Już prawie dziesiąta planeta

12.04.06, 21:56
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Dru Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... IP: *.chello.pl 12.04.06, 22:03
      Najlepiej przestac w koncu nazywac Pluton planeta.
      Wiem ze z tego powodu pewnie naglowki w gazetach, telewizji beda wygladaly w
      stylu "Ukradli planete - nadchodzi apokalipsa" czy cos w tym stylu ale ludzie
      szybko zapomna, moze nawet w nastepny dzien jak pojawi sie jeszcze bardziej
      sensacyjna wiadomosc w stylu "PiS i PO podpisaly porozumienie" czy cos
      takiego... *ironia off*
      Jesli nie to niedlugo dzieci w szkole nie bede sie uczyly o 9, 10 ale o
      kilkunastu/kilkuziesieciu "planetach"... No moze przesadzam. Wg mnie najlepiej
      przemianowac plutona z planety na planetoide (zreszta nazwa sama w sobie
      kojarzy sie z planeta), ktora jest (?) zwazywszy na to ze obecnie wiecej jest
      planetoid ktore przypominaja plutona niz Pluton ktore przypominaja planetoida
      ;) Wiec jak to w demokracji, niech zwyciezy wiekszosc a bedzie dobrze (chociaz
      raz - a moze nie raz...)
      Zreszta jakby sie to nie nazywalo to dalej bedzie bryla kamieni i lodu i nia
      pozostanie.
      A kto wie czy nie ma innej rasy ktora wszystko co jest mniejsze niz Uran
      nazywa kosmicznym smieciem i korzysta z tego tylko w celach wydobywczych? ;)
      • dawwwkins Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... 12.04.06, 22:09
        A może nazywać takie ciała np. "planetami kuiperowskimi", od pasa Kuipera?
      • Gość: m. Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.06, 22:34
        Wydaje mi się, że możemy po prostu uznać Plutona za wyjątek, tradycyjnie
        nazywany planetą, choć nią z definicji w zasadzie nie jest (jak europa jest
        kontynentem). Nie wiem czemu, ale przyzwyczaiłem się do planety Plutona :-),
        szkoda by było...
      • Gość: aaa Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... IP: *.chello.pl 13.04.06, 00:08
        Ciekawe co pisze gazeta.pl, ja sie doczytalem na stronie Science@NASA ze jeszcze
        nie dali nazwy tej "10" planecie gdyz nie sa jeszcze pewni. Rowniez gazeta.pl
        klamie co do wielkosci planety. Wedlug uczonych ta 10 planeta jest 1,5 raza
        wieksza niz Pluton. Wiecej ciekawych informacji na :
        www.gps.caltech.edu/~mbrown/planetlila/#size
        • Gość: robak Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.04.06, 06:02
          > klamie co do wielkosci planety. Wedlug uczonych ta 10 planeta jest 1,5 raza
          > wieksza niz Pluton. Wiecej ciekawych informacji na :
          > www.gps.caltech.edu/~mbrown/planetlila/#size

          klamiesz to ty. Jak by ci sie chcialo przeczytac artykul ten ktorego link
          podales to bys sie dowiedzial ze na poczatku myslano ze jest znacznie wieksza
          (pomiary przy pomocy ciepla) a najnowsze pomiary przy pomocy Hubbla wykazaly ze
          jest tylko 5% wieksza od Plutona.
        • jjjnjankowski Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... 14.04.06, 03:19
          wpisujesz www.caltech.edu i masz: srednica ~2400km, ~5%>niz Pluton, mniej niz sie spodziewano (?przeszacowanie poczatkowe chyba ze wzgledu na wyzsze rzeczywiste albedo od zalozonego?) i nazywaja ja Xena
      • Gość: adek Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... IP: 195.136.14.* 13.04.06, 14:45
        Amerykanie nie dopuszcza do tego. To ich jedyne poważne odkrycie.
        I co zrobią jak im Plutona zdegradują.
        • piszebzdury Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... 15.04.06, 00:13
          Gość portalu: adek napisał(a):

          > Amerykanie nie dopuszcza do tego. To ich jedyne poważne odkrycie.
          > I co zrobią jak im Plutona zdegradują.


