Kleszcze, czyli leśne potwory

15.04.09, 10:00
Podbijanie niepotrzebnej paniki. Jak się zaczniemy szczepić na wszystkie
choroby, które mogą nam się trafić (a jest ich coraz więcej), to wreszcie z
tego wszystkiego rozchorujemy się psychicznie.
Kleszczy miałem w życiu grubo ponad setkę. Raz mi się zdarzyło jakieś
podejrzane zaczerwienienie, które nie schodziło ponad miesiąc, ale krótka
kuracja antybiotykami pomogła (po miesiącu!). Takie artykuły służą chyba tylko
firmom produkującym szczepionki.
I nie zdarzyło mi się, żeby kleszcz umiejscowił mi się w którymś z miejsc, w
których według tego artykułu najbardziej lubi.
    • coondelboory Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 15.04.09, 12:15
      Kleszczom bardzo przysłużył się zakaz wypalania traw. W kilka lat od czasu jego wprowadzenia niesposób wyjść z wysokiej łąki bez legionu tego robactwa na ciele. Od mniej więcej dwóch lat kleszcze wprowadziły się nawet na miejskie trawniki (może zostały przeniesione przez ptaki?). Takie "ekologiczne" pomysły (można dodać jeszcze np. szczepionki p. wściekliźnie dla lisów) rujnują naszą przyrodę bardziej niż cały przemysł.
      • turbo_wesz Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:43
        wyobraź sobie, że w pożarze giną też inne zwierzęta, a nierzadko też miejsca
        lęgowe gatunku ludzkiego.

        a szczepionki przeciw wściekliźnie dla lisów - to zgoda. teraz lisy nawet w
        miastach są - wypierają kuny, a zajęcy (widywałem je we Wrocławiu nawet, raczej
        nie były to króliki) nie ma już od dłuższego czasu
        • coondelboory Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:38
          > wyobraź sobie, że w pożarze giną też inne zwierzęta, a
          > nierzadko też miejsca lęgowe gatunku ludzkiego.

          Wyobraź sobie, że ciągle giną jakieś zwierzęta i miejsca lęgowe gatunku ludzkiego, a mimo to jakoś wszyscy jeszcze nie pomarliśmy.
          Zakaz wypalania traw to brutalna, urzędnicza interwencja w systemy ekologiczne, które kształtowały się przez dziesiątki lat rolniczej praktyki. To jest jak z zakazem wypasu owiec na halach - po kilku latach trzeba było ten zakaz odszczekać, bo hale zarastały lasem i to co miało być chronione ginęło w oczach. Za jakiś czas pojawi się wielki lament, że wyginęły rozmaite gatunki którym wypalanie sprzyjało i wielkim nakładem kosztów zacznie się ten stan odwracać (być może wprowadzając urzędowy NAKAZ wypalania traw). Tymaczasem co to szkodziło, że mieliśmy mozaikę, jako, że jeden chłop wypalał, drugi wykaszał, a trzeci nie robił nic...
          • turbo_wesz Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:38
            z kształtowaniem się ekosystemu równolegle z rolnictwem - to się wstępnie
            zgodzę, choć przyznam się, że nie zastanawiałem się nad tym z tej strony.

            ale wypalanie trawy w wykonaniu większości - czyli podpalić a resztę niech czyni
            wiatr - to IMHO dobrze że zakazano.

            > Wyobraź sobie, że ciągle giną jakieś zwierzęta i miejsca lęgowe gatunku ludzkie
            > go, a mimo to jakoś wszyscy jeszcze nie pomarliśmy.

            jeszcze.
          • turecki4 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 15:10
            coondelboory napisał:

            > > wyobraź sobie, że w pożarze giną też inne zwierzęta, a
            > > nierzadko też miejsca lęgowe gatunku ludzkiego.
            >
            > Wyobraź sobie, że ciągle giną jakieś zwierzęta i miejsca lęgowe
            gatunku ludzkie
            > go, a mimo to jakoś wszyscy jeszcze nie pomarliśmy.
            > Zakaz wypalania traw to brutalna, urzędnicza interwencja w systemy
            ekologiczne,
            > które kształtowały się przez dziesiątki lat rolniczej praktyki.
            To jest jak z
            > zakazem wypasu owiec na halach - po kilku latach trzeba było ten
            zakaz odszczek
            > ać, bo hale zarastały lasem i to co miało być chronione ginęło w
            oczach. Za jak
            > iś czas pojawi się wielki lament, że wyginęły rozmaite gatunki
            którym wypalanie
            > sprzyjało i wielkim nakładem kosztów zacznie się ten stan
            odwracać (być może w
            > prowadzając urzędowy NAKAZ wypalania traw). Tymaczasem co to
            szkodziło, że miel
            > iśmy mozaikę, jako, że jeden chłop wypalał, drugi wykaszał, a
            trzeci nie robił
            > nic...

            rolniczej ciemnoty - od dawna wiadomo, że wypalanie traw nie pomoaga
            ani trochę, nikomu i niczemu, ani glebie ani cżłowiekowi.
      • kingfish79 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 12:42
        Kleszczom przysluzylo sie zabieranie srodowiska naturalnego, podobnie jak lisom.
        Rozwoj cywilizacji i wycinka lasow powoduje, ze gatunki za pokarmem migruja do
        miast. Sugerujesz moze wypalanie traw w warszawskich lazienkach krolewskich? tam
        tez sa kleszcze. Od wypalania traw nie dosc, ze gina inne zwierzeta to i nie raz
        plona gospodarstwa i gina co roku ludzie (fakt, ze najczesciej ci durnie, ktorzy
        podpalali). Przy takim rozumowaniu najlepiej wszystko wybetonowac, uspic
        wszystkie psy (bo w weekendy przynosza kleszcze z lasu, a potem biegaja po
        miejskich trawnikach).
    • s.c Kleszcze, czyli leśne potwory 15.04.09, 14:57
      Dwa milutkie obrazki i już ludziska lecą wydawać kase na kolejne zbędne lekarstwa :P
      • az100 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:48
        Czy wydać pieniądze każdy decyduje sam. Mam dwójkę dzieci, które często razem
        przebywają w lesie, wysokich trawach itp. miejscach. Syn jeszcze nigdy nie
        złapał kleszcza natomiast córka wielokrotnie. Zdecydowanie nie każdą osobę
        kleszcze atakują równie ochoczo. Takiej informacji zabrakło mi w tym artykule.
        Nie dziwię się ludziom, którzy nigdy nie złapali kleszcza, że dla nich
        szczepionka to bzdura. Ale są też osoby, które powinny całkiem poważnie
        zastanowić się nad jej przyjęciem.
        I jeszcze o psach: mój złapał kleszcza w grudniu jakieś 3 lata temu. Było wtedy
        dużo śniegu i niezłe mrozy trochę wcześniej a potem kilka słonecznych dni z
        lekkim mrozem. Ledwo udało się go odratować. weterynarz wyjaśnił mi, że
        wystarczy kilka słonecznych dni i kleszcze nawet zimą budzą się z letargu i
        wychodzą na źdźbła traw, gdzie jest całkiem ciepło.
    • 4g63 Kleszcze, czyli leśne potwory 15.04.09, 15:04
      po tych wszystkich szczepionkach i lekach niebawem człowiek straci zdolność samodzielnej obrony i byle wiaterek bez zastępu szczepionek i antybiotyków będzie zabójczy
      • aeromonas Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:42
        Akurat szczepionka działa pobudzająco na naturalną odporność, a nie
        ją wyręcza. Tym niemniej faktycznie - nie przesadzajmy z paniką.
        Sporo czasu spędzam w plenerze i co rok kilkanaście kleszczy się
        trafia. Trzeba się dokładnie oglądać (najlepiej wzajemnie) i
        wyciągać kleszcze delikatnie pincetką. 80% przyjemniaczków siedzi
        pod kolanami. Antybiotyki to zupełnie inna sprawa - rzeczywiście
        rozwalają odporność - na szczęście odwracalnie. Lepiej trzymać się
        od nich z daleka (do szału doprowadza mnie branie antybiotyków przy
        byle przeziębieniu - nie dość, że nieskuteczne przeciw wirusom, to
        osłabiają własne siły obronne), ale czasem - np. przy podejrzeniu
        boreliozy lepiej zapobiegawczo wziąć.
      • jobar Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:56
        Masz racje.Zwykle po moich wedrowkach po lasach,gorach i dolinach
        znajdowalem na moim ciele dziesiatki razy kleszcze po kilku dniach w
        czasie prysznicu,gdy juz byly dobrze "napite".Wykrecalem je ze skory
        zgodnie ze wskazowkami starszych ludzi i wszystko konczylo sie
        dobrze.Nie zlapalem ani zapalenia opon mozgowych,ani rumienia,ani
        boreliozy.Ale ja nie bylem hodowany "pod folia".
      • madcio Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 19.04.09, 13:49
        Ty w ogóle nie wiesz, jak działa szczepionka, prawda?

        Ach, słodka ignorancja...
    • kornel-1 Przerażają mnie te 15.04.09, 17:16
      2-centymetrowe opite potwory. Brrr...!

      Kornel
      • duraverita Re: Przerażają mnie te 16.04.09, 07:28
        To nie pic na wodę i głupie straszenie. Też miałam wiele kleszczy w życiu, jeden
        z nich był zarażony boreliozą. Może jesteś niedoinformowany, ale jeśli brałeś
        antybiotyki, to na boreliozę a boreliozę ma się do końca życia i w
        kilkudziesięciu procentach wypadków nawroty powtarzają się co 5-15 lat. Ja do
        tej pory mam problemy z całym dosłownie organizmem, na początku nie mogłam
        normalnie chodzić bo puchły mi stawy, po kuracji antybiotykowej zostało mi
        tylko zapalenie i przerost błony maziowej. Choruje na różne grypopochodne
        cholerstwa kilka razy do roku (przed boreliozą nie zachorowałam na grypę przez 4
        lata). Zaczęły wrastać mi paznokcie u stóp, wypadać włosy i wiele wiele innych.
        Przelewki to nie są, bo czytałam wypowiedzi ludzi, którym borelioza zrujnowała
        całe życie. Na wózek też można trafić.
        • premnathan Re: Przerażają mnie te 16.04.09, 12:19
          Nawet jeśli masz rację, to na boreliozę nie wynaleziono szczepionki, więc nie ma
          o czym mówić.
          A nawrotami różnych chorób straszono mnie już wielokrotnie, jak dotąd jedyną
          która mi wraca jest opryszczka, a ogólnie jestem coraz zdrowszy. Chyba właśnie
          dlatego, że jestem bardzo ostrożny z wszelkimi lekami i szczepionkami i
          nieprędko decyduję się je brać.

          • turbo_wesz Re: Przerażają mnie te 17.04.09, 07:46
            to nie zmienia faktu, że warto się obejrzeć po spacerze.
            • duraverita Re: Przerażają mnie te 17.04.09, 07:50
              z dzieckiem do przychodni na szczepionki obowiązkowe tez nie chodzicie?

              Banda ignorantów. Więcej nie będę już nic pisać, bo szkoda mi nerwów. I na
              prawdę wam życzę, żeby nikt z was nigdy nie złapał zarażone kleszcza, bo jak już
              wiele osób pisało, przeradza się to w wieczną gonitwę po lekarzach, z których
              połowa nawet nie wie co to jest borelioza.
              • unhappy Re: Przerażają mnie te 17.04.09, 08:35
                > Banda ignorantów.

                Tak, tak - oczywiście. Objawy boreliozy pokrywają się z objawami wielu innych
                chorób, diagnoza jest skomplikowana. Idealne warunki żeby popaść w schizę pt.
                "mam boreliozę a wy się nie znacie".
              • premnathan Re: Przerażają mnie te 20.04.09, 10:31
                Kochani, ja nie kwestionuję tego, że zagrożenie istnieje, i że każdego może
                spotkać. Tyle, że lista zagrożeń, które mogą spotkać każdego, jest
                dłuuuuuuuuuuga, począwszy od tego, że każdy może znaleźć się na bruku bez
                mieszkania i niczego, o czym zapewniali mnie ludzie z pomocy społecznej, poprzez
                różne cukrzyce, raki i inne świństwa typów A, B, Q, pierwszego i setnego, o czym
                nieustannie zapewniają lekarze, a kończąc na schizofrenii, o czym zapewniała
                mnie koleżanka mająca za sobą kilka pobytów w szpitalu. Czy wszystkiego mam się
                bać i przed wszystkim zabezpieczać? Stałem już na krawędzi śmierci i wiem lepiej
                od was zarażonych boreliozą, co to jest zagrożenie. I nadal wolę małe ryzyko niż
                ciągły strach, czy coś mnie nie dopadnie. Zauważyłem zresztą dziwną zależność
                wokół siebie: najczęściej złe przygody spotykają tych, którzy najbardziej nimi
                straszą.
                Poza tym o czym mowa? Do lasu chodzić nie przestanę. Na boreliozę się nie
                zaszczepię bo szczepionki nie ma. Mam się bać nawrotu albo ponownego zarażenia?
                Nawet jak się będę bał to co to zmieni?
                Organizm mam silny, choruję rzadko i z reguły daję sobie radę sam (pozbyłem się
                nawet alergii bez tych wszystkich odczulaczy). Długo by mówić, czemu to
                zawdzięczam, ale między innymi temu, że leki zaczynam brać wtedy, kiedy
                rzeczywiście trzeba, a nie na wszelki wypadek. Szczepić się powinni leśnicy, ale
                nie ci, którzy czasem pójdą do lasu i raz na 30 lat mogą coś złapać (mogą, ale
                nie muszą).
            • premnathan Re: Przerażają mnie te 20.04.09, 10:16
              To jest oczywista oczywistość :)
      • robert.zimnicki Re: Przerażają mnie te 17.04.09, 07:53
        cóż, są tacy, którzy mówią, że wszystkie objawy życia na tym globie zostały
        stworzone przez jakiegoś "ktosia"

        i mówią też coś o jego dobroci i miłości, więc jak to możliwe, że "ktosiu"
        stworzył kleszcza??


        tak naprawdę, to nfz mógłby sypnąć kasą na badania w jaki sposób wyeliminować
        kleszcze z naszych lasów...
      • kornel-1 Re: Przerażają mnie te 18.04.09, 01:24
        Dla mnie interesujące jest, czy krętki boreliozy rzeczywiście rozprzestrzeniają się wśród kleszczy.
        Wzrost przypadków boreliozy wśród ludzi jest pozorny - to raczej wynik lepszej diagnostyki i większego zainteresowania chorobą.

        Można spotkać się z informacjami, jakoby zarażony krętkami dawniej był co 10-12 kleszcz, zaś obecnie co trzeci.
        Czy nie wydaje się to wam dziwne? Kleszcz od kleszcza chyba się nie zaraża?
        Skoro kleszcze zarażają się od dzikich zwierząt - powstaje (u mnie) pytanie: czy procent zarażonych zwierząt różnych gatunków rośnie?

        Byłoby czymś bardzo dziwnym, gdyby liczba zarażonych zwierząt (około 300 różnych gatunków ssaków wg Wiki) rosła. Niby dlaczego akurat ostatnio?

        Skłaniam się raczej ku stanowisku, że borelioza wśród zwierząt i ludzi jest stałym (w czasie) zjawiskiem.

        Co dalej?

        Skoro obecnie boreliozy (i jej skutków) nie możemy leczyć u ludzi - to może trzeba wydać wojnę kleszczom. Tak jak komarom przenoszącym zarodźca malarii. Niestety stosowanie DDT zostało przedwcześnie przerwane. Dziś mówi się, że ujemne skutki DDT były wyolbrzymione. Skoro człowiek (według ekologów) unicestwia co roku ileś tam gatunków - to może ludzkość i świat! może się obyć bez kleszczy?

        A tu do poczytania o boreliozie - kontrowersyjnie

        Kornel
    • 7em Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 16.04.09, 08:56
      miałem dwa razy rumienia od nimfy. raz brałem antybiotyk 4 miesiące - zrobił mi
      z dupy jesień średniowiecza. nic przyjemnego.
    • dar61 Sezon dyniowatych coś wczesny latoś 16.04.09, 11:28
      Wczesna wiosna latopodobna wywołała w dziennikarzach uaktywnienie
      zarazków sezonu ogórkowego.

      W artykule nie wspomniano, niestety, o sposobach usuwania tych
      kleszczowych krwiożernych samic, nie wspomniano neutralno-
      politycznie czy usuwać je lewo- czy prawoskrętnie...
      Pewnie lobby producentów specjalnych szczypczyków i pompek dołożyło
      mniej [asumptu] do artykułu niż producenci i "dystrybuenci"
      szczepionek...

      Warto dodać zwolennikom teorii zmowy antywypalaczy łąk, że lasy palą
      się spektakularniej.

      No i uzupełnijmy, że kleszczycę łatwiej się poszukuje parami. Duetów
      ci u nas mniej od kiedy moda na singlizm i brodzenie poranne po
      rosie przeżarła naszą zdrową, do niedawna, tkankę Narodu.
    • nelka2911 Kleszcze, czyli leśne potwory 16.04.09, 13:53
      Do promnathan, w chwili obecnej jak piszesz czujesz się zdrowy, ale nie masz pewności czy za 2,5, 10 lat nie zaczną się problemy ze zdrowiem i to w pełnej krasie, zaczniesz chodzić po lekarzach i każdy będzie Ci mówił co innego, a jeżeli sobie przypomnisz,że parę lat temu miałeś kontakt z kleszczem i wspomnisz o tym lekarzowi to obyś trafi na takiego, który będzie się dobrze znał w tej kwestii i odpowiednio Cię leczył. Oczywiście nie życzę takiej prespektywy, ale nad tą opryszczka bym się zastanowiła. Prawda jest, że nie każdy kleszcz jest zarażony, a tak w ogóle to poczytaj więcej na ten temat, bo ta wypowiedź może drażnić osoby chorujące po bliskim spotkaniu z tym pajęczakiem , a w szczególności te które niestety swoje życie spędzają na wózkach inwalidzkich i są zdane na opieki innych, a lekarze albo nie wiedza co im jest , albo twierdzą, że są hipochondrykami, a do niedawna cieszyły się pełnym zdrowiem. Życzę aby ta stówka kleszczy była niezarażona, a tego do końca nie będziesz wiedział, dlatego że diagnostyka na chwilę obecną mało doskonała. Przemyśl to jeszcze raz.
      • duraverita Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 16.04.09, 14:38
        Nie ma szczepionki na boreliozę ale jest na zapalenie opon mózgowych i jest to
        bardzo ważna szczepionka, która wcale nie kosztuje, bo dzieci w przychodniach
        szczepi się w odpowiednim wieku za darmo. Gdyby nie ta szczepionka to kto wie
        czy bym się teraz denerwowała na ignorancję niektórych.

        Poza tym - szczepionki nie działają specjalnie negatywnie na nasz organizm, to
        nie antybiotyki które niszczą bakterie jelit czy inne świństwa z którymi musi
        sobie radzić wątroba. Ja również ci życzę, żeby akurat u ciebie nie nastąpiły
        kolejne stadia choroby.
        • androm1 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:14
          dlaczego w nagówku artykulu nie zaznaczono " text sponsorowany " ?
        • turbo_wesz Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:50
          a to zależy jakie szczepionki. z tego co mi wiadomo, z tych co teraz podają jest
          wszystko ok, ale na nowe choroby trzeba wynajdować nowe szczepionki. historie
          typu z rtęcią mogą się powtórzyć
        • da.rek Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:59
          Tak, i firmy farmaceutyczne są twoim schronieniem, wybawcą przed tym strasznym
          światem...
    • tajlerdarden Kleszcze = Współczesna stonka 17.04.09, 07:16
      Jak nie ma czym straszyć, to i kleszcz dobry...
      Takie artykuły powinny być podpisane, że są sponsorowane przez producenta
      szczepionek...
    • youhana błagam zmieńcie to zdjęcie na stronie głównej 17.04.09, 07:26
      nie można w spokoju zasiąść do śniadania przed ekranem;) bleeee
      • suomizo Re: błagam zmieńcie to zdjęcie na stronie głównej 17.04.09, 09:11
        Kultura jedzenia nakazuje spozywać posiłek przy stoole.Jeśli jestes w pracy - wyłacz kompa i zjedz. Poza tym w pracy należy pracować!.
        • gosiasprezynka Re: błagam zmieńcie to zdjęcie na stronie głównej 17.04.09, 09:45
          Jasssne.. I przez 8 godzin nie jeść? ;)
          • suomizo Re: błagam zmieńcie to zdjęcie na stronie głównej 19.04.09, 11:11
            A czemu nie jeść?. A nie mozna jeść inaczej?, bez kompa?. Co to za
            posiłek przy włączonym lpmpie?. jeśli już - wybrać lepszy temat a
            nie "psioczyc" na forum. Czy tak, czy siak - kultura jedzenia w
            pracy tez zasadna!
    • freezer999 Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:35
      zdjęcie to betka!!!!, jak są komplikacje to jest dopiero syf, wiem coś o tym

      ja od 2 lat zawsze latem woze w samochodzie taki dlugopisik z wysuwana pentelka
      (nie bede reklamowal nazwy, jak ktos zainteresowany to i tak znajdzie, bo z
      kleszczem nie ma k.... zartow), a jak chodze z psem to wogole sie nie ruszam bez
      tego

      aha, jak juz macie juz kleszcza i go wyciagniecie, to wyslijcie sk.... na
      badania, drogie to jest jak nie wiem co, ale ja uwazam, ze lepiej to zrobic niz
      pozniej dlugie miesiace antybiotykow i innego syfu w lekach
    • da.rek Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:41
      Cytat z artykułu:
      "Najlepszym sposobem ochrony przed kleszczowym zapaleniem mózgu jest
      szczepionka."

      Za tym artykułem stoi jakiś koncern farmaceutyczny. Jeżeli nie bezpośrednio,
      to pośrednio, np. przez jakieś stowarzyszenie (powiedzmy "Stowarzyszenie
      Walczących z Boreliozą". Jedynym celem takich artykułów jest podsycanie
      strachu wśród ludzi i dzięki temu spowodowanie, że się zaszczepią. Na świecie
      jest tyle lasów, i tyle kleszczy i tyle ludzi chodzących do lasu, że przy
      odpowiedniej polityce podsycania strachu oznacza to miliardy dolarów ze
      sprzedaży szczepionki... To wszystko. Jeżeli ktoś myśli, że rada nadzorcza
      jakiegokolwiek koncernu farmaceutycznego zbiera się i zastanawia nad tym "jak
      możemy pomóc ludziom, jak możemy chronić ich przed chorobami" to jest naiwny.
      Oni zbierają się i zastanawiają się "jak możemy zrobić więcej pieniędzy".
      "Nasze badania nad szczepionkom na chorobę x są obiecujące", "przewidujemy y
      miliardów ze sprzedaży w ciągu najbliższych 5 lat", itd. itp.

      To wszystko. Zrobili z lasu wroga, gdzie czają się straszliwe potwory. Bój się
      lasu!!! Zaszczep się zanim wejdziesz do lasu!!!

      A wyborcza powinna się wstydzić... to wszystko co mam na ten temat do
      powiedzenia...

      dex
      • unhappy Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 08:38
        > Cytat z artykułu:
        > "Najlepszym sposobem ochrony przed kleszczowym zapaleniem mózgu jest
        > szczepionka."


        Ale jest to błędna teza czy nie? Bo dalej rozpisujesz się o spisku ale sedno
        pominąłeś. No to jest najlepszym sposobem ochrony czy nie?
    • microtune to nie sa zarty 17.04.09, 07:50
      ja mam w dalekiej rodzinie ofiare ukoszenia kleszcza, fajna
      dziewczyna 28 lat, non stop na lekach, bez szans na normalne zycie,
      wszystko to jest oczywiscie "panika" bo kazdy ma nadzieje, ze jego
      to nie spotka,
      kolezanka ostatnio poszla do lasu na chwile z psem, wrocili z 6
      kleszczami z czego wiekszosc mial w glowie, kolo uszu i na czole,
      pies dzieki szybkiej interwencji lekarza zostal uratowany bo po
      kilku godzinach od pogryzienia byl juz jedna lapa na tamtym swiecie -
      na psy tez trzeba uwazac bo kleszcze roznosza babejszoze grozna
      chorobe dla psow aha i i nieprawda jest, ze kleszcze sa tylko w
      trawie i lasach lisciastych - te 6 kleszcze przywedrowalo ze spaceru
      ze starego lasu sosnowego
      faktem jest ze wypalanie trwa pomaga, szkoda faktycznie ekosystemu i
      pasikonikow i innych takich ale cos za cos...
    • radq Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 07:53
      tytuł jak w Super Ekspresie :D
    • emeralda Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 08:44
      Infografika jest tak mała, że nie można nic przeczytać. Dajcie większą trochę
      albo nie odwołujcie się do niej. Ot co.
    • stronkow Kleszcze a cieple zimy 17.04.09, 08:52
      Istnieje opinia, ze kleszczy przybywa przez to, ze ostatnio mamy glownie cieple zimy. Jak ten fakt pogodzic z tym ze na syberii jest pelno kleszczy?
      • leyla3 Re: Kleszcze a cieple zimy 17.04.09, 09:10
        Mieszkam na wsi przy lesie.Moj pies codziennie przynosi na sobie
        około 5 kleszczy. Niektóre sa wbite a niektóre jeszcze chodza po
        nim. Ma krótka siersc wiec je widac. Nawet plyn na kleszcze, ktorym
        jest wysmarowany w 100% nie pomaga. To nie sa zarty rzeczywiscie
        kleszczy jest co raz wiecej. I sa coraz bardziej uodpornione. Ja mam
        juz obsesje z nimi zwiazana i ciagle sie ogladam. Pozdrawiam.
    • e-kieszonka Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:18
      Właśnie niedawno interesowałam się tym tematem,więc może trochę na temat cen...
      dawka dla dziecka to nie jest 50-70 zł, a w PROMOCJI 80 złx3 dawki. I ręce mi
      opadły. Nie wspomnę o tym, że kleszczowi wszystko jedno, więc dorośli też
      powinni się zaszczepić :( Tyle że tutaj jest informacja o powtórce szczepienia
      co 3 lata, a mnie informowano, że co 5 lat. Co i tak nie zmienia faktu - te ceny
      to koszmarne przegięcie.
    • femmefatale3 Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:23
      Artykuł jest mało precyzyjny i pomija bardzo ważną sprawę. Borelioza
      przenoszona jest również drogą pokarmową!!! Krętki przeżywają do
      kilku miesięcy w mleku( krowim, owczym, kozim) po ukąszeniu
      zwierzęcia. Pijąc takie nieprzetworzone mleko i spożywając jego
      produkty które nie zostały poddanie pasteryzcji jesteśmy bardzo
      narażeni na zachorowanie na borelioze. Tak więc fani agroturystyki i
      produktów "naturalnych" strzeżcie się!!!
    • antyliberal22 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:48
      ja jeszcze nie miałem ani razu, a każdy weekend spędzam w lasach
      albo na łąkach za miastem. Może nie lubią papierochów?
      • billy.the.kid Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:56
        menda też stworzenie boże,
        że cię czasem w jaje utnie
        nie niszcz że jej tak okrutnie...
    • princessofbabylon Obrzydliwe dziadostwo 17.04.09, 09:52

      Ciągle musimy kotu naszemu wyjmować te kleszcze. Niektóre są tak
      wielkie i opite, że na wymioty się zbiera ;\
      • observatoreromano Zadziwiająca jest ta mapka,jak to się ma do teorii 17.04.09, 10:00
        że kleszcze giną tam gdzie jest sroga i długa zima, o ile się nie
        mylę to własnie wchodnia i północna wschodnia Polska (oprócz gór)
        jest nazimniejszym regionem Polski w czasie zimy. a na mapce widzimy
        że tam jest najwieksze skupisko tego shitu kleszczowego
        • noyle Re: Zadziwiająca jest ta mapka,jak to się ma do t 17.04.09, 10:13
          No to bez znaczenia ważne że już w stolicy są kleszcze, a tam zima słaba i 2 mln
          klientów.
        • julia-nka Re: Zadziwiająca jest ta mapka,jak to się ma do t 17.04.09, 15:11
          Mało, że jest tam najwięcej kleszczy to właśnie tam jest najwięcej tych
          zarażonych!!!!
    • m2h Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 09:55
      "Nie no nie przy jedzeniu.." Panowie redaktorowie..Zdjęcie krwiopijcy wywołuje
      wrażenie piorunujące zwłaszcza gdy w momencie otwierania "gazety" spożywa się
      pierwsze śniadanie.
    • bozena.rogolinska1 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:01
      moja kolezanka zmarla z powodu boreliozy; nie pomogli rodzice
      lekarze; oczywiscie borelioza zaczela sie od kleszcza, ktorego sobie
      wyjela; chyba po kilku latach borelioza zaatakowala, no i zabila
      • unhappy Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:21
        bozena.rogolinska1 napisała:

        > moja kolezanka zmarla z powodu boreliozy; nie pomogli rodzice
        > lekarze; oczywiscie borelioza zaczela sie od kleszcza, ktorego sobie
        > wyjela; chyba po kilku latach borelioza zaatakowala, no i zabila

        Skąd wiadomo, że to od tamtego kleszcza a nie od tego którego złapała dużo
        później ale nie zauważyła?
    • krantentreprenad w innych krajach.... 17.04.09, 10:05
      nie wiem skad te informacje???przebywalem w skandynawi przez jakies
      10 lat i uwierzcie mi nikt poczawszy od norweskiego rybaka,przez
      szwedzkiego mysliwego, finskiego drwala konczac na estonskim
      obrabiaczu drzew itd osob przebywajacych w lesie po 24 godziny nikt
      ni erobil z tego dramatu ,albo ludzie o tym kompletnie nie slyszeli
      albo mowiac krotko milei to w ...,a u nas co roku miljon
      kleszczy,,no coz w szwajcari samoloty wojskowe zajmuja sie
      rozwiewanem chmur zeby ludzie byli usmiechnieci, w skandynawi
      zwalcza sie kleszcze zanim trafia one na larum spoleczne a w polsce
      wojsko trenuje w afganistanie i ma sie wszystko gleboko w dupie
      tlumaczac natura!!chcesz miec lepiej czlowieku to sie wyprowadz
      daleko zagranice,,

      ps kiedys slyszalem od znajomego ktory byl na konferencji chorob
      skory i glowny otwierajacy konferencje chcial na wsepie bardzo
      podziekowac polakom ze zawierzaja czesto swoje dolegliwosci
      naturalnym metodom bo gdyby nie oni to biochemia w zyciu nie
      poznalaby tak rozwinietych przypadkow chorobowcyh!!

      pozdrawiam i zycze milych wakacji z kleszczami
    • wacex Artykul sponsorowany 17.04.09, 10:12
      Typowy tekst sponsorowany. Schemat ogromna ilość kleszczy -> wielkie
      zagrożenie dla naszego życia (i naszych dzieci) -> pomóc może tylko
      szczepionka.
      Racjonalnie myślący człowiek się najpierw zastanowi jakie jest
      prawdopodobieństwo śmierci/uszczerbku na zdrowiu w wyniku ugryzienia
      kleszcza, a jakie w wypadku drogowym, czy przy zachorowaniu na grypę.
      • rydzekwu Re: Artykul sponsorowany 17.04.09, 10:28
        Dokładnie.
        Ja mieszkam na terenie gdzie według mapki jest najwyższe zagrożenie,a nigdy
        kleszcza nie miałem!
        Pewnie ten artykuł za sponsorował importer szczepionki.
        Co oznacza że w Austrii zaszczepionych jest 70% ludzi?
        Świadczy to o poziomie społecznego ogłupienia...
      • mymob Re: Artykul sponsorowany, ALE ALE 17.04.09, 10:30
        lepiej kleszcza usuwać i to z głową, przede wszystkim nie wyrywać,
        ja się nie szczepię bo to chyba też przesada, dzieci też nie, ale
        sensowne wykręcanie kleszcza to wg. mnie podstawa, bo wyrywanie,
        pencetki itp. to pierwszy krok aby sobie narobić kłopotów

        znam człowieka chorego na boleirozę, po kleszczu, taki typowy leśny
        człowiek z psem i teraz już nie chodzi po lesie, musi się chować
        przed słońcem (jakieś leki bierze takie), generalnie słabo
    • lava71 Portret bankiera ... 17.04.09, 10:28
      tyle, że kleszcze przysysa się na chwilę a bankier na całe życie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja