Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap z...

IP: *.arcor-ip.net 07.07.03, 17:17
zastanawia mnie, jak wygląda sprawa znieczulenia w trakcie tak
długich operacji? czy człowiek moze, bez szkody dla zdrowia być
w narkozie przez 2-4 doby? Już samo to jest chyba niesamowitym
obciazeniem dla organizmu?
    • Gość: Ewunia 28 Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: 213.17.133.* 07.07.03, 17:36
      Myslalam o tym samym...
      • gdanskaa Laleh już też nie żyje. Wiadomośc z godz. 12.00 08.07.03, 11:57
    • Gość: Piotrek Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.zchpolice.com 07.07.03, 18:08
      Wierzę, że się uda! Ale swoją drogą dlaczego neurochirurdzy są
      takimi świetnymi fachowcami a ekonomiści nie ?
    • Gość: Ryuu Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.gazeta.pl 07.07.03, 18:09
      Mam nadzieję, że operacja się powiedzie i obie siostry przeżyją.
      Będą się musiały nauczyć żyć osobno, ale gdy już się do tego
      przyzwyczają, wydaje mi się, że będą w stanie odnosić sukcesy w
      swoich zawodach, bo złączenie było dla nich niezłą szkołą życia.
      Mimo że połączone, zdobyły wykształcenie prawnicze więc jak widać
      samozaparcia im nie brakuje. Powodzenia lekarze i powodzenia
      dziewczyny! ^_^
    • Gość: gość Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 21:50
      mam nadzieję że się operacja powiedzie
    • Gość: herta Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.sup.waw.pl 07.07.03, 21:58
      .
    • Gość: JBS - Canada Co Allach zlaczyl IP: *.look.ca 08.07.03, 04:13
      Czlowiek niech nie rozdziela.
      • Gość: Aker Re: Co Allach zlaczyl IP: *.ipt.aol.com 08.07.03, 05:10
        Gość portalu: JBS - Canada napisał(a):

        > Czlowiek niech nie rozdziela.

        Baaardzo śmieszne, baaardzo!
    • Gość: Joanna Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.74.54.42.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 08.07.03, 06:36
      a czy przypadkiem krew do mozgu nie doplywa tetnica?
      • Gość: anatom Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 11:05
        Pewnie dopływa tętnicą ale wypływa żyłą :)
    • Gość: marioosh trzymam kciuki dziewuszki IP: *.chello.pl 08.07.03, 07:29
      czasem droga do wolności bywa naprawdę długa...
      a nam "zdrowym" taka się wydaje czasem trudna.
      pokora - to słowo mi sie tłucze pod czaszką.
      jeszcze raz najlepsze życzenia :)
    • Gość: JACK Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.crowley.pl 08.07.03, 11:44
      WIELKA SZKODA ŻE SIĘ NIE UDAŁO, MOCNO TRZYMAŁEM MOCNO KCIUKI.....
    • Gość: marcin wspolczesna medycyna IP: 217.153.6.* 08.07.03, 11:53
      szkoda, ze sie nie udalo choc szanse byly podobno niewielkie
      ale dzieki takim decyzjom medycyna robi postepy i jestem
      przekonany ze smierc jednej z siostr nie pojdzie na marne.
      • Gość: riru Re: wspolczesna medycyna jest zbyt zuchwala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 13:02
    • gdanskaa Laleh już też nie żyje. Wiadomośc z godz. 12.00 08.07.03, 11:57
      Po co je było męczyć 3 doby ? RIP.
      • Gość: TG Re: Laleh już też nie żyje. Wiadomośc z godz. 12. IP: *.computerland.pl 08.07.03, 12:22
        Bo tego chcialy, a byla szansa, ze sie uda (przed operacja
        mowiono o 50%). RIP
        • Gość: Lykos Re: Laleh już też nie żyje. Wiadomośc z godz. 12. IP: *.chemd.amu.edu.pl 08.07.03, 12:26
          Szkoda ich. Dzielne dziewczyny! Nie wiem, czy muzułmanki też idą do raju, ale
          im się należy.

          • Gość: andora Re: Laleh już też nie żyje. Wiadomośc z godz. 12. IP: *.chello.pl 08.07.03, 21:37
            A gdzie miałyby pójść?
            Zwłaszcza po takim życiu.
      • Gość: mikk Re: Laleh już też nie żyje. Wiadomośc z godz. 12. IP: 206.120.22.* 08.07.03, 16:52
        Nie moglem uwierzyc, ze byly takie wesole przed tak trudna
        operacja.
        Bardzo im kibicowalem. Szkoda, mialy trudne zycie lecz piekne
        marzenia.
    • Gość: Dziku Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.190.40.113.fdl.wi.charter.com 08.07.03, 11:58
      Druga też już nie żyje
      • Gość: monty Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 12:20
        Złożone na ołtarzu nauki ?
    • Gość: Witek Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.ols.vectranet.pl 08.07.03, 12:54
      Szkoda...Smutno mi się zrobiło
    • Gość: bolek Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 13:17
      I PO CO GRZEBAC BYLO W TYM WSZYSTKIM?LEKARZE NIE SA TEK DOBRZY
      JAK IM SIE WYDAJE.NAOBIECALI ZE BEDA ZYC OSOBNO A TU GUZIK
      OPERACJA SIE UDALA ALE PACJENT NIE WYTRZYMAL.
      • Gość: andzia Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 08.07.03, 13:21
        Alez nikt im /siostrom/ niczego nie obiecywal.
        Jak bardzo nie mogly sie pogodzic ze swoim kalectwem
        i udreka ze mimo 50 % szans Z RADOSCIA poszly na sale
        operacyjna. Uszanujmy ich decyzje.
      • klaryska z naukowego punktu 08.07.03, 13:25
        Gość portalu: bolek napisał(a):

        > I PO CO GRZEBAC BYLO W TYM WSZYSTKIM?LEKARZE NIE SA TEK DOBRZY
        > JAK IM SIE WYDAJE.NAOBIECALI ZE BEDA ZYC OSOBNO A TU GUZIK
        > OPERACJA SIE UDALA ALE PACJENT NIE WYTRZYMAL.
        tylko eksperymentujac mozna uzyskac postep. Kiedys byla to Penicylina, kiedys
        jescze X-ray...
        o tym sie glosno nie mowi ale hitlerowskie doswiadczenia na ludziach stanowia
        material uzywany tez do rozwoju nauki. Nie wolno przeprowadzac eksperymentow na
        ludziach i jest to nie humanitarne, ale ...byc moze tylko to daje szanse
        rozwoju.
        • Gość: stary Re: z naukowego punktu IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 08.07.03, 13:46
          klaryska napisała:

          > Gość portalu: bolek napisał(a):
          >
          > > I PO CO GRZEBAC BYLO W TYM WSZYSTKIM?LEKARZE NIE SA TEK DOBRZY
          > > JAK IM SIE WYDAJE.NAOBIECALI ZE BEDA ZYC OSOBNO A TU GUZIK
          > > OPERACJA SIE UDALA ALE PACJENT NIE WYTRZYMAL.
          > tylko eksperymentujac mozna uzyskac postep. Kiedys byla to Penicylina, kiedys
          > jescze X-ray...
          > o tym sie glosno nie mowi ale hitlerowskie doswiadczenia na ludziach stanowia
          > material uzywany tez do rozwoju nauki. Nie wolno przeprowadzac eksperymentow
          na
          >
          > ludziach i jest to nie humanitarne, ale ...byc moze tylko to daje szanse
          > rozwoju.

