marek7302
06.11.09, 21:06
Witam,
Oddałem do fotonetu filmy do wywołania, skanowania i wypalenia na
płycie i niby nic specjalnego poza tym, że dostałem nieswoje
zdjęcia...moje z kolei zostały gdzieś w świat wysłane i po 2 dniach
się odnalazły...gdzie i w jakich rękach przebywały, tego niestety
nie wiem..
ale ku przestrodze - w fotonecie nie znają słowa "przepraszam", a w
ramach przewrotnie rozumianej uprzejmości dla poszkodowanego klienta
zaproponowano mi...kupienie odbitek z moich filmów za połowę ceny,
notabene odbitek, których nie zamawiałem...
niestety to monopolista z dobrą ceną w okolicy, ale w takich
sytuacjach nie polecam...