie do nieskończoności ale jak wiemy z ruchu drgającego, ciało drga ciągle, czyli nie dochodzi do nieskończoności a więc istnieje pewien moment że ciało w tak krótkim czasie nie może pokonać mniejszej drogi. Co za tym idzie dochodzimy do kilku paradoksów, zakładając że przestrzeń jest przestrzenią punktową to ciało przemieszczać by się musiało z jednego punktu do drugiego w czasie równym 0, a całkowity swój czas spędzało by na "staniu" w tych punktach, nie ma liczb niewymiernych, 0 nie istnieje... Kurde ale się zagalopowałem. Mam nadzieję że rozumiecie :D