Dodaj do ulubionych

Jak bic piane dla ateistow idiotow

IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 12:21
Ateista Idiota kupi kazda fantazje pseudonauki aby uwolnic sie od swojego
egzystencjonalnego bezsensu.
Ateista idiota kupi klamstwo oscylujacego wszechswiata. Od Big Bang do
Big Crunch. Tak zwane kosmiczne Yo-Yo czyli stara radziecka teoria z nakazu
Stalina. Calkowite bolszewickie klamstwo,poniewaz udowodniono poprzez
obserwacje astronomiczne ze wszechswiat sie rozszerza AKCELERUJAC , czyli faza
kurczenia jest niemozliwa.
Jeszcze zabawniejsza jest teoria piany. Jest to WIELOPIETROWA fantazja i bajka
pseudonauki. Na 100% NIEUDOWODNIONEJ teorii zbudowana jest nastepna 100%
NIEUDOWODNIONA teoria i tak kilka pieter ateistyczno-pseudonaukowych klamstw.
Dla porownanai bajka o czerwionym kapturku to tylko JEDNOPIETROWA bajka.
Takze ateisci ignoranci. Prawda nauki jest nastepujaca:
Kosmos jest skonczony w czasie i przestrzeni . Przed czasem O byla Nicosc
czyli Bog. Wszystko inne co powiecie to tylko AKT ATEISTYCZNEJ WIARY

Obserwuj wątek
    • Gość: Acro Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.aster.pl 10.07.07, 12:29
      Gość portalu: leonard3 napisał(a):

      > Ateista Idiota kupi kazda fantazje pseudonauki aby uwolnic sie od swojego
      > egzystencjonalnego bezsensu.
      > Ateista idiota kupi klamstwo oscylujacego wszechswiata. Od Big Bang do
      > Big Crunch. Tak zwane kosmiczne Yo-Yo czyli stara radziecka teoria z nakazu
      > Stalina. Calkowite bolszewickie klamstwo,poniewaz udowodniono poprzez
      > obserwacje astronomiczne ze wszechswiat sie rozszerza AKCELERUJAC , czyli faza
      > kurczenia jest niemozliwa.
      > Jeszcze zabawniejsza jest teoria piany. Jest to WIELOPIETROWA fantazja i bajka
      > pseudonauki. Na 100% NIEUDOWODNIONEJ teorii zbudowana jest nastepna 100%
      > NIEUDOWODNIONA teoria i tak kilka pieter ateistyczno-pseudonaukowych klamstw.
      > Dla porownanai bajka o czerwionym kapturku to tylko JEDNOPIETROWA bajka.
      > Takze ateisci ignoranci.

      Uspokój się, po sobie klawiaturę zaplujesz!
      Nijak nie wiem, jak się kurczący, rozszerzający czy tańczący salsę wszechswiat
      ma do ateizmu. Przeszkadza ci, że nauka czegoś tam nie udowodniła, a nie
      przeszkadza ci, że bóg nie został i nigdy nie zostanie udownodniony? W
      jakiejkolwiek formie, bo jeszcze potem trzeba wybrac właściwą wiarę w tysięcy
      możliwych. A zły wybór skutkuje wiekuistymi mękami piekielnymi...


      Prawda nauki jest nastepujaca:
      > Kosmos jest skonczony w czasie i przestrzeni . Przed czasem O byla Nicosc
      > czyli Bog. Wszystko inne co powiecie to tylko AKT ATEISTYCZNEJ WIARY

      tu o dziwo jesteśmy prawie zgodni - dla mnie bowiem bóg to faktycznie nic. Nic
      takiego nie ma. Choć może nie nic, tylko pic?
      • vacia Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow 10.07.07, 13:55
        Gość portalu: Acro napisał(a):

        >Przeszkadza ci, że nauka czegoś tam nie udowodniła, a nie > przeszkadza ci, że
        bóg nie został i nigdy nie zostanie udownodniony?

        Nie wiadomo istnienie kogo lub czego w przysżłości nauka udowodni a więc temat
        jest otwarty.
        Chyba, że jesteś nowym prorokiem Acro i ty napewno to wiesz? :-)
        • maynardd Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow 10.07.07, 17:16
          vacia napisała:

          > Gość portalu: Acro napisał(a):
          >
          > >Przeszkadza ci, że nauka czegoś tam nie udowodniła, a nie > przeszkadz
          > a ci, że
          > bóg nie został i nigdy nie zostanie udownodniony?
          >
          > Nie wiadomo istnienie kogo lub czego w przysżłości nauka udowodni a więc
          temat
          > jest otwarty.
          > Chyba, że jesteś nowym prorokiem Acro i ty napewno to wiesz? :-)

          Bog nigdy nie pozwoli sie zbadac metodami naukowymi,bo to by uwloczylo jego
          boskiej godnosci,wiec mozna tylko miec nadzieje,ze sie objawi innaczej niz na
          papierze (ktory wszystko przyjmie):)

          pzdr.
          • vacia Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow 10.07.07, 20:44
            maynardd napisał:


            > Bog nigdy nie pozwoli sie zbadac metodami naukowymi,bo to by uwloczylo jego
            > boskiej godnosci,wiec mozna tylko miec nadzieje,ze sie objawi innaczej niz na
            > papierze (ktory wszystko przyjmie):)


            Wiem Maynardd, że jesteś przeciwnikiem wszystkich religii ale może wierzysz po
            swojemu w Boga?

            > pzdr.
        • Gość: Acreo Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.aster.pl 10.07.07, 19:52
          vacia napisała:

          > Gość portalu: Acro napisał(a):
          >
          > >Przeszkadza ci, że nauka czegoś tam nie udowodniła, a nie > przeszkadz
          > a ci, że
          > bóg nie został i nigdy nie zostanie udownodniony?
          >
          > Nie wiadomo istnienie kogo lub czego w przysżłości nauka udowodni a więc
          temat
          > jest otwarty.
          > Chyba, że jesteś nowym prorokiem Acro i ty napewno to wiesz? :-)

          Wydawoło mi się, że dowód na istnienie boga sprzeczny jest z koncepcją wiary.
          Wesoło taką możliwość opisał Adams w 'Autostopem przez galaktykę"
          A prorokiem faktycznie wolę nie być - oni na ogół marnie kończą. Wolę swoje
          wesołe i wolne życie ateisty! :)
          • vacia Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow 10.07.07, 20:49
            Gość portalu: Acreo napisał(a):


            >Wolę swoje wesołe i wolne życie ateisty! :)

            Skąd się u Ciebie wziął ateizm Acro w dodatku wesoły, jaka jest jego geneza?
            Wiarę mozna porównać do drogocennych pereł a jeśli ich nie widziałeś nie wiesz
            co tracisz.

            • Gość: Acro Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.aster.pl 10.07.07, 23:57
              vacia napisała:

              > Gość portalu: Acreo napisał(a):
              >
              >
              > >Wolę swoje wesołe i wolne życie ateisty! :)
              >
              > Skąd się u Ciebie wziął ateizm Acro w dodatku wesoły, jaka jest jego geneza?
              > Wiarę mozna porównać do drogocennych pereł a jeśli ich nie widziałeś nie
              wiesz
              > co tracisz.

              Sam nie wiem. W którymś momencie odkryłem, że wizyta na mszy jest dla mnie
              nudnym klepaniem formułek. Więc perełki widziałem, byłem nawet pomocnikiem
              jubilera (konkretnie ministrantem), ale okazało się, że świecidełka mnie nie
              pociągają. Potem zacząłem się zastanawiać, przeczytałem Biblię i doszedłem do
              wniosku, że religia jest totalnie nielogiczna i do niczego mi niepotrzebna.
              I tyle.
              A wesołość moja jest ogólna - wierzący też byłem wesoły. :)
                • Gość: Acro Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.aster.pl 11.07.07, 08:49
                  Wielebny leonardzie!
                  Jak na md phd 178 i oficera (choc tu mi się widzi, że co najwyżej armii
                  zbawienia :)) nawaliłes w tym krótkim poście zaskakująca ilość błędów.


                  Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                  > Acro ,No to ta twoja "niewiara" ateistyczna
                  Gdzies tu się u kogos przewija motto, które pięknie rzecz tłumaczy: ateizm jest
                  wiarą w nieistnienie boga tak samo, jak niezbieranie znaczków hobby.


                  jest cholernie slaba i chwiejna, bo
                  >
                  > obsesyjnie wisisz przy temacie Boga i usilujesz sie upewnic "ze go nie ma".


                  Nic nie wskazuje na to, trwam przy swoim ateiźmie już masę lat i raczej się
                  utrwierdzam. Obsesji tez tu nie ma - wyżywam się też na paru innych wątkach w
                  zupełnie innych tematach. Po prostu fascynuje mnie i przyciąga tu taki troll
                  jak ty.

                  > Zawsze jestem zdumiony schizophrenia atoli ,ktorzy do upadlego dyskutuja o
                  > tym "czego dla nich NIE ma". Czy wam w mozg jebnelo?
                  > My teisci dyskutujemy przynajmniej o tym co dla nas JEST.

                  Zwróć uwagę, że my tu wcale nie dyskutujemy o bogach, tylko odpowiadamy na
                  twoje inwektywy, a te sa jak najbardziej realne.

                  Zresztą, żeby rzecz uczynić łatwiejszą do przełknięcia dla md phd: ateistów nie
                  martwi bóg, czyli coś, czego nie ma, ale prawdziwe problemy z tym związane, w
                  postaci marnowania całej masy czasu, pieniędzy, energii na w najlepszym razie
                  bezużyteczne a często szkodliwe działania związane z mitologią.
                  • Gość: leonard3 Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.07, 11:26
                    Arco ateista martwi sie "marnowaniem czasu , pieniedzy i energii" na religie.
                    Arco, nie zapominaj , ze to moj czas ,moje pieniadze i moja energia.
                    I my teisci mamy prawo oburzac sie na wasze chamskie wtykanie nosa w sprawy
                    wiary. Wasze intencje sa podle - ublizyc i zranic blizniego swego wierzacego.
                    My nie wtykamy nosa , ze marujesz energie i pieniadze an ku*rwy , narkotyki i
                    alkohol. Wiec sie od*pie*rdol od ludzi religijnych
                    • Gość: Acro Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.aster.pl 12.07.07, 19:03
                      > Arco ateista martwi sie "marnowaniem czasu , pieniedzy i energii" na religie.
                      > Arco, nie zapominaj , ze to moj czas ,moje pieniadze i moja energia.

                      O narkowanach tez można powiedzieć, że to ich pieniądze i zdrowie, a jednak
                      wszyscy akceptują wysiłki mające na celu ograniczenie tego zjawiska. Ile
                      dobrego możnaby zrobić gdyby tę energie i pieniądze prznaczyć na coś
                      potzytecznego!

                      Poza tym - nie do końca tylko twoje. Kośioły cieszą sie nijak nieuzasadnianymi
                      przywilejami finansowymi.


                      > I my teisci mamy prawo oburzac sie na wasze chamskie wtykanie nosa w sprawy
                      > wiary. Wasze intencje sa podle - ublizyc i zranic blizniego swego wierzacego.
                      > My nie wtykamy nosa , ze marujesz energie i pieniadze an ku*rwy , narkotyki i
                      > alkohol. Wiec sie od*pie*rdol od ludzi religijnych

                      Masz jakiś dowody wskazujące, że ateiści więcej piją i ćpają od wierzących? To
                      stul paszczę. Nie ma nijakich dowodów, że wiara czyni człowieka lepszym.

                      A co do ubliżania - ateiści o niebo więcej wycierpiali z rąk wierzacych niż
                      odwrotnie. Przez stulecia przyznanie się do neiwiary oznaczało w najlepszym
                      razie szykany, w najgorszym stos. Więc nie pieprz tu obrażonym tonem, że
                      czujesz sie podle, że ktoś wytyka ci wiarę w bajki.
                      • Gość: leonard3 Acro, po zarazasz virusem wscieklizny? Zaszczep si IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.07, 20:57
                        To z powodu takiego emocjonalnego gowna jaki ty prezentujesz ,Braat postulowal
                        przeniesienie dyskusji na forum spoleczne. Bo kogo obchodza twoje fobie
                        antykoscielne? Ja nie propaguje zadnej religji w dobrze pojetym wlasnym
                        interesie. Po cholere jakis psychopatyczny atol ma mi kosciol zasmradzac?
                        Moje tematy maja zawsze przedewszystkim filozoficzny i naukowy podtekst i
                        merytorycznie naleza do forum Nauka.
                        Co do twoich fobii antykoscielnych.
                        1) wyjmij reke z mojej kieszeni bo mam wrazenie ze jakis chamski zlodziej Arco
                        usiluje mi ukrasc MOJE pieniadze. To ze ja i inni wierni utrzymujemy
                        kosciol to jest nasza wolna i suwerenna decyzja. Moge je wydac w kasyno, w
                        burdelu,czy stracic na gieldzie. Wiec sie odp*ierdol wszawcu.
                        2) KOsciol ma ulgi podatkowe ? Po to masz demokratyczny mechanizm panstwa zeby
                        wyrazic swoje zdanie. Ja osobiscie uwazam , ze tych panstwowych groszy nie
                        nalezy przyjmowac bo to nic nie znaczace grosze.
                        3) Co do "przesladowan" ateistow w historii. Jest to pic na wode.
                        Nic mnie to nie obchodzi. Obecnie ateista wyraza swa wolnosc przez swa niewiare
                        a ja wyrazam swa wolnosc przez moja wiare. A kogo to obchodzi jak bylo
                        w panstwie Merowingow
                        4) czy wiecej menelow, narkomanow, kryminalistow, pedalow . zlodzieji ,
                        bandytow jest wsrod atoli. Oczywiscie. Bylem tydzien temu w Amsterdamie.
                        To jest pie*rdo*lone ateistyczne pieklo na ziemi.
                        • Gość: Acro Re: Acro, po zarazasz virusem wscieklizny? Zaszcz IP: *.aster.pl 12.07.07, 23:33
                          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                          > To z powodu takiego emocjonalnego gowna jaki ty prezentujesz ,Braat
                          postulowal
                          > przeniesienie dyskusji na forum spoleczne. Bo kogo obchodza twoje fobie
                          > antykoscielne?

                          Ciebie obchodzą. Ty mi postawiłeś taki zarzut. Sam poruszyłeś ten temat.
                          więc sam sie zajmij swoim emocjonalnym gównem. W ogóle gównem, które masz we
                          łbie zamiast mózgu.

                          Ja nie propaguje zadnej religji w dobrze pojetym wlasnym
                          > interesie. Po cholere jakis psychopatyczny atol ma mi kosciol zasmradzac?

                          co ty pieprzysz? Czy ja na siłe sie pcham do twojego czy jakiegokolwiek innego
                          kościoła?

                          > Moje tematy maja zawsze przedewszystkim filozoficzny i naukowy podtekst i
                          > merytorycznie naleza do forum Nauka.
                          > Co do twoich fobii antykoscielnych.

                          Nie mam żadnych takich fobii. Co najwyżej pobłażanie dla ludzi wierzących w
                          bajki i niechęć do ludzi ich eksplatujacych z tego powodu.


                          > 1) wyjmij reke z mojej kieszeni bo mam wrazenie ze jakis chamski zlodziej
                          Arco
                          > usiluje mi ukrasc MOJE pieniadze. To ze ja i inni wierni utrzymujemy
                          > kosciol to jest nasza wolna i suwerenna decyzja.

                          Czy phd iq 168 nie umieją czytac ze zrozumieniem? Napisałem, że dopóki są to
                          twoje pieniadze, możesz z nimi robić co chesz, nawet gdy jest to równie głupie,
                          jak kupowanie dragów.

                          Moge je wydac w kasyno, w
                          > burdelu,czy stracic na gieldzie. Wiec sie odp*ierdol wszawcu.
                          > 2) KOsciol ma ulgi podatkowe ? Po to masz demokratyczny mechanizm panstwa
                          zeby
                          > wyrazic swoje zdanie. Ja osobiscie uwazam , ze tych panstwowych groszy nie
                          > nalezy przyjmowac bo to nic nie znaczace grosze.

                          Kościół w ogóle nie płaci podatków, dostaje rózne dotacje, działki za bezcen,
                          państwo opłaca katechetów. troche tego jest. Niby nie jest to jakiś dramat, ale
                          nie rozumiem, na jakiej podstawie. Ciesze się, że choc tu sie zgadzamy.

                          > 3) Co do "przesladowan" ateistow w historii. Jest to pic na wode.
                          > Nic mnie to nie obchodzi.

                          No ciekawe. Jak ktoś się krytycnie przygląda kościołowi - to wara od mojej
                          wolności. Jak mowa o wolności ateistów - to nic mnie to nie obchodzi.

                          Obecnie ateista wyraza swa wolnosc przez swa niewiar
                          > e
                          > a ja wyrazam swa wolnosc przez moja wiare. A kogo to obchodzi jak bylo
                          > w panstwie Merowingow

                          Obchodzi, bo to ten sam kościół i ta sama wiara.

                          > 4) czy wiecej menelow, narkomanow, kryminalistow, pedalow . zlodzieji ,
                          > bandytow jest wsrod atoli. Oczywiscie. Bylem tydzien temu w Amsterdamie.
                          > To jest pie*rdo*lone ateistyczne pieklo na ziemi.

                          Ciekawe - ja tam byłem wczoraj. Czułem sie bezpieczniej niż w centrum
                          Częstochowy. Ale zostawmy prywatne odczucia - jakieś BADANIA, panie phd,
                          dowodzące twojej tezy? Nie masz! To popatrz sobie do rocznika statystycznego:
                          im bardziej wyznaniowe panstwo, tym więcej chorych na syfilis, więcej nosicieli
                          HIV, więcej aborcji, więcej samobójstw, a przestępstw jakoś nie ubywa. Ale te
                          statystyki to , naturalnie, wroga robota szatana...
              • Gość: leonard3 Madcio to nie moja zasluga ze jestem geniuszem IP: 83.238.147.* 11.07.07, 23:00
                Madcio, ja tez cenie diamenty nauki , to moja pasja i zyciowa milosc.
                Naiwnie sadzisz Madcio, ze ty szanujesz nauke bardziej niz ja.
                Oczywiscie rozpowszechnianie informacji, linkowanie, googlowanie ktore ty
                robisz to rzeczy pozyteczne. Ale niestety robisz nauce duzo zlego
                BEZKRYTYCZNIE rozpowszechniajac pseudonauke zwlaszcza w dziedzinie kosmologii i
                fizyki. Internet to smietnik nauki.
                Myslenie racjonalne nie konczy sie tam gdzie konczy sie myslenie naukowe.
                Bez obrazy Madcio , ale nie masz wystarczajacej inteligencji ,zeby myslec
                racjonalnie w tak szerokim zakresie jak ja moge to robic.
                Madcio, to nie moja zasluga - Bozia mnie takim stworzyla.
    • Gość: leonard3 Racjonalna sekwencja ewolucji kosmosu IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 12:38
      Oto racjonalna sekwencja ewolucji kosmosu wedlug filozofii nauki:
      Nieskonczony Potencjal Nicosci (Bog)......Antygrawitacja/grawitacja w stanie
      rownowagi.....Czynnik sprawczy (Slowo)....Antygrawitacja/grawitacja w stanie
      nierownowagi(osobliwosc pierwotna) = WIminiP i czas i przestrzen = neutrony =
      = gwiazdy i galaktyki = pierwiastki = planeta ziemia = zwiazki organiczne =
      = jdnokomorkowce = wielokomorkowce = czlowiek
      Jest to calkowicie racjonalna . logiczna , oparta na faktach nauki i
      obserwacjach empirycznych sekwencja kosmicznej ewolucji zgodna z Platonska
      wizja swiata.
    • Gość: leonard3 Jeden Bog ale w trzech Osobach IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 23:01
      Atole maja problem ze zrozumieniem nawet najprostszych prawd:
      "Jeden nieskonczony Bog ale w trzech nieskonczonych Osobach"
      Jest to oczywisty wynik myslenia racjonalnego i logicznego.
      Nieskonczonosc + Nieskonczonosc + Nieskonczonosc = Nieskonczonosc
      No ale dla atola to nie do zrozumienia.
      Nastepna prawda:
      Kosmos nie istnieje, istnieje tylko Bog. No i oczywiscie atol inwalida
      intelektualny gowno rozumie.
      A przeciez jest to oczywisty wniosek myslenia racjonalnego:
      Nieskonczonosc + Kosmos(skonczony) = Nieskonczonosc
      Ateista jest skazany na swe przyziemne myslenie i swoje ateistyczne bajki
      pietrowych fantazji pseudonauki.
      Naprawde szkoda czasu na ten ateistyczny motloch.
      • Gość: Acro Re: Jeden Bog ale w trzech Osobach IP: *.aster.pl 11.07.07, 09:00
        Ponieważ głupota leonarda jest nieskończona, więc leo to czwarta osoba boska! A
        przynajmniej jego głopota to kolejny bóg, czy coś w tym stylu.
        Mało tego, ciąg x+1 jako że dąży do nieskończoności to kolejna osoba boska! No
        dobra, dobiero dąży, więc może nie bóg, ale choć święty, co?
        Oto racjonalne myślenie boskeigo leo!
        Chwała ci, o boski leo!
        • Gość: leonard3 Przyszlosc nalezy do Teistow. IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.07, 12:02
          Dziekuje za wyrazy solidarnosci i podziwu jake dostaje od atoli.
          Wiec przypomnijmy jeszcze raz podstawowe prawdy o atolach:
          Ateism to prymitywny, odzwierzecy produkt ewolucji genetycznej.
          Wszystkie zwierzeta to ateisci (niezdonosc do zaawansowanego myslenia
          abstrakcyjnego)
          Teizm to unikalnie ludzki produkt ewolucji kulturowej.
          Ludzkie niedorobki kulturowo-genetyczne niezdolne do zaawansowanego myslenia
          abstrakcyjnego to tak zwani ateisci.
          Slepcy ateizmu niegdy nie utworzyli zadnej cywilizacji czy kultury i sa
          smietnikiem kulturowym ludzkosci.
          Wkrotce niemoralni i uposledzeni genetycznie atole bezdzietnie wyzdychaja.
          • Gość: leonard3 Teistyczna seqwencja ewolucji kosmosu IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.07, 12:12
            Seqwencja ewolucji kosmosu oparta na racjonalnym mysleniu teistycznym:
            Nieskonczony Potencjal Nicosci (Bog)....antygrawitacja/grawitacja w stanie
            rownowagi.....Czynnik sprawczy (Slowo)....antygrawitacja/grawitacja w stanie
            nierownowagi(osobliwosc pierwotna) = WIminiP i czas i przestrzen = neutrony =
            = gwiazdy i galaktyki = pierwiastki = planeta ziemia = zwiazki organiczne =
            = jednokomorkowce = wielokomorkowce = czlowiek
    • Gość: Acro Re: Arco to ateistyczny bez-fiut bezpotomny IP: *.aster.pl 11.07.07, 00:05
      Gość portalu: leonard3 napisał(a):

      > Wiara czyni ludzmi szczesliwszymi, lepszymi, madrzejszymi i dzietnymi.
      > Ja tylko nazywam po imieniu to co juz wszyscy dawno wiedzieli - ateisci
      > to margines ludzkosci i bezproduktywny smietnik intelektualny.
      > Ateisci nigdy nie stworzyli ateistycznej kultury ani ateistycznej cywilizacji.
      > Wkrotce ateistyczny=niemoralny motloch wyzdycha bezpotomnie.
      > I bardzo dobrze. Ha,ha,ha,ha,ha,ha

      Coś na popracie tych tez? Bo ja moge rzucic garsć badan dowodzących, że im
      lepsze wykształcenie i więlsze sukcesy naukowe tym mniej wierzących. Wśród
      Noblistów jest ich już tylko garstka! Czyli wiara jest przypiotem niedouczonych
      nieudaczników!

      Tylko ta dzietnośc wygląda wiarygodnie - przy naturalnej antykoncepcji pewno
      jest spora.
          • kniaz.igor Re: Leonard - oficer armii zbawienia 11.07.07, 21:48
            Gość portalu: Acro napisał(a):

            > Robiłeś sobie w tym roku tomografię mózgu? Jesli nie - koniecznie zrób.

            Przecietnie tomografie wykonuje sie u nas w osrodku raz na kilka lat, ale Leos
            ma robiona kilka razy do roku. Doktorzy sie zjerzdzaja z calego kraju (a nawet
            profesorowie z zagranicy) ale nie moga sie zgodzic co do diagnozy.

            Napoleon, Cesarz
            • petrucchio SICIS? 11.07.07, 22:23
              kniaz.igor napisał:

              > Gość portalu: Acro napisał(a):
              >
              > > Robiłeś sobie w tym roku tomografię mózgu? Jesli nie - koniecznie zrób.
              >
              > Przecietnie tomografie wykonuje sie u nas w osrodku raz na kilka lat, ale Leos
              > ma robiona kilka razy do roku. Doktorzy sie zjerzdzaja z calego kraju (a nawet
              >
              > profesorowie z zagranicy) ale nie moga sie zgodzic co do diagnozy.

              Cannabis-Induced Cognitive Incoherence Syndrome. Nie można tyle palić tego świństwa.
    • Gość: leonard3 Bog Filozoficzny a Bog Religii IP: 83.238.147.* 11.07.07, 18:14
      Niekonczony Potencjal Nicosci czyli Bog Filozoficzny jest rezultatem myslenia
      racjonalnego. Jest racjonalnym fundamentem dla czlowieka inteligentnego
      w akceptacji Boga Religii.
      Bog Wielkich religi monoteistycznych jak Chrzescijanstwo, Judaizm i
      Islam ,posiada wszystkie cechy Boga Filozoficznego : Nieskonczonosc,Istnienie
      poza czasem i przestrzenia, transcedentnosc.
      Naiwne pytanie ateisty brzmi: A w ktorego Boga mam wierzyc? Moze byc tylko
      jeden nieskonczony Bog w nieskonczonych manifestacjach. Nieskonczony Jahwe,
      Nieskonczony Allah czy Niekonczony Bog Jezus to manifestacje tego samego
      jedynego Nieskonczonego Boga. To mowi nie teologia ale MATEMATYKA.
      Teraz trzeba dodac kulturowa otoczke i kulturowa interpretacje Boga czyli to co
      nazywamy WIARA RELIGIJNA. Najkompletniejsza interpretacje Boga i depositorium
      wiary religijnej stanowi Stary Testament + Nowy Testament, poniewaz zawiera
      MEME wszystkich znaczacych cywilizacji i kultur:
      Pre-summeryjskiej, summeryjskiej,babilonskej,doliny gangesu, egipskiej,
      judajskiej,perskiej i greckiej.
      Wiara religijna jak nazwa wskazuje zawiera czynnik irracjonalny nadrzedny do
      czynnika filozoficznego.
      • mikronezja Na forum Nauka, teista szaleje (wiersz) 11.07.07, 20:23
        Na forum Nauka, teista szaleje,
        Co się ateistów tłum zeń w kułak śmieje,
        Bo im bardziej tu się, teista dziś złości,
        Tym bardziej maleje Potencjał Nicości.

        I zanika nicość, z każdym krzykiem jego,
        Bowiem je zapełnia teistyczne ego,
        Co rozum mu mąci, realia zaciera,
        O właśnie znów leci do nas tu "Cholera!"

        Mówi cos o Bogu, transcendencją rzuca,
        Argumentów nie ma, krzyk ciszę zakłóca...
        Ach biedny teisto z ajkju twoim całym,
        Ile byś nie krzyczał wciąż zostaniesz małym.

        Na nic twoje wrzaski oraz złorzeczenia,
        Wszystko co tu krzyczysz, świat na gorsze zmienia,
        Nie przybywa dobra ani zwolenników,
        Dobro bowiem szczeza od tych twoich ryków.

        Biedni są na świecie podobni teosie,
        Ludzie dookoła mają ich dziś w nosie,
        Każdy ich omija patrząc z pobłażaniem,
        Czasem ktoś pomyśli "Zwróć im rozum Panie!".

        Ale jak to widać z wpisów na forumie,
        Albo Pan nie słucha lub też nie rozumie,
        Może też działanie Jego nie pomaga,
        i z teosia płynie prawda o nim naga,

        Że nic nie rozumie z nauk Świętej Księgi,
        Choć jak tu nam prawi, rozum jego tęgi,
        I nic nie zrozumie, trudna jego droga,
        Bowiem w sercu nie ma tak naprawdę ... Boga!

        (c) Mikronezja, lipiec 2007
      • mikronezja Na forum Nauka, teista szaleje (wiersz) 11.07.07, 20:25
        Na forum Nauka, teista szaleje,
        Co się ateistów tłum zeń w kułak śmieje,
        Bo im bardziej tu się, teista dziś złości,
        Tym bardziej maleje Potencjał Nicości.

        I zanika nicość, z każdym krzykiem jego,
        Bowiem je zapełnia teistyczne ego,
        Co rozum mu mąci, realia zaciera,
        O właśnie znów leci do nas tu "Cholera!"

        Mówi cos o Bogu, transcendencją rzuca,
        Argumentów nie ma, krzyk ciszę zakłóca...
        Ach biedny teisto z ajkju twoim całym,
        Ile byś nie krzyczał wciąż zostaniesz małym.

        Na nic twoje wrzaski oraz złorzeczenia,
        Wszystko co tu krzyczysz, świat na gorsze zmienia,
        Nie przybywa dobra ani zwolenników,
        Dobro bowiem szczeza od tych twoich ryków.

        Biedni są na świecie podobni teosie,
        Ludzie dookoła mają ich dziś w nosie,
        Każdy ich omija patrząc z pobłażaniem,
        Czasem ktoś pomyśli "Zwróć im rozum Panie!".

        Ale jak to widać z wpisów na forumie,
        Albo Pan nie słucha lub też nie rozumie,
        Może też działanie Jego nie pomaga,
        i z teosia płynie prawda o nim naga,

        Że nic nie rozumie z nauk Świętej Księgi,
        Choć jak tu nam prawi, rozum jego tęgi,
        I nic nie zrozumie, trudna jego droga,
        Bowiem w sercu nie ma tak naprawdę ... Boga!

        (c) Mikronezja, lipiec 2007

        PS. Tyle mogę dla ciebie zrobic biedaku ... :(
        • Gość: leonard3 Re: Na forum Nauka, teista szaleje (wiersz) IP: 83.238.147.* 11.07.07, 20:44
          Czestochowskie rymy. Nie przeslania to faktu ,ze Nauka jest dzisiaj najgorszym
          wrogiem ateizmu. Ateisci nie potrafia sklecic zadnej merytorycznej krytyki
          teizmu.
          Ja nie jestem misjonarzem do nawracania. Osobiscie wole jak atole nie
          zasmradzaja kosciolow i mam nadzieje ze atolami pozostana. I tak wyzdychaja
          bezdzietnie na liczne choroby weneryczne i AIDS. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,
          • kniaz.igor Re: Na forum Nauka, teista szaleje (wiersz) 11.07.07, 21:43
            Gość portalu: leonard3 napisał(a):

            > Czestochowskie rymy. Nie przeslania to faktu ,ze Nauka jest dzisiaj
            najgorszym
            >
            > wrogiem ateizmu. Ateisci nie potrafia sklecic zadnej merytorycznej
            krytyki
            > teizmu.

            Czestochowskie rymy to chyba dobrze z samego bastionu wiary. A moze po prostu
            jest on kryptoteista?

            I pomysl Leosiu logicznie, dlaczego ateisci mieliby krytykowac istnienie boga.
            Jak mozna krytykowac cos w co sie nie wierzy ze istnieje?

            • madcio Re: Na forum Nauka, teista szaleje (wiersz) 11.07.07, 22:18
              Gwoli sprawiedliwosci trzeba powiedzieć, ze krytyka teizmu jako systemu
              ideologicznego czy światopoglądowego to co inengo, niż krytykowanie istnienia Boga.

              Oczywiście, różnie się od leonardo oceną tego, jak dobrze sobie ateiści radzą z
              krytyką, ale to inna sprawa.

              > Jak mozna krytykowac cos w co sie nie wierzy ze istnieje?
              Teizm niewątpliwie istnieje. Rzeczy postulowane przez tenże teizm -
              niekoniecznie. ;) Stąd brednie leosia, gdyż ateista nie dyskutuje tu *z* Bogiem,
              ale *o* Bogu z wierzącym. A istnienia wierzących nikt nie podważa.
              • kniaz.igor pierwsza lekcja dla madcia 12.07.07, 00:08
                madcio napisał:

                > > Jak mozna krytykowac cos w co sie nie wierzy ze istnieje?
                > Teizm niewątpliwie istnieje. Rzeczy postulowane przez tenże teizm -
                > niekoniecznie. ;) Stąd brednie leosia, gdyż ateista nie dyskutuje tu *z*
                Bogiem
                > ,
                > ale *o* Bogu z wierzącym. A istnienia wierzących nikt nie podważa.

                Madcio, widze ze nie znasz podstawowych definicji wprowadzonych do naszego
                osrodka (i z aplauzem przyjetych przez pensjonariuszy!) przez Doktora Leonarda
                (PhD). Musze Cie doksztalcic, abys mial wspolny grunt do dyskusji:

                Teologia: krolowa nauk, zajmujaca sie stosunkami jakie zachodza miedzy Bogiem
                a ludzmi, oraz Bogiem a atolami (zwani rowniez bezrozumne p*** bydlo ewolucji,
                #$@^&, &&^!@$).

                Kosmologia: nauka o tym jak Bog stworzyl swiat i jak @#&^% atole sa za glupi
                zeby to zrozumiec.

                Ewolucja: Proces ktory polega na tym, ze Wyzsza Inteligancja poprzez dobor
                naturalny spowoduje ze &*(^%$ atole sie wogole nie narodza. A jak juz sie taki
                wypierdek ewolucji jak atol narodzi to zdechnie bezpotomnie pod plotem na AIDS,
                zas wierzacy zostanie obdarowany 48 cm przyrodzeniem i bedzie sie plodzic.
                      • petrucchio Komentarz do tautologii? 12.07.07, 09:11
                        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                        > jezeli ktos potrafi to prosze skomentowac moja wypowiedz na temat:
                        > "Czynnik sprawczy czyli slowo"

                        Czy chodzi o stwierdzenie "czynnik sprawczy to czynnik sprawczy" (a.k.a.
                        "słowo")? Myśl faktycznie głęboka, ale ponieważ sam jej dalej nie rozwinąłeś,
                        trudno wymagać, żeby ktoś robił to za ciebie. Domyślam się także, że
                        nieskończony potencjał nicości to coś w rodzaju nieskończonego potencjału
                        nicości (innymi słowy
                        • vacia Re: Komentarz do tautologii? 12.07.07, 09:16
                          petrucchio napisał:

                          > Gość portalu: leonard3 napisał(a):
                          >
                          > > jezeli ktos potrafi to prosze skomentowac moja wypowiedz na temat:
                          > > "Czynnik sprawczy czyli slowo"
                          >
                          > Czy chodzi o stwierdzenie "czynnik sprawczy to czynnik sprawczy" (a.k.a.
                          > "słowo")? Myśl faktycznie głęboka, ale ponieważ sam jej dalej nie rozwinąłeś,
                          > trudno wymagać, żeby ktoś robił to za ciebie.

                          Uważanie : " Słowa " za czynnik sprawczy to faktycznie bardzo głęboka myśl.
                          Mam duży szacunek dla wartości "Słowa".
                          Jeśli ktoś mówi coś z wiarą to słowa te mają w sobie pewną moc.
                          Przecież słowa leczą i słowa sprawiają ból.
                          Moim zdaniem Leonard napisał prawdę na temat tego, że "Słowo " jest czynnikiem
                          sprawczym.
                          • petrucchio Re: Komentarz do tautologii? 12.07.07, 09:26
                            vacia napisała:

                            > Uważanie : " Słowa " za czynnik sprawczy to faktycznie bardzo głęboka myśl.
                            > Mam duży szacunek dla wartości "Słowa".
                            > Jeśli ktoś mówi coś z wiarą to słowa te mają w sobie pewną moc.
                            > Przecież słowa leczą i słowa sprawiają ból.
                            > Moim zdaniem Leonard napisał prawdę na temat tego, że "Słowo " jest czynnikiem
                            > sprawczym.

                            No tak, ale nie przybliżyliśmy się ani o cal do zrozumienia, czym ma być czynnik
                            sprawczy (poza tym, że jest czynnikiem sprawczym).
                            • vacia Re: Komentarz do tautologii? 12.07.07, 09:39
                              petrucchio napisał:

                              > vacia napisała:
                              >
                              > > Uważanie : " Słowa " za czynnik sprawczy to faktycznie bardzo głęboka myś
                              > l.
                              > > Mam duży szacunek dla wartości "Słowa".
                              > > Jeśli ktoś mówi coś z wiarą to słowa te mają w sobie pewną moc.
                              > > Przecież słowa leczą i słowa sprawiają ból.
                              > > Moim zdaniem Leonard napisał prawdę na temat tego, że "Słowo " jest czynn
                              > ikiem
                              > > sprawczym.
                              >
                              > No tak, ale nie przybliżyliśmy się ani o cal do zrozumienia, czym ma być
                              czynnik> sprawczy (poza tym, że jest czynnikiem sprawczym).

                              Może to za trudne na razie dla nas?
                              Nieraz jakaś prawda jest prawdą, mimo że mamy problemy z jej bliższym
                              wyjaśnieniem.

                                • Gość: leonard3 Nie ma czynnika sprawczego IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.07, 12:00
                                  Na pewno "slowo" w sensie biblijnym to cos wiecej niz zaklecie czy jezyk magii.
                                  Symboliczne znaczenie "slowa" ciagle jest odkrywane wraz z rozwojem kulturowym
                                  czlowieka. W tym znaczeniu Biblia otwiera sie przed nami w ciaglym ,
                                  dynamicznym procesie reinterpretacji.
                                  Jednym ze sposobow reinterpretacji jest uzycie myslenia racjonalnego opartego
                                  na 21-wiecznej znajomosci naukowych faktow kosmosu.
                                  Zreasumujmy:
                                  a)Osobliwosc pierwotna to antygrawitacja/grawitacja w stanie nierownowagi
                                  w czasie 0
                                  b) Czas 0 to "wiecznosc"
                                  c) Grawitacja/antygrawitacja istnieja w czasie 0 czyli istnieje wiecznie
                                  d) Skonczony Kosmos istnieje w pierwszej frakcji czasu po czasie 0 czyli wieczny
                                  nie jest.
                                  Pytanie ktore mnie nurtuje i ktore zadawalem forumowiczom:
                                  Czym jest grawitacja i grawitacja w stanie rownowagi?
                                  Z obserwacji naszego kosmosu wiemy:
                                  1)Jest przewaga antygrawitacji nad grawitacja (akceleracja rozszerzania kosmosu)
                                  2)Antygrawitacja i grawitacja co-egzystuja ze soba bez anihilacji. ( w
                                  odroznieniu od materii i antymaterii, ktore ulegaja wzajemnej anihilacji )
                                  3)Czas 0 istnieje w osobliwosciach black hole ktore sa grawitacja tylko.
                                  Teraz jestem gotow do odpowiedzi na oryginalne pytanie:
                                  Czym jest grawitacja i antygrawitacja w stanie ROWNOWAGI w czasie 0 ?
                                  Jest potencjalem. Potencjalem Nicosci Nieskonczonej.
                                  I tu nieodwolalnie mysl racjonalna spotyka sie z matafizyka.
                                  Czy Bog to to Potencjal Grawitacji/Antygrawitacji?
                                  Oczywiscie ze nie.
                                  Bog to Nieskonczony Potencjal Nicosci.
                                  I kazde nasze pytanie jest aktem twojej kreacji ,ograniczenia i
                                  umniejszenia Nieskonczonosci Potencjalu Nicosci(wszystkiego).
                                  I dlatego tylko mozesz powiedziec o Bogu: Bog to nie kamien, nie
                                  zwierze, nie czlowiek, nie kosmos, nie grawitacja/antygrawitacja , nie czynnik
                                  sprawczy i tak az do NIESKONCZONOSCI.

                                  • Gość: Acro Re: Nie ma czynnika sprawczego IP: *.aster.pl 12.07.07, 12:29
                                    Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                    > Na pewno "slowo" w sensie biblijnym to cos wiecej niz zaklecie czy jezyk
                                    magii.
                                    >
                                    > Symboliczne znaczenie "slowa" ciagle jest odkrywane wraz z rozwojem
                                    kulturowym
                                    > czlowieka. W tym znaczeniu Biblia otwiera sie przed nami w ciaglym ,
                                    > dynamicznym procesie reinterpretacji.

                                    O tak - np danie słowa dla rządu oznacza wyraźnie co innego niz dla reszty
                                    ludzi. :)

                                    > Jednym ze sposobow reinterpretacji jest uzycie myslenia racjonalnego opartego
                                    > na 21-wiecznej znajomosci naukowych faktow kosmosu.

                                    Taaa. Se można siąśc i pointerpretować. Jeden tak, drugi inaczej - byle wyszło
                                    to, co załozono. Cała Biblia!

                                    > Zreasumujmy:
                                    > a)Osobliwosc pierwotna to antygrawitacja/grawitacja w stanie nierownowagi
                                    > w czasie 0
                                    > b) Czas 0 to "wiecznosc"
                                    > c) Grawitacja/antygrawitacja istnieja w czasie 0 czyli istnieje wiecznie
                                    > d) Skonczony Kosmos istnieje w pierwszej frakcji czasu po czasie 0 czyli
                                    wieczn
                                    > y
                                    > nie jest.
                                    > Pytanie ktore mnie nurtuje i ktore zadawalem forumowiczom:
                                    > Czym jest grawitacja i grawitacja w stanie rownowagi?
                                    > Z obserwacji naszego kosmosu wiemy:
                                    > 1)Jest przewaga antygrawitacji nad grawitacja (akceleracja rozszerzania
                                    kosmosu
                                    > )
                                    > 2)Antygrawitacja i grawitacja co-egzystuja ze soba bez anihilacji. ( w
                                    > odroznieniu od materii i antymaterii, ktore ulegaja wzajemnej anihilacji )
                                    > 3)Czas 0 istnieje w osobliwosciach black hole ktore sa grawitacja tylko.
                                    > Teraz jestem gotow do odpowiedzi na oryginalne pytanie:
                                    > Czym jest grawitacja i antygrawitacja w stanie ROWNOWAGI w czasie 0 ?
                                    > Jest potencjalem. Potencjalem Nicosci Nieskonczonej.
                                    > I tu nieodwolalnie mysl racjonalna spotyka sie z matafizyka.
                                    > Czy Bog to to Potencjal Grawitacji/Antygrawitacji?
                                    > Oczywiscie ze nie.
                                    > Bog to Nieskonczony Potencjal Nicosci.
                                    > I kazde nasze pytanie jest aktem twojej kreacji ,ograniczenia i
                                    > umniejszenia Nieskonczonosci Potencjalu Nicosci(wszystkiego).
                                    > I dlatego tylko mozesz powiedziec o Bogu: Bog to nie kamien, nie
                                    > zwierze, nie czlowiek, nie kosmos, nie grawitacja/antygrawitacja , nie
                                    czynnik
                                    > sprawczy i tak az do NIESKONCZONOSCI.


                                    I jakoś dalej nie wiem, co to ten czynnik sprawczy. I dalej nie widzę, czemu
                                    ten pokręcony wywód ma dowodzić istnienia boga.

                                    A propos metafizyki: czy ty nie za często zagladasz do tej mety?...
                                  • petrucchio Re: Nie ma czynnika sprawczego 12.07.07, 12:42
                                    Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                    > Jednym ze sposobow reinterpretacji jest uzycie myslenia racjonalnego opartego
                                    > na 21-wiecznej znajomosci naukowych faktow kosmosu.
                                    > Zreasumujmy:
                                    > a)Osobliwosc pierwotna to antygrawitacja/grawitacja w stanie nierownowagi
                                    > w czasie 0
                                    > b) Czas 0 to "wiecznosc"
                                    > c) Grawitacja/antygrawitacja istnieja w czasie 0 czyli istnieje wiecznie
                                    > d) Skonczony Kosmos istnieje w pierwszej frakcji czasu po czasie 0 czyli wieczn
                                    > y
                                    > nie jest.

                                    To są "naukowe fakty kosmosu"? Osobliwość pierwotna to punkt, który
                                    interpolujemy sobie według znanych nam praw fizyki; ale że prawa te przestają
                                    działać ZANIM osiągniemy w rozważaniach ten punkt, trudno mieć pewność, że
                                    "osobliwość" to coś więcej niż pewne przybliżenie. Osobliwości w teoriach
                                    fizycznych na ogół oznaczają, że teoria jest niekompletna, albo że w jej
                                    założeniach czają się idealizacje fałszujące opis rzeczywistości. Jeśli pojawi
                                    się wreszcie jakaś spójna i zgodna z empirią teoria kwantowa grawitacji, jest
                                    wielce prawdopodobne, że zarówno osobliwość początkowa Big Bangu, jak i
                                    osobliwość w centrum czarnej dziury zostaną wyeliminowane, tak jak mechanika
                                    kwantowa wyeliminowała z termodynamiki klasycznej "katastrofę w nadfiolecie". A
                                    wtedy oczywiście kazania na temat wieczności w czasie zero i nieskończonego
                                    potencjału nicości stracą rację bytu (czy niebytu, jak tam wolisz).

                                    • Gość: leonard3 Koniec dyktatury materialistow IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.07, 15:48
                                      Petrucchio , kwantowa teoria grawtacji to pietrowe klamstwo.
                                      Twoje przekonanie , ze pojawi sie kwantowa teoria tlumaczaca zarowno osobliwosc
                                      pierwotna jak i osobliwosc black hole to tylko chciejstwo.
                                      Istnieje rosnaca dysproporcaj pomiedzy empiria kosmosu a teoria fizyki.
                                      I nie mieszajmy do tego swiatopogladowych bias.
                                      1) Sa tylko trzy elemantarne skladniki kosmosu: Grawitacja, antygrawitacja i
                                      materia
                                      2) Nie ma ZADNYCH przeslanek zeby zakladac primordialnosc materii
                                      3) Z punktu logiki i filozofii, zalozenie ze Black Hole to forma materii to
                                      idiotyzm
                                      4) Z punktu widzenia fizyki. logiki i filozofii zalozemie, ze osobliwosc
                                      pierwotna to "fluktuacja kwantowa" to idiotyzm do kwadratu
                                      5) Zalozenie primordialnosci grawitacji/antygrawitacji w czasie 0 to wynik
                                      myslenia racjonalnego. Zalozenie promordialnosci materii w czasie 0 to
                                      myslenie magiczne.
                                      6) Empiryczne dane o grawitacyjnym (tylko) charakterze black hole wylonia sie w
                                      ciagu kilku najblizszych lat i bedzie to koniec dyktatury "materialistow".








                                      • kniaz.igor Re: Koniec dyktatury materialistow 12.07.07, 17:18
                                        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                        > 6) Empiryczne dane o grawitacyjnym (tylko) charakterze black hole wylonia sie
                                        w
                                        >
                                        > ciagu kilku najblizszych lat i bedzie to koniec dyktatury "materialistow".

                                        Czy mowisz o latach swietlnych??? nie moge sie doczekac.

                                        Napoleon, Cesarz
                                          • Gość: Leonard3 Platon wiedzial wiecej IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.07, 17:51
                                            Nie moge sie uwolnic od podziwu dla geniuszu Platona. Bo Platon nie majac
                                            zadnej naukowej wiedzy o Kosmosie wiedzial wiecej o ewolucji Kosmosu niz my.
                                            Zadne bzdury wirtualnej fizyki nie przeslanialy Platonowi wizji ewolucji Kosmosu
                                            od doskonalej , najprostszej Nicosci do maksymalnej kompleksowosci Czlowieka.
                                            Dla Platona ta kompleksowosc byla tylko coraz wieksza korupcja poczatkowej
                                            doskonalosci.
                                            • Gość: Leonard3 Wszystkie drogi prowadza do Rzymu IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.07, 18:19
                                              Wszystkie drogi prowadza do Platona i jego jednoskaldnikowego ,singularnego,
                                              idealnie prostego poczatku.
                                              1) Jezeli pojdziesz droga Fizyki ortodoxyjnej dojdziesz do singularnej
                                              fluktuacji kwantowej
                                              2) Jezeli pojdziesz droga grawitacyjnej teorii materii dojdziesz singuarnej
                                              hybrydy grawitacji/antygrawitacji
                                              3) Jezeli pojdziesz droga biblijnej interpretacji dojdziesz do singularnego Boga
                                              4) Jezeli pojdziesz droga racjonalnej filozofii nauki to dojdziesz do
                                              Nieskonczonego Potencjalu Nicosci
                                              Kazda droga zaprowadzi cie do Platonskiej maksymalnej prostoty
                                              POCZATKU.
                                              • petrucchio Re: Wszystkie drogi prowadza do Rzymu 12.07.07, 19:47
                                                Gość portalu: Leonard3 napisał(a):

                                                > Wszystkie drogi prowadza do Platona i jego jednoskaldnikowego ,singularnego,
                                                > idealnie prostego poczatku.

                                                Rozumiem, że czytałeś "Timajosa". Ja też, ale wydaje mi się, że na siłę wciskasz
                                                Platonowi (i jego Demiurgowi) własny scenariusz pochodzenia Wszechświata. Gdzie
                                                tam jest mowa o jednoskładnikowym, "singularnym" i idealnie prostym początku?
                                                Zacytuj proszę odpowiednie fragmenty.
                                            • petrucchio Re: Platon wiedzial wiecej 12.07.07, 20:15
                                              Gość portalu: Leonard3 napisał(a):

                                              > Nie moge sie uwolnic od podziwu dla geniuszu Platona. Bo Platon nie majac
                                              > zadnej naukowej wiedzy o Kosmosie wiedzial wiecej o ewolucji Kosmosu niz my.

                                              Platon miał łeb
                                      • petrucchio Re: Koniec dyktatury materialistow 12.07.07, 18:32
                                        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                        > Petrucchio , kwantowa teoria grawtacji to pietrowe klamstwo.
                                        > Twoje przekonanie , ze pojawi sie kwantowa teoria tlumaczaca zarowno
                                        > osobliwosc pierwotna jak i osobliwosc black hole to tylko chciejstwo.

                                        Nie "tłumacząca", ale usuwająca.

                                        > Istnieje rosnaca dysproporcaj pomiedzy empiria kosmosu a teoria fizyki.
                                        > I nie mieszajmy do tego swiatopogladowych bias.
                                        > 1) Sa tylko trzy elemantarne skladniki kosmosu: Grawitacja, antygrawitacja i
                                        > materia

                                        Leonardzie, to tylko twoja reinterpretacja Trójcy Świętej. Już słyszę Credo XXI
                                        w. w wersji Leonarda: "Wierzę w Grawitację, Antygrawitację i Materię..."

                                        > 2) Nie ma ZADNYCH przeslanek zeby zakladac primordialnosc materii

                                        "... która od Grawitacji i Antygrawitacji pochodzi..."?

                                        > 3) Z punktu logiki i filozofii, zalozenie ze Black Hole to forma materii to
                                        > idiotyzm

                                        Co mają logika i filozofia do czarnych dziur? To są obiekty fizyczne, opisywane
                                        przez fizyków, nie przez filozofów. Mieszając dowolnie języki i dyskursy różnych
                                        dziedzin wiedzy, generujesz tylko niespójny bełkot.

                                        > 4) Z punktu widzenia fizyki. logiki i filozofii zalozemie, ze osobliwosc
                                        > pierwotna to "fluktuacja kwantowa" to idiotyzm do kwadratu

                                        Rozumiem, że potrzebujesz PRAWDZIWEJ osobliwości, bo to dla ciebie ucieleśnienie
                                        Absolutu. Ale w ten sposób popadasz właśnie w takie chciejstwo, jakie przed
                                        chwilą zarzucałeś mnie.

                                        > 5) Zalozenie primordialnosci grawitacji/antygrawitacji w czasie 0 to wynik
                                        > myslenia racjonalnego. Zalozenie promordialnosci materii w czasie 0 to
                                        > myslenie magiczne.

                                        Ja nie umawiam się z góry, co jest pierwotne, a co wtórne. Niech fizycy i
                                        kosmologowie głowią się nad najlepszym modelem
          • Gość: Acro Re: Na forum Nauka, teista szaleje (wiersz) IP: *.aster.pl 11.07.07, 22:55
            Gość portalu: leonard3 napisał(a):

            > Czestochowskie rymy. Nie przeslania to faktu ,ze Nauka jest dzisiaj najgorszym
            >
            > wrogiem ateizmu. Ateisci nie potrafia sklecic zadnej merytorycznej krytyki
            > teizmu.
            > Ja nie jestem misjonarzem do nawracania. Osobiscie wole jak atole nie
            > zasmradzaja kosciolow i mam nadzieje ze atolami pozostana. I tak wyzdychaja
            > bezdzietnie na liczne choroby weneryczne i AIDS. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,

            I tu znowu mam zła wiadomość dla leo: im większy odsetek ludzi wierzących w
            kraju, tym więcej osób z HIV i więcej chorób wenerycznych. To niewygodna
            zależnośc, ale pewno to jedynie satanistyczna manipulacja ateistów, co?

            Marudzisz, że nikt nie chce merytotycznie dyskutoac z towim bełkotem? Dobra,
            mogę spórbować.

            Zafascynowała mnie rola slowa jako czynnika spraczego. Czy to na pewno słowo,
            czy tylko głoska, albo - jak jeszcze prostsza - samogłoska? Stawiałbym na coś w
            okolicach a.

            Jesli słowo, to w jakim języku? Może esperanto? Moze to nie słowo, tylko zdanie
            wielokrotnie złozone? Możesz podzielić się z nami swoimi, che, che,
            przemyśleniami w tym temacie? Jak je (słowo, głoskę, zdanie) ustalimy, pojawi
            się szansa na uruchomienie antygrawitacji do np sprzątnięcia domu! Przełom i
            chwała panu!
            • Gość: leonard3 Co to jest "czynnik sprawczy" czyli "slowo" IP: 83.238.147.* 11.07.07, 23:32
              Acro, czynnik sprawczy to czynnik sprawczy. W nawiasie podalem ci biblijne
              odniesienie czyli "slowo". Powiedz mi, jak jak facet majacy zasob 300 wyrazow
              w cywilizacji Summeryjskiej mogl inaczej opisac kosmiczny proces?
              Przejdzmy do kosmologii.
              Osobliwosc pierwotna to grawitacja/ antygrawitacja w stanie nierownowagi.
              Czy jest to poczatek fizyki? I tak i nie.
              Nie ,poniewaz osobliwosc pierwotna to stan kosmosu bez materii, czasu i
              przestrzeni.
              Tak , poniewaz grawitacja i antygrawitacja istnieja w obecnym kosmosie.
              Zwroc uwage arco , ze i teraz we wspolczesnym kosmosie masz zjawiska ktore
              istnieja w czasie 0 , sa to osobliwosci Black Holes.
              Wracajac do twojego pytania. Slusznie zauwazyles , ze nie mozna odpowiedziec
              na pytanie "co bylo przed czasem 0".
              Dlatego wszystkie rozwazania o Bogu prowadzic mozemy w czasie 0.
              Przypomne ci "sekwencje-niesekwencje" poczatkowe ewolucji kosmosu:
              Nieskonczony Potencjal Nicosci......grawitacja/antygrawitacja w stanie
              rownowagi....czynnik sprawczy.....grawitacja/antygrawitacja w stanie
              nierownowagi(osobliwosc pierwotna) = WIminiP i czas i przestrzen =neutrony=.....
              Czy wszystko co bylo czasie 0 "przed" osobliwoscia piewotna w czasie 0 to
              metafizyka ?
              Czy nieskonczony potencjal nicosci to nie stan fizyczny Kosmosu?
              Jezeli cie to interesuje to sprobuje ci odpowiedziec w nastepnym odcinku.
              PS. Zwroc uwage na paradox, "czas O" to wiecznosc
              • Gość: Acro Re: Co to jest "czynnik sprawczy" czyli "slowo" IP: *.aster.pl 12.07.07, 09:09
                Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                > Acro, czynnik sprawczy to czynnik sprawczy. W nawiasie podalem ci biblijne
                > odniesienie czyli "slowo". Powiedz mi, jak jak facet majacy zasob 300 wyrazow
                > w cywilizacji Summeryjskiej mogl inaczej opisac kosmiczny proces?

                To może lepiej powinien pozostać przy pasaniu kóz.


                > Przejdzmy do kosmologii.
                > Osobliwosc pierwotna to grawitacja/ antygrawitacja w stanie nierownowagi.
                > Czy jest to poczatek fizyki? I tak i nie.
                > Nie ,poniewaz osobliwosc pierwotna to stan kosmosu bez materii, czasu i
                > przestrzeni.
                > Tak , poniewaz grawitacja i antygrawitacja istnieja w obecnym kosmosie.
                > Zwroc uwage arco , ze i teraz we wspolczesnym kosmosie masz zjawiska ktore
                > istnieja w czasie 0 , sa to osobliwosci Black Holes.
                > Wracajac do twojego pytania. Slusznie zauwazyles , ze nie mozna odpowiedziec
                > na pytanie "co bylo przed czasem 0".
                > Dlatego wszystkie rozwazania o Bogu prowadzic mozemy w czasie 0.
                > Przypomne ci "sekwencje-niesekwencje" poczatkowe ewolucji kosmosu:
                > Nieskonczony Potencjal Nicosci......grawitacja/antygrawitacja w stanie
                > rownowagi....czynnik sprawczy.....grawitacja/antygrawitacja w stanie
                > nierownowagi(osobliwosc pierwotna) = WIminiP i czas i przestrzen
                =neutrony=....
                > .
                > Czy wszystko co bylo czasie 0 "przed" osobliwoscia piewotna w czasie 0 to
                > metafizyka ?
                > Czy nieskonczony potencjal nicosci to nie stan fizyczny Kosmosu?
                > Jezeli cie to interesuje to sprobuje ci odpowiedziec w nastepnym odcinku.
                > PS. Zwroc uwage na paradox, "czas O" to wiecznosc
                >


                No i co z tego? Gdzie tu dowód na istnienie boga? No i co z tym słowem, bo
                akurat poza wzmianką, że autor okreslenia znał 300 słów ( w tym, jak mniemam,
                to właściwe), to nic poza tym?
                • europitek Re: Co to jest "czynnik sprawczy" czyli "slowo" 13.07.07, 03:17
                  Obawiam się, że nic nie wskórasz dopytywaniem się o "słowo", pomieważ Leonard, jak podejrzewam, nie potrafi tego wyjaśnić (dla jasności: nie wie), podobnie, jak nie potrafili tego zrobić starożytni twórcy religii. Może nawet nie to, że nie wiedzieli nic na ten temat i pletli trzy-po-trzy, ale nie potrafili na poziomie świadomym sformułować odpowiednich myśli. Inaczej mówiąc nie potrafili nadać nazwy, temu co rozumieli, w sposób ścisły i zgodny z wiedzą o świecie. I co ważne, nie potrafią tego zrobić również współcześnie.
                  • Gość: leonard3 Re: Co to jest "czynnik sprawczy" czyli "slowo" IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.07, 05:24
                    Czy ja wiem jakie bylo biblijne "slowo", ktore stworzylo Kosmos?
                    Jak bym wiedzial to stworzyl bym swoj wlasny prywatny Kosmos bardziej
                    dostosowany do moich upodoban np kazda baba miala by biust co najmniej ladna
                    szosteczka. Ha,ha,ha,ha Problemem twoim Europutek jest, ze Bog w zaden
                    sposob nie jest tak prostacki jak twoje wyobrazenia o nim.
                    1) Slowo Biblijne napewno nie jest zakleciem magicznym i czy forma lingwistyki.
                    2) Jezeli wybierzesz racjonalna koncepcje Boga to slowo jest zakloceniem
                    rownowago pomiedzy grawitacja a antygrawitacja
                    3)Czym jest grawitacja i antygrawitacja w rownowadze? Jest NICOSCIA.
                    Nicosc to nie znaczy zero. ( 3-3 to zero)
                    4) Kiedy to zaklocenie rownowagi nastapilo? W czasie 0 czyli w wiecznosci.
                    5) Jaka byla sekwencja wydarzen w czasie O ? W wiecznosci nie ma sekwencji i
                    wszystko zachodzi jednoczesnie, dlatego "slowo" ciagle trwa czyli ciagle jest
                    wypowiadane, bylo wypowiedzane i bedzie wypowiedziane.
                    Ty masz pretensje , ze Kosmos jest bardziej skomplikowany od twoich
                    wyobrazen od nim i Bog jest bardziej skomplikowany od twoich wyobrazen o Nim.
                    Jak powiedzial madry Rabin: " Ja tez NIE wierze w tego idiotyczznego Boga
                    w ktorego TY nie wierzysz "
                    • europitek Re: Co to jest "czynnik sprawczy" czyli "slowo" 13.07.07, 22:54
                      Ja wnioskuję (w temacie "słowo") na podstawie tego, co Ty piszesz - raz zastanawiasz się _jakie_ to "słowo", a raz _czym_ ono było (jest). Może nie masz pewności czego szukasz (o co pytasz)?

                      Cytat:
                      > Problemem twoim Europutek jest, ze Bog w zaden
                      > sposob nie jest tak prostacki jak twoje wyobrazenia o nim.
                      I tu się różnimy zdecydowanie w ocenach. Ja uważam, że moje wyobrażenia o Bogu (lub bogach) są problemem dla moich rozmówców, gdyż z jednej strony odmawiam mu realnego istnienia, a z drugiej uważam za realnie istniejącego. Dla mnie takie rozwiązanie to nie kłopot i nie przeszkadza mi być ateistą, gdyż jest na tyle prostackie, że nie ma ono nic wspólnego z "wiarą" w cokolwiek.
                      A co do moich pretensji do Kosmosu i Boga, to jesteś w błędzie - ja ich nie posiadam. I nie tylko ze względu na ich stopień komplikacji, lecz nawet na fakt ich istnienia. A rabin, zapewne mądry bo mają to oni w zwyczaju, chyba jednak nie rozumiał, że problem niekoniecznie musi obracać się wokół kwestii "wiary" lub "niewiary" w istnienie czegokolwiek.
    • Gość: maui-waui Re: Dylemat filozoficzny IP: *.tpnet.pl 12.07.07, 00:22
      Gość portalu: leonard3 napisał
      > Kosmos jest skonczony w czasie i przestrzeni .
      To Lepper miał być skończony,a człowiek jest ograniczony.Załóżmy,ze Kosmos jest
      ograniczony i w najbliższym sąsiedztwie granicy Kosmosu kreujemy parę cząstka
      antycząstka.Jeśli jedna z tych cząstek poleci w kierunku prostopadłym do granicy
      świata,to co się stanie filozoficznie,świat się poszerzy,cząstka opuści
      świat,przejdzie do innego świata,czy zniknie.
    • Gość: leonard3 Czas , Grawitacja, Wiecznosc IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.07, 21:57
      Platonski koncept poczatku w prostocie bierze sie z pradawnej obserwacji
      czlowieka rozwoju z nasiona. Jezeli z malutkiego ziarnka gorczycy powstaje
      kompletna roslina Gorczycy to takie same prawa rzadza ewolucja Kosmosu.
      Kilka moich osobistych mysli:
      1) Mam niemal mistyczny stosunek do Grawitacji/Antygtrawitacji
      a) To alfa i omega kosmosu
      b) To "motor" ewolucji kosmosu
      c) To element kosmosu pochodzacy z czasu 0 czyli z wiecznosci
      d) To architekt kosmosu
      e) to jedyny calkowicie transcedentny element kosmosu
      f) to "ojciec materii"
      g) to " kres materii" (i kres fizyki kwantowej)
      h) To kres czasu i przestrzeni
      2) Co do istoty czasu to i ponad czasowosci. CZAS 0 TO WIECZNOSC.
      W czasie O (wiecznosci) wszystko dzieje sie rownoczesnie.
      Dlatego NIE MA SEQWENCJI WYDARZEN.
    • Gość: gość Re: Jak bic piane dla ateistow idiotow IP: *.tpnet.pl 13.07.07, 13:26
      Koncepcje i konstrukcje formalne spotykane na forum wyglądają na wielce wątpliwe.Na przykład można twierdzić,że Bóg posiada nieskończoną miłość do stworzenia.Pająki są stworzeniami boskimi.Jak w takim kontekście można widzieć nieskończoną miłość Boga do pająków?Prawdopodobnie może się okazać,że dziećmi bożymi są normalni ludzie obdarzeni duszą,nie superinteligenci.Są ludźmi,tym się odróżniają od zwierząt,nie superinteligencją.Superinteligencja jest dla mnie rodzajem warunkowej ułomności,nie znam człowieka,który by w pełni się od tej ułomności uwolnił.Leonard obraża zwierzęta,a to przecież są warunkowe problemy-można przenieść się do dzielnicy willowej czy wynająć apartament w parku narodowym.Nie jest do końca przesądzony los ateistów-na razie są oni traktowani lepiej niż wielu wiarołomnych,ale jak będzie to się okaże później.Przy okazji,to się jednak kojarzy.
        • mikronezja Leon, rzuciłeś ponure światło na swoją prawdomów- 13.07.07, 19:23
          ność !!!!

          Cytuję:
          "... Mam super wyksztalcenie (MD, PhD), ciagle uzupelniane i aktualizowane.
          Jestem super inteligentny (IQ 168). Posiadam zrodla informacji niedostepne dla
          zwyklego smiertelnika (jestem oficerem) ..."
          Koniec cytatu !

          I TY NIE WIESZ O CO MU CHODZI ? Ty, do którego sam Bóg wpada po poradę co
          jeszcze można zrobić z czarnej dziury czy starego zużytego księżyca ? TY NIE
          WIESZ !

          Leonard !

          L_____EEEEE__OOO__N___N__AAA__RRRR__DDDD____!
          L_____E_____O___O_NN__N_A___A_R___R_D___D___!
          L_____E_____O___O_N_N_N_A___A_R___R_D___D___!
          L_____EEE___O___O_N__NN_AAAAA_RRRR__D___D___!
          L_____E_____O___O_N___N_A___A_R_R___D___D___!
          L_____E_____O___O_N___N_A___A_R__R__D___D___
          LLLLL EEEEE__OOO__N___N_A___A_R___R_DDDD____!

          To kto do Świętej Pomyi ma wiedzieć ??????
            • mikronezja Owszem interesują mnie te pojęcia ale ... 14.07.07, 00:19
              nie uzależniam od tego zainteresowania całego swojego życia. A mimo wszystko
              wydaje mi się, że nie zamykając się w ramy żadnej wiary mam większy luz
              umysłowy niż osoby wierząca (a właściwie osoby, którym tę wiarę narzucono i
              niejako przyjęła się ona w taki sposób, że te osoby nie zauważają tego, że ich
              wolność umysłowa została w pewnym sensie ograniczona).
              To co napisałem powyżej nie oznacza, że te osoby są jakieś ograniczone umysłowo
              czy gorsze, są takimi samymi ludźmni jak wszyscy inni (no może z wyjątkiem
              osobników o krańcowym, fanatycznym podejściu do tematu ale te też są tylko
              ofiarami systemu) tyle, że mają zręcznie założone dodatkowe ograniczenia na
              wolność myśli. Domyślam się, że zaraz się podniesie krzyk świętego oburzenia,
              że to nie prawda, że mi się wydaje, że usiłuję poniżyć, zepchnąć na pobocze itp.
              Dyskusja z osobami wierzącymi (lub podającymi się za takie z różnych powodów)
              zamyka się w znanym żarcie o szefach, który strawestuję tu tak:

              1. Bóg stoi za wszystkim
              2. Gdyby jednak jakieś doświadczenie wykazało, że nie za wszystkim, albo nawet
              za niczym nie stoi, to na wszelki wypadek patrz punkt 1.

              Na dowód istnienia Siły Wyższej przytacza się księgę, sklejoną z jakichś
              tekstów (tak na prawdę nie wiadomo ilu i nie wiadomo dlaczego akurat te teksty
              wybrano a inne uznano za apokryfy), jakichś autorów, którzy do tego różnią się
              w szczegółach opisując niby te same zdarzenia, co do których nawet nie mamy
              pewności czy miały miejsce i czy ich opis nie został zniekształcony i przez
              metodę przekazu (wszak wiadomo z badań, że pierwsze pisane teksty o tamtych
              zdarzeniach czy "zdarzeniach" powstały wiele lat później, z czego wynika, że
              część materiału była przekazywana słownie a cżęść została dopisana później, bo
              tak się komuś wydawało. Część tradycji przekazana ustnie też raczej nie może
              być traktowana zbytnio jako pewnik, bo przekaz taki jest z zasady ułomny, jeden
              nie dopowie a inny nie do słyszy i dopowie sobie brakujące fragmenty tak jak mu
              się wydaje (patrz dziecięca zabawa w głuchy telefon). Na to wszystko nakładają
              się jeszcze problemy tłumaczeń z języków o innych strukturach gramatycznych czy
              innych zasięgach znaczeniowych słów. Nawet takie logos, tłumaczone jako słowo
              ma szersze znaczenie (rozum, słowo, prawo, mówić, zbierać, łączyć).
              Więc skąd chociażby wiemy, że na początku było słowo a nie prawo, rozum czy
              jedność (wywiedziona z łączyć). Ktoś tłumacząc z greki wziął takie tłumaczenie,
              bo mu pasowało ale nie wiadomo czy trafił w to co autor miał na myśli ? Te same
              problemy wychodzą z tłumaczeniami z hebrajskiego czy aramejskiego. A jeszcze na
              to wszystko nakłada się polityka z różnych lat poprzednich i obecnych, która
              odcisnęła się na interpretacjach czy doborze tekstów.
              A teraz ludzie się spierają (czasami sobie skacząc do gardła) o jakieś
              szczególiki i różnice wynikłe z wyżej wymienionych zjawisk zniekształacających
              zniekształcone.
              Dla mnie Biblia jest raczej zbiorem ludzkich przemyśleń (często zawoalowanych
              czy ukrytych w przypowieściach) na temat człowieka, życia, życia w
              społeczeństwie, zasad rządzących tym społeczeństwem, ale jakoś nic świętego w
              niej nie widzę. Nawet 10 przykazań dla mnie nie jest jakimś cudem, to poprostu
              zasady tworzenia stabilnej społeczności nie niszczącej się od środka. Tyle, że
              jak obserwuję ludzi i ich działania, to często ich bardziej zajmuje bajkowa
              otoczka niż rzeczywista treść tych przykazań co skutkuje tym co możemy oglądać
              na co dzień w mediach. Itd. itd ...

              Pozdrawiam

              Mikronezja
              • Gość: leonard3 Racjonalna filozofia i irracjonalna milosc IP: 83.238.145.* 14.07.07, 01:09
                Mikronezja, Vacia bardzo grzecznie i ladnie interpretuje Biblie. Wiec z nia o
                biblii porozmawiasz lepiej niz ze mna.
                Moj stosunek do biblii jest oparty na mysleniu racjonalnym i moge ci go
                przedstawic: Poniewaz zdolnosc ludzkosci do rozpoznania Boga jest wynikiem
                ewolucji kulturowej ,Biblia jest najwiekszym i najstarszym zbiorem MEME
                calej ewolucyjnej drogi przez kultury" presummeryjska , summeryjska ,
                egipska , doliny gangesu , babilonska,judaiska oraz dodatkowo peerska i grecka
                w Nowym Testamencie. Stanowi ona przeto depositorium 40 tysiecy lat ewolucyjnej
                drogi czlowieka w zdolnosci rozpoznania Boga.
                Oczywiscie jest jeszcze inny aspekt Biblii - irracjonalny. Ale tego ja nie
                dyskutuje na forum ani z nikim. Podobnie jak z twoja zona. Napewno dla ciebie
                jest ona najpiekniejsza kobieta swiata. Chociaz moze w oczach sasiadow
                to tylko krzywonoga klempa. Ale ty kochasz swoja zone.
                Podobnie w twoich oczach Biblia to posklejana kolekcja bajek.
                W moich zas oczach Nowy Testament zwlaszcza, to skarb. Tylko dlatego, ze ja
                kocham Jezusa. Irracjonalne ? A kto powiedzial , ze milosc jest racjonalna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka