Najspokojniejsze miejsce na Ziemi

07.09.09, 18:20
Szkoda, że z tego miejsca widać tylko pół nieba: tylko część południową.
    • narwik Pół nieba, ale za to dowolnie długo. 07.09.09, 21:19
      Sesje obserwacyjne mogą trwać po kilkadziesiąt godzin non stop, zależnie od potrzeb. A w pozostałą część roku, no cóż, serwis i remonty.
    • stefan4 Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 07.09.09, 21:47
      ,,To miejsce położone na wysokogórskim płaskowyżu (4053 m n.p.m.) o szerokości
      prawie tysiąca kilometrów na wschodzie Antarktydy''

      Ciekawi mnie, gdzie Antarktyda ma wschód. Rozumiem to pojęcie w stosunku do
      kontynentów i wysp, na których marsz na wschód kończy się w morzu. Ale akurat
      na Antarktydzie marsz na wschód nie kończy się nigdy. Antarktyda ma tylko
      północne wybrzeże, a jej granica południowa mieści się w samym jej środku.

      Myślę, że pojęcie ,,wschodu'' Antarktydy wynika z jakiejś arbitralnej umowy i
      nie ma nic wspólnego ze zwykłym geograficznym wschodem. Czy ktoś umie to
      skomentować?

      - Stefan
      • kornel-1 **** Hokus-pokus 07.09.09, 23:22
        stefan4 napisał:
        > Antarktyda ma tylko północne wybrzeże, a jej granica południowa
        > mieści się w samym jej środku. Myślę, że pojęcie ,,wschodu''
        > Antarktydy wynika z jakiejś arbitralnej umowy i nie ma nic
        > wspólnego ze zwykłym geograficznym wschodem. Czy ktoś umie to skomentować?


        O wyobrażenie kierunków geograficznych na obszarach podbiegunowych, a w szczególności o położenie pasma Ridge A, należy zapytać wikipedystę Sedellla, autora hasła Ridge A. Jest bardzo prawdopodobne, że tot/bsz - autorzy oryginalnej notki Naukowcy odkryli najspokojniejsze miejsce na Ziemi z serwisu Nauka w Polsce skorzystali właśnie z tych danych. Hasło w Wikipedii jest z 14:37, 5 wrz 2009, notka w serwisie Nauka w Polsce jest datowana na 2009-09-07 16:15. Serdelll prawdopodobnie korzystał z danych o Ridge A ostatnio zamieszczanych w sieci (np. takich, które pojawiły się w związku z artykułem Scientists discover calmest place on earth zamieszczonym w The Daily Telegraph opublikowanym 9:51AM BST 02 Sep 2009.
        Oczywiście w Daily Telegraph nikt nie pisze o "wschodnim kierunku". Tam pracują myślący ludzie.
        Istnieje oczywiście tradycyjny podział Antarktydy na Wschodnią i Zachodnią. Taki podział przyjmuje Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych.
        ---
        Pal sześć te wschodnie i zachodnie strony. Ja tu widzę poważniejszy problem. Popatrzmy na notkę z serwisu Nauki w Polsce i z Gazety Wyborczej. Widać, że pap, wom praktycznie przepisali notkę tot/bsz sygnując ją własnymi oznaczeniami.
        Wytłumaczcie mi proszę, jak to jest? Rozumiem, domyślam się, że serwis PAP udostępnia - pewnie za jakieś pieniądze - odpowiednio przygotowane materiały. Świetnie! Trudno przecież wymagać od dziennikarzy Działu Nauka Wyborczej, by tracili czas na wyszukiwanie w sieci ciekawych informacji. Ale dlaczego tak bez żenady zżynają słowo w słowo te teksty? Dlaczego przepisują je z błędami?

        Gazeta Wyborcza, podobnie jak inne mas media, włączyła się w ostatnich latach w kampanię przeciwko plagiatom, ściąganiu w szkole, pisaniu prac magisterskich na zamówienie.

        Piękna inicjatywa, prawda?

        Ale jak wytłumaczyć młodemu człowiekowi, że przepisanie czyjejś notki, artykułu lub opracowania, dokonanie kosmetycznych zamian i podpisanie się jest czymś złym?

        Czy ktoś mnie oświeci?

        Kornel
        • dala.tata Re: **** Hokus-pokus 08.09.09, 09:52
          niestety to jest dosc standardowa praktyka. nawiasem mowiac, juz ladnych pare
          lat temu byly badania jezyka press releases. okazalo sie ze zmienial sie tak,
          zeby dziennikarze mogli bez zmian umieszczac go w gazecie. innymi slowy, on jest
          pisany tak, zeby go kopiowac.
          • petrucchio Re: **** Hokus-pokus 10.09.09, 10:46
            dala.tata napisał:

            > innymi slowy, on jest pisany tak, zeby go kopiowac.

            Innymi słowy, stał się skutecznym autoreplikatorem. Jedyna znacząca
            mutacja, jaka w nim zachodzi, to sygnaturka "autora" :)
      • bret.2 Re: Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 08.09.09, 20:25
        to jak Określisz strony świata lecąc samolotem nad Antarktyda, żeby się nie zgubić?
        • stefan4 Re: Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 08.09.09, 21:16
          bret.2:
          > to jak Określisz strony świata lecąc samolotem nad Antarktyda, żeby się nie zgubić?

          Tak jak wszędzie. Określenia kierunku ,,na wschód'' czy ,,na południe'' mają swoje zwykłe znaczenie wszędzie poza samym biegunem. Ja się czepiam tylko terminów określających miejsce, takich jak ,,Antarktyda wschodnia'', bo one są tak samo umowne jak termin ,,półkula wschodnia''. Dla kogo wschodnia, dla kogo zachodnia...

          Oczywiście w tym Twoim samolocie nie będę leciał na wschód, bo po co mam zataczać kręgi. Polecę na skróty, czyli po ortodromie
          • bret.2 Re: Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 09.09.09, 23:32
            Nie lepiej skozaczyć z urządzeń pokładowych nastawionych na biegun magnetyczny i sztuczny horyzont ? Ale Masz racje to na jedno wyjdzie.Ja z tym pytanie tez dostosowałem się do lekkości dyskusji.
            • stefan4 Re: Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 10.09.09, 00:07
              bret.2:
              > Nie lepiej skozaczyć z urządzeń pokładowych nastawionych na biegun magnetyczny
              > i sztuczny horyzont ?

              Co to znaczy ,,skozaczyć''?

              Kompas magnetyczny nie jest najlepszym przewodnikiem po okolicach podbiegunowych
              • kornel-1 O wariowaniu 10.09.09, 10:22
                stefan4 napisał:

                > Kompas magnetyczny nie jest najlepszym przewodnikiem po okolicach podbiegunowych - deklinacja jest zwariowana.

                Dość popularne jest wyobrażenie, że na biegunie magnetycznym (niektórzy sądzą, że geograficznym) kompas kręci się w kółko.
                Chyba tak jednak nie jest. O ile nikt i nic nie rusza kompasem. Co innego zmiany obserwowane w ciągu doby. Na stronie
                Geomagnetism Daily Movement of the North Magnetic Pole
                jest mowa o 80-kilometrowym owalu, który każdego dnia zakreśla biegun magnetyczny (północny). Jeśli więc znajdziemy się wewnątrz takiego owalu, to - jak sądzę - igła kompasu zakreśli 360o w ciągu doby. Niezły zawrót głowy ;-)
                Skoki położenia igły magnetycznej mogą być wypadkową tarcia i chwilowych zmian sił pola magnetycznego spowodowanych głównie aktywnością Słońca. W tym sensie kompas w okolicach podbiegunowych wariuje.

                Natomiast średnie położenie bieguna nie ulega gwałtownym zmianom. Wędruje on ponoć 15 km/rok. Roczna zmiana deklinacji dla punktu Range A, jeśli wierzyć kalkulatorowi NOAA to 8 minut. To zaskakująco mało, jeśli popatrzeć na szybko zmieniającą się mapkę Earth Magnetic Field Declination.

                Nie znam się na nawigacji wg kompasu. Przypomina mi się natomiast kabina Arktosa z przymocowaną obok busoli siekierą, która miała zapewnić kompensację dewiacji.

                Kornel
                • stefan4 Re: O wariowaniu 10.09.09, 18:15
                  kornel-1:
                  > Dość popularne jest wyobrażenie, że na biegunie magnetycznym (niektórzy sądzą,
                  > że geograficznym) kompas kręci się w kółko.

                  (:-)

                  Piszac o zwariowanej deklinacji nie to miałem na myśli, i nie dobowe ruchy bieguna magnetycznego, o których nie wiedziałem (dziękuję Ci za tą wiedzę). Chodzi tylko o ten lot samolotem Breta.2. W naszych stronach poprawka na deklinację zmienia sie w trakcie kilkugodzinnego lotu ledwie zauważalnie; a czym bliżej bieguna magnetycznego, tym szybciej.

                  Deklinacja to jest kątowa odległość między kierunkiem prosto na biegun geograficzny a kierunkiem prosto na biegun magnetyczny. Oczywiście zależy ona od położenia obserwatora na kuli ziemskiej. Przy nawigacji jachtem w umiarkowanych szerokościach geograficznych wystarczy pamiętać, żeby do wskazań kompasu zawsze dodawać kilka stopni; ile
              • bret.2 Re: Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 10.09.09, 13:34
                Ha,ha,ha,uśmiałem się sam z siebie z tym skozaczeniem oczywiście skorzystać.Byłem już bardzo zmęczony i senny, a chciałem się odezwać. Oczywiście się Domyśliłeś.A chodziło mi trochę z wojskowego punktu widzenia o ucieczkę z dywersyfikacja danych, poza to"oko cyklonu" w sensie geograficznym jaki jest biegun geograficzny.No i ewentualne ingerencyjne zakłócenia GPS.
              • bret.2 Re: Najspokojniejsze miejsce na Ziemi 10.09.09, 13:41
                no i pisałem już ze to było trochę przekorne żartobliwe pytanie.Ale Ty jak zawsze skrupulatny, dokładny.Podziwiam.
    • pensioner63 Podróże po Antarktydzie 08.09.09, 01:47
      Z tego co wiem obecnie ludzie latają samolotami nad Antarktydą aby dotrzeć w
      pożądane miejsce. Tylko pierwsi podróżnicy podróżowali uzywając psich
      zaprzęgów lub pieszo. Również są używane specjalne samochody na olbrzymich
      oponach. Polemizuję tutaj ze zdaniem z artykułu mówiącym, że "trzeba trzeba
      pokonać ponad 3200 km po śniegu i lodzie".

      Z informacji pl.wikipedia.org/wiki/Antarktyda_Zachodnia wynika, że
      Antarktyda Zachodnia jest to ta część Antarktydy, która leży wokół południka
      przechodzącego przez Amerykę Płn.
      Antarktyda Wschodnia jest ta część Antarktydy, która leży wokół południka
      przechodzącego przez Indie i Rosję. Myślę, że zgadza się to z naszym potocznym
      rozumieniem, że Rosja jest na wschodzie, a USA i Kanada na zachodzie.
      • stefan4 Kierunki na Antarktydzie 08.09.09, 10:21
        pensioner63:
        > Z informacji pl.wikipedia.org/wiki/Antarktyda_Zachodnia wynika, że
        > Antarktyda Zachodnia jest to ta część Antarktydy, która leży wokół południka
        > przechodzącego przez Amerykę Płn.
        > Antarktyda Wschodnia jest ta część Antarktydy, która leży wokół południka
        > przechodzącego przez Indie i Rosję. Myślę, że zgadza się to z naszym potocznym
        > rozumieniem, że Rosja jest na wschodzie, a USA i Kanada na zachodzie.

        Zajrzyj, proszę, tutaj i sprawdź, kto jest na wschodzie a kto na zachodzie... ,,Nasze potoczne rozumienie'' jest regionalne, lokalne.

        Panuje u nas zwyczaj (nie wiem jak w Chinach) przedstawiania Antarktydy z Morzem Berlingshausena po lewej a z morzem Rossa na dole. Myślę, że terminologia ,,wschód-zachód'' bierze się z tego zwyczaju. Ale wtedy mniej mylące byłoby mówienie ,,Antarktyda prawa'' niż ,,Antarktyda Wschodnia''
        • kornel-1 Re: Kierunki na Antarktydzie 08.09.09, 10:33
          stefan4 napisał:

          > ,,Nasze potoczne rozumienie'' jest regionalne, lokalne.

          Niewątpliwie!
          Zarówno mieszkańcy Państwa Środka, jak i mieszkańcy Warszawy patrzą w szczególny sposób na okolice ;-)

          > Panuje u nas zwyczaj (nie wiem jak w Chinach) przedstawiania Antarktydy
          > z Morzem Berlingshausena po lewej a z morzem Rossa na dole. Myślę, że terminologia
          > ,,wschód-zachód'' bierze się z tego zwyczaju. Ale wtedy mniej mylące byłoby
          > mówienie ,,Antarktyda prawa'' niż ,,Antarktyda Wschodnia''


          Ależ nie!
          Antarktyda Wschodnia leży na półkuli wschodniej.
          Antarktyda Zachodnia leży na półkuli zachodniej.

          Prościej nie można :-p

          k.
          • maruda.r Re: Kierunki na Antarktydzie 08.09.09, 14:33
            kornel-1 napisał:

            > Ależ nie!
            > Antarktyda Wschodnia leży na półkuli wschodniej.
            > Antarktyda Zachodnia leży na półkuli zachodniej.
            >
            > Prościej nie można :-p

            *****************************

            Ale jak staniesz na samym biegunie, to gdzie się nie obrócisz - wszędzie północ. ;)
      • kornel-1 Re: Podróże po Antarktydzie 08.09.09, 11:21
        pensioner63 napisał:
        > Polemizuję tutaj ze zdaniem z artykułu mówiącym, że "trzeba trzeba
        > pokonać ponad 3200 km po śniegu i lodzie".


        Z Prydz Bay do Ridge A jest w linii prostej 1350 km (po śniegu i lodzie). 3200 kilometrów to odległość (przeliczona odważnie przez tot/bsz) z Półwyspu Antarktycznego do Ridge A. Piszą o tym w Ridge A: How to get there.

        k.
    • ekofanka ciekawe jak długo... 08.09.09, 09:28
      Ciekawe też jak wpłynie na nie globalne ocieplenie. Jak długo przetrwa tam śnieg i lód? Podobno niewielkie zmiany temperatury na Ziemi wywołują katastrofalne skutki i paradoksalnie ocieplenie moźe być przyczyną zlodowacenia...
      Ciekawe rzeczy o skutkach ocieplenia można znaleźć w publikacjach krajowych na www.chronmyklimat.pl/
      • trener44 Re: ciekawe jak długo... 08.09.09, 09:51
        Na tej stronie, to akurat niczego sensownego dowiedziec sie nie mozna. Rownie
        dobrze mozna polecic strone chronmymarsa.pl czy chronmyslonce.pl


        TReneR
    • kornel-1 **** Czary-mary 08.09.09, 10:10
      Uważny czytelnik, który rzucił okiem na linkowany przeze mnie artykuł w The Daily Telegraph (Scientists discover calmest place on earth) z pewnością zauważył interesującą rzecz.
      Miejsce, które naukowcy wybrali na obserwatorium astronomiczne znajduje się w dolinie! Tak tak, Pomruku! Nie dziw się.

      W brytyjskim artykule czytamy o paśmie wznoszącym się na 13.000 stóp (3962 m) n.p.m. Zaś pap, wom przepisując bezmyślnie słowa tot/bsz z Naukowcy odkryli najspokojniejsze miejsce na Ziemi z serwisu Nauka w Polsce piszą o miejscu znajdującym się na płaskowyżu wznoszącym się na wysokość 4053 m (13.300 stóp) n.p.m.:
      "Scientists have discovered the calmest place on earth - a 13,000ft ridge"
      "To miejsce położone na wysokogórskim płaskowyżu (4053 m n.p.m.)"

      Żartuję. To jedynie dziennikarska niestaranność. Ale idąc tropem tych wysokości dotarłem (co prawda bez psiego zaprzęgu) do źródła, czyli artykułu Where Is the Best Site on Earth? Domes A, B, C, and F, and Ridges A and B zamieszczonego w Publications of the Astronomical Society of the Pacific. I tu znajduje się wyjaśnienie sprawy.

      Nikt nie "odkrywał" Ridge A! Po prostu astronomowie poszukiwali odpowiedniego miejsca na budowę obserwatorium i rozważali różne lokalizacje w Wschodniej Antarktydzie. Dokonali analizy atrakcyjności 6 miejsc, biorąc pod uwagę istotne z punktu widzenia pomiarów i obserwacji czynniki (temperaturę, opady, ruch powietrza, grubość warstwy granicznej*, przezroczystość powietrza, wilgotność powietrza, zachmurzenie, zakłócenia w oświetleniu).
      Jako najlepsze zaproponowali punkt Ridge A, miejsce położone w pobliżu Dome A. Wcześniej astronomowie nie brali tego położenia pod uwagę. Lokalizacja punktu oznaczonego jako Ridge A to: 81.5◦S 73.5◦E i wysokość 4053 m n.p.m.(wysokość określona przed 2001 rokiem). Jest położone o 30 metrów niżej niż Dome A, znajduje się na stosunkowo płaskim terenie, i ma m.in mniejsze zachmurzenie i lepsze warunki wilgotność/tło IR. Miejsce zwane Dome F według wcześniejszych badań (2006) było określonae jako najspokojniejsze miejscem spośród analizowanych. Cytuję: "Dome F offers the most quiescent conditions, followed by Dome A/Ridge B, and then Dome C.". Niestety emisja auroralna w punkcie Dome F jest fatalna. Z bieżącej analizy natomiast wynika, że pod wieloma względami najlepszy jest punkt Dome A.
      Pod wieloma - ale nie wszystkimi! Rychło się okazało - i to zasługa autorów, że jeszcze lepsze jest miejsce oddalone od niego o 144 kilometry płaskie miejsce nazwane roboczo Ridge A.
      Ostatecznie dokonując wieloczynnikowej analizy autorzy publikacji zaproponowali jako optymalna - lokalizację Ridge A.
      W tym sensie "odkryli" to miejsce.

      Ot i cała tajemnica.

      Pozostaje jeszcze jedna kwestia: czy człowiek tam był? Z artykułu to bezpośrednio nie wynika. W każdym razie nie wyczytałem w nim informacji o ekspedycji, która by przeprowadzała pomiary w punkcie Ridge A. Analizy wykonywano na podstawie map i dostępnych danych klimatycznych (głównie pomiary satelitarne). Należy cały czas pamiętać, że zdecydowana większość powierzchni Antarktydy nie została nigdy dotknięta ludzką stopą. Kilkadziesiąt kilometrów od Ridge A znajduje się automatyczna stacja badawcza, tak więc człowiek był w pobliżu tego niewysokiego pasma.



      Kornel

      PS.
      */ Grubość warstwy granicznej jest istotna, gdyż teleskop pracujący w pasmie widzialnym lub w bliskiej podczerwieni musi być zlokalizowany powyżej warstwy granicznej (albo trzeba stosować adaptacyjny system optyczny warstwy granicznej (GLAO).
      • kornel-1 Where is the best site on Earth? (full text) 08.09.09, 11:27
        Link do oryginalnego artykułu (full text, pdf): Where is the best site on Earth? Domes A, B, C and F, and Ridges A and B.

        k.
    • pensioner63 Ile czasu trwa noc na Ridge A? 08.09.09, 11:59
      Ciekaw jestem ile czasu trwa ciemna noc w tym najspokojniejszym miejscu na
      Antarktydzie? Taka noc gdy można korzystać z tego teleskopu. Jego koszt ma być
      ze sto razy mniejszy niż Hubble teleskop.
      • faolitarna Re: Ile czasu trwa noc na Ridge A? 08.09.09, 18:21
        To jest około 80 stopnia szerokości południowej. Co daje około 4
        miesięcy nocy.

        Koszt na pewno nie będzie "sto razy mniejszy", gdyż mimo łatwiejszego
        transportu nadal bedzie to drogie urządzenie. Będzie też wymagał
        częstego doglądania, Antarktyda moze przyponać przestrzeń kosmiczną,
        ale jednak tak pusta nie jest.
Pełna wersja