Wyczekany grubodziób

18.08.09, 01:09
Fajna historia ,byłem w te wakacje w Białowieży i Teremiskach okolica piękna i
ta cisza.
A przy okazji zaczynem myśleć nad ogrodem do mojego przyszłego domu tak się
zastanawiam jakie krzaki i drzewa posadzić żeby zrobić naturalny karmnik.
    • deerzet Smakosz grubodziób 18.08.09, 16:33
      Smakosz?
      Grubodziób o tyle przypomina człowieka w swej dziecie, że w
      pestkach, w nasionach znajdują się trudnostrawne [dla człowieka]
      składniki. Smakując te cyjanowodorowe smaczki, grubodziób zapewne
      rauszu doznaje - tak więć swych młodych potomków nie częstuje.
      Mądry ptak...
      [?]

      ---



      {Xdt'owi} warto podpowiedzieć, by nie popełnił błędu, nie sadził
      sobie czeremchy amerykańskiej w ogród swój, bo za lat 10 będzie
      zamiast jednej w okolicy miał jej nieco więcej...
      A potem nie podoła karczować tego chwastu czeremchowego.

      • shroeder1970 Re: Smakosz grubodziób 06.09.09, 18:50
        I sumaka (octowca) też niech nikt nie sadzi. Chwast jakich mało.
    • jezdziec_apokalipsy Wyczekany grubodziób 19.08.09, 13:07
      W tym roku miałem szczęście bo grubodzioby założyły gniazdo gdzieś w pobliżu
      mojego ogrodu. Najgłośniej oczywiście dawało o sobie znać (jedyne) młode. Nie
      wiem co się stało z resztą ale ten był prawdziwie rozpieszczanym jedynakiem.
      Jednak rodzice nie karmili go pestkami a w przeważającej większości ślimakami,
      które kruszyli w grubych dziobach.
      Takie piski i proszenie o łatwo dostępny pokarm widziałem też u sikor bogatek
      z dziury pod dachem. Podlotki nawet siedząc na kromce chleba nie tknęły jej
      same za to głośno domagały się karmienia. A dorosły ptak szybko ulegał prośbą,
      skubał kawałem i wkładał go do dziobów swych młodych. Kiedy się nad tym
      zastanawiałem to przyszło mi do głowy powiedzenie Pawlaka z "Samych swoich" -
      "żeby ty po wodzie chodził i pić prosił" :)
      Myślę, że to taki ptasi rytuał, część nauki co można a czego nie można brać do
      dzioba. Albo... zwykłe lenistwo i rozpieszczenie ;)
    • emeralda Wyczekany grubodziób 04.09.09, 12:22
      Każdej zimy na mój balkon przylatuje grubodziób i zajada się niełuskanym
      słonecznikiem. Zastanawiam się, czy to możliwe, że to ciągle ten sam
      grubodziób, czy też kilka różnych ptaków. W każdym razie przylatuje zawsze na
      dłuuuugi obiad i rozcierając w dziobie ziarenka zostawia dookoła siebie
      mnóstwo bałaganu, łupinki i okruszynki, a dziób jaki oblepiony słonecznikiem!
      Po prostu się zatraca w tej uczcie :) Dzięki temu można mu się spokojnie
      przypatrywać zza okna.
    • shroeder1970 Wyczekany grubodziób 06.09.09, 18:48
      Od ładnych kilku lat zdarza mi się obserwować grubodzioby na grabie oraz na cisie w śródmieściu Katowic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja