25 lat dziecka z probówki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 17:12
I bardzo dobrze, uratowali ludzkość.

Wkrótce wszyscy będą się rodzić z probówki, bo co 10 lat
współczynnik bezpłodnych męższczyzn rośnie o 10 procent.

A za 80 lat, jak już będzie 100%, pozostanie tylko zamrożone
nasienie (jak u krów), albo partenogeneza.
    • Gość: ouimet Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.sympatico.ca 24.07.03, 17:40
      hm...to nie jest dziecko z probowki,jak usilnie reklamowali to
      komunisci za TOWARZYSZY/wystarczy zamieszac troche
      polproduktow...i juz mamy czelowieka/a obecnie to bzdurne
      okreslenie przemycaja ci sami towarzysze,tylko pod innym
      szyldem wystepujacy.
      Jezeli juz,to bedac odpowiedzialnymi za SLOWA,uzyjcie
      sformulowania:25 lat dziecka poczetego w laboratoryjnych
      warunkach.Wiem,ze nie oto WAM chodzi....
    • Gość: mikron Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.desy.de 24.07.03, 18:11

      "[..] Świecie poddanym dyktatowi technokratów i naukowców, w
      którym brak miejsca na tradycyjne wartości. Świecie, w którym
      człowiek czuje się coraz bardziej nieswojo i obco.
      Przerażającym, hukslejowskim "nowym wspaniałym świecie".

      Wyglada na to, ze byly to slowa prorocze.
      Wprawdzie dziecko wyroslo na zdrowa kobiete, ale nie zmienia
      to faktu, ze swiat zostal poddany "dyktatowi technokratow i
      naukowcow". Puszka Pandory zostala otworzona.

      Swiat faktycznie pozbawiany jest tradycyjnych wartosci.
      Coraz wiecej ludzi staje sie zagubionych i czuje sie obco.
      To wydaje sie byc juz prawda, dostrzegalna przez bardziej
      dociekliwych.
      Poza tym takie procesy postepuja zbyt wolno, aby po 25 latach
      mozna bylo pisac z poblazliwym usmiechem o nieuzasadnionych
      obawach "obroncow tradycyjnych wartosci".
      Czesc z nas zobaczy skutki rezygnacji z "tradycyjnych wartosci"
      za nastepne 40-50 lat.

      -mikron


      • margaritta1 Re: 25 lat dziecka z probówki 24.07.03, 18:40
        Czuje sie dziwnie wzruszona. Pamietam ze jako dziecko
        cztalam w "Kobiecie i Zyciu" o pierwszym dzecku z probowki.
        Bylo to troche szokujace /szczegolnie ta probowka/.
        Wlasnie wczoraj, po 30 dniach stymulacji hormonalnej
        pobrano ode mnie 8 jajeczek /ktore dzis sie zapladniaja w owej probowce/.
        Jutro nastapi tzw transfer , a za 14 dni dowiem sie czy bede w ciazy.
        Nie drecza mnie zadne moralne dylematy-chce miec swoje i meza dziecko,
        zrobimy tyle ile mozliwosci da nam wspolczesna medycyna.
        Dodam, iz pisze z kraju gdzie tego rodzaju "fanaberie" finansuje panstwo.
        Ze wspolczuciem mysle o wielu TYSIACACH poskich par , ktore z braku pieniedzy
        oraz calkowitej ignorancji Panstwa - nigdy nie poddadza sie te terapii i nigdy
        nie urodza wlasnego dziecka.
        • Gość: Piotrek Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.zchpolice.com 24.07.03, 19:40
          Dzisiaj telewizja pokazała przed południem świetny amerykański
          film dokumentalny o stacjach kosmicznych. Powiedziano w nim
          m.in. o planach hodowli w kosmosie "z kryształów białka narządów
          do przeszczepów na miarę". Postępu nauki NIC nie zatrzyma i
          dobrze jest o tym wiedzieć.
          Zyczę Pani spałnienia marzeń i nie należy zwracać w ogóle uwagi
          na opinie PT. Panów "ouimeta", "Koszemera" i podobnych. To
          zawsze będzie margines, chociaż wstydliwy.
          • Gość: ouimet Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.sympatico.ca 24.07.03, 20:26
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > Dzisiaj telewizja pokazała przed południem świetny
            amerykański
            > film dokumentalny o stacjach kosmicznych. Powiedziano w nim
            > m.in. o planach hodowli w kosmosie "z kryształów białka
            narządów
            > do przeszczepów na miarę". Postępu nauki NIC nie zatrzyma i
            > dobrze jest o tym wiedzieć.
            > Zyczę Pani spałnienia marzeń i nie należy zwracać w ogóle
            uwagi
            > na opinie PT. Panów "ouimeta", "Koszemera" i podobnych. To
            > zawsze będzie margines, chociaż wstydliwy.
            Piotrusiu,jezeli wrociles z kolonii to przespij sie zanim /nie
            czytajac wypowiedzi /bedziesz rzucal rzygociny na
            opiniodawcow.Poszczekales na mnie i innych nic nie nawiazujac
            do opinii.Czas wyrosnac z krotkich spodenek i byc
            konkretnym,albo zalozyc spowrotem "pampresy"i isc spac,nie
            wytykajac w ciemno innym.Dobranoc.Niech ci sie przysnia
            gwiezdne wojny,go chyba na tym jestes
            poziomie...Przepraszam,jezeli nie trafilem.
            • Gość: Piotrek Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.zchpolice.com 24.07.03, 20:33
              Masz rację, że przepraszasz, bo nie trafiłeś. Jak zwykle.
              • Gość: ouimet Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.sympatico.ca 24.07.03, 21:07
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Masz rację, że przepraszasz, bo nie trafiłeś. Jak zwykle.
                Piotrusiu.Daj GLOS w konkrecie.Zwrot:NIE LUBIE RUSKICH-pisany duzymi
                literamimozna roznie rozumiec.Aby nie bylo watpliwosci oco chodzi,trzeba dodac
                konkret....ja dopisuje PIEROGOW i juz wiadomo w czym sprawa.TY zawsze /nie-
                czytalem przed chwila b. mila Twoja wypowiedz/rzucasz osad,bez podporki...
                • Gość: Piotrek Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.zchpolice.com 24.07.03, 21:30
                  No dobrze. Po pierwzse - bardzo źle piszesz po polsku. Nie można zrozumieć
                  litery, ale można zrozumieć ducha. Krótko mówiąc, jakikolwiek temat nie byłby
                  poruszany, niektórzy piszą zawsze "precz z komuną". A to dla mnie i za mało i
                  za prymitywnie. Możemy jutro dokończyć, jak chcesz.
                  • Gość: ouimet do piotrka Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.sympatico.ca 24.07.03, 21:58
                    Chetnie jeszcze spotkam sie z Toba w szrankach jezykowych.Moje ZLE pisanie po
                    polsku nie wynika /mam bloga nadzieje/z niedouczenia,ale z braku wprawy w
                    pisaniu na klawiaturze/probuje to robic po 25 latach-od 3-ch miesiecy/,no i
                    inne mam literki ,bez naszych ogonkow.
                    Wracajac dom meritum sprawy-nadal mi nic nie wykazales..
                    Trzymaj sie ,a kiedys jeszcze sie "potarmosimy".Tutaj 16-ta.U nas 22-ga.
                    • Gość: Piotrek Re:Pokojowo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 22:40
                      Nie lubię się kłócić. Lubię dyskutować. Szczerze przepraszam za "wstydliwy
                      margines". Poniosło mnie, bo chyba rzeczywiście nie wszystko zrozumiałem.
                      Chętnie kiedyś znowu wymienię poglądy. Nie chowaj urazy i trzymaj sie.
    • Gość: Koszerner Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.socantel.net 24.07.03, 19:12
      ... a także nowe pomocne narzędzie do spełnienia celu wybranego
      narodu. Szalom!
    • Gość: robol Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.parkowe.pol 24.07.03, 21:49
      świat idzie z postępem, aby sie cofnąć.Obecnie w Polsce skupuje
      się sperme od męzczyzn w wieku do 30lat. W miesiacu może
      sprzedać 5 razy i płaci się około 100zł za jednorazowe
      sprzedanie,podobnie jak w kanadyjskich fermach bydła.
      • Gość: ouimet Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.sympatico.ca 24.07.03, 22:05
        Nie wiem ile w Kanadzie placa "za kazde sciagniecie",ale nie 100zli nie robia
        tego na fermach ,tylko w Szpitalach badz Klinikach
    • Gość: Jagnieszka Lem był pierwszy! IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 24.07.03, 23:34
      Przewidział i opisał ponad 30 lat temu. Dlaczego dokonania tego
      Geniusza nikogo dziś nie obchodzą?
    • Gość: jkgkf 25 lat w złym kierunku IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.07.03, 01:40
      Według mnie jest to sztuczne i niekorzystne dla gatunku
      rozprzestrzenianie wadliwych genów w ludzkiej populacji. Można by
      dla dobra ludzkości dać sobie z tym spokój zwłaszcza że nie
      chodzi tu o ratowanie życia czy zdrowia a tylko o spełnienie
      swoich marzeń lub zachcianek. Nie jest to nawet leczenie ponieważ
      zainteresowany dalej pozostaje bezpłodny. W ogóle medycyna
      doprowadzi w końcu do degeneracji ludzkiego gatunku. Jeszcze
      kilkaset lat i połowa ludzi będzie mogła rozmnażać się tylko z
      probówki (czy co to tam kiedyś będzie) a tylko nieliczni
      szzęśliwcy będą mogli dożyć wieku dorosłego bez jej pomocy. Na
      szczęście to nie będzie już nasz problem. Tak to będzie niestety.
      Nawet ze sraniem będzie trzeba chodzić do szpitala. Że nie
      wspomnę o.. No ale cóż robić - każdy chce żyć. Dziwne jedni nie
      chcą potomstwa i usuwają ciąże a inni chcą ale nie mogą. Może by
      tak opracować jakiś program który pozwoliłby na zniwelowanie obu
      problemów poprzez ich koordynację?
      • Gość: Gość Re: 25 lat w złym kierunku IP: *.mac.pl 25.07.03, 07:29
        Gość portalu: jkgkf napisał(a):

        > Według mnie jest to sztuczne i niekorzystne dla gatunku
        > rozprzestrzenianie wadliwych genów w ludzkiej populacji. Można
        by
        > dla dobra ludzkości dać sobie z tym spokój zwłaszcza że nie
        > chodzi tu o ratowanie życia czy zdrowia a tylko o spełnienie
        > swoich marzeń lub zachcianek. Nie jest to nawet leczenie
        ponieważ
        > zainteresowany dalej pozostaje bezpłodny. W ogóle medycyna
        > doprowadzi w końcu do degeneracji ludzkiego gatunku. Jeszcze
        > kilkaset lat i połowa ludzi będzie mogła rozmnażać się tylko z
        > probówki (czy co to tam kiedyś będzie) a tylko nieliczni
        > szzęśliwcy będą mogli dożyć wieku dorosłego bez jej pomocy. Na
        > szczęście to nie będzie już nasz problem. Tak to będzie
        niestety.
        > Nawet ze sraniem będzie trzeba chodzić do szpitala. Że nie
        > wspomnę o.. No ale cóż robić - każdy chce żyć. Dziwne jedni nie
        > chcą potomstwa i usuwają ciąże a inni chcą ale nie mogą. Może
        by
        > tak opracować jakiś program który pozwoliłby na zniwelowanie
        obu
        > problemów poprzez ich koordynację?

        Życzę Ci, żebyś Ty spotkał(-a) się z tym problemem!!!!
        a jeśli chodzi o to, że jedni chcą a nie mają, a inni nie chcą
        i usuwają, to problem ten może rozwiązac tylko Pan Bóg, więc
        napisz do niego!

      • Gość: Gość Re: 25 lat w złym kierunku IP: 213.25.17.* 25.07.03, 13:00
        Gość portalu: jkgkf napisał(a):

        > Według mnie jest to sztuczne i niekorzystne dla gatunku
        > rozprzestrzenianie wadliwych genów w ludzkiej populacji. Można by
        > dla dobra ludzkości dać sobie z tym spokój zwłaszcza że nie
        > chodzi tu o ratowanie życia czy zdrowia a tylko o spełnienie
        > swoich marzeń lub zachcianek. Nie jest to nawet leczenie ponieważ
        > zainteresowany dalej pozostaje bezpłodny. W ogóle medycyna
        > doprowadzi w końcu do degeneracji ludzkiego gatunku. Jeszcze
        > kilkaset lat i połowa ludzi będzie mogła rozmnażać się tylko z
        > probówki (czy co to tam kiedyś będzie) a tylko nieliczni
        > szzęśliwcy będą mogli dożyć wieku dorosłego bez jej pomocy. Na
        > szczęście to nie będzie już nasz problem. Tak to będzie niestety.
        > Nawet ze sraniem będzie trzeba chodzić do szpitala. Że nie
        > wspomnę o.. No ale cóż robić - każdy chce żyć. Dziwne jedni nie
        > chcą potomstwa i usuwają ciąże a inni chcą ale nie mogą. Może by
        > tak opracować jakiś program który pozwoliłby na zniwelowanie obu
        > problemów poprzez ich koordynację?
        jkgkf! Życzę Ci zawału serca, cukrzycy, przewlekłej niewydolności nerek,
        marskości wątroby, a najlepiej tego wszystkiego naraz! I jeszcze żebyś w
        potrzebie trafił na MÓJ dyżur! Powiem Ci wtedy, że nie zajmę się Tobą, bo i tak
        pozostaniesz dalej chory, czego bym z Tobą nie zrobiła. Bo taka jest natura
        chorób przewlekłych Skarbie, je się tylko zalecza, a nie wylecza. Dotyczy to
        także niepłodności. Jeśli Ty będziesz niepłodny, dla dobra ludzkości nie
        spełnisz swojej "zachcianki" i nie będziesz musiał spełniać swoich marzeń.
        Poświęcisz się dla genów ludzkośći!! No to jak zawał czy cukrzyca?? I tak
        powiem Ci, że nie masz szans na wyleczenie, ani w jednym ani w drugim...
    • Gość: Wersja do druku Wyślij zn Re: 25 lat dziecka z probówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 08:51
      nie pokazuja jej zdjecia, he he.

      ta amerykankato niezly wieloryb teraz, pewnie ze 150 kilo wazy,
      najmniej...
    • Gość: MaDeR Byli są i bedą. IP: *.ima.pl 25.07.03, 10:48
      Tacy, co protestowali przeciwko sekcjom.
      Przeciwko szczepionkom.
      Przeciwko zdobywaniu wiedzy.
      Przeciw tłumaczneiu tekstów religijnych na języki narodowe.
      Przeciw równouprawnieniu "czarnuchów" i "debilek".
      Przeciw uznaniu żydów, polaków, niemców, ateistów, katolików, kapitalistów etc
      etc etc jako takich samych ludzi jak my wszyscy.
      Przeciw równouprawnieniu homodeksualistów.
      Przeciw klonowaniu...

      Argumenty zawsze te same. Kościół, religia, bóg. Dokładnie w tej kolejności.

      W przyszłości dzisiejsze wątpliwości będą traktowane, jak dziś wątpliwości w
      sprawie sekcji, szczepionek czy równouprawnienia kobiet. W przyszłości będą
      nowe wrzaski od tego samego typu ludzi, chętnie korzystajacego z dorobku tych,
      którzy obalili duchowych poprzedników tego typu ludzi. Przeciwko, bo ja wiem?
      Uznaniu kosmitów czy AI za pełnoprawne istnienia inteligentne.

      Zawsze i wszedzie to samo. Ciemnogród sypie tymi samymi sloganami. Dzisiejsze
      protesty przeciw homoseksualistom są niemal identyczne z protestami przeciw
      równouprawnieniu kobiet dawno temu.
      Nie matwcie się, ciemnogrodzianie. Skończycie tak, jak wszyscy przed wami: na
      śmietniku historii, a ostatni z was będą żyć wswiecie, gdzie spotkanie w parku
      parki homo będzie tak naturalne i oczywiste, jak dziś hetero. I dobrze wam tak.
      • Gość: ouimet Re: Byli są i bedą. IP: *.sympatico.ca 25.07.03, 17:01
        ktos fajnie ujal kwestie:miejscem tloka jest cylinder,a nie rura wydechowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja