Gość: Sil
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.08.06, 22:05
Do wszystkich, którzy mają dostateczną wiedzę zwracam się z prośbą o pomoc w
identyfikacji pewnego obiektu [latającego, a jakże ;) ].
Chodzi o zaobserwowaną (miejsce obserwacji: Plaża na półwyspie helskim) w nocy
z niedzieli na poniedziałek olbrzymią spadającą gwiazdę. Przez kilkanaście
sekund niebo precinała jasna wstęga (czy też łuk). Obiekt był tak duży że nie
mogliśmy uwierzyć by była to zwykła "spadająca gwiazda" - szczerze
powiedziawszy byliśmy przekonani że spada jakiś samolot.
No i teraz pytanie - czy ktoś wie czy była to zwykła "spadająca gwiazda", czy
też może spalał sie jakiś zezłomowany satelita (ale kto by spuszczał do
atmosfery satelity nad Europą?) czy jeszcze coś innego?
Moja wiedza astronomiczna jest absolutnie mizerna, czekam więc na wypowiedzi
kogoś bardziej kompetentnego.