vacia
09.02.09, 12:01
Wg nauki koniec świata może wynikać z nadmiernej aktywności słońca i zniszczenia atmosfery wokół Ziemii lub zderzenia z naszą planetą innego ciała niebieskiego, może wynikać z działalności człowieka np: z wojny nuklearnej na skalę światową.
Koniec świata tak rozumiany oznacza zagładę życia na naszej planecie koniec ludzkości, nikt nie przeżyje.
Religijna koncepcja końca świata jest bardziej optymistyczna.
Chrześcijanie dowiadują się z Biblii, że koniec tego świata nie oznacza końca życia na Ziemi i zagłady wszystkich ludzi, jest tylko końcem wszelkiego zła i tych którzy to zło świadomie czynią.
Pisze w Psalmie 37:29, że prawi posiądą Ziemię i będą na niej przebywać na zawsze.
A w Objawieniu 21:4 Jan prorokuje,że Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę i śmierci już nie będzie ani żałości ani krzyku, ani bólu juz nie będzie. To co poprzednie już przeminęło.
A więc marzenie chrześcijan i intelektualistów o nastaniu cywilizacji miłości zostanie dzięki Bogu zrealizowane.