Gość: Rumcajs
IP: *.server.ntli.net
23.04.06, 02:24
Czy jest możliwe by człowiek zbudował tak małe samochody by zaparkować je jeden obok drugiego i pomieścić ich 20 000 w przekroju włosa? Okazało się, że tak. Naukowcy stworzyli auto wielkości przekroju nici DNA. Choć to auto jest tak malutkie, to posiada podwozie, zawieszenie, osie oraz koła (sferyczne cząstki zbudowane z atomów węgla, wodoru i boru).
Jak zapewniali rok temu konstruktorzy, ich pojazd - jako pierwszy tak maleńki - jedzie "na czterech kołach, w kierunku prostopadłym do osi".
Teraz naukowcy zaopatrzyli swój samochód w miniaturowy silnik.(!) W reakcji na światło motorek zaczyna się obracać w jednym kierunku, poruszając samochód. Autorem tego urządzenia jest Ben Feringa z holenderskiego uniwersytetu w Groningen.
Po modyfikacji silnika, dokonanej przez konstruktora auta Jamesa Toura z Rice University (USA), napęd dopasowano do podwozia nanoauta.
Tak maleńkie urządzenia można wykorzystać w przyszłości m.in. do transportu leków w ściśle określone miejsca organizmu - przewidują eksperci.
"Chcemy konstruować przedmioty od początku do końca, cząsteczka po cząsteczce - podobnie jak żywe komórki, które wykorzystują enzymy do budowy białek i innych dużych cząsteczek - wyjaśnił kierujący pracami Tour."
Bardzo cenię naukowców i w nich pokładam nadzieję na lepsze jutro. Mam nadzieję, że w przyszłości pokonają choroby takie jak nowotwory czy aids, być może pokonają starzenie się i śmierć. Niczego nie możemy wykluczyć. Każdego dnia mogą nas czymś zaskoczyć (chodźby tym samochodzikiem).