Gość: Hmmm... IP: *.zory.msk.pl 23.05.07, 11:09 no świetne zdjęcie łazika ExoMars :| Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: marsjanin Europa poszuka życia na Marsie IP: *.lanet.net.pl 23.05.07, 13:14 super technologia, nawet nie widac lazika, moze cos jeszcze wyslemy takiego na inne planety ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kottblum Hanna Re: Europa poszuka życia na Marsie IP: *.crowley.pl 23.05.07, 15:22 Technologie stealth przenosimy w kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Europa poszuka życia na Marsie 23.05.07, 17:40 Gość portalu: Kottblum Hanna napisał(a): > Technologie stealth przenosimy w kosmos. *************************************** Hmm, na stronie ESA też nie można znaleźć zdjęcia (a może słabo szukałem). Może wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być znaczek Citroena, a gdzie BMW? Znalazłem w innym miejscu. astro.zeto.czest.pl/sondy/exomars-rov.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Europa poszuka życia na Marsie 23.05.07, 19:25 To starsza wersja. A to, co jest przy artykule to nie zdjęcie, ale wizja artysty. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Europa poszuka życia na Marsie 24.05.07, 01:02 madcio napisał: > To starsza wersja. A to, co jest przy artykule to nie zdjęcie, ale wizja artyst > y. **************************************** Cokolwiek by to nie było, to pojawiło się już po moim komentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Europa ma łeb! Szkoda pieniędzy na wystrzeliwanie 24.05.07, 10:24 Szkoda pieniędzy na wystrzeliwanie kosmicznych, załogowych fajerwerków, z których jest minimalny pożytek. Zejdźmy na Ziemię, inaczej nigdy nie polecimy do gwiazd. Owszem jestem pod wrażeniem osiągnięć lotów bezzałogowych i tu dokonano najbardziej spektakularnych wyczynów w dalszych przestrzeniach Układu Słonecznego, za relatywnie znacznie mniejsze pieniądze. Podaję kilka reprezentatywnych danych: załogowy lot na Marsa wyceniono przez NASA 20 lat temu (tzw. plan SEI, 1985 rok) na 450 miliardów USD. Istnieją plany alternatywne, nie mniej niż 50 mld. Większość szacunków wychodzi z kwoty powyżej 100 mld. Mówimy tu zresztą o teoretycznych oszacowaniach, które najprawdopodobniej są zaniżone, bo na to wskazują doświadczenia dotychczaowych projektów. Ale przyjmijmy optymistycznie sumę 100 miliardów. Z drugiej strony mamy konkretny marsjański projekt bezzałogowy MER o znanych kosztach realnych. Koszty wyniosły 820 mln. dolarów, wliczając w to konstrukcję 2 pojazdów, zakup rakiet nośnych oraz 90 dni pracy na Marsie w ramach pierwszego etapu misji. Założenia misji (kilometry na Marsie) zostały wielokrotnie przekroczone a długość misji już w ub. roku wyniosła ponad 1000 dni roboczych. Przyjmijmy, że zapłacono za to 1 miliard. Co zatem wybrać jeśli mamy 100 miliardów? Jedną misję załogową, składającą się głównie z długiego lotu tam i z powrotem czy 100 (słownie: sto!) misji bezzałogowych, które przez lata pozwoliłyby na badanie nie tylko Marsa ale i innych obiektów Układu Słonecznego. Ja opowiadam się za tym drugim rozwiązaniem. Sądzę, że dotychczasowe programy z a ł o g o w y c h badań kosmicznych były bardzo kosztowne a przyniosły znikome efekty. Program Apollo kosztował ok. 30 miliardów (starych!) dolarów i "zaowocował" jedynie setką kilogramów księżycowych kamieni. Czy trzeba tak ryzykować ludzkie życie i wydawać tak wielkie pieniądze dla tak minimalnych osiągnieć? Zresztą podobne cele Rosjanie osiągneli bezzałogowymi i znacznie tańszymi Łunochodami. Co takiego może zrobić człowiek na Marsie czego nie mogłaby wykonać zdalnie sterowana maszyna? Odpowiedz Link Zgłoś