Gość: t0g
IP: 12.45.62.*
04.01.07, 10:57
rozwój energetyki "wietrznej" na szeroka skale. Tak przynajmniej ja to widzę.
Jak na dłoni widać - chociazby i z dyskusji toczonych na niniejszym forum - że
w podejściu do zagadnienia ścieraja się dwa skrajne poglady: jedni widzą w
turbinach wiatrowych panaceum na wszystkie problemy związane z produkcja
energii. Drudzy twierdzą, że taki system przyniesie wyłacznie straty i
jeszcze powiekszy istniejące problemy. Jednak wszyscy, jak na razie, operują
głównie argumentami "na papierze".
Zarówno jedna, jak i druga strona twierdzi, ze przy pomocy argumentów tego
typu jest w stanie przekonywujaco udowodnić swoje racje.
Ja osobiscie zajmuje sie fizyką doswiadczalna i z tego powodu mam przekonanie,
że eksperyment i praktyka ma zawsze przewage nad argumentami typu
"papierowego". Poniewaz w rozważaniach na papierze zawsze mozna jakis ważny
czynnik przeoczyć. A poprzez praktykę zawsze dojdziemy do tej "prawdziwej" prawdy.
Pozwólmy wiec Niemcom wdrożyć ich obszerny program i dopiero, gdy ostateczne
wyniki tego programu bedą juz znane "czarno na białym", postarajmy sie
sformułowac ostateczne wnioski. To moze stać sie mozliwe dopiero za kilka, a
bardziej nawet prawdopodbobne, że za kilkanaście lat. Ale chyba warto sie
uzbroić w cierpliwośc.
Dlaczego ja myslę, że to dobrze, iz Niemcy ten swój program wdrażaja? Ano, bo
są oni jednak znani z tego, ze kazda robote wykonuja naogół solidnie. Wiec na
pewno bedą rzetelnie prowadzic wszystkie mozliwe dokumentacje. No i te
dokumentacje będą mogły być uważane za cos wiarygodnego przy wyciaganiu tych
ostatecznych wniosków, o których mówię.
Gdyby to nie Niemcy, a Polacy wdrażali analogiczny program na taka sama
skalę... cóz, znajac naszą skłonność do bałaganiarstwa, a takze do robienia
róznych "czarów-marów" i "upiększania" wszelakich sprawozdań na różne sposoby,
ja miałbym duzo mniejsze zaufanie do dokumentacji stworzonej przez zarządców
energetyki wiatrowej naszym kraju. Na przykład, jak pamietamy, za Gierka ze
sprawozdań wynikało niezmiennie, że kraj rosnie w siłę, a ludzie zyja coraż
dostatniej - a wszystko zakończyło sie spektakularną klapą.
W przypadku energetyki wiatrowej wszyscy, zarówno Polacy, jak i Niemcy, bedą
"koloryzować" i uprawiac "propagandę sukcesu" - ale ja jednak wierzę, ze
Niemcy będą to robic w mniejszym stopniu, niz reprezentanci wielu innych nacji
by robili. Wiec chyba dobrze, że akurat oni te wiatraki teraz rozwijają.