Ulgi od podatku dla naukowców

IP: 195.136.30.* 01.04.06, 15:55
Ostatnio dowiedzieliśmy się iz pani Zyta Gilowska pozbawi pracowników
dydaktyczno-naukowych uczelni ulg podatkowych z racji np. praw autorskich
dot. programów nauczania czy prac naukowych.

Chciałbym jednak usłyszeć wyjaśnienia od ministra nauki i byłych urzędników
resortu: dlaczego w wielu uczelniach zniżki zatwierdzane przez Rady
Wydziałów oparte były wyłącznie w oparciu o zajmowane stanowisko, nie zaś
np. według osiągnięć naukowych. Bywało, że asystent nie ważne co by robił
(czy też się obijał) zyskiwał 50% i 50% zniżki, adiunkt 75%, zaś profesor 90%
często za to że dawał tylko uczelni nazwisko i publikował jedynie te prace do
których autorstwa zdołał dopisać swoje nazwisko.

Nie będę stawał w obronie zachowania zniżek tych podatków - bo twierdzę iż to
było chore rozwiązanie niespotykane w innych cywilizowanych krajach. Ale
powyższe uwagi uważam za ważne, a nawet warte zastanowienia - czy może co
niektórym wyciągnąć trochę z kieszeni dziwnym trafem zaoszczedzonych
pieniążków
Szczepan
    • unicef123 Re: Ulgi od podatku dla naukowców 02.04.06, 19:45
      jest to od dawna ustanowione w tzw,okólnikach dla Szkól Wyzszych lub jesli
      chodzi o badania naukowe w przepisach KBN , tak ja przynajmniej wiem. Podział
      jest zalezny od stopnia naukowego. I może to dziwic ale tak to dziś prosperuje.
      • fugu-fugu Re: Ulgi od podatku dla naukowców 03.04.06, 12:54
        unicef123 napisała:

        > jest to od dawna ustanowione w tzw,okólnikach dla Szkól Wyzszych lub jesli
        > chodzi o badania naukowe w przepisach KBN , tak ja przynajmniej wiem. Podział
        > jest zalezny od stopnia naukowego. I może to dziwic ale tak to dziś
        prosperuje.

        A nie sadzisz, ze to jaja i OSZUSTWO SKARBOWE, bo dobry asystent może mieć
        znacznie większy wkład autorski (publikacje, przygotowanie nowych wykładów
        itp.) niz op.....jacy sie profesor, który od lat powiela ten sam wykład i
        niczego nie napisał? I odlicza sobie np. 90% kosztów uzyskania?
        • Gość: p. Re: Ulgi od podatku dla naukowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 14:11
          fugu-fugu napisał:

          > unicef123 napisała:
          >
          > > jest to od dawna ustanowione w tzw,okólnikach dla Szkól Wyzszych lub jesl
          > > i chodzi o badania naukowe w przepisach KBN , tak ja przynajmniej wiem.
          > > Podział jest zalezny od stopnia naukowego. I może to dziwic ale tak to dziś
          > > prosperuje.
          >
          > A nie sadzisz, ze to jaja i OSZUSTWO SKARBOWE, bo dobry asystent może mieć
          > znacznie większy wkład autorski (publikacje, przygotowanie nowych wykładów
          > itp.) niz op.....jacy sie profesor, który od lat powiela ten sam wykład i
          > niczego nie napisał? I odlicza sobie np. 90% kosztów uzyskania?

          A kogo tam interesuje wklad autorski ?
          Albo nawet caly program nauczania na danym kierunku ???

          Przeciez jest zupelnie nieistotnym czy ten program
          studentowi pozwala sie faktycznie zapoznac z materialem
          ktory soba obejmuje, czy ten ma on charakter czysto
          fasadowy by studenci mogli sobie do indeksu wpisac iles tam godzin
          i nazwe przedmiotu.

          Ale tak to juz jest w swiecie bezwzglednie rzadzanym przez ich mosciow
          Ekscelencje,

          i nam chamom nic do tego gdyz brak nam zdolnosci polemicznych.
          ;-)
Pełna wersja