Pytanie do Pań i nie tylko....

15.10.09, 16:05
Witam
Ostatnio czytałem taki artykuł na temat problemów z jakimi borykają się
samotne kobiety i nie tylko mianowicie "Mąż do prac domowych". Chodzi tu o tak
zwaną "złota rączkę" potrafiącą naprawić praktycznie wszystko. Co o tym Panie
sądzicie. Czy ktoś taki przydałby się od czasu do czasu w Waszym życiu?
Mam nadzieją że pytanie będzie potraktowane poważnie i bez żadnych głupich
podtekstów.
Pozdrawiam
    • bomblina Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 15.10.09, 19:04
      Hm...to faktycznie poważna sprawa.
      Wiele z nas ,kobiet,nie daje rady z pracami "męskimi" w domu.Czasami nawet mając
      męża,narzeczonego ,czy partnera musimy prosić kogoś o pomoc bo oni też się nie
      znają...bądź nie potrafią wszystkiego zrobić.
      Wtedy pozostaje poprosić kogoś-kolegę,sąsiada,kuzyna...itp.
      Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale to chyba autoreklama "męża do wynajęcia do
      prac domowych".
      Ja znalazłam sposób-nauczyłam się tego co mój mąż nie potrafi czy nie chce
      zrobić i robię sama,nie lubię się prosić a tak mam już ,od ręki zrobione,a wbrew
      pozorom przybicie gwoździa czy inne męskie rzeczy są tak naprawdę łatwe i nie
      wymagają specjalnych umiejętności:)
      • fred1979 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 16.10.09, 15:11
        Tak Bomblina masz rację.Zastanawiałem się nad takim interesem.Tylko jeśli
        większość kobiet jest tak zaradna jak Ty to będzie ciężko z tego wyżyć:)W każdym
        razie dzięki za odp...:)
    • iskierka43 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 15.10.09, 23:19
      Myślę,że z tym problemem borykają się nie tylko samotne panie:-)Fakt
      posiadania męża czy partnera nie zawsze ściaga nam z ramion cięzar
      prac domowych typowo męskich,niestety.No i nie każdy facet to złota
      rączka.Ja obserwuję dziwną prawidłowość,mianowicie nawet męzczyzna
      radzący sobie z opisywanymi sprawami "lubi" jak sie go do
      uprzykrzenia o nie prosi i przypomina.Często kobiety kosztuje to
      tyle nerwów,że summa summarum i tak kończy się na sprowadzeniu
      fachowca i zapłaceniu za naprawę.
      • oryginal23 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 16.10.09, 23:04
        A ja szukam pani ze złotą rączką.(nawet dwiema)
        23.
        • fred1979 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 17.10.09, 11:46
          Nie umiesz czytać? Chyba że masz zamiar robić z siebie pośmiewisko....
          • pietnacha40 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 21.10.09, 19:08
            Uważam,że to dobry pomysł.I ja bym tu widziała pełen zakres pomocy -
            od malowania,po zawieszenie plakatu.A nawet sprzątanie.Posiadanie
            męża niczego nie załatwia.W końcu ja nie upiekę każdego ciasta,a
            facet też może nie potrafić powiesić półki - jego prawo.Tyle,że żeby
            taką firmę utrzymać,nie mogę sobie wyobrazić kosztów.W końcu w
            usługę wchodzi dojazd,podatek.
            • fred1979 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 22.10.09, 18:11
              Myślę że na początek można byłoby potraktować to jako dodatkowe zajęcie:)
              • iskierka43 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 27.10.09, 11:42
                Zostaw jakieś namiary na siebie ( mail,telefon).Na razie nie
                potrzebuję złotej rączki,ale gdyby zaistniała taka
                koniecznosć,dobrze mieć dodatkową furtkę w tej kwestii.Na mojego
                męża też to dobrze podziała.Jak zacznie płacić za coś,co sam potrafi
                i mógłby zrobić,może na przyszłość nie będę musiała błagać o
                zawieszenie obrazka na żelbetonowej ścianie:-):-)
                • fred1979 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 03.11.09, 20:24
                  Podaje mail,gdyż zważywszy na występujące na forum osobniki dziwnej natury
                  obawiam się o swój telefon:)

                  gizmo782@interia.pl

                  Pozdrawiam szczególnie Panią od gniazdka:)
                  • pietnacha40 masz wiadomość :) n/t 04.11.09, 19:48

                    • fred1979 Re: masz wiadomość :) n/t 04.11.09, 20:27
                      masz odp. na wiadomość:)
    • alexandrapp Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 03.11.09, 08:50
      Fredzie to że by się przydał to nie znaczy że taki istnieje. A jak istnieją to
      jest ich niewiele i są już zajęci :P. Oj przydałby się przydał. Choć ja tak
      naprawdę dużych wymagań nie mam. Miałam dość samodzielnego podpinania akmulatora
      do prostownika - kupiłam nowy. Kontakt często wyrywał się ze ściany - włożyłam
      przedłużacz i się trzyma. Tak można by wymieniać tysiące rzeczy.

    • fred1979 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 18.11.09, 16:10
      POnawiam temat
      Pozdrawiam
      • iskierka43 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 18.11.09, 17:27
        ja sie odezwe w przyszłym tygodniu.Niestety choroba mnie trzyma
        mocno:-(
        • fred1979 Re: Pytanie do Pań i nie tylko.... 19.11.09, 15:32
          To jakaś masakra....wszyscy chorują.Córa już 3 tydzień się męczy,a mnie zaczyna
          coś skręcać:(

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja