Dodaj do ulubionych

Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu

    • pekulityk Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 08:40
      10 najważniejszych powodów dla których zorganizowany przemysł
      medyczny popiera CODEX
      marzec 26th, 2009 Kategoria ARTYKUŁY, OGÓLNE by admin
      Autor: Mike Adams, the Health Ranger
      1. Eliminuje dostęp do najważniejszych składników odżywczych, które
      zapobiegają chorobom, a tym samym tworzy populację chorych,
      niedożywionych klientów, którzy nieuchronnie przyczynią się do
      powiększenia wysokich zysków z leków na receptę.
      2. Skupia uwagę ludzi na debacie o bezpieczeństwie suplementów
      żywnościowych, odwracając uwagę od debaty nad bezpieczeństwem leków
      na receptę i powszechnie dostępnych farmaceutyków bez recepty.
      3. Sprawia, że suplementy żywnościowe są droższe, czyniąc je
      niedostępne dla większości konsumentów.
      4. Z powodu zmniejszonej sprzedaży witamin, wiele detalistów
      produktów naturalnych dla zdrowia będzie zmuszonych zrezygnować z
      działalności, co jest oczywiście dobre dla zorganizowanei medycyny.
      Im mniej istnieje sklepów naturalnego zdrowia (zielarskich), tym
      mniej konkurencji dla leków na receptę.
      5 Ustanawia on prawną kontrolę nad nie tylko suplementami, ale
      żywnością. To toruje drogę na przyszłość do zakazu żywności
      odżywczej, które zapobiegają chorobom, takich jak jagody, brokuły i
      czosnek.
      6. Pozwala on na aresztowania i oskarżenia kluczowych
      przedstawicieli medycyny naturalnej (producentów witamin ,
      detalistów i konsumentów), usuwając ich z publicznej sceny w taki
      sposób, że nie mają już głosu.
      7 Dyskredytuje całą branżę suplementów odżywczych, kreując lęk,
      niepewność i zwątpienie w umysłach konsumentów, którzy nie są
      świadomi rzeczywistych motywacji ich działań.
      8. Tworzy ogromne przeszkody na wprowadzenie nowych suplementów na
      rynek zmuszając producentów do wydania milionów dolarów aby spełnić
      warunki zgodności, nawet dla substancji, które były bezpiecznie
      spożywane przez ludzi jako leki przez tysiące lat.
      9. Określa podstawę prawną pod inne składniki odżywcze, które mogą
      być zakazane. Każdego roku można zaobserwować zaostrzenie przepisów
      jak i rosnącą listę suplementów zakazanych.
      10.Umożliwia krytykom medycyny naturalnej atakowanie branży przez
      przewrotną logikę, którzy będą mówili: “Jeśli te witaminy byłyby
      bezpieczne, to nie byłyby zakazane, czyż nie?”
      Spójrz na fakty o CODEX. Odwiedź ANH : www.alliance-natural-
      health.org/
      www.naturalnews.com/009532.html
    • pekulityk Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 08:41
      Kościół katolicki nie ma nic przeciwko żywności GMO
      kwiecień 1st, 2009 Kategoria OGÓLNE by admin
      W tym duchu wypowadali się przedstawiciele Watykanu biorący udział w
      poświęconej tej kwestii konferencji, zorganizowanej przez jeden ze
      związków włoskich rolników na Sycylii.
      Watykan reprezentowali kanclerz Papieskiej Akademii Nauk biskup
      Marcelo Sanchez Sorondo i dziekan wydziału bioetyki Uniwersytetu
      Regina Apostolorum ksiądz Gonzalo Miranda. Biskup Sanchez Sorondo
      zwrócił uwagę, że w czasie niedawnej wizyty w Afryce Benedykt XVI
      nie wypowiedział się przeciwko żywności genetycznie modyfikowanej.
      Dodał, że rolnictwo powinno być otwarte na nowe techniki
      upraw,szczególnie w krajach rozwijających się.
      Ksiądz Miranda stwierdził, że nie ma sensu bezkrytyczne popieranie
      bądź odrzucanie takiej żywności, należałoby natomiast uczciwie
      rozważyć wszystkie “za” i “przeciw”.
      Biorąca udział w dyskusji laureatka nagrody Nobla w dziedzinie
      medycyny Rita Levi Montalcini, która jest członkiem watykańskiej
      Akademii Nauk, oświadczyła, że sprzeciw wobec żywności genetycznie
      modyfikowanej jest przejawem zabobonu, z którym należałoby walczyć.
      IAR
      www.portalspozywczy.pl/prawo/wiadomosci/kosciol-katolicki-nie-ma-nic-przeciwko-zywnosci-gmo,14316.html
      Czyżby Kościołowi nie zależało na swoich wiernych…??
    • kaweolg Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 08:51
      Po pierwsze powoływanie się na ów artykuł z Lanceta jest manipulacją
      - wielu lekarzy podkreślało błędy metodologiczne błędy oraz wybiórcze podeście podczas analizy wyników.

      Po drugi proszę podać inne wyniki badań przeciwne!!!!

      Po trzecie z leków farmakologicznych np. Cilostazol- Pletal (w Polsce
      trwają badania i jest to substancja pochodzenia roślinnego)są
      dopuszczone do używania i przynoszą efekty mimo, iż do tej pory nie
      znamy sposobu w jaki proces leczenia zachodzi.

      Po czwarte IMO farmakologia vs. homeopatia to wojna nie o sposób
      leczenia tylko o zyski koncernów farmakologicznych - nie raz mozna
      przeczytać, że na pewne choroby znane są leki które je leczą, ale są
      tańsze niż te które tylko łagodzą chorobę więc .... na rynku mamy te
      które łagodzą przebieg choroby.

      Po piąte mój starszy syn jest alergikiem od urodzenia i nasi
      "wspaniali nowocześni" lekarze gów%^no potrafili robić dla niego
      tylko nam powiedzieli, że trzeba czekać bo układ odpornościowy musi
      się w pełni wykształcić. Wtedy chorował co miesiąc i brał sterydy bo
      się dusił. Teraz dzięki homeopatii (trafiliśmy do lekarki pediatry z
      25 letnim stażem i okazało się że jest homeopatką, ale też zna w tym
      umiar) choruje średnio raz w roku (w zimie jak następują roztopy lub
      leje deszcz i jest to powiązane z uczuleniem na pleśni). a przechodzi
      choroby dość łagodnie i objawy alergiczne mu zeszły tylko do poziomu
      lekkiej wysypki. Pokarzcie mi standardowo leczone dziecko
      przedszkolne chorujące tylko raz w roku - ostatnio nowocześni lekarze
      stwierdzili, że dzieci w wieku przedszkolnym mogą chorować nawet 10
      razy w roku i jest to normalne - za to chyba oni są nie normalni.
      Przestali by się skupiać na kasie, a na tym żeby naprawdę leczyć i
      być miłymi dla pacjentów.

      Po szóste - efekt placebo - udowodnijcie, że 6-7 miesięczne dziecko
      jest podatne na taki efekt.

      Butelkę lejdejską, elektrony czy antybiotyki też uważano kiedyś za
      czary, a teraz proszę kondensatory nie do zobaczenia gołym okiem,
      mikroprocesory, antymateria czy całe spektrum antybiotyków na każdy
      szczep bakterii to też daje do myślenia.

      Pozdrawiam tych co wierzą w to co widzą, a nie to co można zbadać ale
      nie mamy odpowiednich umiejętności.



      • titta Re: Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 15:41
        Na efekt placebo nie jest podatne dziecko...a mama. zamiast leciec
        do lekaza z kazdym kichnieciem i ladowac w dziecko antybiotyki,
        pozwala mu samodzielnie zwalczyc chorobe. No i nie czesie sie tak
        nad nim.
        Butelke lejdejska uwazano za czary - ale eksperyment mozna bylo
        powtorzyc i wykonany przez kogos innego przynosil taki sam efekt.
        Dlatego tez mozna bylo w koncu poznac jego mechanizm. W tym
        przypadku efekt nie jest obserwowany.
        Ukald odpornosciowy pani dziecka po prostu dojrzal. Mozliwe tez ze
        wysluszyla pani mieszkanie i wyrzucila cos co bylo siedliskiem
        alergenow. Sporo dzieci, z tzw "zimnego chowu" nie choruje.
    • pekulityk Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 08:52
      :) Poczytałem sobie ten artykuł i mam pytanie - może po kolei - dla
      mnie homeopatia działa i będę ją stosował :).

      Moje pytanie jest następujące, skoro to lek zrobiony z wody i cukru
      :) TAK? dlaczego księża tak strasznie plują na niego - że to
      diabelskie leki :) :) skoro to tylko woda i cukier taka sama jak w
      herbacie :D

      Czy jeśli lek homeopatyczny wyleczył mnie z dolegliwości na które
      chemikalia nie działały mam uznać że homeopatia nie działa? bo
      jestem zdrowy :D :D

      :) najzabawniejsze w tym tekście jest to że wskazuje on jedynie
      słuszną drogę :) jedynie słuszny pogląd :) to mi przypomina minione
      czasy kiedy to partia decydowała co jest dobre dla mnie a co nie :D

      pozdrawiam pismaków z gw. poszukajcie sobie w sieci na temat badań
      Masaru Emoto albo Vikorze Schaubergerze wtedy może zaczniecie
      cokolwiek rozumieć a nie tylko powtarzać brednie.
    • jacek212121 O S T R Z E Z E N I E ! ! ! 03.04.09, 08:52
      Witam,

      ostrzegam wszystkich przed szarlatanerią jaką jest homeopatia. Nasza
      rodzina została ciężko doświadczona przez próby leczenie synka przez
      homeopatę z Grudziądza. Syn był ekstremalnym alergikiem pokarmowym,
      szkodziło mu praktycznie wszystko. Namówieni przez znajomych, nie
      widząc innej możliwości pomocy, powierzyliśmy leczenie dziecka
      homeopacie. Chociaż nie sposób tego wytłumaczyć, to jednak leki,
      mimo śladowych stężeń, działały. Niestety efekt ich działania nie
      tylko nie przyniósł poprawy, ale dramatycznie pogorszył stan
      dziecka. Po kilkunastodniowej kuracji dziecko wylądowało w szpitalu.
      Homeopatia to szarlataneria. Przekoanliśmy się o tym. Obyście nie
      musieli wy.

      Marek
      • pekulityk Re: O S T R Z E Z E N I E ! ! ! 03.04.09, 08:59
        a może trafiliście do podobnego specjalisty jak ten który ostatnio
        próbował naprawić mój samochód :D :D :D

        zanim wpakujecie się w g. warto sprawdzić do kogo się idzie po pomoc.
        a nie leźć jak owca na rzeź !!!! MYŚLEĆ LUDZIE MYŚLEĆ !!! od czegoś
        macie tą breje pomiędzy uszami!!!!
        • wlodekzpoznania Re: O S T R Z E Z E N I E ! ! ! 03.04.09, 09:49
          Homeopatycznego leczenia nie zaczyna się od stanów ostrych. Jak napisałem na
          samym początku wątku, homeopatia to nie leczenie chorób a wspieranie organizmu w
          samoregulacji i niedopuszczaniu do choroby. Każde leczenie homeopatyczne,
          szczególnie w fazie początkowej skutkuje tzw. regresem, czyli cofnięciem się
          choroby co może spowodować chwilowy stan pogorszenia. To wręcz oczywiste. Może
          wypada tylko polecić sprawdzenie, czy homeopata, do którego chcemy się wybrać
          jest akredytowany przy stowarzyszeniu homeopatów mieszczącym się w Poznaniu przy
          ul. Miczurina.
    • mikewodzowski Ja tam się nie znam, ale to działa. 03.04.09, 08:57
      Dowodów nie mam i nie podam ale działa.
      Oczywiście są przypadki kiedy nieodzowny jest antybiotyk, nie wzięcie go i
      narażenie własnego życia jest głupie.
      Twierdzę jednak ze antybiotyk to ostateczność.
      Za komuny na wszytko dawali takie piguły, niejednemu przez to dziś wątroba siada.



      • wlodekzpoznania Nigdy nikogo nie N A M A W I A J! 03.04.09, 11:02
        mikewodzowski napisał:

        > Dowodów nie mam i nie podam ale działa.
        > Oczywiście są przypadki kiedy nieodzowny jest antybiotyk, nie wzięcie go i
        > narażenie własnego życia jest głupie.
        > Twierdzę jednak ze antybiotyk to ostateczność.
        > Za komuny na wszytko dawali takie piguły, niejednemu przez to dziś wątroba siad
        > a.

        Nigdy nikogo nie namawiaj. Nie czynię tego nawet wobec własnych przyjaciół,
        podając im jedynie rzetelny zapis naszych terapii i stan zdrowotny. To
        szczególnie doskonale widać po różnicy w odporności u małych dzieci i ich
        rówieśników, którzy w przedszkolu są 2 tygodnie w miesiącu, albo w pierwszym
        roku wciąż na coś chorują.

        Namawianie jest o tyle szkodliwe, że przeciętny człowiek jest niezwykle
        krótkowidzącym osobnikiem. Boli ręka, to do pani magister do apteki pytać co tez
        na ból ręki...Na to homeopatia nigdy nie pomoże.
        A nie darmo firmy porównuje się do organizm człowieka. Jak firma ma problem z
        cash flowem, albo z konflikatami między pionami, to te choroby nigdy nie są
        chorobą. One są objawami innych problemów o charakterze strukturalnym -
        struktury organizacyjnej, pozycji strategicznej, standardów zarządzania itd. I
        nie ma jednego miejsca, w organiźmie, które jest winne. Winny jest cały układ ciała.
        • mikewodzowski SPOKÓJ mi tu :) 07.04.09, 10:14
          wyrażam swoje zdanie i będę wyrażał bo mi pomaga
          to żadne namawianie, nie mam interesu aby kogoś namawiać, mogę się z nim
          podzielić swoją opinią

          _ważne jest aby pamiętać ze nie na wszytko pomaga, na zaawansowane i groźne
          choroby zapewne nie
          moja córka od dawna się tym leczy (ma 9lat), inne dzieciary ze szkoły chorują co
          co chwilę, ona 2x razy w roku maksymalnie

          ze mną jest to samo, od dawien dawna nie byłem chory

          _stwierdzam wiec fakt ze to jest skuteczne, nikogo nie namawiam nie przekonuję
          • pr0fes0r Re: SPOKÓJ mi tu :) 07.04.09, 13:44
            mikewodzowski napisał:

            > _stwierdzam wiec fakt ze to jest skuteczne, nikogo nie namawiam nie przekonuję

            Nie, stwierdzasz fakt, że od dawien dawna nie byłeś chory, a Twoja córka choruje
            rzadziej od innych dzieci. Correlation does not imply causation, a spadek liczby
            piratów nie powoduje globalnego ocieplenia.
    • niewysoka To dziwny zbieg okoliczności... 03.04.09, 09:29
      W tym samym czasie w dwóch poważnych polskich gazetach codziennych ukazują się
      sążniste artykuły deprecjonujące homeopatię. Pani Cieślińska pisze: jak nie
      wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Może ta złota myśl jest właśnie
      najlepszym wytłumaczeniem tego osobliwego zbiegu okoliczności? Komu zależy na
      tym, żeby milionom ludzi, którzy na własnej skórze i na przykładzie
      najbliższych doświadczyli niewątpliwego działania leków homeopatycznych,
      wytłumaczyć, że ulegli autosugestii i że to nie ma prawa działać? No zgadnij,
      Koteczku....
    • mysza64 Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 09:49
      Homeopatię stosuję już od 13 lat i pozwolę sobie nie zgodzić się z
      autorką artykułu w kwestii nieskuteczności tej metody leczenia.
      Dzięki homeopatii moje dzieci nie są faszerowane antybiotykami, a
      przez to zdrowsze. Niejednokrotnie leczyłam homeopatycznie zapalenia
      gardła i inne, nie tylko lekkie infekcje. I proszę mi wierzyć, to na
      prawdę działa! Leki homeopatyczne nie leczą swoją zawartością, one
      stymulują system immunologiczny i człowiek leczy się sam. Zapominamy
      o wspaniałych możliwościach naszego organizmu! Czasem wystarczy mu
      tylko "podpowiedzieć" jakie siły ma zmobilizować. Oczywiście są
      choroby, w których homeopatia nie wystarczy, ale nie wieszajcie na
      niej psów, bo jest to po prostu inna, a nie gorsza metoda leczenia.
      Zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że "jeśli nie wiadomo o co
      chodzi, to chodzi o pieniądze". Koncerny farmaceutyczne tracą przez
      leczenie homeopatyczne wielkie pieniądze. Dlatego mamy od jakiegoś
      czasu do czynienia z bardzo silnym lobbingiem przeciw homeopatii.
      Homeopatia leczy człowieka, a tradycyjne lekarstwa - horobę. Na
      jedno pomogą a na drugie zaszkodzą. I tym się różnią "alternatywne"
      metody leczenia od medycyny tradycyjnej.
      Osobiście mam nadzieję, że w wolnym kraju będę mogła sama wybrać
      jaką metodą leczyć siebie i swoją rodzinę, i dostanę potrzebne mi
      lekarstwa w pobliskiej aptece.
    • sykreczka ALE kuleczki sa zdrowsze niz antybiotyk 03.04.09, 10:02
      Sek w tym, ze lepiej, zeby ktos dawal dziecku niszkodliwe kuleczki niz
      antybiotyk. Wiekszosc rodziców musi "cos" dawac choremu dziecku, dla swojego
      lepszego samopoczucia, a w sumie zwykle wystarczy poczekac az dziecku samo
      przejdzie. Bo u dzieci wiekszosc infekcji jest wirusowa, a wiec antybiotyk
      bardziej w nich szkodzi niz pomaga!!! Hamuje reakcje odpornosciowe (uszkadza
      komorki odpornosciowe) i zabija pozyteczne bakterie (ktore pomagaja w
      trawieniu i sa potrzebne do zachowania rownowagi mikrobiologicznej w naszym
      organizmie)
      • wlodekzpoznania błąd 03.04.09, 11:06
        nie ma jedych zdrowych kuleczek, a homeopatia to system, który wpierw trzeba
        poznać.
        Każde dziecko rodząc się ma jedną z kilkunastu określonych konstrukcji i od nie
        zalezy jaki lek (jaką kombinację kilku leków na różne problemy stosować).
        Dlatego nie wolno polecać homeopatii, że jest niezwykle tania, a ludzi mogą sami
        sobie szkodzić próbując metodą prób i błędów zastosować raz to, raz tamto. To
        droga do nikąd.
        A wizyta u homeopaty raz w roku to żaden wydatek, zaś potem prowadzi on już
        telefonicznie.
        • titta Re: błąd 03.04.09, 15:25
          Ten system zeczywiscie szkodzi - na rozum. Same kuleczki nie
          szkodza - no chyba, ze na finanse.

          Za to dziecku mozna podac herbate malinowa, leko z czosnkiem lub
          syrop z cebuli (domowego wyrobu). Tez nie zaszkodzi, a w odroznieniu
          od homeopati jakies dzialanie lecznicze jednak ma.
    • kielecki_scyzoryk A czym się różni homeopatia od wiary w Boga? 03.04.09, 10:05
      Pani Ireno, być może leki homeopatyczne z naukowego punktu widzenia nie mają
      prawa leczyć, ale proszę pamiętać że z naukowego punktu widzenia również
      trzmiel nie ma prawa latać. A jednak lata - wbrew nauce.
      Zresztą czym się w tym względzie różnią leki homeopatyczne od np. Boga? Jego
      działania też z punktu widzenia nauki nie można udowodnić a mimo to nikt nie
      zabrania modlenia się do Niego o czyjeś wyzdrowienie a wiele osób twierdzi
      nawet że to działa :) I nikt nie próbuje zabraniać chodzenia do kościoła, choć
      to z naukowego punktu widzenia kompletna bzdura.
      Może więc w przypadku tego artykułu również chodzi o pieniądze? bo przecież
      jak nie wiadomo o co chodzi...
    • 4g63 Re: Nie kupujcie leków homeo - zapomniałem dodać 03.04.09, 10:06
      jak nie było religii, był pokój i panowało dobro, jak nie było leków, wszyscy byli zdrowi i uśmiechnięci,

      co mamy dzisiaj, nie trzeba przypominać......

      ja zgodnie z moją ideą, nie wyznaję żadnej religii, i nie biorę żadnych leków, ...... dzięki temu jestem zdrowy zarówno psychicznie jak i fizycznie.........
        • pensioner63 Wiara (i autosugestia) czyni cuda 03.04.09, 12:56
          niewlodekzpoznania napisał:
          > moja rodzina i KAŻDY mój znajomy jest zachwycony
          > Od dekady nie mam poważniejszych problemów zdrowotnych

          Również od 20 lat nie mam poważniejszych problemów zdrowotnych. A to wszystko
          dzięki temu, że codziennie rano przypomninam sobie kwiaty rumianku rosnącego pod
          domem mego dzieciństwa. Inni nie mają poważnych problemów, bo odmawiają różaniec
          do swego świętego patrona klęcząc przed jego obrazem. Wiara czyli cuda.

          Dotyczy to nie tylko "ciemnego luda". W cuda wierzą zarówno analfabeci, jak i
          posłowie w Sejmie i niektórzy profesorowie uniwersyteccy. Nawet Putin całował
          zmarłego Patriarchę, bo z pomocą Kościoła łatwiej rządzić krajem (nie sądzę aby
          on wierzył w cud tylko robił dobre wrażenie na wierzących obywatelach).
        • alinaw1 Re: Nie kupujcie leków homeo - zapomniałem dodać 03.04.09, 13:00
          No to ja jestem ów ciemny lud i akurat wiara jest dla mnie
          najistotniejszą sprawą życia. A tak podobał mi się wywód
          wlodkazpoznania a propos homeopatii ale czar prysł po ostatnim
          wpisie...
          A wracając do meritum. Zastanawia mnie niesprawiedliwość z jaką
          odnosimy się do metod niekonwencjonalnych. Ludzie trują sie całymi
          latami złym żarciem, negatywnymi emocjami, lekami chemicznymi,
          aspirynę traktują jak antidotum na wszelkie zło (choć UDOWODNIONO,
          że nie działa ale firma ma się dobrze). Boli głowa, potem ucho,
          potem żołądek, potem staway, internista, laryngolog, gastrolog,
          reumatolog, psycholog. Dzielimy ciało i duszę na części, nie widzimy
          powiązań (i reakcji), chodzimy do specjalistów, którzy też dzielą
          nasz organizm na części i biorą (nie zawsze) odpowiedzialność tylko
          za ową część. Nie jestem fanką hoemopatii ale ta dziedzina- podobnie-
          jak większość metod alternatywnych traktuje człowieka całościowo. A
          co do wspomnianej wyżej niesprawiedliwości. Często ci, którzy latami
          są chorzy i którzy przyjęli juz tony leków- od niekonnwencjonalnej
          medycyny oczekują cudu. I to natychmiast. Jak w reklamie. "Ej,
          brałem to i nie pomogło, czyli nie działa, czyli oszustwo". Ciekawe,
          dlaczego tak samo nie powiedzą o jakiejś chemicznej substancji
          przepisanej przez lekarza? Też nie pomogło (albo dało nawet skutki
          ubocznej) ale wówczas nikt nie powie: Oszustwo!
          2 lata temu groziła mi operacja. A że jestem ogromną przeciwniczką
          hormonów i środków antykoncepcyjnych (m.in. po tej operacji miałam
          takowe przyjmować), natychmiast zabrałam się za naturalne sposoby
          leczenia. Wynik był zaskakujący dla lekarzy. Ale nie dla mnie.
          Zdziwiła mnie w artykule wiadomość o szwajcarskich badaniach. Kto je
          zlecał? Federacja konsumentów, czy lobby firm farmaceutycznych? To
          medycyna chińska też nie pomaga? Skoro wyrosła na niej cała
          współczesna medycyna? Nawet ajurweda, najstarszy w świecie system
          medyczno-filozoficzny ma swe żródła w Chinach. Dziwne...
    • pekulityk Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 10:27
      "Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po
      przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o
      zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z
      systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w
      lecznictwie."

      :D medycyna chińska jest taka sama od paru tysięcy lat, w chinach
      odsetek ludzi stosujących lekarstwa chemiczne jest nikły.Alternatywne
      dla nas metody są tam stosowane na szeroką skale w bardzo renomowanych
      szpitalach np. w szpitalu marynarki wojennej w Pekinie ludzie są
      leczeni za pomocą chi-gongu :D ale dla prostych ludzi zachodu to nie
      do pojęcia że można kogoś wyleczyć niedotykając jego fizycznego ciała.
      Że o akupunkturze nie wspomnę ziołach moksie ect.

      Żywię nadzieję że kiedyś Pani dziennikarz będzie płakać nad swą
      głupotą. :D
      • gazeta_2008 Przyłączam sie-prostactwo intelektualne dziennikar 03.04.09, 11:10
        badania na 150 osobach, super analizy na 150 osobach????? to sa
        casy. likwidacja alternatywnej to wzrost sprzedazy lekow o 80%!!!!!
        Nie widzi ta dziennikarzyna zwiazku? chyba ze gazeta dostaje od
        farmacji kase za publikowanie takich wynalazków.
        Wiadomo od dawna ze unia za przyczyna czarodziejskiej rozczki
        koncernow farmaceutycznych chce ograniczyc alternatywe do zera. Mnie
        placz tej dziennikarzyny nie interesuje bo to jej zycie i jej leko-
        optyka na chemie, jak lubi brac chemie niech to robi dziwi mnie ze
        gazeta zaczyna sie bawi w sensacje faktu czy super expresu, zenujace
        ciekaw jestem dlaczego nie zestawi zilolecznictwa z klasyczna
        medycyna bo co bo okaze sie ze nie potrzeba brac lekow?
    • zmija101 Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 10:31
      Czy ktoś napisał ile zarabiają koncerny farmaceutyczne na chemii?
      Fiolka leku jednoskładnikowego (te są skuteczne), kosztuje 7 zł,
      jeden antybiotyk 50 zł. Lobby farmaceutów nigdy nie uzna homeopatii,
      za duży biznes. Szkoda, że ludzie tak chetnie trują się chemią.
    • patman Efekt placebo 03.04.09, 10:34
      Nie masz żadnych dowodów, że leki Ci pomagają. Równie dobrze mogłeś brać placebo, którym de fakto są leki homeopatyczne. Wystarczy tylko wierzyć, że coś nam pomaga, a organizm tym chętniej radzi sobie z chorobą, do tego należy doliczyć bardziej "ludzkie" podejście znachorów, którzy przepisują takie specyfiki - mają dobrze gadane, dzięki czemu wzrasta nasza motywacja do samoleczenia się. Nadto - im więcej zapłacimy za wodę, tym bardziej jest ona skuteczna.
      • wlodekzpoznania jest tak jak piszesz 03.04.09, 10:44
        patman napisał:

        > Nie masz żadnych dowodów, że leki Ci pomagają. Równie dobrze mogłeś brać placeb
        > o, którym de fakto są leki homeopatyczne. Wystarczy tylko wierzyć, że coś nam p
        > omaga, a organizm tym chętniej radzi sobie z chorobą, do tego należy doliczyć b
        > ardziej "ludzkie" podejście znachorów, którzy przepisują takie specyfiki - mają
        > dobrze gadane, dzięki czemu wzrasta nasza motywacja do samoleczenia się. Nadto
        > - im więcej zapłacimy za wodę, tym bardziej jest ona skuteczna.

        ...a ja głupol płacę rocznie stówkę za wizytę, żona stówkę, i dzieci po stówce.
        Nic, że co tydzień, dwa, do któregoś z lekarzy dzwonimy na telefoniczne
        konsultacje. Za tę stówkę się należy... ;-) Ale faktem jest, że kupujemy placebo
        (kosztujące za jednorazową dawkę ok. 1 PLN) i jest nam z tą magiczną wiarą
        dobrze. Dobrze nam! I nie żałuję, że NFZ trzyma się od tego z daleka. Jako
        podatnik wcale nie życzyłbym sobie aby przeciętny człowiek mógł się
        homeopatycznie leczyć. Do tego trzeba pewnej dojrzałości w samoocenie, a jak
        dobrze wiemy takich ludzi w społeczeństwie nigdy nie jest więcej niż połowa.
        • marcinoit Re: jest tak jak piszesz 03.04.09, 10:51
          > ...a ja głupol płacę rocznie stówkę za wizytę, żona stówkę, i
          dzieci po stówce.
          > Nic, że co tydzień, dwa, do któregoś z lekarzy dzwonimy na
          telefoniczne
          > konsultacje. Za tę stówkę się należy... ;-) Ale faktem jest, że
          kupujemy placeb
          > o
          > (kosztujące za jednorazową dawkę ok. 1 PLN) i jest nam z tą
          magiczną wiarą
          > dobrze. Dobrze nam! I nie żałuję, że NFZ trzyma się od tego z
          daleka. Jako
          > podatnik wcale nie życzyłbym sobie aby przeciętny człowiek mógł się
          > homeopatycznie leczyć. Do tego trzeba pewnej dojrzałości w
          samoocenie, a jak
          > dobrze wiemy takich ludzi w społeczeństwie nigdy nie jest więcej
          niż połowa
          dziekowac Bogu mozemy wierzyc w co nam sie podoba. mM rowniez
          nadzieje ze wystarczy Ci wiary gdy , nie daj Bog , dostaniesz np.
          zapalenia wyrostka robaczkowego i wowczas rowniez wyleczy Cie z tego
          homeopata. a moze choc znieczulisz sie jakims "lekiem "
          homeopatycznym ??
          • prbuster Dialektyka hegelowska, kryptofaszyzm, czarny PR 03.04.09, 14:51
            Ta prowokacja (artykuł to nie był na pewno) to kolejne działania naganiaczy Codex Alimentarius, siędzących w kieszeniach dużych firm farmaceutycznych. www.stopcodex.pl/

            Autorka jest ewidentnie kompletną ignorantką i przykładem jak irracjonalizm i niewiedza uchodzi "dziennikarzom" i "naukowcom", jak takie wypociny można w ogóle sprzedawać ludziom jako "artykuł"?!?

            Jeżeli autorka bazuje swoje "fakty" na kłamstwach opisanych w Lancet (2005), to zostało to już dawno rozniesione na strzępy przez ludzi bez kryptofaszystowskich ideologii.. (odsyłam do np. "Two New Studies Find Anti-Homeopathy Review Wrong" www.naturalnews.com/024852.html)

            Błagam, doinformujcie się, bo to oni nam z mózgu chcą wodę zrobić i doprowadzić do eskalacji chorób cywilizacyjnych i już kompletnego załamania zdrowia ludzi.. Nie ma krzty prawdy w "racjonałach" tłumaczących tą zakrojoną na szeroką skalę cichą eksterminacje populacji.

            Stop Codex Alimentarius!
            www.stopcodex.pl/
            Naturalne Nielegalne!?
            www.naturalnenielegalne.pl/
            Dialektyka hegelowska
            pl.wikipedia.org/wiki/Dialektyka
            What is the Hegelian Dialectic?
            nord.twu.net/acl/dialectic.html
            • comrade Ale o co chodzi? 03.04.09, 16:20
              Na zdrowy rozsądek - woda z cukrem nie ma żadnych własności leczniczych innych
              niż placebo.

              Badania potwierdziły że zdrowy rozsądek w tej kwestii się nie myli.

              Więc o co chodzi? Może komuś po prostu brakuje tego rozsądku?
              • phreya Re: Ale o co chodzi? 03.04.09, 16:32
                Rozum podpowiada, ze lepiej byc zdrowym niz chorym. od 4. roku zycia jestem
                leczona i lecze sie sama wylacznie homeopatycznie, nie musialam brac
                antybiotykow, nie chorowalam na anginy, szkarlatyny, zapalenia gardla, krtani
                pluc i bog wie co tam jeszcze, podczas gdy koledzy ze szkoly przynajmniej raz na
                rok mieli tygodniowe przymusowe 'wakacje' w lozeczku. dodam tez ze jako malutkie
                dziecko chorowalam na astme i skaze bialkowa a konwencjonalna medycyna ladowala
                we mnie tony sterydow - skutek byl oplakany. A wybitnej homeopatce, ale takze
                pediatrze i anestezjologowi (tak drodzy krytycy homeopatii, homeopaci to nie
                szarlatani) bede wdzieczna do konca zycia. Nawet jesli to tylko placebo, woda
                glukoza i nic wiecej, malo mnie to obchodzi, bo jestem zdrowa a liczy sie dla
                pacjenta efekt, a nie naukowe dywagacje. Pozdrawiam
                • krawiec6661 Re: Ale o co chodzi? 03.04.09, 16:37
                  Skoro nie chorujesz, to skąd to przeświadczenie o leczniczej właściwości
                  homeopatii? Prewencyjnie pijesz tą wodę z cukrem? Ja też w młodości chorowałem
                  dużo, brałem antybiotyki, które rujnują zdrowie, a teraz jestem cały czas
                  zdrowy, mimo nie sotoswania homeopatii. Stosując twoją i innych osób "magiczną
                  logikę" mogę wywnioskować, że na pewno ktoś mi przez sen podaje leki
                  homeopatyczne, dlatego nie choruję właśnie.
        • comrade Mała anegdotka 03.04.09, 15:00
          Bodajże James Randi miał wykład nt. homeopatii przed przedstawicielami kongresu
          USA którzy mieli decydować o ustawodawstwie w tej sprawie. Po części
          teoretycznej poprosił jednego z uczestników o wyskoczenie do pobliskiego sklepu
          i zakupienie jakiegoś 'mocnego' leku homeopatycznego. Gdy przyniesiono mu lek,
          wsypał 100 tabletek do szklanki, i połknął popijając wodą. Tylko idioci
          pozostali nieprzekonani.

          Jeśli nie ma różnicy (w sensie fektu) czy zażyjesz 100 czy 1 tabletkę a jest
          różnica w CENIE to gołym okiem widać, że ktoś robi cię w bambuko.
          • idonea Re: Mała anegdotka 03.04.09, 19:29
            Bardzo interesujący eksperyment. Jakby wziął 100 tabletek aspiryny to by po
            chwili skręcał się w bólach. Więc jedyne, czego to dowodzi, to że te leki nie
            szkodzą i są bezpieczne.
            • madcio Re: Mała anegdotka 03.04.09, 22:09
              > Bardzo interesujący eksperyment. Jakby wziął 100 tabletek aspiryny
              > to by po chwili skręcał się w bólach. Więc jedyne, czego to
              > dowodzi, to że te leki nie szkodzą i są bezpieczne.
              Zgadza się. Bo po prostu nie działają. :)))
                  • marksistowski Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 04.04.09, 00:22
                    Oj nie sciemniaj.
                    1) Steżenie 1/liczba Avogadro to granica racjonalnosci.
                    Co nie zgadzasz sie?
                    2) Nie ma rożnicy czy weżmiesz 100 dawek szczepionki czy 1-dawke
                    szczepionki. Czy to znaczy , że mamay zarzucic szczepionki?
                    3) Co do Boiron to zwisa mi. Przeczytaj ad 1. Oscilococinum nie
                    zażywam i nie polecałem nikomu. Więc co cię gnebi? Atak fanatyzmu?
                    • jotde2 Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 09:48
                      marksistowski napisał:

                      > 2) Nie ma rożnicy czy weżmiesz 100 dawek szczepionki czy 1-dawke
                      > szczepionki.

                      tu niewiem ,wydaje sie że jak weżmiesz 100 dawek jednorazowo to może
                      niebyć za ciekawie ale napewno jest różnica jeśli weżmiesz 1/100
                      dawki szczepionki-niepobudzi to odpowiednio układu odpornościowego.
                      rozum łosiu zdaje sie masz homeopatyczny -tj rozcieńczony ;)
                      • marksistowski Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 10:41
                        Bullshit judte. Szok anafilaktyczny może cie zabic zarowno
                        po ukąszeniu przez jedną pszczołe jak i po ukąszeniu przez 1/100
                        pszczoły. ha,ha,ha,ha,ha
                        Tylko w waszym wypadku jude , to z pustego i Salomon nie naleje.
                        Jak jestescie 100% bezmózgowiec - to już do konca życia tacy
                        będziecie. Zadnej nadzieji.
                        • dala.tata Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 10:53
                          Leos, a ty zognlujesz przykladami jak ci pasuje nie? szklanka wody czy 100
                          szklanek - nie ma znaczenia, bo jedna czy 100 szczepionek (nawiasem mowiac,
                          ppodejrzewam ze to bzdura na kolkach - podanie niemowlakowi 100 szczepionek MMR
                          mogloby sie dla niego zle skonczyc). jedna szczepionka i 1/100 szczepionki - tez
                          to samo, bo 100 pszczol i jedna pszczola.

                          Leos co ty za pierdoly wygadujesz? za chwile nam powiesz, ze wlasciwie
                          dawkowanie jest niepotrzebne, bo czy zazyjesz jedna tabletke czy 100, to to nie
                          ma znaczenia. bezmowiec, Leos tos ty, bo myslisz ze kazdy kit mozesz wcisnac.




                          marksistowski napisał:

                          > Bullshit judte. Szok anafilaktyczny może cie zabic zarowno
                          > po ukąszeniu przez jedną pszczołe jak i po ukąszeniu przez 1/100
                          > pszczoły. ha,ha,ha,ha,ha
                          > Tylko w waszym wypadku jude , to z pustego i Salomon nie naleje.
                          > Jak jestescie 100% bezmózgowiec - to już do konca życia tacy
                          > będziecie. Zadnej nadzieji.
                          • marksistowski Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 11:40
                            CZuje sie jak guliwer w krainie intelektualnych liliputow.
                            A więc zacznijmy od poczatku.
                            1)Argument przeciwko homeopatii, ze mozna połknąc 100 dawek leku
                            homeopatycznego i przezyc - a wiec lek nie działa? Oczywista bzdura.
                            Bo jak powiedziałem - mozesz wypic 100 dawek szczeponki polio i też
                            przezyc. Ze szczepionka MMR eksperyment przebiegnie podobnie z tym
                            ze bedzie cie du*pa bolała od tylu zastrzykow.
                            2) TAk samo ze zmniejszaniem dawki. Zarowno jedna dawka jadu
                            pszczelego i 1/10 dawki jadu (ukąszenia) moze cie zabic w kaskadzie
                            uczuleniowej.
                            DYLETANACIE!!!!!! Wbij se w ignorancki łeb!!!
                            Te porzyklady odnoszą sie tylko do lekow , ktorych działanie jest na
                            układ immunologiczny, takich jak szczepionki i leki homeopatyczne.
                            DYLETANCIE!!!!! Powyższe prawa nie odnoszą sie do innych grup lekow.
                            Jezeli weżmiesz 100 rabletek ibuprogenu to UMRZESZ W MĘCZARNIACH
                            • petrucchio Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 13:12
                              marksistowski napisał:

                              > DYLETANCIE!!!!! Powyższe prawa nie odnoszą sie do innych grup lekow.
                              > Jezeli weżmiesz 100 rabletek ibuprogenu to UMRZESZ W MĘCZARNIACH

                              Ależ Leoś, dla ibuprofenu nieprzekraczalną granicą racjonalności w jednej dawce
                              (cf. Andrew Leonard P. 2009) jest 1/liczba Avogadra, czyli, jak łatwo policzyć,
                              206 g. W jednej tabletce ibupromu masz 0,2 g ibuprofenu, a zatem minimalna dawka
                              lecznicza wg twojej własnej teorii to nawet nie sto, ale ponad tysiąc tabletek.
                                  • petrucchio Re: Odwołuję 06.04.09, 16:24
                                    dala.tata napisał:

                                    > nic nie rozumiem juz co odwolujuesz. wez sie w garsc Petrucchio :-)

                                    Odwołuję powyższą złośliwość, a po wyjaśnienia posyłam do postu "zwracam honor".
                                    Jeśli Leonard napisał coś z sensem, a ja źle zrozumiałem, o co mu chodzi, i
                                    palnąłem głupotę, którą po chwili refleksji sprostowałem, wyrażając skruchę, to
                                    chyba nie muszę jeszcze za karę brać się w garść, co? ;) Niech się biorą ci, co
                                    w takiej sytuacji idą w zaparte.
                            • dala.tata Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 16:02
                              Leos, ale my juz wszyscy wiemy ze ty jestes najmadrzejszy. ja ignorant chetnie
                              jednak zobacze badania ktore wskazuja ze 100 dawek MMR nie spoowduje problemow u
                              noworodka. a jesli takich nie ma, to nie pieprz Leos.

                              a co do dzialania lekow homeopatycznych, o wielki Leonardzie, ja dyletant
                              malutki, cchcialbym cie po prosic o zacytowanie choc jedneog badania, ktore
                              wskazaloby na to, ze te leki dzialaja.

                              ja wiem, ze SLOWO LEONARDA wlasciwie wystarczy. i tak naprawde nie trzeba robic
                              badan, ale poki jeszcze robimy, prosze, pokaz mi takie badania.

                              a co do ibuprofenu, ja sie ani razu nie wypowiadalem na jego temat. wiec nie
                              pieprz Leosiu.
                        • jotde2 Re: Mała anegdotka - duża madcia głupotka 06.04.09, 20:46
                          marksistowski napisał:

                          > Bullshit judte. Szok anafilaktyczny może cie zabic zarowno
                          > po ukąszeniu przez jedną pszczołe jak i po ukąszeniu przez 1/100
                          > pszczoły. ha,ha,ha,ha,ha

                          a 1/100000 ?
                          ja odniosłem sie do drugiego przykładu (ze szczepionką )i tu wydaje
                          mi sie że 1/100 poprostu niezadziała i nieda odporności.
                          pozatym to używasz sofizmatu rozszerzenia .twierdzisz że adwersasz
                          coś stwierdził a potem z radością to obalasz .prawdziwy z ciebie
                          idiota łosiu.
      • zssyp A gdzie o podstawowej zasadzie 03.04.09, 10:44
        w homeopatii: podobne leczy podobnym? gdzie o tym, że leki uzyskuje się z
        czynników powodujących chorobę? To jest filar tej (tfu!) "nauki"; no dobra,
        niech będzie :"wiedzy". Czy jak nieśmiertelnie zatruję się rtęcią, to któryś z
        "wiedzących" da mi jej jeszcze trochę na odtrucie...?
    • pgakagi Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu 03.04.09, 10:53
      Ten "artykuł" powstał na zamówienie i za pieniądze koncernów
      chemiczno-farmakologicznych których celem jest wywoływanie i podtrzymywanie
      chorób u ludzi. Człowiek ma ciągle chorować i ciągle płacić! Zdrowy człowiek
      jest szkodliwy z punktu widzenia koncernów. A już skuteczne leki to dla nich
      prawdziwa katastrofa. Liczy się tylko zysk.
    • lucjan.drobosz Gratuluje! Tak trzymać! Demaskujmy wyciąganie kasy 03.04.09, 11:02
      Z tym procederem walcze na wlasnym podworku (rodzina) od 20 lat.
      Dzieki za pomoc!
      Wszak herbata nie zrobi sie slodka od samego mieszania!
      Homeopatia to nie wszystko. Te sama metode stosuja banki
      z "leczniczymi" pozyczkami, producenci rewelacyjnego sprzetu AGD itp.
      Tak bylo tez w latach 20-tych z etylina, czyli "leczniczym"
      dodatkiem olowiu do benzyny. Silniki tego nie potrzebowaly. Jedyna
      potrzeba byla potrzeba kasy pomyslodawcow. Itd. itd. itd.
      Swiat sie kreci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka