Gość: zniesmaczona Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny IP: *.osw.olsztyn.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 08:56 Tylko glaby moga cos takiego wymyslec! Moim zdaniem wynika to z braku wyksztalcenia, niewiedzy, indolencji i arogancji wobec UE, przeciez jestesmy w niej, a jednak do niektorych to nie dociera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Czy będzie do czego wracać? IP: *.chello.pl 05.07.06, 09:33 W krótce wyjeżdżam na doktorat za granicę (to samo zrobiło już wielu z moich starszych znajomych po biologii). Tylko czy będzie do czego tu wracać? Wciąż łudzę się że tak, choć coraz bardziej, słysząc o takich projektach ustaw, wątpię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Pan Boga nie trzeba poprawiać. IP: 217.153.38.* 05.07.06, 10:46 Naukowcy są mądrzy , ale staną się głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Twojego Boga moze nie, ale mojego mozna IP: 195.33.70.* 05.07.06, 11:47 Tylko zaraz znajda sie argumenty ze jesli kraj w 90% katolicki to i demokratycznie rzecz biorac nalezaloby okopac go w row nalac wody, zbudowac wysokoa palisade i jak czlowiek chory i ma na "co laska" wezwac ksiedza coby sie pomodlil, a jak nie ma co laska to albo babka, albo zastosowac jakies paskudne lekarstwa (np. sztuczna insuline) z przemytu zza palisady. Problem sluzby zdrowia sie by rozwiazal, no i opodatkowania naukowcow tez, ba tuz przed skonczeenim tejze palisady zostana tylko ci z KUL'u (chociaz i tego nie jestem pewien). A parafrazujac jednego z bylych niezwykle inteligentnych rzecznikow rzadu, rzad sam sie wyleczy (jak bedzie trzeba) a wy motloch zdychac. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Jak dla mnie w Jego dziele jest kupa rzeczy... 05.07.06, 20:11 ...do poprawienia. Pod względem inżynierii jest to spore partactwo, niczym zresztą nie wyróżniające się spośród innych istot żywych. Zatkasz byle wiekszą rurkę w tym mokrym. bladym ciele - zemrze. Zrzucisz z co większej wysokości - czerwona plama się rozbryźnie. Zmień cutkę wartości środowiskowe - kitnie, bo za zimno, bo za gorąco, bo za wysokie ciśnienie, bo za niskie ciśnienie, bo zapromieniowany, utopiony, uduszony, poddany dekompozycji, otruty powietrzem z jakimiś drobiazgami typu CO2... Też mi korona stworzenia. Kupa śmiechu, nie korona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Topi Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny IP: *.catv.net.pl 05.07.06, 11:23 Niech naukowcy wezmą sie za uświadamianie Polakom czym naprawde jest GMO to i poparcie społeczne będzie rosło.Na razie na słowo "organizmy modyfikowane genetycznie " reagujemy wręcz alergią co wynika z braku elementarnej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mannaznieba4 genetyka nie odpowiada za dokonane mutacje!!! 05.07.06, 13:37 jeżeli uczeni chcą się zabawiać w mutowanie żywych roślin i zwierząt to niech najpier pobawiom sie na swoim ciele zobaczymy za pare pokoleń co z tego wyrośnie albo niewyrośnie. zywnośc jest podstawowym czynnikiem powodującycm mutacje genetyczne u czlowieka dlatego spozywanie roślinności zmutowanej genetycznie MUSI PROWADzIĆ DO ZMIAN GENETYCZNYCH U LUDZI TA ZYWNOŚĆ SPOZYWAJĄCYCH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Książę Ciemnogrodu Re: genetyka nie odpowiada za dokonane mutacje!!! IP: *.ols.vectranet.pl 05.07.06, 15:12 Muszę Cię zmartwić mannaznieba4. Od lat spożywasz "roślinność zmutowaną genetycznie" nie mając o tym pojęcia. Btw. mutagenizacja jest od wielu lat stosowana w hodowli roślin, a odmiany uzyskane przy jej pomocy NIE SA ZALICZANE DO GMO (w przeciwieństwie do roślin transgenicznych, tzn. z wprowadzonym genem/genami z innych, często niespokrewnionych organizmów). Proponuję się trochę pouczyć i uważać na słońce (promienie UV wywołują mutacje!!! - no chyba, że "naturalnych" mutacji się nie boimy) Mam nadzieję, że, podobnie jak wcześniej, projekt idiotycznej ustawy po sprzeciwie naukowców nie przejdzie. W przeciwnym razie z polską biologią molekularną będzie gorzej niż źle (źle już jest). A możeby tak wyemigrować... Odpowiedz Link Zgłoś
critic Nieuctwo wychodzi z ciebie wszystkimi porami 05.07.06, 17:49 > zywnośc jest podstawowym czynnikiem powodującycm mutacje genetyczne u czlowieka > dlatego spozywanie roślinności zmutowanej genetycznie MUSI PROWADzIĆ DO ZMIAN > GENETYCZNYCH U LUDZI TA ZYWNOŚĆ SPOZYWAJĄCYCH. Spałaś na lekcjach biologii, co? Żywność (nieważne, czy modyfikowana genetycznie, czy nie) NIE MA PRAWA prowadzić do zmian genetycznych u luidzi, którzy je spożywają. Dlaczego? Ponieważ jest trawiona w układzie pokarmowym - DNA jest rozkładane do pojedynczych nukleotydów i w tej formie wchłaniane przez organizm. Gdyby było inaczej i żywność mogła wpływać na ludzki genom, to już dawno amatorom wieprzowiny wyrosłyby świńskie ryje. Nie wypisuj bzdur w stylu "zywnośc jest podstawowym czynnikiem powodującycm mutacje genetyczne u czlowieka" jeśli nie znasz się na temacie, bo tylko obnażasz się ze swoją niewiedzą. Czynniki mutagenne, mogące spowodować zmiany w genomie to m.in. promieniowanie UV, promieniowanie przenikliwe, niektóre związki chemiczne (te określane jako kancerogenne: np. azbest, bromek etydyny). Odpowiedz Link Zgłoś
tinga1 na lekcjach biologii to odsypiałeś imprezy chyba.. 05.07.06, 18:53 gratuluję idealnego nieuctwa - jesz mięsko i co wyrosły ci kopytka, skrzydełka albo nie daj boże świński ogonek?? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: genetyka nie odpowiada za dokonane mutacje!!! 05.07.06, 20:18 > zywnośc jest podstawowym czynnikiem powodującycm mutacje genetyczne u czlowieka Że cię uprzejmie poinformuję: NIE, nieuku. Podstawowym czynnikiem powodującym mutacje genetyczne w ŻADNYM wypadku nie jest żywność - nawet bonobo44 takich bredni nigdy nie głosił. A co jest takim czynnikiem? Promieniowanie kosmiczne, niektóre związki chemiczne, lub naturalne błędy przy kopiowaniu kodu genetycznego w komórkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kawa z mlekiem Re: genetyka nie odpowiada za dokonane mutacje! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 05.07.06, 22:42 "Mannoznieba"... Zywnosc nie JEST "podstawowym czynnikiem powodujacym mutacje genetyczne u czlowieka". Coz, ignorancja nie boli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mannaznieba4 często zyje sie krótko po zjedzeniu pokarmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 10:51 o czynnikach genetycznych i mutacjach genetycznych wiemy jeszcze bardzo mało! zapraszam na stronę prof von raabe tam jest dużo szczegółów o żywności jako czynnikach mutogennym. od jedzenia niektórych pokarmów kurczy sie mózg a brzuch rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
critic Dla ambitnych 07.07.06, 11:55 Źródło: Polska Federacja Biotechnologii www.pfb.p.lodz.pl/main/main.php?id=15 "Najczęściej powtarzane błędne opinie na temat biotechnologii i ich wyjaśnienie. W ostatnich latach pojawiało się wiele doniesień w mediach na temat biotechnologii, a szczególnie na temat jej wpływu na bezpieczeństwo żywności, zdrowie ludzi i zwierząt oraz wpływu na środowisko. Poruszano także kwestie związane z etyką, klonowaniem i terapiami genetycznymi. Niestety wiele publikacji przedstawia biotechnologię w sposób nieobiektywny, często sensacyjny i nastawiony na wzbudzenie obaw wśród społeczeństwa. Poniżej przywołujemy kilka z błędnych mitów, które zaistniały w mediach wraz z wyjaśnieniami. 1. „Gen orzecha brazylijskiego w soi powodujący alergie.” Pewne białka orzecha brazylijskiego, podobnie jak białka większości orzechów, są ogólnie znanymi alergenami. Geny odpowiedzialne za wytwarzanie tych białek w orzechu użyte do modyfikacji genomu soi będą produkować te same alergenne białka w soi. Przykład, na który powołują się bardzo często przeciwnicy biotechnologii, nie ma nic wspólnego z rzeczywistym zagrożeniem dla zdrowia ludzi. Opisany eksperyment nigdy nie wyszedł z fazy prac laboratoryjnych; nigdy nie zostałby skomercjalizowany. Niezwykle rygorystyczna procedura dopuszczania produktów do obrotu oraz odpowiedzialność naukowców stanowią zabezpieczenie przed wprowadzaniem dodatkowych alergenów do produktów spożywczych. Natomiast prowadzone są liczne prace badawcze nad usunięciem alergenów z podstawowych produktów spożywczych (np. wyeliminowanie alergennego działania glutenu w pieczywie). 2. Modyfikowana kukurydza paszowa „StarLink” w produktach spożywczych „Taco Shells.” Aktywiści organizacji tzw. „zielonych” znaleźli w produktach spożywczych śladowe ilości zmodyfikowanych białek kukurydzy, która została w tamtym czasie dopuszczona tylko do sprzedaży na paszę. Zmieszanie kukurydzy paszowej z kukurydzą używaną na cele spożywcze było oczywistym naruszeniem zasad rejestracji i dopuszczenia do obrotu. W konsekwencji firma Aventis wycofała kukurydzę z obrotu, a produkty „Taco Shells” usunięto ze sklepów. Pomimo podsycanej paniki, po przebadaniu tysięcy ludzi nie stwierdzono najmniejszego negatywnego oddziaływania „nieautoryzowanego” białka na zdrowie ludzi. Prawdopodobnie zaledwie kilka miesięcy później i tak kukurydza ta byłaby dopuszczona do obrotu w produktach spożywczych. 3. „Superchwasty.” Przeciwnicy biotechnologii w rolnictwie straszą wizją „superchwastów”, które powstaną, gdy samosiewy zmodyfikowanej rośliny uprawnej wyrosną w uprawie następczej lub gdy w wyniku krzyżowania zmodyfikowanych roślin uprawnych ze spokrewnionymi gatunkami dzikimi, dzięki uzyskaniu nowych cech zdominują one inne gatunki, naruszą bioróżnorodność i zwiększą koszty dla rolników. Rośliny uprawne są ulepszane pod kątem odporności na środek chwastobójczy o lepszym profilu ekologicznym i o bardzo szerokim spektrum zwalczanych chwastów, co znakomicie ułatwia pracę rolnikom, podnosi plony itd. Każdy gatunek uprawny, ale i chwast jest odporny na kilka do kilkudziesięciu substancji aktywnych herbicydów i równocześnie jest nieodporny na podobną ilość innych substancji aktywnych. Modyfikacja genetyczna uodparnia roślinę uprawną dodatkowo na jeszcze jeden herbicyd. Nawet gdyby taka roślina uprawna przetrwała na polu zimę albo wyrosła z osypanych nasion w uprawie następczej, albo przekrzyżowała się z chwastem, to i tak można ją lub taki chwast łatwo zwalczyć. Uodparnianie się chwastów na herbicydy jest znane od lat 70-tych i rolnicy radzą sobie poprzez zmianowanie, zwykłą uprawę mechaniczną albo standardowy program herbicydowy w uprawie następczej. Teoretycznie możliwe przekrzyżowanie rośliny uprawnej z gatunkiem dzikim i przeniesienie na niego nowej cechy (tj. odporności na jeden herbicyd) nie powoduje powstania żadnej przewagi ekologicznej takiej rośliny w środowisku naturalnym, ponieważ efekt modyfikacji ujawnia się wyłącznie w przypadku użycia danego herbicydu. Roślina zmodyfikowana posiada wszystkie pozostałe cechy - takie same cechy jak niezmodyfikowana. 4. „Kukurydza zabijająca larwy motyla Monarch.” Laboratoryjne badania przeprowadzone w Cornell University wykazały możliwość działania owadobójczego pyłku kukurydzy Bt (zmodyfikowanej pod kątem odporności na omacnicę prosowiankę) na larwy motyla Monarch, żywiące się na liściach chwastu - trojeści i posypanego pyłkiem kukurydzy Bt. Doniesienia te stały się jednym z powodów wstrzymania procesu regulacyjnego dla nowych GMO (genetycznie zmodyfikowanych organizmów) w Unii Europejskiej na blisko 6 lat. Entomolodzy z Cornell University sami opublikowali sprostowanie po wykonaniu badań polowych, które nie potwierdziły zagrożenia. Dawki pyłku użyte w doświadczeniu laboratoryjnym były całkowicie nieproporcjonalne w stosunku do potencjalnych dawek w warunkach polowych. Okres żerowania larw zwykle nie pokrywa się z okresem pylenia kukurydzy, który trwa ok. 7 dni. Rośliny trojeści występują bardzo rzadko na polu kukurydzy, ponieważ są one eliminowane jako chwast, a ciężki pyłek kukurydzy spada w promieniu nie większym niż 2 m od wiechy kukurydzy. Ponadto stwierdzono, że motyle giną w wyniku stosowania zabiegów chemicznych koniecznych dla ochrony kukurydzy nieulepszonej biotechnologicznie, a głównym czynnikiem wpływającym negatywnie na populacje motyla Monarch jest niszczenie siedlisk ich naturalnego występowania. 5. „Modyfikacja ziemniaków jest śmiertelna dla szczurów.” Węgierski uczony –Arpad Pusztai – pracujący w Wielkiej Brytanii ogłosił w wywiadzie telewizyjnym wyniki swych nie-recenzowanych badań, które zostały jednoznacznie zinterpretowane przez media jako zabójcze działanie biotechnologii na organizmy żywe. W rzeczywistości Pusztai wprowadził do ziemniaków geny produkujące lektynę – dobrze znaną substancję antyżywieniową. Efekt jej obecności w pożywieniu był z góry do przewidzenia. Nikt, nigdy nie prowadził badań nad taką modyfikacją ziemniaków w celach komercyjnych, bo nie miałaby ona żadnego sensu ekonomicznego. Za brak rzetelności w badaniach i nieetyczną postawę, nieprzystającą naukowcowi Rowett Research Institute nie przedłużył kontraktu z Pusztai’em. 6. „Śmiertelne przypadki po zażyciu tryptofanu w USA.” Przykład ten jest propagowany przez przeciwników biotechnologii równie często jak zgubny wpływ DDT i alergie z orzecha brazylijskiego, ale tak jak wiele innych nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem biotechnologii. Tryptofan jest sprzedawany w USA jako odżywka i biosyntetyzowany przez zmodyfikowane genetycznie bakterie. Przyczyną śmierci kilku osób było zanieczyszczenie preparatu dimerem tryptofanu, na skutek uproszczenia procedury oczyszczania. Nie był to w żaden sposób efekt uboczny działania produktu biotechnologicznego albo modyfikacji genetycznej bakterii, a skutek ludzkiego niedbalstwa. 7. „Markery antybiotykowe przeniosą się na mikrorganizmy przewodu pokarmowego i spowodują uodpornienie na leki antybiotykowe.” Obok genu warunkującego powstanie danej cechy w ulepszanej roślinie zwykle wprowadza się drugi gen np. warunkujący odporność na antybiotyk (przeważnie kanamycynę), służący do selekcji linii zmodyfikowanych. Powstała obawa, iż gen warunkujący odporność na antybiotyk może przenieść się na mikroorganizmy przewodu pokarmowego ludzi lub zwierząt i spowodować uodpornienie na antybiotyk. Ponad 99,9 % wszystkich „obcych” genów jest degradowanych w przewodzie pokarmowym ssaków. Zdolności rekombinacyjne (tzn. zdolnoś Odpowiedz Link Zgłoś
critic Dla ambitnych cd 07.07.06, 11:57 (tzn. zdolność do wbudowania obcego materiału genetycznego do swojego genomu) mikroorganizmów przewodu pokarmowego są bardzo niewielkie. Aby taki horyzontalny transfer nastąpił gen musi być wbudowany w chromosom mikroorganizmu, co w warunkach panujących w przewodzie pokarmowym jest praktycznie niemożliwe. Ponadto wiele mikroorganizmów już posiada rozwiniętą odporność na kanamycynę w stopniu znacząco przewyższającym wszelki możliwy transfer horyzontalny. Pomimo stwierdzonego bezpieczeństwa wykorzystywania markerów antybiotykowych w celu ograniczenia obaw naukowcy pracują nad nowymi, „nie-antybiotykowymi” markerami selekcjonującymi." I tyle. Jeżeli naukowe argumenty do ciebie nie przemawiają,to znaczy,że coś jest nie tak z główką. Odpowiedz Link Zgłoś
markmig Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny 05.07.06, 18:48 Niech genetycy przestaną poprawiać Pana Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny 05.07.06, 20:17 > Niech genetycy przestaną poprawiać Pana Boga... Powinni poprawiać, bo Bóg spartolił swoje dzieło okrutnie. Który to już raz ludzkość bawi się w pana boga? Czyż nie takie komentarze były przy wynajdywaniu szczepionek, samochodów, znieczulenia, sekcji zwłok i tysiąca innych rzeczy, które dziś wszyscy przyjmujemy za OCZYWISTOŚĆ? Odpowiedz Link Zgłoś
critic Na początku XX wieku 07.07.06, 12:04 księża ostrzegali wiernych przed elektrycznością. A czy teraz nie ma prądu w większości parafii. Podobnie,bodajże do XVIII wieku wypicie kawy równało się ekskomunice - bo była uważana za wytwór szatana. Argument o "bawieniu się w Pana Boga" jest dokładnie tego samego kalibru. Poza tym, kochani "wierzący" zadajcie sobie jedno proste pytanie: skoro Bóg jest wszechmocny, to gdyby nie chciał aby prowadzono takie badania dałby nam narzędzia i umysły, które umożliwiają modyfikacje genetyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
slartibartfast Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny 06.07.06, 21:22 To mi żywo przypomina wyniki testu jaki przeprowadzono kilka lat temu w USA: "Pomidory zmodyfikowane genetycznie zawierają geny, natomiast pomidory naturalne - nie. Prawda czy fałsz?" Zaraz wyjdą na ulice pikiety z transparentami "precz z genami!" Doła można złapać w tym kraju :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 14:47 Została nam tylko emigracja do mniej konserwatywnych pod tym wzgledem krajow, a szkoda bedzie opuszczac Polske :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobik A michnik boi sie Ziobry i lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 11:02 Co za idiotyczny tytuł. Polska nauka boi się zapiekłych nonetarystów-straganiarzy dla który nawet biblioteka ma na siebie zarabiać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogórek Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 13:59 ..tylko patrzeć, a matematycy też będą musieli zbierać pozwolenia na swoje badania; W końcu lud boi się ludzi myślących.. Odpowiedz Link Zgłoś
renard_astucieux Re: Rząd boi się GMO bardziej niż trucizny 16.07.06, 21:16 Już widzę jak coś "odkrywają" nasi kochani profesorkowie, klonowni taśmowo na mendle...... Odpowiedz Link Zgłoś