          Gdyby nie odwaga ludzi (i tych, którzy kładą się na stole op. - często z
          mniejszymi szansami, i tych, którzy biorą do ręki nóż) to gdzie byłaby dzisiaj
          cała transplantologia i tyle uratowanych ludzi?
    • klaryska beda mialy osobne trumny 08.07.03, 13:20
      to oczywiscie czarny zart. W takim wypadku trudno przesadzac, moglo sie
      przeciez udac. Ja laik pytam czy przed operacja nie mozna bylo znac wiecej
      szczegolow anatomicznej budowy mozgu. Rezonans z magnetycznymi znakowaniami nie
      powinien dostarczyc takich informacji?
      • Gość: ANka Re: beda mialy osobne trumny IP: *.ifn-magdeburg.de 08.07.03, 13:52
        Odpowiedzi mogl byc moze udzielic funkcjonalny rezonans
        magnetyczny ale skanery sa b. (koszmarnie) drogie a w
        tych ktore ja znam jest bardzo niewiele miejsca na jedna
        glowe....
        Nie wiem czy i jesli nie to dlaczego nie mozna bylo
        zastosowac fMRI albo MRI w tym przypadku.
        Wiem natomiast ze wyniki tzn obraz ktory uzyskujemy jest
        tylko jakby to powiedziec zbiorem brzydko to okreslajac
        ´pikseli´ wiec trzeba wiedziec tez czego szukac aby
        znalezc.. To tak w duzym uproszczeniu za co przepraszam...
        Moze jakis lekarz udzieli lepszej odpowiedzi..
      • Gość: Joe z Teksasu Bez ryzyka nie ma sukcesu IP: *.ext.ti.com 08.07.03, 13:52
        klaryska napisała: Ja laik pytam czy przed operacja nie mozna bylo znac wiecej
        > szczegolow anatomicznej budowy mozgu. Rezonans z magnetycznymi znakowaniami
        nie powinien dostarczyc takich informacji?
        Anatomie znano, ale nie znano szczegolow takich jak twardosc kosci, reakcje
        organizmow siostr na przebieg operacji, np. wahania cisnienia krwi, itp. Po
        drugie - jest to nieslychana rzadka operacja. Niemozliwe bylo przewidziec
        dokladnie jej przebieg. Ja zrobilbym to samo na ich miejscu - bez ryzyka nie ma
        sukcesow, a byly spore szanse na sukces. Mysle, ze poszly do nieba, nikomu
        krzywdy nie zrobily.
        • Gość: PZ48 Mialy piekne zycie i piekna odwazna smierc. IP: *.atm.com.pl 08.07.03, 14:26
    • kasiaprim Straszne! 08.07.03, 14:01

      Wczoraj wyslalm Im list-tak, jak o to proszono...
      Wierzylam, ze jesli tyle dobrej woli sie skumuluje i "poleci do nieba", że to
      musi sie udac...
      Przerazajaca wiadomosc...
      • Gość: Jo Re: Straszne! IP: 193.128.25.* 08.07.03, 14:07
        Na zawsze mi zostaną w pamięci ich buzie pełne nadziei przed operacją. Nie mogę
        uwierzyć....
        • Gość: PZ48 Nie straszne, tylko piekne! Lęk to wróg życia. IP: *.atm.com.pl 08.07.03, 14:34
          Myslę, że dla mnie mogą być symbolem, wzorem, na zaczynajace sie
          tysiąclecie.

          Ryzykowały WŁASNYM ŻYCIEM dla wolności.
          Nie głosiły żadnych poglądów i nie wciskały ich innym ludziom.

          Odważnie walczyły o dobre życie dla siebie, uczciwie, ryzykując
          SWOIM życiem.

          Święte.

          Wiedziały, że aby dalej się rozwijać, muszą i chcą zaryzykować.

          Dalsze życie w połączeniu byłoby już tylko tkwieniem, a nie
          pójściem do przodu.

          Pozdrawiam wszystkich poruszonych, a przestraszonym przypominam
          odwieczne:
          "Nie lękajcie się".

          PZ 48
          • gdanskaa Re: Nie straszne, tylko piekne! Lęk to wróg życia 08.07.03, 15:05
            Gość portalu: PZ48 napisał(a):

            > Nie głosiły żadnych poglądów i nie wciskały ich innym ludziom.

            Tu się zgodzę. Ich uśmiech, skromnośc i prostota były widoczne...

