noweey777
31.01.08, 02:28
Czytając Boga urojonego trafiłem na ciekawy rozdział. Dawkins staje tam w
obronie pedofili,jako nie równie złych, w każdym rozpatrywanym przypadku,
pózniej daje do zrozumienia, iż lepsze jest molestowanie seksualne-przez
duchownych pedofilów-niż molestowanie religijne, jakie fundują dzieciakom.
Następnie Dawkins się chwali ,iż w dwóch jego szkołach, do jakich uczęszczał
roiło się od nauczycieli lubiących chłopców i na końcu szczerze przyznaje,iż
sam padł ofiarą jednego z nich-i dodaje ,że nie było to aż takie najgorsze,
ponieważ nic takiego się nie zdarzyło. Teraz widać co kręciło młodego Dawkinsa:)))