Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą szły...

IP: *.pl 31.07.03, 17:12
Kapitalny artykuł !!! czyta się jednym tchem
    • Gość: toudi ile Pan prof. zarobil na gieldzie? IP: madpx* / 10.107.101.* 31.07.03, 17:19
      Jesli jezdzi Pan mercedesem i mieszka w luksusowej willi, to
      moze zaczne wierzyc w ekono-fizyke, a jesli autobusem lub
      maluchem i mieszka w bloku z wielkiej plyty, to potraktuje jak
      jedno z wielu "ciekawostek naukowcow".
      • Gość: realista1 Re: ile Pan prof. zarobil na gieldzie? IP: 172.30.254.* 01.08.03, 15:22
        Jeśli zadajesz tak idiotyczne pytanie, to znaczy, że daleko Ci do
        zrozumienia sensu tego artykułu. Współczuję.
      • Gość: Cogito GROSZOROBY... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 11:36
        Typowe krótkowzroczne myślenie. Tylko ludzie, którzy patrzą
        dalej niż czubek swojego nosa (i dno portfela) potrafią dokonać
        jakiś przełomowych odkryć. Reszta to liczący na szybka kasę
        groszoroby... Takim wystarcza porsta spekulacja i to, że
        zamiast malucha kupią sobie 5 razy droższy samochód. Taki
        człowiek nie zrozumie, że ktoś może się fascynować czymś poza
        kasą i poświęcić życie na opracowanie teorii, która będzie
        fundamentem w jakiejś dziedzinie dla przyszłych pokoleń.
        • Gość: mimas Re: GROSZOROBY... IP: 146.245.76.* 26.08.03, 21:58
          Pszyszle pokolenia sa wazne, ale... Uwazam, ze nauke uprawia sie po to, aby ja wykorzystac, a nie dla samej idei robienia czegos wielkiego i wspanialego... dla przyszlych pokolen. Popatrzecie na Amerykanow - podziwiam ich badania w dziedzinach jak psychologia, socjologia itp., ale jeszcze bardziej to, ze potrafia tego uzyc i ze wykorzystuja te osiagniecia dla spelnienia konkretnych celow, np - sterowanie spoleczenstwem, opinia publiczna; urzednicy/sluzby obracajace sie wsrod ludzi rowniez sa odpowiednio dobierane i szkolone pod tym wzgledem (policja, urzednicy imigracyjnie etc).
          Podobnie w innych dziedzinach - przemysl, nauki scisle. Nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy ktos buduje komputer i ... wstawia go do muzeum, aby przyszle pokolenia mialy co podziwiac, zamiast zalozyc firme, ktora bedzie produkowac ten komputer dla zysku i profitu wynalazcy.
        • Gość: XVM Re: GROSZOROBY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 16:46
          BREDNIE. JA GIELDE TRAKTUJE DLA SPORTU A KASA JEST MIARA MOICH
          OSIAGNIEC I TYLE. BEZ ZADNEJ KRETYNSKIEJ FILOZOFI
    • Gość: tomek Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.waldenweb.com 31.07.03, 17:32
      Tak, na najciekawsze pytanie "czy gra Pan na gieldzie" nie ma
      odpowiedzi. To, ze krzywa log-periodyczna "przewiduje"
      zachowanie gieldy amerykanskiej od roku 1800, to nic dziwnego -
      tak poprostu zostala dobrana - to sie nazywa konstrukcja modelu
      w oparciu o dane. Moze by warto model teraz zweryfikowac grajac
      na gieldzie na przyklad.
      • Gość: Bartek Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.adsl.snet.net 01.08.03, 02:59
        > Tak, na najciekawsze pytanie "czy gra Pan na gieldzie" nie ma
        > odpowiedzi. To, ze krzywa log-periodyczna "przewiduje"
        > zachowanie gieldy amerykanskiej od roku 1800, to nic dziwnego
        > tak poprostu zostala dobrana - to sie nazywa konstrukcja
        modelu
        > w oparciu o dane. Moze by warto model teraz zweryfikowac
        grajac
        > na gieldzie na przyklad.

        No nie, bo wtedy teoria by sie rozsypala i nie mozna by takich
        dyrdymalow klepac w Gazecie.

      • Gość: Wrocławianin Czy to nie jest aby plagiat. IP: smoothwall:* 05.08.03, 11:57
        Najbardziej zdumiewające jest to, że ktoś (naukowiec) modyfikuje
        tylko teorię (o ile nie uprawia czystego plagiatu) i nie wspomnii
        nawet, że coś podobnego wymyślił Nikolaj Kondratiev jeszcze za
        Stalina. O Kondratievie i jego "Długich cyklach" z 25 roku
        ubiegłego stulecia pisała nawet Gazeta [W. Gadomski MAGAZYN
        GAZETY WYBORCZEJ, 16 ? 17 PAŹDZIERNIKA 1998] Kondratiev
        przypłacił swoją teorię życiem. Wynikało z niej, że i ustrój
        socjalistyczny też posiada okresowe kryzysy.
    • Gość: a5a5ello Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: 62.233.154.* 31.07.03, 17:33
      racja, wspanialy tekst
      a jednak polak potrafi ... szkoda tylko, ze tak malo dotacji
      trafia do naukowcow :( . nauka to podstawa rozwoju panstwa
    • Gość: ekonomista Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: 217.11.243.* 31.07.03, 17:35
      Ciekawostka naukowa, nic poza tym. Nikt rozsadny na gieldzie nie
      inwestuje w perspektywie 20-25 lat. A jak da sie wyprognozowac
      idiotyczna wypowiedz Millera, Pola nie mowiac juz o Bush'u!!! To
      jest wlasnie problem!!! Czynnik nieprzewidywalny to decyzje
      polityczne i tu kazdy fizyk, matematyk, ekonometryk nie daje
      rady. Ja mam swoje sposoby i dobrze na nich wychodze a nie
      uzywam do tego fizyki. Ale artykul ciekawy z przyrodniczego pkt.
      widzenia ;-)))
      • Gość: mimas Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: 146.245.76.* 26.08.03, 22:05
        Moze nie Ty. Moze nie w Polsce. W krajach, gdzie gielda ma dluzsza tradycje - dochody emerytow oparte sa w duzej mierze na gieldzie, na kontach na ktore wplacali pieniadze przec wiele lat.

        Teraz niektorzy z nich strasznie placza, jak gielda jest w dolku... Bo gielda dawala im wieksze zyski, niz gwarantowane lokaty terminowe.
    • Gość: thrunduil Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.sgh.waw.pl 31.07.03, 17:35
      gdyby jeszcze ten profesor od ekofizyki nauczyl sie nie tylko
      fizyki ale tez i ekonomii

      Kursy akcji sa silnie skorelowane z produktem krajowym i to
      produkt wplywa na ceny akcji a nie na odwrot
      czyzby wiec profesor przewidywal wielki kryzys gospodarczy?
      Z kilku zygzaczkow ma wynikac ze za 25 lat wiekszosc fabryk
      nagle nie bedzie mogla produkowac?

      Ceny akcji to nie obiekt niezalezny od niczego ale wynik dzialan
      pojedynczych osob. Wartosc oczekiwana zysku z akcji musi byc
      rowna stopie procentowej plus premia za ryzyko.
      Kazdy dodatkowy zysk wynika albo z wiekszego ryzyka na jakie
      dana osoba sie naraza albo z przewagi informacyjnej.
      A ujawnienie tej "rewelacyjnej" prognozy niszczy przewage
      informacyjna. Wszyscy o tym wiedza, wszyscy to uwzgledniaja. Na
      tym nie da sie wiec zarobic, jezeli jest powszechnie znane.
      Gdyby wiec ktos w to wierzyl to nigdy by tego nie ujawnil.

      Gdyby ta teoria byla prawdziwa, wtedy moznaby zarabiac na
      gieldzie bez ryzyka. Ale wtedy rentownosc tej inwestycji
      musialaby byc rowna rentownosci inwestycji w obligacje, inaczej
      nikt inny by nie kupowal obligacji i ich rentownosc by wzrosla.
      Tylko ze wtedy nie moglibysmy miec zadnych krachow, przynajmniej
      nie wiekszych niz jakies 5% rocznie. A chyba nie o takie krachy
      chodzi autorowi.

      W ogole fizycy mogliby wreszcie zrozumiec, ze ekonomia tym rozni
      sie od fizyki, ze elektrony nie probuja zarobic na teorii
      wszystkiego ale ludzie tak. I teoria ekonomiczna, ktora nie
      uwzglednia faktu, ze ludzie ja uwzgledniaja jest do KOSZA.
      • meteorr Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz 31.07.03, 17:50
        Thrunduilu, a ucza cie w tym SGH czytac?

        prof. Drozdz nie mowi o konkretnym przedsiebiorstwie - operuje
        pojeciami bardziej abstrakcyjnymi. To nie chodzi o pojedyncze
        kursy, to chodzi o indeksy, tendencje.

        Piszesz, ze nie bierze pod uwage wzrostu gospodarczego. A ja sie
        zapytam: a skad sie bierze wzrost gospodarczy? Przeciez nie
        ustanawia sie go dekretem, tylko zalezy od calej masy czynnikow.

        I o to wlasnie chyba prof. Drozdzowi chodzi - patrzec bardziej
        globalnie, a nie rozdrabniac sie na milion czynnikow. Cala
        teoria wydaje mi sie ciekawa.

        I odpowiedz na pytanie o granie na gieldzie w 100% zasadna.
        Pnace sie indeksy okreslaja, ze z wiekszym pradwopodobienstwem
        da sie na gieldzie zarobic, jednak nie sa wyznacznikiem ktore
        akcje kupowac... Tak wiec to czy prof. zarobil na gieldzie nie
        ma nic wspolnego z prawidlowoscia hipotezy. Bo nawet poczas
        krachu lat 30 byli tacy, co nie stracili...
        • Gość: thrunduil Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.sgh.waw.pl 31.07.03, 18:06
          > prof. Drozdz nie mowi o konkretnym przedsiebiorstwie - operuje
          > pojeciami bardziej abstrakcyjnymi. To nie chodzi o pojedyncze
          > kursy, to chodzi o indeksy, tendencje.

          Dlatego tez mowie ogolnie
          stad pojecia wartosci oczekiwanej i kursow akcji (liczba mnoga).
          Skorelowane z PKB sa wszystkie indeksy i prawie wszystkie akcje.
          Warunek braku arbitrazu (na poziomie uzytecznosci) obejmuje kazda indywidualna
          akcje.

          > Piszesz, ze nie bierze pod uwage wzrostu gospodarczego. A ja sie
          > zapytam: a skad sie bierze wzrost gospodarczy? Przeciez nie
          > ustanawia sie go dekretem, tylko zalezy od calej masy czynnikow.

          Dokladniej w dlugim terminie (pow 8lat) od dwoch - postepu technologicznego i
          produktywnosci pracy

          > I o to wlasnie chyba prof. Drozdzowi chodzi - patrzec bardziej
          > globalnie, a nie rozdrabniac sie na milion czynnikow.

          Jeszcze bardziej ogolnie?

          > I odpowiedz na pytanie o granie na gieldzie w 100% zasadna.
          > Pnace sie indeksy okreslaja, ze z wiekszym pradwopodobienstwem
          > da sie na gieldzie zarobic, jednak nie sa wyznacznikiem ktore
          > akcje kupowac...

          A indeksu nie mozna kupic?

          Tak wiec to czy prof. zarobil na gieldzie nie
          > ma nic wspolnego z prawidlowoscia hipotezy.

          Jak to nie?
          Przeciez mowi, ze sa przewidywalne.
          Jest wiec arbitraz co najmniej na poziomie wartosci oczekiwanych.
          Juz na tym mozna zarobic dowolnie duzo.
          • Gość: Maksior Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.hrz.tu 01.08.03, 02:59
            Widze, ze kolega lyknal troche CAPM (i moze APT) i sie teraz zgrywa. Te dwa
            modele sa za proste, zeby wyjasnic rynke kapitalowy...
          • meteorr Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz 01.08.03, 09:22
            Gość portalu: thrunduil napisał(a):
            > > Piszesz, ze nie bierze pod uwage wzrostu gospodarczego. A ja
            sie
            > > zapytam: a skad sie bierze wzrost gospodarczy? Przeciez nie
            > > ustanawia sie go dekretem, tylko zalezy od calej masy
            czynnikow.
            >
            > Dokladniej w dlugim terminie (pow 8lat) od dwoch - postepu
            technologicznego i
            > produktywnosci pracy

            No tak - ale skad sie ta produktywnosc bierze? Tez nie jest
            dekterowana.

            > > I o to wlasnie chyba prof. Drozdzowi chodzi - patrzec
            bardziej
            > > globalnie, a nie rozdrabniac sie na milion czynnikow.
            >
            > Jeszcze bardziej ogolnie?

            Dokladnie. Na poziomie bardzo odleglym nawet od indeksow. Prof.
            Drozdz nie rozpatruje dokladnie kazdych czynnikow. Zaklada, ze
            _suma_ czynnikow rzadzi sie takimi prawami jak chaotyczne
            drgania czasteczek. I dlatego teoria jest moim zdaniem ciekawa i
            dosc prawdopodobna.

            > Jak to nie? Przeciez mowi, ze sa przewidywalne.

            Co jest przewidywalne? Ceny akcji? Nie - koniunktura. Czy wiesz,
            ile kasy jest potrzebne, zeby kupic indeks gieldy w USA? To nie
            jest sztuka zarobic na tym promile. Sukces na gieldzie wciaz
            jest oparty na umiejetnosci przewidzenia duzego skoku jakichs
            aktywow. I temu sie nie przeczy.

            > Jest wiec arbitraz co najmniej na poziomie wartosci
            oczekiwanych.
            > Juz na tym mozna zarobic dowolnie duzo.

            Statystycznie proba powiedzmy 10000 osob ktore by sie tym
            kierowaly, w swojej wartosci oczekiwanej zarobi - nie dowolnie,
            ale z pewna tolerancja tyle, ile wyniesie wzrost indeksu. A
            dowolnie duzo zarobic mozna dysponujac nieograniczonym czasem.

            Ale jedna osoba tez podlega prawom statystyki i jest obarczona
            tak duzym bledem, ze odpowiedz "prosze o nastepne pytanie" jest
            jak najbardziej na miejscu - obanza tylko nieznajomosc tematu
            przez dziennikarza.
            • Gość: thrunduil Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: 157.25.125.* 10.08.03, 16:58
              > No tak - ale skad sie ta produktywnosc bierze? Tez nie jest
              > dekterowana.

              wzrost produktywnosci jest generowany przez postep technologiczny
              trudno oczekiwac, zeby postep technologicznyzalezal od wartosci indeksu.

              > Dokladnie. Na poziomie bardzo odleglym nawet od indeksow. Prof.
              > Drozdz nie rozpatruje dokladnie kazdych czynnikow. Zaklada, ze
              > _suma_ czynnikow rzadzi sie takimi prawami jak chaotyczne
              > drgania czasteczek. I dlatego teoria jest moim zdaniem ciekawa i
              > dosc prawdopodobna.

              wystarczy spojrzec na dane odnosnie log(PKB).
              Wykres jest prawie idealnie liniowy. Odczylenia od trendu nie przekraczaja 2%.
              Nie ma zadnej chaotycznosci.
              Podobnie jest w przypadku Indeksow. Wzrost prawie idealnie wykladniczy. Nawet
              wielki kryzys niewiele zmienil. Tylko wariancja znacznie wieksza.

              Zalozenie, ze ceny akcji daja sie opisac jakims procesem stochastycznym,
              niezaleznym od reszty gospodarki jest przyjmowane tylko w ekonomii finansowej i
              tylko do wyceny instrumentow pochodnych bo tak jest NAJPROSCIEJ. Obecne modele
              rynkow kapitalowych sa duzo bardziej zlozone.

              Poza tym przyklad z ruchem czastek jest zupelnie chybiony. Ich ruch da sie
              dobrze opisac liniowym procesem stochastycznym, chaos tu nie jest do niczego
              potrzebny.

              >
              > > Jest wiec arbitraz co najmniej na poziomie wartosci
              > oczekiwanych.
              > > Juz na tym mozna zarobic dowolnie duzo.

              > Ale jedna osoba tez podlega prawom statystyki i jest obarczona
              > tak duzym bledem,

              Ale ma jeszcze w reku prawo wielkich liczb.
              A wtedy mamy juz zwykly arbitraz.
              Chyba, ze autor zaklada, ze ceny akcji sa skorelowane ze soba
              i indeksy swiatowe sa skorelowane ze soba.
              Ale wtedy zalozenie, ze te "miliony czynnikow" kasuja sie do chaosu jest
              falszywe.

              A nawet gdyby byly ze soba skorelowane to przeciez autor twierdzi, ze cenyt
              akcji to jakis fraktal. Niech wiec gra w okresie nanosekundowym. Wtedy bedzie
              mial miliard niezaleznych realizacji na sekunde, prawo wielkich liczb w reku, a
              wiec i zwykly arbitraz bedzie dostepny.
    • Gość: Slider Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 17:38
      Brzmi podejrzanie optymistycznie. Myślę że pan profesor nie
      wszystko nam tu opowiedział. Np. zapomniał dodać, że analiza
      została troszeczkę "podrasowana". Jakoś nie chce mi się wierzyć,
      że wyniki takich przewidywań są aż tak dokładne. Zresztą nie ma
      w całym tekście ani słowa o ograniczeniach modelowania
      przyszłości tą metodą.
    • Gość: ?? gdzie jest rysunek IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 17:39
      sie pytam
    • Gość: andrew Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.icpnet.pl 31.07.03, 17:41
      oczywiści koleś nie ma pojęcia o czym mówi. prawda, że ruchy
      cen na rynku są chaotyczne, ale właśnie dlatego nie da się
      przewidzieć dokłądnie ich zachowań. A ta prognoza na 2025...
      żałosne, ten koleś nie ma pojęcia o gospodarce.
      • Gość: gosc Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.ipt.aol.com 31.07.03, 17:51
        To moze jeden konkretny pozytywny glos.
        Po pierwsze teorie mozna sprawdzic grajac na gieldzie dlugo i
        duzym kapitalem, co zreszta wynika z jej zalozen. Pytania w
        stylu: czy ktos ja sprawdzil grajac na gieldzie mozna adresowac
        do duzych i wieloletnich firm, a nie do pojedynczych osob.
        Po drugie, perspektywa 20-25 lat inwestycji jest jak najbardziej
        wskazana - to przyszlosc funduszy emerytalnych, ktore graja
        ogromnymi pieniedzmi dlugofalowo.
        Po trzecie - teoria, jak i strategia pojedynczych graczy z niej
        wynikajaca, jest probabilistyczna, czyli nie grozi jej az tak
        bardzo zarzut: co bedzie jak wszyscy beda stosowac te strategie?
        Na dluzsza mete bedzie tak samo jak jest.
        Oczywiscie w gazecie brak szczegolow, wiec trudno powiedziec na
        ile wysuniete wnioski sa prawdziwe. Jak rozumiem wartosc 25 lat
        jest jedynie 'oczekiwana', wiec ze sporym prawdopodobienstwem
        moze to byc 23-27 lat. To sprawia wzgledna niepewnosc na rynku
        globalnym, presje losowego grania z nieznacznym
        deterministycznym dryfem.
    • Gość: Poszi Nie wierzę IP: *.qtp.ufl.edu 31.07.03, 17:51
      Najpierw pisze

      "Wszystkie krachy w latach 1800-2003 znajdziemy "przewidziane" na
      krzywej log-periodycznej. (...)Około roku 2025 możemy się
      spodziewać dramatycznego punktu krytycznego i recesji
      nieporównywalnej z jakąkolwiek znaną z historii."

      czyli to wszystko wywnioskował z wykresów, a później tłumaczy

      "W Ameryce zadłużenie społeczeństwa (tzw. mortgage debt)
      przekroczyło pięć bilionów dolarów, podwajając się w ciągu
      ostatnich dziesięciu lat. To nie może trwać w nieskończoność. Ta
      pęczniejąca bańka musi kiedyś pęknąć"

      co raczej z "wykresów" nie wynika.

      Mając przeszłe wyniki można przy pomocy kilkunastu prametrów w
      bardzo dobry sposób "dofitować" do danych jakaś krzywą. I co z
      tego? To mi przypomina te wszystkie tzw. "testy na inteligencję",
      gdzie mamy ciąg liczb, np. 1, 3, 6, 10, ... i należy dopisać
      następną w kolejności, kiedy tak naprawdę można wymyślić relację
      do dowolnej liczby w ciągu: 15 (różnice zwiększają się o 1), 120
      (nieparzyste elementy ciągu to n!, a parzyste to [(n-1)*n]/2 +
      n), 12 (każdy następny element jest co najmniej o 2 większy i co
      trzeci element daję reszte 1 z dzielenia przez 3, a pozostałe są
      podzielne przez 3), itd. Faktem jest, że do niektórych liczb
      łatwiej wymyślić relację, a do innych trudniej, ale to nie
      zmienia faktu, że każdą można uzasadnić.

      Szkoda, że prof. Drożdż nie odpowiedział, jak mu idzie
      inwestowanie na giełdzie. Każdy, kto nawet w niewielkim stopniu
      potrafi "oszukać" rynek jest w stanie zbić w niedługim czasie
      ogromną fortunę, zwłaszcza na opcjach czy kontraktach
      terminowych. Skoro nie widać go na liście 100 najbogatszych
      Polaków, albo ta teoria nie jest taka dobra, albo profesor nie za
      bardzo ufa swoim teoriom.
    • pawel.miklaszewicz Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz 31.07.03, 18:04
      No coz. Krachu w roku 2000 spodziewali sie wszyscy, niektorzy od
      wielu lat - bo prawdopodobienstwo, ze krach _kiedys_ nastapi jest
      bliskie jednosci. Potem, jak w Kubusiu Puchatku, wszyscy
      wiedzieli, ze nastapil tylko nie byli pewni czy to byl krach...
      Przetestowanie spostrzezenia Mandelbrota na znajomym jest napewno
      interesujace - dla tych, ktorzy nie slyszeli o Mandelbrocie albo
      nie interesowali sie gielda. Jezeli sa bardziej konkretne opisy
      to bardzo prosimy o odnosniki do publikacji :-) Przyjmujac w
      dobrej wierze, ze pan profesor ma rzeczywiste sukcesy na polu
      przewidywan finansowych to albo swoje metody opublikuje i
      inwestorzy je zweryfikuja (ergo krach przewidziany na konkretna
      date nastapi wczesniej – nie ma zbioru wszystkich zbiorow) albo
      ich nie publikuje. W tym drugim wypadku proponowalbym wstrzymac
      wszystkie subwencje plynace do Laboratorium Dynamiki Nieliniowej
      w Instytucie Fizyki Jądrowej w Krakowie. Ma ono przeciez w takim
      razie nieprzebrane zrodlo samofinansowania i zarabiac dziennie
      (wykres w malej skali) moze tak samo dobrze jak na przeciagu lat
      wielu (wykres w skali duzej – nie do odroznienia przez znajomego
      profesora, ktorego to znajomego (rekurencja!) nie jestesmy z
      kolei w stanie odroznic od Mandelbrota) i zaraz wytoczyc proces
      bo wszakze znakomite metody powstaly w panstwowym osrodku.
      Reasumujac: Milo jest w przewidywaniu majacej [kiedys] nadejsc
      hossy skierowac troche uwagi na wlasna osobe ale tylu ludzi czyta
      „Gazete” – nie wiadomo kto to wezmie serio. Zlapie pana profesora
      lokalna mafia, wezmie na tortury i nadzieja fizyki i naszej
      Ojczyzny na jako taka poprawe bytu poki czas (tj. przed rokiem
      2025) przepadnie. Dla podtrzymania gospodarki swiatowej,
      proponuje w roku 2024, w obliczu ‘recesji nieporównywalnej z
      jakąkolwiek znaną z historii’ wyslac cala kadre Laboratorium
      Dynamiki Nieliniowej na stypendium do Wszechswiata Rownoleglego
      zeby tam sprecypitowali – napewno sie oplaci.
      Pozdrowienia,
      Pawel Miklaszewicz
      • Gość: xnews Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.lns.mit.edu 31.07.03, 18:35
        Nie tylko przetestowal Mandelbrota (ten zainteresowany byl
        wskaznikami gieldowymi ca. 20 lat temu i nic specjalnego mu nie
        wyszlo poza zaobserwowaniem chaosu w skokach cen akcji), ale jak
        to zwykle w wywiadach prasowych robi z siebie pioniera,
        zapominajac ze bylo w Polsce kilku profesorow fizyki, ktorzy
        naprawde zasluzyli sie w ekonomii. Pierwszy przyklad: SP prof.
        Jerzy Mycielski z IFT UW. Ale przyznanie sie do wtornosci wymaga
        odwagi. Nudzenie o modelu, ktory kazdy moze zrobic i z ktorego
        nic nie wynika, to typowe dla pseudo-nauki. Niech uczony pokaze
        co potrafi inwestujac swoej pieniadze, a nie gadajac z
        dziennikarzem. Proponuje tez aby zaczal badac ruletke - w Las
        Vegas jest wydzial gier hazardowych i kasyna placa im za badania.
        Zupelnie zrozumiale, ze oczekuja prawdziwych efektow. I dostaja
        je. Np. umieszczenie wyswietlacza kolo ruletki, ktory pokazuje
        jakie liczby/kolory ostatnio wypadly, zwiekszylo obroty takich
        stolow nawet o 30%. To jest dobre ROI!
      • Gość: Bartek Po ile akcje tego instytutu? IP: *.adsl.snet.net 01.08.03, 03:07
        Demn! A ja juz chcialem jutro leciec akcje kupowac!
        Moze powinienem kupic akcje tego instytutu?
    • toja3003 Brawo! Prosze o dalsze wyniki badan 31.07.03, 18:07
      Przede wszystkim chcialbym zaczac od wyrazow uznania
      dla p. Profesora i jego Zespolu a takze
      wszystkich, ktorzy podejmuja trud badan
      interdyscyplinarnych.

      Najciekawsze odkrycia powstaja czesto
      na styku roznych dziedzin, w koncu
      natura nic sobie nie robi z naszych
      sztucznych podzialow na nauki
      niedokladne i nieludzkie (skoro
      ich odwrotnosci nazywamy
      scislymi czy humanistycznymi) i warto
      swiat postrzegac wedle
      miedzydziedzinowych problemow.

      Jesli p. prof. przewidzial
      z cala pewnoscia juz wczesniej
      krach z 31.03.2000 (dla chetnych
      sluze szczegolami jego poczatku
      w tym dniu) to na pewno nie jezdzi
      juz autobusem do mieszkania
      z wielkiej plyty. Dla mnie
      wystarczyl wtedy rzut oka na
      nierealistycznie eksplodujace
      wskazniki cena/zysk dla akcji
      ale mimo to wcale nie bylem pewny czy
      ta banka tak szybko peknie. Zostawmy
      jednak ten watek gieldowej praktyki.

      Przy calym szacunku dla koncepcji
      prezentowanej teorii widac kolosalna
      roznice miedzy systemem gospodarczym,
      u podstaw ktorego sa takze zachowania
      pojedynczych ludzi, a systemem
      czasteczek w cieczy czy systemem
      neuronow w mozgu.

      Zgadzamy sie przeciez, ze ani
      czasteczka ani nawet neuron nie
      maja swiadomosci i wlasnej woli,
      naleza do martwego swiata praw
      fizyki.

      Tymczasem czlowiek ma swiadomosc
      i moze podejmowac wewnetrzne
      decyzje doytyczace swego postepowania.
      Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze
      jestem tylko "Podobnie jak neuron - nieswiadomym
      uczestnikiem globalnych zdarzen".
      Czy ludzka psychologie da sie
      zamknac w regulach opisywanych
      ukladami rownan?

      Natomiast co do teorii "czartystycznych" (ang. chart)
      to sa one rzecza gustu (lub bezguscia)
      i nie kazdy z gieldowcow sie nimi posluguje
      lub w nie wierzy.

      Proponuje model zweryfikowac praktycznie,
      skoro 3 lata badz 3 godziny podlegaja
      podobnym prawidlom nie bedzie problemu
      i day-trading wystarczy.

      Czekam jutro na wyniki tej symulacji od p.profesora.

    • Gość: fachura Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.garwolin.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 18:29
      No to niech profesorek pokaże wyciąg z rachunku w biurze
      maklerskim a nie ściemnia.
      • Gość: xuthus Re: Fizycy twierdzą, że potrafią prognozować wartość IP: *.math.albany.edu 31.07.03, 20:42
        Typowy wywiad Gazety: nie do informowany rozmawia
        z naiwnym.
        • berenicka Re: Fizycy twierdzą, że potrafią prognozować war 01.08.03, 11:32
          ”nieodinformowany”- mędrku
        • Gość: mamma DYLETANCJA NA CALEGO IP: *.mad.east.verizon.net 02.08.03, 16:30
          Gość portalu: xuthus napisał(a):

          > Typowy wywiad Gazety: nie do informowany rozmawia
          > z naiwnym.


          Jak najbardziej. Ten "profesor" chyba nie wie gdzie na mapie jest Ameryka skoro wygaduje takie brednie. Kazdy krach USA mial swoje podloze uwarunkowane wieloma czynnikami jednostkowymi i czesto zewnetrznymi. Np. krach 1873 roku byl powiazany z krachem w Europie, ale krach 1837 wygladal juz znacznie inaczej. Po drodze byl Holocaust Indian (spekulacja grabiona ziemia "Dzikiego Zachodu") i weszly koleje. Krach 1929 to juz w ogole inna beczka. Proba dopasowania wspolnych regul do tych zdarzen ukazuje poziom wiedzy obu panow (niedoinformowanego Mariusza Zawadzkiego i naiwnego Stanislawa Drozdza).

          Rewolucja w Nueva Garanada miala cicha pomoc wywiadu angielskiego, ktory pomogl finansowac Bolivara z nadwyzek nagle powstalych po Waterloo (podroz Darwina nie odbylaby sie tez bez tego). Rewolucja boliwarska spowodowala nie jedno bankructwo spekulantow w Europie. Jak sie to ma do 'wolnego rynku'?

          Albo wezmy wpolnika finansowego Michnika, przedsiebiorstwo Philip Morris (taboo Zagorskiego). Akcje sa, ale czy mozna wyliczyc czy firma bedzie istniala za 10 lat?
          www.usdoj.gov:80/civil/cases/tobacco2/
          tajnedokumenty.com/kawecki.html
          Azbest tez mial byc z nami na zawsze...
    • Gość: Scatman Dygresja IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 19:43
      Jeżeli gra pan na gieldzie to pewnie jest Pan niezłym misiem.
      Pozdrawiam!
    • Gość: TYTUS PSEUDONAUKA IP: *.sbs.man.ac.uk 31.07.03, 21:03
      Gosciowi natychmiast powinno sie zastopowac finansowanie labu.
      Jesli to co robi i mowi ma sens to powinien sam niezle na
      siebie zarabiac i jeszcze otworzyc biuro konsultingowe dla
      inwestorow gieldowych (a w najgorszym wypadku byc finansowany
      przez banki lub firmy zainteresowane jego "badaniami"). Jesli
      nie jest w stanie na siebie zarobic to znaczy ze to jest stek
      bzdur (osobiscie tak sadze) i gostek sie opierdziela calymi
      dniami a my zamiast na prawdziwa Nauke dotujemy darmozjada. Ile
      kurcze takich pseudonaukowcow w Polsce jest ...
    • Gość: minio Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.cshl.org 31.07.03, 22:09
      E tam...

      gość popełnia klasyczny błąd ekstrapolacji
      • Gość: Jaro Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 23:11
        Smieszne......
        Ci co naprawde wiedza jak modelowac przebiegi chaotyczne
        na rynkach finansowych siedza cicho.....
        • Gość: Globo Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: 217.8.186.* 01.08.03, 09:37
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > Smieszne......
          > Ci co naprawde wiedza jak modelowac przebiegi chaotyczne
          > na rynkach finansowych siedza cicho.....

          Niezupełnie...
          Wszystkie teorie dot. analizy technicznej (i nie tylko), które
          poznałeś (a może i nie) zostały przez kogoś wymyślone i ten ktoś
          nie siedział cicho, tylko teorię publikował.
          Inną sprawą jest przydatnośc takiej teorii - to że opisuje ona w
          sposób doskonały przeszłość jest sprawą jasną i przynajmniej ja
          nie będę poddawał jej w wątpliwość. Wartość prognostyczna takiej
          teorii to już zupełnie inna bajka. Popatrz na Teorię Fal
          Elliotta, na teorie oparte na liczbach Fibonacciego (ktoś (nie
          pamiętam już nazwiska) stworzył nawet teorię opartą na l.
          Fibonacciego i na fazach Księżyca) - można za ich pomocą w
          sposób wręcz doskonały opisać przeszłość. Jednak próbując
          prognozować okazuje się, że teoria się nie sprawdza. Owszem -
          czasem coś trafisz i to z dużo dokładnością, ale nawet ślepej
          kurze trafia sie ziarno. Wynika to głownie z tego, że:
          1. mechanizm kształtowania się cen papierów, indeksów, itp nie
          jest wcale taki prosty
          2. każda "rozprzestrzeniona" teoria powoduje, że ktoś ją zaczyna
          stosować, a jak juz zacznie ją stosować, to zaczyna być
          sprytniejszy - po co np. kupować na dołku (może popyt będzie za
          duży i nie kupię?), kiedy można zakupić dzień (czy godzinę)
          przed dołkiem i być pewnym zysków. w ten sposób postąpi jeszcze
          paru i teoria przestaje się sprawdzać.
          Co do skali wykresu - tu się trzeba z panem prof. zgodzić -
          każdy ruch składa się z mniejszych ruchów (jeżeli nie mówimy o
          tych ruchach najmniejszych) i przy odpowiednio sporządzonym
          wykresie, nie będzie się w stanie rozróżnić, który jest który.
          Co do tego, że sytuacja na giełdzie zalezy od sytuacji w
          gospodarce - na pewno, ale tez już udowodniono, że stan giełdy
          wyprzedza sytuację gospodarczą o ok. (chyba) 6 miesięcy. dzieje
          się tak dlatego, że kupując papier gdy informacja się pojawi (bo
          wtedy już za dużo nie zarobisz), tylko oczekujesz pojawienia się
          informacji. Tak samo oczekujesz np. poprawy sytuacji finansowej
          spółki, większych zysków, itp. Jeśli robisz to sam, to być może
          jesteś szalony, ale jeśli robi w ten sposób rzesza dobrze
          przygotowanych analityków, to coś w tym musi być.
          Ogólnie rzecz biorąc kolejna (moim zdaniem bardzo ciekawa, bo
          bardziej ekomonetryczna) teoria do analizy ex post. Brakuje
          tylko jakiegoś linka do miejsca, w którym możnaby się z tą
          teorią dokładniej zapoznać i sobie czysto teoretycznie i trochę
          naukowo pospekulować.
          • Gość: Jaro Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 18:33
            Mniej wiecej o to mi chodzilo.
            Kazda metoda, wskaznik, czy sposob analizy technicznej
            raz opublikowany przestaje przynosic zyski jakie generowal
            przedtem, i to tym mniejsze im wieksza ilosc ludzi ja stosuje.
            Ponad to,
            nie podaje pod watpliwosc doskonalego (byc moze) "fitowania"
            sie tego modelu z historia, ale jego przydatnosc do prognozowania
            przyszlosci to juz calkiem inna bajka
            Pozdrawiam
            J
    • Gość: Jurek Dac facetowi Nobla i zlikwidowac wyklady z finansow IP: *.dialup.umb.edu 01.08.03, 05:23
      Jakie to proste. Czy ten geniusz gdzies publikowal te madrosci?
      • Gość: pawel-l Re: Dac facetowi Nobla i zlikwidowac wyklady z fi IP: 1.0.12.* 01.08.03, 10:56
        Wygląda na to że pan profesor nie zna teorii Elliotta, ale jego
        sugestie i wnioski są dość bliskie temu co R.Pretchter pisuje w
        swoich książkach. Tylko że teoria Elliotta pochodzi z lat 30-
        tych więc nasz fizyk jest trochę spóźniony.
        Najciekawsze że nawet daty się zgadzają. Bessa na rynku akcji
        skończy się w 2004r. (poniżej 500 pkt. później korekta do 2010r
        i upadek systemu finansowego jaki znamy.
        Ciekawym polecam "Teoria fal Elliotta" wydana przez WIG-press
        parę lat temu i link:
        www.elliottwave.com
    • Gość: Liza Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.icpnet.pl 01.08.03, 14:02
    • Gość: Manu Prognozy i inne gnozy IP: 198.139.246.* 01.08.03, 19:43
      Kilka osob pytalo gdzie prof. Drożdż opublikował swoje
      rewelacje. Ukazały się w "Physica A: Statistical Mechanics and
      its Applications", Volume 324, Issues 1-2, 1 June 2003, Pages
      174-182. To jest dosc nisko-impaktowe pismo z dziedziny fizyki
      (impact factor 1.3, dla porownania "Nature" ma 30).

      Faktem jest, że około 10-15 lat temu nastapiła moda na Wall
      Street na zatrudnianie fizyków, speców od modelowania chaosu.
      Jak widać ten trend dociera powoli do prowinzji o nazwie Polska.
      I tak oto ariergarda tejże awangardy może się uchodzić za
      pionierów.

      Nie rozumiem co ma do rzeczy zadlużenie amerykanskich
      gospodarstw domowych skoro (w innej publikacji), autor twierdzi,
      ze podobne tendencje są w Europie (index DAX). Kwestia partytetu
      złota również nie ma tu nic do rzeczy. Wydaje się, że autor
      nierozważnie założył, że jego kompetencje rozciągają się dużo
      dalej niż tylko na obszar statystycznej analizy i w końcowej
      części wywiadu próbuje dorabiać (dość naiwne) społeczno-
      ekonomiczne uzasadnienie do swych obserwacji.
      • Gość: Pawel Miklaszewicz Re: Pro i inne gnozy Abstrakt publikacji profesora IP: *.ipt.aol.com 02.08.03, 23:30
        Dziekuje uprzejmie. Dla ciekawosci zalaczam abstrakt
        (dostepny w internecie) - bez komentarza.

        Abstract

        A hypothesis that the financial log-periodicity,
        cascading self-similarly through various time scales,
        carries signatures of a law is pursued. It is shown that
        the most significant historical financial events can be
        classified amazingly well using a single and unique value
        of the preferred scaling factor small lambda, Greek=2,
        which indicates that its real value should be close to
        this number. This applies even to a declining
        decelerating log-periodic phase. Crucial in this
        connection is identification of a "super-bubble" (bubble
        on bubble) phenomenon. Identifying a potential
        "universal" preferred scaling factor, as undertaken here,
        may significantly improve the predictive power of the
        corresponding methodology. Several more specific related
        results include evidence that:

        the real end of the high technology bubble on the stock
        market started (with a decelerating log-periodic draw
        down) in the beginning of September 2000;
        a parallel 2000–2002 decline seen in the Standard &
        Poor's 500 from the log-periodic perspective is already
        of the same significance as the one of the early 1930s
        and of the late 1970s;
        all this points to a much more serious global crash in
        around 2025, of course from a level much higher (at least
        one order of magnitude) than in 2000.

        Author Keywords: Complex systems; Financial markets;
        Fundamental laws of nature
    • Gość: S.Yntetyk Re: lekkie odbrazowienie giełdy IP: *.crowley.pl 01.08.03, 20:23
      >> Artykuł mae wartośc przede wszystkim że różni sie diametralnie od
      lukorwanych opisów Giełdy - swiatyni Kapitalizmu.
      >> Jest tam słuszna uwga o bańce która pęknie , Giełda jest kolosem na
      glinianych nogach- nie jest maszyna gdzie wytwarza się pieniądze ale maszyna do
      Gry Pienieżenj.
      >> Tez uważam że dodawanie jakichs fizycznych teorii ddo Giełdy jest sztuczne i
      tu pan profesor się myli. Tym bardziej ,że Gie.łda jest taką Grą w której
      prognoza może zmienić trend! Trend najlepiej prognozuje sie PO a nie PRZED.

      >> Co do fachowości różnych speców, analityków od Giełdy - to nie ma takich!!
      >> Sa tylko tacy którzy udaja (do czasu) że sie znaja.
      >> Najbradziej drastyczny przykład to Laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie
      ekonomii , specjaliści od opcji.>> Założony przez nich findusz ....
      zbankrutował!! Historia znana i opisywana.

    • Gość: jarek ma racje tylko co z tego :-) IP: 213.186.93.* 01.08.03, 23:33
      Fraktale tak, elliott tak, Fibonaci tak to wszystko prawda.
      Ale umiejetność stosowania i przekładania na stan r-ku to
      bardziej umiejętność zarządzania ryzykiem.
      Ponieważ:
      "Istotą prognoz probabilistycznych jest właśnie to, że nie
      zawsze się spełniają. Ich wartość polega na tym, że realizują
      sie częściej niz prognozy emocjonalne."
      Tyszka, Zaleśkiewicz "Racjonalność Decyzji"

      Umiejętność dokonywania transakcji gdy połowa jest np. na
      minus, realizowanie małych strat, samokontrola, dyscyplina to
      ważniejsze niż słuszne teorie.

      Teorie pokazują tylko pewne prawidłowości a nigdy nie powiedzą
      czy wzrośnie czy spadnie. Profesor może mieć rację, ale
      jego "psyche" nie pozwala na dobre inwestowanie.
      Polecam "Conquere The Crash" Prechtera
      pzdr
      jarek
      info@waluty.pl
    • Gość: wallcy Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.ust.tke.pl 02.08.03, 11:12
      Tak, tak to właśnie działa. Znam, korzystam, zarabiam.
    • Gość: jacek.t Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.03, 13:41
      fakty,fakty,i jeszcze raz fakty-system finansowy ma słabiutkie p
      [odstawy+polecam ponadto przejżeć prace ubiegłorocznych
      noblistów-to zwykły behowioryzm,też bardzo ciekawe
    • Gość: PHS Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.ols.vectranet.pl 02.08.03, 18:07
      Również analizuję wykresy giełdowe i moim zdaniem minimum
      giełdowe nastąpi w roku 2005.Ale w sumie to by sie zgadzało z tą
      teoria,chociaż może moja nie jest oparta na ekonomofizyce,ale
      popieram wywód profesora,bo rynki finansowe oparte są na
      zjawiskach naturalnych i powiązane z przyrodą ,fizyką i może
      innymi naukami.Wszystkie bowiem opisują rzeczywistość naturalną.
    • Gość: mem Re: Jeszcze ćwierć wieku indeksy giełdowe będą sz IP: *.solutions.net.pl 02.08.03, 18:32
      "Zrobiłem analizę od roku 1800. Za podstawę wziąłem amerykański
      indeks Standard&Poor 500, który jest obliczany od lat 30.
      ubiegłego wieku. We wcześniejszym okresie użyłem indeksu
      zrekonstruowanego przez historyków ekonomii."

      Ciekawe... W tamtych czasach byly inne indeksy i jest to od
      dawna dokładnie opisane:

      " A bull campaign culminated in 1856 when these averages
      (Railroad) reached 96. A panic followed in 1857, carrying the
      same averages down to a low of 37....itd...
      A decline started in August, 1869, and the real panic took place
      in September 24, 1869. The Stock Averages declined 30 points
      during the month of September, reaching a low of 144. In October
      a quick rally followed, making high of 167."

      W sumie, to co jest na wykresie w artykule w gazecie pokrywa się
      z opisem którego fragmenty zamieściłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja