zwierzęcy homoseksualizm

IP: *.crowley.pl 11.10.03, 19:39
Zjawiskiem homoseksualizmu wśród zwierząt zajmowało się wielu naukowców. W
rzeczy samej, widok dwóch kundli płci męskiej, kopulujących na łące jest tak
intrygujący, że warto znaleźć przyczynę tak dziwnego ich zachowania. Jedni
badacze szli na skróty. Z wielu przykładów, przytoczyć można świadectwo dr
Reinharda Göltenbotha z berlińskiego ogrodu zoologicznego, który napisał,
że "krowy, pozbawione partnera seksualnego zwracają się do przedstawicielek
tej samej płci. Jeśli jednak w stadzie pojawi się byk - natychmiast przenoszą
swe zainteresowanie na niego". Tezą Göltenbotha było jednym słowem, że
homoseksualizm wśród zwierząt występuje w sytuacji kryzysowej. Potrzeba
rozładowania naturalnego popędu płciowego popycha zwierzęta do aktów
homoseksualnych tak, jak ludzi w więzieniu. Jeśli jednak równowaga płci
zostanie przywrócona - zwierzęta zachowują się znów "normalnie".

Inni naukowcy, którzy strawili lata na obserwacji różnych gatunków zwierząt,
doszli do całkowicie odmiennych wniosków. Amerykański biolog, Bruce Bagemihl
zebrał efekty swej 10-cioletniej pracy w książce "Biological Exuberance"
(Biologiczna Bujność, St. Martin Press, New York, 750 stron). Przytacza w
niej przykłady homoseksualnego współżycia mew, pingwinów i mnóstwa innych
zwierząt. Umieszcza też listę 60 gatunków zwierząt, które uprawiają wyłącznie
seks jednopłciowy.

O pracy Bagemihla, opierającej się na setkach doświadczeń i obserwacji pisała
prasa na całym świecie. Niemiecka gazeta "Die Zeit" relacjonowała: "Naukowcy
stwierdzili, że u 450 gatunków zwierząt występują zachowania homoseksualne.
Samiczki delfina wsuwały płetwę w waginę innych samiczek, samce szympansów
ssały penis innych samców, morsy "masturbowały" samców płetwami a delfiny
rzeczne wtykały sobie wzajemnie członki do otworu wydechowego. Samiczki
misiów koala kopulowały z samiczkami a samczyki mew budowały wspólne
gniazdo".

Twierdzeniu, że homoseksualizm jest wśród zwierząt formą zastępczą związku
heteroseksualnego zaprzecza następująca obserwacja: U orangutanów, pingwinów
królewskich i 40 dalszych gatunków znaleźć można było osobniki, które
całkowicie ignorowały przedstawicieli płci przeciwnej - nawet wtedy, gdy było
ich pod dostatkiem. Na pytanie, jaki sens ma homoseksualizm w świecie
zwierząt, jeśli nie zapewnia on przedłużenia gatunku, Bagemihl
odpowiada: "Homoseksualizm jest wyrazem gotowości natury do eksperymentu. I
niczym więcej. Człowiek jest jedynym stworzeniem, które homoseksualizm
traktuje jako coś wynaturzonego".



źródło:gej.net/bq_zwierzeta.phtml#

    • ignorant11 Re: zwierzęcy homoseksualizm 11.10.03, 22:18
      Gość portalu: dluhomil napisał(a):

      > Zjawiskiem homoseksualizmu wśród zwierząt zajmowało się wielu naukowców. W
      > rzeczy samej, widok dwóch kundli płci męskiej, kopulujących na łące jest tak
      > intrygujący, że warto znaleźć przyczynę tak dziwnego ich zachowania. Jedni
      > badacze szli na skróty. Z wielu przykładów, przytoczyć można świadectwo dr
      > Reinharda Göltenbotha z berlińskiego ogrodu zoologicznego, który napisał,
      > że "krowy, pozbawione partnera seksualnego zwracają się do przedstawicielek
      > tej samej płci.

      +++Ignorant: Ciekawe jak to robia krowy-lesbijki?

      Jeśli jednak w stadzie pojawi się byk - natychmiast przenoszą
      > swe zainteresowanie na niego". Tezą Göltenbotha było jednym słowem, że
      > homoseksualizm wśród zwierząt występuje w sytuacji kryzysowej. Potrzeba
      > rozładowania naturalnego popędu płciowego popycha zwierzęta do aktów
      > homoseksualnych tak, jak ludzi w więzieniu. Jeśli jednak równowaga płci
      > zostanie przywrócona - zwierzęta zachowują się znów "normalnie".
      >
      > Inni naukowcy, którzy strawili lata na obserwacji różnych gatunków zwierząt,
      > doszli do całkowicie odmiennych wniosków. Amerykański biolog, Bruce Bagemihl
      > zebrał efekty swej 10-cioletniej pracy w książce "Biological Exuberance"
      > (Biologiczna Bujność, St. Martin Press, New York, 750 stron). Przytacza w
      > niej przykłady homoseksualnego współżycia mew, pingwinów i mnóstwa innych
      > zwierząt. Umieszcza też listę 60 gatunków zwierząt, które uprawiają wyłącznie
      > seks jednopłciowy.

      +++Ignorant: Tu już mocno przegiął, bo jeśli wyłącznie jednopłaciowy, to jak
      one się roznażają?
      Pączkują, przez stolonty, amoże opanowały już klonowanie, więc pewnie przodują
      w tym owieczki...?

      >
      > O pracy Bagemihla, opierającej się na setkach doświadczeń i obserwacji pisała
      > prasa na całym świecie. Niemiecka gazeta "Die Zeit" relacjonowała: "Naukowcy
      > stwierdzili, że u 450 gatunków zwierząt występują zachowania homoseksualne.
      > Samiczki delfina wsuwały płetwę w waginę innych samiczek, samce szympansów
      > ssały penis innych samców, morsy "masturbowały" samców płetwami a delfiny
      > rzeczne wtykały sobie wzajemnie członki do otworu wydechowego. Samiczki
      > misiów koala kopulowały z samiczkami a samczyki mew budowały wspólne
      > gniazdo".
      >
      > Twierdzeniu, że homoseksualizm jest wśród zwierząt formą zastępczą związku
      > heteroseksualnego zaprzecza następująca obserwacja: U orangutanów, pingwinów
      > królewskich i 40 dalszych gatunków znaleźć można było osobniki, które
      > całkowicie ignorowały przedstawicieli płci przeciwnej - nawet wtedy, gdy było
      > ich pod dostatkiem. Na pytanie, jaki sens ma homoseksualizm w świecie
      > zwierząt, jeśli nie zapewnia on przedłużenia gatunku, Bagemihl
      > odpowiada: "Homoseksualizm jest wyrazem gotowości natury do eksperymentu. I
      > niczym więcej. Człowiek jest jedynym stworzeniem, które homoseksualizm
      > traktuje jako coś wynaturzonego".

      +++Ale te, co ignorujhą płeć przeciwna są skazane na wymarcie...

      Zatem skąd pojawiają się nowe pedaly?

      Może jest to mechanizm psychiczny i dolna kategoria może tylko nadstawiać, może
      też uwarunkowanie genetycznie jakąś cechą recesywną, a twedy byłaby to chorba
      genetyczna, podobnie jak no stwardnienie rozsiane czy zespól downa...

      >
      >
      >
      > źródło:gej.net/bq_zwierzeta.phtml#
      >
    • Gość: ANka Re: zwierzęcy homoseksualizm IP: *.ifn-magdeburg.de 24.10.03, 20:49
      Warto rowniez zwrocic szczegolna uwage na tzw. nadinterpretacje wielu zachowan u
      zwierzat i probawanie szukania w nich motywacji i wyjasnienia dla zachowan
      ludzkich..
      Ja juz gdzies pisalam, ze to co sie powszechnie bierze za homoseksualizm u psow
      jest tak naprawde przejawem dominacji- ustawiania w stadzie. Pies ´kopuluje´
      nawet z noga wlasciciela i dzieckiem, gdy chce w ten sposob zaznaczyc swoja
      wyzsza pozycje, lagodna forma pokazac ´kto tu rzadzi´. Zamiast to tych dziwnych
      ksiazek- odsylam Pana do weterynarzy z pytaniem czy dwa psy - moga faktycznie ze
      soba kopulowac...Prosze sie tez dowiedziec jak faktycznie odbywa sie kopulacja u
      psow, z czym sie wiaze itd..
      TE zachowania dominacyjne nie maja zwiazku z obecnoscia np suczki w czasie ruji
      i sa z jednakowym nasileniem stosowane przez suki np na psach!!!! Wiec jaki to
      ma przepraszam zwiazek z homoseksualizmem? Oto dowod kompletnej ignorancji w
      zakresie behawioru...
      Samce tez interesuja sie przewaznie samicami w okresie ruji, a w tym okresie (z
      racji na obecne w powietrzu feromony) faktycznie moga tez probowac kopulowac z
      innymi samcami, ale spotyka sie to ze zdecydowana agresja...
      Efekt dzialania feromonow jest tak istotny, ze doswiadczony samiec nie
      interesuje sie suczka z ktora przebywa np na codzien az do momentu, gdy ta nie
      wejdzie w okres plodny... Czesto jest wtedy dokladniejszy od najdoskonalszych
      testow, ktorymi dysponuja weterynarze...
      • the-end Pieknie ANka, 24.10.03, 22:19
        Podziwiam za niezlomna konsekwencje!
        Za ta walke!!!
        Z Ciebie nie byle jaki Konrad Wallenrod:)
        Ps. A tak naprawde smutne to i zenujace widowisko...
        • Gość: Dodo Re: Pieknie ANka, IP: *.crowley.pl 27.10.03, 22:45
          Za taki bechawior Nagroda AntyNobla murowana.
          Wreszcie Polska zostanie zauwazona w masonskiej Europie.
          • Gość: ANka Behaviour IP: *.ifn-magdeburg.de 30.10.03, 14:22
            Albo behawior. I niech sie Pan zdecyduje do kogo Pan pisze i na jaki temat.
            Ja raczej tego Antynobla przyznalabym za pierwszy list- otwierajacy ten temat-
            jesli to Pan mial na mysli..
            Ani Pana, ani Panskiego poprzednika za bardzo nie rozumiem...
            I co ma oznaczac to wprowadzenie ´masonskiej Europy`?
            Jak sie zdecydujecie, Panowie - to dajcie znac..
            Mnie watek ´homoseksualizm psi´bardzo rozsmieszyl- ciekawa jestem kto i co
            jeszcze ciekawego tutaj wymysli....
            • dluhomil Re: Behaviour 03.11.03, 16:11

              Przyznaje pni Antynoble z fundacji ojca Rydzyka, czy ze swijej wyplaty?
              • Gość: ANka Ja wogole nic nie przyznaje IP: *.ifn-magdeburg.de 06.11.03, 00:11
                jestem hojna tylko dla najblizszych i prawdziwych przyjaciol. Ojca Rydzyka nie
                znam, lubie tylko, gdy ludzie w swych dyskusjach opieraja sie na prawdzie i
                faktach a nie na mitach i checiach..
                Chyba, ze to dowcipy albo opowiesci na dobranoc a nie powazne sprawy.
                Sprawy majace wplyw na wychowanie naszego potomstwa i dot. przyszlosci naszego
                gatunku uwazam za powazne.. Czy Pan uwaza, te postawe za bledna? A coz to za
                szlachetny ojciec pana poczynania sponsoruje?
                • Gość: bj A pedofilia IP: 155.37.231.* 07.11.03, 17:36
                  Niedlugo ktos udowodni ze pedofilia jest rzecza naturalna
                  Moze jakis przyklad ze swiata zwierzat
                  pierwszy post opiera sie na chciejstwie ,facet pewnie chce sie tlumaczyc z czeos co
                  podswiadomie jednak uznaje za nienormalne
                • Gość: dluhomil Re: Ja wogole nic nie przyznaje IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 07.11.03, 21:23
                  Aha, czyli nauka o kopulujacym psie na nodze dziecka poszla w las, a pokusa
                  odebrania nagrody byla jedynie prozna podpucha dla niektorych czylenikow
                  tutejszego forum.
                  Popcieszajace.
                  • Gość: ANka Popciesz sie dalej.. IP: *.ifn-magdeburg.de 07.11.03, 22:34
                    i wypaczaj po swojemu kolego.. Chyba nie rozumiesz co sie do ciebie pisze. I w
                    tym caly problem. ´Zadbaj o swoje genitalia juz dzis- bo kiedys sie zestarzeja-
                    a czyjes poczucie dobrego smaku jak rowniez nauke o zachowaniu zwierzat- o
                    ktorych najwyrazniej nie masz pojecia- zostaw w spokoju´

                    Ja jestem zmeczona i szkoda mi na ten temat dzis gadac. Jak cos kradniesz - to
                    kradnij z glowa- taka uwaga na przyszlosc. Bo to ci zdecydowanie nie wychodzi...
                    (Wytryski nocne mlodych chlopcow to tez nie homoseksualizm). A tego typu
                    swobodne analogie naprawde zachowaj dla siebie...
                    Jak juz wszystkie psy cie otocza i beda chcialy kopulowac z twoja noga- to mam
                    taka rade.. Przyprowadz im jedna samiczke w rui...
                    Pa, pa...
                    • Gość: ANka I zapomnialam- wyjasnienie dla ciebie IP: *.ifn-magdeburg.de 07.11.03, 22:36
                      Biolgom niepotrzebne.. Musi byc niestety to psia samiczka...Inaczej nie masz
                      szans....
                    • dluhomil Re: Popciesz sie dalej.. 12.11.03, 14:57

                      Nie chce byc nieuprzejmy, tak jak Ty, stad usprawiedliwiam Twoje prostactwo
                      tym, iz masz wieksze doswiadczenie w dawaniu nogi psom, niz uczucia
                      komukolwiek.
                      Nazywanie kradzieza podane zrodlo rzeczywiscie swiadczy, ze jestes zmeczona,
                      nie nazywam po imieniu od czego. Moje poczucie dobrego smaku kaze mi zakonczyc
                      rozmowe.
                      • Gość: ANka Coz przepraszam IP: *.ifn-magdeburg.de 12.11.03, 19:40
                        bylam troszke cyniczna. A to z racji na niewyszukane ataki na tym forum od
                        niestety osobnikow tez podajacych sie za homoseksualistow.. Wybacz. Nie
                        zamierzam uogolniac. To bylo naturalne (fizjologiczne) przeniesienie tych urazow
                        na Ciebie.
                        Jesli masz jednak poczucie dobrego smaku to zauwazysz, ze nie obrazilam Cie choc
                        troszke zadrwilam ze zrodel, na ktore sie powolujesz.
                        Naprawde wiekszosc zachowan, ktore nazywasz homoseksualnymi to sa zwykle
                        pomylki, lub zachowania dominacyjne.. Pomylki wynikaja najczesciej z przemoznego
                        wplywu feromonow rozsiewanych przez suczke aktualnie w rui, lub z majacych
                        naprawde zupelnie inne podloze - zachowan dominacyjnych.. Taka ´dominacyjna- a
                        la kopulacja- ma naprawde niewiele z nia wspolnego. Jest biologiczna forma,
                        ktora pozwala na unikniecie strat energii w agresywnej walce o pozycje w
                        herarchii.. Proby takie najczesciej wywoluja agresje, tylko b. ulegle samce
                        poddaja sie im. Poza, oblapywaniem i ruchami, ma to niewiele jednak wspolnego z
                        kopulacja a zachowania takie wykazuja nawet wlasnie b. dominujace szczeniaczki!!!!
                        Naprawde niewarto amatorskich obserwacji uogolniac automatycznie do poziomu
                        badan behawioralnych. Sa tacy co naprawde z racji na zawod (weterynarze) czy
                        pasje (hodowcy) obserwuja zachowania zwiazane z rozrodem zwierzat od lat, czesto
                        przekazuja sobie uwagi z pokolenia na pokolenie. Nawet te osoby nie zgodzily by
                        sie z Panem a co dopiero naukowcy.
                        Poza tym nazywajac moja wypowiedz prostacka - zauwaz kto pierwszy uogolnil
                        zachowania dominacyjne psow- sprowadzajac ich niemalze do psiej pedofilii :)
                        Zadnej nogi psom nie daje- a jesli o to ci chodzi - moje takich zachowan raczej
                        nie przejawiaja.. To ty wypowiadasz sie tym razem tak - jak raczyles okreslic
                        moje wypowiedzi..
                        Kopulacja, a dawanie uczucia - hmmm..
                        Mysle ze jesli tak masz kontynuowac to rzeczywiscie trudno bedzie - przynajmniej
                        mi. A propos ja nie pytam jakie jest Twoje doswiadczenie ani w jednym ani w
                        drugim - bo mnie to nie interesuje. Natomiast odnosze sie do postulowanych
                        analogii.. Oszczedz- jesli (masz ten dobry smak) tego mnie - jako swojej
                        rozmowczyni. Poza tym Twoje rozroznienie dawania uczucia u ludzi i kopulacji u
                        zwierzat- byloby zrozumiale, gdyby nie to, ze nie kto inny lecz Ty sam
                        powolujesz sie na przyklady ze swiata zwierzat.. w odniesieniu do
                        homoseksualizmu. Nie ja sie tu wiec pograzam- tak mi sie przynajmniej wydaje.
                        Ale z racji na to ze nie jestem ´prostacka´ pomoge Ci.. Nasz seks (ludzi)- jest
                        po prostu bogatszy w uczucia.. Tylko ze, ja przynajmniej uwazam, ze obecna fala
                        mody na homoseksualizm probowanie agresywne wywalczenia swojego miejsca w
                        spoleczenstwie i jego uzasadnienia, zdecydowanie przerasta to co moznaby nazwac
                        JAKIMKOLWIEK uzasadnieniem biologicznym...I to jest zgrubsza moje zdanie..
                        Na pewno ludzi kochajacych innych ludzi (obojetnie jakiej plci- chyba ze
                        znieprawiajacych nie w pelni dojrzale dzieci) NIGDY nie dyskryminowalam ani nie
                        uwazalam za gorszych. To bylby nonsens.
                        Niemniej jesli mozna - uwazam, ze jesli dzieci maja podpatrywac jakies
                        zachowania zakochanych to lepiej jest dla nich, dla szansy na to, ze przekaza
                        swoje geny, dla ich potomstwa, dla wlasciwych relacji w malzenstwie aby w ich
                        mozg- percepcje- emocje wpisywaly sie obrazy calujacych sie i przytulajacych par
                        hetero. Bo twierdze, i nie tylko ja ze wlasnie takie podpatrywanie, albo brak
                        podpatrzonych czulych relacji ksztaltuje potem nasza podswiadomosc i preferencje
                        seksualne...
                        • Gość: ANka I cos jeszcze- choc nie wiem czy moge IP: *.ifn-magdeburg.de 12.11.03, 19:56
                          bo nie chce Pana zranic. Jesli faktycznie to Pana interesuje, to uwazam,
                          niestety ze homoseksualizm jest wlasnie u ludzi wykwitem jakiegos
                          niezdecydowania dominacyjnego (jest moim zdaniem czyms dokladnie przeciwnym do
                          tych zachowan, na ktore powoluje sie Pan u zwierzat). Moze nie jest choroba per
                          se ale jest jednak jakims dziwactwem naszego wspolczesnego gatunku. Jedyne
                          uzasadnienie biologiczne jakie widze to jest wlasnie takie, ze jednostki silnie
                          dominujace nie maja juz takiej racji bytu jak kiedys. Poniewaz nasz swiat w
                          koszmarnym tempie sami zmieniamy to czasem nie nadazamy z odpowiedza spoleczna.
                          Nasz dobor prowadzi do tego, ze utrwala sie coraz wiecej genow promujacych
                          niezbyt silne cechy plciowe a w szczegolnosci i zwlaszcza ostatnio te
                          psychiczne. To ciekawe zjawisko - choc nie wiem czy korzystne dla gatunku.
                          Trudno powiedziec. Moim zdaniem wlasnie efektem (ubocznym) sorry za slowo takich
                          zmian jest wlasnie homoseksualizm. TAk wiec jest to cecha wylacznie gatunku
                          ludzkiego (nie mowie o tych pomylkach - czy jakiejs posredniej formie
                          wyladowywania emocji seksualnych na znajdujacym sie pod reka partnerze tej samej
                          plci- co zdarza sie i ludziom i zwierzetom..
                          • dluhomil Re: I cos jeszcze- choc nie wiem czy moge 13.11.03, 21:42

                            Nie czuje sie zranionym, raczej przyjmujac proponowana estetyke sikam na
                            klawiature zaznaczajac swoje tyrytorium.
                            Twierdzenie, iz homoseksualizm moze nie jest choroba lecz jakims dziwactwem
                            naszego wspolczesnego gatunku dociera do mnie wtedy, gdyz po odrzuceniu
                            pokladow homofobii wychodzi na to, nic o nim sensownego nie wiemy.
                            Sprawa sie jeszcze bardziej skomplikuje, gdy uswiadomimy sobie, ze nauki
                            historyczne swiadcza, ze homoseksualizm nie jest wspolczesnym zjawiskiem
                            spolecznym. Milosc i seks homoseksualny w zrodlach historycznych jest
                            spotykany w kazdej epoce i kazdej kulturze.
                            A swoja drogo, by byc homoseksualisto trzeba kochac, czy uprawiac seks?
                            Czy nauka zna przypadki, gdzie na skutek izolacji homoseksualista uprawial
                            seks heteroseksualny?
                            Moze "Seksmisja" nie bedzie najlepszym przykladem.
                            W tej chwili jesten zwolennikiem starej teorii, iz moze czlowiek jest z natury
                            biseksualny?
                            • Gość: ANka W kazdej kulturze upadajacej IP: *.ifn-magdeburg.de 14.11.03, 17:28
                              ale to moze tylko moje zdanie- a propos ´sikania´..
                              To raczej rzeczywiscie jest trudne. Roznimy sie widac estetyka....
    • Gość: doku Czasem ma bezpośredni związek z sukcesem rozrodczy IP: *.chello.pl 08.11.03, 21:52
      Gość portalu: dluhomil napisał(a):

      > jaki sens ma homoseksualizm w świecie
      > zwierząt, jeśli nie zapewnia on przedłużenia gatunku

      Pytanie postawione po prostu głupio, zupełnie bez czucia paradygmatu
      ewolucjonizmu. Np. u szympansów akt pederastii służy do ustalenia lub
      utrwalenia hierarchii wśród samców, a to bezpośrednio przekłada się na sukces
      reprodukcyjny.

      Samice bonobosów niemal bez przerwy uprawiają miłość lesbijską, która służy im
      do zacieśniania przyjaźni, co też ma wpływ na sukces ich opieki nad dziećmi
Pełna wersja