Szybkie czytanie- fakty i mity

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 17:04
Troche ciekawi mnie ta tematyka. Zastanawia mnie,jak to sie ma do
rzeczywistosci- czy rzeczywiscie mozna czytac 10x szybciej z takim samym
zrozumieniem i przyjemnoscia? Czy ma znaczenie,jaki txt czytamy (naukowy, czy
jakis prozaiczny)?Ile czasu trzeba poswiecic na cwiczenia,aby sie nie
uwstecznic? Innymi slowy,czy warto zapisac sie na kurs,czy nie?:> Szczegolnie
prosze o glosy adeptow takiego kursu=)
    • billy.the.kid Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 04.06.06, 17:58
      pana tadeusza raczej tak się nia da czytać.
      • absurdello Dlaczego nie ? 05.06.06, 00:11
        Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.

        Bzzzzzzzzzzzzzzzzyt ...

        A com widział i słyszał, w księgi umieściłem.


        I już :)
    • llukiz Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 12:23
      Najszyciej czytają sawantycy. "Zapamietują" również najlepiej. Nie przekłada się
      to jednak na ich umiejętności umusłowe w sensie kreatywności i rozumienia. Tak
      samo jest z czytaniem fotograficznym. Fajna sztuczka tylko że gó.. daje
    • Gość: Majka Re: Szybkie czytanie- fakty i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 14:25
      Tu masz link do e-booka
      z ćwiczeniami do nauki szybkiego czytania:

      tinyurl.com/h9sea
      a tu sam poradnik szybkiego czytania:

      tinyurl.com/lm55p

      Polecam! Ja używam i jestem zadowolona
    • node Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 14:35
      Z tego co wiem przecietny czlowiek czyta okolo 250-300 slow na minute.
      Oczywisce mozna to przyspieszyc przez trening, ale tylko do pewnego stopnia,
      powiedzmy dwukrotnie. Dziesieciokrotnie to mit albo zwykly scam.

      Dalej przychodzi to za cene zrozumienia tekstu, i to w bardzo drastyczny
      sposob. Czesto podaje sie wyniki w % zrozumianego tekstu, normalnie waha sie to
      okolo 90%, ci magicy od czytania szybko osiagaja 68% (wyniki z jednego
      eksperymentu), ale jest pewien trick: osoby ktore w zyciu nie widzialy tekstu
      na tym samym tescie osiagaja 57%. ;o)
      • europitek Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 16:20
        node napisał:
        > Dalej przychodzi to za cene zrozumienia tekstu, i to w bardzo drastyczny
        > sposob. Czesto podaje sie wyniki w % zrozumianego tekstu, normalnie waha sie
        > to okolo 90%, ci magicy od czytania szybko osiagaja 68% (wyniki z jednego
        > eksperymentu), ale jest pewien trick: osoby ktore w zyciu nie widzialy tekstu
        > na tym samym tescie osiagaja 57%. ;o)

        Przepraszam, ale jakoś nie potrafię "łyknąć" sensu powyższego. Dla mnie osoba, która "w życiu nie widziała tekstu" powinna być analfabetą, więc te 57% to chyba wynik jakiegoś "geniusia"-wróżbity. Czy możesz to sformułować bardziej czytelnie?
        • node Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 16:39
          Zalezy jak ulozone sa pytania. Jezeli masz wybor pomiedzy tak/nie to oczywiste
          ze 50% powinno sie trafic losowo.

          Innym czynnikiem jest wiedza ogolna, posiadana przed czytaniem tekstu. Wyobraz
          sobie pytania o Londynie ktore sa zadawane po przeczytaniu tekstu o Londynie.
          Nie trzeba byc wrozbita zeby ospowiedziec na czesc tych pytan. ;o)
          • europitek Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 23:27
            Albo ja dzisiaj słabo kojarzę, albo Ty pokrętnie wyjaśniasz. A może jedno i drugie. Czy z tym badaniem było tak, że w drugiej części spytano (kontrolnie) grupę ludzi, którzy nie czytali tego konkretnego tekstu, jakiego dotyczyły pytania?
            W kwestii "że 50% powinno się trafić losowo", to chyba musiałoby być to badanie bardzo duże (iloczyn liczby pytań i liczby uczestników).

            A tak w ogóle, to marudzę trochę z nudów i wytrenowanej rzepoczepliwości.
            • node Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 00:43
              Nie wiem konkretnie jaki byl typ pytan, podalem przyklad jak mylne moga byc te
              procenty.

              Niezaleznie od pytan, ilosci itd jezeli masz pytania z odpowiedziami tak/nie (i
              odpowiedzi sa rownomiernie rozlozone pomiedzy tak i nie) to zupelnie nie
              wnikajac w tresc pytania masz 50% ze poprawnie odpowiesz. Jest to niezalezne od
              ilosci pytan czy ilosci uczestnikow.
              • europitek Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 16:03
                node napisał:
                > Niezaleznie od pytan, ilosci itd jezeli masz pytania z odpowiedziami tak/nie
                > (i odpowiedzi sa rownomiernie rozlozone pomiedzy tak i nie) to zupelnie nie
                > wnikajac w tresc pytania masz 50% ze poprawnie odpowiesz. Jest to niezalezne
                > od ilosci pytan czy ilosci uczestnikow.

                Na mój gust to jeśli _zakładasz_ równomierny rozkład odpowiedzi pomiędzy tak i nie, to po diabła Ci całe badanie. Wystarczy tylko sformułować listę pytań i wynik gotowy.
                • node Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 16:40
                  Jezeli masz dwie mozliwosci odpowiedzi na pytanie (np: tak/nie) to powinienes
                  ulozyc pytania tak, ze 50% poprawnych odpowiedzi jest tak, a 50% nie. W
                  przeciwnym wypadku wystarczy znac prawdopodobienstwo czesciej pojawiajacej sie
                  odpowiedzi, zeby miec taki wynik.
                  • node Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 16:56
                    Nieprecyzyjnie sie wyslowilem... wystarczy wiedziec ktora ospowiedz pojawiia
                    sie czesciej by osiagnac wynik rowny prawdopodobienstwu czesciej pojawiajacej
                    sie odpowiedzi.
                    • europitek Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 17:43
                      Już wcześniej podejrzewałem o co Ci chodzi, ale nie miałem pewności - kilkanaście lat przerwy osłabiło moją "socjologiczną czujność".
                      • node Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 20:41
                        europitek,
                        wyslalem ci 2 mejle...
      • llukiz Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 17:52

        > Z tego co wiem przecietny czlowiek czyta okolo 250-300 slow na minute.

        przeciętny człowowiek to jest analfabetą :). 250-300 na minutę to czytają osoby
        które CZYTAJA. Co innego czytanie tekstu nie wymagającego intelektualnie, a co
        innego teksty trudne (nowe), a co innego uczenie polegające na zrozumieniu
        opisywanych procesów (nie tylko zapamiętanie faktów)
        • billy.the.kid Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 18:36
          jfk czytał 2000 stron dziennie.
          • absurdello A i tak ... 06.06.06, 17:07
            zginął od kuli ...
            • europitek Re: A i tak ... 06.06.06, 17:36
              ... w przerwie w czytaniu ...
              • billy.the.kid Re: A i tak ... 06.06.06, 22:53
                każdy kiedyś umrze, od kuli-czy od adidasa.
    • billy.the.kid Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 05.06.06, 18:39
      a tak na powaznie. dziecko ucząc się czyta literki, pózniej sylaby, całe słowa.
      itd.dalej czytamy dolne części zapisanego zdania. całe"linijki".
      2-3 linijki. doszedłem do czytanie 1/3 strony za jednym "przeczytaniem.
      mistrzowie czytają cała stronę.
      • hummer Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 21:38
        billy.the.kid napisał:

        > a tak na powaznie. dziecko ucząc się czyta literki, pózniej sylaby, całe słowa.
        > itd.dalej czytamy dolne części zapisanego zdania. całe"linijki".
        > 2-3 linijki. doszedłem do czytanie 1/3 strony za jednym "przeczytaniem.
        > mistrzowie czytają cała stronę.

        |
        ||
        |||
        ||||
        |||||
        ||||||
        ||||||||||||

        Ile kresek jest w ostatniej linijce? Oko liczy automatycznie to 4. Potem już niestety wolne liczenie (czytanie).
    • Gość: Poemoklet Re: Szybkie czytanie- fakty i mity IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.06.06, 20:17
      Szybkie czytanie to jak kurs rysunku dla nierysowników - wykorzystuje te
      odkrycia nauk kognitywnych o których nie mamy na codzień pojęcia - sama istota
      kursów tym jest rózna od podręcznika zatytułowanego "jak sie wyszkolić" ze
      wymusza systematyczność i pomaga w korekcji błedów on-line przez wykładowcę.
      Natomiast usiądź kiedyś w domu i spróbuj nie zaczytywac się wksiązke tylko
      bardzo szybko ją przeglądac - np. jeden rozdział - łap co trzecie słowo średnio
      i staraj sie z tego układac sensowne "coś" nastepnie zapisz co wymyśliłes -
      potem przeczytaj ten sam rozdział "normalnie" jezeli jedno i drugie jest mniej
      więcej "correct" bo ze soba współgra to znaczy ze już jestes szybkoczytaczem ale
      jeszcze o tym nie wiedziałes *u mnie zadziałało na około 90 % skutecznosci
      chociaz mierzyłem własną skalą egoczytacza :P) czytałem Kod daVicni :?
      • billy.the.kid Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 22:02
        kreseczki,które ledwo widze to nie argument. tę sama liczbe kreseczek rozpisana
        w odstępach 8 razy większych zobaczysz od razui bedziesz wiedział ile bez
        liczenia typu jedna owieczka, druga owieczka,trzecia....
        • europitek Re: Szybkie czytanie- fakty i mity 06.06.06, 23:26
          Tyle, że jeśli to będzie "kupa" kreseczek, to nawet duże odstępy Ci nie pomogą i będziesz musiał liczyć sekwencyjnie. Oczywiście niekoniecznie tą granica są cztery elementy, przy dłuższym treningu może być więcej elementów. Dla szachisty-zawodnika policzenie bierek (różnych kategorii) i natychmiastowa wstępna ocena pozycji nie stanowi problemu.
          • llukiz dwi różne rzeczy 06.06.06, 23:37
            co innego zobaczenie i zapamiętanie układu kreseczek czy inny szlaczków, a co
            innego zrozumienie co autor tych szlaczków chciał przez nie wyrazić. Nie jest
            trudne nauczenie się szybkiego "czytania". Granica trudności jest zupełnie gdzie
            indziej. Leży w szybkości rozumienia czytanych tekstów. A w tej materii nie ma
            prostej metody na skróty. Trzeb po prostu systematycznie ćwiczyć mózg.
            • europitek Re: dwi różne rzeczy 06.06.06, 23:46
              Wstępna ocena pozycji w moim przykładzie była jako element dodatkowy do policzenia obiektów.
              • billy.the.kid Re: dwi różne rzeczy 07.06.06, 09:48
                kreseczki -takie same.
                literki różne.

                spróój to
                przeczytać:aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                a.

                no i co. udało się szybko przeczytać?
                • europitek Re: dwi różne rzeczy 07.06.06, 18:17
                  Przeczytałem natychmiast. Efekt: brak rozpoznawalnego znaczenia.
                  Policzenie tych 230 literek oczywiście zajęło trochę więcej czasu.
                  Ale wracając do czytania, to trzeba zauważyć, że zrozumienie jest kojarzeniem "obrazu" z jego "etykietą", którego efektywność zależy od wyćwiczenia tej umiejętności. Zauważcie, że częste czytanie podobnych tekstów (tematyka, słownictwo, sposób formułowania myśli) powoduje, że n-ty tekst czyta się błyskawicznie "po łebkach" wiedząc co w nim "stoi" i zatrzymując się jedynie na miejscach nietypowych (termin, liczba, nietypowa zbitka). Czasami zdarza się, że patrzę na stronę tekstu i od razu znajduję "ciekawe" miejsce. Kiedyś w takim przypadku czytałem stronę od początku, ale prawie zawsze okazywało się, iż nie ma tam nic nowego, więc zarzuciłem takie postępowanie i teraz koncentruję uwagę jedynie na "bliskiej okolicy" wyłapanego miejsca. Oczywiście czasami zdarza się coś przeoczyć, ale nie są to sytuacje częste. Zupełnie inaczej jest z tekstami nietypowymi, te czytam powoli i z uwagą.
                  Moim zdaniem "szybkie czytanie" to przede wszytkim zapamiętanie obrazu tekstu, który następnie (w razie potrzeby) jest analizowany w odrębmyn procesie.
                  • billy.the.kid Re: dwi różne rzeczy 07.06.06, 21:04
                    kieryś, w latach 70 miałem zajęcia w tym temacie. wtedy nauczano takiego
                    czytania metodą litery Z. tzn patrzenie na yekst przebiegało w formie tej
                    ostatniej literki. trochę to ćwiczyłem. na dziś włą\aśnuie taką literką
                    ogarniam ok.1/3 strony. czytanie takie wymaga jednak dużego skupienia.

                    • europitek Re: dwi różne rzeczy 07.06.06, 21:29
                      Moim zdaniem rózne metody "fotograficzne" mają dobre uzasadnienie w mechanizmach wewnętrznych mózgu. Operacje sekwencyjne są wolne, ale jeśli je zautomatyzujesz (np. przez częste powtarzanie) przechodzą jako urtwalone wzorce do kategorii równoczesnych, które są znacznie szybsze. Analogicznie jest chociażby z kierowaniem samochodem - przy większym doświadczeniu w ogóle nie myślisz nad wykonywanymi czynnościami i jest OK. Przy dużym "obczytaniu" w jakimś temacie "fotografujesz" tekst dużymi kawałami i podświadomie porównujesz z posiadanymi wzorcami. Jeśli takie porównanie wykazuje jakąś niezgodność, to zostaje zwrócona Twoja uwaga na dane miejsce w tekście i zabierasz się do powolnego "czytania ze zrozumieniem".
                      Inną metodą przyspieszenia czytania może być wyłączenie (w wyniku treningu) wokalizacji czytanego tekstu (takiego wewnętrznego lektora czytającego na głos). Wtedy tez następuje przyspieszenie całego procesu bez dużych strat dla zrozumienia treści.
                      Moim zdaniem "skupienie" jest kosztem jaki musisz zapłacić za szybkość procesu, tzn. odstawiasz "na boczny tor" inne wątki, których obecność negatywnie wpływa na proces główny.
                      • billy.the.kid Re: dwi różne rzeczy 07.06.06, 22:12
                        raczej nie wnikam zbyt głęboko w mechnizmy. fakt że czytam dużo szybciej niż
                        przeciętna. czsem jakis kryminałek do 200 stron -45 min do godziny.
                        choć czytając wspomnianego p. tadeusza mogę i nawet cały dzień. rozkoszuję się
                        słowem
                        • europitek Re: dwi różne rzeczy 08.06.06, 00:13
                          I słusznie. Ja też staram się celebrować przyjemności, rozciągając je w czasie, by jak najmniej zostało go na pożarcie przez "marność dnia codziennego".
                          • billy.the.kid Re: dwi różne rzeczy 08.06.06, 10:03
                            miło ze się zgadzamy.
                        • Gość: cold day Re: dwi różne rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:13
                          Billy i ile wyciagasz z czytania takiego kryminalku w 45 min? Suche informacje
                          uposledzajace wyobraznie
                          • Gość: Poemoklet Re: dwi różne rzeczy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.07.06, 00:36
                            Kiedys ktos napisał sobie taką ksiązkę
                            że w całość się zlewał poczatek jej z końcem
                            Kiedy ludzie wreszcie czytac ja kończyli
                            sie okazywało że trwa w jednej chwli
                            Wczesniej on jeszcze pisnął Ulissesa
                            Szybkie czytanie jest na Joyce'a - biesa
        • hummer 0000 08.06.06, 15:26
          billy.the.kid napisał:

          > kreseczki,które ledwo widze

          To to samo w inny sposób. Jestem przyzwyczajony do stałej szerokości czcionki. Przepraszam
          0
          00
          000
          0000
          0000000000000000
          a teraz to samo co ostatnio
          0000 0000 0000 0000
          ale już przy poniższym się pogubisz.
          0000 0000 0000 0000 0000 0000 0000 0000 0000 0000 0000 0000

          W niektórych językach np. francuzkim została szczątkowa forma liczby poczwórnej.
          Czesi w pubach stawiają kreski od 1 do 4 potem przekraślają (5) i następnie tak samo.

          Mózg automatycznie analizuje (liczy do 4) potem automat się wyłącza.
          • europitek Re: 0000 08.06.06, 16:29
            A czy znane są Ci jakieś wytłumaczenia tego zjawiska?
            • billy.the.kid Re: 0000 08.06.06, 18:10
              jakoś nie widzę związku między liczeniem zer a czytaniem. w tych zerach nie ma
              zadnej logiki. w literkach raczej jest. zresztą jak juz pisałem nigdy nie
              intereseowały mnie mechanizmy takiego czytania.
              zreszta żeby cos niecoś wytłumaczyc można spojrzec na czytania 6-latka w 1
              kl.szk.podst. i powiedzmy w 2 kl.gimnazjum. któryś chyba czyta deczko szybciej
              mimo że literki do a do ż są takie same i tak samo znane pzez obu
              konkursowiczów.
              • hummer Re: 0000 09.06.06, 12:24
                billy.the.kid napisał:

                Jkaoś nie wdzię ziwązku męizdy lizcneiem zer a cztyainem. W tcyh zarech nie ma
                żdaenj lgoioki. W ltireach rczaej jstt. Zertszą jak już płiasem ngidy nie
                intreseowały mine meanichzmy tkieago cztanyia.

                Widzisz logikę? A przeczytać można :-)
                Ważne by liczba liter mniej więcej się zgadzała i był litery początkowa i ostatnia były poprawne. Nasz mózg jest nieodgadniony. Żadna maszyna tego nie zrozumie, a czlowiek bez problemu.
          • Gość: k2k Re: 0000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 18:45
            a mój mózg liczy do sześciu :) Poważnie, odróżnię 5 rybek od 6 w akwarium (nie
            licząc), ale przy siedmiu wysiadam, niestety...
        • Gość: Poemolet Re: Szybkie czytanie- fakty i mity IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.07.06, 22:36
          hehe - przypomina mi sie Alicja w krainie czarów kiedy królowa kier pyta "Umiesz
          dodawac ?" Alicja mowi - "Tak" a królowa "dobrze to ile to jest jeden dodać
          jeden dodac jeden dodac jeden dodać jeden dodac jeden dodac jeden dodać jeden
          dodac jeden dodac jeden dobrze to ile to jest jeden dodać jeden dodac jeden
          dodac jeden dodać jeden dodac jeden dodac jeden dodać jeden dodac jeden dodac
          jeden dobrze to ile to jest jeden dodać jeden dodac jeden dodac jeden dodać
          jeden dodac jeden dodac jeden dodać jeden dodac jeden dodac jeden ..." :]
    • Gość: J.K.B. Re: Nie wszyscy piszą, aby dostarczyć zrozumienia IP: *.chello.pl 09.06.06, 02:03
      Nie wszyscy piszą, aby dostarczyć czytelnikowi przyjemności i zrozumienia.
      Większość tekstów - są to manipulacje, agitki, reklamiarstwo. Wobec takich
      tekstów lepiej być podejrzliwym i czytać powoli właśnie, albo wcale. Nie zawsze
      to jednak wiadomo z góry. Czytać szybko można taki tekst, do którego autora ma
      się zaufanie.
      Czybko czytająca osoba to jest trochę taka wszystkożerna istota.
      • billy.the.kid Re: Nie wszyscy piszą, aby dostarczyć zrozumienia 09.06.06, 09:27
        nie,nie umowy bankowe czytam od początku po jednej literce, spowrotem
        sylabizzuję, jeszcze raz po literce.

        o rany chciało mi się napisać PO JEDNYM LITERKU.
    • Gość: Gocha Re: Szybkie czytanie- fakty i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 22:36
      Witam!
      Ja jestem po kursie i mam kilka pytan do innych adeptow. Czy zawsze bede
      musiala czytac ze wskaznikiem? Co mam robic,aby umiejetnosc mi sie nie cofnela
      albo inaczej-aby sie rozwnela?
      To bardzo dla mnie wazne. Z gory thx
Inne wątki na temat:
Pełna wersja