            > Święte.

            Ale czemu od razu święte ? Tylko dlatego że, jak Diana, zmarły popularne ?
    • Gość: gość Niech odpoczywaja w pokoju wiecznym[`] IP: *.supernet.com.pl / 192.168.0.* 08.07.03, 14:28
      Niech odpoczywaja w pokoju wiecznym!
      • Gość: falafel Re: Niech odpoczywaja w pokoju wiecznym[`] IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 16:04
        Amen.
    • Gość: falafel ABORCJA albo SPARTA IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 14:43
      to co powiem może nie byc przyjemne dla wielu uszu, ale uważam
      że badania prenatalne i aborcja rozwiązują takie problemy.
      Dawniej była sparta, obecnie mamy mozliwości sparty nieco
      wcześniej czyli przed narodzeniem. Jesli materiał bilogiczny na
      te siostry na poziomie trochę później niz zygota zostałby
      usunięty to nie byłoby problemu.
      Owszem szkoda mi tych bliźniaczek, tych osób.
      Ale niemiałbym tego żalu gdyby dokonano aborcji.
      Teraz oczywiście trudno mówić o tych bliźniaczkach w kategoriach
      nie wykonanej aborcji bo sa ludźmi, ale to są skutki takiej
      ustawy jak obecnie jest w Polsce: ochrona zygot.
      • Gość: ANka I tu jest cala prawda o Tobie IP: *.ifn-magdeburg.de 08.07.03, 15:04
        Falafel. To moze byc tez nieprzyjemne dla uszu...
        • Gość: falafel Re: I tu jest cala prawda o Tobie IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 15:24
          zagalopowałem się. Przepraszam.
      • Gość: Lykos Re: ABORCJA albo SPARTA IP: *.chemd.amu.edu.pl 08.07.03, 16:15
        Gość portalu: falafel napisał(a):

        > to co powiem może nie byc przyjemne dla wielu uszu, ale uważam
        > że badania prenatalne i aborcja rozwiązują takie problemy.
        > Dawniej była sparta, obecnie mamy mozliwości sparty nieco
        > wcześniej czyli przed narodzeniem. Jesli materiał bilogiczny na
        > te siostry na poziomie trochę później niz zygota zostałby
        > usunięty to nie byłoby problemu.
        > Owszem szkoda mi tych bliźniaczek, tych osób.
        > Ale niemiałbym tego żalu gdyby dokonano aborcji.
        > Teraz oczywiście trudno mówić o tych bliźniaczkach w kategoriach
        > nie wykonanej aborcji bo sa ludźmi, ale to są skutki takiej
        > ustawy jak obecnie jest w Polsce: ochrona zygot.

        Zacznę od marginesu: noworodki zabijano nie tylko w Sparcie, ale w wielu
        innych miastach greckich i hellenistycznych. Warto poczytać książki pani prof.
        Świderkówny, o tym było chyba w "Historiach nieznanych historii", chociaż nie
        jestem pewien, może to było w książce "Gdy piaski egipskie przemówiły po
        grecku" albo w "Hellenikach". Porzucało się niemowlę na miejscowym wysypisku
        śmieci lub innym ustronnym miejscu. Niekoniecznie z wadami wrodzonymi, często,
        jakby powiedziały "bojowniczki o prawa kobiet" - ze względów społecznych. Np.
        mąż wyjechał w interesach, a żonie się przydarzyło niemowlę w nieodpowiednim
        czasie. Albo rodzicom się nie podobała dziewczynka. Jeżeli ktoś zlitował się
        nad takim dzieckiem, mógł je wychować na niewolnika - jeśli zdążył przed psami
        i żarem słonecznym.

        Fascynuje mnie kultura grecka, ale ten jej aspekt jest dla mnie wyraźnie
        niesympatyczny.

        A teraz ad rem. Otóż w stadium zygoty nikt nie jest w stanie przewidzieć, że
        urodzą się bliźnięta syjamskie. Czasem nawet po 2 - 3 miesiącach nie udaje się
        rozpoznać ciąży mnogiej, a co dopiero bliźniąt syjamskich.

        Aborcja musiałaby dotyczyć nie zygoty, lecz zaawansowanego płodu, używając
        terminologii "bojowników o wolny wybór".

        Nawiasem mówiąc, aktualna ustawa aborcyjna zezwala na "usunięcie płodu" w
        przypadku wad wrodzonych, myślę, że bliźnięta syjamskie spełniają to
        kryterium.

        Wracając do dziewczyn irańskich - miały one życie niełatwe i w kategoriach
        estetycznych trudno nazwać je pięknym. Ale w kategoriach moralnych - było to
        życie piękne i w jakimś stopniu ubogaciło także nas, pokazując nieoczekiwane
        granice człowieczeństwa: umiejętność realizacji ambitnych celów mimo tak
        strasznych ograniczeń.
    • Gość: zniesmaczony Zbiegowisko wokół dziwolągów trwa IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 08.07.03, 14:49
      Wydawać by się mogło, że żyjemy w już w czasach gdzie za
      najważniejszą wiadomość nie będziemy uznawać
      operacji "dziwolągów". Ja o nich tak nie myślę, ale to właśnie
      media robią z nich w tej chwili dziwolągi. Mnóstwo ludzi umiera,
      w tym podczas nieudanych operacji a fakt że właśnie to jest
      główny temat, świadczy że nie jesteśmy tak cywilizowani jak się
      nam wydaje. To przecież nie wyjątkowe współczucie powoduje ze
      ludzie się tym interesują - są straszniejsze choroby czy
      przypadki - ale chęć oglądania dziwactwa natury,
      przeczącego "oddzielności" ludzi i zarazem karykaturalnie
      wyolbrzymiającego "jedność" o jakiej czasami myślimy, obserwując
      dobrze rozumiejące się rodzeństwo a szczególnie bliźnięta. Tłum
      gapiów może nie naśmiewa się już z "odmieńców" ale ciągle stoi i
      patrzy.
      • Gość: Jo Re: Zbiegowisko wokół dziwolągów?! IP: 193.128.25.* 08.07.03, 14:57
        Moim zdaniem zupełnie błędnie interpretujesz zainteresowanie już nie tylko
        mediów, ale ludzi.
        Te "dziwolągi" (to TY je tak nazwałeś) walczyły o prawo do normalnego zycia. I
        ja, jako mam wrażenie dość zacna jednostka ludzka, trzymałam kciuki za to, żeby
        im się udało. I dlatego słuchałam doniesień na ten temat, a nie żeby
        się "dziwować" nad "wybrykiem natury".
        I to BYŁA ważna wiadomość. Gdyby medycyna była już na takim poziomie, że
        rozdzielenie syjamek zajmowałoby jednemu chirurgowi tyle uwagi i czasu, co
        wyplucie pestki od wiśni, zaiste nikt by sobie tym nie zawracał głowy. To
        jednak była operacja pionierska. Od jej powodzenia zalezał być może los wielu
        syjamskich dzieci. Niestety, teraz wiemy już, że ta furtka do ich uwolnienia
        nadal pozostaje zamknięta.
        • Gość: Żulis Re: Obie bliźniaczni syjamskie nie żyją IP: 217.8.186.* 08.07.03, 15:40
          Cześć ich pamięci...
        • Gość: Lykos Re: Zbiegowisko wokół dziwolągów?! IP: *.chemd.amu.edu.pl 08.07.03, 15:49
          Solidaryzuję się z Jo. Zniesmaczony, nie masz racji. To były dzielne
          dziewczyny. Zaimponowały mi nie tylko trudną decyzją podjęcia ryzyka operacji,
          ale przede wszystkim silnym pragnieniem normalnego życia, ukończeniem studiów
          i pięknymi planami na przyszłość.

          Nawiasem mówiąc, wydaje mi się, że nasze media demonizują kraje islamskie. W
          Iranie rządzonym przez ajatollahów dziewczyny mogły skończyć studia i mieć
          realne marzenia o pracy naukowej lub dziennikarskiej. I to mimo takiego -
          jednak - kalectwa. Myślę, że i u nas byłoby to niełatwe.
        • Gość: zniesmaczony Re: Zbiegowisko wokół dziwolągów?! IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 08.07.03, 15:52
          > Moim zdaniem zupełnie błędnie interpretujesz zainteresowanie
          już nie tylko
          > mediów, ale ludzi.
          > Te "dziwolągi" (to TY je tak nazwałeś) walczyły o prawo do
          normalnego zycia. I
          > ja, jako mam wrażenie dość zacna jednostka ludzka, trzymałam
          kciuki za to, żeby
          >
          > im się udało. I dlatego słuchałam doniesień na ten temat, a
          nie żeby
          > się "dziwować" nad "wybrykiem natury".

          Jesteś pewien, że o innej także trudnej operacji czytałbyś z
          takim samym zaciekawieniem ? I że byłaby przedstawiana jako
          najważniejsza wiadomość w danej chwili ?

          > I to BYŁA ważna wiadomość. Gdyby medycyna była już na takim
          poziomie, że
          > rozdzielenie syjamek zajmowałoby jednemu chirurgowi tyle uwagi
          i czasu, co
          > wyplucie pestki od wiśni, zaiste nikt by sobie tym nie
          zawracał głowy. To
          > jednak była operacja pionierska. Od jej powodzenia zalezał być
          może los wielu
          > syjamskich dzieci. Niestety, teraz wiemy już, że ta furtka do
          ich uwolnienia
          > nadal pozostaje zamknięta.

          Jest wiele rzeczy których lekarze nie potrafią jeszcze robić, w
          tym różne rodzaje trudnych operacji. Ale nie zwracają one aż
          takiej uwagi, jak myślisz dlaczego ?
          • Gość: ANka NO coz IP: *.ifn-magdeburg.de 08.07.03, 16:52
            ja np czytam i pisze tez czasem o tym czego wielu
            naukowcow nie potrafi robic i nie rozumiem Pana...
            Zaciekawienie odmiennoscia jest wlasciwe ludziom tak samo
            czasem jak brak pewnej wrazliwosci we wczesnym etapie
            rozwoju. NIe ma w tym nic dziwnego.. Akurat to nie taki
            ´zly ´ przyklad choc tragiczny..Tu akurat media moim
            zdaniem nie robia takiej zlej rzeczy- nie widze tej
            przemocy np - widze troche bezsilnosci i zauwazam to np
            co Pan Lykos.
            Nie sadze abym byla wyjatkiem- choc przeczytalam tresc z
            racji na trudna operacje a osoby w nim i ich dramat ale i
            wartosc poswiecenia dostrzeglam troche pozniej - co
            przyznaje..
          • Gość: Jo Re: Zbiegowisko wokół dziwolągów?! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 17:30
            > Jesteś pewien, że o innej także trudnej operacji czytałbyś z
            > takim samym zaciekawieniem ? I że byłaby przedstawiana jako
            > najważniejsza wiadomość w danej chwili ?

            A nie sądzisz, że ta wiadomość była tak ważna ze względu na to, że chodziło o
            człowieka, jego los, plany, marzenia? Pewnie, że to tani chwyt medialny. Ale
            nie dlatego przecież, że ten człowiek jest dziwolągiem!!!

            > Jest wiele rzeczy których lekarze nie potrafią jeszcze robić, w
            > tym różne rodzaje trudnych operacji. Ale nie zwracają one aż
            > takiej uwagi, jak myślisz dlaczego ?

            Po pierwsze jak wyżej. A po drugie - czy jeśli pokazują małego chłopca bez nóg,
            który ma szanse dostać superprotezy, jeśli dobrzy ludzie zrobia na to zrzutkę -
            to dlaczego tego chłopca pokazują? Dlatego że nie ma nóg, czy dlatego, że jest
            szansa mu pomóc?!
            • Gość: jużniezniesmaczony Re: Zbiegowisko wokół dziwolągów?! IP: *.acn.pl 09.07.03, 12:42
              Ok, ok. Trochę mnie przekonaliście, zwłaszcza że to chyba
              faktycznie była niezwykła operacja. Może faktytcznie w
              zainteresowaniu innością jako takim nie ma nic złego.
              Pozdrawiam.
      • Gość: mitffoch Re: Zbiegowisko wokół dziwolągów trwa IP: *.ext.ti.com 08.07.03, 16:41
        Wiec w zwiazku z tym ze media nie moga pokazac kazdej trudnej
        operacji, to twoim zdadniem nie powinny pokazywac zadnej? To
        jest taka sama logika, ze jak nie moge pomoc wszystkim ludziom
        to nie bede pomagal nikomu, bo niby dlaczego temu a nie tamtej.
        O jakich zabiegach medycznych wolabys przeczytac w prasie?

        Poza tym to bylo wydarzenie wybiegajace poza medyczny swiat. Nie
        znalem tych dziewczyn, ale widzialem jeden z wywiadow, w ktorym
        usmiechniete zartowaly z siebie, mowily o swoich planach na
        przyszlosc, swiadome tego co je moglo spotkac (i spotkalo)
        podczas operacji. Porownaj to ze swoja wypowiedzia - wszystko
        zle, ludzie sa glupi, dziwolagi w mediach, itd. Wlasnie dlatego
        to bylo wydarzenie zalugujace na nasza uwage.
    • Gość: DEBIL Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.mpowercom.net 08.07.03, 16:43
      JAKBY BYLY OPEROWANE W STANACH ZJEDNOCZONYCH TO BY SIE UDALO,
      TUTAJ WSZYSTKO SIE UDAJE....SZKODA ZE IRAN JEST WROGIEM USA-
      NIEWINNE OSOBY TYLKO NA TYM SA POSZKODOWANE
      • Gość: kot Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.us.microsoft.com 08.07.03, 16:54
        To chyba USA jest wrogiem calego swiata! Ktos ci nagadal bajek, ze USA jest
        fajne i teraz chodzisz po podworku i gadasz glupoty! Ciekawe, ze ci co pojechali
        do USA "bo tam jest lepiej" wracaja dziwnie rozczarowani...
        • Gość: DEBIL Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.mpowercom.net 08.07.03, 17:02
          Gość portalu: kot napisał(a):

          > To chyba USA jest wrogiem calego swiata! Ktos ci nagadal bajek, ze USA jest
          > fajne i teraz chodzisz po podworku i gadasz glupoty! Ciekawe, ze ci co
          pojechal
          > i
          > do USA "bo tam jest lepiej" wracaja dziwnie rozczarowani...

          CHYBA ZARTUJESZ, ZRESZTA GNIJ TAM GDZIE GNIJESZ KOCIE....ZERO PRZYSZLOSCI...
        • Gość: DEBIL Re: Poniedziałek po południu: Najtrudniejszy etap IP: *.mpowercom.net 08.07.03, 17:07
          CIEKAWE JAK CI TWOJ BOYFRIEND CYKA ODETNIE, TO GDZIE
          PRZYJEDZIESZ ZEBY CI GO PRZYSZYLI SPOWROTEM? DO IRANU ABY CI
          SPOWROTEM ZGNIL....
          • Gość: azc Nomen omen IP: 150.254.84.* 08.07.03, 18:07
            Gość portalu: DEBIL napisał(a):

            > CIEKAWE JAK CI TWOJ BOYFRIEND CYKA ODETNIE, TO GDZIE
            > PRZYJEDZIESZ ZEBY CI GO PRZYSZYLI SPOWROTEM? DO IRANU ABY CI
            > SPOWROTEM ZGNIL....

            Adekwatna ksywa
      • Gość: azc Singapur IP: 150.254.84.* 08.07.03, 18:18
        Gość portalu: DEBIL napisał(a):

        > JAKBY BYLY OPEROWANE W STANACH ZJEDNOCZONYCH TO BY SIE UDALO,
        > TUTAJ WSZYSTKO SIE UDAJE....SZKODA ZE IRAN JEST WROGIEM USA-
        > NIEWINNE OSOBY TYLKO NA TYM SA POSZKODOWANE

        Singapur nie jest może wzorem demokracji, ale jest to miasto-państwo bogate i
        dobrze zorganizowane. Klinika miała osiągnięcia w rozdzielaniu bliźniąt
        syjamskich, co prawda poniżej roku życia. Ale lepszych nikt na świecie nikt
        nie miał. Porównywalne miała klinika w Bostonie, która rozdzielała polskie
        bliźniaczki.

        Jest prawdą, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie. Ale w niektórych
        jej dziedzinach inne kraje mogą mieć podobny poziom.

        Może operacja w USA by się udała, a może nie, trudno rozstrzygnąć. Sądzę
        jednak, że lekarze w Singapurze zrobili wszystko, co mogli, i mogli mniej
        więcej to samo, co w USA.
        • Gość: aka Re: Singapur IP: *.we.client2.attbi.com 08.07.03, 19:10
          Z tego wszystkiego rozumiem, ze blizniaczki sie wykrwawily , byly problemy z
          krazeniem krwi. Czy nie przyczynila sie do tego pozycja siedzaca?
          Jako muzulmanki musz byc pochowane w ciagu (?) 24 czy 48 godzin, tak ?
          • Gość: Jo Polskie dziewczynki? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:47
            Jaka pozycja siedząca?!
            A propos, jak się mają polskie syjamki, o których tu wspomniano? Ktoś wie?
            • Gość: aka Re: Polskie dziewczynki? IP: *.we.client2.attbi.com 08.07.03, 21:53
              Gość portalu: Jo napisał(a):

              > Jaka pozycja siedząca?!
              > A propos, jak się mają polskie syjamki, o których tu wspomniano? Ktoś wie?
              Siostry byly operowane nie w pozycji lezacej, tradycyjnie , na stole lecz
              siedzialy w specjalnie zbudowanym do tego celu krzesle.
              O polskich dziewczynkach nic nie wiem. Moze ktos inny napisze .
              • Gość: Jo Re: Polskie dziewczynki? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 22:05
                jeśli rzeczywiście, to prawdopodobnie taka pozycja sprzyjała operacji mózgu?
                Przeciez to nie był kaprys lekarzy. Ale na zdjęciach z operacji tego nie widać?
        • Gość: Xxxx Re: Singapur IP: 80.252.0.* 09.07.03, 20:03
          Gość portalu: azc napisał(a):

          > Gość portalu: DEBIL napisał(a):
          >
          > > JAKBY BYLY OPEROWANE W STANACH ZJEDNOCZONYCH TO BY SIE UDALO,
          > > TUTAJ WSZYSTKO SIE UDAJE....SZKODA ZE IRAN JEST WROGIEM USA-
          > > NIEWINNE OSOBY TYLKO NA TYM SA POSZKODOWANE
          >
          > Singapur nie jest może wzorem demokracji, ale jest to miasto-państwo bogate
          i
          > dobrze zorganizowane. Klinika miała osiągnięcia w rozdzielaniu bliźniąt
          > syjamskich, co prawda poniżej roku życia. Ale lepszych nikt na świecie nikt
          > nie miał. Porównywalne miała klinika w Bostonie, która rozdzielała polskie
          > bliźniaczki.
          >
          > Jest prawdą, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie. Ale w niektórych
          > jej dziedzinach inne kraje mogą mieć podobny poziom.
          >
          > Może operacja w USA by się udała, a może nie, trudno rozstrzygnąć. Sądzę
          > jednak, że lekarze w Singapurze zrobili wszystko, co mogli, i mogli mniej
          > więcej to samo, co w USA.


          Jak byście poczytali wszystkie artykuły na ten temat to byście wiedzieli że w
          zespole operującym byli i amerykańscy chirurdzy i francuscy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja