bonobo44
22.07.07, 00:51
Swoistym fenomenem typowym chyba tylko dla Polski (no i może jeszcze dla
Iranu) jest to, co rzuca się od długiego już czasu w oczy na Forum
Wegetarianizm, które zdominowali wojujący mięsożercy,
a od pewnego już czasu także i na tym FORUM NAUKA,
które opanowują powoli wojowniczy teiści
i to tego najgorszego kreacjonistyczno-giertychowskiego sortu...
czy nie uważacie Państwo, że nie jest to typowy fenomen dla społeczeństwa
nietolerancyjnego, w którym atakuje się bezczelnie na ich własnym terenie
ludzi o odmiennym (tam - wegetariańskim, w tym wypadku - naukowym)
światopoglądzie?
znamienne też, że jakoś nie słyszy się, aby nawet u nas wegetarianie
atakowali mięsożerców na ich forach, a naukowcy fanatyków religijnych na
forach tych ostatnich...
to po prostu ciemnogród (od którego odcina się z zażenowaniem sam Kościół)
bezkarnie atakuje w tym kraju ludzi światłych...
no coż - przykład i poczucie bezkarności idzie z samej góry...
skoro naród potrafił wybrać kreacjonistę na ministra nauki, trudno się już
czemukolwiek dziwić...
dopóki stanowili oni tu swoisty okazjonalny folklor, można było spokojnie
omijać tytuły ich wątków i co najwyżej pośmiać się z nich w cichości ducha...
teraz w powodzi ich pseudoreligijnej propagandy
po prostu niemal nie sposób trafić tu na wątek tematycznie związany z samą
NAUKĄ
i zaczynam poniekąd żałować, że stawałem tu ongiś w ich obronie...
stają sie oni bowiem obecnie równie nachalni i nie na miejscu, jak mięsożercy
u wegetarian...
atakuja oni ze swych pseudonaukowych pozycji już nie tylko teorię ewolucji,
która jest powszechnie akceptowana w świecie naukowym - ową alfę i omegę
poznania naukowego w dziedzinie biologii
(na dodatek w żaden sposób niesprzeczną z nauką Kościoła Powszechnego),
ale i cały dorobek społeczności pokoleń ludzi nauki, pragnąc zastąpić go...
no właśnie czym?
otóż dogmatem religijnym! a dogamatów świat zna tyle, ile religii i z
poznaniem naukowym tyleż mają one wspólnego,
co średniowieczna magia i czary z kosmologią współczesną...
wierzyć i wymyślać sobie mogą (w)-co-tam-tylko-chcą - (w) najbardziej
bzdurne nawet konstrukcje myślowe...
ich wiara mi nie przeszkadza, ani mnie ona ziębi ni grzeje, tylko...
zdumiewa mnie jedno... każe się zastanowić, po co właściwie pchają się z nią
tak gremialnie akurat na Forum Nauka?
ja na ten przykład nie włażę z buciorami na żadne fora
religijne... (i wydawać by się mogło, że mam prawo do wzajemności)
jakiś kompleks? niedowartościowanie? może chwilowe osłabienie podstaw wiary?
pozdr dla wszystkich głęboko wierzących, którzy nie uzewnętrzniają tu swoich
uczuć religijnych, podobnie jak nie uczyni tego żaden szanujący się naukowiec
w parsie afchowej i prośba do "wojujących tu teistów"... opuśćcie raczyć
progi FN, coby ujadanie wasze nie zaczęło wkrótce przypominać wycia psich na
zgliszczach tego forum... stającego się powoli wykoślawionym odbiciem
odzwieciedlającym stan samej nauki polskiej i jego wizytówką na tym
najbardziej chyba popularnym portalu internetowym w naszym kraju...
przypomnę zatem raz jeszcze na koniec, że:
TO JEST FORUM NAUKA!
być może będzie należało się przychylić do opinii niegdysiejszego moderatora
FN i wprowadzić dawno postulowane przez niego wówczas obostrzenia...
obawiam się tylko, że podobnie jak na Forum Wegetarianizm został nim...
mięsożerca, tak i tutaj moderatorem zostanie jakiś... kreacjonista...
wtedy to dopiero "ubaw" tu będzie po pachy 8-( pozazdroszczą nam bywalcy
Forum Humorum 8-)