Białe misie coraz mniejsze i głodniejsze

23.03.09, 21:59
Ino że nijak się to ma rzeczywistości. Tak się zastanawiam kto
kłamie. Bo jeśli prawdę mówi ten artykuł, to znaczy że inny kłamie.
Więc kto kłamie?
No bo duża część naukowców uważa, że trend globalnego ocieplenia
został zahamowany lub nawet uległ odwróceniu. Globalny poziom
temperatur spada od pięciu lat - dane dostępne na stronach NASA.
Globalne ocieplenie miało oznaczać więcej huraganów, tymczasem od
roku 2005 Stany Zjednoczone zaatakował tylko jeden większy huragan.
Według badań, które przeprowadził Ryan Maue z Uniwersytetu Florydy,
światowa aktywność obejmująca zarówno tajfuny, jak i huragany spadła
do najniższego poziomu sprzed 30 lat.
Jeśli chodzi o wcześniejsze dane dotyczące topnienia lodu w Arktyce,
to okazało się, że procentowo pokrywa lodowa zwiększyła się znacząco
po raz pierwszy od 1979 roku. I OTO CIEKAWOSTKA: w ostatniej
dekadzie również populacja niedźwiedzi ULEGŁA ZWIĘKSZENIU - był to
wzrost o 25 procent. W Arktyce jest ich teraz 15 tysięcy, podczas
gdy 10 lat temu było ich 3 tysiące mniej!

Klimatolog Joe D'Aleo z organizacji International Climate and
Environmental Change Assessment Project, mówi, że nowe dane
wskazują, że globalna temperatura obniżyła się pomimo wzrostu emisji
dwutlenku węgla. - Dane sugerują, że w przyszłości Ziemię czeka
globalne ochłodzenie, a nie ocieplenie.

Więc się pytam - kto nas robi w bambuko?
    • nikodem_73 A tu link skąd to wziąłeś :) 26.03.09, 17:32
      wiadomosci.onet.pl/1939257,12,item.html
    • greenpiss Jakie znowu "kurczenie pokrywy lodowej"? 26.03.09, 19:00
      nsidc.org/data/seaice_index/images/daily_images/N_timeseries.png
      • petrucchio Re: Jakie znowu "kurczenie pokrywy lodowej"? 26.03.09, 19:09
        Może takie? W
        miesiącach zimowych zasięg lodu jest prawie normalny, ale latem w dwóch
        ostatnich sezonach był o jedną trzecią mniejszy od średniej wieloletniej.
        • greenpiss Popatrz na wykres 26.03.09, 19:15
          I zinterpretuj. Bo na mój chłopski rozum, to po minimum z lat 2006-07, teraz
          jest wyraźny trend odbudowy pokrywy lodowej.
          • greenpiss P.S. 26.03.09, 19:26
            I, biorąc pod uwagę w którym miejscu cyklu aktywności jest Słońce, w przyszłym
            roku lodu powinno być jeszcze więcej, a Al Gore jeszcze bardziej wyglądać, jakby
            się z choinki urwał.
          • petrucchio Re: Popatrz na wykres 26.03.09, 19:28
            greenpiss napisał:

            > I zinterpretuj. Bo na mój chłopski rozum, to po minimum z lat 2006-07, teraz
            > jest wyraźny trend odbudowy pokrywy lodowej.

            Na podstawie dwóch lat chcesz wytyczać trend? Trend masz tutaj:

            nsidc.org/images/arcticseaicenews/200903_Figure3.png

            Mimo krótkookresowych wahań w górę i w dół nie wygląda mi to na "odbudowę":
            • greenpiss Re: Popatrz na wykres 26.03.09, 19:34
              Ten, kto wytyczy trend na podstawie 10 lat, to żaden prorok. Po fakcie każdy
              mądry. Z tych dwóch ostatnich lat, podczas których lodu zaczęło przybywać,
              tudzież z zakończenia cyklu dużej aktywności słonecznej, wnioskuję, że mamy
              trend odbudowy pokrywy lodowej. Czy prorok, czy oszołom, to będzie widać lepiej
              z perspektywy przyszłego roku.
              • petrucchio Re: Popatrz na wykres 26.03.09, 19:56
                greenpiss napisał:

                > Ten, kto wytyczy trend na podstawie 10 lat, to żaden prorok. Po
                > fakcie każdy mądry.

                Słucham?? To chyba oczywiste, że porównanie danych z 30 lat lepiej pokazuje
                długookresowy trend, niż wyniki z 2 lat.

                > Z tych dwóch ostatnich lat, podczas których lodu zaczęło przybywać,
                > tudzież z zakończenia cyklu dużej aktywności słonecznej,

                Jesteś pewien, że wiesz, o czym mówisz? Jesteśmy w *początkowej* fazie cyklu;
                maksimum można się spodziewać 2-3 lata. Przez te 30 lat, które obejmuje wykres,
                nastąpiły trzy cykle aktywności słonecznej. Nie widzę żadnej korelacji między
                ich przebiegiem a zasięgiem lodu

                > wnioskuję, że mamy trend odbudowy pokrywy lodowej.

                Wróżysz z fusów. Gdyby twoje wnioskowanie było poprawne, widać by było jakiś
                wpływ poprzednich maksimów na klimat Arktyki.
                • greenpiss Trend 26.03.09, 20:11
                  > Słucham?? To chyba oczywiste, że porównanie danych z 30 lat lepiej pokazuje
                  > długookresowy trend, niż wyniki z 2 lat.

                  To pokazuje tylko jak łatwo wyjść na głupa ekstrapolując takie dane. Jeszcze
                  parę lat temu, interpretując te dane, mówiono o katastrofie, o nieodwracalnym
                  trendzie, który przybrał ostatnio postać eksponencjalną ("kij hokejowy")... A tu
                  kilka lat temu, ni w pięć, ni w dziewięć, zaczęło się ochładzać, WBREW tym
                  przewidywaniom, opartym o wieloletnie trendy.

                  Czy jestem pewien, co mówię? Co do przyszłego roku i kilku następnych, to raczej
                  tak, bo ta ostatnia tendencja (czymkolwiek spowodowana) będzie wzmacniana niską
                  aktywnością słoneczną. W dalszej perspektywie - nie mam pojęcia, tyle tylko
                  wiem, że na klimat mają wpływ przede wszystkim czynniki astronomiczne (to wynika
                  z trendów BARDZO długookresowych, podczas których dwutlenek węgla sobie, a
                  średnia temperatura sobie; nawiasem mówiąc, to te prehistoryczne stężenia
                  dwutlenku węgla były kilkakrotnie wyższe niż obecnie, i dlatego teorie o
                  "nieodwracalnych zmianach", jakie mielibyśmy jakoby już, już spowodować, odrzucam).
                  • petrucchio Re: Trend 26.03.09, 20:25
                    greenpiss napisał:

                    > Czy jestem pewien, co mówię? Co do przyszłego roku i kilku
                    > następnych, to raczej tak, bo ta ostatnia tendencja (czymkolwiek
                    > spowodowana) będzie wzmacniana niską aktywnością słoneczną.

                    Więc jednak nie wiesz, o czym mówisz. Aktywność Słońca właśnie wzrasta i
                    osiągnie maksimum cyklu w latach 2011-2012. Jak to się ma do twoich "przewidywań"?

                    > W dalszej perspektywie - nie mam pojęcia, tyle tylko
                    > wiem, że na klimat mają wpływ przede wszystkim czynniki
                    > astronomiczne (to wynika z trendów BARDZO długookresowych, podczas
                    > których dwutlenek węgla sobie, a średnia temperatura sobie;
                    > nawiasem mówiąc, to te prehistoryczne stężenia dwutlenku węgla
                    > były kilkakrotnie wyższe niż obecnie, i dlatego teorie o
                    > "nieodwracalnych zmianach", jakie mielibyśmy jakoby już, już
                    > spowodować, odrzucam).

                    Kiedy stężenie dwutlenku węgla było kilkakrotnie większe niż obecnie, klimat był
                    gorący (globalna średnia roczna wyższa o kilka kelwinów). Niebezpieczny jest nie
                    sam wzrost stężenia CO2 i temperatur, ale jego tempo, nie pozwalające biosferze
                    nadążyć z przystosowaniami do zmian.
                    • greenpiss Re: Trend 26.03.09, 20:34
                      A kiedy wypada roczne maksimum pokrywy lodowej na półkulu północnej, i dlaczego
                      w marcu, a nie pod koniec grudnia, kiedy dzień jest najkrótszy? Wyciągnij wnioski.

                      Co do przystosowania biosfery: ileż czasu potrzebują glony, żeby wykorzystać
                      nadmiar żarcia...

                      > Więc jednak nie wiesz, o czym mówisz. Aktywność Słońca właśnie wzrasta i
                      > osiągnie maksimum cyklu w latach 2011-2012. Jak to się ma do twoich "przewidywa
                      > ń"
    • greenpiss Zresztą, są inne, ciekawsze strachy: 26.03.09, 20:40
      www.newscientist.com/article/mg20127001.300-space-storm-alert-90-seconds-from-catastrophe.html?full=true
      Dobranoc.
    • marksistowski Większosc ludzi na tej planecie ma misie w du*pie 26.03.09, 20:56
      I nikogo nie obchodzi czy są większe czy mniejsze.
      Dla rozsądnego człowieka wstarczy kilka wypchanych misiów w muzeach.
      A reszta może wyzdychac. Takie jest zdanie milczącej większosci
      mądrych ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja