Dodaj do ulubionych

Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy

24.03.06, 18:28
No to moze wreszcie niech ludzie
przestana zrec mieso.
Gdyby wszyscy byli wegeterianami
Ziemia na dzien dzisiejszy jest w stanie wyzywic
nez katastrofalnych zmian rownowagi ekologicznej
20 miliardow ludzi.
Ale co z tego jak schabowy jest wazniejszy nie przyszlosc naszych prawnukow.
Obserwuj wątek
    • prinsik Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 24.03.06, 18:32
      Od razu napisze bo juz widze
      glupie i nienawistne nastepne posty
      jestem weganem tzn. nie jem zadnych produktow
      pochodzenia zwierzecego.
      • Gość: zaintrygowany Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.c9.msk.pl 24.03.06, 18:41
        ...hmmmm a czasem oni nie wycinają też na potrzeby soi, której spożycie rośnie w
        wyniku mody na wegetarianizm?

        Poza tym mam pytanie, może trochę naiwne, dlaczego autor używa terminu puszcza,
        a nie dżungla. Trochę mi słowo puszcza żubrem zalatywało i przez to dziwnie się
        czytało ;)
        • Gość: CH Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.03.06, 18:46
          Latynosi na dżunglę mówią selva, a to wg słownika znaczy puszcza. Dżungla to
          tropikalna puszcza - ot, co.
          • Gość: melan odpowiedzią jest prywatyzacja IP: *.os1.kn.pl 27.03.06, 16:08
            ziemia jest dla ludzi, a nie ludzie dla niej.
            • anna-dark Lubię żreć kotlety i popieram myślenie klozetowe!! 27.03.06, 16:22
              Lubię żreć kotlety i popieram myślenie klozetowe ! Czyli "po nas to chodźby potop"!!!
              • ohmygoodnes eeee... to jest ogromne 27.03.06, 16:44
                ze nie wierze ze az 40 procent zniknie, wlasnie na Google Maps robilem sobie
                kiedys wycieczke po Amazonii.... polecam

                27 marca 1956:
                Amerykański szpieg skazany na dożywocie
            • huski Re: odpowiedzią jest prywatyzacja 28.03.06, 01:43
              Nie zgadzam sie. Uwazam, ze a priori przyjmowanie za X lat bedzie na 9mld ma
              katastrofalna implikacje. Pytanie po co ma nas byc 9mld, czy nie lepiej zeby
              bylo nas 4mld z dobrym standardem zycia, niskim poziomem analfabetyzmu i glodu.
              Kiedys bylo nas mniej i swiat funkcjonowal. Kto ma interes w tym zeby bylo nas
              9mld, nie mozemy sie zatrzymac na poziomie mld i zyc spokojnie? Kazdy ponosi
              cene jaka jest pogorszenie warunkow klimatycznych i zwiekszenie zanieczyszczen
              wraz ze wzrostem liczebnosci ludzkosci. Moze czas zamienic czyste argumenty
              etologiczne na bardziej wysublimowany argument abstrakcyjny i przyjac, ze nie
              mamy zadnego imperatywu aby osiagnac jakas tam absurdalnie wysoko liczebnosc.
            • Gość: virtu Re: odpowiedzią jest prywatyzacja IP: *.starnettelecom.pl 28.03.06, 09:15
              > ziemia jest dla ludzi, a nie ludzie dla niej.
              Niestety bracie mylisz sie całkowicie, Ziemia istnieje od dwóch miliardów lat
              ludzi epojawili się może 100 tysięcy lat temu, za drugi etyle zanikną a Ziemia
              będzie trwać w takim czy innym stanie aż do wybuchu Słońca. No prawda jest
              taka, że nawet w ziemskiej skali jesteśmy tylko epizodem, małymi robaczkami
              równie bezbronnymi przed siłami wszechśiata, jak mrówka pod twoją obutą stopą.
              Więc nie pisz byle coś napisać, tylko się zastanów. Zwłaszcza z uwagi na pamięć
              Lema, on z takich jak ty uśmiał by się setnie.
        • Gość: CH Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.03.06, 18:47
          I druga rzecz - soja jest głównie wykorzystywana w paszach dla zwierząt. :)
          • jacg [...] 28.03.06, 00:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • jacg przestańmy się mnożyć bez umiaru! 28.03.06, 11:34
              napiszę to bardziej oględnie: nie chodzi o to żeby wszyscy przerzucili się na
              spożycie sałaty i buddyzm, tylko musi skończyć się przyrost naturalny
              ludzi!!!!!!!!! juz jest ludzi za dużo!!!! Kraje, w których jest przyrost
              naturalny powinny być obłożone sankcjami ONZ! to nie żarty, zaleją nas nasze
              własne wyziewy, zamienimy Ziemię w ludzką kolonię na modłę kolonii pingwinów.
              • jacg Re: przestańmy się mnożyć bez umiaru! 28.03.06, 11:43
                w takich indiach nawet nie wiadomo ilu jest ludzi bo tam nie robi się nawet
                spisów (oto zalety najwiekszej demokracji swiata, komunisci chinscy
                powstrzymali przyrost...oto jak zycie rozmija sie z pieknoduchostwem
                niestety...! na borneo wycina się ostatnie dziewicze poza amazonią lasy świata!
                wiele panstw afrykanskich azjatyckich i poludniowoamerykanskich (plus Meksyk)
                potroilo zwielokrotnilo licznbe ludnosci w ciagu ostatnich 30 lat. ludzie!
                obudzcie sie! skonczcie pisac o salacie zacznijcie jezdzic z ciezarowkami
                prezerweatyw we wszystkie te rejony.
        • Gość: ecot Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.pl 24.03.06, 18:48
          większośc soi idzie na pasze dla zwierząt, nawet jeśli ludzie nie jedli by soi
          to i tak inne rosliny byłyby hodowane na zagrabionych obszarach
          • kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 24.03.06, 21:55
            Gość portalu: ecot napisał(a):



            większośc soi idzie na pasze dla zwierząt, nawet jeśli ludzie nie jedli by soi
            to i tak inne rosliny byłyby hodowane na zagrabionych obszarach


            - idzie na pasze dla zwierzat, ktore ida dla ludzi, czyli dobry pozytek,

            kazda uprawa jest potrzebna jesli konsumuje ja czlowiek - w koncu po to jest
            srodowisko naturalne aby sluzyc czlowiekowi, no nie?

            a nie odwrotnie.

            • Gość: Bartek niziutka swiadomosc IP: *.tirol.surfer.at 25.03.06, 10:26
              ale popatrzmy na to z Twojego punkty widzenia - pasazyta (czlowiek), ktory
              twierdzi, ze zywiciel (srodowisko) istnieje tylko po to by spelniac jego
              zachcianki (a w sumie to punkt widzenia dobry jak kazdy inny)

              problem z pasozytami we wczesnym stadium ewolucji jest to, ze nie isteresuje
              ich zywiciel - pasozyt nie jest dostosowany by zyc w jakiejs rownowadze z
              zywicielem, dlatego skutecznie zabijaja zywiciela
              wraz ze smiercia zywiciela gina i pasozyty dlatego taka strategia nie jest
              rowniez oplacalna dla pasozyta - nie jest to dobra metoda na przetrwanie
              konczy sie to tak, ze bardziej agresywne wesje pasozyta musza wiginac razem z
              zywicielem i przetrwaja tylko te o ogranizconej zjadliwosci
              (pewnie jest tez i scenariusz gdy pasozyt sie nie poddaje i staje sie ofiara
              wlasnej skutecznosci :)

              dlatego twierdze, ze tylko idiota bedzie wykorzystywal srodowisko na maksa;
              idiota - dlatego, ze poki co musi w tym srodowisku zyc i jak je wykonczy to
              razem z nim zdechnie

              i milego szmalu
              • Gość: kapitalizm Re: niziutka swiadomosc IP: *.oc.oc.cox.net 26.03.06, 05:55
                Gość portalu: Bartek napisał(a):

                > ale popatrzmy na to z Twojego punkty widzenia - pasazyta (czlowiek), ktory
                > twierdzi, ze zywiciel (srodowisko) istnieje tylko po to by spelniac jego
                > zachcianki (a w sumie to punkt widzenia dobry jak kazdy inny)
                >
                > problem z pasozytami we wczesnym stadium ewolucji jest to, ze nie isteresuje
                > ich zywiciel - pasozyt nie jest dostosowany by zyc w jakiejs rownowadze z
                > zywicielem, dlatego skutecznie zabijaja zywiciela
                > wraz ze smiercia zywiciela gina i pasozyty dlatego taka strategia nie jest
                > rowniez oplacalna dla pasozyta - nie jest to dobra metoda na przetrwanie
                > konczy sie to tak, ze bardziej agresywne wesje pasozyta musza wiginac razem z
                > zywicielem i przetrwaja tylko te o ogranizconej zjadliwosci
                > (pewnie jest tez i scenariusz gdy pasozyt sie nie poddaje i staje sie ofiara
                > wlasnej skutecznosci :)
                >
                > dlatego twierdze, ze tylko idiota bedzie wykorzystywal srodowisko na maksa;
                > idiota - dlatego, ze poki co musi w tym srodowisku zyc i jak je wykonczy to
                > razem z nim zdechnie
                >
                > i milego szmalu



                - jak juz ochloniesz, to powiedz w ktorym miejscu mojego, powtarzam MOJEGO
                postu sie nie zgadzasz?

                gdzie ja pisalem o pasozytach?

                a moze ty odpowiadzasz nie na moj post?

                czytaj uwaznie!
                • Gość: szwet14 Re: niziutka swiadomosc IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 27.03.06, 17:09
                  Osobnik, ktorego celem jest tylko konsumpcja i wlasna wygoda jest pasozytem.
                  Cechuje go brak empatii i wyobrazni. Proste.
                  • Gość: kapitalizm Re: niziutka swiadomosc IP: *.oc.oc.cox.net 27.03.06, 18:08
                    Gość portalu: szwet14 napisał(a):

                    > Osobnik, ktorego celem jest tylko konsumpcja i wlasna wygoda jest pasozytem.
                    > Cechuje go brak empatii i wyobrazni. Proste.



                    - tak, ale zeby konsumowac czlowiek musi produkowac, bez produkcji nie ma zycia
                    ludzkiego,

                    kazda produkcja to przetwarzanie i uzywanie srodowiska dla wlasnych celow,
                    przyroda i cale srodowisko ma tyle wartosci ile czlowiek moze spozytkowac,

                    w koncu bez tego co wartosciuje (czlowieka) nie ma wartosci, a wiec bez
                    czlowieka wartosc przyrody, srodowiska jest zerowa (nieistniejaca),

                    jak widzisz zycie czlowieka to nie tylko konsumpcja i wygoda ale
                    przedewszystkim produkcja, a dopiero potem konsumpcja i wygoda, czyli
                    przezywanie zycia, w sensie materialnym i niematerialnym,

                    chyba teraz juz doglebnie wytlumaczylem ta relacje czlowiek-srodowisko,

                    mozna w jednym zdaniu:

                    "Czlowiek nadaje wartosc srodowisku"
                    • eora Re: niziutka swiadomosc 27.03.06, 18:35

                      > w koncu bez tego co wartosciuje (czlowieka) nie ma wartosci, a wiec bez
                      > czlowieka wartosc przyrody, srodowiska jest zerowa (nieistniejaca),

                      innymi slowy, bez czlowieka przyroda jest bezcenna.

                      > jak widzisz zycie czlowieka to nie tylko konsumpcja i wygoda ale
                      > przedewszystkim produkcja, a dopiero potem konsumpcja i wygoda,

                      produkcja, ktorej celem jest zaspokajanie konsumpcji i wygody rosnacej ilosci
                      ludzi w konsekwencji powoduje powazne zachwiania rownowagi w srodowisku
                      naturalnym. no ale jak sie idzie na latwizne, to czego mozna sie spodziewac.

                      > chyba teraz juz doglebnie wytlumaczylem ta relacje czlowiek-srodowisko,
                      >

                      wedlg mnie, malo to aktualne. swiat sie zmienia.

                      > mozna w jednym zdaniu:
                      > "Czlowiek nadaje wartosc srodowisku"

                      problem w tym, ze jaka wartosc czlowiek nada srodowisku, po dwakroc dostanie w
                      zamian, przyklady odwdzieczania sie natury za owa produkcje dla konsumpcji i
                      wygody mozna mnozyc. innymi slowy, srodowisko nadaje wartosc ludzkiem zyciu
                      (glownie zdrowiu).

                      ja rowniez w jednym zdaniu zakoncze:
                      "tragedy of the commons"
                      • Gość: kapitalizm Re: niziutka swiadomosc IP: *.oc.oc.cox.net 27.03.06, 19:14
                        eora napisała:

                        >
                        > > w koncu bez tego co wartosciuje (czlowieka) nie ma wartosci, a wiec bez
                        > > czlowieka wartosc przyrody, srodowiska jest zerowa (nieistniejaca),
                        >
                        > innymi slowy, bez czlowieka przyroda jest bezcenna.


                        - tak, bo dla kogo bylaby cenna?


                        > > jak widzisz zycie czlowieka to nie tylko konsumpcja i wygoda ale
                        > > przedewszystkim produkcja, a dopiero potem konsumpcja i wygoda,
                        >
                        > produkcja, ktorej celem jest zaspokajanie konsumpcji i wygody rosnacej ilosci
                        > ludzi w konsekwencji powoduje powazne zachwiania rownowagi w srodowisku
                        > naturalnym.

                        - to czemu jest odwrotnie w calej historii czlowieka,

                        poczawszy od pierwszego okielzania wrogiej czlowiekowi przyrody (poprzez budowe
                        schronienia, polowania, produkcje odziezy, broni, ognia), czlowiek coraz lepiej
                        wykorzystuje i przetwarza srodowisko naturalne dla wlasnych potrzeb,

                        temu ciaglemu rozwojowi sposobow produkcji zawdzieczamy coraz lepsze sluzenie
                        przyrody czlowiekowi,



                        no ale jak sie idzie na latwizne, to czego mozna sie spodziewac.


                        - na jaka latwizne, zadne potrzebne czlowiekowi przeksztalcanie przyrody nie
                        jest latwe - ale musi byc podejmowane, jesli czlowiek ma przetrwac,

                        pamietaj, bez nas ludzi, nie czegos takiego jak wartosciowa czy piekna przyroda,


                        >
                        > > chyba teraz juz doglebnie wytlumaczylem ta relacje czlowiek-srodowisko,
                        > >
                        >
                        > wedlg mnie, malo to aktualne. swiat sie zmienia.

                        - natura czlowieka sie nie zmienia, jego zycie polega i bedzie polegalo na
                        przystosowywaniu przyrody do wlasnych celow, na adptacji przyrody do wlasnych
                        potrzeb,

                        taki jest wymog zycia ludzkiego - natomiast zycie zwierzat polega na adaptacji
                        do otaczajacego srodowiska,

                        widzisz roznice?

                        > > mozna w jednym zdaniu:
                        > > "Czlowiek nadaje wartosc srodowisku"
                        >
                        > problem w tym, ze jaka wartosc czlowiek nada srodowisku, po dwakroc dostanie
                        w
                        > zamian,

                        - tak, ale musi ja wciaz przeksztalcac, bez jego pracy nic od przyrody nie
                        dostanie,





                        > przyklady odwdzieczania sie natury za owa produkcje dla konsumpcji i
                        > wygody mozna mnozyc.

                        - tak, rosnie nam jakosc i dlugosc zycia,

                        i bez tej produkcji zylibysmy krotko i marnie,

                        > innymi slowy, srodowisko nadaje wartosc ludzkiem zyciu
                        > (glownie zdrowiu).

                        - tylko jesli czlowiek zmienia to srodowisko,

                        bez tych zmian srodowisko jest wrogiem zycia ludzkiego.



                        • Gość: tztz3 Bardzo niziutka świadomość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 19:47
                          > pamietaj, bez nas ludzi, nie czegos takiego jak wartosciowa czy piekna przyroda

                          Zapominasz, że oprócz człowieka ziemię zamieszkują także *inne czujące istoty*
                          dla których przyroda też jest piękna i nie potrzeba tutaj żadnego człowieka aby
                          tak było.

                          > - tak, rosnie nam jakosc i dlugosc zycia,

                          Komu rośnie i za jaką cenę ? Bo jak narazie zdecydowana większość ludzi na
                          planecie musi przeżyć za mniej niż 3 Euro dziennie bez dostępu do świerzej wody
                          - głównie dzięki temu "przetważaniu" przyrody i wpływie cywilizacji która
                          zachwiała równowagę.
                          • Gość: kapitalizm Re: Bardzo niziutka świadomość... IP: *.oc.oc.cox.net 27.03.06, 20:18
                            Gość portalu: tztz3 napisał(a):

                            > > pamietaj, bez nas ludzi, nie czegos takiego jak wartosciowa czy piekna pr
                            > zyroda
                            >
                            > Zapominasz, że oprócz człowieka ziemię zamieszkują także *inne czujące istoty*
                            > dla których przyroda też jest piękna

                            - swkad takie przypuszczenie?

                            pytales jakiegos zwierzaka, czy tylko tak zgadujesz?


                            > > - tak, rosnie nam jakosc i dlugosc zycia,
                            >
                            > Komu rośnie i za jaką cenę ? Bo jak narazie zdecydowana większość ludzi na
                            > planecie musi przeżyć za mniej niż 3 Euro dziennie bez dostępu do świerzej
                            wody
                            > - głównie dzięki temu "przetważaniu" przyrody i wpływie cywilizacji która
                            > zachwiała równowagę.

                            - ales walnal byka,

                            toz to oni wlasnie przymieraja glodem bo zyja w stanie 'naturalnym', bez
                            przemyslu, technologii i wszystkich innych narzedzi ujarzmiania przyrody,

                            w przyrodzie w stanie naturalnym nie ma nic odpowiedniego do ludzkiego
                            przetrwania, woda nawet z najczystszego strumyku musi byc uzdatniana dla
                            ludzkich potrzeb,

                            Indianie przed przybyciem bialego czlowieka taka wlasnie wode pili - i zyli
                            srednio 30 lat, czesto chorujac i ze zniszczonymi zebami,

                            to co czlowiek potrzebuje najbardziej to wiecej wolnego rynku czyli dostepu do
                            technologii - zapytaj wieniakow w Indiach czy Afryce,



                            MYSL i nie zaprzeczaj sobie samemu.
                            • Gość: gość Re: Bardzo niziutka świadomość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 08:25
                              Nie do końca masz rację, powiem kurtuazyjnie. Weż Rzymian, czy oni tez
                              uzdatniali wodę? Nie, wystarczyło do miast doprowadzić CZYSTĄ WODĘ.
                              Twoim blędem jest mylne rozumienie wartości środowiska, wynikające z nadmiernej
                              antropomorfizacji. Przyjęta teza , że bez człowieka środowisko nie ma wartości
                              pokazuje, że mówienie o "wartosci środowiska" pokazuje bezsens słowa "wartość".
                              Zastanów się, jaką "wartość" przypisał byś np. tlenowi. Czy on tez bez czowieka
                              nie ma wartości? I oklepana PRAWDA: Człowiek beż naturalnego środowiska zginie,
                              środowisko bez człowieka odżyje.
                              • tbernard Re: Bardzo niziutka świadomość... 28.03.06, 09:14
                                Może to nie to samo co "wartość" ale wartościowość tlenu wynosi 2, tak jakoś mi się ze szkoły przypomniało ;)
                                Tak na poważnie to też nie zgadzam się z kapitalistą. Jego myślenie o przetwarzaniu przyrody aby człowiekowi służyła opiera się na błędnym założeniu, że ta przyroda to zasób nieskończony i niewyczerpywalny. O ile dawniej takie uproszczenie nawet się sprawdzało, to przy dzisiejszej liczebności naszego gatunku i ciągłym wzroście tej liczebności zaczyna po prostu powoli brakować tego co można sobie przetwarzać. Do tego dochodzi technika, dawniej człowiek musiał posługiwać się tylko prymitywnymi narzędziami, typu siekiera i swoje własne mięśnie. Dzisiaj jeden człowiek może przy użyciu maszyn dokonać o wiele większego "przerobu" w jednostce czasu niż kiedyś spora grupa ludzi.
                              • kapitalizm Re: Bardzo niziutka świadomość... 28.03.06, 21:49
                                Gość portalu: gość napisał(a):

                                > Nie do końca masz rację, powiem kurtuazyjnie. Weż Rzymian, czy oni tez
                                > uzdatniali wodę? Nie, wystarczyło do miast doprowadzić CZYSTĄ WODĘ.


                                - alez Rzymianie wlasnie mieli calkiem rozwiniete systemy filtracji
                                (uzdatniania) wody,

                                oczywiscie nie tak dobre jak dzis, placili wiec cene swoim zdrowiem, za gorsza
                                jakosc wody,

                                to chyba nie takie skomplikowane do zrozumienia?

                                poziom higieny wzrosl (dzieki technologii) - a wiec wzrosl poziom i dlugosc
                                zycia,



                                > Twoim blędem jest mylne rozumienie wartości środowiska, wynikające z
                                nadmiernej
                                >
                                > antropomorfizacji. Przyjęta teza , że bez człowieka środowisko nie ma
                                wartości
                                > pokazuje, że mówienie o "wartosci środowiska" pokazuje bezsens
                                słowa "wartość".


                                - tak, samo slowo 'wartosc' nie ma sensu, musisz zawsze po slowie 'wartosc'
                                okreslic 'dla kogo i w jakim celu' - inaczej nie mozna okreslic niczego w
                                kategoriach dobra/zla,



                                > Zastanów się, jaką "wartość" przypisał byś np. tlenowi. Czy on tez bez
                                czowieka
                                >
                                > nie ma wartości?

                                - oczywiscie, ze nie ma zadnej wartosci,

                                wartosc odnosi sie tylko do organizmow zywych, tylko dla nich cos moze byc
                                dobre albo zle,


                                I oklepana PRAWDA: Człowiek beż naturalnego środowiska zginie,
                                >
                                > środowisko bez człowieka odżyje.


                                - bzdura, to tak jakby napisac, ze jelenie bez naturalnego srodowiska zgina, a
                                srodowisko bez jeleni odzyje,

                                czlowiek jest czescia naturalnego srodowiska.
                            • Gość: iwi Re: Bardzo niziutka świadomość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:45
                              Ale pieprzysz facet od rzeczy. Już nawet w postawówce dzieci wiedzą że człowiek
                              zachwial całym ekosystemem. W przyrodzie nie ma oprysków ani detergentów i nic
                              się nie marnuje! A człowiek obdziera zwierzęta ze skóry, wyjada im wnętrzności
                              a resztę wywala na śmietnik. Żeby wyhodować kilogram mięsa trzeba zużyć od
                              kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów m. in. soi właśnie np. Wiesz ile
                              dzieci w Afryce by się tą soją najadło? Na swiecie panują głód i obżarstwo,
                              nieracjonalny podział dóbr i opieszałe , wręcz bezśmylne eksploatowanie Ziemi.
                              • misiu-1 Re: Bardzo niziutka świadomość... 28.03.06, 12:59
                                Gość portalu: iwi napisał(a):

                                > Ale pieprzysz facet od rzeczy. Już nawet w postawówce dzieci wiedzą że
                                > człowiek zachwial całym ekosystemem.

                                Niestety, ale to Ty pieprzysz od rzeczy. Każdy organizm czerpie ze środowiska
                                tyle, ile zdoła i żaden, poza człowiekiem, tym się nie przejmuje. Obciążenie
                                ekosystemu przez ludzką cywilizację wynika tylko z jej liczebności. Jak Ci się
                                to nie podoba, to walcz z przyrostem naturalnym. Jest on dziwnym trafem
                                największy tam, gdzie nie je się mięsa, tylko rośliny - w Afryce i Indiach.

                                > W przyrodzie nie ma oprysków ani
                                > detergentów i nic się nie marnuje! A człowiek obdziera zwierzęta ze skóry,
                                > wyjada im wnętrzności a resztę wywala na śmietnik.

                                W przetwórstwie spożywczym też nic się nie marnuje. Mięso zjadają ludzie, w
                                skóry się ubierają, a wnętrzności przerabia się na nawóz, karmę dla zwierząt
                                etc.

                                > Żeby wyhodować kilogram mięsa trzeba zużyć od
                                > kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów m. in. soi właśnie np.

                                Bzdura. Zużycie paszy w hodowli trzody chlewnej to ok. 2,5-3kg na kilogram
                                żywca, a w hodowli drobiu nawet 1,5kg/kg.

                                > Wiesz ile dzieci w Afryce by się tą soją najadło? Na swiecie panują głód i
                                > obżarstwo, nieracjonalny podział dóbr i opieszałe , wręcz bezśmylne
                                > eksploatowanie Ziemi.

                                Bzdura. Ani jedno dziecko w Afryce nie najadłoby się tą soją, bo nie ma
                                pieniędzy, żeby sobie ją kupić. Komunizm ze swoim internacjonalizmem i bratnią
                                pomocą, dzięki Bogu, zbankrutował. Jak ktoś chce jeść, niech zajmuje się uprawą
                                ziemi, albo produkcją przemysłową, a nie płodzeniem kolejnych dzieci i
                                oglądaniem się na pomoc krajów bogatych.
                        • Gość: virtu Re: niziutka swiadomosc IP: *.starnettelecom.pl 28.03.06, 09:26
                          >>poczawszy od pierwszego okielzania wrogiej czlowiekowi przyrody (poprzez
                          budowe
                          >>schronienia, polowania, produkcje odziezy, broni, ognia), czlowiek coraz
                          lepiej
                          wykorzystuje i przetwarza srodowisko naturalne dla wlasnych potrzeb,

                          >>temu ciaglemu rozwojowi sposobow produkcji zawdzieczamy coraz lepsze sluzenie
                          przyrody czlowiekowi,


                          Dalej nie czytałem, to mi wstarczy.
                          Otóż poprzez budowe domu, odziez, polowania nie przetwarza tylko sam się
                          adaptuje.
                          Przetwarzanie to sie zaczyna jak zawracasz bieg rzek, karczujesz rezerwuar
                          fotosyntezy itd. Wlasnie problem w tym ze zyjesz tu w Europie, gdzie klimat
                          jest umiarkowany a zmiany klimatyczne jesli dostrzezesz to wtedy jak w Malborku
                          bedziesz mogl sobie poplywac w morzu. Wplyw czlowieka na srodowisko widac,
                          tylko akurat nie pod twoim nosem ale nad morzem Aralskim, nad jeziorem Czad, w
                          strefie Sahelu, w Ameryce Południowej. Za daleko dla Ciebie żeby ogarnąć. I to
                          jest właśnie ta niziutka świadomość.
                    • Gość: iwi Re: niziutka swiadomosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:27
                      Tak, ale hodowla mięsa jest poprostu nieekonomiczna kapitalisto!
                      • misiu-1 Re: niziutka swiadomosc 28.03.06, 13:02
                        Gość portalu: iwi napisał(a):

                        > Tak, ale hodowla mięsa jest poprostu nieekonomiczna kapitalisto!

                        ROTFL. To dlaczego producenci mięsa nie bankrutują? Mylisz się. Hodowla mięsa
                        jest bardzo ekonomiczna. Przede wszystkim z powodu wykorzystywania przez
                        zwierzęta pokarmu niezdatnego dla człowieka.
              • Gość: Ziemowit Powinna cała puszcza amazońska w obecnych rozmiara IP: .55.216.* / *.pl 27.03.06, 19:27
                Powinna cała puszcza amazońska w obecnych rozmiarach zostać objęta rezetwatem
                przyrody. I to natychmiast bo nie ma co tracić czasu.
            • mario-radyja Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 27.03.06, 17:05
              > w koncu po to jest srodowisko naturalne aby sluzyc czlowiekowi, no nie?

              Nie.
        • anna-dark Lubię żreć kotlety i popieram myślenie klozetowe ! 27.03.06, 16:20
          Lubię żreć kotlety i popieram myślenie klozetowe ! Czyli "po nas to chodźby potop" !
        • nigras Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 27.03.06, 16:23
          > ...hmmmm a czasem oni nie wycinają też na potrzeby soi, której spożycie rośnie
          > w wyniku mody na wegetarianizm?
          Czytales kiedys sklad roznego rodzaju kielbas, konserw, pasztetow? Przewaznie
          jest tam ok 70% soi wlasnie. Bedac kiedys w markecie polecam popatrzec, bo to
          szokuje.
          A soje uprawia sie glownie po to, zeby wyzywic zwierzeta, z ktorych robi sie
          miecho, wegetarian ciagle zbyt malo i wbrew powszechnym opiniom nie jedza soi
          wiecej niz miesozercy.

          Pozdrawiam
          piotrek
        • jamtoja Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 27.03.06, 16:27
          na "wyprodukowanie" 1 kcal mięcha, trzeba kilku (4 czy 5? dokładnie nie wiem)
          kcal roślin.
          • pepegi Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 27.03.06, 16:46
            A jak się produkuje kilokalorie mięcha z roślin?
        • Gość: Pattie Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:44
          Niestety większość soi jest przeznaczona na paszę dla zwierząt. Czyli i tak
          idzie w kotlet.
      • Gość: aja74 Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.ztpnet.pl 25.03.06, 21:58
        Mmmm no tak bo czlowiek to sie robi takie zwierze rozplodowe coby tylko rodzilo
        i zaludnialo. Po kolejne te ten wegetarianizm to se mozna w buuty wsadzic.


        AJA
      • Gość: Siki Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 11:45
        To widać, że nie jesz produktów pochodzenia zwierzęcego, bo pierniczysz takie
        głupoty, że mózg dęba staje... Do tego nie umiesz przeczytać artykułu ze
        zrozumieniem. Otóż zaślepiony wegańskimi bredniami ignorancie przeczytaj uważnie
        raz jeszcze artykuł, a może dotrze od ciebie, że oprócz hodowli zwierząt chcą
        tam uprawiać soję. Więc czy żresz schabowy czy wegańskie fanaberie - efekt jest
        ten sam. Dotarło???!!!
    • kwiecien45 Kaczki wyginą i inne ptaki wodne ;-((( 24.03.06, 18:41
      • Gość: khaern Re: Kaczki wyginą i inne ptaki wodne ;-((( IP: *.gazownia.szczecin.pl 27.03.06, 11:28
        za kaczkami to ja bym raczej nie plakal :P

        a co do kolegi weganina z samego poczatku tego forum, kto powiedzial ze wszyscy
        musza jest li tylko uprawy roslinne bez bialka zwierzecego ? ja tam np jajka
        lubie i mi one nie przeszkadzaja w codziennym jadlospisie
    • Gość: mjrmjr Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.03.06, 18:41
      > Gdyby wszyscy byli wegeterianami

      A jak to sobie wyobrażasz np. u Eskimosów?
      • prinsik Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 24.03.06, 19:27
        A ilu jest Eskimosow na swiecie
        • Gość: pretensik Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.chello.pl 27.03.06, 18:26
          jednym słowem twoim zdaniem Eskimosy mogą se zdychać?

          tak dokładnie, żeby zaspokoić potrzeby żywieniowe wegan (przy założeniu, że cała
          ludzkość rezygnuje z produktów pochodzeania zwierzęcego - a to baaaardzo
          szerokie pojęcie - nie tylko schabik i szyneczka) potrzeba by było jakieś dwa i
          pół raza więcej areału ziemi uprawnej. Cała Amazonia by nie nastarczyła. Nie
          mówiąc o tym, że dieta wyłącznie roślinna jest wybitnie szkodliwa na dłuższą
          metę. Podobnie jak wyłącznie mięsna.
          Prawdą jest, że hodowanie wielkich ssaków na mięso jest najgorszym wyjściem z
          możliwych. Czerwone mięso doskonale można zastąpić innymi produktami - od ryb i
          ptaków począwszy aż do bezkręgowców, których biomasa wielekroć przewyższa
          mozliwe zasoby białka ssaków. A w końcu i tak wiekszość pożywienia jest wysoko
          przetworzona - więc naprawdę nie przeszkadza czy kiełbasa będzie z krowy czy z
          szarańczy ;D I tak się nikt nie zorientuje...
    • dawwwkins Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 24.03.06, 18:56
      prinsik napisał:

      > No to moze wreszcie niech ludzie przestana zrec mieso. Gdyby wszyscy byli
      > wegeterianami Ziemia na dzien dzisiejszy jest w stanie wyzywic nez
      > katastrofalnych zmian rownowagi ekologicznej 20 miliardow ludzi.
      > Ale co z tego jak schabowy jest wazniejszy nie przyszlosc naszych prawnukow.

      Ideologicznego przekonania, jakie wyrażasz, nie podziela znaczna część
      naukowców, którzy twierdzą, że do prawidłowego funkcjonowania naszych organizmów
      potrzebne jest białko zwierzęce. Nasi przodkowie, na długo przed cywilizacją,
      byli wszystkożerni. I my nadal potrzebujemy mięsa.
      To po pierwsze.

      Po drugie, sprytnie ustawiasz alternatywę: schabowy albo przyszłość. Ale to
      fałszywa alternatywa, wynikająca z ideologii właśnie. Bo racjonalnie podchodząc
      do sprawy, możesz żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami, ale nie masz prawa
      narzucać mi takich, których nie podzielam. Więc pytanie brzmi: jak pogodzić
      wegetariat i mięsożerców bez uszczerbku dla środowiska.

      A po trzecie, monouprawy, których tak pożądasz w skali znacznie większej niż
      dotąd, są niezwykle wprost szkodliwe dla środowiska, czyżbyś nie wiedział?
      • Gość: kamil Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.artronik.net 24.03.06, 19:15
        masz racje - ludzie sa wszystkozerni. oznacza to tylko tyle, ze moga zarowno zrezygnowac z pozywienia miesnego lub z roslinnego i jakos przezyja. do dzis istnieja kultury, ktore nigdy w zyciu nie mialy w ustach miesa (lub roslin) i jakos daja rade.

        "monouprawy" to rzeczywistosc a nie pragnienie wegetarian. problem polega na tym, ze ludzie po prostu na naszej planecie jest ZA DUZO. i niestety sa to przewaznie ludzie glupi i zli... prosze mnie zle nie zrozumiec - bynajmniej nie apeluje o jakis kolejny holokaust. stoimy po prostu przed wyborem - racjonalna polityka natalistyczna lub armagedon. jesli nie zacznie sie jakos kontrolowac jader i macic przedstawicieli naszego gatunku to czeka nas niewesola przyszlosc. tylko pytanie czy nasz gatunek warty jest az takiego zachodu ;)
      • Gość: lusia do dawwwkins IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:17
        Nie wiem co to za naukowcy uwazaja, ze do prawidlego funkcjonowania organizmu ludzkiego
        niezbedne jest mieso zwierzece. Zawsze mnie irytowaly tego rodzaju oswiadczenia, spotykam sie z
        nimi bez przerwy, szczegolnie jak sie przyznam, ze nigdy nie jadlam miesa. Bo nie jem go od
        urodzenia, tak jak moja Siostra i jej dzieci i czujemy sie wszyscy swietnie! Prawie wogole nie chorujemy,
        mamy mnostwo energii i sily, powiedzialabym nawet, ze jestesmy zdrowsi od wiekszosci
        miesozercow:-)
    • tmkmk jest prosty sposob - inzynieria genetyczna 24.03.06, 19:02
      pozwala na zwiekszenie wydajnosci danej uprawy (np. wiecej ziaren w klosie)
      i podniesienie wartosci odzywczej (np. wieksza zawartosc bialka)

      tylko swiatowe lewactwo musi do tego dorosnac,
      na co na razie sie nie zanosi..
      • critto Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna 24.03.06, 19:10
        tak jest, przyszlosc ochrony srodowiska jest w GMO - dzieki nim mozna odtwarzac
        wyniszczone przez czlowieka gatunki, intensyfikowac jakosc upraw... Niedlugo
        mozna bedzie nawet hodowac mieso zwierzece na tkance roslinnej (lub innej
        pozywce, nie znam sie na szczegolach, ale mysle, ze bedzie podobnie jak ze
        stosowana obecnie masowo hodowla skory), wiec aby je produkowac, nie trzeba
        bedzie zabijac zwierzat.
        NIECH ZYJE Inzynieria Genetyczna!! NIECH ZYJE AMAZONIA!!!PRECZ Z WYCINACZAMI
        LASOW!!!
        jest jeszcze jedna metoda (na zapobieganie przeludnieniu) - skuteczna
        ANTYKONCEPCJA, ale do tego tez trzeba dojrzec, odrzucajac absurdalne zakazy
        roznych religii w tej sprawie.

        Pozdrawiam Wolnosciowo i Postepowo,
        Critto
        liberter.webpark.pl
      • dawwwkins Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna 24.03.06, 19:11
        tmkmk napisał:

        > tylko swiatowe lewactwo musi do tego dorosnac,
        > na co na razie sie nie zanosi..

        Ale co wy z tym lewactwem...
        Jak patrzę na wegetarian i zbliżonych do nich - w postulatach - ekologów, to ja
        właśnie widzę lewicę :P

        Poza tym poproszę też inżynierię genetyczną w mięsie. Zwierzęta cierpia, a
        rośliny to niby nie? Każde życie jest dobre i tak samo wartościowe. Ale jeść musimy.
        • Gość: eptesicus Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna IP: *.chello.pl 24.03.06, 19:16
          > Poza tym poproszę też inżynierię genetyczną w mięsie. Zwierzęta cierpia, a
          > rośliny to niby nie? Każde życie jest dobre i tak samo wartościowe. Ale jeść
          musimy.

          wszyscy musza. Lwy, łasice, psy, wieloryby, nietoperze, indyki, krowy, żaby,
          karpie, wielbłądy, stonogi, mrówki, ukwiały, motyle i ludzie. W jedzeniu nie ma
          nic nagannego moralnie :-)) Nie ma sie z czego tlumaczyc. Natomiast jak sie
          jest rozumnym gatunkiem, swiadomym losow swiata, rozsądnie byłoby jednak
          odpowiadac za to co sie robi i jak to na swiat wplywa.

          to tak ogolnie i gornolotnie :-))
          • dawwwkins Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna 24.03.06, 19:26
            Gość portalu: eptesicus napisał(a):

            > > Poza tym poproszę też inżynierię genetyczną w mięsie. Zwierzęta cierpia,
            > > a rośliny to niby nie? Każde życie jest dobre i tak samo wartościowe. Ale
            > > jeść musimy.
            >
            > wszyscy musza. Lwy, łasice, psy, wieloryby, nietoperze, indyki, krowy, żaby,
            > karpie, wielbłądy, stonogi, mrówki, ukwiały, motyle i ludzie. W jedzeniu nie
            > ma nic nagannego moralnie :-)) Nie ma sie z czego tlumaczyc. Natomiast jak sie
            > jest rozumnym gatunkiem, swiadomym losow swiata, rozsądnie byłoby jednak
            > odpowiadac za to co sie robi i jak to na swiat wplywa.
            >
            > to tak ogolnie i gornolotnie :-))

            Gornolotnie, ale masz sporo racji. Stąd ja, bedąc mięsożercą, wskazuje
            inzynierie genetyczną w mięsie, bo śmiało sobie wyobrażam hodowle tkankowe - z
            mięsa nie zrezygnuje, ale gdyby udało sie uniknąc zabijania zwierząt, naprawdę
            się ucieszę.

            Ale obawiam sie, że do bycia świadomym gatunkiem to nam, niestety, sporo
            brakuje. I to nie tylko w kwestii jedzenia. Obok masz wątek o zamykaniu
            elektrowni jądrowych. Mieszkam rejonie, gdzie są normalne kopalnie - i nikt mnie
            nie przekona, że są bezpieczniejsze :(
        • Gość: realista Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna IP: *.21.pl / *.21.pl 25.03.06, 15:30
          > Ale co wy z tym lewactwem...
          Ja Ci odpowiem: słowem lewactwo, określającym wszelakie zło posługują się w prawie 100% ludzie pozbawieni wyobraźni i zdolności samodzielnego myślenia. Ich mózgi przetwarzają tylko w sposób oczekiwany skierowaną do nich propagandę. Osoby takie wychowane są przeważnie na amerykańskich kiepskich filmach, książkach i grach, w zamierzony przez autorów interpretując pokazane tam wydarzenia. Osoba taka np. powie Ci (wierząc w to!!! LOL), że w Iraku toczy się wojna z terroryzmem itp. Osoby takie najczęściej chcą dobrze, ale niestety nie wiedząc co jest naprawdę dobre, czynią po prostu zło. Często osoby takie snują marzenia o wojnach i swoich bohaterskich czynach, tymczasem wojny nie widzieli na oczy. Dzięki takim osobom źli ludzie mogą rządzić światem, a demokracja i wolność słowa są najlepszymi ku temu narzędziami.
          • dawwwkins Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna 25.03.06, 15:41
            Gość portalu: realista napisał(a):

            > > Ale co wy z tym lewactwem...

            > Ja Ci odpowiem: słowem lewactwo, określającym wszelakie zło posługują się w
            > prawie 100% ludzie pozbawieni wyobraźni i zdolności samodzielnego myślenia.
            > Ich mózgi przetwarzają tylko w sposób oczekiwany skierowaną do nich
            > propagandę. Osoby takie wychowane są przeważnie na amerykańskich kiepskich
            > filmach, książkach i grach, w zamierzony przez autorów interpretując pokazane
            > tam wydarzenia. Osoba taka np. powie Ci (wierząc w to!!! LOL), że w Iraku
            > toczy się wojna z terroryzmem itp. Osoby takie najczęściej chcą dobrze, ale
            > niestety nie wiedząc co jest naprawdę dobre, czynią po prostu zło. Często
            > osoby takie snują marzenia o wojnach i swoich bohaterskich czynach, tymczasem
            > wojny nie widzieli na oczy. Dzięki takim osobom źli ludzie mogą rządzić
            > światem, a demokracja i wolność słowa są najlepszymi ku temu narzędziami.

            Drogi kolego, co prawda mnie cytujesz, ale obawiam się, że kompletnie mnie nie
            zrozumiałeś.
            Spróbuję ci to wyjaśnić najprościej jak umiem, choć po tak ideologicznym poście
            mam wątpliwości, czy mnie zrozumiesz :) Przecież twoj post to czysta propaganda,
            chociaż pewno się na takie stwierdzenie oburzysz :)

            Wracając do meritum. Otóż źli ludzie zdarzają się zarówno po lewej stronie, jak
            i po prawej, wyobraź sobie. I w środku też. Nawiasem mówiąc, zarówno niemiecki
            narodowy socjalizm pana Hitlera, jak i komunizm pana Stalina to jednak nie byli
            ci źli prawicowi ludzie, nieprawdaż?

            A ja, drogi kolego, starałem się zwrócić jedynie uwagę na to, że mieszanie
            polityki do dyskusji czyni ją polityczną - czego dowodem i twój post teraz - a
            nie merytoryczną.
      • Gość: J_P Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna IP: *.soils.umn.edu 24.03.06, 19:38
        a o wiele razy mozna tak podnosic wydajnosc tym prostym sposobem ??? i czy na
        pewno - bo inz. gent. to metoda ale nalezy wiedziec co ta metoda zmienic by
        podniesc wydajnosc a z tym trudniej. A moze przerpbic ludzi zeby trawili
        celuloze? :)
      • Gość: bonobo Re: jest prosty sposob - inzynieria genetyczna? IP: 129.81.192.* 24.03.06, 20:42
        Nie mieszaj - prosze - "tmkmk" ideologii z problemami
        jakie wiaza sie z uprawami modyfikowanymi genetycznie
        (bo wciaz tocza sie na ten temat dyskusje prawdziwie
        NAUKOWE, a nie dyskusje pomiedzy "lewakami" oraz
        "prawiczkami"...)!

        P.S. Niestety, nie ma zadnych prostych sposobow, by
        uniknac w blizszej, lub dalszej przyszlosci
        zaglady ekologicznej. Ludzka ekspansywnosc
        i pazernosc nie znaja granic!
    • Gość: eptesicus uprawy soi dla wegetarian prowadzą do zagłady... IP: *.chello.pl 24.03.06, 19:11
      ...Puszczy Amazońskiej i milionow gatunkow ktorych nigdy nie zdążymy już poznać
      • chilijczyk Re: uprawy soi dla wegetarian prowadzą do zagłady 24.03.06, 19:20
        Nie wypisuj bzdur. Ponad 70 proc swiatowych upraw soi konczy jako pasza dla
        zwierzat.
        • billy.the.kid Re: uprawy soi dla wegetarian prowadzą do zagłady 24.03.06, 19:44
          ale 30 dla weganów. jacy oni niehumanitarni.
        • Gość: a psik Re: uprawy soi dla wegetarian prowadzą do zagłady IP: 24.68.8.* 24.03.06, 20:05
          zakladajac ze wiekszosc stalaby sie wegetarianami te pozostale 70 procent
          bedzie zjadane bezposrednio przez ludzi..wszyscy sie tymi 30 % nie wyzywia
          • europitek Re: uprawy soi dla wegetarian prowadzą do zagłady 27.03.06, 16:55
            Słusznie ... i dlatego nie jadam soi. Nie będę odbierał od ust innym.
    • hetmanwiechu Zabetonowac cala planete 24.03.06, 20:19
      po co nam rosliny, zwierzeta i greenpeace. jak sie wszystko wytnie i zabetonuje
      to wtedy ekolodzy nie beda narzekac. Wtedy nie bedzie zlych prognoz, beda tylko
      dobre prognozy.
    • Gość: kordelas Re: Nadchodzi koniec ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:45
      ...tego swiata ktory znamy.
      Wycinanie puszczy i niszczenie srodowiska, doprowadzi do niewyobrazalnej KATASTROFY!
    • Gość: abstracto 2050 rok? Mnie już raczej wtedy nie będzie . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:56
      Ale żal mi tych, którzy będą musieli żyć w tych czasach.
      • Gość: tom i wlasnie to jest EGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 11:06
        po nas chocby potop oto co nas interesuje...no bo przeciez po smierci pojdziemy do nieba no moze piekla...a moze pieklo to powrot na ziemie jako np stworzenie zyjace na terenach karczowanej puszczy... niefart sie znaczy?
    • 2560a Re: A co robiom z tym drewnem??? 24.03.06, 21:43
      Setelita nie widzom gdzie sie to drewno wozi?
    • kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 24.03.06, 21:50
      - no coz przyroda jest po to aby sluzyc czlowiekowi, nie odwrotnie,

      jesli on woli mieso, domy, drogi itp zamiast dzungli - to jest jego wybor,

      kto wie co jest lepsze?

      ja tam wole schaboszczaka od karalucha czy dzikich palm.
      • Gość: RTZ Zapomina się o tym, że IP: *.fbx.proxad.net 24.03.06, 23:01
        W znakomitej większości, brazyliczycy jeżdżą na... soi.
        Niestety, jest ona mniej wydajna wagowo w stosunku do ropy.
        Natomiast, w stosunku do ropy naftowej, jest to produkt odnawialny.
        No, ale jak się posiada 6 mln km² do zagospodarowania, to...
        • Gość: developer Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.chello.pl 24.03.06, 23:10
          "Inwestuj w nieruchomości - Bóg nie stworzy więcej ziemi" - Tony Soprano
          śpijcie smacznie dzieciaczki
          • axx61 Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 25.03.06, 01:06
            No dobrze ale czy sa jakies programy kapitalizmu zeby lasow nie wycinac i
            jednoczesnie zapewnic Brazylii takie same a moze i wieksze dochody. Nie
            takiego programu kapitalizm jak dotad nie wymyslil i brazylijczycy musza te
            puszcze wycinac. I nie tylko brazylijczycy ale lasy dobrze sie wycina i w
            Polsce. USA juz dawno wyciely co roslo. No i ta Rosja . Niedlugo jak dobrze
            pojdzie to tez wytnie co trzeba a posiada sporo pieknych lasow.
            • kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 25.03.06, 02:53
              axx61 napisał:

              > No dobrze ale czy sa jakies programy kapitalizmu zeby lasow nie wycinac i
              > jednoczesnie zapewnic Brazylii takie same a moze i wieksze dochody. Nie
              > takiego programu kapitalizm jak dotad nie wymyslil i brazylijczycy musza te
              > puszcze wycinac. I nie tylko brazylijczycy ale lasy dobrze sie wycina i w
              > Polsce. USA juz dawno wyciely co roslo. No i ta Rosja . Niedlugo jak dobrze
              > pojdzie to tez wytnie co trzeba a posiada sporo pieknych lasow


              - calkowita prywatyzacja biznesu lesnego,

              tak dlugo jak las nalezy do panstwa czyli nikogo, tak dlugo bedzie podobnie jak
              z panstwowymi domami, sklepami, szpitalami itd

              kto ci powiedzial takie glupstwa o powycinanych lasach w USA?

              jest dokladnie odwrotnie, tu lasy w wiekszosci sa prywatne i dlatego obszar
              zalesienia wciaz sie powieksza - pamietaj, ze w USA mieszka sie w ekologicznych
              domach (z drewna) i to jest duzy biznes.
              • axx61 Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 25.03.06, 21:05
                Mieszkam tutaj i wiem nawet gdzie te lasy rosly. Jeszcze w latach trzydziestych
                w USA placono (rzad) premie za wykarczowanie lasow. Tak pieknie wykarczowano
                Pennsylwanie i szereg innych stanow. Calkowicie zlikwidowano rowniez stada
                bawolow amerykanskich . Sprowadzono ich kilka z Kanady teraz do
                Yellowstone.Amerykanski przemysl budowlany zaopatruje sie glownie w Kanadzie w
                drewno. Kanada rowniez wycina co moze i wysyla do USa. Plaga lasow
                amerykanskich zarowno prywatnych i panstwowych sa...pozary. Bush powiedzial
                ostatnio nawet ze''najlepszym zabezpieczeniem lasow przed pozarami jest
                ich ...wyciecie" Rowniez w wycieciu lasow w USA naukowcy dopatruja sie
                powstawania silniejszych huraganow. Jest wiele stron opisujacych historie
                amerykanskich lasow. Nie jest to historia optymistyczna.
                • Gość: kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.oc.oc.cox.net 26.03.06, 06:22
                  axx61 napisał:

                  > Mieszkam tutaj i wiem nawet gdzie te lasy rosly. Jeszcze w latach
                  trzydziestych
                  >
                  > w USA placono (rzad) premie za wykarczowanie lasow. Tak pieknie wykarczowano
                  > Pennsylwanie i szereg innych stanow. Calkowicie zlikwidowano rowniez stada
                  > bawolow amerykanskich . Sprowadzono ich kilka z Kanady teraz do
                  > Yellowstone.Amerykanski przemysl budowlany zaopatruje sie glownie w Kanadzie
                  w
                  > drewno. Kanada rowniez wycina co moze i wysyla do USa. Plaga lasow
                  > amerykanskich zarowno prywatnych i panstwowych sa...pozary. Bush powiedzial
                  > ostatnio nawet ze''najlepszym zabezpieczeniem lasow przed pozarami jest
                  > ich ...wyciecie" Rowniez w wycieciu lasow w USA naukowcy dopatruja sie
                  > powstawania silniejszych huraganow. Jest wiele stron opisujacych historie
                  > amerykanskich lasow. Nie jest to historia optymistyczna.



                  - masz racje,

                  zawsze tan gdzie jest jakikolwiek udzial panstwa w gospodarce lesnej (czy
                  jakiejkolwiek innej dziedzinie gospodarki - jak szkolnictwo, lecznictwo,
                  poczta, kolei itp) jest to ze strata dla wszystkich.
            • Gość: eptesicus komunizm był bardziej destrukcyjny IP: *.chello.pl 25.03.06, 11:39
              > Polsce. USA juz dawno wyciely co roslo. No i ta Rosja . Niedlugo jak dobrze
              > pojdzie to tez wytnie co trzeba a posiada sporo pieknych lasow.

              w ustrojach totalitarnych przyroda niszczona byla jeszcze bardziej i
              dotkliwiej, bo nie bylo tam spoleczenstwa obywatelskiego i jego najwazniejszych
              instytucji - organizacji pozarządowych (NGOs). W demokratycznym panstwie
              kapitalistycznym przyrode niszcza prywatni przedsiebiorcy i koncerny, ludzie
              przeciwstawiajacy sie temu (np. naukowcy, dzialacze NGOsow) moga odwolac sie do
              niezaleznego arbitra - panstwa, bo rządzący politycy musza sie liczyc z roznymi
              wyborcami. I kapitalistami i konserwatystami i lewakami i ekologami i księżmi.
              Tak przynajmniej kazdy ma szanse swoje wylobbowac.

              zobacz ile rezerwatow i innych terenow chronionych na Zachodzie zostalo
              utworzonych dzieki inicjatywie niezaleznych ekspertow i korzystajacych z ich
              wsparcia ruchow spolecznych!

              w ustrojach totalitarnych, takich jak w Zwiazku Radzieckim, przyroda byla
              niszczona przez samo panstwo, nie liczace sie z glosami ekspertow, ani tym
              bardziej "glosem ludu", ktory to glos mialo gleboko w d... Do tego to panstwo
              chetnie korzystalo z niekontrolowanego przez nikogo aparatu przemocy. Wiec do
              kogo mieli sie udac przeciwnicy niszczenia przyrody, skoro mieli przeciwko
              sobie panstwo, a stosowane przez nie sankcje budzily czysta groze? Do tego
              dewastacja przyrody w komunizmie byla czysto irracjonalna i ideologiczna,
              czesto nie przynosila zysku (jak w kapitalizmie) ale generowala czyste straty
              na dluzsza mete. Byla motywowana wizja "panowania czlowieka nad przyroda" i
              innymi marksistowskimi bredniami, co gorsza w pewnych okresach wspartych
              pseudonauka (np. łysenkizm).

              skutki oglądamy do dzis: wysychajace Jezioro Aralskie (nawet gospodarczo to
              katastrofa: zalamanie sie kwitnacego niegdys rybolowstwa), powszechne w wielu
              rejonach odpady radioatywne i wylewy ropy na polach eksploatacyjnych tudziez z
              rurociagow (na zachodzie takie rzeczy juz dawno wywolaly by masowe protesty i
              dymisje urzedasow!), zas na obszarach tundry syberyjskiej w glebach wokol miast
              o wdziecznych nazwach Wolfram, Nikiel itp. przekroczone sa tysiackroc normy
              skażenia dokladnie tym, co znajduje sie w nazwach :-))

              to nie byl kapitalizm...
        • Gość: Dinki Re: Zapomina się o tym, że IP: *.os1.kn.pl 26.03.06, 21:45
          Brazylijczyczy jezdza na etanolu z trzciny cukrowej. A nie na soi.
      • invasive Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 25.03.06, 02:46
        To naprawde strazne, ze nie widzisz nic poza czubkiem swego nosa. Wez pod uwage,
        ze wiekszosc tych upraw i hodowli w Brazylii idzie na wyzywienie bogatych
        spoleczenstw polnocy, a wiec tych ktorzy sa w mniejszosci i ktorzy tak naprawde
        mogliby przezyc bez nich. Naprawde bez wycinania lasow i zwiekszania upraw,
        Stany Zjednoczone, Kanada i Europa Zachodnia przezylyby - no moze zywnosc
        stalaby sie drozsza. Ale ni tylko o zywnosc chodzi. Razem z puszcza tropikalna
        ginie ogromna fabryka tlenu i fabryka, ktora wiaze ditlenek wegla z powietrza.
        To rowniez ogromne zbiorowisko roslin i zwierzat, ktore w przyszlosci moglby
        stac sie zrodlem produktow (np. lekow) wartosciowych dla czlowieka - gdyby tylko
        zostaly poznane zanim wygina. Jesli zainteresujesz sie troche otaczajacym Cie
        swiatem, odkryjesz jak on jest roznorodny i ile z tego co teraz potrafimy
        zawdzieczamy podpatrywaniu i wykorzystywaniu przyrody i zachodzacych w niej
        procesow. Leki, tworzywa, nowe rozwiazania techniczne, zywnosc... mozna wyliczac
        jeszcze dlugo. Swiat, w ktorym wszystko sprowadzaloby sie do wyprodukowania
        kotleta, jego zjedzenia i wydalenia resztek bylby strasznym miejscem...
        Zrownowazony rozwoj to wciaz tylko haslo a powinien byc strategia wdrazana przez
        rzady wszystkich krajow. Zaczac nalezaloby od edukowania spoleczenstw. Zwlaszcza
        nasze pod wzgledem szacunku dla przyrody jest w fatalnym stanie. Zaczyna sie od
        wyrzucania papierka na trawnik i rozdeptania "glizdy", a konczy na wylewaniu
        sciekow do rzek, smietniskach w lesie, aferach pana Grabka i ministrach, ktorzy
        uwazaja ruchy proekologiczne za mieszajace dzieciom w glowach sekty.
        Nie jestem wielkim zwolennikiem tzw. ekologow i wegetarian. Czesto to nawiedzone
        swiry, ktore wszystko sprowadzaja do absurdalnej dyskusji co jest lepsze mieso
        czy soja. Ale wole juz ich niz prymitywow, dla ktorych liczy sie jedynie maybach
        i willa w jakims ladnym miejscu, a najlepiej w rezerwacie. Zmieniac
        spoleczenstwo mozemy od zaraz, najlepiej zaczynajac od wlasnej rodziny -
        zwlaszcza od dzieci. Spojrzcie chociazby na Niemcow, wiele u siebie zdazyli
        zniszczyc ale to co im zostalo chronia jak oka w glowie. Moze my zaczniemy
        troche wczesniej niz oni.....
        • kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 25.03.06, 05:48
          invasive napisał:

          > To naprawde strazne, ze nie widzisz nic poza czubkiem swego nosa. Wez pod
          uwage
          > ,
          > ze wiekszosc tych upraw i hodowli w Brazylii idzie na wyzywienie bogatych
          > spoleczenstw polnocy, a wiec tych ktorzy sa w mniejszosci i ktorzy tak
          naprawde
          > mogliby przezyc bez nich. Naprawde bez wycinania lasow i zwiekszania upraw,
          > Stany Zjednoczone, Kanada i Europa Zachodnia przezylyby - no moze zywnosc
          > stalaby sie drozsza. Ale ni tylko o zywnosc chodzi. Razem z puszcza tropikalna
          > ginie ogromna fabryka tlenu i fabryka, ktora wiaze ditlenek wegla z powietrza.
          > To rowniez ogromne zbiorowisko roslin i zwierzat, ktore w przyszlosci moglby
          > stac sie zrodlem produktow (np. lekow) wartosciowych dla czlowieka - gdyby
          tylk
          > o
          > zostaly poznane zanim wygina. Jesli zainteresujesz sie troche otaczajacym Cie
          > swiatem, odkryjesz jak on jest roznorodny i ile z tego co teraz potrafimy
          > zawdzieczamy podpatrywaniu i wykorzystywaniu przyrody i zachodzacych w niej
          > procesow. Leki, tworzywa, nowe rozwiazania techniczne, zywnosc... mozna
          wylicza
          > c
          > jeszcze dlugo. Swiat, w ktorym wszystko sprowadzaloby sie do wyprodukowania
          > kotleta, jego zjedzenia i wydalenia resztek bylby strasznym miejscem...
          > Zrownowazony rozwoj to wciaz tylko haslo a powinien byc strategia wdrazana
          prze
          > z
          > rzady wszystkich krajow. Zaczac nalezaloby od edukowania spoleczenstw.
          Zwlaszcz
          > a
          > nasze pod wzgledem szacunku dla przyrody jest w fatalnym stanie. Zaczyna sie
          od
          > wyrzucania papierka na trawnik i rozdeptania "glizdy", a konczy na wylewaniu
          > sciekow do rzek, smietniskach w lesie, aferach pana Grabka i ministrach,
          ktorzy
          > uwazaja ruchy proekologiczne za mieszajace dzieciom w glowach sekty.
          > Nie jestem wielkim zwolennikiem tzw. ekologow i wegetarian. Czesto to
          nawiedzon
          > e
          > swiry, ktore wszystko sprowadzaja do absurdalnej dyskusji co jest lepsze mieso
          > czy soja. Ale wole juz ich niz prymitywow, dla ktorych liczy sie jedynie
          maybac
          > h
          > i willa w jakims ladnym miejscu, a najlepiej w rezerwacie. Zmieniac
          > spoleczenstwo mozemy od zaraz, najlepiej zaczynajac od wlasnej rodziny -
          > zwlaszcza od dzieci. Spojrzcie chociazby na Niemcow, wiele u siebie zdazyli
          > zniszczyc ale to co im zostalo chronia jak oka w glowie. Moze my zaczniemy
          > troche wczesniej niz oni.....

          - nie podales komu odpisujesz, wiec zgaduje, ze wszystkim tym co za
          socjalistyczna, krotkowzoczna polityka typu 'tu i teraz, a po nas chocby
          spalony las',

          przylaczam sie do twoich apeli o natychmiastowe indywidualne i prywatne
          podejscie do tematu,

          tylko pelny powrot do indywidualnej wlasnosci i odpowiedzialnosci za siebie i
          swoja rodzine moze zmniejszyc barbarzynstwo krotkowzrocznosci biurokratow
          rzadowych, walczacych o utzrymanie stolkow i pozyskanie glosow wyborczych,

          co do edukowania spolecznestwa to mysle, ze ludzie najszybciej ucza sie dobrego
          gospodarowania gdy sa wlascicielami danych dobr, bezposrednio posiadajac dany
          biznes lub posrednio inwestujac lub wstrzymujac sie z inwestowaniem swoich
          pieniedzy w dane przedsiewziecie,

          czasy kolektywnej wlasnosci, komitetow, zacnych radnych czy innych religijnych
          cudotworcow chyba powinny juz bezpowrotnie byc odlozone do lamusa, no nie?
        • Gość: erg_samowzbudnik Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 19:19
          Spojrzcie chociazby na Niemcow, wiele u siebie zdazyli
          zniszczyc ale to co im zostalo chronia jak oka w glowie. Moze my zaczniemy
          troche wczesniej niz oni.....

          To spróbuj w Renie złapać rybe na wedkę. Chyba starego kalosza albo wózek z
          marketu.
      • Gość: eptesicus naukowcy to też ludzie i mają prawo domagać się... IP: *.chello.pl 25.03.06, 11:24
        ...zachowania terenow ktore uważają dla siebie za cenne. Nigdzie nie jest
        powiedziane, ze ich potrzeby są mniej ważne od potrzeb ludzi (cyt.) "wolących
        mięso, domy, drogi zamiast dżungli"

        a teraz poważnie. Zwyczajnie NIE MOŻEMY pozwolic sobie na zanik PIERWOTNYCH
        lasów, z uwagi na nieodkryte dotychczas miliony gatunkow w nich sie kryjacych.
        Powtarzanym setki razy banalem sa nowe lekarstwa i inne substancje biologicznie
        czynne izolowane z tamtejszych roslin i zwierzat. To argument dla maluczkich
        ale prawdziwy!

        dla mnie, jako biologa, to po prostu wysadzanie w powietrze unikalnego muzeum.
        Muzeum ktore w dodatku ciagle sie zmienia i ewoluuje, zawiera niewiarygodne
        ilosci informacji, ktorych nie nadążamy katalogować.

        to ze - jak wskazuja badania archeologiczne - ogromne obszary amerykanskich
        dzunglii (rowniez amazonskiej!) byly juz kiedys odlesione i zajete przez uprawy
        w czasach prekolumbijskich, niczego nie zmienia. Bo takie gigantyczne i
        jednokierunkowe zmiany jak teraz, maja miejsce pierwszy raz w historii!

        Kapitalizm sam w sobie nic tu nie zalatwi. On jest potrzebny do tego, zeby
        spoleczenstwo zylo w dobrobycie - bo tylko spoleczenstwa kapitalistyczne maja
        szanse na wysoka stope zyciowa. A tylko bogate i syte spoleczenstwa beda mialy
        ochote na ochrone różnorodności biologicznej, dziedzictwa przyrodniczego i
        kulturowego. Roli panstwa jednak nie da sie wyeliminowac, jak twierdzi kolega o
        nicku <kapitalizm> bo ono chroni inne dziedziny zycia. Przeciez nikt nie uzna
        zakazow kradzieży czy mordowania za ingerencje w wolnosc rynku. Za przyklad
        takich samych zakazow nalezy uznac ograniczenia stawiane przez panstwo w
        zakresie ochrony przyrody.
        • Gość: kapitalizm Re: naukowcy to też ludzie i mają prawo domagać s IP: *.oc.oc.cox.net 26.03.06, 06:17
          Gość portalu: eptesicus napisał(a):
          naukowcy to też ludzie i mają prawo domagać s


          > ...zachowania terenow ktore uważają dla siebie za cenne. Nigdzie nie jest
          > powiedziane, ze ich potrzeby są mniej ważne od potrzeb ludzi (cyt.) "wolących
          > mięso, domy, drogi zamiast dżungli"


          - alez oczywiscie, kazdy ma prawo dysponowania swoja wlasnoscia, nie ma
          znaczenia kto kupje las, biznesmen, rolnik, lesnik czy naukowiec,


          > Zwyczajnie NIE MOŻEMY pozwolic sobie na zanik PIERWOTNYCH
          > lasów, z uwagi na nieodkryte dotychczas miliony gatunkow w nich sie
          kryjacych.

          - jesli taka masz opinie - to kup sobie tyle lasu na ile cie stac i pielegnuj
          go jak uwazasz,

          napewno sa tysiace takich jak ty i mozecie wykupic duza ilosc, no nie?


          > Przeciez nikt ni
          > e uzna
          > zakazow kradzieży czy mordowania za ingerencje w wolnosc rynku,

          - kradziez czy mordowanie jest zaprzeczeniem wolnosci, jest odbieraniem czyjejs
          wolnosci/wlasnosci,

          a panstwo jest od strzezenia indywidualnej wolnosci/wlasnosci,

          >Za przyklad
          > takich samych zakazow nalezy uznac ograniczenia stawiane przez panstwo w
          > zakresie ochrony przyrody.


          - nie,

          nie ma ochrony bez wlasnosci, a panstwo w cywilizowanym swiecie nie moze byc
          wlascicielem domow, fabryk, ziemi, ogrodow, rzek, sklepow - wiemy do czego to
          prowadzi.


          a rola panstwa jest aby chronic wlasnosc kazdego obywatela, a nie dyktowac mu
          co ma/nie ma kupowac
          • Gość: eptesicus na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) IP: *.chello.pl 26.03.06, 20:29
            > nie ma ochrony bez wlasnosci, a panstwo w cywilizowanym swiecie nie moze byc
            > wlascicielem domow, fabryk, ziemi, ogrodow, rzek, sklepow - wiemy do czego to
            > prowadzi.

            to w takim razie nie ma jeszcze nigdzie cywilizowanego swiata. Bo w najlepiej
            sie rozwijajacych kapitalistycznych panstwach, jak USA, Wielka Brytania czy
            Szwajcaria, panstwo jest wlascicielem części ziemi (niekoniecznie największej
            części) - lasow, rzek itp. Parki Narodowe sa utworzone w wiekszosci na gruntach
            panstwowych, a pierwsze parki na swiecie utworzono wlasnie w USA.

            > a rola panstwa jest aby chronic wlasnosc kazdego obywatela, a nie dyktowac mu
            > co ma/nie ma kupowac

            panstwo moze nie sprzedawac panstwowej ziemi, jesli to uwaza za stosowne. Wbrew
            temu co piszesz, musi ono miec jakas ziemie i nieruchomosci, chyba ze rząd i
            parlament maja pracowac w wynajetych pomieszczeniach :-))

            ochrona wlasnosci to niekonieczne zadanie panstwa, bo przeciez moge sobie
            agencje ochroniarska wynająć.

            no i jeszcze jedno - obywatele moga zrzeszac sie w organizacjach pozarządowych,
            ktore będą gromadzić fundusze i wykupywać grunty pod ochronę. Tak się dzieje
            np. w UK, gdzie ludzie sa bogaci, znajdzie się też dość sponsorów i takie
            organizacje jak Royal Society for the Protection of Birds, National Trust,
            English Nature, Mammal Society itd. posiadają ogromne tereny - niezależnie od
            państwa.
            • kapitalizm Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 27.03.06, 08:29
              Gość portalu: eptesicus napisał(a):

              to w takim razie nie ma jeszcze nigdzie cywilizowanego swiata. Bo w najlepiej
              sie rozwijajacych kapitalistycznych panstwach, jak USA, Wielka Brytania czy
              Szwajcaria, panstwo jest wlascicielem części ziemi (niekoniecznie największej
              części) - lasow, rzek itp.


              - a czy ja gdzies pisalem, ze idealne panstwo istnieje, nie - i nie sa nim USA
              tez,

              ale USA jest najbardziej zblizone do tego wolnego rynku,

              stan ochrony lasow i innych dobr jest wprost proporcjonalny do ilosci
              procentowej tych lasow/dobr w rekach prywatnych,

              > ochrona wlasnosci to niekonieczne zadanie panstwa, bo przeciez moge sobie
              > agencje ochroniarska wynająć.

              - tylko panstwo moze legalnie zamknac przestepce do wiezienia, a do samoobrony
              oczywiscie mozesz najac kogo ci sie podoba,

              tak samo z osadzaniem winy i z rozwiazywaniem sporow - tylko panstwowy organ
              sprawiedliwosci moze tym sie zajmowac,

              i tak samo z obrona zewnetrzna - tylko panstwowa formacja zbrojna moze chronic
              obywateli i ich majatku,


              > temu co piszesz, musi ono miec jakas ziemie i nieruchomosci, chyba ze rząd i
              > parlament maja pracowac w wynajetych pomieszczeniach :-))


              - a co sady, prokuratury czy biurowce rzadowe to myslisz nie sa wynajmowane?

              co w tym zlego?


              no i jeszcze jedno - obywatele moga zrzeszac sie w organizacjach pozarządowych,
              >
              > ktore będą gromadzić fundusze i wykupywać grunty pod ochronę. Tak się dzieje
              > np. w UK, gdzie ludzie sa bogaci, znajdzie się też dość sponsorów i takie
              > organizacje jak Royal Society for the Protection of Birds, National Trust,
              > English Nature, Mammal Society itd. posiadają ogromne tereny - niezależnie od
              > państwa.



              - dokladnie o tym pisalem, chcesz pielegnowac drzewka, trawke czy zajaczki -
              mozesz sobie kupic las, mozesz sie nawet skrzyknac z innymi tak samo myslacymi,

              ale nie mozesz nikomu nakazywac swoich przekonan czy religii,

              to chyba zrozumiale, no nie?
              • Gość: eptesicus Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) IP: *.biology.univ.gda.pl 27.03.06, 13:31
                > ale USA jest najbardziej zblizone do tego wolnego rynku,
                > stan ochrony lasow i innych dobr jest wprost proporcjonalny do ilosci
                > procentowej tych lasow/dobr w rekach prywatnych,

                to akurat nieprawda, przeciez nikt nie zamierza prywatyzowac parkow narodowych
                w USA, sa one polozone na gruntach panstwowych i tam wlasnie sa NAJLEPIEJ
                chronione pierwotne lub przynajmniej zblizone do naturalnych ekosystemy. Na
                gruntach panstwowych - nie prywatnych.
                • europitek Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 27.03.06, 17:21
                  Jeszcze jedna sprawa, w kwestii własności. Selva jest zamieszkana przez wiele różnych plemion tuziemców, więc należy sobie zadać pytanie, kto jest jej właścicielem. Amazońscy Indianie są takimi samymi kapitalistami i prywatnymi właścicielami jak rolnicy i latyfundyści. A że robią w interesie typu pierwotna dżungla, to ich sprawa i prawo (święte prawo własności).
                  Tu mi pachnie północnoamerykańską kolonizacją - ukraść cudze po płaszczykiem krzewienia cywilizacji, dobrobytu i postępu. A ciekawe co powiedzieliby zwolennicy trzebienia selvy, gdyby Indianie wyszli z lasu na tereny uprawne, zaczęli je karczować i sadzić dżunglę, bo w ich mniemaniu to świetny i postępowy interes - więcej puszczy, to więcej łatwego do zdobycia pożywienia.
                • Gość: kapitalizm Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) IP: *.oc.oc.cox.net 27.03.06, 18:31
                  Gość portalu: eptesicus napisał(a):


                  to akurat nieprawda, przeciez nikt nie zamierza prywatyzowac parkow narodowych
                  w USA, sa one polozone na gruntach panstwowych i tam wlasnie sa NAJLEPIEJ
                  chronione pierwotne lub przynajmniej zblizone do naturalnych ekosystemy. Na
                  gruntach panstwowych - nie prywatnych.

                  - zupelnie nie masz racji,

                  w USA panstwo co roku pozbywa sie ziemi, bilans kazdego roku jest ujemny -
                  panstwo jest w posiadaniu coraz mniej ziemi, kiedys bylo jedynym wlascicielem
                  ziemi (100%),

                  jest jedynie racjonalne podejscie, gdyz ziemia (w tym parki) sa znacznie lepiej
                  zadbane w rekach prywatnych, z wlascicielem na miejscu, niz przez urzednikow z
                  Waszyngtonu,

                  swietna ilustracja tego problemu sa wielkie parki narodowe, ktore kosztuje
                  podatnika (szczegolnie biednych) ogromne pieniadze - a gdy palil sie
                  Yellowstone Park, to urzenicza slamazarnosc i polityczna poprawnosc spowodowaly
                  ogromne szkody,

                  znasz takie powiedzenie 'panskie oko konia tuczy'?

                  czy jest mozliwe poprawne utrzymywanie parkow panstwowych?

                  oczywiscie tak, w koncu panstwo do utzrymania tych parkow zatrudnia rowniez
                  prywatne firmy, a i osoby zatrudniane bezposrednio w tych lasach to tez osoby
                  prywatne i lesnicy z zamilowania,

                  problemem jest, ze ta sama praca w parkach prywatnych jest wykonana bez
                  zbednego posrednika (urzednikow, biurokracji, przekustwa itp) - a wiec znacznie
                  taniej, bez obciazania (szczegolnie mniej zamoznych ludzi) zbednymi podatkami,

                  placi tylko ten kto uzywa, na zasadzie 'pay per use' - albo po naszemu 'wilk
                  syty i owca cala'


                  • europitek Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 28.03.06, 18:25
                    Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                    > w USA panstwo co roku pozbywa sie ziemi, bilans kazdego roku jest ujemny -
                    > panstwo jest w posiadaniu coraz mniej ziemi, kiedys bylo jedynym wlascicielem
                    > ziemi (100%),

                    Czy aby nie próbujesz zrobić eptesicusowi wody z mózgu? Podaj nazwę, datę wydania i żródło pochodzenia aktu prawnego, na mocy którego USA wywłaszczyły wszystkich swoich obywateli z własności ziemskiej.
                    Właściwie to chciałbym, by się Ci to udało - miałbym niezbity dowód, że Amerykanie to największe komuchy w historii ludzkości. Ciekawe tylko, który z ichnich genseków podpisał tą ustawę Kongresu (Waszyngton? Adams? Lincoln? Eisenhower?).
                    Niecierpliwie czekam na odpowiedź.
                    • kapitalizm Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 28.03.06, 22:02
                      europitek napisał:

                      > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                      > > w USA panstwo co roku pozbywa sie ziemi, bilans kazdego roku jest ujemny
                      > -
                      > > panstwo jest w posiadaniu coraz mniej ziemi, kiedys bylo jedynym wlascici
                      > elem
                      > > ziemi (100%),
                      >
                      > Czy aby nie próbujesz zrobić eptesicusowi wody z mózgu? Podaj nazwę, datę
                      wydan
                      > ia i żródło pochodzenia aktu prawnego, na mocy którego USA wywłaszczyły
                      wszystk
                      > ich swoich obywateli z własności ziemskiej.
                      > Właściwie to chciałbym, by się Ci to udało - miałbym niezbity dowód, że
                      Ameryka
                      > nie to największe komuchy w historii ludzkości. Ciekawe tylko, który z
                      ichnich
                      > genseków podpisał tą ustawę Kongresu (Waszyngton? Adams? Lincoln?
                      Eisenhower?).
                      > Niecierpliwie czekam na odpowiedź.

                      - postudiuj troche histori USA,

                      tak powstal ten kraj, panstwo bylo jedynym wlascicielem ziemi, czy to poprzez
                      zakup (Alaska), czy przez wygrana wojne (Kalifornia) - i to panstwo
                      sprzedawalo/sprzedaje, jak i rozdawalo ta ziemie za darmo kazdemu chetnemu do
                      jej zagospodarowania,

                      wplyw XXw socjalistycznego zdziczenia (z Europy) spowolnil ten process - stad i
                      szkody na srodowisku naturalnym czlowieka.
                      • europitek Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 28.03.06, 23:16
                        Sko ro nie chcesz lub nie możesz odpowiedzieć na moje pytanie to przypomnę, że USA nie zostały założone przez kolonistów z "Myflower", którzy przybyli na kontynent amerykański na początku drugiej ćwierci XVII wieku. Prosty stąd wniosek, że przez 150 lat biali zamieszkiwali wschodnie wybrzeże jako mieszkańcy kolonii brytyjskiej. To oni wygrali wojnę wyzwoleńczą i założyli Stany Zjednoczone (bodajże w liczbie 13). Czy chcesz powiedzieć, iż przez 150 lat zamieszkiwania Ameryki Północnej przez białych nie mieli oni żadnej własności ziemskiej, że Waszyngton (Jerzy) był w chwili wyboru na prezydenta bezdomnym biedakiem wybranym przez rzeszę bezdomnych.
                        W kwestii Kalifornii, Teksasu, Nowego Meksyku i Florydy, czyli zdobyczy wojennych na Meksyku i Hiszpanii też coś nie tak. To nie były bezludne terytoria lub choćby zamieszkane wyłącznie przez Indian (oni sie nie liczą jako ludzie, prawda?), a niektóre były terytoriami gęsto zaludnionymi z własną strukturą własnościową. Jeśli więc nadal chcesz twierdzić to co na wstępie, to znaczy, że rząd USA wywłaszczał pogłównie ludność meksykańska i hiszpańska z jej własności ziemskiej i rozdawał ją swoim. A to bezecne złodziejstwo i bezczelne paserstwo a la euroazjatyckie komuchy, tylko o 100 lat wcześniej. Więc kto dał nam przykład jak okradać uczciwych ludzi i bezczelnie się tych chełpić?
                        I przestań pisać na nowo historię Ameryki, lepiej postudiuj dotychczasową.
                        Przez swój brak elementarnej wiedzy świetnie kompromitujesz sprawę, której bronisz.
                        • Gość: kapitalizm Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) IP: *.oc.oc.cox.net 29.03.06, 05:39
                          - niestety nie masz racji,

                          tu panstwo dalej jest duzym wlascicielem ziem, choc wciaz sie jej pozbywa,

                          wlasnie wczoraj Bush podpisal nastepna uchwale na sprzedaz wielu milionow akrow
                          ziemi z zasobami cennych surowcow,

                          od zalozenia USA panstwo wciaz wiecej sprzedaje ziemi niz jej kupuje - takie sa
                          statystyki,

                          sorry.
                          • europitek Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 29.03.06, 12:17
                            Niewiele mnie obchodzi co Bush sobie podpisuje na wewnętrzny użytek. Nadal jednak nie wskazałeś na jakiej podstawie nabył to co teraz sprzedaje i nie wyjaśniłeś, czy Jerzy Waszyngton (i inni Ojcowie-Założyciele) był bezdomnym żebrakiem w chwili powstania Stanów Zjednoczonych. Mogę więc sobie - dla własnej wygody - przyjąć, że ta wyprzedawana ziemia została ukradziona jej poprzednim właścicielom. Jeśli zaś będziesz się upierał, że wskazane w moim poprzednim poście stany były bezludne w chwili ich zdobycia, to dołożę jeszcze zarzut ludobójstwa na ludności podbitych terenów w celu zagrabienia ich majątków.
                            Masz wybór: podawaj sprawdzone fakty lub wysłuchuj tego typu oskarżeń.
                            • Gość: kapitalizm Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) IP: *.oc.oc.cox.net 29.03.06, 19:27
                              europitek napisał:

                              > Niewiele mnie obchodzi co Bush sobie podpisuje na wewnętrzny użytek.

                              - a o czym my tu mowimy jak nie o wewnetrznym (krajowym) uzytku?

                              ziemia jest sprzedawana wewnatrz kraju, a nie zagranica!



                              Nadal jedn
                              > ak nie wskazałeś na jakiej podstawie nabył to co teraz sprzedaje i nie
                              wyjaśnił
                              > eś, czy Jerzy Waszyngton (i inni Ojcowie-Założyciele) był bezdomnym żebrakiem
                              w
                              > chwili powstania Stanów Zjednoczonych. Mogę więc sobie - dla własnej wygody -
                              > przyjąć, że ta wyprzedawana ziemia została ukradziona jej poprzednim
                              właściciel
                              > om. Jeśli zaś będziesz się upierał, że wskazane w moim poprzednim poście stany
                              > były bezludne w chwili ich zdobycia, to dołożę jeszcze zarzut ludobójstwa na l
                              > udności podbitych terenów w celu zagrabienia ich majątków.
                              > Masz wybór: podawaj sprawdzone fakty lub wysłuchuj tego typu oskarżeń.

                              - chlopie, poczytaj sobie troche historii USA, ja nie bede tu robil wykladow o
                              pierwszych (pionierach) osadnikach na Dzikim Zachodzie,

                              czy ty wiesz ile tu bylo stalych mieszkancow 250 lat temu,

                              zreszta nawet do dzisiaj jest wiele powierzchni dziewiczej (nigdy nie
                              zamieszkalej i nie majacej zadnego wlasciciela!) w wielu stanach.
                              • europitek Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) 29.03.06, 23:24
                                Wiem, że wykładu z historii USA nie zrobisz, bo jej nie znasz i znać nie chcesz - przeszkadzałaby w Twoich ideologicznych wywodach. Zapewne nawet nie wiesz kto, kiedy, od kogo i za ile kupił Manhattan. Zrobiłeś na mnie wrażenie ... inaczej. Ale najgorsze jest to, że nie robisz postępów.

                                Precz z Jurijem Waszyngtonowiczem i Komunistyczną Partią Byłych Kolonii Brytyjskich w Ameryce Północnej! Precz ze Związkiem Komunistycznych Stanów Ameryki!
                                • Gość: kapitalizm Re: na szczescie mamy też wpływ na państwo :-)) IP: *.oc.oc.cox.net 30.03.06, 07:19
                                  - Amen.
      • Gość: maruti Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 18:26
        > - no coz przyroda jest po to aby sluzyc czlowiekowi, nie odwrotnie,

        A kto ci to powiedzial? Bog???

        • Gość: kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.oc.oc.cox.net 27.03.06, 18:34
          Gość portalu: maruti napisał(a):

          > > - no coz przyroda jest po to aby sluzyc czlowiekowi, nie odwrotnie,
          >
          > A kto ci to powiedzial? Bog???
          >


          - logika,

          sproboj zyc nie uzywajac przyrody.

          MYSL - NIE BADZ NAIWNY

          czy tez religijny.
          • Gość: maruti Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 19:20
            > sproboj zyc nie uzywajac przyrody.

            zadaj to pytanie krowie. ona tez uzywa przyrody, zeby zyc. wiec moze przyroda jest po to, aby sluzyc krowie, a nie czlowiekowi?

            ja tam religii nie slucham. ale gadasz jakbys byl nawiedzony, wiec uznalem, ze to religia. bo na pewno nie logika.

            poza tym gdybys znal choc troche historii ludzkosci to bys wiedzial skad wywodzi sie utylitarne podejscie do natury.

            JA TWIERDZE: Natura jest dla mnie, a ja jestem czescia natury. Nie mam zamiaru dzgac moja matke egotycznym podejsciem do swiata.
            • Gość: kapitalizm Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.oc.oc.cox.net 27.03.06, 21:02
              Gość portalu: maruti napisał(a):

              > > sproboj zyc nie uzywajac przyrody.
              >
              > zadaj to pytanie krowie. ona tez uzywa przyrody, zeby zyc. wiec moze przyroda
              j
              > est po to, aby sluzyc krowie, a nie czlowiekowi?
              >
              > ja tam religii nie slucham. ale gadasz jakbys byl nawiedzony, wiec uznalem,
              ze
              > to religia. bo na pewno nie logika.
              >
              > poza tym gdybys znal choc troche historii ludzkosci to bys wiedzial skad
              wywodz
              > i sie utylitarne podejscie do natury.
              >
              > JA TWIERDZE: Natura jest dla mnie, a ja jestem czescia natury. Nie mam
              zamiaru
              > dzgac moja matke egotycznym podejsciem do swiata.


              - dzganie matki ktora cie zywi jest dla ciebie szkodliwe (umrzesz z glodu) - a
              wiec jest nie egoistyczne,

              chyba, ze nagle zdefiniujesz egoizm jako szkodzenie sobie, hmmm?

              ja nigdzie nie pisalem, ze czlowiek ma tak postepowac aby sobie szkodzic,

              jego postepowanie ma caly czas byc z korzyscia dla niego (czyli racjonalne), a
              nie ze strata dla niego!

              co do krowy, to ona niczego nie produkuje dla siebie, a wiec nie ma porownania,

              ja nie mam podejscia utylitarnego, tylko stwierdzam fakty z obserwacji i
              logicznie je lacze,

              czlowiek aby zyc musi produkowac, wszystko co czlowiek potrzebuje do zycia
              pochodzi z przetwarzania surowcow znajdujacych sie w przyrodzie,

              wszystko co krowa (czy inne zwierze) potrzebuje do swego przetrwania to
              konsumowanie tej przyrody zgodnie z natura danego gatunku,

              logiczne?
    • Gość: Mariusz (Meksyk) Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: 200.57.20.* 25.03.06, 06:37
      Niejedzenie miesa oczywiscie niczego nie rozwiaze. Ludzie musza skas brac
      niektore aminokwasy, ktore wystepuja prawie wylacznie w miesie, a produkuja je
      tylko nieliczne rosliny (np. soya, czarna fasola). Jesli nie bedziemy jesc
      miesa, to trzeba bedzie uprawiac fasole i soje, a do tego potrzeba pol uprawnych.

      Pozdrawiam
      • Gość: maruti Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 18:31
        Masz racje. Tylko, ze pol uprawnych potrzeba mniej.
    • Gość: twój vacek Mam nadzieję ,że ludzkość pierwsza zniknie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 09:30
      Ziemi .
    • Gość: herr7 gleba w tropikach jest bardzo uboga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:23
      Wycienanie lasów tropikalnych wynika w znacznej mierze z faktu że gleby w
      Amazonii są bardzo ubogie w sole mineralne i azot. Hodowla zwierząt, czy
      intensywna uprawa szybko prowadzi do jej wyjałowienia. Stąd potrzeba wycinania
      stale nowych obszarów.
      Brazylia jest obecnie drugim producentem soi, a stało się to dzięki uprawie na
      terenach Cerrado- jest to obszar sawann leżący na południe od Amazonii. Uprawa
      ta stała się mozliwa dzięki opracowaniu własnych szczepów bakterii brodawkowych
      z rodzaju Bradyrhizobium, co sprawia że uprawa nie wymaga nawożenia azotem.

      Brazylia należy do najbardziej restrykcyjnych krajów jeżeli chodzi o pozyskanie
      materiału do badań biologicznych. Mam w tym własne doświadczenia. Różnorodnośc
      biologiczna jest tam traktowana jak dziedzictwo narodowe. Nie byłoby w tym nic
      złego, gdyby nie fakt, że sami sobie to dziedzictwo tak bezmyślnie niszczą.
      • jezdziec_apokalipsy Przeludnienie i tyle. 25.03.06, 16:15
        Tak jak ktoś już napisał (i ja sam również gdzieś kiedyś): jedyny i największy
        problem to nadmiar ludzi. Nigdy nie będzie dobrze jeśli się tego nie zmieni.
        Powolne zmniejszanie wielkości naszej populacji też nic nie pomoże bo
        doprowadziłoby do gigantycznego kryzysu gospodarczego, a pozytywne efekty
        odciążenia planety nadeszłyby za późno i byłyby mało efektywne w obliczu tego co
        się dziś dzieje. Moim zdaniem teraz wybór wygląda dość koszmarnie: albo się
        zredukujemy(lub ktoś nas zredukuje) "natychmiast" o procent ZNACZNY i
        utrwalimy(/li) ten stan na dłuuugo, albo... potrwa to jeszcze trochę i ewolucja
        będzie musiała zacząć się od nowa i poszukac sobie mądrzejszego wybranca. W
        bardziej "optymistycznej" wersji zniszczymy jeszcze jakąś inną planetę dla
        swoich potrzeb jeśli zdążymy. W tej chwili o odwróceniu sytuacji raczej nie ma
        mowy bo zbyt wiele osób ( ogromna większość)ma to gdzieś. Najważniejsze to
        przecież mieć co zeżreć i zrobić kilkoro dzieci, a co to kogo obchodzi co będzie
        za sto lat(?) nas i tak juz przecież nie będzie. Przykład z pazernym pasożytem,
        który ginie wraz ze swoim zadręczonym żywicielem pasuje tu wyśmienicie. To
        właściwie nawet nie przykład, to fakt i prawda o naszym gatunku jako całości.
        • Gość: @ Re: Przeludnienie i tyle. IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 16:17
          jeśli mogę wtrącić słówko. Wszystko to racja, naturalnie. Ale niech bogate
          społeczeństwa Europy Zachodniej, którym zależy na pozostawieniu dżungli w
          spokoju pomyślą, co by to było gdyby tak pewnego pięknego(?) dnia zburzyć
          miasta, autostrady, fabryki, całą tę infrastrukturę i zasadzić pierwotne
          puszcze, jak jeszcze kilka tysięcy lat temu. No to byłoby bardzo ekologiczne,
          he, he...
          • Gość: j_a Re: Przeludnienie i tyle. IP: *.server.ntli.net 28.03.06, 11:45
            Gość portalu: @ napisał(a):

            > jeśli mogę wtrącić słówko. Wszystko to racja, naturalnie. Ale niech bogate
            > społeczeństwa Europy Zachodniej, którym zależy na pozostawieniu dżungli w
            > spokoju pomyślą, co by to było gdyby tak pewnego pięknego(?) dnia zburzyć
            > miasta, autostrady, fabryki, całą tę infrastrukturę i zasadzić pierwotne
            > puszcze, jak jeszcze kilka tysięcy lat temu. No to byłoby bardzo ekologiczne,
            > he, he...


            Pierwotniej puszczy nie można zasadzić. Na tym polega jej "pierwotność".
            Pomysł zalesienia miast generalnie ciekawy. Do jego realizacji potrzebne jest
            jednak wytłuczenie ok. 5 miliardów ludzi. Inaczej i tak wymrą za jakiś czas
            zabierając do grobu większość gatunków ziemskich.
    • sojuz1 Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 25.03.06, 16:28
      Puszcza amazońska musi zostać zmniejszona, bo kto ma płacić za utrzymywanie
      takiego wielkiego lasu? Biedota brazylijska?
      • Gość: eptesicus za utrzymanie lasu? płacić? las nic nie kosztuje! IP: *.chello.pl 25.03.06, 17:32
        skąd ten pomysl? Od kiedy to za utrzymanie lasu trzeba płacić? Las sam rośnie,
        sam się odnawia, stare drzewa same sie usuwaja (przewracajac i rozkladajac). Z
        pewnoscia zostawienie lasu samego sobie kosztuje mniej niz jego wyciecie :-)
      • Gość: j_a Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.server.ntli.net 25.03.06, 22:17
        sojuz1 napisał:

        > Puszcza amazońska musi zostać zmniejszona, bo kto ma płacić za utrzymywanie
        > takiego wielkiego lasu? Biedota brazylijska?

        Płacic za utrzymanie lasu? To chyba jakiś żart, ewentualnie nieporozumienie.
        Musi zostać zmniejszona? Jak żyje nie słyszałem podobnej bzdury. Chętnie
        przeczytam jakieś uzasadnienie tej tezy zwłaszcza w kontekście globalnego
        ocieplenia i faktów dotyczących udziału puszczy amazonskiej w "produkcji" tlenu.
        To chyba jakieś lobby producentów butli do nurkowania.
    • Gość: ciotka_zenobia Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.dyn.optonline.net 25.03.06, 21:03
      > No to moze wreszcie niech ludzie
      > przestana zrec mieso.
      > Gdyby wszyscy byli wegeterianami
      > Ziemia na dzien dzisiejszy jest w stanie wyzywic
      > nez katastrofalnych zmian rownowagi ekologicznej

      Wystarczy przez chwile posluchac wegetarian aby zauwazyc ze dieta wegetarianska
      prowadzi do uszkodzen kory mozgowej.

      Dzieki Bogu u nas na Dzikim Zachodzie wolowina to podstawa wyzywienia.

      Ciotka Zenobia.
    • Gość: JacekPlacek Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.toya.net.pl 25.03.06, 22:18
      Ile soji bedzie potrzebne gdy wszyscy bęziemy wegetarianami
      • Gość: j_a Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.server.ntli.net 25.03.06, 23:23
        Gość portalu: JacekPlacek napisał(a):

        > Ile soji bedzie potrzebne gdy wszyscy bęziemy wegetarianami


        Podejżewam, że znacznie mniej niż teraz kiedy trzeba wykarmić przeogromną ilość
        zwierząt hodowanych np. na mięso dla nas. Sam nie jestem wegetarianinem i
        rozwiązania upatruje raczej w zmniejszeniu liczby gąb do wykarmienia niż w
        ograniczaniu menu coraz wiekszej ich ilości.
        • Gość: Dinki Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.os1.kn.pl 26.03.06, 22:23
          Też to kiedys słyszałem, jakoby uprawa zieleniny , zamiast wyżywienie bydła z
          tych upraw pozwoliło by zaspokoić, zapotrzebowanie na żywność większej ilości
          ludzi. Jednak czesto taki poglad prezentowany jest przez walecznych ekologów i
          żadko słychać go z ust kogoś kompetentnego.

          Ja proponuje co innego. Nie żreć 3 razy dziennie mięsa. Ja jem 2-3 razy w
          tygodniu i nie narzekam na zdrowie.
          • Gość: dinki Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.os1.kn.pl 26.03.06, 22:24
            A żadko pisze się prze "rz" :)
          • Gość: maruti Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 18:36
            kogos kompetentnego?

            Poczytaj sobie np. USDA:
            www.ers.usda.gov/publications/sb973/sb973.pdf
            Moze dane uniwersyteckie:
            www.news.cornell.edu/releases/Aug97/livestock.hrs.html
            Przestancie gadac bzdury.
      • Gość: maruti Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 18:32
        Jezu. Nie jem miesa, a soji wogole nie jadam... czy wy naprawde nie znacie innych roslin???
    • Gość: EN Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 10:11
      GMO pozwala zwiększać produktywność upraw. Niestety jednak, nic nie pomoże
      wegetarnianizm, weganizm, czy inny "izm" przecikwo chciwości, bo to jest glówny
      powód zaniku puszczy amazońskiej.
      • Gość: maruti Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 18:39
        nie jest to rachunek zerowy. wyzsza produktywnosc wynika np. z wiekszej intensywnosci uprawy, czyli wiekszego zuzycia wody czy wyzsza erozja gleby. w naturze nic nie powstaje z niczego.
    • Gość: pyton Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.ds3-s.us.edu.pl 26.03.06, 21:40
      No fajnie,ciekawe co zostanie dla naszych potomkow ?? Zniszczymy wszystko dla
      zysku a zwierzeta i rosliny bedziemy pokazywac im na obrazkach.
      • wojna71 Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy 27.03.06, 11:58
        Będą jedli robaki tak jak wietnamczyki i im podobni.
    • Gość: Pawęł Filip Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 22:17
      Co to za świat, w którym nie umiemy myśleć z wyprzedzeniem, ktoś powie. Ale
      problem jest bardziej złożony niż się wydaje. Brazylijczycy wycinają zielone
      płuca, bo leżą na ich terenie. Mają do tego prawo i robią to mimo, że wiedzą
      jakie są konsekwencje. Po prostu im się to opłaca, sami nie chcą umrzeć z głodu.
      Jest to kolejny po Afryce problem, który wynika ze sposobu w jaki ten świat jest
      poukładany. Na szczęście jest jeszcze Inżynieria Środowiska. Są ludzie którzy
      starają się to jakoś uporządkować :)

      P.S.: Jak czytam posty ludzi którzy twierdzą, że nie byłoby problemu gdyby
      wszyscy byliby weganami, to śmiać mi się chce :)
    • kolargolo przeciez soje jedza wegetarianie 27.03.06, 16:04
      wycinaja lasy, uprawiaja soje i sprzedaja wegetarianom za kupe kasy. A lasy
      gina...
      • Gość: iness Re: przeciez soje jedza wegetarianie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 17:25
        a ktoś tu nie czyta ze zrozumieniem chyba... :)
      • Gość: maruti Re: przeciez soje jedza wegetarianie IP: *.bulldogdsl.com 27.03.06, 18:40
        jestem wegetarianinem a ostatni raz jadlem soję z rok temu. powaznie. spojrzcie na diete hindusow.
        • emektb Re: przeciez soje jedza wegetarianie 27.03.06, 23:11
          Gość portalu: maruti napisał(a):

          > jestem wegetarianinem a ostatni raz jadlem soję z rok temu. powaznie.
          spojrzcie
          > na diete hindusow.

          czytałem w mądrej gazecie, że hindusi to żrą krowy. tylko taką ściemę robią dla
          turystów, że one święte i w ogóle. wegetarianie też podobnież w kątach kiełbasy
          obgryzają. o tak jest.
    • Gość: tommy Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 16:14
      człowiek od zawsze jadł mięso. Nie uważam tego za jakies barbarzyństwo. Ale
      jeśli przejście na wegetarializm pomoże naszemu środowisku to dlaczego nie. Sam
      lubię mięso, ale zgadzam się że sytuacja staje się krytyczna. Nowa sytuacja
      wymaga nowych działań.
      • Gość: Szaman Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.patroncapital.com 27.03.06, 16:25
        Do koralgo cos tam - jesli widziales debilu zeby ktos kiedys soje produkowal z
        drzew to cie niezle gdzies jeblo po drodze!
        mieso zrzera mieso od momentu oziebienia klimatu w plejstocenie gdzie takie
        szympansy jak ty biegaly i banany prostowaly.
        wegetarianizm jest wyborem , jak widac rozsadnym a wybor nalezy do was.
        Mieso sie nie hoduje a produkuje i to jest dla mnie wystarczajacy argument zeby
        go nie jesc.
        pzdr
        • Gość: Szaman Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: *.patroncapital.com 27.03.06, 16:26
          dobra wiem..zzera
    • Gość: klolek Re: Nadchodzi koniec Amazońskiej Puszczy IP: 195.191.25.* 27.03.06, 16:27
      ciekawe i warto wiedziec, ze amerykanie USA) wzieli "pod opieke - wylaczna
      tutele" puszcze amazonska przed dwoma laty... tylko po to, by czerpac zyski i
      przejac nad nia kontrole, a jednoczesnie przeciwdzialac ruchom tubulczym,
      ktore chca i maja prawo by pozostac w wolnosci na wlasnje ziemi.
    • n0str0m0 to wina PiSu 27.03.06, 16:41
      a jesli nie to czosnek sie rozplacze
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka