TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe"

08.08.08, 15:26
W wątku o nieredukowalnej złożoności ,jak zwykle narodziło się
kilkanaście nowych wątków mówiących o wszystkim innym, tylko nie o
nieredukowalnej złożoności. Pan Pietrucchio, który wytrwale unika
dyskusji merytorycznej na polu biochemii i biologii molekularnej w
ogóle, próbuje mi wmówić ,że darwinizm w jakiś sposób góruje nad
innymi wizjami świata np. kreacjonizmem. Podejmuję to osobne
wyzwanie i pozwalam sobie założyć nowy wątek metodologiczny.
petrucchio napisał:

> noveyy777 napisał:
>
> > Wiesz
> > pietrucchio, ty jednak musisz bardzo nielubić biologii
molekularnej
> > i biochemii. Ja to w morde czuje:) A szkoda, ponieważ to na tym
polu
> > darwinizm polegnie,albo zyska zwyciestwo. Reszta (jak twoje
> > ptaki/dinozaury czy dinozaury to ptaki to zwykłe plewy:)).
>
> Biedny King Kong. Darwinizm polegnie albo zyska zwycięstwo? A kto
niby zagraża
> darwinizmowi?

Nauka, prawdziwa wiedza. Słowo "Darwinizm" jak i "TE" czy "STE" tak
naprawdę nic nie znaczy, nie wnosi żadnej treści do naszej wiedzy
poza gołosłownym stwierdzeniem "świat powstał na drodze ewolucji".
To tylko gołosłowne postulaty, propozycja nie poparta ŻADNYM modelem
naukowym...Ostatnio na pl.sci.biologia i innym forum napisałem
poniższe słowa. Jeśli potrafisz im zaprzeczyć okażesz się wielkim
obrońcą Teorii Darwina (co kolwiek ma to znaczyć)
-
cyt.
-

"„Sytuacja, w której uczeni sprzymierzają się po to, aby stawać w
obronie doktryny, której nie są w stanie naukowo zdefiniować ani z
naukową dokładnością przedstawić i której wiarogodność w opinii
publicznej starają się podtrzymywać tłumieniem krytyki oraz
przemilczaniem trudności, jest w nauce czymś nienormajnym i
niepożądanym”

W.R.Thompson

mój komentarz:
"......Co do metodologii naukowej to preferuję taką drogę; Hipoteza--
potwierdzona
hipoteza--zbiór potwierdzonych hipotez--teoria naukowa--PRAWO
NAUKOWE (bo z
faktami się nie dyskutuje). Hipoteza ewolucyjna nie jest w
dzisiejszych
czasach nawet dobrze określona/zdefiniowana. Mechanizmy ewolucji,
jej
rzeczywisty przebieg itd. to tematy w dalszym ciągu szeroko
dyskutowane.
Neodarwinizm zdaje się padać pod naporem nowych danych. Kiedyś
uważano,że
zmiany ewolucyjne polegają na konsekwentnej w czasie kumulacji zmian
zmieniających jedną informacje na drugą (np. informację na coś
przypominającego dłoń w płetwę). W ostatnim dziesięcioleciu
biologowie
molekularni poznali wiele faktów ,które nie korelują z założeniami
neodarwinizmu. Poznano i porównano architekture genomów wielu
organizmów,
łącznie z sekwencjami nukleotydów. Okazało się ,że nawet przy
wzroście
informacji u coraz wyższych taksonów (choć nie zawsze) sprawa nie
jest taka
prosta ,jak się wydawało społeczności biologów ewolucyjnych. Odkryto
wiele
nowych mechanizmów molekularnych. Nowe zasady regulacji ekspresji
genów oraz
metody współdziałania genów w biologii rozwoju i dalszych etapów
ontogenezy.
Wielu (i coraz więcej) biologów doszło do wniosku,że współczesny i
od lat
pokutujący neodarwinizm nie tłumaczy zaobserwowanych faktów
molekularnych.
Zaproponowano więc nowe mechanizmy ewolucji, które mają polegać na
zmianach
w czynnikach regulujących ekspresję genów,a nie zasadniczo zmianach
przekształcających informację na dłoń w informację na płetwę, w
sposób jak
to sobie wyobrażano wcześniej. Te same klocki, różne przepisy, jak
to się
teraz mawia. Chciałbym zauważyć,że geny kodujące czynniki regulujące
ekspresję genów (np. hox) to geny bardzo konserwatywne i praktycznie
biologowie nie są w stanie szczegółowo wyjaśnić, w jaki sposób gen
może
zostać lub przestać być konserwatywny. Więc jak widzisz
niezdefiniowana z
naukową rzetelnością TE (STE) ,to tylko jedna z propozycji na rynku
ideii,
dobra jak każda inna. Jeśli chodzi o książkę A.Hoffana "Wokół
ewolucji" to
mam ją w posiadaniu i niczego nie zmanipulowałem (kup ,wypożycz i
osobiście
sprawdz). Oczywiście każdy ma prawo preferować swoją osobistą
koncepcję
świata, bo to jest dyktowane prawem wyboru. Zasady opcji dyktującej
wybór
danej koncepcji dyktowane są historycznie. Teoria Ewolucji (np.
neodarwinizm, który królowała przez dziesiątki lat) sama casły czas
ewoluuje, więc nie można z całą pewnością zapewniać,że Te to teoria
prawdziwa, bo to zwykłe wprowadzanie w błąd i nic więcej(.....)Ten
fakt daje hipotezom alternatywnym do ewolucjonizmu równouprawnienie.
Dokładnie ten sam status, który ma na rynku idei Syntetyczna Teoria
Ewolucji (jeśli ona w ogóle jeszcze ma jakikolwiek status, ponieważ
marzeniem coraz większej liczby biologów jest wprowadzenie innej
teorii ewolucji). No cóż, czas robi swoje i ten gmach zaczął się
chwiać w posadach, ponieważ nie miał mocnych podstaw: " Nawet teoria
ewolucji podlega prawom ewolucji. W świetle najnowszych badań wiedza
Karola Darwina o pochodzeniu gatunków okazuje się dalece niepełna"
www.newsweek.pl/wydania/artykul-wydruk.asp?Artykul=19500 ).

Z takiego stanu rzeczy zdawali sobie sprawę niektórzy ewolucjoniści
(których, w przeciwieństwie do Goulda, nie nazywano pokątnie
naukowym heretykami/punktualistami). Z ust własnych Antoniego
Hoffmana, nieżyjącego już wybitnego polskiego (jak i znanego na
świecie) naukowca/paleontologa i ewolucjonisty
www.ewolucja.org/d7/d7a8.html: "Teoria naukowa jest to zbiór
racjonalnie uzasadnionych logicznie spójnych i EMPIRYCZNIE
TESTOWALNYCH sadów o pewnym fragmencie świata. W tym sensie dawny
darwinizm jak i współczesny neodarwinizm nie stanowi teorii naukowej
[a co najwyżej hipotezę - przyp. moja], gdyż wskazuje sposób
wyjaśniania zjawisk ewolucyjnych, a nie dostarcza precyzyjnych
modeli teoretycznych postulowanych zjawisk ewolucyjnych i nie
wyznacza zakresu ich stosowalności." (Antoni Hoffman, "Co z tą
ewolucją jest czy jej nie ma", Wiedza i Zycie 1992, nr 2).

Co to jest teoria naukowa? Metodologia naukowa mówi o hipotezach,
następnie ich weryfikacji, co prowadzi do skonstruowania teorii
naukowej, która może zostać prawem naukowym. Darwinizm przeszedł
całą tą drogę w sposób nieuzasadniony. Hipotezę ewolucyjną uznano za
prawdziwą, jeszcze zanim ją zbadano i dostarczono ostatecznych
dowodów. A. Hoffman był uczciwym ewolucjonistą. W swojej książce
Wokół ewolucji napisał: "Racjonalnosć to tylko jeden z możliwych
sposobów myślenia o świecie. Równie dobrze można by preferować na
przykład poznanie mistyczne. I nie ma żadnego oczywistego powodu
żeby uznać, że to właśnie racjonalność jest najlepsza. Co więcej,
kryteriów racjonalności nie sposób wyznaczyć obiektywnie i raz na
zawsze. To, co racjonalne tu i teraz, nie musiało być racjonalne dla
starożytnych Greków ani nawet dla Lyella czy Darwina i vice versa.
Ponieważ jednak kryteria racjonalności dyktowane są historycznie to,
co racjonalne dla mnie, jest także racjonalne dla moich
współczesnych kolegów naukowców (choć są też rzecz jasna przypadki
sporne). Opcja na rzecz racjonalności to wybór podyktowany WIARĄ
(..)".

Ten sam rodzaj argumentacji Antoni Hoffman stosuje w słowie wstępnym
do polskiego wydania głośniej książki Richarda Dawkinsa 'Slepy
zegarmistrz'. W tym drugim przypadku zaznaczył że: "wcale nie jest
powiedziane, że neodarwinizm tłumaczy wszystkie właściwosci życia
(....) nie ma ostatecznych dowodów na ewolucje i biologia musi sie z
tym pogodzić".
"


    • dalatata Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 08.08.08, 15:55
      mnie tam do Petrucchia daleko i wiem ze to wszystko jego wina, jednak chcialbym
      wiedziec, jaka jest roznica miedzy wiedza i prawdziwa wiedza. na czym polega owa
      prawdziwosc wiedzy, poza tym ze zagraza darwinizmowi rzecz jasna.

      bo tak sobie mysle, czy do prawdziwej wiedzy wiedzie prawdziwa metodologia,
      ktora to uprawiaja prawdziwi uczeni.
    • petrucchio Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 08.08.08, 18:23
      noveyy777 napisał:


      > Nauka, prawdziwa wiedza. Słowo "Darwinizm" jak i "TE" czy "STE" tak
      > naprawdę nic nie znaczy, nie wnosi żadnej treści do naszej wiedzy
      > poza gołosłownym stwierdzeniem "świat powstał na drodze ewolucji".

      Gratuluję łgarstwa, obywatelu. Bezczelnego łgarstwa, bo na FN jest dość osób,
      którym bynajmniej nie trzeba tłumaczyć, że STE to trochę coś innego niż
      (skądinąd absurdalne) stwierdzenie twojego autorstwa (bo oczywiście żaden biolog
      nie sparafrazowałby podstaw teorii ewolucji w taki sposób). Bezczelnego, bo sam
      wiesz, że kłamiesz. Tak samo łżesz w żywe oczy, twierdząc, że rosnąca rzesza
      naukowców marzy o jakiejś alternatywie wobec teorii ewolucji. Skąd te rewelacje?
      Czy po raz kolejny odeślesz mnie do jakiegoś antyewolucyjnego manifestu
      podpisanego przez garstkę oszołomów?

      > To tylko gołosłowne postulaty, propozycja nie poparta ŻADNYM modelem
      > naukowym...Ostatnio na pl.sci.biologia i innym forum napisałem
      > poniższe słowa. Jeśli potrafisz im zaprzeczyć okażesz się wielkim
      > obrońcą Teorii Darwina (co kolwiek ma to znaczyć)

      Gdyby twoja "krytyka" miała znaczenie dla kogokolwiek prócz ciebie (i może
      jeszcze jakiegoś kumpla z partyzantki w rodzaju Andrzeja Gduli), może
      rzeczywiście ktoś by się powinien zgłosić do obrony (neo)darwinizmu. Radzę ci
      jednak uprzejmie, pozostaw metodologię naukową prawdziwym biologom
      • pies_na_teorie Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 08.08.08, 18:47
        petrucchio napisał:
        ...
        > Trudno; może innym razem, bo chwilowo mam lepsze
        > rzeczy do roboty. EOT.
        >
        Liczysz poimpactowy okres obrotu Ziemi wokół
        osi !

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=82811068&a=83167932

        Zgadłem ??
        • petrucchio Not tonight Joséphine... 08.08.08, 18:51
          pies_na_teorie napisał:

          > Liczysz poimpactowy okres obrotu Ziemi wokół
          > osi !

          Naprawdę jestem troszkę zajęty.
          • pies_na_teorie Re: Not tonight Joséphine... 08.08.08, 19:01
            petrucchio napisał:

            > pies_na_teorie napisał:
            >
            > > Liczysz poimpactowy okres obrotu Ziemi wokół
            > > osi !
            >
            > Naprawdę jestem troszkę zajęty.
            >

            Ja tam też mam ochotę się coś napic,
            ale same problemy z tym Madciem,
            ciągle ma coraz to nowe zachcianki naukowe...
        • madcio OT 08.08.08, 20:45
          > Liczysz poimpactowy okres obrotu Ziemi wokół
          > osi !
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=82811068&a=83167932
          Widzę, że masz organiczną niezdolność zrozumeinia jednej, podstawowej i bardzo,
          bardzo prostej rzeczy.

          Ty wysuwasz tezę, TY JĄ UDOWADNIASZ. Twierdzisz, że Ziemia by się kręciła za
          szybko? Pokaż, dlaczego. Jak szybko? Ile trwał dzień? Czemu się to nie zgadza z
          aktualnymi parametrami Ziemi i Księżyca?

          Innymi słowy, POLICZ SOBIE SAM do kuźwy biedy ten "poimpactowy okres obrotu
          Ziemi". Nikt nie ma obowiązku czy jakichś obligacji robić to za ciebie.

          Czekam - w tamtym wątku, oczywiście.

          Na marginesie, zaczepianie innych osób nie udzielających się w danej dyskusji
          jest już przejawem złego smaku.
          • pies_na_teorie Re: OT 08.08.08, 21:01
            madcio napisał:
            ...
            > Na marginesie, zaczepianie innych osób nie udzielających się w
            > danej dyskusji jest już przejawem złego smaku...
            >
            To dla dobra nauki,
            ten cel uświęca prawie wszystkie środki...

            Wiec nie moralizuj,
            lepiej przyglądnij
            się, naucz pokory
            i medytacji:
            www.mazepath.com/uncleal/sunshine.jpg


            • madcio Re: OT 09.08.08, 01:24
              > > Na marginesie, zaczepianie innych osób nie udzielających się w
              > > danej dyskusji jest już przejawem złego smaku...
              > To dla dobra nauki,
              To jest wyłącznie nasza dyskusja. Jeśli ktoś chce dołączyć, to super.
              Zaczepianie zaś ludzi jest, cóż. Nie wiem, co chcesz przez to osiągnąć, czy to
              jakaś dziwaczna próba wykręcenia się od odpowiedzi? Wielokrotnie cię już
              informowałem, żebyś ruszył dupsko i sobie trochę sam poobliczał. Dla dobra nauki
              się poświęcisz i odrobinkę pomęczysz. :>

              > ten cel uświęca prawie wszystkie środki...
              No, żebyś nie wpadał na zabawne pomysły typu spam.

              > www.mazepath.com/uncleal/sunshine.jpg
              Cieszę się, że przyznałeś się w końcu do postawy, jaką przyjmujesz wobec krytyki
              swojej teorii. :>

              To jak? Doczekam się w końcu twoich wyliczeń (nic wielkiego, poziom podstawówki,
              najwyżej gimnazjum), czy dalej będziesz schowany... w komfortowym miejscu?

              Dla przypomnienia:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=82811068&a=83167932
              Tam proszę kontynuować. Tutaj EOTuję.
      • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 09.08.08, 21:23
        Gratuluję łgarstwa (....) Bezczelnego łgarstwa (....)
        (skądinąd absurdalne) stwierdzenie twojego autorstwa
        wiesz, że kłamiesz (....) łżesz w żywe oczy, twierdząc, że rosnąca
        rzesza
        naukowców marzy o jakiejś alternatywie wobec teorii ewolucji. Skąd
        te rewelacje?

        Kreótki akapit tyle zarzutów, a gdzie uzasadnienie? A O TYCH
        MARZENIACH pisze z zalinkowanym artykule, który był tu
        dyskutowany ,i na który powoływał się dr. Gdula.

        I na tym skończymy naszą dyskusję....
        • petrucchio Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 09.08.08, 22:20
          noveyy777 napisał:

          > Kreótki akapit tyle zarzutów, a gdzie uzasadnienie? A O TYCH
          > MARZENIACH pisze z zalinkowanym artykule,

          Link nie działa, ale jeśli chodzi o ten artykuł z Newsweeka, to pamiętam
          wcześniejsze dyskusje na jego temat. Było tam istotnie o marzeniach
          • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 12.08.08, 20:31
            petrucchio napisał:

            > noveyy777 napisał:
            >
            > > Kreótki akapit tyle zarzutów, a gdzie uzasadnienie? A O TYCH
            > > MARZENIACH pisze z zalinkowanym artykule,
            >
            > Link nie działa, ale jeśli chodzi o ten artykuł z Newsweeka, to
            pamiętam
            > wcześniejsze dyskusje na jego temat. Było tam istotnie o
            marzeniach
            • petrucchio Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 12.08.08, 21:27
              noveyy777 napisał:

              > petrucchio napisał:
              >
              > ... jeśli chodzi o ten artykuł z Newsweeka, to
              > pamiętam
              > > wcześniejsze dyskusje na jego temat. Było tam istotnie o
              > marzeniach
              • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 13.08.08, 09:48
                Najistotniejsze jest to,że wielu "biologów marzy o zmianie
                paradygmatu",a ty próbujesz nadać artykułowi wymowę jakiej nie ma.
                To jest właśnie okręcanie kota ogonem,ale dzięki za ten artykuł, bo
                tylko potwierdził co pisałem.

                Możesz ile chcesz pisać sobie o rozwojowym charakterze teorii
                ewolucji, ponieważ tak naprawdę to zamiast tego bełkotu mógłbyś
                podać jakiś mechanizm, który leży u podstaw nowej teorii ewolucji
                (i choć jeden przykład takiego mechanizmu). Samo stwierdzenie,że
                ewolucja jest skutkiem zmian w sekwencjach regulatorowych, to tylko
                stwierdzenie/teza/zachcianka i nic więcej. Teoria ewolucji nie
                niesie w sobie żadnej treści, to beżużyteczna hipoteza, która nie
                jest nawet hipotezą naukową.
                • dalatata Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 13.08.08, 10:09
                  co z kompletna bzdura. ta wypowiedz to instrukcja jak chodzic w zaparte. to
                  okret-matka wypowiedzi bez podstaw. ale jest na czym studentow uczyc :-).
                  • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 13.08.08, 11:40
                    dalatata napisał:

                    > co z kompletna bzdura. ta wypowiedz to instrukcja jak chodzic w
                    zaparte. to
                    > okret-matka wypowiedzi bez podstaw. ale jest na czym studentow
                    uczyc :-).
                    Zamiast tego szyderstwa mógłbyś pan nawiązać do meritum i podać
                    choć jeden zaobserwowany przykład ewolucji, który wywołała
                    zmienność w sekwencjach regulatorowych (poza tragicznymi skutkami
                    mieszania w genach hox u muszek owocówek). Zanim pan zaczniesz uczyć
                    studentów naucz pan najpierw czegoś siebie.
                    • dalatata Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 13.08.08, 11:49
                      w ogole sie nie odnosze do TE i chocby jednego jej przykladu. odnosze sie do
                      Panskich slow na temat artykulu Newsweeka. a te slowa sa bzdura do kwadratu.
                      idziesz Pan w zaparte. i choc akceptuje w peni Pana prawo do tego, prosze
                      zaakceptowac moje prawo do tego, ze gada Pan bzdury. a gada Pan, bo jest Pan
                      zaslepiony swa misja dowodzenia kreacjonistycznej wizji swiata. a jako ze uzywa
                      Pan 'argumentow' typu 'palant', nie powinien sie Pan dziwic, ze powiem Panu ze
                      gada Pan bzdury. Wiecej nie odpowiem, bo szkoda mi czasu na gadki z zaslepionym
                      ideologiem.
                      • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 13.08.08, 18:34
                        Zacznij pan się skupiać na meritum zamiast go unikać i zasłaniać się
                        kulturą dyskusji. Jesteś pan adwokatem pietrucchio?
                        • noveyy777 dodatek 13.08.08, 18:35
                          ....czy może takim samym głupim palantem jak on?
                        • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe" 13.08.08, 18:37
                          "Wielu biologów marzy o zmianie paradygmatu
                          (neodarwinowskiego),zastąpieniu go innym (tylko jakim???)" to
                          przesłanie wynika z oryginalnego artykułu na jaki namiar dał
                          pietrucchio. Proszę czytać ze zrozumieniem.
                        • noveyy777 Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe"kk 13.08.08, 18:38
                          "Wielu biologów marzy o zmianie paradygmatu (neodarwinowskiego) ,"
                          to cytat z oryginalnego tekstu ,na jaki namiar dal pietrucchio.
                          Czytaj pan ze zrozumieniem zamiast toczyc piane...
                          • madcio Re: TE (D) (STE) niezdefiniowane "prawo naukowe"k 14.08.08, 16:57
                            Bez powtarzania się, proszę. Przy okazji, ładny quote mining.[1]

                            [1] Nie, to nie jest komplement.
                            • noveyy777 A i B siadło na trąbie...... 14.08.08, 17:27
                              Madcio, jak już zabrałeś szanowny głos, to informuję cię,że profesor
                              Behe w swojej książce "Czarna skrzynka Darwina" poświęcił cały
                              podrozdział (str. 234 tytuł: A->B->C->D), który obala argumentacje,
                              w której prawdziwe czynniki biorące udział w szlakach enzymatycznych
                              i nieredukowalnych kaskadach zastępuje się literami tak,jak ty to
                              czyniłeś i w ten sposó "udowadnia",że układy nieredukowalne (ROTLF)
                              mogły wyewoluować w sposób darwinowski (krok po kroku). Jedynym
                              pocieszeniem może być dla ciebie fakt,iż nie jesteś odosobniony w
                              takiej quasi-argumentacji, ponieważ stosują ją najświatlejsze umysły
                              ewolucji:)

                              "Faktem jest ,że nikt w miejsca wyimaginowanych liter nie wstawia
                              prawdziwych nazw chemicznych A->B->C->D. We wspomnianych wyżej
                              podręcznikach owych komiksowych wyjaśnień nie rozwija się dalej,
                              momo iż książki te wykorzystuje się do nauczania doktorantów, którzy
                              z łatwością mogliby zrozumieć szczegółowe wyjaśnienia..."

                              Michael Behe
                              'Czarna skrzynka Darwina' str; 135

                              To dla zachęty:)
                              • madcio Re: A i B siadło na trąbie...... 14.08.08, 19:09
                                > to informuję cię,że profesor
                                > Behe w swojej książce "Czarna skrzynka Darwina" poświęcił cały
                                > podrozdział (str. 234 tytuł: A->B->C->D)
                                Naprawdę? Bardzo interesujace. Na tyle, że być może zasponsoruję Behego w
                                najbliższym czasie. W empiku książka powinna być, choć zapewnie będzie w
                                niewłaściwym dziale. ;)

                                > obala argumentacje, w której prawdziwe czynniki biorące udział w
                                > szlakach enzymatycznych i nieredukowalnych kaskadach zastępuje się
                                > literami tak,jak ty to czyniłeś i w ten sposó "udowadnia",że
                                > układy nieredukowalne (ROTLF) mogły wyewoluować w sposób
                                > darwinowski (krok po kroku).
                                Już ci pisałem, że pytanie się "a jakie są właściwie wartości x w tym wzorze"?
                                jest bardzo średnie. A czy cała argumentacja udowadnia, że układy nieredukowalne
                                mogły powstać krok po kroku? Moim zdaniem i owszem. Nigdzie w prezentowanej
                                logice nie odstąpiono od zasady, że tylko małymi kroczkami.

                                Sformułuję to inaczej. Ta argumentacja obala twierdzenie, ze żaden układ
                                nieredukowalny nie może nigdy powstać drogą drobnych kroczków. Jeśli więc
                                kreacjoniści chcą szukać jakiejś srebrnej kuli na darwinizm, to nie tutaj, niestety.

                                Na temat konkretnych "układów nieredukowalnych" mam niestety zbyt małą wiedzę,
                                by o tym dyskutować (owe twoje "szczegółowe wyjaśnienia"). Napisałem tu ogólny
                                argument (w stylu dowodów matematycznych) o układach nieredukowalnych, który
                                mnie przekonał.

                                No, zobaczymy, co Behe właściwie powiedział.
                                • noveyy777 Re: A i B siadło na trąbie...... 14.08.08, 19:14
                                  madcio napisał:

                                  > > to informuję cię,że profesor
                                  > > Behe w swojej książce "Czarna skrzynka Darwina" poświęcił cały
                                  > > podrozdział (str. 234 tytuł: A->B->C->D)
                                  > Naprawdę? Bardzo interesujace. Na tyle, że być może zasponsoruję
                                  Behego w
                                  > najbliższym czasie. W empiku książka powinna być, choć zapewnie
                                  będzie w
                                  > niewłaściwym dziale. ;)
                                  >
                                  Podałem linka, więc możesz sobie przez internet zamówić.

                                  papatki dzieciaku.
                                  • madcio Re: A i B siadło na trąbie...... 15.08.08, 12:07
                                    > Podałem linka, więc możesz sobie przez internet zamówić.
                                    Wolę kupować książki osobiście.

                                    > papatki dzieciaku.
                                    Co, tak cię ugryzł komentarz o niewłaściwym dziale? ;)
                                    • noveyy777 Re: A i B siadło na trąbie...... 15.08.08, 12:14
                                      madcio napisał:

                                      > > Podałem linka, więc możesz sobie przez internet zamówić.
                                      > Wolę kupować książki osobiście.

                                      Wiem ,wiem podoba ci się panienka, która sprzedaje książki:)


                                      >
                                      > > papatki dzieciaku.
                                      > Co, tak cię ugryzł komentarz o niewłaściwym dziale? ;)

                                      Oczywiście--mo(rdo)deratorze ty mój:)
Pełna wersja