Wielka kłótnia o autyzm

15.07.08, 10:35
Z BRONAMI na MOTYLA tak mozna nazwac stosowanie chelatacji w
leczeniu autyzmu. Metode te stosuje sie w leczeniu z a t r u c
pierwiastkami ciezkimi. Choc badacze uwazaja ze obecnosc neurotoksyn
w srodowisku ma zwiazek z autyzmem (Toxicology and Applied
Pharmacology Volume 214, Issue 2, 15 July 2006, Pages 99-108;
Porphyrinuria in childhood autistic disorder: Implications for
environmental toxicity; Robert Nataf, Corinne Skorupka, Lorene Amet,
Alain Lam, Anthea Springbett and Richard Lathe)
nie znalazlam dotad doniesien o zatruciach neurotoksynami dzieci
autystycznych, a przynajmniej obecnie dostepne metody badawcze nie
sa w stanie tego wykazac. Wplyw neurotoksyn moze byc bardziej
wrednie subtelny.

Chelatacja ma sens wtedy gdy stezenie szkodliwego czynnika jest na
tyle duze, iz preparat chelatujacy jest w stanie czynnik ten chwycic
w pulapke i wydalic z organizmu.

W przypadku autyzmu dotad nie wiadomo na co zastawic pulapke.

AR
    • premnathan Re: Wielka kłótnia o autyzm 15.07.08, 10:54
      To mi przypomina, jak kiedyś doradzono mi leczyć brodawkę kitem pszczelim, bo a
      nóż pomoże. Pomógł, tyle, że brodawce.
      Niestety w tym przypadku sprawa jest znacznie poważniejsza. Współczuję tym
      dzieciom.

    • bkt Re: Wielka kłótnia o autyzm 15.07.08, 16:08
      Ale musisz przyznac że leczenie chelacją jest skuteczne, w Polsce
      też.
      Stosuje ją kilku lekarzy, niestety nie mają tyle pieniędzy ani czasu
      żeby nagłaśniać efekty ale efekty są naprawdę dobre.
      Tyle że nikt tego nie opisuje w doktoratach więc oficjalnie nie ma.
      Jak udowodnić że dziecko jest zatrute neurotoksynami jeśli badanie
      włosa lekarze uznają za mało wiarygodne?
      Pytam a nie czepiam się, chciałabym wiedzieć gdzie w Polsce i jak
      zrobić badanie i jak ono się nazywa które pokaże czy dziecko jest
      czy nie zatrute neurotoksynami? Proszę o rzeczową odpowiedź.
    • pierre71 Wielka kłótnia o autyzm 15.07.08, 19:01
      "Większość ekspertów jest oburzona. Ich zdaniem nie ma podstaw, by
      sądzić, że terapia pomoże dzieciom. Za to naraża je na skutki
      uboczne"
      Dlaczego takie halo o leczenie metodami niekonwencjonalnymi i
      dlaczego ci eksperci którzy tak strasznie są oburzeni nie
      wypowiadają się nigdy o skutkach ubocznych szczepionek - przecież
      pewien odsetek zgonów i trwałych zaburzeń poszczepiennych jest jak
      do każdego leku przypisany?
      Obłudny ten świat - jak z czegoś jest kasa to od razu oburzenie
      znika.
    • msniet Re: Wielka kłótnia o autyzm 15.07.08, 20:04
      A co to kogo obchodzi? Medycyna i lekarze sa zboczeni, i to jest
      prawdziwy problem!
    • dawidkamama Wielka kłótnia o autyzm 15.07.08, 21:50
      Kto nie jest w temacie (a jest on bardzo rozległy) nie powinien
      zawierać zdania na temat tego leczenia. Pomaga ono wielu dzieciom,
      mojemu również. W Polsce jest mnóstwo dzieci leczonych ta metodą,
      większości z nich pomogła (conajmniej) w lepszym funkcjonowaniu.
      Dlatego nikt nie powstrzyma rodzica dziecka autystycznego przed
      takim leczeniem jesli widać pozytywne efekty u innego dziecka. Bo
      nikt nie powie, że niebo w nocy jest białe, po prostu.
      Moje dziecko ma mnóstwo rtęci w organiźmie STWIERDZONE BADANIAMI W
      KILKU LABOLATORIACH, jego organizm nie potrafi jej wydalać (kazdy
      organizm ma jakieś małe ilości rtęci ale są one małe i potrafi je
      usuwać). A szczepienia szkodzą nie tylko zawartością rtęci, tylko
      GŁÓWNIE tym, że jest to ingerencja w układ odpornościowy, który nie
      jest dojrzały. Bo u człowieka dojrzewa dopiera około 3,5 roku
      życia. Nie każdy organizm jest w stanie wytrzymać tą ingerencję. Te
      słabsze organizmy zostają naruszone tzn. ich układ odpornościowy
      nie daje rady, nie potrafia usuwać toksyn pochodzących ze
      srodowiska (z jedzenia, z powietrza, z konserwantów itd.). Zatrucie
      toksynami obciąża wątrobę i nerki, uszkadza układ nerwowy, który
      równiez jest w trakcie wykształcania.... i tak ZWYKLE powstaje
      autyzm.Większość osób którzy są w temaci -wiedzą to...ale media
      nadal swoje... brak badań... nie udowodniono... i tym podobne.
      Mozliwe, że i częśc tutaj robią swoje geny. Być moze jest
      jakaś "poddatność genowa na autyzm". Ale COŚ musi te geny zmutować,
      uszkodzic... coś musi spowodować, że ZDROWE dzieci nagle (czasami w
      ciągu tygodnia) popadają w głęboki autyzm, a po usuwaniu toksyn i
      metali ciężkich "normalnieją". A dlaczego Nasze Dzieci mają wyższy
      poziom rtęci i innych zwiazków szkodliwych niż każde przeciętne
      dziecko???... Eeech... :(
      • turbo_wesz Re: Wielka kłótnia o autyzm 16.07.08, 11:11
        >ale media nadal swoje... brak badań... nie udowodniono... i tym podobne

        nie tylko media, ale i naukowcy. wiesz dlaczego? bo wolą aby ludzie tacy jak ty
        wychowywali swoje dzieci (i może pozwalali przeprowadzać na nich eksperymenty)
        ale nie chcą przyłożyć ręki do rozpowszechniania niepotwierdzonych metod lub opinii.

        przypomnij sobie boom azbestowy. być może azbest to nie lekarstwo, ale
        mechanizmy były podobne (albo raczej ich brak)

        przytocz jakieś badania na temat korelacji zatrucia rtęcią i chorowania na
        autyzm, to może ktoś cię potraktuje poważnie.
        • pr0fes0r Re: Wielka kłótnia o autyzm 16.07.08, 23:59
          Klasyk, mam nadzieję, że link się nie zdemoluje.

          www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?Db=pubmed&Cmd=ShowDetailView&TermToSearch=15446391&ordinalpos=10&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSum
    • pomruk Re: Wielka kłótnia o autyzm 15.07.08, 22:18
      Ludzie ostatnio troszkę powariowali z tą chelatacją - chcą nawet
      stosować ją na własną rękę! Zgłosił się niedawno do mnie jeden
      daleki znajomy, bym mu pomógł zdobyć EDTA. EDTA to silny czynnik
      chelatujący, kwas etylenodiaminotetraoctowy. Mam EDTA, ale
      oświadczyłem że do tego ręki nie przyłożę! Doustne zażycie EDTA
      powoduje wypłukanie z organizmu wapnia i ogólne zubożenie w
      mikroelementy - metale, głównie dwuwartościowe. Skutki uboczne są
      silne! Nie dziwota, że lekarze nie chcą stosowac chelatacji, nie
      mając pewnośći związku metali cięzkich z autyzmem.
      • dawidkamama Re: Wielka kłótnia o autyzm 17.07.08, 12:25
        www.polskatimes.pl/rozmaitosci/nauka/272,weglowe-elektrownie-moga-wywolywac-autyzm-u-dzieci,id,t.html.html

        www.aim.dmkproject.net/spdzun/index.php?option=com_content&task=view&id=240&Itemid=57

        fundacja-wdm.pl.pl/www/content/view/12/36/
        www.dzieci.bci.pl/strony/autism/rtec_faq.htm
        www.autyzmirodzina.republika.pl/paper/nr37kwiecien2005.htm
        www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2460&alt=45


        MOGŁABYM TAKIE LINKI WKLEJAĆ DO JUTRA. ALE PO CO... PRZECZYTACIE JE
        UWAZNIE??

        A jesli chodzi o chelatory to jak widac macie małe pojęcie o tym,
        które są zwykle stosowane. Pod pojęciem "chelatacja w autyźmie
        bardziej brane są pod uwagę chelatory naturalne" (wymieniane w
        jednym z powyzszych linków - dla zainteresowanych)lub jeśli dziecko
        nie jest poddatne na nie - mocniejsze ale BEZPIECZNE i
        ZAREJESTROWANE.

        Wniosek jeden - najpierw czytajcie i pytajcie - potem wypowidajcie
        się.

        • basiazielinska3251 Chelatacja - stara jak swiat 17.07.08, 13:32
          Metoda chelatacji jest stosowna w medycynie z pelnym sukcesem w innych chorobach
          powodowanych nadmiarem mikroelementow w organizmie.
          Nalezy do nich choroba Wilsona powodowana wrodzonymi zakloceniami wydalnia
          miedzi z organizmu. Stosowana jest w takich wypadka penicillamina jako czynnik
          chelatujacy.
          Chelatacje stosowano rowniez przy bardzo czestych kiedys u dzieci w USA
          zatruciami olowiem zawartym w farbach ktorymi malowano okna i zabawki
    • ma_dre Re: Wielka kłótnia o autyzm 02.12.08, 08:52
      komu nie wiadomo na co zastawic pulapke? tobie? przeciwnikom chelatacji? znam
      dziecko, ktore wyzdrowialo po chelatacji, a stan jego przed leczeniem byl bardzo
      ciezki, mial wprost ksiazkowy autyzm. Rodzice, stosujacy chelatacje stosuja sie
      do zalecen lekarzy, na podstawie badan wykazujacych zatrucie organizmu metalami
      ciezkimi. Ciezko ci jest zaakceptowac prawde? Wolisz zyc w klamstwie? Pewnie i
      ty czerpiesz z tego kase, albo po prostu problem cie nie dotyczy, wiec mozesz
      sobie pozwolic na pisanie bredni.
    • larktree Wielka kłótnia o autyzm 02.08.10, 20:16
      Uwazam ze kazdy rodzic jest odpowiedzialny za swoje dziecko. I po przeczytaniu
      historii w internecie (ponad 20) o tym jak dzieci autystyczne - zaczynaly po
      raz pierwszy w zyciu MOWIC po kilu latach ciezkiego autyzmu - wierze
      amrykasnkim rodzicom a nie FDA czy glupim politykom albo pseudo-eskpertom
      medycznym siedzacym w kieszeni firm farmaceutycznych.

      Rodzice ktorzy poddaja swoje dzieci chelacji sa z reguly zdesperowani. Czesto
      lekarze kaza rodzicom zaczac szukac osrodka w ktorym takie dzieci spedza
      reszte zycia - to odbiera nadzieje na jakiekolwiek terapie. I dlatego czesto
      ryzykuja kosnekwnecje chelacji (nie jest ZDROWA terapia) - byle tylko nie
      tracic resztek nadziei na samodzielne zycie dziecka kiedys w przyszlosci...
      ALE nie robia tego sami tylko pod kierunkiem lekarza i badaja dziecku poziomy
      rteci (bo to chodzi glownie wo rtec ze szczepionek) w moczu i kale.

      Niestety na miejscu kazdego rodzica zastanowilabym sie dlaczego kiedys izywano
      thiomerosla/thimerosal ... ktory jest zwiazkiem rteci.
      Rtec jest trujaca - nie trzeba byc chemikiem zeby o tym wiedziec.
      Teraz nawet jesli zrobimy "zwiazek organiczny" posiadajacy w skladzie rtec to
      nie znaczy ze jest to zwiazek nietrujacy ....
      Trzeba najpierw zbadac - i to najlepiej na ludziach anie na szczurach - czy
      zwiazek nie powoduje takich szkod i nie odklada sie w organizmie jak inne
      zwiazki z rtecia.

      TERAZ beda badaca czy dzieci po chelacji wychodza z autyzmu??? A dlaczego nie
      wczesniej? O zwiazku autyzmu ze szczepionkami wiadomo od dawna. Lekarzowi
      ktory ten zwiazek zasugerowal zniszczono kariere.Przerpowadzpno "iles tam"
      badan ktore jakoby udowadniaja ze nie ma tego zwiazku. Tyle ze w tych
      "badaniach" ktore niby przeczyly temu zwiazkowi jakos nikomu nie przyszlo do
      glowy zeby p[orownywac dzieci szczepione i nieszczepione ...
      Problem jest taki ze nie ma dopowiednio duzej liczby dzieci nieszczepionych...
      albo "pesudonaukowcy" nie mieli ochoty szukac takich dzieci (wcale nie jest
      ciezko bo wieu emigrantow jest nieszczepionych).

      AHa byly procesy o odszkodowania ... ale stosunkowo malo. Gdyby zaczeto
      udowaniac zwiazek autyzmu ze szczepionkami czy ze rtecia ze szczepionek przed
      2004 - to rzad amerykanski by mogl zbankrutowac na same odszkodowania.
      Na razie "tylko" bankrutuja rodzice dzieci autystycznych bo mimo ubepieczen
      chelacja jest rzadko uwzgledniana przez ubezpieczycieli ... a sluzba zdrowia
      jesli sie placi z wlasnej kieszeni jest w USA. przerazliwie droga.
    • pomruk DMSA nie może pomóc! 02.08.10, 21:48
      DMSA (kwas 2,3-dimerkaptobursztynowy) NIE może pomóc w przypadku chorób
      związanych z psyche. Z bardzo prostej przyczyny - nie przenika przez barierę
      krew-mózg. Więc jego stosowanie to czysta szalrataneria, nawet jeśli byłyby
      prawdą (a nie są) przypuszczenia, ze autyzm ma coś wspólnego z rtęcią. Więc
      nonsens do kwadratu.
Pełna wersja