Czy to koniec ery promów

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.06.03, 10:18
Przecież odbywa się to granicy możliwości techniki. Tu niewiele
można poprawić w stosunkowo krótkim okresie czasu. Najbardziej
zawodnym ogniwem są sztywne i nie do końca przemyślane procedury
postępowania. Wiele razy miały miejsce sytuacje gdy "ktoś na
niższych szczeblach" ostrzegał a jego ostrzeżenia nie docierały
przez sito szczebli pośrednich na drodze do decydenta, do
którego docierają tylko wyselekcjonowane informacje. Jest to
tzw. "syndrom pogłębiania fosy". Decydent otrzymuje tylko te
informacje, które jego współpracownicy uznają za godne uwagi.
Ostatecznie prawie zawsze bardziej winny jest człowiek aniżeli
technika.
    • Gość: g1 Raczej na granicy ludzkiej głupoty... IP: 217.96.1.* 12.06.03, 13:06
    • Gość: jj Re: Czy to koniec ery promów IP: *.motorola.com 12.06.03, 17:11
      Drobna niescislosc: Centrum Kosmiczne im. Kennedy'ego znajduje
      sie nie w Houston, Texas, tylko na przyladku Canaveral na
      Florydzie. Tam wlasnie sa analizowane kawalki, ktore pozostaly
      po Columbii. Bylem tam akurat dwa dni temu - akurat jak
      startowala rakieta z misja na Marsa.

      Prom Atlantis - podobnie jak dwa pozostale - stoi w hangarze i
      wszyscy maja tam nadzieje, ze jednak znow bedzie mogl poleciec.

      Swoja droga - takie elementarne bledy troche kompromituja
      autora. Nawet moje dzieci wiedza gdzie jest Centrum Kosmiczne
      im. Kennedy'ego.


      pozdrowienia
      Jacek
      • Gość: Piotr Zawsze się znajdzie krytk. IP: *.tel146.petrotel.pl 12.06.03, 22:29
        Patrzcie państwo jaki mądrala!
      • Gość: pioc Re: Czy to koniec ery promów IP: *.stacje.agora.pl 13.06.03, 10:28
        > Drobna niescislosc: Centrum Kosmiczne im. Kennedy'ego znajduje
        > sie nie w Houston, Texas, tylko na przyladku Canaveral na
        > Florydzie.

        Ma Pan rację. W Houston jest Centrum Johnsona. Przepraszam za pomyłkę.
        pozrd.
        autor
      • Gość: ANka Re: Czy to koniec ery promów IP: *.ifn-magdeburg.de 18.06.03, 14:42
        I znow wolnomyslicieli brak. Ciesze sie naprawde i dumna
        jestem z rodaka tylko w jakim wieku sa dzieci? Bo to tez
        jakby wazna informacja. Moje nie wiedza ale moze sa
        mlodsze..Nie przewiduje w ciagu najblizszych dziesieciu
        lat wycieczki na Ksiezyc a do tego czasu pewno zdaza..
        Ale za to wiedza co to jest amonit. Mam nadzieje ze Pana tez?
    • Gość: mgh Re: Czy to koniec ery promów IP: *.tg.akk.net.pl 12.06.03, 17:12
      już od dawna mówi się, że NASA jest źle zarządzana. Większość
      zastrzeżeń dotyczy wydatkowania pieniędzy, ale są również
      zastrzeżenia co do prowadzonych prac. Niestety, kolejny raz
      okazuje się, że osoba na kierowniczym stanowisku myślała,
      że "jakoś to będzie". Co więcej, przerażająca jest ufność w
      siebie pana, który mówi: "zdjęcie i tak nic by nie pokazało".
      Bardzo mi jedynie szkoda astronautów, którzy zginęli.
      • Gość: Kes Re: Czy to koniec ery promów IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 12.06.03, 17:47
        Heh c owy chcecie od ludzi w NASA wszedzie tak jest w każdej
        instytucji, a promy by nie wybuchały jakby łaskawie zwiększono
        budżet Nasa bo niecale 20 mld dolarów jak na amerykańskie
        możliwości to mało. Amerykanie na zbrojenie rocznie wydaja
        prawie 300 mld to jest śmieszne.
      • Gość: kpsting Re: Czy to koniec ery promów IP: 12.152.252.* 12.06.03, 22:44
        NASA to agencja rzadowa, a jak kazda tego typu ma swoje plusy i minusy.
        Ciekawie napisany artykol, btw... a nieliczne bledy mozna w zasadzie zwalic na
        chwilowy brak kofeiny ;-)

        Rownie ciekawy kawalek najnowszych wiadomosci mozna przeczytac tutaj, i bedzie
        to w zasadzie pewne uzupelnienie powyzszego artykulu w GW. Oto link:
        www.al.com/news/huntsvilletimes/index.ssf?/xml/story.ssf/html_standard.xsl?/base/news/10552797788440.xml

        O'Keefe wypowiedzial sie ze zamierza(ja) skonczyc OSP (Orbital Space Plane) -
        czyli wspomniany statek lzejszy od promu z przeznaczeniem w przyblizeniu takim
        jak kapsula Sojuz - w 2008. Byloby to wzglednie szybko gdyby startowali od
        projektow na papierze, ale prawdopodobnie moga wykorzystac ktorys z zarzuconych
        prjektow gdzie byly juz w fazie testowania hardware'u. Wedlug tego linku
        kosztowac ma to z $3 mld rocznie, czyli calosc rozwoju i budowy OSP do ok. $15
        mld. W miedzyczasie beda nadal lataly promy (juz od grudnia) i zaopatrywaly
        ISS, zmienialy zaloge stacji, itp.
        Bez mozliwosci wynoszenia promu kosmicznego stacja w zasadzie staje sie martwym
        dobytkiem. Sojuz albo Progres moga byc wykorzystywane do korekty orbity i
        wysokosci, ale to by znaczylo ze Ameryka miala by do 2008 roku korzystac ze
        statkow bylego przeciwnika z okresu zimnej wojny.
        • Gość: KR$ Re: Czy to koniec ery promów IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 13.06.03, 11:40
          Gość portalu: kpsting napisał(a):

          > NASA to agencja rzadowa, a jak kazda tego typu ma swoje plusy i minusy.
          > Ciekawie napisany artykol, btw... a nieliczne bledy mozna w zasadzie zwalic
          na
          > chwilowy brak kofeiny ;-)
          >
          > Rownie ciekawy kawalek najnowszych wiadomosci mozna przeczytac tutaj, i
          bedzie
          > to w zasadzie pewne uzupelnienie powyzszego artykulu w GW. Oto link:
          > www.al.com/news/huntsvilletimes/index.ssf?/xml/story.ssf/html_standard.xsl?/base/news/10552797788440.xmla
          >
          > O'Keefe wypowiedzial sie ze zamierza(ja) skonczyc OSP (Orbital Space Plane) -
          > czyli wspomniany statek lzejszy od promu z przeznaczeniem w przyblizeniu
          takim
          > jak kapsula Sojuz - w 2008. Byloby to wzglednie szybko gdyby startowali od
          > projektow na papierze, ale prawdopodobnie moga wykorzystac ktorys z
          zarzuconych
          >
          > prjektow gdzie byly juz w fazie testowania hardware'u. Wedlug tego linku
          > kosztowac ma to z $3 mld rocznie, czyli calosc rozwoju i budowy OSP do ok.
          $15
          > mld. W miedzyczasie beda nadal lataly promy (juz od grudnia) i zaopatrywaly
          > ISS, zmienialy zaloge stacji, itp.
          > Bez mozliwosci wynoszenia promu kosmicznego stacja w zasadzie staje sie
          martwym
          >
          > dobytkiem. Sojuz albo Progres moga byc wykorzystywane do korekty orbity i
          > wysokosci, ale to by znaczylo ze Ameryka miala by do 2008 roku korzystac ze
          > statkow bylego przeciwnika z okresu zimnej wojny.

          ----> no bez przesady - stacja moze funkcjonowac i bez promow - start sojuza
          (nie mowiac o progresie) jest wielokrotnie tanszy i bezpieczniejszy od startu
          promu. Co prawda mniej mozna wyniesc na orbite ale to da sie zalatwic
          wielokrotnymi lotami i wysylaniem mniejszych elementow. Jedyny prawdziwy
          problem to polityka - amerykanie musieliby czescia swoich funduszy dofinansowac
          rosyjski program kosmiczny (komercyjnie - placac za starty) a jak wiadomo zaden
          rzad nie znosi konkurencji. Dodatkowo dochodza tutaj kwestie prestizowe.
    • Gość: Piotr promy to technika z przed 30-tu lat IP: *.tel146.petrotel.pl 12.06.03, 22:25
      Już dawno powinny wejść do eksploatacji nowe pojazdy.
      To że wszystkie projekty (po promach) trafiały na pułkę nie
      wynika z problemów technicznych, lecz z finansowych.
      Czy po kilkudziesięciu latach eksploracji mamy zrezygnować z
      podboju kosmosu? Za sprawą cięcia wydatków?
      Jak tak dalej wszyscy będą oszczędzać to niedługo zrównamy się z
      państwami śordkowej afryki tam państwo już na nic nie łoży.
      Zachodni politycy (też amerykańscy)obrali sobie za wzór w/w
      państwa.
      • Gość: ANka Re: promy to technika z przed 30-tu lat IP: *.ifn-magdeburg.de 18.06.03, 14:45
        Bardzo Pana popieram tylko na milosc boska po co uzywa
        Pan polskiej czcionki skoro robi Pan tyle bledow? Nie
        chce dolaczyc do grona lingwistow ale jestem wzrokowcem.
        Mozna sie ortografii oduczyc..
        Pozdrawiam..
        • Gość: ANka O polce IP: *.ifn-magdeburg.de 18.06.03, 14:49
          A tak na powaznie to coraz wiecej projektow - nie tylko z
          tej dziedziny trafia na polke w stanach. Jest to wysoce
          niepokojace. W koncu bedziemy tylko zajmowac sie
          produkcja i nauka z dziedziny czystej konsumpcji.
    • Gość: Zbynek CZY RZAD USA WIEDZIAŁ O GROZACEJ KATASROFIE!? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.06.03, 02:23
      Chciałbym podzielić się z Wami opiniami, które mi się nasunęły
      w trakcie obserwowania prawdziwej i agresywnej kampanii
      propagandowej - towarzyszącej katastrofie promu Columbia.
      Kaliber zarzutów miotanych przeciw każdemu, kto ośmielił się
      mieć inne od ,,jedynie słusznego" i ,,patriotycznego" zdanie,
      świadczył, że jakieś bardzo ważne fakty są ukrywane, a wielka
      tuba propagandowa ma zagłuszyć wszelkie opinie niezależne.

      Co to może znaczyć? Otóż może rzecz przerażającą: przywódcy
      amerykańscy wiedzieli o katastrofie grożącej Columbii i
      zdecydowali, że poświęcą życie astronautów, bo to będzie mniej
      kosztowało ,,morale narodu” w przededniu niesłychanie
      prestiżowo traktowanej (i przygotowywanej propagandowo niczym
      definitywna rozprawa ze złem) wojny z Irakiem,
      niż ,,upokarzające” wyczekiwanie (a przedtem ,,upokarzające”
      proszenie) na pomoc rosyjską, czy użycie nie do końca
      sprawdzonej Atlantis (co mogłoby pociągnąć za sobą kolejną –
      jeszcze ,,szkodliwszą” katastrofę). Doszli więc być może do
      wniosku, że skoro stało się, co się stało, trzeba zgodzić się
      na śmierć ,,naszych chłopców”, by przy dźwiękach werbli i
      fanfar uczynić z ofiar tragedii - bohaterów narodu, ,,wielkich
      synów naszej świętej ziemi” itp.

      Drobny detal kampanii szermowania sloganami i półprawdami:
      Jest n i e p r a w d ą , że w tak kardynalnej wagi organie
      wahadłowca, jakim jest skrzydło istnieje tylko kilka
      prymitywnych czujników temperatury! Chyba jedynie skończony
      ignorant uwierzyłby, że zaburzenia wskazań i zamilknięcie
      czujników temperatury, było pierwszym sygnałem niesprawności
      promu (który się na za chwilę miał zacząć rozpadać) – i nic już
      nie można było! NIE!! Takich czujników jest w skrzydle zapewne
      kilkaset! I sprawdzają jego rozmaite parametry – zmęczenie
      materiałów, naprężenia, wymiary, stan poszycia, stężenia gazów
      itp. A to tylko jeden system sprawozdawczy – informacji, które
      płyną nieustannym strumieniem do centrum kontroli lotu nawet z
      pominięciem kokpitu promu. A więc wiedziano dużo i dużo
      wcześniej. Być może nie powiedziano nawet astronautom.

      Podany scenariusz j e s t przerażający, ale j e s t bardzo
      możliwy. Kto tylko trochę wie o kulisach polityki amerykańskiej
      (a wystarczy śledzić rzeczy oficjalnie ujawnione), wie, jak
      bardzo jest niestety prawdopodobny.
      Obecnie trwające badania ujawnią wiele detali, które powyższy
      (hipotetyczny jak dotąd) tok wydarzeń uczyni jeszcze bardziej
      oczywistym. Kwestią jest zaś, jaka część wniosków z badań
      zostanie udostępniona opinii publicznej.
    • Gość: guslary Parę uwag krytycznych do artykułu pana Cieślińskiego IP: 195.205.180.* 13.06.03, 08:16

      Po przeczytaniu artykułu pana Piotra Cieślińskiego o katastrofie wahadłowca Columbia pozwolę sobie na kilka uwag krytycznych w poruszanych przez Autora kwestiach.
      Pan Cieśliński rozważa możliwość wykorzystania do ewakuacji załogi wahadłowca radzieckiego Sojuza. To piękna, ale jednak tylko teoria. Geograficzne położenie kosmodromu Bajkonur powoduje, że startujące z niego statki kosmiczne mogą osiągać orbity o nachyleniu do równika co najmniej 51 stopni
      • Gość: pioc Re: Parę uwag krytycznych do artykułu pana Cieśli IP: *.stacje.agora.pl 13.06.03, 10:45
        Bardzo dziękuję za ciekawe i kompetentne uzupełnienie. Odniosę się też do kilku
        poruszanych przez Pana spraw:

        > Pan Cieśliński rozważa możliwość wykorzystania do ewakuacji załogi wahadłowca
        > radzieckiego Sojuza. To piękna, ale jednak tylko teoria.

        Tak też o tym piszę.

        > Po prostu bardzo trudno wyobrazić sobie sytuację, w której prom kosmiczny
        >poruszałby się stabilnym lotem szybowym w gęstych warstwach atmosfery, a
        > zarazem nie mógłby wylądować.

        Jest w zasadzie jedna taka sytuacja - kiedy wiadomo byłoby, że uszkodzone jest
        podwozie lub mechanizm je wysuwający.

        > W przypadku wahadłowca obowiązuje ta sama zasada
    • Gość: guslary Parę uwag krytycznych do artykułu pana Cieślińskiego IP: 195.205.180.* 13.06.03, 08:38
      Po przeczytaniu artykułu pana Piotra Cieślińskiego o katastrofie wahadłowca Columbia pozwolę sobie na kilka uwag krytycznych w poruszanych przez Autora kwestiach.

      Pan Cieśliński rozważa możliwość wykorzystania do ewakuacji załogi wahadłowca radzieckiego Sojuza. To piękna, ale jednak tylko teoria. Geograficzne położenie kosmodromu Bajkonur powoduje, że startujące z niego statki kosmiczne mogą osiągać orbity o nachyleniu do równika co najmniej 50 stopni
    • Gość: guslary Ciąg dalszy uwag krytycznych IP: 195.205.180.* 13.06.03, 08:46
      Ponieważ z niewiadomych dla mnie powodów edytor portalu "Gazety" zjada końcówkę mojego tekstu (czyżby Redakcja bała się dłuższych polemik?) przesyłam go jako osobny komentarz.
      Guslary

      Zdumiewa mnie także teza pana Cieślińskiego iż "rosyjska rakieta [Sojuz] uchodzi za najbardziej niezawodną na świecie (zdarzyły się tylko dwa śmiertelne wypadki (...))". Obie te tragedie (Sojuz 1 i Sojuz 11) nie miały nic wspólnego z rakietą nośną
      • Gość: pioc Re: Ciąg dalszy uwag krytycznych IP: *.stacje.agora.pl 13.06.03, 11:01
        > Pozwolę sobie również wziąć w obronę zarząd NASA, który podług pana
        > Cieślińskiego "zlekceważył niepokoje swych podwładnych".

        To nie moje zdanie - lecz szacownej komisji admirała Gehmana, która bada
        przyczyny wypadku.
        Oczywiście - można twierdzić, że zawsze istnieje tysiące hipotetycznych
        czarnych scenariuszy (vide Nostradamus). Ale jest jeden ważny szczegół: wymiana
        alarmujących e-maili wśród pracowników średniego szczebla NASA w czasie lotu
        Columbii była ewenementem. Nigdy wcześniej nie doszło do czegoś podobnego. A
        mimo to nikomu nie zapaliła się 'ostrzegawcza czerwona lampka' w głowie.

        > Na zakończenie dodam, iż nie jest także prawdą, jakoby astronauci na
        > wahadłowcach latali w samych ?dresach i podkoszulkach?
        • Gość: guslary Re: Uwagi pana pioca IP: 195.205.180.* 16.06.03, 08:10
          W kwestii startu Challengera
      • Gość: KR$ Re: Ciąg dalszy uwag krytycznych IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 13.06.03, 12:45

        >
        > Zdumiewa mnie także teza pana Cieślińskiego iż "rosyjska rakieta [Sojuz]
        uchodz
        > i za najbardziej niezawodną na świecie (zdarzyły się tylko dwa śmiertelne
        wypad
        > ki (...))". Obie te tragedie (Sojuz 1 i Sojuz 11) nie miały nic wspólnego z
        rak
        > ietą nośną
        • Gość: guslary Re: uwagi pana kr$ IP: 195.205.180.* 16.06.03, 07:40

          ) ) Zdumiewa mnie także teza pana Cieślińskiego iż "rosyjska rakieta [Sojuz]
          ) ) uchodzi za najbardziej niezawodną na świecie (zdarzyły się tylko dwa
          ) ) śmiertelne wypadki (...))". Obie te tragedie (Sojuz 1 i Sojuz 11) nie miały
          ) ) nic wspólnego z rakietą nośną
        • Gość: guslary Re: uwagi Pana kr$, cd. IP: 195.205.180.* 16.06.03, 07:45
          ) ) Pozwolę sobie również wziąć w obronę zarząd NASA, który podług
          ) ) pana Cieślińskiego "zlekceważył niepokoje swych podwładnych". Otóż co
          ) ) bardzo charakterystyczne, na poparcie tej tezy cytuje się tylko proroczą
          ) ) wizję Kevina McCluney'a z JSC, oszczędzając wszakże Czytelnikowi
          ) ) lektury tysięcy innych scenariuszy możliwego rozwoju wypadków, które
          ) )(niestety) nie sprawdziły się.

          ...

          ) ) Nie inaczej było w przypadku katastrofy Challengera, eksplozji zbiornika
          ) ) Apollo 13 czy pożaru Apollo 1; przed każdym z tych wydarzeń istniało
          ) ) wiele hipotez na temat konsekwencji uszkodzenia takiego czy innego
          ) ) krytycznego elementu wyposażenia, z których sprawdził się tylko jeden
          ) )
          • m.malone Do: GUSLARY 26.06.03, 14:06
            *** A jak mawiał świetny rosyjski pisarz SF Władimir Sawczenko "od tego jesteś
            inżynierem, żeby w swym fachu na wszystkim się znać, wszystko umieć i wszystko
            przewidzieć". ***

            Miło tu spotkać kogoś mądrego, kto nie tylko trudzi się i na forum sensownie
            wyjaśnia dość złożone sprawy, lecz także (jak rozumiem) mimo iż nie jest
            rusofilem, czyta książki SF autorów piszących w jęz. rosyjskim (choć Sawczenko
            pisze też po ukraińsku), bo nie tylko Władimira S. (sądząc po nicku). Ciekaw
            jestem, czy książkę, z której Pan cytuje, zna Pan z lektury oryginału, czy też
            może z mojego ułomnego przekładu na polski.
            Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami
            inż. W.Kriwoszein
            "on-że" Kuźma Prutkow-inżynier
      • Gość: MaDeR Re: Ciąg dalszy uwag krytycznych IP: *.netten.com.pl 16.06.03, 22:53
        Zjadanie jest spowodowane limitem wielkosci przesyanego tekstu i jest
        automatycznie robiona. Dziwię się, że sam się nie domyśliłeś.
    • Gość: endrju Re: Czy to koniec ery promów IP: 217.8.186.* 13.06.03, 13:41
      NASA nie powinna zawieszać lotów wahadłowców tylko zmienić
      procedury które są nadto zagmartwane. Powinni też udoskonalić
      przepływ informacji między osobami odpowiedzialnymi za przebieg
      misji a decydentami. Poza tym astronauci wiedzą jakie podejmują
      ryzyko i Ci z Apolla1, Challengera a teraz Columbii. Poza tym
      gdyby nie pionierzy do tej pory nie zeszlibyśmy z drzew nie
      mówiąc o odkryciu Ameryki czy przelocie przez Atlantyk. Co się
      tyczy radzieckich statków kosmicznych to do tej pory rosjanie
      nie odtajnili wszystkich "potknięć" w swoim programie kosmicznym
      a to co pokazywali na kanale Discovery to pewnie wierzchołek
      góry lodowej.
    • Gość: ech... promy i stacja kosmiczna to tylko zabawki IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.06.03, 15:56
      I promy i stacja kosmiczna to tylko kosztowne zabawki
      i narzedzie propagandy. Amerykanie naogladali sie
      Star Treka i Gwiezdnych Wojen. Program kosmiczny
      to wielki narodowy mit Ameryki. Mania wielkosci.
      Prawdziwie ciekawe rzeczy dzieja sie w elektronice,
      nanotechnologii, biologii molekularnej. W tych
      dziedzinach tez Amerykanie przoduja, ale rozwoj
      tych dziedzin nie jest oparty na mitologii i pieniadze
      sa wydawane rozsadnie. Latanie promami
      i budowa stacji to tylko kosztowne hobby. Nic wiecej.
      A lud sie niezdrowo tylko podnieca.

      • Gość: KR$ Re: promy i stacja kosmiczna to tylko zabawki IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 13.06.03, 17:06
        Gość portalu: ech... napisał(a):

        > I promy i stacja kosmiczna to tylko kosztowne zabawki
        > i narzedzie propagandy. Amerykanie naogladali sie
        > Star Treka i Gwiezdnych Wojen. Program kosmiczny
        > to wielki narodowy mit Ameryki. Mania wielkosci.
        > Prawdziwie ciekawe rzeczy dzieja sie w elektronice,
        > nanotechnologii, biologii molekularnej. W tych
        > dziedzinach tez Amerykanie przoduja, ale rozwoj
        > tych dziedzin nie jest oparty na mitologii i pieniadze
        > sa wydawane rozsadnie. Latanie promami
        > i budowa stacji to tylko kosztowne hobby. Nic wiecej.
        > A lud sie niezdrowo tylko podnieca.
        >

        A kto to ci takich glupot naopowiadal? Nawet sobie nie zdajesz sprawy ile
        technologii ktorych obecnie uzywasz powstalo dzieki programowi kosmicznemu.
        Kazdy 1000 dolarow zainwestowany w niego zwrocil sie wielokrotnie. Pieniadze
        wyrzucone w bloto to wszelkie programy pomocy Afryce itp.
      • Gość: PST Re: promy i stacja kosmiczna to tylko zabawki IP: *.27.245.130.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 14.06.03, 03:30
        Gość portalu: ech... napisał(a):

        > I promy i stacja kosmiczna to tylko kosztowne zabawki
        > i narzedzie propagandy. Amerykanie naogladali sie
        > Star Treka i Gwiezdnych Wojen. Program kosmiczny
        > to wielki narodowy mit Ameryki. Mania wielkosci.
        > Prawdziwie ciekawe rzeczy dzieja sie w elektronice,
        > nanotechnologii, biologii molekularnej. W tych
        > dziedzinach tez Amerykanie przoduja, ale rozwoj
        > tych dziedzin nie jest oparty na mitologii i pieniadze
        > sa wydawane rozsadnie. Latanie promami
        > i budowa stacji to tylko kosztowne hobby. Nic wiecej.
        > A lud sie niezdrowo tylko podnieca.
        >

        Kosztowne tak, bardzo, ale nie zabawki.
        Propaganda?

        Czlowieku ciebie przy porodzie zamiast klapnac w pupe ktos upuscil na
        glowe!

        Nanotechnologia to bardzo daleka przyszlosc.
        Mitologia i propaganda to specjalizacja komunistow.

        Biotechnologia to tez "utopia" gdzie pieniadze sa wyrzucane na lewo i
        prawo bo nie maja konceptu co chca osiagnac dopoki nie wprowadza bardzo
        agresywnego marketingu popychajac swoje oszustwa aby robic pieniadze.
        Najwiecej oszustw przemyslowych jest jak zawsze w biotechnologii,
        medycynie, przemysle farmaceutycznym.

        Przeczytaj sobie doskonaly artykul:

        www.d.umn.edu/psy/news/kohls/13.html
    • Gość: neo A co z Buranem??? IP: 62.181.175.* 13.06.03, 18:05
      O ile mi wiadomo Rosjanie zbudowali 7 sztuk swoich promów, nie
      można byłoby ich odremontować???
      • Gość: KR$ Re: A co z Buranem??? IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 13.06.03, 18:13
        Gość portalu: neo napisał(a):

        > O ile mi wiadomo Rosjanie zbudowali 7 sztuk swoich promów, nie
        > można byłoby ich odremontować???

        Z tego co czytalem to zbudowali dwa, moze trzy. Jeden zreszta stoi w ktoryms z
        rosyjskich wesolych miasteczek jako atrakcja dla gawiedzi. Niestety o
        odremontowaniu nie ma mowy - potrzeba na to ogromnej ilosci kasy ktorej
        Rosjanie nie maja. Wbrew pozorom nie da sie rowniez wykorzystac rzekomych
        podobienstw do promow amerykanskich gdyz wbrew pozorom sa to bardzo rozne
        konstrukcje.
      • Gość: PST Re: A co z Buranem??? IP: *.27.245.130.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 14.06.03, 03:20
        Gość portalu: neo napisał(a):

        > O ile mi wiadomo Rosjanie zbudowali 7 sztuk swoich promów, nie
        > można byłoby ich odremontować???


        A czy jakikolwiek kiedykolwiek latal?

        Zbudowac mozna lodz podwodna, ale ona musi wyjsc na powierzchnie
        pierwszy raz po nurkowaniu!
        • Gość: Salceson Re: A co z Buranem??? IP: *.tnt9.cleveland3.oh.da.uu.net 14.06.03, 04:47
          Buran z powodzeniem moze byc uzywany tylko do wyrebu lasu.
          Nie pewno nie do latania w kosmos.
          • Gość: Waldek Re: A co z Buranem??? IP: *.tele2.pl 15.06.03, 13:14
            Gość portalu: Salceson napisał(a):

            > Buran z powodzeniem moze byc uzywany tylko do wyrebu lasu.
            > Nie pewno nie do latania w kosmos.

            Buran odbył jeden orbitalny lot bezzałogowy w 1988 roku i pomyślnie wylądował
            na autopilocie. Wahadłowce amerykańskie do tej pory nie mogą lądować
            automatycznie. Duże sowieckie tranzystory jednak coś potrafiły.
            Zobaczcie co pisze o Buranie NASA: liftoff.msfc.nasa.gov/rsa/buran.html
      • Gość: to ja Re: A co z Buranem??? Byl w Sydney IP: *.prem.tmns.net.au 14.06.03, 15:34
        Gość portalu: neo napisał(a):

        > O ile mi wiadomo Rosjanie zbudowali 7 sztuk swoich promów, nie
        > można byłoby ich odremontować???
        za kilkanascie dolarow mozna bylo to cudo obejrzec. Tak sie ma
        do promow amerakanskich jak IL62 do Boeinga 747. Toto nie mialo
        prawa latac. Wygladalo jak zart, nie jak pojazd kosmiczny. Z
        uwaga ogladalem poszycie skrzydel i kadluba, szpary byly jak w
        moim bloku na Woli. A aparatura, ludzie, toz to prymityw. Z
        pewnoscia uzyli swoich tranzstorow, nie bez powodu nazwanych
        osmym cudem swiata.

        Najwieksze na swiecie...

    • Gość: PST Re: Czy to koniec ery promów IP: *.27.245.130.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 14.06.03, 03:03
      Drogi panie Piotrze Cieśliński,

      To nie jest "koniec ery promów" to poczatek podsumowania 30 lat ich
      sluzby i zmaina polityki NASA odnosnie kalkulowanego ryzyka.

      NASA od lat ma kulture polityki gdzie management (pod kierunkiem Ron
      Dittemore) ciagle ignorowal opinie inzynierow. Ron Dittemore wreszczie
      zrozumial ze wypadek to koniec jego kariery w NASA i poddal sie do
      dymisji zaslaniajac sie innymi tlumaczeniami.

      Doswidczenie z poprzednich udanych lotow bylo decydujacym faktem
      podejmowania przyszlych decyzji w NASA co doprowadzilo do katastrofy
      Columbi. Gdyby nie rutynowe lekcewazenie spraw bezpieczenstwa w czasie
      lotu po przez Ron Dittemore zaloga Columbi mogla byc uratowana po przez
      druga shuttle i pozostac na orbicie dopoki sprawa jej niesprawnosci po
      uszkodzeniu ochrony termicznej zostala do konca oszacowana i byla
      rozwiazana do konca.

      David Lechner byl tym ktory praktycznie zignorowal cala wymiane opinni
      miedzy Robert Daugherty, Mark Shuart, Doug Dwoyer, Campbell Carlise o
      oszacowaniu uszkodzenia lewego skrzydla i Main landing Gear hatch na
      dwa dni (30 Stycznia) przed koncem misji co uspilo czujnosc NASA.

      Robert Daugherty E-Mail do David Lechner 30 Stycznia o 18:22 jeszcze raz
      wyslana po przez Doug Dwoyer dokladnie i popprawnie oszacowala uszkodzenie
      spowodowane przy starcie i patrzac w stecz "przewidziala" katastrofe
      Columbii.

      Stwierdzenie ze "Rosyjska rakieta uchodzi za najbardziej niezawodną na
      świecie (zdarzyły jej się tylko dwa śmiertelne wypadki, i to przed 30 laty). "
      to tylko opinia lunatyka! Rakieta jest niezawodna ale kapsula Sojuza
      nie jest nadal bardzo bezpieczna.

      Rosyjski program to nadal typowa rosyjska ruletka.

      Po za tym prom w czasie lotu produkowal wode ktora byla dostarczana
      do stacji miedzynarodowej do konsumpcji po przez astronautow.

      Problem z Sojuzem pom za bezpieczenstwem ze ma bardzo ograniczone
      mozliwosci na dostarczenie ladunku do stacjii.

