Wiśniowa plama na honorze

IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 21.03.06, 20:05
to mi przypomina fragment piosenki który brzmi mniej więcej tak: ulica kwitnącej wiśni niech mi się przyśni co jakiś czas.....;kto to śpiewał
    • Gość: a Re: Wiśniowa plama na honorze IP: *.tvk.torun.pl 22.03.06, 09:36
      Twierdzę, że kolor kwiatów wiśni to nie wiśniowy. Wiśniowy kolor to ma sok
      wiśniowy np.
    • Gość: seraph Zakwitły??? IP: *.it-net.pl 22.03.06, 11:03
      Ktoś już wie czy się udało i czy zakwitły?
    • Gość: azc Re: Wiśniowa plama na honorze IP: 150.254.85.* 22.03.06, 11:23
      I nikt nie popełnił sepukku?
    • Gość: r39 Re: Wiśniowa plama na honorze IP: *.ifpan.edu.pl 22.03.06, 14:05
      Tradycja honoru samurajów, jak widać, w tym narodzie jakoś nie
      poszła całkiem do lamusa. Na ich miejscu też miałbym powody
      do wstydu, bo przecież wiadomo, że to właśnie w Japonii są
      najsilniejsze komputery do przepowiadania pogody. To świetnie,
      że od etapu "prognozowania" tego co już było, udało się przejść
      do rzeczywistego przewidywania przyszłości. Tej zasługi nikt
      japońskim synoptykom nie odbierze. Jednakże w układzie 20
      (a może 200?) tysięcy równań różniczkowych, które ich komputery
      rozwiązują w tym celu kilka razy na dobę nie ma nic o wiśniach.
      Ani o kaktusach.
      Czy nie byłoby lepiej, gdyby o te wiśnie ludność (dziennikarze?)
      pytała raczej botaników czy ogrodników?
      Jeśli meteorolodzy pchali się z tymi informacjami sami, na ochotnika,
      to bardzo słusznie, że się teraz wstydzą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja