Czy u zwierząt występują zaburzenia psychiczne ?

27.04.07, 22:18
Chodzi mi o wszystkie, a jeśli nie wiadomo to przynajmniej u tych najbardziej
rozwiniętych jak np: u naczelnych ?I czy ktoś prowadził w ogóle badania pod
tym kątem ? Pozdrawiam !
    • scept89 re: zaburzenia "psychiczne" u zwierzat 28.04.07, 11:33
      victory10 napisał:

      > Chodzi mi o wszystkie, a jeśli nie wiadomo to przynajmniej u tych najbardziej
      > rozwiniętych jak np: u naczelnych ?I

      Badan jest mnostwo nad zaburzeniami zachowania zwierzat. To czy alkoholizm
      szczura czy tez niezdolnosc opieki nad malymi u rezusa nazwiesz zaburzeniami
      psychicznymi to rzecz umowna.

      • axx611 Re: re: zaburzenia "psychiczne" u zwierzat 28.04.07, 16:10
        Sa takie same jak i u ludzi. Czesto mozna obserwowac zachowanie homoseksualne
        u zwierzat tej samej plci. Po prostu lubia chlopcow jak nasi kapelani.
        • Gość: Prof Filutek Re: re: zaburzenia "psychiczne" u zwierzat IP: *.bg.us.edu.pl 21.05.07, 14:35
          To zwierzęta też grzeszą? I pewnie naturę mają uszkodzoną wskutek grzechu
          pierworodnego?A przecież konsumpcję owocu z drzewa poznania przeprowadził
          człowiek,a nie zwierz.Nawet nie spróbował a też "winny".
      • scept89 Re: re: zaburzenia "psychiczne" u zwierzat 29.04.07, 00:15
        Tu jest o mysim modelu depresji:
        www.nature.com/mp/journal/v9/n4/abs/4001457a.html
    • madcio Re: Czy u zwierząt występują zaburzenia psychiczn 28.04.07, 16:22
      Jeśli uznajesz w ogóle, że zwięrzęta mogą mieć coś w rodzaju umysłu, choćby
      prostszego i mniej złożonego od naszego - ale jednak...

      ...to musisz uznać, że możliwe są zaburzenia psychiczne u zwierząt. Umysł, jak
      wszystko, może się "zepsuć" na różnorakie sposoby.
    • Gość: ferdek Re: Czy u zwierząt występują zaburzenia psychiczn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.07, 19:25
      Przeglądnij wątki i wysnuj wnioski.
    • leonard3 Re: Czy u zwierząt występują zaburzenia psychiczn 28.04.07, 22:10
      Kazdy weterynarz powierdzi ci ze swej praktyki istnienie neurotycznych i
      psychopatycznych psow i kotow. Czesz sie rodzi z zaburzeniami , czesc "nabywa"
      je od ludzi.
      • Gość: Prof Filutek Re: Czy u zwierząt występują zaburzenia psychiczn IP: *.bg.us.edu.pl 21.05.07, 14:39
        Jest np:taki bokser,czółko mu się marszczy,z pyska leci ślina i dlatego podobny
        jest do skina albo skin do niego.W każdym razie jest to psychopatologia.
    • Gość: Boas Oczywiście, że tak! Np. Tofik. IP: 151.92.176.* 30.04.07, 12:43
      Obserwując jednego z moich kotów, nie mam żadnych wątpliwości:-) Drugiego
      takiego kociego wariata jakim jest Tofik nie ma na świecie:-)
    • Gość: t0g Re: To akurat nie zaburzenie, ale u owiec IP: 12.45.62.* 22.05.07, 11:38
      występuje homoseksualizm i na uniwerku, w którym pracuję, robia nad nim badania.
      I to nie dlatego, żeby robic sensację, tylko dlatego, że sprawa ma jak
      najbardziej wymierne skutki finansowe. Tryk szlachetnej rasy p[otrafi kosztować
      kilkadiesiąt tysiecy $$$, no i jeśli farmerowi sprzedadzą takiego, którego
      owieczki nie interesują, a goni za samcami, to jest awantura, procesu sądowe
      (farmer domaga sie odszkodowania za jagnieta, które sie mogły urodzić, a nie
      urodziły, itp.). Wiec ci, co robia te badania, tłumaczą,ze chodzi po prostu o
      metody wykrywania tych nietypowych upodobań, żeby wykryc jeszcze przed
      sprzedażą. Niedawno była na tym tle na naszej uczelni awantura i prasa w całej
      Ameryce o tym pisała.
      • Gość: leonard3 Re: To akurat nie zaburzenie, ale u owiec IP: 83.238.146.* 22.05.07, 13:11
        t0g, a dlaczego homoseksualizm to nie zaburzenie? Czyzby obiektywizm naukowca
        uciekl, ze strachu przed zarzutem politycznej niepoprawnosci? No a jezeli sie
        bys sie zdobyl na odwage i powiedzialbys prawde , ze homoseksualizm to powazne
        zaburzenie, to wyrzucili by cie z uczelni, zrobili z ciebie homofoba i
        polskiego ksenofoba , ktory wysysa homofobie z mlekiem matki?
        Napewno tak. I to jest tylko dowod terroru ciemnego wieku ateistyczno-
        -homoseksualnego na Uniwersytetach. Czekajcie tylko na stosy HOMO-INKWIZYCJI
        na ktorej splona wszyscy jej przeciwnicy.
        Na przykladzie owiec widac bowiem jak z punktu widzenia teorii Darwina choroba
        homoseksualizmu jest SAMOBOJCZA dla kazdego gatunku.
        Zapomnieles kolego dodac, ze barany latwo wyleczono z choroby homoseksualizmu
        prosta kuracja hormonalna czego rowniez latwo mozna by dokonac w wypadku
        ludzkich homoseksualistow.
        • cs137 Re: To akurat nie zaburzenie, ale u owiec 23.05.07, 00:02
          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

          > t0g, a dlaczego homoseksualizm to nie zaburzenie? Czyzby obiektywizm naukowca
          > uciekl, ze strachu przed zarzutem politycznej niepoprawnosci? No a jezeli sie
          > bys sie zdobyl na odwage i powiedzialbys prawde , ze homoseksualizm to powazne
          > zaburzenie, to wyrzucili by cie z uczelni, zrobili z ciebie homofoba i
          > polskiego ksenofoba , ktory wysysa homofobie z mlekiem matki?

          Nie, to nie z powodu strachu przed wyrzuceniem z uczelni. To sa po prostu moje
          poglady. Ty masz inne. Ty widziesz sprawy w jeden sposob, a ja widze je inaczej.


          Political correctness sie nie boje, Przepracowalem 14 lat w PRL-owskiej uczelni.
          W PRL-u obowiazywala Poilitical Correctness duzo ostrzejsza, niz ta w USA -
          tylko to sie nie nazywalo wtedy "political correctness". Ale bylo to zjawisko
          dokladnie tego samego rodzaju. Wiec ja mam doswuiadczenia, jak postepowac w
          systemie, gdzie obowazuje political correctness.

          Gdyby political corretness obowiazujacy qw instytucji, w ktorej pracuje,
          sklanial mnie do wypowiadania "wlasciwych" pogladow, to w czasie pracy w
          PRL-owskiej uczelni musialbym wyglaszac liczne hymny na czesc komunizmu, nie? A
          mozesz zapytac ludzi, z ktorymi pracowalem w tamtym okresie i powiedza Ci, ze
          tego nie robilem. Przeciwnie, lubilem sie nabijac z ustroju.

          Ja jestem leowreczny, bo tak mnie Pan Bog stworzyl. Znaczna wiekszosc ludzi jest
          praworeczna. Do niedawna leworecznosc uwazano za dewiacje i probowano leworeczne
          dzieci na sile przestawiac na praworecznosc.

          Ja moge podac jeszcse lepsze lekarstwa na homoseksualizm, niz te hormony, ktore
          Ty proponujkes:
          • Gość: leonard3 Re: To akurat nie zaburzenie, ale u owiec IP: 83.238.146.* 23.05.07, 00:49
            To naprawde zalosne, zeby czlowiek jak ty, szanowany na tym forum przez wielu
            ludzi posuwal sie do tak prymitywnej demagogii. Bo warto by powiedziec , ze
            hormonalna kuracja, ktora wyleczyla barany z choroby seksualnej byla calkowicie
            nieszkodliwa. Barany wyzdrowialy i sa bardzo szczesliwe z owcami.
            Co homoseksualistom grozilo po hormonalnej kuracji to pelna normalnosc,
            rodzina , dzieci i zona. Naprawde , jaki ja jestem okrutny , bo wiadomo, ze
            nic piekniejszego niz homoseksualna laznia.
            A z tym cyklonem , czlowieku czy ty masz wczesna dementie starcza?
    • Gość: Jasiu Tak, u ateistów (nt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 12:26
Pełna wersja