Dlaczego w tytule gazety: {Zapoluj na Merkurego}

12.02.07, 23:41
Szanowni forumowicze .
Dla Działu NAUKA wniosek o reaktywowanie działu KULTURA (języka).
Skąd Ten upadek norm polszczyzny wśród tekstów w Gazecie? Już w niej czytałem:
{Wyprawa na MarsA} czy: {...Kometa upadła na JowiszA}.
Przecież to nie firmament boski, acz na nieboskłonie, lecz jedynie planety.
Ich nazwy winny być "biernikowane" normatywnie:
---------...Zapoluj na Merkury
---------...Wyprawa na Mars
---------...kometa łupnęła w Jowisz
Niedługo P.T. Redaktor napisze: {...amerykanie skolonizowali KsiężycA} i
korekta ( istniejecież pogromczynie dys...sji wajrakowej w gazetowej korekcie
jeszcze czy ten dział wyoszczędzono?) poprawi nację zdobywców na duże "A"
reszty nie tykając.
Obym żle prorokował o polsatyzacji Śp. Kultury ( w druku) w Naszej Gazecie.
    • petrucchio Re: Dlaczego w tytule gazety: {Zapoluj na Merkure 13.02.07, 12:25
      deerzet napisał:

      > Ich nazwy winny być "biernikowane" normatywnie:
      > ---------...Zapoluj na Merkury
      > ---------...Wyprawa na Mars
      > ---------...kometa łupnęła w Jowisz

      A widziałeś, żeby KTOKOLWIEK tak mówił lub pisał? Nawet słowniki poprawnościowe
      notują tylko wyrażenia typu: "wyprawa na Marsa", "sonda minęła właśnie Jowisza"
      itp. To nie znaczy, że ktoś niewłaściwie używa przypadków: po prostu dla
      NIEKTÓRYCH nazw ciał niebieskich forma biernika jest taka sama, jak forma
      dopełniacza (czyli formalnie takie nazwsy zachowują się jak rzeczowniki żywotne).

      Twoje oczekiwania to jedna sprawa, a uzus językowy
      • deerzet tytułologia rodem z bruku w Gazecie 15.02.07, 01:30
        Szanowny petrucchio.
        Kto nie odróznia Pilota(tki) - człeka od pilota z plastiku ten pisze blogA i
        śle esemesA. Normy rodem z ulicznego języka nie powinny wchodzić do WZORCA
        literackiego. Słowniki rejestrują to wpierw jako pospolitość potem oboczność
        a po kilkudziesięciu latach jako zanikającą formę.
        Inwazja brukowego języka w Gazecie mnie martwi.
        Zapamiętałem niedawne wspólne komentowanie meczu tenisa w TVP przez Red.
        Tomaszewskiego i jakiegoś młodziaka. Młody starszego na żywo źle poprawiał.
        Stary wyga z nagrodami za piękna polszczyznę nie reagował i MÓWIŁ nadal PIĘKNĄ
        WZORCOWĄ polszczyzną. Młodszy - dziś już tam nie pracuje ( chyba w Polsacie z
        Witem...) a redaktorem Tomaszewskim nadal się wzorują pismacy. Ci z górnej
        półki.
        Całą Redakcję Radia BIS zdominowali młodziacy (po filologii polskiej) umiejący,
        a nawet umiący, "liczebnikować" tylko w wersji SZEJSET złoty(-). Kiedyś w tym
        Polskim Radiu Kartami Mikrofonowymi wyganiano takich spikerów. A dziś oni piszą
        do Gazety artykuły czy co?!!
        • petrucchio Re: tytułologia rodem z bruku w Gazecie 15.02.07, 06:33
          deerzet napisał:

          > Szanowny petrucchio.
          > Kto nie odróznia Pilota(tki) - człeka od pilota z plastiku ten pisze blogA i
          > śle esemesA. Normy rodem z ulicznego języka nie powinny wchodzić do WZORCA
          > literackiego. Słowniki rejestrują to wpierw jako pospolitość potem oboczność
          > a po kilkudziesięciu latach jako zanikającą formę.

          Szanowny deerzet,

          To nie są "normy języka ulicznego" tylko normalny polski zwyczaj językowy od
          setek lat. Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" pisze: "Wzyscy dybią na rydza", a nie
          "na rydz".

          > Inwazja brukowego języka w Gazecie mnie martwi.
          > Zapamiętałem niedawne wspólne komentowanie meczu tenisa w TVP przez Red.
          > Tomaszewskiego i jakiegoś młodziaka. Młody starszego na żywo źle poprawiał.
          > Stary wyga z nagrodami za piękna polszczyznę nie reagował i MÓWIŁ nadal PIĘKNĄ
          > WZORCOWĄ polszczyzną. Młodszy - dziś już tam nie pracuje ( chyba w Polsacie z
          > Witem...) a redaktorem Tomaszewskim nadal się wzorują pismacy. Ci z górnej
          > półki.

          Czy myślisz, że red. Tomaszewwski powiedziałby "wysłano sondę na Mars" albo
          "zapaliłem papieros"?

          > Całą Redakcję Radia BIS zdominowali młodziacy (po filologii polskiej) umiejący,
          >
          > a nawet umiący, "liczebnikować" tylko w wersji SZEJSET złoty(-). Kiedyś w tym
          > Polskim Radiu Kartami Mikrofonowymi wyganiano takich spikerów. A dziś oni piszą
          >
          > do Gazety artykuły czy co?!!

          Przesadzasz. Często wymowa uproszczona jest właśnie bardziej tradycyjna i mniej
          razi niż pedantyczna wymowa zgodna z pisownią (to, co Anglosasi nazywają
          "spelling-pronunciation"). NORMALNIE po polsku wymawia się "japko" i
          "pietnaście", niezależnie od pisowni, a 'szejset" w szybkiej mowie jest wymową
          dopuszczaną przez wszystkie słowniki poprawnościowe (sprawdź, jeśli nie
          wierzysz, albo napisz do mojego kolegi po fachu, prof. Miodka :-)).
          • petrucchio Re: tytułologia rodem z bruku w Gazecie 15.02.07, 20:05
            petrucchio napisał:

            > To nie są "normy języka ulicznego" tylko normalny polski zwyczaj językowy od
            > setek lat. Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" pisze: "Wszyscy dybią na rydza", a nie
            > "na rydz".

            Jeszcze parę przykładów z dawniejszych czasów:

            "gotów nam figla spłatać" (Słowacki),
            "ależ mu ćwieka w głowę wbiłem" (Fredro),
            "stanowczo miał ćwieka w głowie" (Prus),
            "klapsa dostaniesz" (Bałucki),
            "można go było o bzika posądzić" (Konopnicka),
            "wymierza prztyczka w ucho najbliższemu koledze" (Gomulicki),
            "diabelnego klina wbił w głowę szlachcie" (Rzewuski).

            To też rodem z bruku?
        • marcinlet Ty to masz problemy...(nt) 17.02.07, 11:43
    • Gość: Leonard3 Re: Dlaczego w tytule gazety: {Zapoluj na Merkure IP: 83.238.145.* 13.02.07, 15:21
      deerzet, lubie jezykowych purystow (chociaz sam nie mam predyspozycji ani
      mozliwosci aby nim byc). Ale jestes Don Kichote walczacy z wiatrakami.
      Ulica w polskim miescie, polskie szkoly i uniwersytety to krolestwo:
      Kurw*, Hu*, Pizd*,Pierdo*l sie, itd ,itd. Wiec "odpusc sobie" ta beznadziejna
      krucjate.
      • deerzet cytat z Gazety:{to "była 15.02.07, 01:37
        Szanowny Leonard3-dzie.
        cytat z Gazety:{ to "była taka zabawa w urzędzie, kto pikantniejszego SMS-a
        wyśle".".}
        Tu winno być: {... pikantniejszy SMS wyśle"...}
        I taki piekarskopodobny sposób "biernikowania" jest dla nawet Gazety normą.
        Językoznawcy to krytykują; Gazeta z salonów schodzi do poziomu bełkotu z ulicy;
        moi kumple nauczyciele mimo statutowego szkolnego obowiązku poprawiania takich
        językowych lapsusów rodem z bruku pospolitego sami juz tak mówią.
        Bełkot stał się normą. Znamię czasów i upraszczanie języka znad Wisły und Odry
        na wzorzec anglosaski?
        Otóż nie. Słowniki REJESTRUJĄ zmiany pospolitego języka rodem z ulicy ale
        NORMA wzorcowa zostaje. W słowniku też.
        Gazeta, szczególnie na poziomie wyższym niz derdziennikowy i faktowy MUSI MUSI
        MUSI PILNOWAĆ NORM W DRUKU by nie nasiąknąćpospolitością.
        I to mnie gnębi.
        - donkiszoteria GÓRĄ! Sanczopansizmom - NIE!
        • petrucchio Re: cytat z Gazety:{to "była 15.02.07, 06:42
          deerzet napisał:

          > I taki piekarskopodobny sposób "biernikowania" jest dla nawet Gazety normą.
          > Językoznawcy to krytykują...

          Nie krytykują (w przypadku nazw planet takich jak Merkury, Mars, Jowisz, Saturn,
          itd. i nazw gwiazd takich jak Syriusz albo Aldebaran), bo po prostu w języku
          polskim nie mówiło się inaczej, odkąd te nazwy zostały przyswojone. Chciałbyś,
          żeby żywy język był czymś w rodzaju esperanto, z ustalonymi raz na zawsze
          regułami i zakazem zmian? Tego się nie da zrobić. Język ewoluuje cały czas i
          zawiera mnóstwo historycznego "śmiecia" w postaci śladów dawnych, już
          nieproduktywnych procesów. Gdybyś się upierał, że wszystko musi być regularne,
          musiałbyś zalecać np. wyrównanie oboczności typu "szedłem/szłam". Zresztą wiele
          takich oboczności już zostało dawno wyrugowanych spontanicznie, np. nie mówimy
          (jak to było po staropolsku) "psek/pieska" ani "chrzept/chrzbietu" (grzbiet) i
          jakoś nikt od tego nie umarł ani nikt nie nazywa formy "grzbiet" rynsztokową.
          Odrobinka zdrowego realizmu nie zaszkodzi :-)
      • deerzet A jak puryzm to do dna... 15.02.07, 02:00
        Szanownu Leonard3 pisze: {...królestwo... Hu*,...}. Ten tu wyraz 3-literowy w
        rzeczywistości jest 4-literowym! Piszmy (!?) go przez CH* , ma on ponoć
        konotacje z chojakiem czyli choinką... Puryści potrafią to po wymowie odróżnić.
        Leonard3 pisze: {..."odpuść sobie" ta beznadziejna...}. w piśmie ma tu prawo
        znalęźć się wyłącznie { tęęęęę beznadziejną...}.
        A w mowie - tylko w nieoficjalnej sytuacji. Pardon, że tak mędrkuję - ale
        zbelfrzałem co nieco...
        Jakoś się do tej luźnej pisowni w Necie nie skłaniam. I tych polskich
        diakrytyków mi też żal...To piękna polska tradycja.......(była?)
        • petrucchio Re: A jak puryzm to do dna... 15.02.07, 13:03
          deerzet napisał:

          > Pardon, że tak mędrkuję - ale zbelfrzałem co nieco...

          No to nie pisz: "wzorują się redaktorem Tomaszewskim", tylko: "wzorują się na
          redaktorze Tomaszewskim" ;-)
        • Gość: Leonard3 Re: A jak puryzm to do dna... IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.07, 12:02
          Szanowny panie deerzet, "Ojczyzna - Polszczyzna". Dbalosc o ojczysty
          jezyk to objaw zdrowego patriotyzmu i szanuje jezykowych purystow.
          Ale nie kazdy ma geniusz Conrada-Korzeniowskiego, ktory pisal w kryztalowo
          czystej angielszczyznie i w krysztalowo czystej polszczyznie.
          My zwykli smiertelnicy po ponad 30-u latach pobytu na emigracji mamy
          szczescie ze nie upadlismy do poziomu " Twoja waifa to stara czterdziestka i
          twoja cara jest tez stara "
          Pozdrawiam
    • marcinlet Re: Dlaczego w tytule gazety: {Zapoluj na Merkure 17.02.07, 11:49
      Na kogo, na co wyprawa? Na Marsa.
      Co miałeś z polskiego?
Pełna wersja