          Już raz próbowano. Amerykanie oczywiście powiedzieli: "Po naszym trupie!".
      • Gość: Kasparov Re: Już prawie dziesiąta planeta - ojej! .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 00:11
        Hej, Kolego, a co to za różnica jak ludzie sobie to nazywają: planeta czy
        planetoida? Czy to coś zmienia?
    • Gość: Afacz Re: Już prawie dziesiąta planeta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.06, 22:56
      Nie bardzo rozumiem, jakto z tą średnicą. Na załączonym zdjęciu ma ona
      kilkanaście pikseli, a nie póltora. Czy nie jest to zdjęcie z Hubble'a?
    • nikkou Re: Już prawie dziesiąta planeta 12.04.06, 23:06
      Co to jest 1.5 pixela? I jak to się ma do zdjęcia?
      • Gość: Jozef Re: Już prawie dziesiąta planeta IP: 152.62.82.* 13.04.06, 17:07
        Właśnie też mnie te 1.5 piksela zaintrygowało.
        "1.33" - to bym stwierdził "cały piksel i jeden subpiksel" (przy założeniu że
        tam w ogóle są subpiksele). Ale "1.5"?

        A zdjęcie jest pewnie interpolowane.
    • kijwoko Re: Już prawie dziesiąta planeta 13.04.06, 09:08
      Pluton zostal odkryty przez astronomow z usa - jako jedyna 'planeta' zreszta - jezeli komus przyjdzie na mysl przestac nazywac go planeta, to mysle, ze jego kraj juz powinien sie szykowac na wojne z usa broniacych swego prestizu - taki juz ten swiat...
      • Gość: meerkat GW to prawie gazeta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 11:36
        • madcio Re: GW to prawie gazeta. 13.04.06, 12:24
          Politruki szczekają, gazeta idzie dalej...
    • madcio Planeta a planeta... 13.04.06, 12:41
      Sprawa jest prosta - od kilku lat jesteśmy świadkiem rozchodzenia się znaczeń
      słowa "planeta" w języku potocznym i naukowym. Przy okazji Xeny zaczęto nawet
      mówić o "kulturowych" planetach. Innymi słowy, o ile popularna kultura ludzkości
      nie miałaby problemu z dodaniem 10 planety, o tyle radykalna detronizacja
      Plutona raczej nie przejdzie.

      Co do zaś naukowej definicji słowa "planeta" to sprawa do niedawna była prosta -
      4 skaliste, 4 gazowe olbrzymy oraz jeden jakiś wybryk natury.

      Problem: ten "wybryk natury" okazał się być przedstawicielem być może
      najliczniejszych obiektów w układzie słonecznym! Już nawet się nie podejmuję
      tłumaczyć samej KLASYFIKACJI tych wszystkich obiektów: "plutinos", "cubewanos",
      "twotinos", "scattered disk objects", obiekty obłoku Oorta itd.

      Jak łatwo się domyślić po nazwie, Pluto jest przykładem obiektów z klasy
      "plutinos". en.wikipedia.org/wiki/Plutino

      Tak już na marginesie, sprawy definicji planety wcale nie pomogły odkrycia
      planet pozasłonecznych, które swoje namieszały.
      • pomruk Re: Planeta a planeta... 13.04.06, 18:54
        Historia w pewnym sensie zatacza koło. Kiedyś (przełom XVIII/XIX wieku) szukano
        planety między Marsem a Jowiszem i znaleziono Ceres (zwaną też Cererą). Potem -
        o dziwo - odkryto 3 nastepne "planety". Potem... posypały się odkrycia i musiano
        wymyślić nową nazwę dla tych obiektów - asteroidy/planetoidy. Chyba czeka nas
        coś podobnego! No bo co będzie, gdy w ciągu najbliższych lat odkryjemy 15
        obiektów rozmiarów Xeny czy Plutona?
      • Gość: mariuszz_z a może by tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:41
        ...polegać na klasyfikacji? Sa planety skalne (od merkurego do marsa), są
        gazowe (od jowisza do neptuna), niech więc i będą lodowe (od plutona do...)
        I co z tego, że będzie ich 20, 30?? Czy to jest jakiś problem? Nie. To są
        zwykłe ludzkie przyzwyczajenia.
        Jowisz ma ponad 60 księżyców i jakoś nie robi to na nikim wrażenia, pomimo, że
        Ziemia ma tylko jeden.

        Oczywiście to wyżej to tylko moje gdybanie (może na całe szczęście).
        • jjjnjankowski Re: a może by tak... 14.04.06, 03:31
          z ziemia i ksiezycem tez jest problem zamiast planety i ksiezyca mamy planete podwojna
          z caloscia planet jest tak:
          wg astrologii: slonce ksiezyc merkury wenus mars jowisz saturn czyli 7
          wg Unii: 9
          wg reformatorow: 9 - 1 + 14lub16(nie pamietam dokladnie ile) + ?(sie okaze, chyba ze plutona i obiektow transplutonicznych sie zaliczac nie bedzie)
          • jjjnjankowski Re: a może by tak... 14.04.06, 04:17
            no i jest jeszcze wymog 1000km srednicy z transplutonowcow to 4 czy 5 by podpadalo
            a co zrobic z paroma planetoidami 1000kmprawie
        • madcio Re: a może by tak... 14.04.06, 09:16
          > I co z tego, że będzie ich 20, 30??
          Za duzo do pamiętania. Co od tych twoich lodowych - to proponuje się nazywać
          tego typu "planety" karłowatymi (dwarf planets, minior planets). W ten sposób
          smarki w szkole będą musiały się uczyć pewnie tylko o Plutonie (z powodów
          historycznych) oraz o największej znanej wsród karłowatych. W sumie 11.
    • Gość: Jaromir Usuwanie pierwszych postów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 00:09
      Co to za jakaś bzdura z tym usuwaniem pierwszych postów w wątku za rzekome
      złamanie prawa lub regulaminu? Mnie również zdarzyło się kiedyś być pierwszym
      komentatorem artukuliku i również mój list został usunięty z ta samą motywacją,
      choć - jak mi Bóg miły - nie zawierał niczego zdrożnego.
      Natomiast na forach lokalnych bardzo często zdarza sie, że od pierwszego
      komentatora system wymaga logowania, a od następnych już nie; można występowac
      jako "gość".
      Może by więc zajął sie tym w końcu ktoś kompetentny z "Agory"?
    • dokowski Jak długo głupota może zwyciężać? 14.04.06, 09:22
      Jak długo jeszcze ignoranci będą nazywać Plutona planetą? Czy naprawdę tak
      trudno jest to zrozumieć?
    • piszebzdury Układ Słoneczny ma najwięcej dziesiątych planet 15.04.06, 00:15
      Jeszcze niedawno "dziesiątą planetą" okrzykiwano Sednę.
      • Gość: plutoniusz Re: Układ Słoneczny ma najwięcej dziesiątych plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 02:54
        Proponuję numerację: 10-1 Pluton, 10-2 Sedna, 10-3 Xena, gdy dojdziemy do 10-999
        proponuję system literowo= cyfrowy: 10-0a00, 10-0a01, chyba zrozumieliście, o co
        mi chodzi.
    • Gość: Ktoś Po co to wszystko? IP: *.chello.pl 16.04.06, 19:40
      Ostatnio coraz cześciej słyszę o odkryciu nowej, 10 planety od słońca. Już
      pluton słabo nadaje sie na planetę, bo co szukać wciąż nowych. Wystarczyłoby
      uznać, że neptun jest ostatnią, ósmą planetą od słońca, a Pluton, i wszystkie
      następne, to jedynie duze planetoidy. Zresztą myślę, ze znajdziemy ich jeszcze
      z kilkadziesiąt. Byłoby po problemie.
Pełna wersja