      Prom bedzie nadal latal prawdopodobnie po przez nastepnych 10 lat po
      modyfikacjach ktore sa w tej chwili sugerowane po przez komisje Gehmana,
      wlaczajac bipod.

      US Congress nigdy nie uzna po 113 misjach ze Spase Shuttle jest nie
      bezpieczna. Congress moze uznac tylko ze koszt jest bardzo wysoki, i
      nadal popierac program poprowadzi egzaminacje kosztow NASA. NASA
      zaczela uzywac Space Shuttle funds na inne programy.
      Wszyscy bardzo dobrze wiedza ze to jest kalkulowane ryzyko.
      Najwieksze ryzyko jest zawsze przy ladowaniu i przy starcie.


      Decyzje odnosnie wydarzen podczas misji byly podejmowane na podstawie
      histori poprzednich lotow a nie obecnych krytycznych potrzeb misji.

      Obydwa wypadki byly spowodowane wylacznie po przez ludzka glupote i
      bledy spowodowane po przez "kulture organizacyjna", brak porozumiewania
      sie po miedzy zespolami ktore kierowaly tym programem - bawiac sie w
      polityke duzej organizacji i zaniedbanie odpowiedzialnosci za kluczowe
      decyzje zwiazane z bezpieczenstwem zalogi. Komisja Gehmana i rezygnacja
      Dittemore zmieni ta kulture i sposob wymiany krytycznych informacji
      pomiedzy inzynierami, technikami i obsluga a mission control.



      Space Shuttle nie zaleznie od dwoch katastrof jest najbezpieczniejszym
      sposobem podrozy biorac pod uwage jej misje. Jest jednak niesamowicie
      kosztownym przedsiewzieciem. Program zatrudnia kilkadziesiat tysiecy
      ludzi i jest nie mozliwe aby wszystkich pozbawic pracy po przez
      sugerowana decyzje Congresu.

      Cala techologia i ekonomia amerykanska korzysta z wiedzy
      technologicznej zwiazanej z tym programem. Wiele aplikacji z tego
      programu ma zastosowanie w zyciu cywilnym, technologi wojskowej i
      rozwoju przemyslowym.

      Space Shuttle bedzie wkrotce prawdopodobnie w grudniu tego roku a
      napewno przed lutym nastepnego roku orbitowal w przestrzeni.












      • Gość: kpsting Re: Czy to koniec ery promów IP: *.new-york-02rh16rt-ny.dial-access.att.net 14.06.03, 19:20
        Shuttle jest jedynym systemem US do wynoszenia ludzi na orbite wiec jasne ze
        nie moga tego tak po prostu skonczyc w tej chwili i stanac w miejscu. Wczesniej
        kolejne generacje rakiet zostaly zbudowane w wyraznych celach, najpierw
        wysylanie ludzi na orbite, pozniej na ksiezyc. Shuttle nie ma takiej jednolitej
        misji, jest raczej uzywany do wspomagania innych projektow, nikiedy umozliwia w
        ogole ich istninie (ISS).
        Mozna sie spodziewac ze teraz bedzie mial tylko jeden cel: wsparcie dla Stacji,
        liczba misji zostanie zredukowana do max. 3 rocznie. Pieniadze zostana
        skierowane gdzie indziej, pewnie na OSP, shuttle nastepnej generacji, reaktory
        atomowe. Z tym ukierunkowaniem NASA na energie atomowa moze dojsc do
        zmilitaryzowania tej agencji. Z jednej strony bedzie to pewnie oznaczac wzrost
        budzetu dla NASA ale rownoczesnie ucierpi na tym science...
    • Gość: Jan Mam startować w kwietniu? IP: *.hispeed.ch 21.06.03, 23:35
      Nie mogę tego teraz znaleźć, ale słyszałem, że jakiś wysoki urzędnik w NASA
      ostrzegany o problemie z uszczelkami w Challengerze retorycznie zapytał: "To
      co, mam startować w kwietniu?"

      Istotną rolę w badaniach przyczyn katastrofy odegrał mój idol z czasów
      młodości, Richard P. Feynman, który w tekście:
      "Personal observations on the reliability of the Shuttle"
      www.virtualschool.edu/mon/SocialConstruction/FeynmanChallengerRpt.html
      pisze:
      "For a successful technology, reality must take precedence over public
      relations, for nature cannot be fooled."

      Natury nie można oszukać.
      • m.malone Re: Mam startować w kwietniu? 26.06.03, 14:12
        Do: Jan

        Feynman, mógł jeszcze dodać po "public relations" słowa "paricularly politics"
        Pozdrowienia
        Molly
Pełna wersja