Dodaj do ulubionych

Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p...

28.12.08, 16:13
poruszajacy list, autorowi zycze powodzenia
a posel Gowin to naprawde strzal w stope PO, kiedy wreszcie ktos to
zauwazy?
ten pan jest totalnym nieporozumieniem, tylko odstrecza i zniecheca
ludzi;
prawicowej ekstremy nie pozyska, bo za malo betonowo-katolicki, a
swoja sluzalczoscia wobec kosciola odrzuca wielu otwartych i
liberalnych, o niewierzacych czy bezdzietnych nie wspominajac,
PO traci wiec zwolennikow na obu koncach, na wlasne zyczenie zreszta
niestety, dwa minusy nie daja w tym wypadku plusa
lepiej dajcie sobie spokoj z ta ustawa, moze lewica napisze jakis
sensowny projekt, bo wy brniecie w slepy zaulek
to, co z tej ustawy przenika to mediow jezy wlos na glowie
Obserwuj wątek
    • gobi05 dlaczego jest tak silne 28.12.08, 17:39
      parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??

      Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
      finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.
    • muszka1979 Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p.. 29.12.08, 09:11
      W pełni zgadzam się z autorem. Mam tylko nadzieję, że temat
      zainteresuje kogoś więcej, niż niepłodne pary. Ale pewnie nawet
      wśród nich jest sporo wyborców PO. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek na
      nich zagłosowali ponownie...
      A forumowiczów proszę o pisanie na temat. Żarciki z tego termatu są
      dość niesmaczne...
    • heronymus Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p... 29.12.08, 10:36
      KRK posługuje się argumentem, że większość Polaków to Katolicy.
      Może trzeba się zastanowić nad opuszczeniem tej organizacji i wytrąceniem jej tego argumentu z ręki.
      Poza tym KRK twierdzi, że nie pozwoli na to, żeby podatki wierzących Polaków szły na in vitro. Zastanawia mnie dlaczego podatki Polaków niewierzących i innych wyznań idą na religię w szkołach...
    • viarusovitch In vitro 29.12.08, 18:36
      Jedyne racjonalne argumenta contra in vitro to takie, czy aby na
      pewno osobniki, ktorym natura (ewolucja) nie pozwala miec dzieci,
      powinny je miec przy pomocy nauki i technologii, i pochodny
      argument: czy z ich nasienia/jajeczek moga powstac osobniki w 100%
      pelnosprawne, czyli inaczej: czy dzieci "produkowane" in vitro nie
      ustepuja tym, produkowanym naturalnie, jesli chodzi o DLUGOFALOWA
      sprawnosc umyslowa i fizyczna, czyli inaczej, czy te dzieci nie
      obniza naszego IQ i czy nie beda obciazeniem dla spoleczenstwa...
      A reszta to bzdury i zabobony, rozpowszechniane przez facetow w
      sukienkach, ktorzy sa prawiczkami (a jak nie sa, to sa zwyklymi
      klamcami i oszustami)...
      • jszania Re: In vitro 30.12.08, 02:36
        viarusovitch napisała:

        > Jedyne racjonalne argumenta contra in vitro to takie, czy aby na
        > pewno osobniki, ktorym natura (ewolucja) nie pozwala miec dzieci,
        > powinny je miec przy pomocy nauki i technologii, i pochodny
        > argument: czy z ich nasienia/jajeczek moga powstac osobniki w 100%
        > pelnosprawne

        no wlasnie, czy do konca rozumiemy dlaczego natura nie dopuszcza pewnych kombinacji genetycznych?

        para chce miec dziecko, a nie moze i to jest dla niej nieszczescie, ale czy w warunkach przeludnienia panstwo jest obowiazane finansowac powstawanie dodatkowych obywateli?

        zupelnie wyjatkowo i przypadkowo zgadzam sie z katolami.
        • maruda.r Re: In vitro 30.12.08, 03:19
          jszania napisał:

          > no wlasnie, czy do konca rozumiemy dlaczego natura nie dopuszcza pewnych kombin
          > acji genetycznych?
          >
          > para chce miec dziecko, a nie moze i to jest dla niej nieszczescie, ale czy w w
          > arunkach przeludnienia panstwo jest obowiazane finansowac powstawanie dodatkow
          > ych obywateli?
          >
          ******************************

          Przeludnienia? W Polsce jest głód? Ludzie masowo umierają na ulicach? Przecież
          prognozy demograficzne dla Polski wyglądają bardzo licho.




          • jszania przeludnienie 30.12.08, 07:50
            korki na drogach
            na plazy nad morzem jeden drugiemu wlazi na leb
            na jedna posade jest 20 kandydatow

            rzeczywiscie nie m przeludnienia
            • petrucchio Re: przeludnienie 30.12.08, 08:04
              jszania napisał:

              > korki na drogach
              > na plazy nad morzem jeden drugiemu wlazi na leb
              > na jedna posade jest 20 kandydatow
              >
              > rzeczywiscie nie m przeludnienia

              Jeśli chcesz zredukować ludność Polski, zacznij, proszę, od siebie. Obiecuję, że
              wniosę o odznaczenie cię nagrodą Darwina.
            • dalatata Re: przeludnienie 30.12.08, 11:29
              korki na drogach sa dowodem na przeludnienie? niezwykly argument. no ale to
              wskazywaloby tylko ze przeludnienie wystepuje glownie w godzinach szcytu i
              przede wszystkim w duzych miastach. potem nagle znika. postmodernizm, panie,
              postmodernizm.....
              • gazeta.pl.online01 Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 11:59
                Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.
                Korki na drogach sa zas wywolane tym, ze istnieja szczyty
                transportowe i ze nie ma sensu budowac infrstruktury drogowej tak,
                aby ich nie bylo. Z korkami walczymy przez rozwoj transportu
                publicznego (gl. szynowego), flexible (gietkie) godziny pracy, prace
                z domu (telecomuting) etc. i wczesnymi emeryturami.
                • charioteer1 Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 12:16
                  gazeta.pl.online01 napisała:

                  > Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.

                  To znaczy, ze przeludnienie istnialo juz w sredniowieczu, czego dowodem sa
                  zebracy pod kosciolem i instytucja wedrownych dziadow.
                  • gazeta.pl.online01 Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 12:20
                    Oczywiscie. Mowa o wzglednym przeludnieniu, czyli spolecznym,
                    spowodowanym istniejacym systemem (feudalizmem badz kapitalizmem).
                    Co z tego, ze Ziemia moze wyzywic dobrze ponad 10 mld ludzi, jesli
                    to zarcie bedzie ochydna papka jak z 'Kongresu Futurologicznego'
                    Lema i mozna bedzie sie przemieszczac tylko w celach urzedowych?
                  • jszania Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 12:47
                    charioteer1 napisał:

                    > gazeta.pl.online01 napisała:
                    >
                    > > Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.
                    >
                    > To znaczy, ze przeludnienie istnialo juz w sredniowieczu, czego dowodem sa
                    > zebracy pod kosciolem i instytucja wedrownych dziadow.

                    duzo wczesniej. skok nastapil kiedy czlowiek przeszedl z myslistwa i zbieractwa na hodowle i rolnictwo. o przeludnieniu swiadcza wojny o terytorium.
                    • gazeta.pl.online01 Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 13:04
                      Przeludnenie w sensie spolecznycm jest zwiazane z ustrojami opartymi
                      na wyzysku: nawet w niwolnictwie mielismy do czynienia z
                      przeludnieniem w miescie Rzym, i tam tez bylo za duzo ludzi - jencow
                      nie nadajacych sie do niewolniczej pracy po prostu zabijano. Bowiem
                      w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie czlowiek bez kapitalu
                      jest tylko tyle "wart", ile moze wypracowac zysku (wartosci
                      dodatkowej) dla swego wlasciciela/feudala/"praocodawcy"...
                        • gazeta.pl.online01 Re: raczej produktywnosc 30.12.08, 13:24
                          Tu chodzi o to, ze jesli wystepuje wyzysk, o jest on zacheta do
                          przeludnienia, bowiem kazdy dodatkowy czlowiek jest potencjalnym
                          dostarczycielem zysku dla wlasciciela kapitalu i potencjalnym
                          konsumentem. A glowny probem kapitalizmu to malejaca stopa zysku (ze
                          wzgledu na mechanizacje, automatyzacje, komputeryzacje i
                          robotyzacje) i chroniczny deficyt popytu (kapitalizm ma wbudowana
                          tencencje do nadprodukcji dobr i uslug, stad tak wazna rola reklamy
                          i ogolnie marketingu)...
              • jszania Re: przeludnienie 30.12.08, 12:28
                dalatata napisał:

                > korki na drogach sa dowodem na przeludnienie?

                no zgadzam sie, to nie byl dobry argument (pozostale 2 sa ok). nie jest jednak
                tez dobrym argumentem, ze brak glodu swiadczy o braku przeludnienia. nie czujemy
                przeludnienia bo w nim od urodzenia zyjemy. gdybysmy przeniesli sie do japonii
                to od razu zauwazylibysmy roznice. u nich tez brak glodu.
                • gazeta.pl.online01 Re: przeludnienie 30.12.08, 13:10
                  W Japonii NA RAZIE nie ma glodu, ale tam studenci dorabiaja
                  upychaniem pasazerow do wagonow metra... I z powodu przeludnienia
                  Japonia napadla na Chiny, i to przed wybuchem II Wojny Swiatowej. I
                  slyszale(a)s o Lebensraum i Drang nach Osten?
                • dalatata Re: przeludnienie 30.12.08, 15:03
                  oto argumenty za przeludnieniem wg jszania:

                  ilosc ludzi na plazy oraz ilosc osob kandydujacych na jedno miejsce. i tak nie
                  wiem czy on powaznie.....

                  plaze ktore sa przeludnione sa: 1. modne, 2. strzezone przez ratownikow, 3. z
                  infrastruktura. ja osobiscie nie mam z tym problemow, bo nie chodze na plaze,
                  tyklo chodze po gorkach i to nie najbardziej popularnymi szlakami. i okazuje sie
                  ze nie sa przeludnione.

                  ilosc kandydatow na miejsce w pracy zalezy nie od ilosci ludzi, ale:

                  1. atrakcyjnosci pracy, 2. atrakcyjnosci placy 3. atrakcyjnosci miejsca pracy
                  itd itd.

                  w ten sposob argumentujac ziemia jest przeludniona bo na psychologie na UJ
                  startuje 30 kandydatow na miejsce, ale na matematyke juz tylko 2, a na innych
                  kierunkach trza szukac ludzi z lapanki. i juz Ziemia nie jest przeludniona.

                  • jszania Re: przeludnienie 30.12.08, 18:33
                    dalatata napisał:

                    > oto argumenty za przeludnieniem wg jszania:
                    >
                    > ilosc ludzi na plazy oraz ilosc osob kandydujacych na jedno miejsce. i tak nie
                    > wiem czy on powaznie.....

                    oczywiscie ze niepowaznie...

                    wogole istnieje cos takiego jak przeludnienie? od jakiej gestosci zaludnienia
                    sie zaczyna albo jakie kryteria - moze kanibalizm z glodu?
          • gazeta.pl.online01 Re: In vitro a recesja 30.12.08, 11:54
            Dopoki miec bedziemy w PL kapitalizm, dopoty bedziemy miec w PL
            bezrobotnych i bezdomnych. Czyzby kapital chcial w PL powiekszyc, i
            tak juz olbrzymia, rezerwowa armie pracy (inaczej ilosc
            bezrobotnych)?
            Przypominam: idzie kolejna recesja, kolejny kryzys kapitalizmu!
        • jszania Re: In vitro 30.12.08, 10:10
          jszania napisał:

          > zupelnie wyjatkowo i przypadkowo zgadzam sie z katolami.

          wyjasniam, ze zgadzam sie z ich brakiem entuzjazmu dla tej techniki a nie z ich zamiarem wprowadzenia ustawowego zakazu.

          niech zakaza z ambon, w koncu wszyscy polacy to katolicy.
        • gazeta.pl.online01 Re: In vitro 30.12.08, 11:52
          Otoz to. Jesli ktos nie moze miec dzieci, to znaczy, ze jego DNA ma
          jakis ukryty feler, i nie powinno mu sie pozwalac na oszukiwanie
          natury, bo za takie oszustwa zaplaca nasze potomki...
        • superbart Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 08:26
          Odpłatność z własnej kieszeni wynika z poczucia elementarnej sprawiedliwości
          społecznej, choć nie tylko z niej. Z katolickiej etyki moim zdaniem wynikałaby
          możliwość tworzenia zarodków tylko w takiej ilość by po zapłodnieniu nie
          pozostawałaby "nadmiarowe" zamrożone. Nie widzę przeciwwskazań w połączeniu obu
          opcji.
          • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:11
            No to ci podpowiem, ze jednak sa przeciwwskazania w polaczeniu obu
            opcji.

            Nie dalej jak wczoraj w programie III PR goscil posel PiS, ktory
            powiedzial, ze wg niego projekt Gowina jest ostatecznie do
            zaakceptowania. A teraz najlepsze... Uzasadnienie bylo rozbrajajace -
            stwierdzil, ze: "rozmawial z profesorem zajmujacym sie problematyka
            nieplodnosci, ktory potwierdzil, ze brak mrozenia zarodkow
            praktycznie niweluje skutecznosc tej metody; a skoro to praktycznie
            uniemozliwia zaplodnienie droga in vitro, to on jako katolik jest w
            stanie to poprzec". Gdyby to nie bylo tak straszne, to zdrowo bysmy
            sie usmiali, bo gosc sie kompletnie skompromitowal i jednoczesnie
            pokazal do czego naprawde dazy Gowin. Dac marchewke w postaci
            refundacji, ale wlasciwie ograniczyc te metode do minimum.

            Nie chcemy refundacji - chcemy ludzkiego in vitro. Jesli cos mialoby
            byc sponsorowane, to niech to beda zabiegi dla ludzi biednych w
            klinikach panstwowych. Ci, ktorych dochod predystynuje, niech placa
            za siebie w klinikach prywatnych. Jesli jednak pod przykrywka
            refundacji, Gowin chce zabic skutecznosc in vitro i jeszcze liczy,
            ze ludzie tego nie widza, to od razu mu powiem - nie zapomnimy
            • dalatata Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:35
              czytam to i sobie mysle, ze PO straci na tym wiecej niz mysli. bo nie zapomnimy.
              ja nie mam osobistej 'potrzeby' wobec ustawy in vitro, jednak szlag mnie trafia
              niemozebny, ze PO robi ustawe uginajac dyktatowi pupuratow czy tez jednej z
              opcji ideologicznych. argumenty naukowe czy spoleczne, a takze rachunek
              ekonomiczny (jestem w stanie zaakceptowac to, ze nie jest procedura refundowana,
              bo nie ma pieniedzy) sa zupelnie ignorowane. przeraza mnie to.
              • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:41
                In vitro miala by sens tylko wtedy, gdyby z jakichs wzgledow (GM
                food?) nagle obnizyla sie plodnosc gatunku homo (nie nazwe go
                sapiens, bo to przesada), i zaczynalo by brakowac na swiecie ludzi.
                A na razie to ta procedura powinna byc dozwolona tylko dla malej
                garstki naukowcow, a rodziny, ktore moglby by z niej korzystac
                powinny byc losowane, na zasadzie 1 pozwolenie na tysiac aplikacji
                czy nawet wiecej.