Kawa chroni przed alkoholową marskością wątroby

29.07.03, 11:38
Statystyka to wazne narzedzie poznawania swiata
i prawde mowiac jestem troche jej fanem. Tzn.
bardziej wierze w statystyki dotyczace awaryjnaosci
samochodow, oparte na milionach "prob"
(np. automobilkluby) niz na pojedynczych
"zeznaniach" wynikajacych z indywidualnych
doswiadczen jakiegos znajomego.

Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
interpretacjach. Co zrobili cytowani
w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
marskosc watroby i spozywanie kawy.
Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
publikuja wyniki.

Tak sie sklada, ze nie jestem lekarzem
ale mialem dostep do danych medycznych pewnego
duzego szpitala w miescie X. Zabawilem sie
w znalezienie korelacji miedzy pacjentami
chorymi na serce a pierwsza litera ich nazwiska.
Okazalo sie, ze tych na "S" jest 2 razy wiecej niz na "K".
Czyzby Stefanski byl wiekszym zawalowcem niz Kowalski?
Bzdura, kazdy odpowie. Tak ale statystycznie jest
to naukowa prawda (bez interpretacji). Byc moze
rozwiazeniem jest fakt podobnego rozkladu
nazwisk w jezyku polskim (tego juz nie badalem)
ale chodzi mi jedynie o przyklad zjawiska.

Byc moze kawa chroni przed marskoscia
a byc moze jest tak, ze np. ludzie pijacy kawe
pija wiecej wina czy koniaku niz np. wodki itp.

I kiedy wreszcie skonczy sie mechaniczne epatowanie
tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem
2 elementow i wyciaganie za daleko idacych wnioskow
tudziez pieniedzy na kolejne, podobne badania?

Przeciez te dwie skorelowane zmienne moga byc
zalezne od trzeciej wplywajacej na obie
czy jedna z nich i to w bardzo roznym stopniu.
    • Gość: falafel najlepiej nie pić, a co chroni przed kawą? IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 11:51
      chyba że się musi pić, to wtedy najbogatsi na świecie norwegowie
      zaczną pić kawę.
      • Gość: a Re: najlepiej nie pić, a co chroni przed kawą? IP: 62.233.197.* 29.07.03, 11:53
        Gość portalu: falafel napisał(a):

        > chyba że się musi pić, to wtedy najbogatsi na świecie
        norwegowie zaczną pić kawę.

        W Norwegii kawe pije sie bez przerwy - takie maja zwyczaje

        • Gość: falafel Re: najlepiej nie pić, a co chroni przed kawą? IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 12:52
          jakby w Norwegii kawę pili bez przerwy to by nie mieli kłopotów
          z wątrobą.
          napij się kawy to podniesie ci sie trochę iloraz inteligencji.
    • Gość: a Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: 62.233.197.* 29.07.03, 11:52
      zgadza sie - korelowac mozna czynniki z ksiezyca wziete...
      czasem to bywa zabawne bo wychodza wnioski jak powyzej
      hihihi
      • Gość: bibaja Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: *.tlsa.pl 29.07.03, 12:38
        co do korelacji całkiem słuszne uwagi
    • Gość: Zenon Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 14:00
      Od zawsze wiadomo, ze medycyna nie jest nauka scisla lecz
      doswiadczalna. Statystyka jak to statystyka. Zalezy jaka sie
      przjmie metode i poziom ufnosci.
      • toja3003 Co to sa nauki scisle? 29.07.03, 15:13
        Gość portalu: Zenon napisał(a):

        > Od zawsze wiadomo, ze medycyna nie jest nauka scisla lecz
        > doswiadczalna. Statystyka jak to statystyka. Zalezy jaka sie
        > przjmie metode i poziom ufnosci.

        Przepraszam za dociekliwosc ale nie rozumiem
        tego przeciwstawiania nauk "doswiadczalnych" naukom "scislym".

        Czy fizyka jest scisla? A przeciez opiera sie tez
        na doswiadczeniu. A matematyka? Ile jest scislosci
        w gemoterii Lobaczewskiego przylozonej
        dowswiadczalnie do rzeczywistej (nie wirtualnej) rzeczywistosci?

        Juz Twoj imiennik z Elei sprzed ponad 2000 lat, drogi Zenonie,
        "udowodnil", ze szybkonogi Achilles nigdy nie przegoni
        zolwia*) i zrobil to bardzo scisle.

        Uwazam, ze podzial na nauki niedokladne (skoro inne maja byc scisle)
        i nieludzkie (skoro inne sa humanistyczne) to tylko model,
        i jak kazdy model duze uproszczenie.
        ------------
        *) dowod Zenona z Elei
        Achilles nie przegoni zolwia. Jesli jest miedzy nimi
        pewna, niezerowa odleglosc to Achilles potrzebuje
        pewnego, niezerowego czasu aby ja pokonac. W tym czasie
        zolw przesunie sie o pewna, niezerowa odleglosc
        (chocby bardzo niewielka). Achilles potrzebuje czasu na
        pokonanie tej nowej odleglosci itp.
        Gdzie jest blad?
        • Gość: ANka Blad jest jak zawsze IP: *.ifn-magdeburg.de 29.07.03, 17:35
          w odniesieniu.. A w kwestiach nauk scislych i nieludzkich sie
          zgadzam.. dodam do tego czarna magie.. i biala kawe...
          z wakacyjnym pozdrowieniem....
    • Gość: kpsting Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: 12.152.252.* 29.07.03, 18:00
      toja3003 napisała:

      > Przeciez te dwie skorelowane zmienne moga byc
      > zalezne od trzeciej wplywajacej na obie
      > czy jedna z nich i to w bardzo roznym stopniu.

      Jasne, dlatego nalezy planowac doswiadczenie tak zeby wyeliminowac (albo
      przynajmniej swiadomie kontrolowac) te inne zmienne. Ale to sa przeciez
      podstawy w tego typu badaniach...

      ...wiec nie dyskredytowal bym tak szybko tego doniesienia, kto wie moze
      rzeczywiscie tak jest z ta kawa i pijanstwem.
    • Gość: ponuraczek Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: *.telkab.pl 29.07.03, 18:03
      moze i jest w tym troche prawdy! Kiedys mialem taka dosc
      dluga "euforie kawowo-alkoholowa" a na watrobe nigdy nie
      narzekalem :)
    • 3city Eee-tam. Ja piję i wódzię i kawę i jest OK 29.07.03, 18:45
      Ja tam sobie nie żałuję. Piję i alkohol (teraz już drugie piwko
      po pracy, wieczorem kilka drinków i lulu) i kawę (najchętniej
      espresso). I jestem zdrowy.
      A co będzie za parę lat to będzie, najwyżej palnę sobie w łeb,
      nikt nie będzie żałował jednego pijaczka...
      • Gość: ANka Ostroznie!!! IP: *.ifn-magdeburg.de 29.07.03, 19:11
        Za nieuzasadnione uzycie broni w dodatku wobec nie wpelni
        poczytalnej (po tym alkoholu) i bezbronnej ofiary.. moga
        pana ukarac... posmiertnie...
        • 3city Ciekawe na co mnie skażą ;-) 30.07.03, 10:25
          Chyba nie na dożywocie, co ? :-)
          • Gość: ANka Dozywocie z bolaca watroba.. IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 10:21
            Jak sie uzalezniac to lepiej od czegos innego..
            Kobiety tez moga byc - to podobno zdrowe jesli stosowane
            z umiarem :)- jak wszystko...
    • Gość: dyzio Statystyka.... IP: 62.233.197.* 29.07.03, 19:35
      Juz dawno udowodniono statystycznie, że ocet wzmacnia szkło. Nie
      pamiętam dokładnych liczb, ale w transporcie tłucze się dajmy na
      to 0.01% butelek z octem i 0.55% butelek z wódką. Są to takie
      same butelki, więc statystycznie wpływ octu na wytrzymałość
      szkła efekt jest niewątpliwy.
      • Gość: mamma TOKSYCZNY SZLAM JEST ZDROWY DLA ZAGORSKIEGO IP: *.mad.east.verizon.net 30.07.03, 02:30
        Gość portalu: dyzio napisał(a):

        > Juz dawno udowodniono statystycznie, że ocet wzmacnia szkło. Nie
        > pamiętam dokładnych liczb, ale w transporcie tłucze się dajmy na
        > to 0.01% butelek z octem i 0.55% butelek z wódką. Są to takie
        > same butelki, więc statystycznie wpływ octu na wytrzymałość
        > szkła efekt jest niewątpliwy.

        To wysmienity przyklad!! Ten artykul nic nie wspomina o bromku metylu nagminnie obecnym w kawie, a ni o innych swinstwach.

        Wyglada na to ze Philip Morris (Jackobs) jest w natarciu propagandowym. Wiecej o tym jak Zagorskiemu pierze sie mozg: www.prwatch.org

        • Gość: ANka Re: TOKSYCZNY SZLAM JEST ZDROWY DLA ZAGORSKIEGO IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 10:26
          Gość portalu: mamma napisał(a):


          >
          > To wysmienity przyklad!! Ten artykul nic nie wspomina o
          bromku metylu nagminnie
          > obecnym w kawie, a ni o innych swinstwach.
          >
          > Wyglada na to ze Philip Morris (Jackobs) jest w
          natarciu propagandowym. Wiecej o tym jak Zagorskiemu
          pierze sie mozg: <a
          Moze tak moze nie- nie zebym kogokolwiek miala bronic..
          Ale jest tak smiesznie ze np nikotyna moze faktycznie
          chronic przed udarami mozgu.. Oczywiscie nie skloni mnie
          to do palenia bo wole chyba udar mozgu od raka pluc..
          NIemniej wiele badan - niekoniecznie ´sponsorowanych´ to
          potwierdza.. NIe trzeba wiec od razu z takim natarciem..
          Lepsze jest zdrowe poczucie humoru...
          A w kawie mnostwo swinstw.. Trzeba potem wybielac zeby itd...
          Niemniej gdyby nie kawa i cytrusy to juz dawno umarlabym
          na migrene..tzn popelnilabym samobojstwo co wychodzi na
          to samo..
          I nie jestem pracownikiem zadnej z tych milo brzmiacych
          firm....

          • Gość: mamma Re: TOKSYCZNY SZLAM JEST ZDROWY DLA ZAGORSKIEGO IP: *.mad.east.verizon.net 01.08.03, 04:09
            Gość portalu: ANka napisał(a):




            > Gość portalu: mamma napisał(a):


            >


            >


            > >


            > > To wysmienity przyklad!! Ten artykul nic nie wspomina o


            > bromku metylu nagminnie


            > > obecnym w kawie, a ni o innych swinstwach.


            > >


            > > Wyglada na to ze Philip Morris (Jackobs) jest w


            > natarciu propagandowym. Wiecej o tym jak Zagorskiemu


            > pierze sie mozg: <a






            > Moze tak moze nie- nie zebym kogokolwiek miala bronic..


            > Ale jest tak smiesznie ze np nikotyna moze faktycznie


            > chronic przed udarami mozgu.. Oczywiscie nie skloni mnie


            > to do palenia bo wole chyba udar mozgu od raka pluc..


            > NIemniej wiele badan - niekoniecznie ´sponsorowanych´ to


            > potwierdza.. NIe trzeba wiec od razu z takim natarciem..


            > Lepsze jest zdrowe poczucie humoru...




            Artykul o paleniu dobrym na pamiec w dziale "naukowym" Wybiorczej
            BYL FALSZYWKA Philip Morris. Prostytutka dziennikarska Zagorski
            miala duzego pecha, bo DOKLADNIE TO OSZUSTWO wyszlo na jaw
            podczas procesow w USA. IDIOTA nie spodziewal sie ze przeczyta to
            osoba znajaca sprawe.






    • Gość: dband@public.pl Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: 217.153.120.* 31.07.03, 16:58
      masz dużo racji w swojej opini, ale nie mogę się z nią do końca
      zgodzić, takie badania przeprowadzane są najczęściej bardzo
      dokładnie i trzeci czynnik, o którym piszesz pojawia się
      niezwykle rzadko, ponadto badania przeprawadzane na tak dużej
      grupie ludzi dają miarodajne wyniki dotyczące ogółu
      społeczeństwa. Przyklad dotyczący nazwisk jest bardzo
      niefortunny, i nie widzę powiąznia z artykułem, uwazam że do
      statystyk należy podchodzić z dużą dozą rezerwy, ona stwierdza
      tylko cykliczną zależność, nie powinna nikomu dawać zbyt dużych
      nadziei na cokolwiek, ponieważ na marskość watroby można zapaść
      zawsze, tak samo jak zabić się w statystycznie
      najbezpieczniejszym samochodzie świata.




      toja3003 napisała:

      > Statystyka to wazne narzedzie poznawania swiata
      > i prawde mowiac jestem troche jej fanem. Tzn.
      > bardziej wierze w statystyki dotyczace awaryjnaosci
      > samochodow, oparte na milionach "prob"
      > (np. automobilkluby) niz na pojedynczych
      > "zeznaniach" wynikajacych z indywidualnych
      > doswiadczen jakiegos znajomego.
      >
      > Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
      > interpretacjach. Co zrobili cytowani
      > w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
      > marskosc watroby i spozywanie kawy.
      > Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
      > publikuja wyniki.
      >
      > Tak sie sklada, ze nie jestem lekarzem
      > ale mialem dostep do danych medycznych pewnego
      > duzego szpitala w miescie X. Zabawilem sie
      > w znalezienie korelacji miedzy pacjentami
      > chorymi na serce a pierwsza litera ich nazwiska.
      > Okazalo sie, ze tych na "S" jest 2 razy wiecej niz na "K".
      > Czyzby Stefanski byl wiekszym zawalowcem niz Kowalski?
      > Bzdura, kazdy odpowie. Tak ale statystycznie jest
      > to naukowa prawda (bez interpretacji). Byc moze
      > rozwiazeniem jest fakt podobnego rozkladu
      > nazwisk w jezyku polskim (tego juz nie badalem)
      > ale chodzi mi jedynie o przyklad zjawiska.
      >
      > Byc moze kawa chroni przed marskoscia
      > a byc moze jest tak, ze np. ludzie pijacy kawe
      > pija wiecej wina czy koniaku niz np. wodki itp.
      >
      > I kiedy wreszcie skonczy sie mechaniczne epatowanie
      > tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem
      > 2 elementow i wyciaganie za daleko idacych wnioskow
      > tudziez pieniedzy na kolejne, podobne badania?
      >
      > Przeciez te dwie skorelowane zmienne moga byc
      > zalezne od trzeciej wplywajacej na obie
      > czy jedna z nich i to w bardzo roznym stopniu.
    • Gość: Dband@public.pl Re: Kawa chroni przed alkoholową marskością wątro IP: 217.153.120.* 31.07.03, 17:01
      toja3003 napisała:

      > Statystyka to wazne narzedzie poznawania swiata
      > i prawde mowiac jestem troche jej fanem. Tzn.
      > bardziej wierze w statystyki dotyczace awaryjnaosci
      > samochodow, oparte na milionach "prob"
      > (np. automobilkluby) niz na pojedynczych
      > "zeznaniach" wynikajacych z indywidualnych
      > doswiadczen jakiegos znajomego.
      >
      > Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
      > interpretacjach. Co zrobili cytowani
      > w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
      > marskosc watroby i spozywanie kawy.
      > Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
      > publikuja wyniki.
      >
      > Tak sie sklada, ze nie jestem lekarzem
      > ale mialem dostep do danych medycznych pewnego
      > duzego szpitala w miescie X. Zabawilem sie
      > w znalezienie korelacji miedzy pacjentami
      > chorymi na serce a pierwsza litera ich nazwiska.
      > Okazalo sie, ze tych na "S" jest 2 razy wiecej niz na "K".
      > Czyzby Stefanski byl wiekszym zawalowcem niz Kowalski?
      > Bzdura, kazdy odpowie. Tak ale statystycznie jest
      > to naukowa prawda (bez interpretacji). Byc moze
      > rozwiazeniem jest fakt podobnego rozkladu
      > nazwisk w jezyku polskim (tego juz nie badalem)
      > ale chodzi mi jedynie o przyklad zjawiska.
      >
      > Byc moze kawa chroni przed marskoscia
      > a byc moze jest tak, ze np. ludzie pijacy kawe
      > pija wiecej wina czy koniaku niz np. wodki itp.
      >
      > I kiedy wreszcie skonczy sie mechaniczne epatowanie
      > tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem
      > 2 elementow i wyciaganie za daleko idacych wnioskow
      > tudziez pieniedzy na kolejne, podobne badania?
      >
      > Przeciez te dwie skorelowane zmienne moga byc
      > zalezne od trzeciej wplywajacej na obie
      > czy jedna z nich i to w bardzo roznym stopniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja