Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą się z..

IP: 212.160.172.* 22.06.06, 14:56
..nami porozumieć?
Myślę że uważają nas na bandę okrutnych małpoludów i się boją.
A wy jak sądzicie?
    • tiges_wiz Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 22.06.06, 15:18
      - bo moze ich juz nie ma (a bo ktos tam wcisnal czerwony guzik i kilka milionow
      lat ewolucji diabli (hehehehe) wzieli)
      - bo moze sa za daleko (i wlasnie przez teleskopy ogladaja, jak powstaje uklad
      sloneczny)
      - bo moze dopiero beda sie rozwijac, bo wszechswiat w sumie mlody jest
    • Gość: homosapien Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si IP: 212.160.172.* 22.06.06, 15:26
      ja mowie o tych, ktorzy przylatują na ziemię w ufo
      • Gość: 01010011 Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 15:46
        Dwie możliwości:
        - bo UFO istnieje tylko jako zjawisko psychosocjologiczne - rodzaj współczesnego
        mitu
        - bo może i niektóre niezidentyfikowane zjawiska w jakis sposób, w jakiejs
        mierze są związane z działalnością Obcych. Jednak ta działalność jest dla nas
        zupełnie niezrozumiała ze względu na odmienną ewolucję, odmienne odczuwanie
        świata, odmienne cele istot. To i kontaktu być nie może. Co my im możemy
        powiedzieć na temat drobczenia syndukalnowyrzystych prytków ? Bo ja nic.
      • Gość: wrr Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si IP: *.pl 22.06.06, 16:08
        Nie gadaja z nami bo jak sie kiedys odezwali to ludzie sobie wymyslili, ze to
        jakies "bogi som" ;)
    • obserwator55 Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 22.06.06, 18:11
      akurat wczoraj widziałem jak leciało ufo , ale bardzo daleko . specjalnym kodem
      można zwrócić swoją uwagę , ale nieumyślnie wtedy można się przejechać :))
      na naszej planecie obcych jest bardzo dużo , jak też ludzi nieświadomie dla nich
      pracujących , najbliższa baza wypadowa ( jest ogromna ) jest za naszym księżycem
      , oczywiście niewidoczna ( w astralu jest widoczna ) .
      natomiast najbliższa cywilizacja jest na marsie , tyle że się przed nami kryją .
      jak amerykanie chcieli się dowiedzieć dlaczego tracą tyle sprzętu , wysłali
      kilku zwiadowców w astral . skończyło się tak , że ich ciała dalej są w stanie ,
      powiedzmy snu . poźniej okazało się , że w ich ciałach nie ma dusz , wygląda na
      to , iż ich dusze zostały uwięzione . może przez strażników marsa ...

      trzeba mieć grube klapki na oczach , by nie dostrzec rzeczy oczywistych .
      choćby , kiedy może pojawić się tęcza ?
      • madcio Wow 23.06.06, 20:44
        Ty, koleś, zupełnie odjechany jesteś.

        > trzeba mieć grube klapki na oczach , by nie dostrzec rzeczy oczywistych .
        Oczywiste jest dla mnie, ze albo robisz sobie jaja, albo zapomniałeś w swojej
        podróży wysiąść na przystanku zwanym Rzeczywistość.
    • Gość: LUCYFER Zrozum kilka podstawowych faktow zwiazanych z IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 22.06.06, 19:54
      jakimkolwiek kontaktem dwoch cywilizacji nawet tego samego gatunku na tej samej
      planecie. Nie jest bowiem przypadkiem, ze jedna z nich "odkryje" druga.
      Odkrycie jest juz dowodem na wyzszy stopien rozwoju technologicznego i czesto
      odkrywane cywilizacje (a nawet jej przedstawiciele) nie przezywaja. Znamy mase
      przypadkow na Ziemi gdzie tak wlasnie tak sie dzialo i moze lepiej aby NIKT
      ZIEMIAN JESZCZE NIE ODKRYL.
      A teraz do rzeczy w przypadku Kosmosu:
      1. Rzadkosc "kosmiczna" cywilizacji technologicznych eksplorujacych Kosmos.
      2. Dystans miedzy cywilizacjami, wynikajacy rowniez z punktu pierwszego.
      3. Niewspolmiernosc stopnia rozwoju ("Piknik na skaraju drogi" - mogli juz tu
      byc ale ZIEMIANIE NIE MAJA NIC DO ZAOFEROWANIA).
      4. Innego typu etyka w skali kosmicznej, nie pozwalajaca na kontakt z
      prymitywnymi tubylcami. Moze to byc wynikiem wielu zapasci innych inteligencji
      wlasnie z powodu kontaktu.
      5. Choc nie mozna odrzucic teorii o postepie technologicznym jako jedynej (lub
      najwaznieszej) formy rozwoju cywilizacji, to jednak rownie smialo mozna
      zalozyc, ze sa inne jak chocby spirytualna. Ziemianie juz teraz moga byc
      przedmiotem rywalizacji dwoch roznych cywilizacji na poziomie, ktory WY
      nazywacie "duchowym".
      PS. Czy podejrzenia tworcow roznych religii o walce ZLA z DOBREM nie sa dowodem
      wiedzy "przeciekajacej" do Tubylcow Gei?
    • Gość: w++ Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 22.06.06, 20:37
      Gość portalu: homo sapien napisał(a):

      > A wy jak sądzicie?

      A może po prostu mają lekko inny charakter i nawet jeśli jeden z obcych
      powiedział by jakimś cudem:

      - Nudno jakoś. Wskoczymy do Ziemian, może się jakąś imprezkę zmontuje?

      to reszta odpowiedziała zgodnym chórem:

      - A po co? Bez sensu.

      Czysty racjonalizm. Jeśli kontakt nie daje żadnych korzyści, bo np. są
      technologicznie dużo dalej, to odpuszczają sobie, bez żalu.
      A może po prostu nie znają nudy?
    • madcio Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 23.06.06, 21:13
      Tutaj tak naprawdę jest kilka kwestii.

      Po pierwsze, musimy założyć, że inne, obce inteligencje istnieją. Ja tak
      zakładam, gdyż to, co na temat życia i wszechświata wiemy, wskazuje silnie na
      to, że to, co się dzieje, jest normalką i życie powinno powszechnie występować w
      wszechświecie. Oczywiście, ciągle nie wiadomo do końca pewnych szczegółów,
      takich jak pytanie, ile z tego życia kończy się życiem, które może zrozumieć, że
      jest życiem... ale załóżmy, że jest obca inteligencja.

      Po drugie, co rozumiemy przez cywilizację pozaziemską? Sądząc z kontekstu
      pytania, obcy o nas wiedzą i potencjalnie mogliby się skontaktowac, tylko z
      jakichś powodów nie chcą, choć rzekomo przylatują tutaj, gwałcą krówki,
      pobieraja nasienie od ludzi i inne zboczeństwa.

      Taka cywlizacja, która jest w stanie przytaszczyć swoje dupy osobiscie tutaj
      MUSI być bardziej zaawansowana od naszej. I to znacznie bardziej. A ponieważ
      zakłądam, że nie tylko w dziedzinie transportu międzygwiezdnego są zaawansowani,
      tekst o tym, że się nas boją, jest ŚMIESZNY. Czy słoń boi się mrówki? Czy
      jaskiniowiec z kością w ręku ma szanse z bombowcem przenoszącym ładunki
      nuklearne? Czy my możemy zagrozić cywilizacji, która ma "na stanie" setki słońc?

      Po trzecie i ostatnie, po co w ogóle mieliby nas odwiedzać, tego ja do dziś nie
      wiem. Opowieści o UFO uważam za współczesny odpowiednik bajań o czarownicach
      latajacych nago po miotle. W końcu czasy się zmieniły, lecz natura ludzka nie. I
      zawsze, zawsze ludzkosć będzie wymyślać brednie, bredniska i bredniątka, by
      poczuć się lepiej. Ja uważam, że prawdziwi Obcy mają zwyczajnie lepsze i
      ciekawsze, a przede wszystkim ważniejsze sprawy na głowie.
      • dawwwkins Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 23.06.06, 21:37
        Dla mnie najbardziej prawdopodobny jest scenariusz natknięcia się na jakąś
        ichnią sondę automatyczną.
        • absurdello Założenie słuszne o ile ... 23.06.06, 23:10
          sonda nie będzie posiadała urządzeń osłony przed wykryciem (lub ulegną one
          uszkodzeniu).
          Teoretycznie ze względów bezpieczeństwa (i możliwości przechwycenia
          zaawansowanych technologii) sonda taka powinna być niewidoczna dla cywilizacji
          znajdujących się na dużo niższym poziomie technicznym niż jej wytwórcy.
          • dawwwkins Re: Założenie słuszne o ile ... 24.06.06, 19:31
            Czynisz ryzykowane założenia:
            raz - bardzo antropocentryczne, nie wiadomo, czy uniwersalne :) bo może ONI nie
            widzą powodu ani do ukrywania się, ani do manifestowania obecności?
            dwa - może się trafić sonda taka jak nasze Voyagery. Z początkowych etapów
            rozwoju cywilizacji :)

            Ja takie rozwiązanie obstawiam bardzo mocno. Wrak, albo jakaś sonda... bo
            rzeczywiście, mało jest chyba powodów, dla których ktoś miałby powód osobiście
            wlec tu swój odwłok ;-D
            • europitek Re: Założenie słuszne o ile ... 25.06.06, 04:00
              Powodów jest może mało, ale niektóre są dość poważne. Na przykład przyszłe bezpieczeństwo własnej cywilizacji. Dopóki nie zbadasz stopnia zaawansowania cywilizacyjnego, szybkości rozwoju i charakteru takiego zacofanego sąsiada nie będziesz wiedział co może Cię spotkać z jego strony w przyszłości bliskiej i dalekiej. Przezornie jest więc rzucić okiem na delikwenta i spróbować go ocenić (a może i monitorować). Trzeba się więc trochę koło niego zakręcić i to najlepiej będąc samemu w cieniu.
              Innym powodem może być konieczność posiadania dokładnej wiedzy o różnych rejonach kosmosu, bo nawet my wiemy, że jest całe mnóstwo zjawisk w skali makro, które mogą być zagrożeniem. I wtedy trzeba wiedzieć dokąd wiać.
              Poza tym warto wiedzieć dla samej wiedzy.
              • dawwwkins Re: Założenie słuszne o ile ... 25.06.06, 09:06
                Tak, dlatego ja zakładam, że nastepuje badanie kosmosu przez obce cywilizacje.
                Inna sprawa, że nie typie UFO, czyli mozliwośc krzyżowania się :)

                Wiedza - tak. Dlatego obstawiam te sondy automatyczne, a z nieco mniejszym
                prawodpodobieństwem także przylot jakiegoś statku załogowego :)
        • madcio Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 25.06.06, 12:54
          Mało prawdopodobne.

          Taka sonda może być w naszym uładzie słonecnzym od setek lat, a i tak jej nie
          znajdziemy, nawet bez żadnego specjalnego kamuflażu - zwyczajnie jej rozmiar w
          porównaniu z rozmiarem Układu Słonecznego jeszcze bardzo długo uchroni ją przed
          detekcją.

          Jednak możliwość to nie to samo, co pewność, więc sondę wycinam wiadomą
          brzytewką. :)

          A tak w ogóle, osobiście wymyśliłem sobie prawdopodobny scenariusz takiego
          zetknięcia się (bo nie można powiedzieć "spotkania") nas z czymś o
          niewyobrażalnej potędze.

          Pojawia się tutaj, w układzie słonecznym, Coś. Robi kilka tajemniczych i
          kompletnie niezrozumiałych rzeczy (a co najbardziej urazi ego Ziemian, nie
          wyglądającyh na mających cokolwiek wspólnego z nami), a potem Odejdzie. Z
          niezłymi fajerwerkami, oczywiście. Jedyne, co pozostanie, to Ludzkość drapiąca
          się z zakłopotaniem po głowie. Co to było? Turystyczna przejadźdżka czy misja
          ratowania Wszechświata? Być może nigdy się nie dowiemy.

          Ten scenariusz uważam za jedyny możliwy, w którym Ludzkość wyjdzie stosunkowo
          bez szwanku (ot, trochę więcej fanatycznych kultów, rzeźni, masakr i tego typu
          rozrywek jakie ludzie uwielbiają zadawać samym sobie).
          • dawwwkins Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 25.06.06, 22:09
            Co do twego scenariusza, polecam "Piknik na skraju drogi" Strugackich, jeśli nie
            znasz. Świetne literackie rozwinięcie takiej mniej więcej koncepcji.

            A co do prawdopodobieństwa, jechałem po skali. Sonda bardziej prawdopodobna niż
            statek załogowy. Bo tak w ogóle, to najbardziej prawdopodobne jest odkrycie
            sygnału - nie kierowanego do nas ;-D
            • madcio Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 26.06.06, 03:05
              > Co do twego scenariusza, polecam "Piknik na skraju drogi" Strugackich, jeśli
              > nie znasz.
              Oczywiście, że znam. :)

              > najbardziej prawdopodobne jest odkrycie
              > sygnału - nie kierowanego do nas ;-D
              Na tym polega idea SETI.

              Tylko że tu znów kilka poważnych problemów.

              1. Skąd wiemy, że sygnał jest sztuczny? SETI czyni dość dowolne i arbitalne
              założenia co do wielu parametrów, od tak podstawowej jak częstotliwość poczynając.
              2. Nawet jeśli ustalimy, że sygnał jest sztuczny, to nie oznacza, ze zdołamy go
              rozszyfrować.
              3. Emisja radiowa jest dla mnie cechą charakterystyczną pewnych cywilizacji typu
              technicznego na określonej fazie rozwoju. I trwa raczej krótko - najpierw metody
              transmisji staną się nieodróżnialne od szumu (już tak powoli się na Ziemi dzieje
              - i to nie z chęci kamuflażu nas przed kosmitami, tylko zwyczajnie z powodów
              efektywności), a potem zostaną zastąpione przez inne metody transmisji. Takie
              neutrina są fajne - nigdy więcej nie tracisz zasięgu (małym druczkiem: gwarancja
              nie obejmuje pobliża czarnych dziur)! Albo fale grawitacyjne. Albo jakieś
              zboczeństwa nowej fizyki z roku 3000.

              Jedynym znanym mi ciekawym wynikiem jest sygnał WOW! - mający wszelkie cechy
              takiej przypadkowej rejestracji obcego sygnału. Sygnał WOW nigdy się nie
              powtórzył, czego też należało się spodziewać. Niestety, to za mało, o wiele za
              mało, by udowodnić, że ten sygnał został wytworzony przez formę istnienia nieco
              nam bliższą, niż np. pewne typy gwiazd. W końcu nadzwyczajne twierdzenia
              wymagają nadzwyczajnych dowodów...
          • tiges_wiz Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 26.06.06, 09:46
            Po pierwsze .. moze sie okazac, ze akurat ta cywilizacja jest po drugiej stronie
            galaktyki. Dysk galaktyczny ma ok. 100 000 lat świetlnych średnicy. Chlopaki za
            100 000 lat otrzymaja nas sygnal, zrobia wyprawe, przyleca tu za kolejne 150 000
            lat ... i nic nie zastana ... tylko mocno napromieniowana planete (jak wogole
            nas znajda).

            A moze ich nie ma w naszej galaktyce i sa w sasiedniej. Oddalona jest ona o
            zaledwie 2,4 miliona lat świetlnych. Dla cywilizacji nie znajacej skokow
            nadprzestrzennych albo nie potrafiacej zaginac czasoprzestrzeni bedzie to "maly
            problem".

            Cywilizacji moze byc wiec dosc sporo, ale jest male prawdopodobnienstwo, ze
            powstana dwie zaawansowane cywilizacje na tyle blisko i w tym samym czasie, ze
            beda mogly sie kontaktowac. Po za tym inteligencja moze byc slepa droga
            ewolucji. Nie wiemy, czy ewolucja zawsze prowadzi do powstania inteligencji.
            • madcio Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 27.06.06, 00:24
              > Po pierwsze .. moze sie okazac, ze akurat ta cywilizacja jest po drugiej
              > stroni galaktyki.
              Zrobiłeś tu ukryte założenie, ze będzie prócz nas tylko jedna inna cywilizacja w
              galaktyce.

              > Cywilizacji moze byc wiec dosc sporo, ale jest male prawdopodobnienstwo, ze
              > powstana dwie zaawansowane cywilizacje na tyle blisko i w tym samym czasie, ze
              > beda mogly sie kontaktowac.
              Zgodzę się, że szanse zetknięcia się z sobą cywilizacji na podobnym stopniu
              rozwoju jest bardzo małe.

              > Po za tym inteligencja moze byc slepa droga ewolucji.
              Dlaczego? Inteligencja dla mnie ma wręcz nieskończony potencjał. Oczywiście,
              jego wykorzystanie to już zupełnie inna sprawa.

              > Nie wiemy, czy ewolucja zawsze prowadzi do powstania inteligencji.
              Przypuszczam, ze mogą być warunki,w których nigdy nie powstanie. Na przykład,
              gdy życie przymusowo zostanie ograniczone do życia jednokomórkowego z powodu,
              powiedzmy, warunków panujących na danej planecie.
    • monti79 Re: Dlaczego cywilizacje pozaziemskie nie chcą si 23.06.06, 22:49
      Tyle problemów na Ziemi i jeszce oni mieliby się skontaktować? To już nadmiar
      kłopotów :))
    • sojuz1 Przecież się skontaktowali 25.06.06, 09:36
      Poczytaj takich naukowców jak Erich von Daniken. A obecnie kosmici współpracują
      z rządem USA. Kosmici dają rządowi technologie, a w zamian otrzymują ludzi do
      badań.

      Zamykam wątek.
      • dawwwkins Re: Przecież się skontaktowali 25.06.06, 10:25
        Skoro Daenikena uważasz za naukowca, to pozostaje tylko bić brawo ;-D
      • madcio Re: Przecież się skontaktowali 25.06.06, 12:54
        > Poczytaj takich naukowców jak Erich von Daniken.
        Daeniken to... "naukowiec"?? A możesz wymienić jego prace naukowe wydane w
        świecie naukowym (np. Nature, oczywiście peer reviewed), ilość referencji i
        takie tam?

        > A obecnie kosmici współpracują z rządem USA. Kosmici dają rządowi
        > technologie,
        Jakie technologie? Bo ja jakoś nie widzę grawiplanów wzbijających się w niebo na
        ten przykład, tylko co rusz rozpierniczjaące się wahadłowce kosmiczne. To ma być
        ta technologia od kosmitów?? :))))

        > a w zamian otrzymują ludzi do badań.
        Ja ci dobrze radzę: nastepnym razem, jak odjedziesz, wysiądź na przystanku
        Rzeczywistość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja