Jakie jest prawdopodobienstwo-nie dla matematykow

22.03.07, 18:59

W 18wieku ksiadz Thomas Bayes oglosil teoreme pozwalajaca ustalic
prawdopodobienstwo kazdego zdarzenia( jesli tego rodzaju zdarzenie juz zaist-
nialo) :jako funkcje prawdopodobienstwa dwoch zdarzen wzietych osobno i
prawdopodobienstwo tych samych dwoch zdarzen wzietych razem.
Wezmy nastepujacy przyklad : lekarz stosuje do swojego pacjennta pewna metode
badawcza ;wiedzac ze jest ona niezawodna w 99% wypadkach.Po za tym dla 99%
chorych ludzi test jest pozytywny a dla 99% zdrowych ludzi test jest
negatywny.Lekarz wie tez ze tylko 1%ludzi jest chory.
Pytanie:jesli pacjent odpowiada pozytywnie jakie jest prawdopodobienstwo ze
pacjent jest chory?

Dodam ze o.Bayes zastosowal swoje odkrycie do zupelnie innego przypadku
i ze sie gleboko pomylil mimo ze jego teorema jest jak najbardziej prawdziwa.
    • Gość: Toxo Re: Jakie jest prawdopodobienstwo-nie dla matemat IP: *.chem.pg.gda.pl 23.03.07, 14:07
      malutkie......
    • llukiz podrocze się bo się zdrzaźniłem 23.03.07, 14:38
      > Pytanie:jesli pacjent odpowiada pozytywnie jakie jest prawdopodobienstwo ze
      > pacjent jest chory?

      Co znaczy że pacjent odpowiada pozytywnie? Że wynik testu jest pozytywny czy że
      wynik testu nie kłamie?
      • Gość: avio-netka Re: podrocze się bo się zdrzaźniłem IP: *.pools.arcor-ip.net 23.03.07, 14:58
        1 : 9
      • picard2 Re: podrocze się bo się zdrzaźniłem 23.03.07, 16:25
        llukiz napisał:

        > > Pytanie:jesli pacjent odpowiada pozytywnie jakie jest prawdopodobienstwo
        > ze
        > > pacjent jest chory?
        >
        > Co znaczy że pacjent odpowiada pozytywnie? Że wynik testu jest pozytywny czy że
        > wynik testu nie kłamie?

        To samo jak pacjent odpowiada pozytywnie na test Wassermanna.Mowi się wtedy ze
        pan Wassermann się o nim POZYTYWNIE wyraża.
        Aby Cie wprowadzić na drogę ,choć myślę ze dawno rozwiązałeś problem , wielebny
        Bayes chciał obliczyć prawdopodobieństwo istnienia Boga i podał przy okazji
        jedno z podstawowych założeń współczesnej statystyki.
        • llukiz Re: podrocze się bo się zdrzaźniłem 23.03.07, 17:30
          No jeśli odpowiedź pacjenta pozytywna, to jest to samo co pozytywny wynik testu
          na chorobę i jeśli drzewa nie kłamią to wychodzi pół na pół.

          > Aby Cie wprowadzić na drogę ,choć myślę ze dawno rozwiązałeś problem ,wielebny
          > Bayes chciał obliczyć prawdopodobieństwo istnienia Boga

          I jak mu wyszło z tą szansą że mamy Boga?
          • picard2 Re: podrocze się bo się zdrzaźniłem 23.03.07, 20:45
            llukiz napisał:

            > No jeśli odpowiedź pacjenta pozytywna, to jest to samo co pozytywny wynik
            testu na chorobę i jeśli drzewa nie kłamią to wychodzi pół na pół.

            Zgadłem ze wiesz prawdopodobieństwo wynosi 50%.Mozna to udowodnić naukowo
            pisząc:
            p(s]+)=p(+]s)*p(s)/p(+) lub metoda profesora Nachamowa to znaczy na chama
            (wyrażenie jest ukradzione tûg'owi którego bardzo brak na tym forum) to znaczy
            wziasc dziesięć zapałek itd..

            I jak mu wyszło z tą szansą że mamy Boga?

            W skrócie bardzo dobrze i on napisał na ten temat kilka książek(których nie
            czytałem i powyższy problem sciągnąłem z netu mojej dawnej szkoły).Niestety
            wielebny Thomas oparł swoje wywody na malutkiej nieścisłości on uważał ze
            istnieje co najmniej jeden dowód na istnienie Boga a mianowicie Stary Testament.
            • llukiz Re: podrocze się bo się zdrzaźniłem 24.03.07, 00:07
              Po prostu z tą skutecznością badań wychwytujemy niemal wszystkich chorych i co
              setnego zdrowego. A ponieważ stosunek chorych do zdrowych wynosie 1 do 99, więc
              logicznie wychodzi ze stosunku, że na każdego wyłapanego chorego musi, wypaść
              jeden zdrowy. Tylko że to logiczne staje się najczęściej dopiero wtedy, jak się
              już zna odpowiedź :)
Pełna wersja