Gość: Andrzej IP: *.matcom.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 00:24 Ciekawa sprawa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ozyrys4 Re: Cud??? 03.06.06, 09:03 Takie uderzenie,jeśli chodzi o ilość uwolnionej energii,jest grożniejsze od wojny nuklearnej.Fala uderzeniowa wzniosłaby takie ilości pyłów do atmosfery,że przez kilkadziesiąt lat zapanowałaby planetarna zima na całym globie.Przez ten czas promienie Słońca miałyby bardzo ograniczony dostęp do powierzchni Ziemi.W zwiąku z tym ,jakim cudem odbywałaby się wegetacja roślin (podstawy pożywienia zwierząt),a więc jak te niedobitki miałyby przeżyć??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Guz po ... IP: *.sympatico.ca 03.06.06, 16:25 tak to dziwna sprawa? na amerykanskich serwisach podano,ze ten meteoryt uformowal Australie; ktos cos zaczal tlumaczyc,ale nie dokonczyl lub chce przedstawic swoja teorie? walka ideologiczna trwa caly czas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rocznik58 Re: Guz po ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 17:53 Powstaje jednak kolejne pytanie: kiedy i czy będzie następny raz ? Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Guz po ... 03.06.06, 20:14 Średni okres między katastrofalnymi impaktami jest obecnie rzędu 100 mln lat. Na Księżycu uderzenie, które wybiło młody krater Tycho ma ok 100 mln lat właśnie, pamietajmy jednak, że Księzyc jest 4 razy (liniowo) mniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins O statystyce 03.06.06, 20:29 Statystyka ma bardzo problematyczne zastosowanie tutaj. Kolejne uderzenie może być różnie dobrze za pół miliarda lat, jak i pojutrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: O statystyce 03.06.06, 20:36 Oczywiście! Podałem szacowaną "gęstość ostrzału". Uderzenie może nadejśc za tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Za tydzie ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 20:43 Za tydzien to chyba nie. Chyba by juz cos bylo widac na 'horyzoncie' ? Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Za tydzie ?? 03.06.06, 20:51 Może przesadziłem nieco :) Ale "za dwa miesiące" to już realne. Widziałem symulacje: ciało zbliza się po torze parabolicznym lub hiperbolicznym tak,że tygodniami czy miesiacami nawet znajduje sie dość blisko (kątowo) Słonca. Gdy go dostrzegamy jest gdzies niedaleko orbity Wenus i pedzi w naszą stronę... Mała róznica dla nas - tydzień czy 3 miesiące... Na szczęscie taki układ orbit jest mało prawdopodobny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Za tydzie ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 21:00 Z wrazenia to mi sie nawet tytul nie dopisal do konca ;o) Ale zeby cos tam nadlecialo od strony Slonca to chyba tez bysmy to cos mogli zaobserwowac gdy sie do slonca zbliza ? ps. Teraz mozna znowu ogladac Saturna blisko 'ula'. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Za tydzie ?? 03.06.06, 21:21 Ta symulacja wygladała tak, o ile pamiętam: zbliżając się do Słońca ( z przeciwnej strony) jest coraz bliżej niego (kątowo), wiec go nie zauważamy.Przelatuje za tarczą słoneczna, znajduje się w perihelium gdzieś w okolicach orbity Merkurego, jest teraz już po naszej stronie Słońca, ponownie przechodzi przed jego tarczą, zbliża się do nas coraz szybciej oddalajac od Słońca, dopiero teraz go zauważamy. Mówiąc inaczej: jeśli go nie dostrzeżemy w odległości jakiś 400 - 600 mln km od nas, mozemy go nie zauważyć na dość dużym odcinku lotu. Wiem, moze np. wlecieć w pole widzenia satelity SOHO, obserwującego korone słoneczną, ale szansa na przeoczenie istnieje. Zwłaszcza na przeoczenie ciała o średnicy np. 2 km, które kontynentu nie zniszczy, ale może wybić krater o śr. 20 km, zdemolować obszar sporego państwa i zachwiać klimatem na dziesięciolecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Za tydzie ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 21:56 pomruk napisał: > Ta symulacja wygladała tak, o ile pamiętam: zbliżając się do Słońca ( z > przeciwnej strony) jest coraz bliżej niego (kątowo), wiec go nie > zauważamy.Przelatuje za tarczą słoneczna, znajduje się w perihelium gdzieś w > okolicach orbity Merkurego, jest teraz już po naszej stronie Słońca, ponownie > przechodzi przed jego tarczą, Cos mi troche ten opis nie pasuje. Jesli zbliza sie do slonca z przeciwnej strony niz Ziemia to w perihelium powinno to cialo byc po naszej stronie slonca a nie po przeciwnej. Natomiast gdyby cos mialo perihelium za sloncem to znaczy ze musialony to cos nadlatywac do slonca z naszej strony. Ale moze sie myle, bo nie zajmuje sie takimi sprawami zawodowo ani nawet amatorsko. > zbliża się do nas coraz szybciej oddalajac od > Słońca, dopiero teraz go zauważamy. Mówiąc inaczej: jeśli go nie dostrzeżemy w > odległości jakiś 400 - 600 mln km od nas, mozemy go nie zauważyć na dość dużym > odcinku lotu. Wiem, moze np. wlecieć w pole widzenia satelity SOHO, > obserwującego korone słoneczną, ale szansa na przeoczenie istnieje. Zwłaszcza > na przeoczenie ciała o średnicy np. 2 km, które kontynentu nie zniszczy, ale > może wybić krater o śr. 20 km, zdemolować obszar sporego państwa i zachwiać > klimatem na dziesięciolecia. Wydaje mi sie ze takie cialo powinno byc widoczne z odleglosci 300 mln km tzn srednicy naszej orbity. A z tej odleglosci zaobserwowac 1km obiekt lub wiekszy nie powinno to stanowic problemu, zwlaszcza ze bedzie on dobrze oswietlony przez slonce. Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins Re: Za tydzie ?? 03.06.06, 22:06 Rozważacie przypadek, gdy ciało nadlatuje w pasie ekliptyki. Sądzę, że tu coś powyżej kilometra znajdziemy na tyle szybko, że można by zareagować. Czytałem jednak, że poza ekliptyką nie prowadzi się regularnych przeglądów, więc gdyby coś np. 10-kilometrowego nadlatywało stamtąd, napradę moglibysmy je zobaczyc tydzień przed uderzeniem ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Za tydzie ?? 03.06.06, 22:18 naszkicowałem to sobie: Słońce w środku tarczy zegara, gdy ciało jest na godz. 12, przecina orbitę Ziemi. Ziemia jest wtedy na godz. 7, więc ciało w kierunku Słońca mniej więcej. Osiąga peryhelium na godz. 9 - 9:15, Ziemia jest wtedy na godz. 6, peryhelium blisko Słońca. Oddala się, zbliżając do ziemi, uderza ją gdy Ziemia na godz. 5 - 4:30. Ciało "śmignęło" szybko, bo przeleciało blisko Słońca, Ziemia dokonała w tym czasie części obiegu od 7:00 do 4:30. Zauważcie, ze nowe ciała nie są poszukiwane "w kierunku Słońca", bo to niewygodne. No, i jak słusznie zauważył Dawwwkins, szuka się je zazwyczaj w płaszczyżnie ekliptyki. Jeśli jednak ciało jest pozaukładowe, z torem parabolicznym lub hiperbolicznym, albo chociażby jest to duże jadro komety, to może mieć dowolne nachylenie i nieźle nas zaskoczyć. Ba, istnieje mozliwośc, ze będzie się poruszać w przeciwnym kierunku, niż Ziemia wokół Słońca ! Wtedy i czasu mniej i energia kinetyczna sporo większa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Za tydzie ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 22:46 pomruk napisał: > naszkicowałem to sobie: Słońce w środku tarczy zegara, gdy ciało jest na godz. > 12, przecina orbitę Ziemi. Ziemia jest wtedy na godz. 7, więc ciało w kierunku > Słońca mniej więcej. Osiąga peryhelium na godz. 9 - 9:15, Ziemia jest wtedy na > godz. 6, peryhelium blisko Słońca. Oddala się, zbliżając do ziemi, uderza ją > gdy Ziemia na godz. 5 - 4:30. Ciało "śmignęło" szybko, bo przeleciało blisko > Słońca Ten opis by sie zgadzal z tym czego sie spodziewalem. Tylko wyjsnienie ze smignelo szybko, bo przelecialo blisko mnie nie przekonuje. Raczej przelecialo szybko i na tyle daleko zarazem ze orbita nie zostala bardzo zakrzywiona.( wpada na 12 a wypada na 5-4 ) Gdyby lecialo wolniej wtedy zakrzywione byloby bardziej i wypadloby na 2-1) A swoja droga to przyszedl mi taki pomysl ze mozna by wykorzystac slonce do obrony prze takimi cialami. Wystarczyloby zmienic nieco parametry jej orbity, a slonce zrobiloby reszte i minelibysmy sie spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Simoon Re: Za tydzie ?? IP: 212.160.101.* 05.06.06, 10:17 Przelatujac kolo Słońca może zyskać dodatkowego przyspieszenia - tak jak by lecial obiekt przywiazany na sznurku do centrum, wtedy układ stałby sie nieinercjalny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Za tydzie ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 11:35 Gość portalu: Simoon napisał(a): > Przelatujac kolo Słońca może zyskać dodatkowego przyspieszenia - tak jak by > lecial obiekt przywiazany na sznurku do centrum, wtedy układ stałby sie > nieinercjalny Ale wtedy musi na tyle blisko pezeleciec wokol Slonca by jego tor ulegl bardzo silnemu zakrzywieniu wokol niego. W tym wypadku kiedy cialo wpada na 12 a wylatuje miedzy 4 a 5 to raczej trudno mowic o silnym zakrzywieniu toru lotu. Dodatkowo przyspieszanie przy pomocy pola grawitacyjnego ma miejsce w przypadku poruszajacych sie planet. W przypadku Slonca trudno sie w ten sposob rozpedzic by zyskac na predkosci wzgledem tego samego Slonca. Jesli wiec jakies cialo przelatuje odleglosc rowna mniej wiecej 2 j.a. w czasie gdzy Ziemia pokonuje na swej orbicie okolo 1 j.a. znaczy to ze cialo to zblizajac sie do Slonaca na odleglosc 1 j.a. mialo predkosc niemal 2 krotnie wieksza niz Ziemia na swojej orbicie. Odpowiedz Link Zgłoś
slartibartfast Re: Za tydzie ?? 05.06.06, 23:21 Urocze symulacje :) Mnie się wydaje że liczba trajektorii kolizyjnych jest... nooo... ogromna. Z której strony by nie nadlatywało, mamy przechlapane. Jeśli SkyWatch przyuważy taki kawał gruzu i wyliczy impakt na, powiedzmy za 2 lata - nie ma sposobu, który mógłby załatwić sprawę. Żagiel na wiatr słoneczny, przypalanie terawatowym laserem w celu wytworzenia ciągu, osadzanie napędów mających pełnić rolę silników sterujących, itp to wciąż sf Z kolei eksplozja nuklearna na takim obiekcie (jednorodnej bryle lub zbitce) w najlepszym razie pofragmentuje go i zamiast jednego bum! będziemy mieli spektakularny deszcz gruzu. Bez różnicy. Pozostaje liczyć na to, że Matka Natura jest litościwa. Pozdrawiam vacia :) Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins Re: Za tydzie ?? 03.06.06, 20:52 Spokojnie. Wystarczy, żeby miała nietypową orbitę. Na przykład w poprzek ekliptyki, pod kątem 70 stopni ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. niezupelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 01:47 juz pare razy mielismy taka akcje, ze ktos orientowal sie, ze przelecial kolo nas wcale nie maly meteoryt. Tak miedzy ziemia i ksiezycem.. wlasnie sie oddala ;) z tego typu sytuacji miedzy innymi wzial sie skywatch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eMTe To oczywiście wina PO! IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.06.06, 08:24 To napewno był meteoryt powiązany ze służbami specjalnymi i z WSI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eMTe2 Re: To oczywiście wina PO! IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.06.06, 08:25 W końcu przyleciał z układu! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Re: Guz po ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.06, 10:59 Księżyc jest 4 x mniejszy liniowo, ale trzeba brać stosunek przekroju Księżyc / Ziemia = 4 * 4 = 16, co 16 krotnie zwiększa prawd. zderzenia. Poza tym Ziemia ma dużo większą masę - dla bliskiej planetoidy wpływ Ziemi będzie dominujący. Antek antekL1@aster.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi THE THING IP: 155.37.231.* 16.06.06, 20:35 a na dnie krzteru czaj sie rzecz Odpowiedz Link Zgłoś