idiotyczne nawyki w niektórych sklepikach

24.01.10, 18:59
mróz trzyma ostro, a właściciele niektórych sklepików w pobliżu tyskiego AZetu
(na miejscu dawnych straganów) nie pozwalają zamykać drzwi. Biedne dziewczyny
pracujące za parę groszy, ubrane są po uszy i trzęsą się. Śmiesznie i zarazem
żałośnie to wygląda. Pazerni sklepikarze myślą ,że w ten sposób podwoją
obroty, lecz klienci omijają zimne sklepy.
Pełna wersja