Komentuje prof. Ewa Bartnik

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 21:28
Nie wiem. Cieszyć się czy bać. Z jednej strony fajnie, że nasi
uczeni rozszyfrowali ten wzór. Ale z drugiej, ludzie są
nieodpowiedzialni i mogą potem wykorzystać go w jakichś niecnych
zamiarach. A może po prostu przedwkowałem z amerykańskimi
filmami... Niemniej, gratulacje.
    • Gość: Agnieszka Co to znaczy? IP: *.acn.waw.pl 14.04.03, 23:10
      Czy to znaczy - w przenośni i w upraszczjącej analogii
      medycznej - że poznaliśmy (prawie) naszą anatomię genetyczną,
      ale wciąż mało wiemy o genetycznej fizjologii?
      • Gość: Krystyna Re: Co to znaczy? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 10:31
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Czy to znaczy - w przenośni i w upraszczjącej analogii
        > medycznej - że poznaliśmy (prawie) naszą anatomię genetyczną,
        > ale wciąż mało wiemy o genetycznej fizjologii?

        Maniej więcej. Bardzo ładnie to ujęłaś. Konkretnie, o fizjologii
        wiemy już trochę, ale bardziej o przypadkach jednostkowych, na
        podstawie których wysuwa się hipotezy o działaniu ogólnym
        regulacji genów.

        BTW - czy to ty cytowałaś Lema w innym wątku? Jeśli tak, to
        jestem ciekawa, jako jego miłośniczka, jakie słowo nie występuje
        w Biblii :)


        • Gość: Agnieszka Re: Co to znaczy? IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 21:17
          Dzięki za dobre słowo.
          Co do Lema: naprawdę nie wiesz?
    • Gość: kibic z dala Re: Komentuje prof. Ewa Bartnik IP: *.ocs.mq.edu.au 15.04.03, 03:27
      Wiem ze juz jakis czas temu pewne firmy amerykanskie
      opatentowaly pewne czesci ludzkiej genetyki.W jakim celu,
      pewnie aby byc pierwszymi co do uzytkowania tej wiedzy dla
      korzysci materialnych.Juz teraz genetycy ingeruja w genetyke
      robiac tak zwane "designer baby".Firmy ubezpieczeniowe beda
      chcialy znac nasza genetyke i pod takim warunkiem beda
      ubezpieczac swoich klientow, pracodawcy rowniez zapalaja checia
      wejrzenia w nasza genetyke aby zobaczyc jakimi pracownikami
      bedziemy, itd. Koszmar.
    • jorland Re: Komentuje prof. Ewa Bartnik 16.04.03, 14:47
      Pani prof. Bartnik beztrosko pisze: "Można już krzyczeć "Hura!".
      Już nie powinno być dużych luk ani błędów. Zanim jednak będzie
      można te informacje wykorzystać w praktyce, trzeba zrozumieć, co
      robi każdy z tych genów".

      Zrozumieć co robi każdy z tych genów. Bagatela! Inni biolodzy sa
      bardziej sceptyczni i wyjaśniają dlaczego. Układ genów to
      niezwykle złożony system wzajemnych korelacji. Jeśli zdefiniować
      układ powiązań między genami tylko tylko na podstawie tego czy
      są włączone, czy nie (na zasadzie zero-jedynkowej), to dla
      człowieka mamy układ 30 tys. zmiennych (bo tyle mamy genów).
      Jeśli przyjąć tylko te dwa stany aktywności to mamy 2 do 30 000
      kombinacji. Niech Pani Bartnik przeprowadzi teraz symulację
      układu z 30 tys. zmiennych tylko przy założeniu o dwóch stanach
      aktywności genów, podczas gdy w rzeczywistości mamy wiele stanów
      aktywności genów i to dodatkowo ze sobą ściśle skorelowanych w
      jakiejś złożonej architekturze. Daje to niewyobrażalną liczbę -
      wystarczy wspomnieć, że atomów w całym Wszechświecie jest około
      10 do 80 000. I trzeba jeszcze pamiętać, że to tylko pierwsze -
      genowe - piętro działania całego systemu - a jest ich więcej i
      wszystko to wzajemnie skorelowane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja