Poczta Teremiski: Nie grabię liści

09.12.08, 10:27
"A palenie ich to już zbrodnia. Nie dość, że zabijamy miliony organizmów, to
jeszcze puszczamy do atmosfery węgiel ocieplający klimat."

Za to Wajrak jeżdżący na Spitsbergen, USA i inne odległe od Polski rejony
ziemi to dobrodziejstwo, bo przecież CO2 to gaz życia. ;-PPP
    • oka_vango Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 11:05
      Świetny artykuł. Szczególnie dziękuję za stwierdzenie n.t. psich kup :) To
      plus dla psiarzy :)
      • wobo1704 Re: Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 11:56
        Pierwszy raz p.Wajrak napisał coś z sensem.
        • nonieee Re: Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 17:36
          wobo1704 napisał:

          > Pierwszy raz p.Wajrak napisał coś z sensem.

          Bardzo fajny artykuł. Mnie liście nie przeszkadzają.
          Ale i tak skończyło się na 'ociepleniu klimatycznym'. Polityczna poprawność i
          strach przed 'ekologami'.

          Pisanie, że jedno ognisko co prawda mało, ale jednak - ociepli klimat to po
          prostu rące i nogi opadają.
          • szuwarek75 Re: Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 18:37
            Gdzieś czytałem, że z trawników grabić trzeba, żeby pleśnie z liści nie przeszły
            na trawę.
            Jedna rzecz - kasztanowce grabimy i palimy (dziwnym zbiegiem okoliczności Wajrak
            ma w ogrodzie kasztanowca ???), a co z liśćmi dębu ? To nie rozłoży przez kilka
            lat - czy na ziemi, czy w kompostowniku! Mam przed domem ulicę nasadzoną
            przedwojennymi dębami, na jesień wszyscy toniemy w tych liściach a na dodatek
            jest obowiązek sprzątania chodnika przed posesją. Gdyby jeszcze za worki
            zwracali w MPGK, w które można by to składować a które by odbierali, ale nie.
            Jako że worek kosztuje 5 czy 10 PLN, a takich worków szłoby co sezon
            kilkadziesiąt, to co mogę robić oprócz palenia tych liści ? Dlatego nie mam
            przed tym oporu i we wrześniu - listopadzie ostro przykładam się do ocieplania
            klimatu.
    • rafaljurkiewicz Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 12:17
      uff..
      Adam.. znów poruszyłeś temat,który mnie męczył.

      Mnie jeszcze "gryzie" zbieranie przez "panów z zieleni miejskej"
      dopiero co skoszonej trawy.
      Ze zmartwieniem obserwuję jak warstwa ziemi staje się coraz cieńsza
      i łatwiej wymywana przez deszcze.

      Co można zrobić?
      Czy orientujesz się co ZZM robi z tym zebranym materiałem?
      Mam choć nadzieję,że to kompostują.
      Bo niestety nigdy nie widziałem by na wiosnę rozrzucali "świeżej
      ziemi"
    • and_nowak A trawniki? 09.12.08, 16:06
      Panie Wajrak, niektórzy chcą mieć TRAWNIK. Liście wytłumią trawę.
      Być może to wbrew naturze (powinny bć nędzne chaszcze), ale ja CHCĘ mieć trawnik.
      Aha, z "części zadrzewionej" liści nie sprzątam, z pełną premedytacją - czyli tu
      pełna zgoda.
      • janu5 Chcesz mieć trawnik a wiesz po co? 12.01.09, 13:08
        Trawniczek krótko wystrzyżony to dobry sposób na podniesienie sobie ego dla
        ludzi rozchwianych psychicznie. Inny sposób to wsadzenie sobie kolczyka w oko
        lub język ale to dla młodszej części społeczeństwa mądrego inaczej. Nowak walcz
        o swoje prawa do trawnika. Masz prawo byc głupi możesz mieć trawniczek. I tak to
        lepsze ( tylko trochę) od betonu.
    • tlenek_wegla Re: Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 16:33
      Bo porzeciez to oczywista oczywistosc, ze parki i dzialki to naturalne
      ekosystemy. Tam wszystko zachodzi naturalnie, jak w puszczy bialowieskiej i
      tylko nedzny czlowiek wprowadza zmiany grabieniem lisci.

    • jolkak11 ja także nie grabię liści w ogrodzie 09.12.08, 18:37
      codziennie przylatują ptaki dziobią leżące niezbyt ładne, ostatnie
      kosztele których także nie zakopuję. Widzę nie tylko wróble i stada
      wron, ale i kilka sójek, sikorki i masę takich których po prostu nie
      potafie nazwać! Wszystkie są piękne! Najdziwniejsze dla mnie jest to
      kiedy liście grabią własciciele leśnych działek!
    • seiendes Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 19:06
      "Podobnie jak usuwając martwe drewno, uśmiercamy całe planety" - jaką to
      zadrzewioną planetę ostatnio uśmierciliśmy, panie redaktorze? Co do zbioru
      liści to się absolutnie zgadzam, przynajmniej w parkach miejskich powinny
      pozostać tam, gdzie je natura umieściła.
      • agnen Re: Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 23:50
        "planeta" usunięta to ten cały skomplikowany ekosystem który rozwija się na
        martwym drzewia. Przynajmneij ja to tak zrozumiałam.
        A co do liści sie zgadzam, tylko że mieszkam w bloki więc moje zgadzanie się nic
        nie wnosi...
    • marianna102 Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 19:31
      Ja też liści nie grabię. Cóż z tego, kiedy od lat patrzeć muszę na wielkie
      czarne wory, do których ładuje się u nas w mieście liście, po to zapewne, żeby
      wywieźć je gdzieś do spalenia. Na moje nieśmiałe uwagi, że jest to działanie
      niezbyt celowe, zwolennicy wygrabiania robią wielkie oczy. Może słowa pana
      Wajraka będą lepiej słyszalne i dojdzie do jakiejś pozytywnej zmiany...
    • logarth Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 20:04
      Ty nie grabisz ale Twoje smiecio-liscie albo poprostu,nazwijmy to
      smieciem,wywiewa na teren sasiada ktoremu przeszkadzaja liscie lub
      wrecz nie dobrze aby byly bo np. starsza osoba na tym mokrym liscu
      sie poslizgnie i upadnie.Tak samo z droga po ktorej jezdza auta,nie
      jest bezpiecznym aby byla pokryta Twoimi brudnymi,mokrymi,skrawkami
      brudu co kiedys jak wisialo na drzewie owszem bylo liscmi.
      • janu5 Liście są zwiewane z drzew,a nie z trawy 12.01.09, 13:15
        Liscie wiatr niesie ale te z drzew chodników jak są suche. Z trawnika to chyba
        takiego prowadzonego przez czuba co to co tydzień na wysokość centymetra kosi.
        Oczywiście liście z alejek chodników i jezdni trzeba zmiatać i najlepiej
        umieszczać je pod krzakami lub drzewami.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 20:26
      Gnijąca ściółka to źródło CO2 równie dobre jak spalanie liści.
      Nie mówiąc już o owadach, które produkują więcej CO2 niż ludzie i samochody.
    • mary_ann Re: Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 20:59
      Ogrodnicy nie są masochistami. Po prostu wiedzą, że nieskoszone liście to pewna
      inwazja pleśni. Także zmiana ph gleby, co nie wszystkie rośliny kochają. Jedno
      jest pewne - swoim apelem pan Wajrak zaskarbi sobie dozgonną "wdzięczność"
      dziesiątków (setek?) tysięcy obywateli tego kraju, którzy są uczuleni na
      pleśnie. Do lasu mogą w sezonie alergicznym nie jechać, ale przejść koło
      miejskiego trawnika muszą...:-((
      • janu5 Całkiem cię pogięło. 12.01.09, 13:24
        > dziesiątków (setek?) tysięcy obywateli tego kraju, którzy są uczuleni na
        > pleśnie. Do lasu mogą w sezonie alergicznym nie jechać, ale przejść koło
        > miejskiego trawnika muszą...:-((
        Alergicy na ogół są uczuleni na wiele różnych drobnych substancji. Nie jest to
        wina tych substancji tylko nieprawidłowych zachowań rodziców tych alergików
        zwłaszcza matki w okresie ciąży i niemowlęctwa. Trzeba walczyć z przyczynami
        alergii a nie z alergenami. Pyłków traw i innych roślin nie zdołasz wyeliminować.
        Zawsze mnie śmieszy jak alergicy krzyczą ,żeby kosić trawniki nie zdając sobie
        sprawy ,że główne źródło pyłków to pola uprawne których nie można wyeliminować
        bo zdechlibyśmy z głodu. Pleśń jest wszędzie i jest potrzebna do obiegu materii
        organicznej w przyrodzie. Pleśń jest higroskoijna i pomaga roślinom w czasie suszy.
    • sceptyk31 Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 21:53
      Ja też nie grabię liści, to co po zimie zostaje rozbija mi
      kosiarka przy pierwszym wiosennym koszeniu. I u mnie ptaki są - i
      na działce i pod oknem bloku gdzie mieszkam.
    • ichi51e Poczta Teremiski: Nie grabię liści 09.12.08, 21:54
      swietnie pamietam ze w zeszlym roku grabilismy bo byla jakas inwazja
      chrobotka co to zabijal kasztany. Rozumiem ze juz go wybilismy i mamy
      swiety spokoj?
    • carpaccio4 czy autor wiedział, że opisał 10.12.08, 01:28
      ogród angielski?
      • wcyrku1 Re: czy autor wiedział, że opisał 10.12.08, 12:29
        carpaccio4 napisał:

        > ogród angielski?

        najgorsza jest sytuacja na leśnych działkach i działkach na słabych
        piaszczystych ziemiach
        Ludzie urządzają teren na wzór ogrodów angielskich, sadzą nieodpowiednie dla
        takich ziem rośliny, walą nawozy jak opętani, niszczą mchy na trawnikach, sosny
        podcinają tak że zostawiają po 4 gałęzie na czubku, wygrabione igliwie szyszki
        wysypują na piaszczystą drogę po roku w takim miejscu po deszczu robi się
        czarna breja, las w okół takiego osiedla zamienia się w śmietnik na który
        wyrzuca się wycinane gałęzie i przekwitające rośliny.

        Ma rację Wajrak, najgorsi są ci pracusie bez przerwy ryją w tym piachu. w swoim
        zapamiętaniu nie chodzą nawet na spacery bo to strata czasu :))) mam takich
        sąsiadów.
    • janu5 Panie Wajrak napisz Pan do min Środowiska. 12.01.09, 13:26
      Liście z miejskich parków i osiedli wywozi się niepotrzebnie, Szkoda pracy i
      spalanej benzyny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja