Gość: anima_sensitiva
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.05.06, 20:09
Witam Wszystkich
Nie wiem czy ktoś poruszał już proponowany przeze mnie temat.
Otóż niedawno kończyłam studia na jednej z wyższych uczelni w Polsce. Miałam
ogromne kłopoty z promotorem mojej pracy. Nieraz podczas konsultacji padały
pod moim adresem różne wyzwiska itp ze strony człowieka podającego się za
profesora. Cała sytuacja była dla mnie niezwykle przykra i chciałam jak
najszybciej zakończyć moją współpracę z tym człowiekiem.
Ostatecznie promotor wystawił mi najgorszą z możliwych ocen /dst/. I taka też
widnieje na moim dyplomie.
Mniej więcej od połowy studiów myślałam o kontynuacji nauki na poziomie
studiów doktoranckich. Nie omieszkałam wspomnieć o tym mojemu promotorowi. Na
wieść o chęci napisania przeze mnie pracy doktorskiej, "naukowiec" ten
reagował rozdrażnieniem - krzyczał, że "nie ma w ogóle takiej możliwości" itp.
(jak się później dowiedziałam cofnięto mu stopień naukowy i obecnie jest on
tylko 'dr hab').
Niedługo po obronie pracy pisałam odwołanie od decyzji komisji
egzaminacyjnej, którą uważałam za niesprawiedliwą. Miałam też wrażenie, iż
członkowie komisji podporzadkowali swoje zdanie opinii promotora, który
wywarł na nich presję podpierając się przy tym własnym autorytetem
i 'niezwykłym doświadczeniem' (na mojej uczelni ów dr hab. jest od niedawna i
tak naprawdę nikt nie wie czym się wcześniej zajmował).
Niestety sprawa została delikatnie mówiąc "zatuszowana" i załatwiona
odmownie przez kierownictwo Instytutu. Przyczyniły się do tego z pewnością
braki kadrowe, które to wymuszają zatrudnianie przez Instytut osób
legitymujących się innym niż większość (pokrewnym) wykształceniem /takie też
posiadał wspomniany 'pracownik naukowy'/.
Sądziłam iż ocena na dyplomie nie zamknie mi drogi do kariery, poświęcałam
długie godziny na poszerzanie własnej wiedzy, dokształcałam się na wszelkie
dostępne mi sposoby.
Okazuje się jednak, że dla większości osób związanych z nauką liczy się
jedynie stopień końcowy na dyplomie.
Kieruje więc pytanie do wszystkich naukowców:
Co możecie poradzić mi w tej sytuacji ?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.