Kleszcze, czyli leśne potwory

    • antrop Re:Spójrzcie szerzej! 17.04.09, 10:37
      Oczywiście kleszcze mogą być groźne ale skąd się wzięły np. w środku miasta?
      Odpowiedź jest prosta - to ludzie wywożą psy na łono natury, tam pozwalają im
      hasać do woli a później wracają do miasta i w parku następuje gubienie kleszczy
      (ew. dobry pan odczepi kleszcza i rzuci go gdzie popadnie). NIGDY w Polsce nie
      było tyle zwierząt zdolnych karmić taką ilość kleszczy! Lasy były prywatne i
      strzeżone, chłopi nie mieli czasu i pieniędzy a miejskie paniusie swoje pieski
      nosiły na rękach!
      10 milionów psów pozwala regularnie rozszerzać zasięg i nasilać populację
      kleszczy w nieskończoność. Bezproblemowa bezmyślność ich właścicieli i
      ograniczoność naszych władz doprowadza do wielu nieszczęść. Pasożyty wewnętrzne
      (tasiemce i glisty), kleszcze, niepoliczalne kłusownictwo - psy tępią rzadkie
      zwierzęta leśne, zagryzają dzieci, przeszkadzają listonoszom itp. itd. I nic! Za
      to powstało mnóstwo towarzystw opieki nad psami - ludzie! opieki potrzebują
      niedźwiedzie, wiewiórki, bobry, zające nawet szerszenie! ale nie psy. Czy u nas
      zupełnie już brak ludzi myślących?
      • birdy-niam-niam Re:Spójrzcie szerzej! 17.04.09, 15:10
        antrop napisał(a):

        > Oczywiście kleszcze mogą być groźne ale skąd się wzięły np. w środku miasta?
        > Odpowiedź jest prosta - to ludzie wywożą psy na łono natury, tam pozwalają im
        > hasać do woli a później wracają do miasta i w parku następuje gubienie
        kleszczy......

        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        czyli co proponujesz ? wybić wszystkich ludzi, czy wszystkie psy ?
        żeby kleszczom żyło się lepiej. wszystkim. :)
        jak już zdecydujesz, to daj znać. dopiszemy do listy twoich rodziców, ciebie i
        ew. jeśli posiadasz twoje rodzeństwo. bo ewidentnie jesteś nosicielem
        przekazywanej z pokolenia na pokolenie choroby zwanej "tępactwem postępującym".
        możesz się nie martwić, jesteś tak żałośnie głupi, że żaden kleszcz się w ciebie
        nie wkręci.
    • i.r Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:47
      USUŃCIE TO OHYDNE ZDJĘCIE
    • demolca Kolejne sianie paniki 17.04.09, 10:53
      Kleszcze, wściekłe krowy, zagrypiałe kurczaki, zatrute łososie, niezdrowe masło
      itp podobne bzdety.

      Podbijanie sprzedaży własnego produktu i tyle
      • amid2etylo Możliwe, że kleszcze nie istnieją 17.04.09, 11:22
        bo ja ich nigdy nie widziałem

        demolca napisał:

        > Kleszcze, wściekłe krowy, zagrypiałe kurczaki, zatrute łososie, niezdrowe masło
        > itp podobne bzdety.
        >
        > Podbijanie sprzedaży własnego produktu i tyle




        Bzdetami będziesz to wszystko nazywał do czasu, aż padnie na Ciebie. Zajrzyj kiedy, z łaski swojej, do poradni antropozoonoz w jakimkolwiek większym mieście, lub na oddział neuroinfekcji. Jeśli chce Ci się, zdobądź orientację, ilu ludzi zawodowo związanych w jakikolwiek sposób z gospodarką leśną chorowało i ilu jest inwalidami.

        "a ja miałem wiele kleszczy i nic, bo nie byłem chowany pod kloszem", "a mnie nigdy kleszcz się nie przyczepił, a bywam w lesie", "nie mam zamiaru truć się jakimiś szczepionkami i antybiotykami" - dziwnie brzmią takie enuncjacje na forum Nauka.
      • panna_sz Re: Kolejne sianie paniki 17.04.09, 11:36
        Radzę się dobrze zastanowić wydając takie opinie. Bzdety? O czym Ty mówisz? Nie
        masz do czynienia z chorobami pokleszczowymi więc uważasz, że to bzdury, że
        Ciebie to nie dotyczy. Tego Ci życzę.
        Ale tym samym - nie wszystko jest spiskową teorią dziejów.
        Bliska mi osoba, która w życiu miała setki kleszczy na skórze, trafiła rok temu
        na takiego, który pozostawił po sobie jakąś cholerę. Młoda dziewczyna bardzo
        ciężko choruje, żywi się głównie antybiotykami, już od roku non stop. Może
        zapomnieć o "normalnym' życiu, jedzeniu, aktywności fizycznej, w bliskie
        przyszłości i dziecku. Dramatycznie schudła, jest słaba i wygląda jak cień
        człowieka.

        I powiesz mi, że to bzdety?
        Zastanów się.
    • ag-88 Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:57
      To nie jest wcale podbijanie paniki! Bardzo dużo osób cierpi z powodu
      boreliozy. Jestem właśnie jedną z nich. W badaniach wyszło mi, że mam już
      przebytą, ale już od trzech tyg jestem na antybiotykach i będę się leczyć
      jeszcze przez 3 miesiące. Niestety, gdyby nie pewna Pani Doktor nikt w Polsce
      nie leczyłby mnie ani innych osób z takimi wynikami jak ja mam, bo w Polsce
      się uważa, że już z takimi wynikami chorobę się przeszło. Tymczasem ta choroba
      może się odezwać po nawet 20 latach, zaatakować mózg i inne narządy i
      gruczoły. Warto o tym komunikować społeczność. Sama się o tym przekonałam.
      Życzę wszystkim zdrowia! I żadnej boreliozy!
    • ma-ma33 Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 10:58
      Zamknijmy się w czterech ścianach, tak będzie najbezpieczniej.
      Błagam, nie ma już lepszych tematów? Moja mama ogląda te
      wszystkie "Uwagi" itp. programy i już zabrania mi z dzieckiem
      wychodzić na plac zabaw. Nie dajmy się zwariować!
      • fiedor88 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 11:04
        Owszem, niektórzy przesadzają i niepotrzebnie panikują, ale to nie jest powód do
        tego, by nie informować ludzi o zagrożeniu.
      • brigada_di_bandito Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 11:12
        Któraś paniusia obwinia pieski,a kotki to nie łapią kleszczy i nie szwendają się
        wszędzie?
    • czystosc Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 11:09
      Powinni zrzucic jakas bombe biologiczna na te paskudztwa :)
      • billy.the.kid Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 11:21
        dwie muchy usiadły na kupie i zaczynają spozywac posiłek.
        solidnie pojadły.
        w pewnym momencie jedna z much puściła bąka.
        druga do pierwszej -FE,NIE PRZY JEDZENIU.
    • j-50 Kleszcze już wylazły! 17.04.09, 11:51
      We Wrocławiu koty osiedlowe są całe w kleszczach. Koło mnie łapią je
      na starym cmentarzyku. Niedługo będą chyba właziły do domów. Nie ma
      na to ssyństwo jakiegoś truja?
    • wieprzowinapozydowsku Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 12:07
      "Kleszcze, czyli leśne potwory"

      Fakt, moze i piekne to one nie sa. Ale zawsze to mila odmiana zobaczyc takie
      zdjecie na pierwszej stronie gazety zamiast... jakiegos polskiego polityka.
      • billy.the.kid Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 12:20
        na koty? trutka na szczury działa.
        • lat-te Ten artukuł jest pełen nieścisłości! 17.04.09, 12:40
          Po pierwsze: to nieprawda, że mamy 48 godzin na pozbycie się kleszcza i wówczas
          nas nie zarazi! Kleszcz wbijając się w skórę wpuszcza substancję znieczulającą,
          a wraz ze śliną i tą substancją również bakterie! Mi wbił się dosłownie na
          chwilę, jakimś cudem poczułam ukłucie i co? uznałam, że nic mi nie będzie bo
          zaraz go wyjęłam, bo przecież wszędzie piszą, że jak się szybko usunie to nie ma
          problemu itd! I tak w ciągu dwóch lat ze zdrowej, cieszącej się życiem i
          odnoszącej sukcesy zawodowe dziewczyny, stałam się bezsilną i obolałą
          hipochondryczką (wg lekarzy!). Wspominałam o kleszczu, ale wszędzie mnie
          zbywano, robiłam szereg badań by wykluczyć inne przyczyny dolegliwości i nic -
          sama zaczęłam już wierzyć w swoją hipochondrię! Aż w końcu jeden lekarz mnie nie
          zbył tylko pomógł zdiagnozować boreliozę! I zapewniam, że ja tego wcale nie
          chciałam! Zanim uwierzyłam w tą diagnozę to wykonałam jeszcze różne badania
          dodatkowe, bo chciałam mieć 100% pewność zanim zacznę się leczyć!
          Borelioza to jedno, koinfekcje to drugie. Kleszcz oprócz boreliozy zaraża
          również: bartonellą, babeszjozą, yersiniozą, erlichiozą, mykoplazmami. Tyle
          można póki co zbadać, a czym jeszcze czego nie potrafimy sprawdzić... Badania na
          koinfekcje można zrobić w Instytucie Medycyny Wsi w Lublinie, na boreliozę w PZH
          w Warszawie lub w Laboratorium Diagnostyka (najlepiej od razu test Western Blot
          - na test zwany Elisą szkoda pieniędzy).
          To tyle w skrócie.
          I wszystkim sceptykom życzę dużo zdrowia - póki je mają! Bo to się może zmienić
          niewiadomo kiedy:(
          • deerzet Re: Te komentarze są 19.04.09, 05:57
            Te komentarze są antyreklamą szczepień antykleszczowych dla {La-te}
            Oburzonej Gorąco.
            Jej pełna zawodowego slangu terminologia wskazuje co najmniej na
            kierownicze stanowisko w koncernie farmakologiczno-dystrybutorskim
            lekowym.

            Moje od bez mała 20 lat kontakty z Ciotką Autopsją w gronie leśników
            przekonują mnie do sceptycyzmu w idei zagrożeń i ekspansji
            kleszczozą.
            Zaskutkowało to, jedynie czasowo, bezpłatną akcją szczepień
            pracowników leśnych. Zaniechaną potem - po niepowtórzeniu się akcji
            łapowniczo-sponsorskiej w Lasach Państwowych [dyrekcjach].

            Dziennikarzu - szczep się sam.
    • myszak01 Re: Kleszcze, czyli leśne potwory 17.04.09, 12:46
      Zobaczcie se to: www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=620 To dopiero
      sieją panikę. I jeszcze ten tytuł. A zobaczcie komentarze pod nim :] Widać, że
      na kafeterii głównie siedzą rozhisteryzowane babska, które z nudów szukają u
      siebie objawów najróżniejszych chorób. Każda która przeczytała tamten artykuł,
      myśli że ma teraz borelioze
      • lat-te Re: myszak01 17.04.09, 13:00
        Bardzo smutne jest to co piszesz. Artykuł jest bardzo dobry. Oparty na faktach a
        nie na jakiś starych wytycznych dla lekarzy w stylu: 3 tyg. antybiotyku we
        wczesnej boreliozie, a przewlekłej nie leczyć!
    • primum_non Niekompletne 17.04.09, 13:02
      Nie spotykam opisu zagrożenia ze strony nimfy kleszcza,wcześniejszego stadium larwalnego kleszcza.Co ważne,takie nimfy "są wielkości ziarnka piasku" "są trudne do dostrzeżenia gołym okiem".Pisze się tylko o usuwaniu dorosłych samic kleszcza rzędu 2 mm: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/86/Tick_male_size_comparison_(aka).jpg porównanie z wielkością główki zapałki,wikipedia.I na koniec _małe_ pocieszenie-nie wszystkie kleszcze są zarażone,a zginąć można też na przejściu.
    • tow.mittal Kleszcze tez chca zyc 17.04.09, 14:59
      i maja do tego prawo, przeciez bog je stworzyl
    • julia-nka Dziękuję za ten artukuł!!! Otwórzcie oczy !!! 17.04.09, 15:07
      Nie przeczytałam wszystkich postów, ale widzę, że nie wiele z Was (lub nawet
      nikt) miało do czynienia z kleszczami !!!! Cieszę się, ze ten temat został
      poruszony. Rok temu mój mąż miał pecha: jest zapalonym wędkarzem i o dziwo w
      ciągu 34 lat życia i wielu wypraw na wędkowanie, dopiero w tamtym roku "spotkał
      się" z kleszczem. Jak się okazało kleszcz był zarażony. Mąż z objawami zapalenia
      opon mózgowych trafił do szpitala w stanie niezbyt ciekawym...Też był takim
      niedowiarkiem jak Wy !!!! Nie dopuszczał do siebie myśli, że jego złe
      samopoczucie może być skutkiem ukąszenia. Mówił, że przecież pierwszy raz w
      życiu miał kleszcza! Jak widać wystarczy jeden raz !!!! Przerażająca była dla
      mnie jeszcze niewiedza lekarzy rodzinnych, którzy nie potrafili prawidłowo
      rozpoznać objawów zapalenia opon mózgowych. A jego przypadek był wręcz
      książkowy. Dopiero Pani Neurolog uświadomiła mojemu mężowi co Go spotkało i
      natychmiast skierowała do szpitala.
      • antybandzior Re: Dziękuję za ten artukuł!!! Otwórzcie oczy !!! 17.04.09, 15:30
        ale przeżył? wszystko jest w porządku? mam nadzieję że tak...
        • julia-nka Re: Dziękuję za ten artukuł!!! Otwórzcie oczy !!! 17.04.09, 15:34
          Tak żyje. Po dwu tygodniowym pobycie w szpitalu i miesięcznym zwolnieniu przez
          długi czas dochodził do siebie... A teraz znowu jeździ na ryby....
          • antybandzior Re: Dziękuję za ten artukuł!!! Otwórzcie oczy !!! 17.04.09, 15:48
            Ufff to dobrze, a ryby to narkotyk, nie ma siły by złamać wędkarza :)
            • julia-nka Re: Dziękuję za ten artukuł!!! Otwórzcie oczy !!! 17.04.09, 15:58
              Czyżbyś był jednym z nich?
              Masz rację On jest od wędkowania uzależniony. Jak trafił do szpitala to od razu
              zapytał kiedy go wypuszczą (miał zaplanowany wyjazd na zawody, ale tym razem nie
              mógł wziąć w nich udziału...)
    • yogini1 Kąśliwe samice komarów, samice kleszczy__czyżby 17.04.09, 15:08
      _____inwazja potworów...:)
    • spector1 Kleszcze - broń biologiczna 17.04.09, 17:01
      Jeden z sygnatariuszy Deklaracji Niepodległości USA (1776r) - dr
      Benjamin Rush - lekarz Georga Washington'a
      przewidział ponad 230 lat temu dyktaturę medycznej mafii, którą
      reprezentuje cytowana Pani profesor z b.miernym
      dorobkiem naukowym, czego dowodem jest Citation Index

      Dr.Rush : "Unless we put medical freedom into The Constitution,
      the time will come when medicine will organize into an undercover
      dictatorship."

      Okazuje się, że mimo wysiłków medycznej propagandy jest wielu
      myślących Polaków,
      którzy nie dali się ogłupić autorytetom z tytułem prof.


      Nie jest przypadkiem, że w przypadku wielu z poniższych chorób nie
      przeprowadza się szczególowych testów, nieznane są przyczyny i
      i leczenie nie przynosi żadnych rezultatów.

      Arrythmia (arytmia),
      Arthralgias (artralgia) Arthritis, ADD, Autoimmune Dseases, Chronic
      Fatigue Syndrome, Fibromyalgia, Depression,
      Multiple Sclerosis (stwardnienie rozsiane)
      Parkinson's, Sleeping Disorders, Alzheimer's, ALS, Irritable Bowel
      Syndrome (zespół jelita drażliwego)
      Scleroderma (twardzina), Peripheral Neuropathy (zapalenie nerwów
      obwodowych)
      Lupus (toczeń rumieniowaty).

      Skutki uboczne szczepionek to osobny temat.

      Lyme Disease (Borelioza) to broń biologiczna - Przyznał się do tego
      rząd USA
      www.indymedia.org.uk/en/2005/11/328067.html
      Spector

      • madcio Re: Kleszcze - broń biologiczna 19.04.09, 14:49
        Cyatt z linku:
        "The $10.6 million Margaret Batts Tobin Laboratory Building will provide a
        22,000-square-foot facility to study such diseases as anthrax, tularemia,
        cholera, lyme disease, desert valley fever and other parasitic and fungal
        diseases. The Centers for Disease Control and Prevention identified these
        diseases as potential bioterrorism agents.".

        Komentarz:
        "This is the first admission by a US government body that Lyme disease is a
        biological warfare agent."

        Czy tylko mi sie zdaje, że to ciuteńkę duży skok w rozumowaniu?[1]

        Resztą tego bełkotu spiskologicznego spectora1 nie chce mi się zajmować. :)

        [1] Norma wśród popaprańców.
    • konrad.ludwik02 Fakt - artykuł b. uproszczony, demonizujący ... 17.04.09, 20:47
      Fakt - artykuł b. uproszczony, demonizujący nieco odkleszczowe
      zapalenie mózgu, a bagatelizujacy stokroć powszechniejszą,
      podstępniejszą, a zatem groźniejszą boreliozę!
      Larwy kleszcza żyją nie wyżej ściółki i napadają do wysokości połowy
      łydki, nimfy nie wiele wyżej, imago lubią wędrować - ale nie wyżej
      niskich krzewów i faktycznie pełzną po odzieży aż po głowę!
      Larwę niemal nie sposób dostrzec na skórze - zanim nie wystąpi jej
      stan zapalny i świąd, nimfa jest "biała" i też niemal
      niedostrzegalna, a przy tym najczęściej zarażona krętkami borelii!
      Imago dobrze dostrzegalna, choć może być b.mała, od zwykłego
      pajączka różni się tym, że nie da się zgnieść między palcami.
      Usuwać kleszcze wg. artykułu, w aptekach można też tanio kupić
      specjalne "kleszczyki" i droższe pompki odsysające, które przy
      usuwaniu kleszcza są do kitu, ale po usunięciu go WĄZIUTKĄ pincetą,
      dobrze nadają się do odessania ranki z zwymiotowanej przez kleszcza,
      pełnej borelii treści.
      Jeżeli poprawnie usunie się kleszcza kilka godzin po "przyssaniu"
      się, jest duża nadzieja, że nie zdąży on Ciebie zainfekować!
      Oczywiście, nie wsyztkie kleszcze (we wszystkich 3 stadiach
      rozwojowych!) sa zarażone, np. wg badań prof. Matuschki, kleszcze na
      czynnych pastwiskach są niemal bez wyjatku "czyste" - co on określił
      jako paradoks!
      Więcej informacji - szukaj w w GOOGLE, większość najlepszych jest w
      języku niemieckim (Borreliose!) i angielskim - niestety; jedynie
      fantastycznie przydatny tekst dra Josepha Burrascano jest w
      tłumaczeniu polskim.
      • justynam68 Re: Fakt - artykuł b. uproszczony, demonizujący . 19.04.09, 19:50
        Ja też, tak jak wielu z tu piszących sceotycznie podchodzę do
        szczepionek. Jednak na boreliozę szczepionki nie ma, a ona instnieje
        i ma się nieźle. W Polsce głównie dzięki słabej wiedzy lekarzy w tym
        zakresie. Uzyskanie prawidłowej diagnozy zajmuje czasem miesiące i
        dłużej. Wypowiedzi chorych (powyżej) nasycone żargonem medycznym są
        skutkiem faktu, że chorzy są pozostawieni sami sobie ze swoją
        chorobą, na własną rękę poszukują znających się na tej zarazie
        lekarzy, a potem płacą pełną odpłatność za antybiotyki często przez
        kilka lat. Jest po podstępna, długotrwała i często mylnie
        diagnozowana choroba. O ile się nie mylę, napisano w artykule, że
        musi być rumień - owszem, w 30-50% przypadków występuje. Też jestem
        chora, rumienia nie miałam, kleszcza (może nimfy albo larwy) nie
        pamiętam. Zdrowia życzę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja