Dodaj do ulubionych

Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii.

22.09.08, 11:21
Witam wszystkich serdecznie.\
Niestety jeszcze nie jestem naukowcem za granicą. Ale własnie sie
zastanawiam czy w najbliższej przyszłości (tzn 1 rok) własnie nie
wyjechać.
Bardzo proszę o jakies info jak tam jest, jak sie wam mieszka, żyje
i pracuje.

Dziekuje za wszelkąpomoc, porady i sugestie.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • r-kwadrat Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 22.09.08, 12:49
      Zapomnialem dodac ze tytul dr bede mial pewnie dopiero za jakies 2
      lata. Czy waszym zdaniem mam szanse dostać prace na uczelni lub
      koledzu w UK nie będąc jeszcze dr.
      Jestem studentem 2 roku studiów doktoranckich.
      Dziedzina: Zarządzanie
      Specjalność: Marketing
      Obszar zainteresowań: Innowacje, kształtowanie przewag
      konkurencyjnych, sieciowe układy rynkowe.

      Acha obecnie niestety pracuje w szkole ponadgimnazjalnej (w moim
      regionie nie bylo miejsca na uczelni - tak jak obecnie w calej
      Polsce) w szkole niż, wiec cos trzeba zrobic.

      I mam jeszcze pytanie: Czy ktos z was wyjechał wraz z rodziną?
      (Zona, Maz, dzieci)

      Z góry dzieki za info.

      Pozdrawiam
      • kot.behemot Nie wiem, czy będą te opinie 23.09.08, 08:26
        Większość z nas to chemicy i biolodzy i nie wiemy, jakie są zwyczaje w szkołach
        biznesu. W naukach ścisłych albo jedzie się na całe studia doktoranckie za
        granicę, albo już z dyplomem na staż podoktorski. Rozwiązania pośrednie są
        raczej nie spotykane (no, chyba, że na krótko zrobić jakieś konkretne badania,
        ale to nie podpada pod definicję znalezienia pracy za granicą).
        Pozdrowienia!
        • r-kwadrat Re: Nie wiem, czy będą te opinie 24.09.08, 00:08
          Dziekuje za odpowiedz.
          A czy ktoś z Was wyjezdzał z rodziną?

          Czy są jakieś rzeczy, których nalezy sie wystrzegac podczas
          skladania aplikacji (o pracę lub stupendium) i czy są takie które
          należy robić.

          Chciałem zapytać jeszcze jak Wam sie żyje i czy trudno sie jest
          przystosowac do nowej rzeczywistości.

          Jestem przed podjęciem życiowej decyzji, dlatego tez prosze o
          wyrozumiałość. :)

          Pozdrawiam i liczę na odpowiedz.
          • mmaupa Re: Nie wiem, czy będą te opinie 24.09.08, 11:07
            Czesc r-kwadrat! Tez jestem poza krajem (bez rodziny, ukochany jest tubylcem).
            Nie mialam problemu z przystosowaniem sie, zyje mi sie bardzo przyjemnie, wiec
            bez paniki :).

            Mozesz dostac prace na uczelni w UK (w naukach przyrodniczych np. jako research
            assistant, nie orientuje sie, jak to jest na zarzadzaniu) - ale co z doktoratem
            w Polsce? Tez polecam najpierw skonczyc dr, a potem zastanawiac sie nad emigracja.
      • carnivore69 Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 24.09.08, 17:15
        Moim zdaniem znalezienie sensownej pracy akademickiej z doktoratem z zarzadzania
        uzyskanym na wschod od Laby jest zadaniem nielada ciezkim (o ile w ogole
        wykonalnym). Sugerowalbym wiec wyjazd na dobre studia doktoranckie (polaczone z
        nieglodowym stypendium) do kraju typu Holandia, Francja czy tez UK (jesli ma byc
        blisko).

        Pzdr.
        • dr-tka Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 24.09.08, 20:00
          Jestem w podobnej sytuacji co r-kwadrat, tyle ze mi do obrony
          brakuje roku (planuje w czerwcu 2009). Zaczelam wysylac moje papiery
          na konkursy typu research assistant w mojej dzialce (migracje,
          uchodzcy) ale na razie dostaje tylko negatywne odpowiedzi. Jak
          myslicie, czy zgloszenia wysylane z Polski sa powaznie brane pod
          uwage? Czy kwestia odleglosci, skad aplikuje ma jakies znaczenie w
          procedurze kwalifikacyjnej.
          • kot.behemot Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 25.09.08, 07:34
            > czy zgloszenia wysylane z Polski sa powaznie brane pod
            > uwage? Czy kwestia odleglosci, skad aplikuje ma jakies znaczenie w
            > procedurze kwalifikacyjnej.

            W naukach przyrodniczych (w innych chyba podobnie, ale tylko o przyrodniczych
            wiem na pewno), liczy się przede wszystkim, kto napisze rekomendacje. Taka
            wersja krakowskiego "a od kogo on(a) jest?". :) Drugie miejsce dałbym ilości i
            jakości publikacji. Trzecie - kompatybilności z wydziałem, na którym chciałoby
            się pracować. Odległość nie ma znaczenia.
        • r-kwadrat Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 24.09.08, 23:07
          Chciałem zapytać dlaczego tak wlasnie myslisz?
          Czemu w innych dyscyplinach jest to mozliwe? Co jest czynnikiem
          dyskwalifikującym osoby z doktoratem z zarządzania uzyskanym w
          Polsce?

          Ale prawde mówiac cos w tym jest. Bo ja tez juz troche wysylalem
          papierow i niestety mi sie nie udalo. Sadze jednak ze moze byc
          problem w tym ze generalnie we wszystkich ogloszeniach jest napisane
          ze wymagany jest stopien dr. i tu moze byc przyczyna.

          Skladalem tez dokumenty do pracy w szkole lub koledzu. Wszystko bylo
          O.K. do momentu gdy potencjalny pracodawca dowiadywal sie ze jestem
          w Polsce. Tak wiec w niedlugim czasie wybieram sie do UK na troche i
          moze mi sie uda cos dowiedziec.

          Dobrze by bylo żeby podali powód odrzucenia podczas procedury
          aplikacyjnej. Przynajmniej wiadomo by było co nalezy zrobić
          aplikując następnym razem. Przynajmniej mi sie tak wydaje.

          carnivore69: wiem ze najlepiej było by zrobić PhD za granicą.
          Niestety juz zacząłem to w Polsce i teraz ciezko jest zrezygnowac i
          robic od nowa.

          Akurat moja sytuacja materialna pozostawia wiele do zyczenia dlatego
          tez szukam pracy za granica, ale interesuje mnie praca na uczelni
          jako wykladowca, asystent lub jako inny pracownik "administracji"
          (do momentu skonczenia dr). Nie chce jechać na przysłowiowy zmywak.

          Mysle ze wytrwalosc bedzie w koncu nagrodzona :)

          I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich.
          Dziekuje bardzo za wyrażone opinie i czekam na dalsze.
          • kot.behemot Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 25.09.08, 07:39
            > carnivore69: wiem ze najlepiej było by zrobić PhD za granicą.
            > Niestety juz zacząłem to w Polsce i teraz ciezko jest zrezygnowac i
            > robic od nowa.

            A jednak pomyśl o tym poważnie. Doktorat to tylko papier, a potem trzeba zacząć
            pracować. Jeśli chcesz pracować za granicą, to tamże należy wyrobić sobie
            kontakty, a studia doktoranckie są do tego dobrą okazją.
          • carnivore69 Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 25.09.08, 12:25
            > Chciałem zapytać dlaczego tak wlasnie myslisz?
            > Czemu w innych dyscyplinach jest to mozliwe? Co jest czynnikiem
            > dyskwalifikującym osoby z doktoratem z zarządzania uzyskanym w
            > Polsce?

            Czy w ogole w Polsce ktos bylby w stanie pokierowac Toba tak, aby Twoj doktorat
            przypominal te powstajace u zachodnich co najmniej sredniakow? Jesli Twoj
            promotor publikuje w Journal of Marketing i podobnych czasopismach - jest
            szansa, ze sporo sie od niego nauczysz i bedziesz w stanie wyprodukowac
            konkurencyjne dzielo. W przeciwnym wypadku - Twoja kariera moze juz na starcie
            nie miec wystarczajacego momentum.

            Wyjazd na zachod na studia doktoranckie to "strata" dodatkowych 3-4 lat. Owe 3-4
            lata natomiast zdeterminuja w znacznym stopniu to, co (i gdzie) bedziesz robil
            przez kolejne lat 30-40.

            Pzdr.
            • r-kwadrat Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 25.09.08, 12:57
              Dzieki wielkie za sugestie.

              Nie mialem na mysli "straty" w dosłownym tego słowa znaczeniu.
              Ale nie jestem juz młodzieniaszkiem i liczy sie dla mnie kazdy rok.
              Mam rodzine i lat troche, tak wiec musze to dokończyć.

              A co myślicie np. o udziale w programach wyjazdowych? powiedzmy ze
              np. 3 miesiące na uniwersytecie w UK albo innym kraju? Czy takie
              działania mogą pomóc? Albo np. konferencja szkoleniowa w UK (około
              10 dni) wykłady połączone z warsztatami.

              Dzieki jeszcze raz za wsparcie. Pozdrawiam i czekam na opinie.
              • carnivore69 Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 25.09.08, 13:38
                Wg mnie wybor jest nastepujacy:

                1/ doktorat na poziomie lokalnym => szanse na lokalnym rynku pracy na poziomie
                lokalnym; kontra
                2/ doktorat na poziomie "zachodnim" => szanse na "zachodnim" rynku pracy.

                Owe workshopy, wyjazdy itp. nalezy rozpatrywac przede wszystkim w kategoriach
                ich przydatnosci przy ewentualnym przeskoku z alternatywy 1 do alternatywy 2.
                (Przykladem czego mogloby byc nawiazanie wspolpracy podczas owego 3 m-cznego
                pobytu na dobrym uniwerku w UK ze znanym czlowiekiem w branzy, ktory to czlowiek
                zaczalby wystepowac efektywnie w roli Twojego promotora.) W kazdym innym
                przypadku pozycje owe to kosmetyka cv.

                Pzdr.
                • r-kwadrat Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 27.09.08, 10:56
                  No sądze, że masz racje.
                  W takim razie trzeba sie postarac zeby napisana praca dr była
                  dopasowana do 2 opcji :)

                  A czy ktos przenosił sie z rodziną? A moze przenosil sie sam i
                  zostawil rodzinke w domu w PL? Jak rozwiązaliście ten problem?

                  Co do pracy w UK: myslalem zeby może na początku załapać sie np. na
                  jakies stanowisko inne niz wykladowca np. marketing manager albo cos
                  takiego a potem ewentualnie starac sie o prace jako wykladowca.
                  Mozna jeszcze postarac sie o prace w jakiejs firmie.
                  Co Wy o tym myslicie?

                  A co do robienia PhD od początku: to wszystko by bylo oki gdybym nie
                  mial rodzinki, ktora wymaga troche czasu i oczywiscie nakladow
                  finansowych. Poprostu nie stac by nas bylo na normalne zycie ze
                  zwyklego stypendium. No i mój wiek :)
                  Takze chyba jednak postaram sie wykorzystac to co powiedział
                  carnivore69. Bede sie staral wprowadzić opcje 2 w zycie. Czy sie
                  uda? zobaczymy.

                  Pozdrawiam
                  • kot.behemot Może carnivore mnie poprawi... 28.09.08, 00:51
                    > W takim razie trzeba sie postarac zeby napisana praca dr była
                    > dopasowana do 2 opcji :)

                    ...ale ja sądzę, że nie chodzi o poziom w sensie zawartości merytorycznej
                    doktoratu. Raczej chodzi o inne, bardziej "całościowe" znaczenie słowa "poziom":
                    zawartość merytoryczna (jako warunek konieczny, ale mocno nie wystarczający),
                    osoba promotora, marka uczelni, kraj, związki promotora z innymi naukowcami i
                    podmiotami biznesowymi...

                    Local level vs. international level - te terminy nie odnoszą się bezpośrednio do
                    jakości nauki (mogą, ale nie muszą być skorelowane). Odpowiadają raczej za
                    "impact" tego co robisz, za odbiór Twojej pracy w środowisku naukowym. A to w
                    małym stopniu zależy od jakości badań, zwłaszcza w trudno weryfikowalnych
                    dziedzinach, a w dużym od tych innych, wymienionych wyżej czynników.

                    Kopernik, na przykład, był pierwszy, ale co z tego - mamy Prawo Greshama...

                    • r-kwadrat Re: Może carnivore mnie poprawi... 29.09.08, 00:26
                      Dzieki kot.behemot.

                      Przynajmniej teraz wiem na czym stoję. Mysle ze jest to faktycznie
                      ważne.
                      Mysle ze uniwersytet nie jest w czołówce światowej ale najgorszy też
                      nie jest. A co jesli np. promotor nie jest wystarczająco "dobry"
                      (oczywiscie w rozumieniu "całościowym"). Pozostaje w takim razie
                      kwestia związków promotora z innymi naukowcami i podmiotami
                      biznesowymi. Jesli takowych nie ma lub sa zle to co radzicie -
                      zmiane promotora?

                      Dzieki jeszcze raz.

                      Pozdrawiam
                    • carnivore69 Re: Może carnivore mnie poprawi... 09.10.08, 20:49
                      Mom zdaniem w Twojej wypowiedzi nie trzeba nic korygowac ;-)

                      Na miejscu R^2 (i wiedzac to co wiem) wyjechalbym na stypendium doktoranckie do
                      jakiejs porzadnej szkoly biznesu na zachod. Owszem, stracilbym 2 lata, niemniej
                      zyskal przy sprzyjajacych wiatrach 40 (oczywiscie jesli kariera akademicka w
                      miare sensownego kalibru to jest to czego od zycia oczekuje). Jesli chodzi o
                      finanse - jego stypendium i partnerki etat lub pol na poczatek wystarcza.

                      Pzdr.
          • gadu_gadu_do_obiadu Re: Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii. 07.10.08, 17:00
            Witam,,

            Jestem doktorantka w UK w zakresie biznesu ( marketing).
            Doswiadczenie z UK lub innego anglojezycznego kraju jest jak
            najbardziej mile widziane. Moze warto byloby przyjechac do UK w
            trakcie twoich studiow doktoranckich ( moze np. na summer school? )
            albo na jakis krotki program na kilka miesiecy aby sie 'rozpatrzyc'
            i nabrac doswiadczenie jak i co tutaj wszystko dziala.

            uwazaj z aplikacjami do 'koledzow' - niektore sa 'fikcyjne' tzn
            dzialja na zasadzie 'fabryki wiz'gdzie studenci sie zapisuja po to
            aby dostac wize (szczegolnie w Lonynie). Moze sie pozniej okazac ze
            utknales w jakims fikcyjnym uniwersytecie gdzie ani doswiadczenia
            nie nabierzesz ani dobrych rekomendacji nie otrzymasz.

            Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka