Bakterie nas ogrzeją?

15.10.08, 09:02
Są inne zasoby energii. Czystej!
    • dar61 Są inne zasoby energii. Czystej! 15.10.08, 09:11


      Glob ziemski będzie stygł jeszcze kilka mld lat.
      Za około 5 mld i tak będzie wysterylizowany przez puchnącą otoczkę
      przyszłego naszego Słońca.
      Potem - po nas choćby potop [energii słonecznej]...

      Do tego czasu energia Ziemi - jej trzewi - będzie mogła być
      wykorzystywana w energetycznych geotermicznych wymiennikach rurowych.
      Górników warto dziś przeprofilować.

      Ojciec z Torunia już to zrozumiał i ... walczy o przetrwanie :)))

      A przyszła ludność Ziemi musi owe z artykułu bakterie kompostować
      i "zjadać" w uprawach ogrodowych - albo mniej produkować odpadów.
      Dawno jest znana idea ubikacji SUCHEGO typu.

      Może by tak, ludzie, mniej "zasry*ać" Naszą Ziemię?

    • titta Re: Bakterie nas ogrzeją? 15.10.08, 12:27
      Bakterie sa odpadem bo zawieraja rowniez spora dawke metali ciezkich
      i roznego innego rodzaju swinstwa. Nie da sie tym, ot tak, palic w
      elektrocieplowni. Instalacja do spalania musi byc dostosowana, a
      temperatura spalania odpowiednio wysoka (stad jest to proces raczej
      pochlaniajacy energie niz jej dostarczajacy). Nie mowiec juz o
      skladowaniu popiolow.
      Poza tym to ciagle CO2 w atmosfereze...
      • mnbvcx Re: Bakterie nas ogrzeją? 15.10.08, 12:59
        "Poza tym to ciagle CO2 w atmosfereze..." a skad sie wzial wegiel w
        biomasie? z atmosfery! wiec bilans co2 w tym przypadku jest zero.
    • kakens Re: Bakterie nas ogrzeją? 15.10.08, 18:42
      Zupełnie niedorzeczna argumentacja. Najpierw krytykujemy biomasę, twierdząc, że
      200-300ha to jedynie kilka godzin pracy elektrowni, a potem informujemy, że
      oczyszczalnie produkuje 20t masy dziennie.
      Gdzie tu jakaś skala zachowana? Gdzie rewolucja?

      Owszem metoda interesująca, ale z punktu widzenia pozbycia się odpadów, nie jako
      lekarstwo na problemy energetyczne. Gdzie chociaż wzmianka o kaloryczności tych
      osadów?
      • ssamiec 20T 15.10.08, 18:51
        te 20 ton to przecież niecały wagon! I to materiału dużo mniej energetycznego
        niż węgiel kamienny!
        Jak bym był właścicielem elektrowni, to nawet bym się czymś takim nie zainteresował.
        • canisparvus Re: 20T 16.10.08, 16:05
          Jeżeli prxyjąć, że Radom ma 250 tys. mieszkańców, to w skali kraju
          jest to ok. 150 wagonów dziennie. A to już coś jest, chociaż
          energetyki się na tym nie zbuduje.

          Jeśli elektrownie musiałyby to kupować, to pewnie nie bardzo się im
          to opłaci. Może przekazywać nieodpłatnie?
    • rmiechowicz Bakterie nas ogrzeją? 15.10.08, 21:40
      200Ha wierzby przy plonie 10 do 20 ton z hektara, to 2000 do 4000 ton biomasy.
      Porównując kaloryczność węgla kamiennego i wierzby, zastąpi ona od 1000 do 2000
      ton węgla, czyli jeden, dwa pociągi.
      20 ton biomasy produkowanej dziennie przez oczyszczalnię, da rocznie 3x tyle co
      te 200, 300 Ha wierzby.
      Ale tak prawdę mówiąc, 200 ha upraw to jest maleńkie poletko.
    • losiu4 Bakterie nas ogrzeją? 16.10.08, 11:33
      "Zamiast węgla w przyszłości będziemy palić w elektrowniach martwe
      bakterie, których tony zalegają w oczyszczalniach ścieków "

      jak nas będzie kilkudziesięciu, a odpady będą produkowac tysiące, to
      nam (tym kilkudziesięciu) może starczy tych odpadów. Reszcie już nie.

      "Węgiel zostawmy pod ziemią dla przyszłych pokoleń, bo one może
      zrobią z nim coś lepszego niż my teraz - mówi Zdzisław Celiński,
      dyrektor radomskiego oddziału techniki grzewczej i sanitarnej
      Instytutu Energetyki.

      niewykluczone że będa potrafili. Martwi mnie słowo "Instytut". To
      źle wróży.

      "Całą nadzieję pokłada w energii odnawialnej: - Jej źródłem może być
      np. wierzba energetyczna, tyle że jest ona dobra do małych
      przydomowych kotłowni. Nie da się nią grzać w wielkich
      elektrowniach. Plony z 200-300 hektarów starczą na ledwie kilka
      godzin pracy kotła."

      a z osadnika ile się dostaje surowca i o jakiej kaloryczności?
      Konkret, bo pitolić po ekologicznemu to można długo i szczęśliwie.

      "W dużych elektrowniach zużywa się całe pociągi paliwa dziennie."

      zgadza sie. To samo będzie tyczyć rzekomo ekologicznego paliwa. Razy
      kilka, bo wydajność energetyczna tych paliw jest że tak powiem
      srednia. Ile ton w miare wartościowego paliwa ekologicznego potrafi
      ów dyrektor od instytutu zapewnić? Nawet w skali calej Polski (gdyby
      nie daj Boże jemu i innym Wajrakom dano wolną rękę)?

      "To potencjalnie niewyczerpalne źródło paliwa. Tylko radomska
      oczyszczalnia ścieków produkuje 50 ton osadu nadmiernego dziennie,
      czyli blisko 20 ton potencjalnego paliwa."

      raz: coś mi tu nie gra. OK, mamy 20 ton byle czego. Ponoć
      porównywalne z węglem brunatnym, choć wolałbym zobaczyć konkretne
      wyniki badań: z jednej tony węgla brunatnego mamy tyle i tyle
      energii, z tony odpadów ściekowych mamy tyle i tyle (zakładając
      równa wilgotność). Czemu takich rzeczy nie podano? Przecież to
      podstawa. No i druga sprawa: niech gośc poda: ile potencjalnie
      jesteśmy w stanie wyprodukować tego paliwa. Konkret, w skali kraju:
      ile ton przez jaki czas.

      "Ma także wady, zwłaszcza w naszym klimacie, bo woda zimą zamarza.
      Ale ocieplenie klimatu nam tylko pomoże - śmieje się Celiński."

      Celiński, Bój się Boga. Uderzasz w samo sedno "ekologicznej" wiary :)

      "- Ale można nim dziś palić w kotłach przemysłowych, które posiadają
      zezwolenia na termiczną utylizację odpadów. Za taki proces
      oczyszczalnia musi jednak zapłacić i ponieść wszystkie koszty
      odwadniania, suszenia i transportu. W przypadku oczyszczalni
      komunalnych są to niestety koszty ponoszone przez nas wszystkich, bo
      są wliczane w cenę dostawy wody i odbioru ścieków. Jeśli jednak
      osady ściekowe zostałyby uznane za biomasę, to sytuacja się odwróci.
      Za takie biopaliwo to elektrownie będą płaciły oczyszczalniom. Aby
      to nastąpiło, muszą zmienić się przepisy - mówi Celiński."

      i tu jest clou programu. Zawoalowane przyznanie się, że produkcja
      tzw. ekologicznej energii jest o wiele droższa niz tradycyjnej i bez
      podatkowego wspomagania bądź prawnego wspomagania (prymus) nie ma
      sensu. Więc drogi podatniku-wyborco: jeśli pewnego dnia bedziesz
      zmuszony płacić o wiele więcej za np. prad, to sprawdź na kogo
      głosowałeś.

      "Tymczasem olbrzymie rękawy na osady - jeden ma pojemność 380 m.
      sześc. - tak czy inaczej są atrakcyjnym nabytkiem dla oczyszczalni
      ścieków."

      a co to jest te 380 m^3 (o ile to prawda)? Do kominka średnio
      przerośniętego domu może by na chwilę wystarczyło. Tyle że
      śmierdzieć będzie, wiec nie wiem kto by to wziął. Zakładając ze
      rękaw ma w przybliżeniu kształt cylindra, o ów ogrom oznacza twór
      postaci kiszki o np. promieniu 1m i długości (wysokości) niecałych
      200 m. A i tak nie powiedziano ile czasu takową kiszkę trzeba
      napełniać z jednej oczyszczalni.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • canisparvus Re: Bakterie nas ogrzeją? 16.10.08, 16:12
        Wygląda na to, że pan profesor czy raczej jego zaprzyjaźniony zakład
        musi płacić za pozbycie sie odpadu. Pan profesor wymyślił sposób,
        żeby to JEMU płacono. I to jest zapewne największa zaleta pomysłu.
        Z punktu widzenia pana profesora (lub zaprzyjaźnionego zakładu).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja